VI SA/Wa 2264/17

WyrokWSA w Warszawie2018-10-18

Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Małgorzata Grzelak, Aneta Lemiesz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wcześniejsze używanie przez przedsiębiorcę oznaczenia w ramach swojej firmy, które jest tożsame lub podobne do zgłaszanego później znaku towarowego, stanowi podstawę do odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy lub do jego unieważnienia na podstawie art. 131 ust. 1 pkt 1 Prawa własności przemysłowej?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że samo istnienie wcześniejszej firmy przedsiębiorcy nie jest wystarczającą przesłanką do unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, jeśli znak ten jest tożsamy z jego firmą. Kluczowe jest faktyczne, rzeczywiste używanie oznaczenia w obrocie gospodarczym z pierwszeństwem przed innymi oraz ryzyko pomyłki. W sytuacji, gdy uprawniony do znaku towarowego używał oznaczenia w swojej firmie na długo przed zgłoszeniem znaku przez skarżącego, a zakresy działalności były tożsame, zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. jest bezzasadny. Sąd oddalił również zarzut zgłoszenia znaku w złej wierze, uznając, że skarżący nie wykazał, iż zgłoszenie miało na celu wyłącznie represjonowanie konkurenta, a nie faktyczne używanie znaku.
Stan faktyczny
A. L. wniósł skargę na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej, która oddaliła jego sprzeciw w sprawie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy przyznany A. S. A. L. twierdził, że znak towarowy narusza jego prawo do firmy, które powstało wcześniej, oraz że został zgłoszony w złej wierze. Urząd Patentowy uznał, że A. S. używał oznaczenie podobne do znaku towarowego w swojej firmie na długo przed rozpoczęciem działalności przez A. L., a zakresy działalności stron były tożsame. Sąd administracyjny rozpoznał skargę, oceniając legalność decyzji Urzędu Patentowego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędziowie Sędzia WSA Małgorzata Grzelak (spr.) Sędzia WSA Aneta Lemiesz Protokolant sekr. sąd. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 października 2018 r. sprawy ze skargi A. L. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] czerwca 2017 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę A. L., prowadzący działalność gospodarczą pod firmą [...] z siedzibą w [...], reprezentowany przez rzecznika patentowego, wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (WSA) skargę na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z [...] czerwca 2017 r. Nr [...] oddalającą sprzeciw w sprawie o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy [...] o numerze [...] udzielonego na rzecz A. S. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą P.H.U. [...] A. S. z siedzibą w [...], wszczętej na skutek sprzeciwu uznanego za bezzasadny, wniesionego przez A. L. oraz rozstrzygającą o kosztach przyznanych od skarżącego na rzecz uprawnionego A. S.. Powyższa decyzja została wydana na podstawie art. 131 ust. 1 pkt 1 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 w związku z art. 246 i art. 247 ust. 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 roku Prawo własności przemysłowej (t.j.: Dz. U. 2013 r., poz. 1410 ze zm., dalej pwp) oraz art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. Do wydania powyższej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy. Sporny znak towarowy "[...]" został zgłoszony do ochrony [...] stycznia 2014 r. (data pierwszeństwa) i dlatego powinien być oceniony w świetle przepisów ustawy p.w.p. Sprzeciw wniósł A. L. prowadzący działalność gospodarczą pod firmą [...] A. L.. Ostateczne podstawy sprzeciwu wniesionego w terminie o jakim mowa w art. 246 p.w.p. to art.: 1) 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia których używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich oraz 2) art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. w myśl którego nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, jeżeli zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony. Według Urzędu Patentowego prowadzenie działalności gospodarczej przez wnoszącego sprzeciw od grudnia 2011 r. nie może prowadzić do uwzględnienia zarzutu z art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Trzeba bowiem mieć na uwadze m. in., że w świetle ustalonego stanu faktycznego uprawniony do znaku spornego – Pan A. S. rozpoczął działalność gospodarczą z wykorzystaniem wyróżniającego i indywidualnego elementu [...] jako części swojej firmy na 10 lat wcześniej bo już od listopada 2002 r. niż wnoszący sprzeciw → co jest bezsporne. Wnoszący sprzeciw – Pan A. L. rozpoczął działalność gospodarczą z końcem 2011 r. i kontynuował ją, kiedy uprawniony zgłosił znak towarowy [...] do ochrony w Urzędzie Patentowym ([...] stycznia 2014 r.). Według Urzędu Patentowego zakresy działalności stron, jak i zakres ochrony spornego znaku były zasadniczo tożsame i pokrywały się. Urząd Patentowy nie podzielił poglądu wnoszącego sprzeciw (skarżącego) że zakres działalności gospodarczej i kwestia ochrony firmy wynika z zakresu zadeklarowanego i ujawnionego we właściwych rejestrach (CEDIG) ale podstawowym kryterium kolizji nazwy i znaku jest faktyczne, długotrwałe używanie nazwy w obrocie. Zakres działania wynika nie z samego wpisu ale faktycznego (rzeczywistego) używania znaku w obrocie gospodarczym. Według organu ustalone okoliczności faktyczne wskazują, że działalność obydwu stron, tożsama przedmiotowo i terytorialnie, pokrywała się z zakresem udzielonej ochrony na sporny znak. Tym samym, fakt prowadzenia działalności gospodarczej przez uprawnionego pod nazwą [...] wcześniej od rozpoczęcia takiej działalności przez wnoszącego sprzeciw czyni zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. bezzasadnym. Bowiem fakt rozpoczęcia działalności gospodarczej przez podmiot wnoszący sprzeciw, który wykorzystał istniejącą już cudzą nazwę przed zgłoszeniem znaku towarowego nie może dla uprawnionego – w tym przypadku A. S. – powodować negatywnych skutków prawnych. Na poparcie swojego stanowiska organ przytoczył orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego. Konkludując Urząd Patentowy stwierdził, że uzyskane przez A. S. prawo ochronne na sporny znak [...] nie mogło wkraczać w prawa osób trzecich. Urząd Patentowy, niezależnie od powyższego, podzielił stanowisko Sądu Polubownego do spraw Domen Internetowych zaprezentowane w wyroku z [...] czerwca 2016 r. sygn. akt [...], który został wydany w sporze między stronami. Sąd Polubowny wskazał w tym wyroku, że "Podobieństwo znaku towarowego [...] i nazwy Domeny, którą wykorzystuje pozwany dla oznaczania i reklamowania swojej działalności handlowej nie budzi wątpliwości. Nazwa Domeny, podobnie jak nazwa przedsiębiorstwa pozwanego, została celowo wybrana ta, aby kojarzyła się blisko z przedsiębiorstwem powoda. Należy zauważyć, że przedsiębiorstwo pozwanego od momentu założenia ściśle współpracowało z powodem, prowadziło szereg wspólnych przedsięwzięć (np. wspólny katalog cennikowy). Co więcej, samo zestawienie słów w nazwie Domeny (i przedsiębiorstwa pozwanego) wskazuje, że przedsiębiorstwo to jest pochodną przedsiębiorstwa powoda. (...) Jest prawdopodobne, że w świadomości klientów utrwaliło się przekonanie (do pewnego momentu - słuszne) o związku przedsiębiorstw pozwanego i powoda. W sytuacji kiedy związek taki przestał istnieć, wyeliminowanie ryzyka konfuzji wymagało podjęcia przez pozwanego, który wchodził na rynek później i jako współpracownik powoda, bardziej wyrazistych działań zmierzających do odróżnienia jego działalności od działalności powoda niż tylko wprowadzenie innej szaty graficznej stron internetowych lokalizowanych w Domenie". Według organu wybór nazwy [...] nie był zatem przypadkowy i służył określonym celom gospodarczym związanym i mający sens tylko we współpracy z uprawnionym, a więc podmiotem który używał nazwy [...] wcześniej. W kontekście powyższych ustaleń bez znaczenia pozostaje okoliczność czy wnoszący sprzeciw kiedykolwiek oświadczył, że rezygnuje z używania nazwy [...] dla prowadzonej działalności gospodarczej, a co za tym idzie bez znaczenia pozostaje wiarygodność zeznań świadków przesłuchiwanych na tę okoliczność. Niezależnie zresztą od pewnych rozbieżności w zeznaniach składanych nie tylko przed Urzędem Patentowym, na co wskazywał wnoszący sprzeciw, pobrzmiewa z nich przekonanie świadków (powołanych na wniosek uprawnionego) że uprawniony miał zaprzestać stosowania nazwy [...] w prowadzonej działalności. Informacje te nie miały jednak wpływu na przedmiotowe rozstrzygnięcie. Zdaniem Urzędu Patentowego, w niniejszej sprawie nie znajdowały również zastosowania przepisy art. 131 ust. 5 p.w.p., który służy uprawnionemu do prawa ochronnego na znak towarowy do obrony przed zarzutem naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. W rozpoznawanej sprawie uprawniony bowiem używał sporne oznaczenie zawierające element słowny [...] wcześniej niż wnoszący sprzeciw a konflikt między stronami istniał na długo przed udzieleniem prawa ochronnego, jednakże nie odnosił się on do sporów w zakresie prawa do nazwy (firmy). Nadto żadna ze stron nie wystąpiła do sądu z ustaleniem, który z podmiotów jest uprawniony do nazwy [...], która jest elementem spornego znaku. Kolegium Orzekające nie podzieliło także zarzutu wnoszącego sprzeciw o zgłoszeniu znaku towarowego w złej wierze. Pomimo bowiem przywołania obszernego orzecznictwa dotyczącego złej wiary, orzecznictwo to nie odnosi się do okoliczności niniejszej sprawy. Niewątpliwie zarówno doktryna jak i orzecznictwo wskazuje, że zła wiara zgłaszającego znak towarowy obejmuje wszelkie przypadki nieuczciwego zgłaszania znaków towarowych oceniane w świetle obiektywnych zdarzeń. Zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze należy łączyć z zamiarem szkodzenia prawom lub godnym ochrony interesom uczestnika postępowania, które poprzez to zgłoszenie mogły zostać naruszone. Mając na uwadze domniemanie dobrej wiary wnioskodawca powinien zatem wykazać, że okoliczności istniejące w dacie zgłoszenia znaku towarowego lub istniejące przed powyższą datą dowodzą, że uprawniony działał w złej wierze. Organ podkreślił, że w okolicznościach niniejszej sprawy skoro uprawniony wcześniej prowadził rzeczywistą działalność gospodarczą w zakresie towarów wyznaczających zakres ochrony znaku towarowego, a znak ten jest tożsamy z jego firmą (lub istotną częścią), to nie można mówić o zgłoszeniu znaku towarowego w złej wierze. Przyjęcie złej wiary uprawnionego byłoby możliwe w przypadku wykazania, że zgłoszenie dotyczyło cudzego znaku. W niniejszej sprawie nie miało to miejsca. Oznaczenie [...] było konsekwentnie używane i jako element firmy i jako oznaczenie widniejące np. na wystawianych przez uprawnionego fakturach. Nie było zatem oznaczeniem zgłoszonym w innym celu niż jego używanie. Fakt, że zgłoszenie znaku towarowego miało miejsce gdy strony zerwały współpracę a uprawniony był już w tym momencie konkurentem wnoszącego sprzeciw, zabiegającym o potencjalnie tego samego klienta, nie dowodzi złej wiary. Również fakt, że uprawniony postanowił po wielu latach zgłosić znak towarowy do ochrony może dowodzić braku rozeznania przedsiębiorcy w zakresie możliwości uzyskania skutecznego instrumentu ochrony w postaci prawa ochronnego na znak towarowy lub jego mobilizacji w sytuacji, gdy już dostrzegał wkraczanie w jego prawa przez inne podmioty, także wcześniej mu znane. Zdaniem Urzędu Patentowego nie wskazuje to jeszcze na złą wiarę zwłaszcza gdy uprawniony wiedział, że przysługuje mu prawo wcześniejsze względem pozostałych uczestników obrotu wynikające z posługiwania się swoją firmą. Nie sposób zresztą wykazywać złą wiarę tylko tym, że uprawniony zgłosił swój znak relatywnie późno albo też, że o zamiarze zgłoszenia znaku towarowego nie powiadomił o tym wnoszącego sprzeciw. Udzielanie informacji konkurencji o zamierzonych działaniach prawnych byłoby w tych okolicznościach nieracjonalnie, zwłaszcza, że konkurent (w tym przypadku wnoszący sprzeciw) mógł ubiec uprawnionego pierwszeństwie zgłoszenia i co najmniej utrudnić starania o uzyskanie prawa ochronnego. W powyższym kontekście nie może także dziwić, że wezwania o zaniechanie naruszeń skierowane do wnoszącego sprzeciw miały miejsce po zgłoszeniu spornego znaku towarowego do ochrony. Prawidłowość zgłoszenia znaku towarowego nie może także podważać podnoszone istnienie "szczególnego zaufania" między stronami. Zerwanie współpracy przez strony spowodowało, że strony te stały się konkurentami, a powstała później firma powinna liczyć się z możliwością pełniejszego zabezpieczenia swych praw przez podmiot stosując oznaczenie [...] wcześniej. Na marginesie należy zauważyć, także w kontekście zarzutu złej wiary, że uprawniony zgłosił znak towarowy [...], nie zaś [...]. Bezpośrednie odwołanie się zatem do treści znaku towarowego do swojej firmy (nie zaś przedsiębiorstwa wnoszącego sprzeciw) jest oczywiste. W konsekwencji Kolegium Orzekające uznało, że sporny znak towarowy spełniał ustawowe warunki udzielenia prawa ochronnego wskazane w niniejszym postępowaniu, a przedmiotowy sprzeciw należało oddalić. Uzasadniając swoje stanowisko w przedmiocie zgłoszonych wniosków dowodowych, Kolegium Orzekające stwierdziło, że oddala wnioski wnoszącego sprzeciw o przesłuchanie świadków (konkretnie wymienionych w tych wnioskach) z tego powodu, że: 1) w niniejszej sprawie okoliczności dotyczące momentu rozpoczęcia działalności gospodarczej przez wnoszącego sprzeciw oraz wiedzy uprawnionego w tym zakresie były bezsporne. Natomiast okoliczności dotyczące kont bankowych i upoważnień nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. 2) okoliczności dotyczące powstania, opłacenia i ewentualnych praw do katalogu firmowego lub jego części nie dotyczyły i nie miały wpływu na warunki udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Współpraca stron była natomiast, jak wskazano powyżej, bezsporna. Zakresy prowadzonej działalności możliwe były do ustalenia na podstawie załączonych do akt faktur oraz korespondencji mailowej. 3) dowody na okoliczność poosiadania wspólnego magazynu oraz na okoliczność zmian dotyczących miejsca tego magazynu, co najwyżej potwierdzałyby bezsporny fakt współpracy stron po założeniu działalności gospodarczej przez wnoszącego sprzeciw. 4) zeznania na okoliczność, że wnoszący sprzeciw jest znany w Polsce ze sprzedaży krat pomostowych - wyrobów hutniczych, cieszy się uznaniem wielu klientów i dostawców. Powyższe okoliczności pozostawały bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy i nie były kwestionowane. Skoro wnoszący sprzeciw zajmował się sprzedażą wyrobów hutniczych, to tym samym znany był wśród klientów których pozyskał. Natomiast dobra opinia przedsiębiorcy jest standardem w prowadzeniu działalności gospodarczej i warunkuje jej dalszy byt. Jednakże sama w sobie zwłaszcza w świetle okoliczności niniejszej sprawy, pozostawała bez wpływu na podniesione w sprawie zarzuty. 5) zeznania na okoliczność nakłaniania jednego z pracowników przez uprawnionego do spornego znaku do składania fałszywych zeznań nie miały wpływu na przedmiotowe rozstrzygnięcie. Oddalając natomiast wnioski dowodowe uprawnionego stwierdziło, że: 1) bez wpływu na oceny zgłoszenia przez A. S. spornego znaku do ochrony są zeznania świadka na okoliczność szkód jakie wnoszący sprzeciw wyrządził świadkowi (osobie trzeciej) i na okoliczność zakończenia współpracy między nimi. 2) odnośnie do zeznań wnioskowanego świadka na okoliczność pierwszeństwa w prowadzeniu działalności, większego doświadczenia i rozpoznawania rynku oraz pomocy wnoszącego sprzeciw przy rozwożeniu towarów Kolegium wskazało, że wcześniejsze prowadzenie działalności przez uprawnionego do prawa ochronnego na sporny znak towarowy było bezsporne, skoro strona przeciwna już w sprzeciwie oświadczyła, że zanim rozpoczęła prowadzenie działalności gospodarczej była pracownikiem uprawnionego. Pozostałe okoliczności nie miały znaczenia dla sprawy. 3) zeznania na okoliczność warunków korzystania przez strony z konta w serwisie allegro.pl mogły jedynie świadczyć o współpracy stron, co było bezsporne w sprawie. Kolegium Orzekające oddaliło wnioski o przesłuchanie uprawnionego i wnoszącego sprzeciw, gdyż strony nie wykazały, że po wyczerpania środków dowodowych lub z powodu ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Zarówno pełnomocnicy stron jak wnoszący sprzeciw brali udział w prowadzonych rozprawach. W toku postępowania pełnomocnicy stron składali pisma procesowe oraz wypowiadali się na rozprawie. Nie istniały zaś żadne przyczyny, dla których można byłoby uznać, że zgromadzony w aktach sprawy materiał dowodowy był niewystarczający dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy lub też, że oświadczenia stron zawarte w pismach procesowych wymagały uzupełnienia lub dodatkowego wyjaśnienia. Organ administracji prowadząc postępowanie powinien natomiast podejmować tylko te czynności, które są niezbędne do załatwienia sprawy. Orzekając w przedmiocie zwrotu kosztów postępowania, Kolegium Orzekające Urzędu Patentowego uznało za zasadne przyznanie uprawnionemu jako stronie wygrywającej, kwotę w wysokości 2560,98 zł (słownie: dwa tysiące pięćset sześćdziesiąt złotych dziewięćdziesiąt osiem groszy) tytułem zwrotu kosztów postępowania w sprawie. Powyższa kwota ustalona została na podstawie przedstawionego na rozprawie w dniu [...] czerwca 2017 r. spisu kosztów i obejmuje: kwotę 1680 zł stanowiącą równowartość stawki minimalnej określonej w § 8 ust. 1 pkt 19 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r. poz. 1800 ze zm.), kwotę 17 zł jako opłatę skarbową od udzielonego w sprawie pełnomocnictwa, kwotę 833,98 zł tytułem zwrotu kosztów przejazdu pełnomocnika na rozprawy oraz kwotę 30 zł stanowiącej koszt wysyłanej w sprawie korespondencji. Jednocześnie Kolegium Orzekające oddaliło wniosek uprawnionego o zwrot kosztów postępowania uwzględniający sześciokrotność stawki minimalnej określonej w ww. rozporządzeniu oraz zwrot opłaty za przejazd autostradą na odcinku Łódź - Warszawa i Warszawa - Łódź. Przedmiotowa sprawa nie miała charakteru skomplikowanego ani też, z punktu widzenia wypracowanego orzecznictwa, nie byłą sprawą nietypową. Ilość zorganizowanych w toku postępowania rozpraw związana było nie tyle ze złożonością sprawy, lecz usterkami formalnymi (brak poświadczenia dowodów przez pełnomocników za zgodność z oryginałem) lub składaniem pism procesowych dopiero na rozprawie lub tuż przed terminem rozprawy. Na obszerność akt miała natomiast wpływ praktyka stron składania wielokrotnie tych samych, wybranych dowodów oraz składania i uzasadniania wniosków dowodowych, które nie mogły mieć wpływu na ocenę ustawowych warunków udzielenia prawa ochronnego. Z kolei żądanie zwrotu opłaty za przejazd autostradą na odcinku Łódź - Warszawa i Warszawa - Łódź należało uznać za niezasadne z uwagi na brak opłat na powyższym odcinku. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na powyższą decyzję A. L. (skarżący) zarzucił: I. naruszenie prawa materialnego, a mianowicie: 1. art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., polegające na jego błędnej wykładni, tj. przyjęciu, iż wcześniejsze niż zgłoszenie znaku towarowego prawo do firmy Skarżącego wynikające z wpisu do CEIDG i zakresu prowadzonej działalności nie stanowi wystarczającej podstawy dla uznania istnienia wcześniejszego prawa majątkowego po stronie Skarżącego w rozumieniu tego przepisu, które w konsekwencji skutkowało wadliwym brakiem jego zastosowania w przedmiotowej sprawie; 2. art. 131 ust 2 pkt. 1 pwp, polegające na błędnej ocenie przesłanki działania w złej wierze Uprawnionego do znaku towarowego, na który udzielono prawo ochronne, które w konsekwencji skutkowało wadliwym brakiem zastosowania wskazanego przepisu w przedmiotowej sprawie; 3. naruszenia norm prawa procesowego – przepisów Kodeksu Postępowania Administracyjnego, dalej "kpa" tj. art. 7, 77 §1, 80 i 107 §3 kpa poprzez brak podjęcia wszelkich czynności niezbędnych do wyjaśnienia stanu rzeczy, niedostateczne wyjaśnienie okoliczności sprawy, poprzez brak wyczerpującego zebrania oraz rozpatrzenie całego materiału dowodowego, brak odniesienia się do wszystkich zarzutów zgłoszonych przez stronę skarżącą, poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, przyjęcie dowolnej oceny dowodów w wyniku braku rozpatrzenia całego materiału dowodowego i nieprawidłowym uzasadnieniu decyzji w tym zakresie. Wskazując na powyższe zarzuty, wniósł o: 1) uchylenie zaskarżonej decyzji w całości 2) zasądzenie na rzecz strony skarżącej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego. W uzasadnieniu skargi A. L. wskazał, że w toku procedury przedłożył bogaty materiał dowodowy w postaci faktur, katalogów, wydruków korespondencji elektronicznej, dokumentacji w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej, i wzajemnych relacji z Uprawionym. W sprawie zostali także przesłuchani świadkowie, potwierdzający zawarte w aktach sprawy okoliczności. Skarżący podniósł, iż nie zgadza się zarówno z treścią rozstrzygnięcia organu jak i jego uzasadnieniem. Według A. L. decyzja została wydana z naruszeniem przepisów postępowania w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy, jak również z naruszeniem przepisów prawa materialnego polegającym na błędnej wykładni i niewłaściwym zastosowaniu art. 131 ust 1 pkt 1 pwp oraz z art. 131 ust 2 pkt 1 pwp, co w konsekwencji doprowadziło do wydania decyzji nie odpowiadającej prawu i zasługującej na uchylenie. W ocenie Skarżącego Urząd Patentowy dokonał błędnej, rozszerzającej wykładni art. 131 ust. 1 pkt 1 pwp, która to wykładnia skutkowała poczynaniem wadliwych ustaleń faktycznych i prawnych w sprawie i skutkowała uznaniem, iż brak jest podstaw do unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy [...][...], korzystający z późniejszego pierwszeństwa niż prawo do firmy [...] A. L.. Według skarżącego, wykładnia językowa wskazanego przepisu nakazuje uznać, że Urząd Patentowy zobowiązany jest do oceny kolizyjności dwóch praw: a) wcześniejszego osobistego lub majątkowego do b) późniejszego oznaczenia zgłoszonego, jako znak towarowy. Przepis ten nie zawiera żadnych dodatkowych przesłanek, które wyłączałyby jego zastosowanie w sytuacji, gdy podmiot ubiegający się o prawo ochronne posiada inne prawa. Wobec powyższego, Urząd Patentowy powinien zweryfikować prawidłowość udzielenia ochrony na kwestionowany znak towarowy w świetle wcześniejszego pierwszeństwa firmy Skarżącego, a nie innych okoliczności, których nie sposób doszukać się w tym przepisie, zwłaszcza, że ocena kolizji praw pomiędzy firmami Skarżącego i uczestnika postępowania należy do kompetencji sądu cywilnego. Rejestracja znaku towarowego, odpowiadającego oznaczeniu innego przedsiębiorstwa, używanemu przez nie przed zarejestrowaniem znaku, narusza dobra osobiste tego przedsiębiorstwa. Ingerencja w sferę dóbr osobistych, może nastąpić także w przypadku wykorzystania części tej nazwy, jeżeli jest to część spełniająca w sposób wystarczający funkcję indywidualizującą danego przedsiębiorcę, umożliwiającą jego jednoznaczną identyfikację i odróżnianie od innych podmiotów. W przypadku kolizji między nazwą przedsiębiorcy a zarejestrowanym z późniejszym pierwszeństwem znakiem towarowym priorytet przyznaje się prawu powstałemu wcześniej. Rejestracja znaku towarowego [...] nr [...] narusza dyspozycję art. 131 ust 1 pkt 1 pwp, bowiem warstwa brzmieniowa przedmiotowego znaku jest tożsama z nazwą skarżącego tj. [...] A. L., funkcjonującą na rynku w zakresie pokrywającym się z oznaczeniem [...][...] przed datą pierwszeństwa przedmiotowego znaku. Urząd Patentowy dokonując oceny sprawy wskazał, że nie jest możliwe zawężenie oceny zarzutu naruszenia prawa do firmy [...] A. L. do ustalenia czasu założenia działalności gospodarczej wnoszącego sprzeciw (i faktycznego jej wszczęcia i prowadzenia) oraz zgłoszenia spornego znaku towarowego (które nastąpiło niewątpliwie później). Skarżący nie zgadza się z interpretacją Urzędu Patentowego, że nie można pominąć faktu, iż uprawniony rozpoczął działalność gospodarczą z wykorzystaniem elementu [...] jako części swojej firmy P.H.U [...] A. S. wcześniej niż wnoszący sprzeciw, a element tej jest tożsamy ze spornym znakiem towarowym, a także stanowi w firmie uprawnionego element wyróżniający i indywidualizujący go w obrocie. Z powyższego wynika, zdaniem skarżącego, że Urząd Patentowy nie tylko zastosował do sprawy przesłanki, które nie są przewidziane w art. 131 ust. 1 pkt. 1 pwp ale nadto odmówił wcześniejszej od znaku towarowego firmie Skarżącego ochrony. Skoro bowiem Urząd Patentowy jest władny na podstawie ww. przepisu dokonywać oceny innych niż znak towarowy praw uprawnionego ochrona wcześniejszych od znaku praw osobistych czy majątkowych staje się iluzoryczna. Ponadto, organ na stronie 14/22 zaskarżonej decyzji jednoznacznie wypowiedział się w zakresie przedłożonego do akt sprawy materiału dowodowego, wskazując, że "załączone do akt sprawy dowody wskazują, że z chwilą założenia przez wnoszącego sprzeciw działalności gospodarczej zakres prowadzonych działalności się pokrywał". Organ przytoczył symbolikę identyfikującą dowody na tę okoliczność wedle, której Uprawniony i Skarżący dokonywali przed datą pierwszeństwa przedmiotowego znaku wzajemnych sprzedaży i odsprzedaży towarów takich jak stopnie ocynkowane, kraty pomostowe, uchwyty - łączniki, śruby, nakrętki, podkładki, płaskowniki i pręty. Okoliczność rzeczywistego funkcjonowania w obrocie gospodarczym w/w zakresie handlu towarami potwierdziły także zeznania świadków, pracowników Uprawnionego, prywatnie kolegów Skarżącego. Organ uznał, że oba podmioty są konkurencyjne względem siebie i funkcjonują na tym samym obszarze, zachodzi tożsamość przedmiotowa i terytorialna, pokrywająca się z zakresem udzielonej ochrony spornego znaku towarowego. W konsekwencji, zdaniem Skarżącego, organ w sposób niewłaściwy dokonał subsumpcji wadliwie wyłożonej normy prawa materialnego, organ nie będąc uprawnionym rozstrzygnął, komu przedmiotowe prawo osobiste przysługuje, wskazując iż pierwszeństwo do nazwy firmy [...] przysługuje Uprawnionemu A. S., przed Skarżącym A. L.. Organ całkowicie pominął okoliczności, że takie rozstrzygnięcie jest sprzeczne z założeniem ustawodawcy i poglądami nauki prawa i może wprowadzić w błąd klientów. W podsumowaniu rozważań skarżący stwierdził, że organ powinien dokonać oceny dat pierwszeństwa przedmiotowego prawa i prawa do firmy wykazanego przez Skarżącego. Skarżący legitymuje się datą wcześniejszą, potwierdzającą rzeczywiste używanie firmy zawierającej sporny element [...], trwającą od 7 grudnia 2011r. przed datą pierwszeństwa spornego prawa [...] stycznia 2014r. Organ w zakresie swoich kompetencji powinien zestawić te daty i ocenić kolizję praw a nie poszukiwać innych jeszcze okoliczności mających de facto wyłączyć możliwość kwestionowania formalnego prawa do znaku towarowego mimo istnienia wcześniejszego prawa do firmy. W niniejszej sprawie nie miało to miejsca. W ocenie Skarżącego zatem kolizja tych dwóch dat przesądza o istnieniu przesłanki uzasadniającej wadliwość i w konsekwencji unieważnienie prawa do znaku [...] nr [...]. Uzasadniając zarzut naruszenia art. 131 ust. 2 pkt 1 pwp (zła wiara) skarżący stwierdził, że w przedmiotowej sprawie wykazał, że zgłaszając sporny znak uprawniony wiedział, że znak ten zawiera element [...], który to element występuje w znaku towarowym Skarżącego, w jego domenie internetowej, używany jest od wielu lat w działalności handlowej gdzie identyfikowany jest pod tym konkretnym oznaczeniem. Znamiennym dowodem na tę okoliczność jest katalog z 2013r. gdzie w zakładce kontakty umieszczono obok siebie trzy podmioty w tym firmę Skarżącego i Uprawnionego. Katalogi te kierowane były do tej samej grupy konsumentów. Wspólny obrót towarami potwierdza także dokumentacja handlowa złożona do akt sprawy. Do czasu sporu Uprawniony nie starała się uzyskać praw wyłącznych do znaku [...], nie było bowiem konkurenta, strony współpracowały w zgodzie, co było na rękę Uprawnionemu. Dopiero w momencie zaistnienia sporu dokonał on zgłoszenia znaku do ochrony, uzyskując narzędzie represji w stosunku do swojego dawnego współpracownika. Wedle przedłożonego do akt sprawy materiału dowodowego, w tym także zeznań świadków jednoznacznie można odnieść wrażenie, że celem Uprawnionego inicjującego postępowanie zgłoszeniowe przed Urzędem Patentowym RP nie było uzyskanie jedynie praw wyłącznych do oznaczenia, ale uzyskanie instrumentu prawnego do uniemożliwienia działalności byłemu koledze, współpracownikowi. Uprawniony inicjuje postępowanie zgłoszeniowe przed Urzędem Patentowym RP w dniu [...] stycznia 2014r. pół roku po spotkaniu i rozstaniu się ze współpracownikiem. Kolejno niezwłocznie po publikacji w [...], wysyła listy ostrzegawcze z dnia 12 maja 2014r., 7 lipca 2015r., 12 maja 2016r., w których żąda zaprzestania używania nazwy [...], wiedząc jednocześnie, że zaprzestanie tego używania wiąże się z przejęciem klienteli konkurenta. Kolejno w dniu 1 września 2015r., sygn. akt: [...], Uprawniony wniósł pozew do Sądu polubownego ds. Domen Internetowych przy Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji, którego niekorzystne rozstrzygnięcie skutkowało rozwiązaniem umowy NASK z Wnioskodawcą w zakresie domeny www.andpolbis.pl. Kolejnymi działaniami Uprawnionego był pozew o ochronę dóbr osobistych z dnia 02.02.2016r., sygn. akt [...], wniesiony do Sądu Okręgowego w [...], i pozew o zakazanie czynów nieuczciwej konkurencji i ochronę praw do znaku towarowego z dnia 25.05.2016 r., sygn. akt: [...], wniesiony do Sądu Okręgowego w [...]. Skarżący A. L. wskazał, że w niniejszej sprawie niewątpliwe jest to, że Uprawniony uzyskał prawo dla celów prawnego represjonowania swojego dawnego współpracownika, przejęcia jego klienteli, ugruntowania wśród klientów swojej pozycji nadrzędnej w stosunku do Skarżącego, pasożytując na wspólnym dorobku obu konkurentów. Uzasadniając natomiast zarzut naruszenia przepisów prawa procesowego tj. art. 7, 77 oraz 80 kpa skarżący wskazał, że: 1. Urząd Patentowy w wydanej decyzji nie dokonał wyczerpującej oceny materiału dowodowego w zakresie oceny nabytej przez Skarżącego prawa do firmy z elementem słownym [...]. 2. Urząd Patentowy w wydanej decyzji dokonał niewłaściwej wykładni art. 131 ust 1 pkt 1 pwp. rozszerzając uzyskane uprawnienie wedle prawa ochronnego [...], poza datę jego pierwszeństwa, przyjmując że prawo to jest kontynuacją praw wcześniejszych, w tym prawa do firmy Uprawnionego [...] A. S., oraz nieformalnych praw wynikających z wcześniejszego używania tożsamego oznaczenia. 3. Urząd Patentowy nie dokonał właściwej oceny przesłanki koniecznej dla zastosowania art. 131 ust 1 pkt 1 pwp, nie konfrontując ze sobą dat pierwszeństwa uznanych jako tożsame praw do firmy [...] A. L. i pierwszeństwa do prawa ochronnego [...]. 4. Urząd Patentowy w sposób niewłaściwy dokonał oceny materiału dowodowego w zakresie art. 131 ust 2 pkt 1 pwp, nie analizując sytuacji prawnej Skarżącego w kontekście powstałego prawa ochronnego [...]. Organ nie dokonał oceny zmiany sytuacji prawnej Skarżącego w zakresie przed datą pierwszeństwa prawa [...] i po dacie tegoż pierwszeństwa. Przedmiotowe prawo będące w istocie instrumentem prawnej represji wobec Skarżącego zostało uzyskane w celu pogorszenia pozycji gospodarczej Skarżącego. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy wniósł o oddalenie wniesionego środka zaskarżenia i podtrzymał stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Na wstępie należy stwierdzić (co nie było kwestionowane przez skarżącego), że prawidłowo organ uznał, iż sprzeciw został wniesiony w terminie o którym mowa w art. 246 ustawy Prawa własności przemysłowej (p.w.p.), tj. w ciągu sześciu miesięcy od opublikowania w Wiadomościach Urzędu Patentowego informacji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowny [...] na rzecz A. S. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą P.H.U. [...] A. S. (uprawniony). Jak bowiem wynika z akt sprawy, opublikowanie informacji w WUP nastąpiło 30 listopada 2015 r. ([...]) a sprzeciw wniesiono 26 lutego 2015 r. Tym samym, zgodnie z art. 246 p.w.p. wnoszący sprzeciw A. L. nie musiał wykazywać interesu prawnego we wszczęciu tego postępowania. Prawidłowo też przyjęto, że ze względu na datę zgłoszenia spornego znaku do ochrony ([...] stycznia 2014 r.) ustawowe warunki wymagane do udzielenia tego prawa powinny być oceniane według przepisów p.w.p. (art. 315 ust. 3 p.w.p.). Trafnie też organ uznał, że ostateczne podstawy sprzeciwu stanowiły przepisy art. 131 ust, 1 pkt 1 p.w.p. oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. a Urząd Patentowy był związany wskazanymi podstawami sprzeciwu. Przepisy te stanowiły merytoryczną podstawę oceny podniesionych zarzutów. Zgodnie z treścią art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, których używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich. Wnoszący sprzeciw w tej sprawie przywołał ww. podstawę prawną podnosząc zarzut naruszenia prawa do firmy. Spośród praw o charakterze osobistym, o których mowa w art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., należy wyróżnić dobra osobiste w rozumieniu art. 23 k.c. Ustanowioną we wskazanym przepisie zasadę cywilnoprawnej ochrony dóbr osobistych, niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach, należy odnosić - na podstawie art. 43 k.c. - także do osób prawnych, jednostek nieposiadających osobowości prawnej oraz spółek cywilnych, a także osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą. Zgodnie z art. 434 k.c. firmą osoby fizycznej jest jej imię i nazwisko. Nie wyklucza to włączenia do firmy pseudonimu lub określeń wskazujących na przedmiot działalności przedsiębiorcy, miejsce jej prowadzenia oraz innych określeń dowolnie obranych. Prawidłowe jest stanowisko Urzędu Patentowego, że wyłączność prawa do nazwy (firmy) nie jest zupełna. Jej granice wyznacza zasięg (terytorialny, przedmiotowy) faktycznej działalności używającego nazwy. Tylko w tych granicach może dojść do kolizji pomiędzy identycznymi lub podobnymi: nazwą i znakiem towarowym. Na gruncie niniejszej sprawy jest bezsporne między stronami, że wnoszący sprzeciw rozpoczął działalność gospodarczą z końcem 2011 r. i kontynuował ją kiedy uprawniony zgłosił w dniu [...] stycznia 2014 r. znak towarowy [...] do ochrony w Urzędzie Patentowym. Bezspornym jednak było także to, że już przed rozpoczęciem działalności gospodarczej przez wnoszącego sprzeciw, uprawniony do prawa ochronnego prowadził przez wiele lat działalność gospodarczą wykorzystując w swej formie oznaczenie [...].Od 2 listopada 2002 r. zakresy działalności stron jak i zakres ochrony spornego znaku towarowego były zasadniczo tożsame i pokrywały się. Skarżący, powołując się na wykładnię językową przepisu art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. wskazuje, że przepis ten nie zawiera żadnych dodatkowych przesłanek, które uniemożliwiałyby jego zastosowanie w sytuacji wykazania istnienia wcześniejszego (względem prawa ochronnego na znak towarowy) prawa majątkowego i osobistego. Uważa, że już sama "kolizja tych dwóch dat (zaistnienia firmy skarżącego i zgłoszenia spornego znaku towarowego) przesądza o istnieniu przesłanki uzasadniającej wadliwość i w konsekwencji unieważnienie prawa do znaku [...] za nr [...]. To stanowisko skarżącego należy uznać za błędne. O ile prawdziwe jest zdanie, że podmiot, któremu przysługuje prawo do nazwy, jako prawo podmiotowe korzysta z ochrony wynikającej z art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., a znak towarowy, który to prawo narusza nie powinien być zarejestrowany, bądź w przypadku udzielenia prawa ochronnego na taki znak Urząd Patentowy powinien je unieważnić, o tyle nie jest trafny wniosek wyprowadzony przez skarżącego, że sama kolizja dwóch dat zaistnienia firmy wnoszącego sprzeciw i zgłoszenie spornego znaku do ochrony stanowi przesłankę uzasadniającą wadliwość i w konsekwencji unieważnienie prawa do znaku [...]. Zgodnie z art. 5 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (u.z.n.t.) przedmiotem ochrony może być m. in. nazwa pod którą prowadzi działalność osoba fizyczna. Jest również jasne, że wybrany symbol musi wykazywać zdatność do odróżniania. Nabycie prawa do ochrony wyłączności używania wskazanych oznaczeń następuje przez ich rzeczywiste używanie w obrocie z pierwszeństwem przed innymi. Ten kto pierwszy używa oznaczenia przedsiębiorstwa nabywa prawo do jego ochrony przed używaniem takiego samego lub podobnego oznaczenia przez innych uczestników obrotu, zwłaszcza konkurentów. Prawnymi przesłankami odmowy są więc w istocie pierwszeństwo rzeczywistego używania i ryzyko pomyłki. Z pewnością nie można utożsamiać pierwszeństwa używania z pierwszeństwem wpisu do regestru (CEDIG) lub z samym wpisem. Chodzi o to, kto pierwszy uczynił użytek z oznaczenia w celu umożliwienia innym uczestnikom rynku, zwłaszcza klienteli, zapoznania się z tym oznaczeniem jako symbolem przedsiębiorstwa i utrwalenia w jej świadomości asocjacji między oznaczeniem i przedsiębiorstwem uprawnionego (v. Urszula Promińska, Firma przedsiębiorcy a oznaczenie przedsiębiorstwa /w:/ Księga Pamiątkowa 80-lecie (...)) Dla oceny pierwszeństwa rzeczywistego używania znaczenie mają przede wszystkim okoliczności faktyczne, a nie data rejestracji firmy. Nie można jej lekceważyć, ale z pewnością nie można jej przypisać znaczenia nadrzędnego, przesądzającego o rzeczywistym używaniu i o pierwszeństwie. Takie stanowisko odnośnie do rozumienia używania firmy uwzględnia drugą kumulatywną przesłankę ochrony, jaką jest ryzyko pomyłki, które może powstać, gdy inny podmiot używa takiego samego oznaczenia (nazwy pod którą prowadzi działalność gospodarczą). Należy w tym miejscu zaakcentować, że nazwa pod którą prowadzi działalność gospodarczą wnoszący sprzeciw ([...]) nie jest identyczna ze spornym znakiem towarowym [...]. Uwzględniając zatem, że blisko 10 lat przed rejestracją znaku towarowego na rzecz wnoszącego sprzeciw ([...] A. L.) uprawniony do spornego znaku używał w obrocie gospodarczym w sposób rzeczywisty dystynktywny element spornego oznaczenia [...] w nazwie swojej firmy "PHU [...] A. S." za prawidłową należy uznać konkluzję Urzędu Patentowego, że powyższe ustalenie czyni zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. bezzasadnym. Za nietrafny należy uznać również zarzut skargi naruszenia art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Treść uzasadnienia zaskarżonej decyzji w żaden sposób nie sprzeciwia się przedstawionemu w skardze orzecznictwu, które w ogólności definiuje i odwołuje się do przypadków zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze. Jednakże także i w tym przypadku ugruntowane stanowisko dotyczące zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze nie zostało odniesione przez skarżącego do okoliczności niniejszej sprawy. W żaden bowiem sposób skarżący nie dowiódł, (a tym samym nie obalił domniemania dobrej wiary) że zgłoszenie znaku towarowego dokonane zostało nie w celu używania znaku, lecz w celu "przejęcia jego klienteli" oraz "ugruntowania wśród klientów swojej pozycji nadrzędnej w stosunku do Skarżącego, pasożytując na wspólnym dorobku obu konkurentów". Rozważania i wnioski Urzędu Patentowego w tym zakresie WSA uznaje za trafne. Stanowisko organu zostało przedstawione w sposób jasny z powołaniem się na poglądy doktryny i judykatury, które Sąd podziela w całości i przyjmuje za własne. Dalsza część skargi, poświęcona zarzutom naruszenia przepisów postępowania, nie zawiera precyzyjnej argumentacji odnoszącej się do rzekomych zaniedbań organu w zakresie prowadzonego postępowania. W szczególności skarżący nie wyjaśnił, dlaczego twierdzi, że Urząd Patentowy w przedmiotowym postępowaniu nie rozpatrzył i nie ocenił całości materiału dowodowego, nie wskazał które to dowody miał Urząd pominąć i jakie miało to znaczenie dla przedmiotowego rozstrzygnięcia. Skarżący nie sprecyzował zarzutu dokonania przez organ ustaleń faktycznych w sposób dowolny, a także nie wyjaśnił na czym miałoby polegać uchybienie zasadzie prawdy obiektywnej w zakończonym postępowaniu spornym. W ocenie Sądu organ w sposób nienaruszający przepisów ustalił stan faktyczny sprawy czemu dał wyraz w treści zaskarżonej decyzji, która spełnia warunki z art. 107 k.p.a. Podsumowując należy stwierdzić, że zaskarżona decyzja jest zgodna z prawem a zarzuty skargi są nieuzasadnione. Mając na uwadze powyższe skargę należało oddalić na podstawie art. 151 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło