II SA/Bd 464/18
WyrokWSA w Bydgoszczy2018-11-21
Skład orzekający: Joanna Brzezińska, Jerzy Bortkiewicz, Katarzyna Korycka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy funkcjonariusz Policji, który podczas wyprowadzania osoby zatrzymanej do toalety i powrotu z niej, ograniczył się jedynie do obserwacji tej osoby i zapytania, czy posiada przy sobie niebezpieczne przedmioty, wypełnił obowiązek "sprawdzenia" osoby zatrzymanej zgodnie z § 21 ust. 1 pkt 2 zarządzenia nr 130 Komendanta Głównego Policji?Ratio decidendi
Obowiązek "sprawdzenia" osoby zatrzymanej po opuszczeniu przez nią pokoju i po powrocie do niego, zgodnie z § 21 ust. 1 pkt 2 zarządzenia nr 130 KGP, wymaga podjęcia czynności wykraczających poza samą obserwację, takich jak fizyczny kontakt z zatrzymanym (przeszukanie, sprawdzenie kieszeni, obmacanie odzieży), mających na celu stwierdzenie posiadania zabronionych przedmiotów i ich odebranie. Samo zapytanie osoby zatrzymanej i jej obserwacja nie wypełniają znamion tego obowiązku.Stan faktyczny
Funkcjonariusz Policji, sierż. szt. P. P., został obwiniony o naruszenie dyscypliny służbowej poprzez nieprawidłowe sprawdzenie osoby zatrzymanej A. C. po jego powrocie z łazienki. W wyniku tego u zatrzymanego ujawniono przedmioty stanowiące zagrożenie. Postępowanie dyscyplinarne zakończyło się uznaniem winy i odstąpieniem od ukarania. Funkcjonariusz wniósł odwołanie, a następnie skargę do sądu administracyjnego, kwestionując ustalenia faktyczne i prawne organów dyscyplinarnych.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Joanna Brzezińska Sędziowie sędzia WSA Jerzy Bortkiewicz (spr.) asesor WSA Katarzyna Korycka Protokolant asystent sędziego Jacek Grzegorzewski po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 21 listopada 2018 r. sprawy ze skargi P. P. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w B. z dnia [...] lutego 2018 r. nr [...] w przedmiocie przewinienia dyscyplinarnego oddala skargę.
Komendant Miejski Policji we [...] orzeczeniem nr [...] z dnia [...] stycznia 2018 r., na podstawie art. 135j ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 2067 - zwanej dalej: "ustawą"), po dokonaniu oceny materiału dowodowego zebranego w postępowaniu dyscyplinarnym przeciwko skarżącemu - sierż. szt. P. P. (skarżącemu) - referentowi Zespołu - Pomieszczenie dla Osób Zatrzymanych Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji we [...], obwinionemu o to, że: w dniu [...] sierpnia 2017 r. o godz. 7:00 w trakcie pełnienia służby jako dyżurny zmiany w Pomieszczeniach dla Osób Zatrzymanych Komendy Miejskiej Policji we [...] przy ul. [...] naruszył dyscyplinę służbową w ten sposób, iż po opuszczeniu pokoju, a następnie po powrocie do pokoju z łazienki A. C., wykonał czynność jego sprawdzenia w sposób nieprawidłowy, wskutek czego dopuścił do posiadania przez wymienionego przedmiotów, które stanowiły zagrożenie dla porządku i bezpieczeństwa w pomieszczeniu, tj.: klucze, agrafka, szklana lufka i 43 monet, tj. o czyn z art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy, w związku z § 21 ust. 1 pkt 2 Zarządzenia nr 130 Komendanta Głównego Policji z dnia 7 sierpnia 2012 r. w sprawie metod i form wykonywania zadań w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych lub doprowadzonych w celu wytrzeźwienia (Dz. Urz. KGP z 2012 r. poz. 42 ze zm. - zwanego dalej: "zarządzeniem"), orzekł o uznaniu winnym i odstąpił od ukarania.
Powyższe rozstrzygnięcie organ oparł o następujące ustalenia i rozważania:
Komendant Miejski Policji we [...] postanowieniem nr [...] z dnia [...] listopada 2017 r. wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciwko skarżącemu. Przesłuchany w dniu [...] listopada 2017 r. obwiniony treść zarzutu zrozumiał, ale nie przyznał się do jego popełnienia. Wyjaśnił cyt. "Nie przyznaję się ponieważ ja dokonałem sprawdzenia prawidłowo. A. C. o godz. 07:00 nie posiadał przy sobie niebezpiecznych przedmiotów, których posiadanie w pomieszczeniu jest zabronione". Na pytanie, gdzie posiadał przedmioty, które ujawnił S. D., obwiniony odpowiedział "Nie wiem, gdzie posiadał te przedmioty. Według mnie mogły być w pokoju. Mogły być pod kocem lub poduszką. Nikt nie jest w stanie stwierdzić, czy podczas jak zatrzymany leży na łóżku i przykryty jest kocem, to co on tam robi. Czy np. nie wyjmuje z kieszeni przedmioty te i chowa pod materac lub pod poduszkę. Jeśli takowe przedmioty A. C. posiadał w pokoju, to znalazły się one tam dlatego, bo przyjmując go do PDOZ policjanci nieprawidłowo dokonali jego sprawdzenia". Na pytanie, dlaczego obwiniony twierdzi, że dokonał sprawdzenia A. C. prawidłowo przy jego wyjściu z pomieszczenia i po powrocie do pomieszczenia, obwiniony odpowiedział "Ja pytałem tego mężczyznę, czy posiada coś przy sobie. On powiedział, że nie posiada nic przy sobie. Twierdzę tak również dlatego, bo od momentu wyjścia z pokoju do momentu powrotu nad ww. prowadziłem bezpośredni kontakt wzrokowy".
Za zgodą Prokuratora Prokuratury Rejonowej we [...] do akt postępowania włączono, uzyskane w trybie art. 308 k.p.k., materiały śledztwa [...] w sprawie niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy Policji z Komendy Miejskiej Policji we [...] w związku z osadzeniem A. C. w Pomieszczeniach dla Osób Zatrzymanych Komendy Miejskiej Policji we [...] do sprawy [...] i pozostawieniem wymienionemu osadzonemu w pokoju zatrzymań przedmiotów w postaci szklanej lufki, agrafki, 3 sztuk kluczy i 43 sztuk monet, skutkujących działaniem na szkodę interesu publicznego w dniu [...] sierpnia 2017 r. we [...], tj. o czyn z art. 231 § 1 k.k. Powyższe śledztwo zostało umorzone, a zawiadomienie w tej sprawie dołączono do akt postępowania. Zgodnie z art. 132 ust. 4 ustawy o Policji, czyn stanowiący przewinienie dyscyplinarne, wypełniający jednocześnie znamiona przestępstwa lub wykroczenia albo przestępstwa skarbowego lub wykroczenia skarbowego, podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej niezależnie od odpowiedzialności karnej.
W toku postępowania przesłuchano policjantów, którzy dokonali zatrzymania w miejscu zamieszkania A. C. i doprowadzili go do Pomieszczenia dla Osób Zatrzymanych.
Przesłuchany w dniu [...] listopada 2017 r. S. D. zeznał, że pełniąc służbę z M. J. około godziny 13:00 w czasie jak wydawał obiad osobom umieszczonym w PDOZ i dokonywał kontroli osób umieszczonych w PDOZ ujawnił u jednego z nich przedmioty: agrafkę, szklaną lufkę, klucze oraz drobne monety. S. D. ocenił, że są to przedmioty niebezpieczne, ponieważ mogą zostać użyte powodując zagrożenie dla życia i zdrowia. Zeznał, że pamiętał, że większość tych przedmiotów zatrzymany miał w kieszeniach spodni. Możliwe, że miał też któryś z tych przedmiotów w swetrze, albo bluzie, którą miał na sobie. Zeznał, że jak otworzył drzwi do jego pomieszczenia, to mężczyzna albo wstał w tym momencie z łóżka, albo chodził po pokoju i świadek najprawdopodobniej usłyszał jakiś dziwny dźwięk dochodzący z jego ubrania. Wtedy zapytał go, co to za dźwięk. Mężczyzna wtedy sam wyjął z kieszeni jedną lub kilka z opisanych wyżej rzeczy i położył ją na stoliku na korytarzu przed pomieszczeniem.
Przesłuchany przez rzecznika dyscyplinarnego w dniu [...] listopada 2017 r. A. C. na okoliczność pobytu w PDOZ zeznał, że pamięta dzień w sierpniu kiedy został zatrzymany przez Policję. Pani kurator nakazała doprowadzić go przymusowo na badania psychiatryczne. Zatrzymali go policjanci w domu. Kiedy zaprowadzili go do aresztu na górę, to powiedzieli, żeby wszystko wyjął z kieszeni. Zeznał, że wyjął część rzeczy, które miał w jednej kieszeni i włożył je do worka. Według niego wcale go nie sprawdzali. Świadek wyjął część swoich rzeczy i włożył do worka. Potem ten wyższy policjant zaprowadził go do celi. W celi tej był 3 dni. Co godzina przychodził policjant i sprawdzał, czy wszystko w porządku. Na drugi dzień inny policjant przyniósł świadkowi obiad. Wtedy ten policjant zauważył, że ma coś w kieszeniach.
A. C. został ponownie przesłuchany przez rzecznika dyscyplinarnego w dniu [...] grudnia 2017 r. Zeznał wówczas, że pamięta swoje zatrzymanie na koniec sierpnia br. Był zatrzymany w areszcie. Na pytanie rzecznika odpowiedział, że nie ukrył żadnych przedmiotów specjalnie. Wszystko co miał, to miał włożone do kieszeni spodni, albo w kieszonce koszuli z przodu. Jak wychodził do łazienki, to nic nie zostawił w pokoju. Wszystko to co miał, zabierał ze sobą. Nic nie chował pod materac, ani pod koc.
Wcześniej A. C. został przesłuchany w trybie art. 308 k.p.k. w dniu [...] sierpnia 2017 r. bezpośrednio po ujawnieniu przedmiotów przez S. D.. Zeznał wówczas m.in., że nie zostały mu sprawdzone kieszenie, które sprawdzono dopiero w celi. Z tego co pamięta, to sprawdzono mu kieszenie wczoraj i dzisiaj. Wczoraj sprawdzali mu kieszenie policjanci na komendzie przed przyprowadzeniem do celi. Jak przyprowadzili go z komendy to nie był sprawdzany przed osadzeniem, nie rozbierano go. A. C. zeznał, że lufkę, pieniądze i klucze dopiero w dniu dzisiejszym (tj. [...] sierpnia 2017 r.) przy sprawdzeniu dokładnym policjanci mu zabrali i wsadzili do drugiego worka.
Zeznania policjantów złożone do postępowania dyscyplinarnego są zbieżne z zeznaniami złożonymi w trybie art. 308 k.p.k. do postępowania karnego oraz wyjaśnieniami zawartymi w notatkach służbowych pisanych celem wyjaśnienia zaistniałej sytuacji.
Świadek S. D. zeznał do postępowania karnego m.in. "(...)Podczas dokonywania kontroli osób zatrzymanych w PDOZ i wydania porcji obiadowych ujawniłem u zatrzymanego A. C. 43 monety, lufkę szklaną, agrafkę, klucze sztuk 3 (...)". Nadto ten sam świadek zeznał podczas kolejnego przesłuchania "(...)Ja wiem jedno, że gdy chciałem podać obiad zatrzymanemu on wstał z łóżka i coś zabrzęczało mu w kieszeniach. Ja zorientowałem się, że zatrzymany może posiadać przy sobie jakieś przedmioty. On nie powinien nic przy sobie posiadać zgodnie z przepisami".
Podsumowując ustalenia do postępowania organ zauważył, że obowiązek sprawdzenia osoby zatrzymanej po opuszczeniu przez nią pokoju i po powrocie do niego wynika z § 21 ust. 1 pkt 2 zarządzenia. Wyjaśnienie obwinionego, że A. C. udając się do łazienki nie posiadał przy sobie wskazanych w zarzucie przedmiotów nie zasługuje w ocenie organu na uwzględnienie. Przeczą temu przede wszystkim zeznania A. C. złożone do postępowania dyscyplinarnego oraz do postępowania karnego - bezpośrednio po ujawnieniu opisanych przedmiotów, w których stwierdził, że te rzeczy, które mu odebrano, miał w kieszeni w koszuli pod swetrem i najprawdopodobniej ten, który go sprawdzał ich nie zauważył. Ponadto A. C. zeznał do postępowania dyscyplinarnego, że nie ukrył żadnych przedmiotów specjalnie. Jak wychodził do łazienki, to nic nie zostawił w pokoju. Wszystko to co miał, zabierał ze sobą. Nic nie chował pod materac, ani pod koc. Zeznał, że prawą rękę ma trochę sztywną. Nie może nią wykonywać wszystkich ruchów, bo w przeszłości miał złamany obojczyk. Zeznał, że na pewno jak był na Policji, to nic nie chował przed policjantami. Wszystkie rzeczy, które policjant znalazł u niego za drugim razem, cały czas miał przy sobie.
Fakt, iż A. C. był doprowadzany na badania do poradni zdrowia psychicznego, gdyż zgodnie z ustaleniami prokuratury dopuścił się przestępstwa oszustwa i nie stawia się na wezwania, nie przesądza, że jego zeznania są niewiarygodne.
Wyjaśnienie obwinionego, że A. C. mógł schować klucze, agrafkę, szklaną lufkę i 43 drobne monety pod kocem lub poduszką w pomieszczeniu nie zasługuje na uwzględnienie także z tego powodu, gdyż jest niezgodne z zasadami prawidłowego rozumowania oraz doświadczenia życiowego. A. C. przebywając w PDOZ trzymał prawą rękę ugiętą w stawie barkowym. Narzekał też na ból tej ręki. Na podstawie zapisu monitoringu należy stwierdzić, że większość czynności manualnych wykonywał jedną ręką. Z trudem siadał na łóżko i podnosił się z niego. A. C. obecnie jest 62-letnim mężczyzną.
Ponadto fakt, iż A. C. posiadał te przedmioty przy sobie wynika również bezpośrednio z zeznań S. D..
Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe ustalenia organ stwierdził, że A. C. nie schował opisanych, niewielkich rozmiarów przedmiotów pod kocem, a następnie ponownie włożył je do kieszeni spodni lub koszulki, kiedy ujawnił je S. D.. Gdyby jednak założyć, że A. C. przed wyjściem do łazienki pozostawił - tak jak chce obwiniony - w pomieszczeniu opisane przedmioty, wówczas należy stwierdzić, że skarżący nieskutecznie sprawdził pokój zatrzymanego. Przeprowadzanie kontroli osobistej osoby zatrzymanej, w tym również pokoi należy do zadań obwinionego wymienionych w jego karcie opisu stanowiska pracy. Natomiast o tym, iż obwiniony wykonał czynność sprawdzenia osoby nieprawidłowo, przesądza zapis monitoringu wizyjnego, z którego wynika, że A. C. wychodząc do łazienki, a następnie wracając z łazienki do pomieszczenia nawet na chwilę się nie zatrzymał. Wyjaśnienia w tym zakresie obwinionego, że pytał A. C., czy coś posiada przy sobie, a następnie, że "prowadził bezpośredni kontakt wzrokowy", nie zasługują na uwzględnienie. "Sprawdzenie" to badanie, kontrolowanie, ustalenie, czy coś jest prawidłowe. Chodzi więc o faktyczne czynności kontrolne mające na celu ujawnienie ewentualnych przedmiotów, które mogłyby być wyniesione z celi do łazienki i odwrotnie, to skontrolowanie stanu uniemożliwiającego wystąpienie nieprawidłowości, zdarzeń niepożądanych. Skoro zatem na policjanta nałożono taki obowiązek sprawdzenia, to winien on go wykonać pomimo tego, iż zarówno same pokoje umieszczonych, jak też toalety są pomieszczeniami często sprawdzanymi pod kątem występowania ewentualnych zagrożeń, a zatem pomimo szeroko stosowanych innych środków ostrożności. W zapisie monitoringu, poza kontaktem wzrokowym obwinionego z A. C., brak jest w tym zakresie czynności, które można byłoby nazwać czynnościami sprawdzenia.
Powoływanie się na fakt, iż to M. C. winien dokładnie sprawdzić A. C. przy przyjęciu do PDOZ nie zwalnia obwinionego z czynności sprawdzenia zatrzymanego po opuszczeniu przez niego pokoju i po powrocie do niego. Z kolei wskazanie obwinionego, że S. D. nie ujawnił wcześniej opisanych przedmiotów, a następnie uniknął odpowiedzialności dyscyplinarnej, nie zwalnia z odpowiedzialności dyscyplinarnej obwinionego.
Celem stanowiska służbowego, zawartym w karcie opisu stanowiska pracy obwinionego, jest kontrola zachowania się i systematyczny nadzór nad osobami zatrzymanymi w PDOZ, w tym zapewnienie bezpieczeństwa oraz utrzymanie porządku w PDOZ, poprzez m.in. sprawdzanie osób, aby nie dopuścić do wypadków nadzwyczajnych. W skutek nieprawidłowego wykonania czynności służbowej przez skarżącego, A. C. posiadał przedmioty, które stanowiły zagrożenie dla porządku i bezpieczeństwa w pomieszczeniu. Szklana lufka i agrafka posłużyć może do samookaleczenia się zatrzymanego. Natomiast monety i klucze mogą posłużyć zatrzymanemu do dokonania "połyków".
W myśl art 132 ust. 1 ustawy o Policji policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego m.in. na naruszeniu dyscypliny służbowej. Natomiast zgodnie z art. 132 ust. 3 pkt 2 wymienionej ustawy naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zaniechaniu czynności służbowej albo wykonaniu jej w sposób nieprawidłowy. Sytuacja, w której osoba zatrzymana posiada przy sobie w pomieszczeniu dla zatrzymanych agrafkę, klucze, szklaną lufkę do palenia papierosów oraz 43 drobne monety bezsprzecznie świadczy o nieprawidłowym wykonaniu czynności sprawdzenia.
Odnosząc się do kwestii zawinienia wskazać należy, że zgodnie z art. 132a pkt 1 ustawy o Policji, przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia na to się godzi. Z punktu 2 tego artykułu wynika, że przewinienie jest zawinione również wtedy, gdy policjant nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. Oceniając zachowanie obwinionego zasadnym jest stwierdzić, że zarzucane mu przewinienie dyscyplinarne obwiniony popełnił umyślnie, co najmniej w zamiarze ewentualnym. Dopuszczając się omawianych nieprawidłowych sprawdzeń w czasie pełnienia służby skarżący, co najmniej przewidywał, że jego postępowanie jest odstępstwem od wymaganego od niego zachowania, jest sprzeczne z obowiązkami określonymi w przepisach zarządzenia, a tym samym, że naraża się na odpowiedzialność dyscyplinarną i postępując w ten sposób godził się na to. Stopień winy ocenić należy jako nieznaczny.
Zgodnie z art. 134h ust. 1 ustawy o Policji, wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby.
W opisie czynu skarżącego nie dopatrzono się żadnych okoliczności mających wpływ na zaostrzenie, jak i na złagodzenie wymiaru kary. Podejmując rozstrzygnięcie uwzględniono nieznaczny stopień szkodliwości dla służby oraz dotychczasowy przebieg służby sierż. szt. P. P., który uzasadnia przypuszczenie, że pomimo odstąpienia od ukarania będzie on przestrzegał dyscypliny służbowej oraz zasad etyki zawodowej.
W odwołaniu od powyższej decyzji, skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i uznaniu go za niewinnego zarzucanego mu przewinienia. Wydanemu orzeczeniu zarzucił w szczególności:
- naruszenie art. 132 ust.3 pkt 2 ustawy o Policji poprzez uznanie, iż obwiniony w sposób nieprawidłowy dokonał sprawdzenia osoby zatrzymanej, podczas gdy w niniejszej sprawie przepis ten nie znajdował zastosowania,
- naruszenie art. 132 a ustawy o Policji poprzez uznanie, iż w niniejszej sprawie doszło do umyślnego zawinionego naruszenia dyscypliny służbowej w sytuacji gdy przepis ten nie znajduje zastosowania,
- naruszenie art. 135 g ust. 1 ustawy o Policji poprzez dokonanie oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego w sposób rażąco dowolny,
- naruszenie art. 135g ust. 2 ustawy o Policji poprzez niedokonanie rozstrzygnięcia niedających się usunąć wątpliwości na korzyść obwinionego,
- błąd w ustaleniach faktycznych polegający na uznaniu w nich, iż obwiniony nieprawidłowo dokonał sprawdzenia osoby zatrzymanej, podczas gdy do takich nieprawidłowości nie doszło,
- naruszenie art. 135h ust. 1 ustawy o Policji poprzez niezakończenie czynności dowodowych w terminie miesiąca od dnia wszczęcia postępowania, przy jednoczesnym braku posiadania postanowienia wyższego przełożonego dyscyplinarnego o przedłużeniu tego postępowania, do czego obliguje naruszona norma prawna,
- naruszenie art. 135e ust. 1,2 i 9 ustawy o Policji poprzez włączenie do akt niniejszego postępowania dyscyplinarnego akt innych postępowań dyscyplinarnych bez sporządzenia z tego protokołu/ notatki.
W uzasadnieniu odwołania wywodzono, że nie doszło do zawinienia i to umyślnego, wykonania czynności sprawdzenia osoby zatrzymanej w sposób nieprawidłowy. Wskazano, że postawiono mu zarzuty o to, iż w dniu [...] sierpnia 2017 r. o godz. 7.00 w trakcie pełnienia służby jako dyżurny zmiany w Pomieszczeniach dla Osób Zatrzymanych naruszył dyscyplinę służbową w ten sposób, że po opuszczeniu pokoju, a następnie po powrocie do pokoju z łazienki A. C., wykonał czynność jego sprawdzenia w sposób nieprawidłowy, wskutek czego dopuścił się do posiadania przez ww. przedmiotów, które stanowiły zagrożenie dla porządku i bezpieczeństwa w pomieszczeniu, tj. klucze, agrafka, szklana lufka i 43 monety, tj. o czyn z art. 132 ust.3 pkt 2 ustawy o Policji w zw. z §21 ust. 1 pkt zarządzenia.
Podniósł, że skarżący dokonał sprawdzenia osoby zatrzymanej w sposób prawidłowy. Wskazał, że sprawdzenie przy opuszczaniu osoby zatrzymanej z pokoju polega na stwierdzeniu czy osoba umieszczona posiada przedmioty jednak w tym przypadku chodzi o takie przedmioty, które jak przełożony dyscyplinarny wskazuje w orzeczeniu mogłyby być wyniesione z celi do łazienki i odwrotnie, stanowiące choćby uszkodzone elementy wyposażenia pomieszczeń, które ze względu na swoją właściwość mogłyby stanowić przedmioty potencjalnie niebezpieczne.
Wskazał, że A. C. został osadzony w dniu 23 sierpnia o godz. 16.20 w trakcie pełnienia służby przez st. sierż. M. C. - oddziałowego oraz st. sierż. Ł. M. - dyżurnego zmiany. Dokonując sprawdzenia osoby, która już przebywała w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych skarżący miał prawo do uznania, iż osoba, która przebywa w pomieszczeniu została szczegółowo sprawdzona przy jej przyjęciu. Zgodnie bowiem z Regulaminem Pobytu Osób Umieszczonych w pomieszczeniach dla osób zatrzymanych lub doprowadzonych w celu wytrzeźwienia (Załącznik do rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia [...].06.2012) przy przyjęciu do pomieszczenia osoba zatrzymana jest obowiązana przekazać do depozytu przedmioty, które mogą stanowić zagrożenie dla porządku lub bezpieczeństwa w pomieszczeniu (§5 ust.l pkt c). Ponadto w myśl tego regulaminu osoba zatrzymana lub doprowadzona w celu wytrzeźwienia podlega szczegółowemu sprawdzeniu w celu odebrania dokumentów, środków płatniczych i przedmiotów, które należy przekazać do depozytu (§5 ust. 2). Zgodnie natomiast z § 6 ust.1 tegoż regulaminu przedmioty, o których mowa w §5 ust 1 pkt 2 wpisuje się z oznaczeniem cech indywidualnych do kwitu depozytowego, który podpisuje osoba zatrzymana lub doprowadzona w celu wytrzeźwienia przyjmowana do pomieszczenia oraz policjant, które je zdeponował. Taki obowiązek szczegółowego sprawdzenia osoby spoczywa zatem na funkcjonariuszu, który tę osobę przyjmuje do pomieszczenia. Podkreślił, że w regulaminie mowa jest o szczegółowym sprawdzeniu, zaś w zarządzeniu jedynie o sprawdzeniu.
Wywiódł, że w polskim ustawodawstwie brak jest legalnej definicji na czym ma polegać sprawdzenie. Argumentował, że w zarządzeniu brak jest również zdefiniowania procedury związanej ze sprawdzeniem. Wskazany jest jedynie cel dokonywanego sprawdzenia tj. stwierdzenie czy osoba umieszczona w pomieszczeniu posiada przedmioty, których posiadanie w pomieszczeniu jest zabronione, i odebraniu tych przedmiotów w przypadku ich ujawnienia.
Wskazał, że przełożony dyscyplinarny przyjął, iż zatrzymany z całą pewnością posiadał w momencie sprawdzania przez skarżącego ujawnione u niego później przedmioty. Zwrócono uwagę, że od momentu kiedy skarżący wyprowadził zatrzymanego z pomieszczenia do momentu kiedy sierż. szt. S. D. ujawnił u zatrzymanego wskazane przedmioty minęło ok. sześć godzin. W międzyczasie zatrzymany został ok. godz. 12.00 sprawdzany przez sierż. szt. S. D. gdy udał się do toalety i w tym czasie również nie zostało nic ujawnione u A. C.. Dopiero ok. godz. 13.00 przy wydawaniu obiadów sierż. szt. S. D. ujawnił o zatrzymanego ww. przedmioty ze względu - jak to wskazał - na dziwny dźwięk dochodzący z jego ubrania. Świadczy to o tym, iż osoba zatrzymana mogła ukryć te przedmioty wcześniej pod kocem, materacem, poduszką.
Zakwestionował wiarygodność zeznań A. C., który zeznał w orzeczeniu str. 5: "że nie zostały jemu sprawdzone kieszenie. Dopiero w celi sprawdzono mu kieszenie. Z tego co pamięta, to sprawdzono mu kieszenie wczoraj i dzisiaj. Wczoraj sprawdzali jemu kieszenie policjanci na komendzie przed przyprowadzeniem. Jak przyprowadzili do z komendy to nie był sprawdzany przed osadzeniem, nie rozbierano go." Zarzucił, że w przytoczonym fragmencie orzeczenia jest pełno sprzeczności.
Stwierdził, że w zeznaniach A. C. z dnia [...] sierpnia 2017r. wskazał on, iż miał te rzeczy w koszuli pod swetrem. Podczas przesłuchania w dniu [...] grudnia 2017r. wskazał z kolei, iż wszystko co miał to miał włożone do kieszeni spodni , albo w kieszonce koszuli z przodu. Zarzucił, że skoro - według oceny dokonanej w orzeczeniu - zatrzymany miał postępować według zasad logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego powinien przy sprawdzaniu przed osadzeniem wyjąć wszystkie rzeczy, a nie tylko część. Zostawienie części rzeczy świadczy o tym, iż zatrzymany mógł działać świadomie, ale z pewnością nie według zasad logicznego rozumowania. Nie powinny zatem w pełni zasługiwać na uwzględnienie jego stanowcze twierdzenia, że nic specjalnie nie chował przed policjantami, skoro już przy przyjmowaniu go do PDOZ właśnie tak postąpił.
Argumentował, że zgodnie z art. 135g ust.2 ustawy o Policji, niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść obwinionego, Nadmienił, że z zabezpieczonego do niniejszej sprawy monitoringu wynika, iż była przerwa w nagraniu trwająca od godz. 07:02:20 do godz. 07:03:11. Przełożony dyscyplinarny na podstawie tego zapisu, pomijając całkowicie tę przerwę, twierdzi /str.9/, iż poza kontaktem wzrokowym obwinionego z A. C. brak jest w tym zakresie czynności, które można byłoby nazwać czynnościami sprawdzenia.
Jako niekonsekwencję wskazał przypisanie skarżącemu obowiązków kontroli osobistej osoby zatrzymanej przy opuszczaniu przez nią pomieszczenia oraz powrocie do niego w sytuacji, kiedy z karty opisu stanowiska pracy wynika , iż kontroli osobistej ma zostać poddana osoba zatrzymywana, a nie zatrzymana. Literalna wykładnia tego postanowienia ( pkt 10 karty) bezsprzecznie wskazuje na obowiązek kontroli osobistej przed osadzeniem osoby. Potwierdzają to również dalsze postanowienia z karty opisu stanowiska pracy, w którym przy obowiązku wydania posiłków, przyjmowania próśb, skarg, wniosków, zgłoszeń mowa jest już o osobach zatrzymanych. Wywiódł, że zeznania świadków nie potwierdzają jego winy, bowiem nie potwierdzają, że osoba zatrzymana, w momencie sprawdzenia z całą pewnością miała przy sobie ujawnione później u niego rzeczy.
Skarżący podtrzymał swoje stanowisko, że dokonał sprawdzenia A. C. zgodnie z obowiązującymi przepisami i nie ujawnił żadnych przedmiotów u zatrzymanego.
Komendant Policji orzeczeniem nr [...] z dnia [...] lutego 2018 r., na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy o Policji, utrzymał w mocy orzeczenie I instancji.
Organ odwoławczy powyższe rozstrzygnięcie oparł o następujące ustalenia i rozważania:
W toku prowadzonego postępowania dyscyplinarnego uzyskano dowód z zeznań świadka A. C. w postaci kopii uzyskanej z materiałów postępowania przygotowawczego z dnia [...] sierpnia 2018 roku, A. C. w trakcie przesłuchania w dniu [...] grudnia 2017 roku zeznał, że pamięta swoje zatrzymanie na koniec sierpnia 2017 roku, był zatrzymany w areszcie. Nie ukrył żadnych przedmiotów specjalnie. Wszystko co miał, to miał włożone do kieszeni spodni, albo w kieszonce koszuli z przodu. Jak wychodził do łazienki to nic nie zostawiał w pokoju. Wszystko co miał zabrał ze sobą. Nic nie chował pod materacem, ani pod kocem. Prawą rękę ma trochę sztywną. Nie może nią wykonywać wszystkich ruchów, bo w przeszłości miał złamany obojczyk. Na pewno jak był na Policji, to nic nie chował przed policjantami. Wszystkie rzeczy, które policjant znalazł u niego za drugim razem, cały czas miał przy sobie. Za drugim razem policjant kazał mu się rozebrać i przeszukiwał jego rzeczy.
Przesłuchany w charakterze świadka do śledztwa z sygn. akt [...] z dnia [...] sierpnia 2018 roku ww. zeznał, że nie zostały sprawdzone mu kieszenie, dopiero w celi mu je sprawdzono. Sprawdzali mu kieszenie wczoraj i dzisiaj. Wczoraj sprawdzali mu kieszenie policjanci na komendzie przed przeprowadzeniem go do celi. Jak przyszli z komendy tutaj to nie był sprawdzany przed osadzeniem, nie rozbierał się. Lufkę, pieniądze i klucze - dopiero w dniu dzisiejszym przy dokładnym sprawdzeniu - policjanci mu zabrali i to wsadzili do drugiego worka, nie do tego co wczoraj. W dniu wczorajszym zabrali mu policjanci przed osadzeniem drobne, klucze, papiery od lekarza, pieniądze i to kwitował. Te rzeczy, które w dniu dzisiejszym mu odebrano miał w kieszeni koszuli pod swetrem i najprawdopodobniej ten, który wczoraj go sprawdzał ich nie zauważył. W dniu dzisiejszym ujawniono u niego te przedmioty, ponieważ jeden z funkcjonariuszy zauważył je u niego w kieszeni, wówczas został poddany szczegółowej kontroli.
W prowadzonym postępowaniu dyscyplinarnym przeciwko st. sierż. M. C. za [...] A. C. w dniu [...] listopada 2017 roku zeznał, że pamięta dzień w sierpniu, kiedy został zatrzymany przez Policję. Przywieźli go do aresztu. Kiedy go zaprowadzili na górę, to policjanci powiedzieli, żeby wszystko wyjął z kieszeni. Wyjął część rzeczy, które miał w jednej kieszeni i włożył do worka. Według niego wcale go nie sprawdzali. Jeden policjant coś pisał, a drugi go sprawdzał. W celi tej był 3 dni. Co godzinę przychodził policjant i sprawdzał, czy wszystko w porządku. Na drugi dzień inny policjant przyniósł mu obiad. Wtedy ten policjant zauważył, że ma coś w kieszeniach. Kazał mu wyjąć wszystko to co miał w kieszeniach. Wyjął monety, klucze, lufkę szklaną i agrafkę. Ten drugi policjant kazał mu się rozebrać, zdjąć bluzę i on przeszukał jego ubrania. Wydaje mu się, że to wszystko dał. Jak był w areszcie to, jak wychodził do łazienki, to nikt go nie sprawdzał. Nie sprawdzali jego ubrań, ale patrzyli za nim jak idzie do łazienki, stali czy czasami nie oddali się dalej.
Jako, że w związku z tym zdarzeniem prowadzone było również postępowanie dyscyplinarne przeciwko st. sierż. M. C. ([...]) do akt niniejszego postępowania dyscyplinarnego włączono kopie protokołów przesłuchania w charakterze świadka sierż. A. B., post. E. Z. oraz sierż. szt. S. D..
Przesłuchany w charakterze świadka sierż. A. B. zeznał, że w dniu [...] sierpnia 2017 roku pełnił służbę wspólnie z post. E. Z.. Około godz. 13:00 zatrzymali A. C. i przyjechali do komendy, do PDOZ. Nie przeprowadzili kontroli osobistej, tylko sprawdzili zewnętrznie, czy mężczyzna nie posiada przy sobie jakiś niebezpiecznych przedmiotów. Mężczyzna nie posiadał niebezpiecznych przedmiotów. Posiadał przy sobie jakieś drobne przedmioty osobiste, ale dziś nie pamięta jakie to były przedmioty. Nie poinformował policjantów pełniących służbę w PDOZ, że mężczyzna ten posiadał przy sobie jakieś przedmioty.
Z kolei sierż. szt. S. D. zeznał, że po [...] sierpnia 2017 roku pełnił służbę wspólnie z sierż. szt. M. J.. Był oddziałowym, natomiast J. pełnił służbę jako dyżurny zmiany. Około godziny 13:00 w czasie jak wydawał obiad osobom umieszczonym w PDOZ oraz dokonywał kontroli wszystkich osób umieszczonych w PDOZ, ujawnił u jednego z zatrzymanych przedmioty: agrafkę, szklaną lufkę, klucze oraz drobne monety. Są to przedmioty niebezpieczne ponieważ mogą zostać użyte powodując zagrożenie dla życia i zdrowia. Pamięta, że większość tych przedmiotów zatrzymany miał w kieszeniach spodni. Usłyszał jakiś dziwny dźwięk dochodzący z jego ubrania. Wtedy zapytał go, co to za dźwięk. On wtedy sam wyjął z kieszeni posiadane przedmioty. W PDOZ jest tak przyjęte, że sprawdzenia osoby przed przyjęciem do pomieszczenia dokonuje zazwyczaj oddziałowy.
Oceniając treść wymienionych zeznań stwierdzić należy, że zarówno oświadczenia funkcjonariuszy w zakresie ogólnego przebiegu czynności z udziałem A. C. wraz z dowodami uzyskanymi z zeznań A. C. są spójne i wzajemnie się uzupełniają.
Do akt niniejszego postępowania dyscyplinarnego włączono - z równolegle prowadzonych postępowań dyscyplinarnych dotyczących nieujawnienia przedmiotów u A. C. - kopie protokołów przesłuchania w charakterze obwinionych st. sierż. Ł. M., st. sierż. M. C. i sierż. szt. K. G..
Do akt postępowania dyscyplinarnego włączono również dowody z dokumentów w postaci kopii materiałów z akt śledztwa prowadzonego w Prokuraturze Rejonowej we [...] o sygn. akt [...]. Włączono również materiały w postaci kserokopii notatki służbowej mł. asp. A. J., ewidencji osób umieszczonych w PDOZ, książki przebiegu służby, kwitów depozytowych, opinii służbowej obwinionego z dnia [...] września 2016 roku, jego Karty opisu stanowiska pracy z dnia [...] września 2014 roku oraz aktu ślubowania sierż. szt. P. P. z dnia [...] maja 2006 r.
Oceniając zebrane dowody z dokumentów organ stwierdził, że stanowią one w zasadzie wewnętrzne dokumenty Policji oraz prokuratury, odzwierciedlają stan zawarty w ich treści, zasługują zatem na wiarygodność. Dowody te nie zostały ponadto zakwestionowane przez obwinionego.
W toku czynności dowodowych dokonano również oględzin zapisu monitoringu z terenu PDOZ KMP we [...] z dnia [...] sierpnia 2017 roku zabezpieczony na płycie DVD. Dowód ten jako niezależny i obiektywny uznać należy za w pełni wiarygodny.
Przesłuchany w charakterze obwinionego skarżący, nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i wyjaśnił, że dokonał sprawdzenia A. C. prawidłowo. A. C. o godz. 07:00 nie posiadał przy sobie niebezpiecznych przedmiotów, których posiadanie w pomieszczeniu jest zabronione. Nie wie gdzie były te przedmioty. Jeśli takowe przedmioty A. C. posiadał w pokoju, to znalazły się one tam dlatego bo przyjmując go do PDOZ policjanci nieprawidłowo dokonali jego sprawdzenia. Pytał tego mężczyznę, czy posiada coś przy sobie. On powiedział, że nie posiada nic przy sobie. Twierdzi tak również dlatego, bo od momentu wyjścia z pokoju do momentu powrotu nad ww. prowadził bezpośredni kontakt wzrokowy. Nie polecił A. C. zatrzymanie się celem sprawdzenia. Nie wydał mu takiego polecenia, bo nie stracił go w ogóle z oczu i widział każdy jego ruch.
Oceniając te wyjaśnienia organ stwierdził, że stanowią one próbę korzystnego przedstawienia wadliwego postępowania funkcjonariusza i zinterpretowania stwierdzonych u uchybień jako zachowania prawidłowego. W tym zatem brzmieniu stanowią one przyjętą przez obwinionego linię obrony.
Analiza wymienionych dowodów pozwala w ocenie organu odwoławczego na stwierdzenie, że stan faktyczny tej sprawy jest w zasadzie czytelny i przedstawia się następująco: w dniu [...] sierpnia 2017 roku funkcjonariusze Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji we [...] - sierż. A. B. oraz post. E. Z. otrzymali do realizacji postanowienie wydane przez Prokuraturę Rejonową we [...] o zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu - A. C. do PDOZ. A. C. został przyjęty w dniu [...] sierpnia 2017 roku o godz. 16.20 i umieszczony w pokoju nr [...]. W tym dniu w godz. 08:00 - 20:00 w PDOZ służbę pełnił jako dowódca zmiany - st. sierż. Ł. M. oraz st. sierż. M. C. - jako oddziałowy. Czynności sprawdzenia osoby doprowadzanej dokonywał st. sierż. M. C., natomiast st. sierż. Ł. M. sporządzał niezbędną dokumentację. W wyniku tej czynności oddziałowy odebrał A. C. przedmioty w postaci dowodu osobistego, trzech sztuk kluczy oraz czapki, co zostało ujęte na druku depozytowym. Pomimo przeprowadzenia tych czynności przy doprowadzanym nie ujawniono i nie odebrano mu agrafki, części kluczy, szklanej lufki i 43 monet, które A. C. na skutek wadliwie przeprowadzonego sprawdzenia przez st. sierż. M. C. , miał cały czas przy sobie, i z którymi to przedmiotami osadzono go ww. pokoju nr [...]. O godz. 18:00 ponownie w wyniku wadliwie wykonanych czynności służbowych st. sierż. M. C. przy wyprowadzaniu zatrzymanego do toalety nie ujawnił przy mężczyźnie wymienionych rzeczy. Podobnie miało to miejsce tego samego dnia o godzinie 21:00, kiedy to do toalety odprowadzał A. C. sierż. szt. K. G.. W dniu [...] sierpnia 2017 roku o godz. 07:02 czynność wyprowadzenia do toalety mężczyzny wykonywał skarżący. Po otwarciu drzwi pokoju nr [...] wypuścił on osadzonego, który samodzielnie opuścił ww. pomieszczenie i natychmiast, bez żadnych przeszkód skierował się do toalety. Idący za nim w odległości około dwóch metrów policjant w pewnej chwili zatrzymał się, cofnął, zajrzał jeszcze do otwartego pokoju, z którego przed chwilą wyszedł A. [...], a następnie ponownie poszedł za osadzonym. W tym czasie dystans pomiędzy nimi wyraźnie się zwiększył. A. C. wszedł do toalety, zaś kilka sekund później do jej drzwi zewnętrznych doszedł funkcjonariusz. Skarżący skierował się twarzą do WC, stojąc w odległości około półtora metra od jej progu. Po upływie niespełna półtorej minuty zatrzymany wyszedł z toalety, minął policjanta i skierował się w stronę pokoju, w którym przebywał. Skarżący zamknął drzwi pokoju nr [...] natychmiast po wejściu do niego A. [...]. W toku tego wyprowadzenia poza obserwowaniem mężczyzny policjant zarówno po opuszczeniu pokoju przez osadzonego, jak i przed wejściem do niego nie wykonał innych czynności sprawdzających zatrzymanego. O godz. 08:00 służbę w PDOZ przejęli funkcjonariusze sierż. szt. M. J. - jako dowódca zmiany oraz sierż. szt. S. D. - jako oddziałowy. O godz. 13.00 podczas wydawania obiadu sierż. szt. S. D. ujawnił w kieszeni koszuli u zatrzymanego A. C. przedmioty w postaci szklanej lufki, kluczy, agrafki oraz 43 sztuk monet, których wcześniej u zatrzymanego nie odnaleziono i mu nie odebrano, o czym natychmiast powiadomił dowódcę zmiany. Powyższe przedmioty zabezpieczono na druku depozytowym.
Z treści art. 132 ust. 1 ustawy o Policji wynika, że policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Z kolei z treści art. 132 ust. 3 pkt 2 cyt. ustawy wynika, że naruszeniem dyscypliny służbowej jest zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy. Paragraf 21 ust. 1 pkt 2 zarządzenia stanowi z kolei, że policjant jest zobowiązany sprawdzić osobę zatrzymaną, doprowadzoną w celu wytrzeźwienia, skazaną lub tymczasowo aresztowaną po opuszczeniu przez nią pokoju i po powrocie do niego. Odnosząc treść wyżej wymienionych przepisów prawnych do realiów niniejszej sprawy stwierdzić należy, że poza bieżącym obserwowaniem zachowania A. C. podczas jego wyjścia i powrotu z toalety sierż. szt. P. P. nie wykonał żadnych innych czynności sprawdzenia tego osadzonego, co przyczyniło się do tego, iż nie ujawnił i nie odebrał temu mężczyźnie posiadanych przez niego przy sobie wskazanych w treści zarzutu przedmiotów. Pomimo podjętej takiej próby przez obwinionego nie ma żadnej podstawy do kwestionowania zeznań osadzonego w zakresie odnoszącym się do tego, że faktycznie przez cały czas od chwili przyjęcia do pdoz, do czasu ujawnienia miał on przy sobie wspomniane wyżej klucze, agrafkę, lufkę szklaną i 43 monety. Oświadczenia mężczyzny w tej kwestii są spójne i logiczne. To te właśnie przedmioty zostały w końcu przy nim odnalezione w dniu [...] sierpnia 2017 roku. Nie ma dla sprawy większego znaczenia czy A. C. miał te rzeczy umieszczone tylko w kieszeni koszuli, czy również w kieszeniach spodni. Istotne jest tu bowiem, że nieprawidłowo wykonana czynność sprawdzenia przez obwinionego podczas wyjścia mężczyzny do toalety, jak i po jego powrocie, skutkowała nieujawnieniem tych przedmiotów. Ze zgromadzonego materiału dowodowego, na który w tym przypadku składa się głównie zapis monitoringu wynika bezpośrednio i wprost, że pomimo istnienia 9 sekundowej przerwy w nagraniu (nie zaś blisko 1 minutowej jak sugeruje to skarżący), nie ma w tym zakresie żadnej wątpliwości, że skarżący poza wymienionym wyżej "obserwowaniem" nie podjął żadnej czynności faktycznej, która mogłaby polegać na takim sprawdzaniu zatrzymanego, które miałoby jakąkolwiek szansę na ujawnienie posiadanych przedmiotów. Postawa skarżącego była w tej kwestii całkowicie bierna. Poprzeć należy tezę, że przepisy pragmatyki służbowej nie definiują pojęcia "sprawdzenie". Skoro tak jest, to w tym zakresie należy odnieść się do zarówno do zasad doświadczenia życiowego, jak też do definicji językowej tego zwrotu. Nie ma wątpliwości, że sprawdzenie ma na celu ustalenie pewnego pożądanego stanu, który jest oczekiwany i wymagany w danych okolicznościach. Potwierdza to właśnie znaczenie językowe tego słowa. Zgodnie ze "Słownikiem współczesnego języka polskiego" pod red. prof. dr. hab. Bogusława Dunaja wyd. Wilga Warszawa 1996 s. 1049, "sprawdzać" to - jak trafnie określił Komendant Miejski Policji we [...] - badać, kontrolować czy coś zostało wykonane prawidłowo, czy jest tak jak powinno być. Oznacza to tym samym, że sprawdzanie polega na podjęciu pewnych faktycznych czynności kontrolnych, choćby miały one również polegać na sprawdzeniu fizycznym, dotykowym. To że w przepisie nie jest ujęte słowo "kontrola osobista", "przeszukanie" nie oznacza, że W świetle powyższych okoliczności bezsporne jest, że czynności, które podjął skarżący były wykonane nieprawidłowo. Ograniczenie się wyłącznie do wskazywanego przez niego "obserwowania" były niewystarczające, a zatem nieprawidłowe, czy wręcz nosiły cechy zaniechania. Skoro Komendant Główny Policji w zarządzeniu polecił dokonanie "sprawdzenia", to uprawniony funkcjonariusz winien je wykonać, nie oglądając się na ewentualne poprzednie sprawdzenia, choćby te przed przyjęciem zatrzymanego do PDOZ. Nie ma wątpliwości, że posiadane przez osadzonego przedmioty mogły co najmniej zagrażać zdrowiu A. [...].
Odnosząc się do kwestii zawinienia organ wskazał, że zgodnie z art. 132a pkt 1 ustawy o Policji przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia na to się godzi. Z punktu 2 tego artykułu wynika natomiast, że przewinienie jest zawinione również wtedy, gdy policjant nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. Oceniając zachowanie obwinionego zasadnym jest stwierdzić, że zarzucane mu przewinienie dyscyplinarne obwiniony popełnił w tej pierwszej formie, tj. umyślnie, co najmniej w zamiarze ewentualnym. Przeprowadzając "sprawdzenie" A. C. wyłącznie w tak szczątkowy sposób, poprzez jego obserwowanie w drodze do i z toalety, nie wykonując w stosunku do niego żadnych innych czynności o faktycznym charakterze kontrolnym, obwiniony co najmniej przewidywał, że jego zachowanie narusza dyscyplinę służbową i godzi się na to. Wbrew stanowisku przełożonego dyscyplinarnego stopień winy ocenić należy jako znaczny.
Analiza akt niniejszego postępowania pozwoliła na stwierdzenie, że Komendant Miejski Policji we [...] zasadnie zastosował instytucję odstąpienia od ukarania obwinionego. Z treści art. 135j ust. 5 ustawy o Policji wynika bowiem, że może odstąpić od ukarania, jeżeli stopień winy lub stopień szkodliwości przewinienia dyscyplinarnego dla służby nie jest znaczny, a właściwości i warunki osobiste policjanta oraz dotychczasowy przebieg służby uzasadniają przypuszczenie, że pomimo odstąpienia od ukarania będzie on przestrzegał dyscypliny służbowej i zasad etyki zawodowej. W omawianym przypadku ustalono co prawda znaczny stopień winy, jednakże na korzyść policjanta przemawia niski stopień szkodliwości przewinienia dyscyplinarnego. A. C. pomimo nieodebrania mu przedmiotów nie spowodował wystąpienia przy ich udziale wydarzenia nadzwyczajnego, poza tym przedmioty te zostały ujawnione niedługo po zakończeniu służby. Za odstąpieniem od ukarania przemawia również dotychczasowy przebieg służby skarżącego. W ostatniej opinii służbowej znajdującej się w jego aktach osobowych kryteria składające się na realizację zadań i czynności w zakresie samodzielności i inicjatywy, terminowości oraz planowania i organizacji pracy przełożony ocenił na "5", zaś kryterium jakości na "4". W zakresie kompetencji ogólnych, kryterium rozwoju własnego i podnoszenia kwalifikacji oraz umiejętności współpracy przełożony ocenił na "4", zaś kryteria dyspozycyjności i kulturę osobistą na "5" w sześciostopniowej, rosnącej skali ocen. Jest to zatem bardzo pozytywna opinia służbowa.
Odnosząc się do zarzutów odwołania organ stwierdził, że są one niezasadne. Wyższy przełożony dyscyplinarny uzasadnił istotę nieprawidłowego wykonania czynności służbowej, stopnia winy oraz nieprawidłowości ze strony skarżącego. Z kolei w zakresie niezakończenia czynności dowodowych w terminie jednego miesiąca i braku posiadania postanowienia wyższego przełożonego dyscyplinarnego stwierdzić należy, iż zarzut ten jest bezpodstawny. Niniejsze postępowanie dyscyplinarne zostało bowiem wszczęte w dniu [...] listopada 2017 roku, zaś ostatnia czynność dowodowa została wykonana w dniu [...] grudnia 2017 roku oznacza to, że wszystkie czynności dowodowe w tym postępowaniu zostały wykonane przed upływem jednego miesiąca. W postępowaniu dyscyplinarnym w Policji przedłuża się czynności dowodowe, nie zaś całe postępowanie dyscyplinarne.
Organ odwoławczy uznał zarzut naruszenia 135e ust. 1, 2 i 9 ustawy o Policji za chybiony. Materiały z prowadzonego śledztwa o sygn. 1 Ds. 161.2017 zostały wprowadzone do akt postępowania dyscyplinarnego protokołem z dnia [...] listopada 2017 roku. Pozostałe protokoły, co do których wątpliwości wyraził skarżący pochodzą z akt postępowań dyscyplinarnych prowadzonych w Komendzie Miejskiej Policji we [...] przeciwko innym policjantom w związku z nieujawnieniem u A. C. monet, agrafki, lufki szklanej i kluczy. Przełożonym dyscyplinarnym w tych wszystkich postępowaniach był Komendant Miejski Policji we [...] i trudno jest oczekiwać, by organ miał udzielać zgody na włączenie kolejnych materiałów do postępowań dyscyplinarnych, które sam polecił przeprowadzić. Być może rzecznik dyscyplinarny mógł takie włączanie protokołów poprzedzić jakimś zapisem bądź notatką celem zapewnienia większej przejrzystości środków dowodowych jednak ich brak nie stanowi wady wpływającej na rozstrzygnięcie sprawy. Organ wskazał, że z każdego protokołu sporządzanego w postępowaniach dyscyplinarnych wynika do jakiej sprawy czynność została wykonana.
W skardze złożonej do Sądu na powyższe orzeczenie, skarżący wniósł o uchylenie w całości skarżonego orzeczenia i poprzedzającego go orzeczenia organu I instancji oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania.
Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił:
- naruszenie art. 132 ust.3 pkt 2 ustawy o Policji, poprzez uznanie, iż skarżący popełnił przewinienie dyscyplinarne,
- naruszenie art. 132 a ustawy o Policji, poprzez uznanie, iż w niniejszej sprawie doszło do umyślnego zawinionego naruszenia dyscypliny służbowej w sytuacji gdy przepis ten nie znajduje zastosowania,
- naruszenie art. 135 g ust. 1 ustawy o Policji, poprzez dokonanie oceny zebranego przez organ I instancji w sprawie materiału dowodowego w sposób rażąco dowolny,
- naruszenie art. 135g ust.2 ustawy o Policji, poprzez niedokonanie rozstrzygnięcia niedających się usunąć wątpliwości na korzyść skarżącego,
- błąd w ustaleniach faktycznych polegający na uznaniu w nich, iż skarżący nieprawidłowo dokonał sprawdzenia osoby zatrzymanej, podczas gdy do takich nieprawidłowości nie doszło,
- naruszenie art. 135h ust. 1 ustawy o Policji, poprzez uznanie, iż niezakończenie czynności dowodowych w terminie miesiąca od dnia wszczęcia postępowania (przy jednoczesnym braku posiadania postanowienia wyższego przełożonego dyscyplinarnego o przedłużeniu tego postępowania, do czego obliguje naruszona norma prawna) przez organ I instancji nie narusza przepisów postępowania,
- naruszenie art. 135e ust. 1,2 i 9 ustawy o Policji, poprzez uznanie wskutek utrzymania w mocy orzeczenia organu I instancji, iż włączenie przez organ I instancji do akt postępowania dyscyplinarnego akt innych postępowań dyscyplinarnych bez sporządzenia z tego protokołu/ notatki nie naruszyło przepisów postępowania,
- art. 135n ust. 4 pkt 2 ustawy o Policji poprzez jego niezastosowanie i odmowę uchylenia orzeczenia Komendanta Miejskiego Policji we [...] i uniewinnienie skarżącego.
W uzasadnieniu skargi podniósł, że nie znajduje potwierdzenia w materiale dowodowym teza, iż doszło do nieprawidłowego sprawdzenia przez skarżącego osoby zatrzymanej, co według oceny organów dyscyplinarnych stanowiło zagrożenie dla porządku i bezpieczeństwa w pomieszczeniu i miałoby - w ocenie organu - obejmować dyspozycję przepisu z art. 132 ust.3 pkt 2 ustawy o Policji. Zauważył, że w regulaminie mowa jest o szczegółowym sprawdzeniu, zaś w Zarządzeniu KGP nr 130 jedynie o sprawdzeniu, lecz organ odwoławczy do powyższego się nie odniósł. Zarzucono, że organ odwoławczy wyjaśnia - według swojej przyjętej dowolnej interpretacji - czym jest czynność sprawdzenia i na tej podstawie uznaje, iż podjęte przez skarżącego czynności były niewystarczające, a zatem nieprawidłowe, czy wręcz nosiły cechy zaniechania. Sam organ odwoławczy nie jest przy tym w stanie jednoznacznie stwierdzić czy te czynności były nieprawidłowe, czy też doszło do zaniechania tej czynności. Przywołał wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 14 grudnia 2017 r. (sygn. akt K 17/14), który wprawdzie nie odnosi się do instytucji sprawdzenia, lecz do kontroli osobistej. Według wyroku Trybunału Konstytucyjnego art. 15 ust. 1 pkt 5 ustawy o Policji mówiący o uprawnieniu funkcjonariuszy do kontroli osobistej został uznany za niezgodny z Konstytucją RP w zakresie w jakim uprawnia policjantów do dokonywania kontroli osobistej, nie określając granic tej kontroli i z dniem 23 czerwca 2019 r. utraci moc w tym zakresie (Dz. U. z 2017 r. poz. 2405). Wskazano, że interpretacja organu odwoławczego sprowadzająca czynność sprawdzenia do kontroli osobistej bez określenia żadnym aktem granic tych czynności jest interpretacją zbyt daleko idącą, prowadzącą do niesłusznego obciążania winą skarżącego.
W pozostałym zakresie powtórzono stanowisko i argumentację zawartą już w odwołaniu.
W odpowiedzi na skargę, organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasową swą argumentację.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy zważył, co następuje:
Skarga okazała się niezasadna.
Ocena zaskarżonego aktu przeprowadzona w zakresie wynikającym z art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) i art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm.; dalej zwaną: "p.p.s.a."), nie potwierdza, aby w toku postępowania administracyjnego uchybiono prawu materialnemu, oraz prawu procesowemu, w sposób uzasadniający uchylenie zaskarżonego orzeczenia.
Materialnoprawną podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia oraz rozstrzygnięcia go poprzedzającego zawierają przepisy ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (publ. jak wcześniej wskazano). Zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów (art. 132 ust. 2 ustawy). W myśl ust. 3 pkt 2 komentowanego artykułu naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy.
Zaskarżone orzeczenie utrzymało w mocy orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji we [...] o uznaniu winnym przewinienia dyscyplinarnego opisanego w §21 ust. 1 pkt 2 zarządzenia nr 130 Komendanta Głównego Policji z dnia 7 sierpnia 2012 r. w sprawie metod i form wykonywania zadań w pomieszczeniu dla osób zatrzymywanych lub doprowadzonych w celu wytrzeźwienia (publ. jak wcześniej wskazano).
Stan faktyczny sprawy został ustalony prawidłowo. albowiem wynika on zarówno z zawartych w aktach sprawy dokumentów, zeznań świadków, jak i przede wszystkim zapisu monitoringu utrwalonym na płycie DVD dołączonej do akt. Jak wynika z powyższego w dniu [...] sierpnia 2017 roku o godz. 07:02 skarżący – funkcjonariusz Policji pełniący dyżur w placówce - Pomieszczenie dla Osób Zatrzymanych Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji we [...], wykonał czynność wyprowadzenia do toalety osadzonego A. C.. Po otwarciu drzwi pokoju nr [...] wypuścił on osadzonego, który samodzielnie opuścił pomieszczenie dla zatrzymanych i skierował się bezpośrednio do toalety. Idący za nim w odległości około dwóch metrów policjant w pewnej chwili zatrzymał się, cofnął, zajrzał jeszcze do otwartego pokoju, z którego przed chwilą wyszedł A. [...], a następnie ponownie poszedł za osadzonym, który zdążył oddalić się już na odległość paru metrów. A. C. wszedł do toalety, zaś kilka sekund później do jej drzwi zewnętrznych doszedł funkcjonariusz. Skarżący skierował się twarzą do WC, stojąc w odległości około półtora metra od jej progu. Po upływie niespełna półtorej minuty zatrzymany wyszedł z toalety, minął policjanta i skierował się w stronę pokoju, w którym przebywał. Skarżący zamknął drzwi pokoju nr [...] natychmiast po wejściu do niego A. C..
Spór w niniejszej sprawie sprowadził się do interpretacji określonego przepisami zarządzenia nr [...] obowiązek "sprawdzenia" osoby zatrzymanej po opuszczeniu i po powrocie do pomieszczenia dla niej przeznaczonego. Skarżący bowiem został uznany za winnego przewinienia określonego w § 21 ust. 1 pkt 2 tego zarządzenia, zgodnie z którym policjant, o którym mowa w § 14, z zastrzeżeniem ust. 4, jest zobowiązany sprawdzić osobę zatrzymaną, doprowadzoną w celu wytrzeźwienia, skazaną lub tymczasowo aresztowaną m.in. po opuszczeniu przez nią pokoju i po powrocie do niego (pkt 2).
Nie wzbudziło wątpliwości Sądu, że skarżący w przedmiotowej sprawie nie wykonał obowiązku, o którym mowa w cytowanym przepisie zarządzenia nr 130, w związku z czym zasadnym było wydanie orzeczenia o uznaniu go za winnym przewinienia dyscyplinarnego, o którym mowa w art. 132 ust. 3 pkt 2 u.p.
Przede wszystkim wskazać należy, że czynność sprawdzenia dookreśla przepis § 21 zarządzenia nr 130 w ust. 2 i następnych, a więc mimo braku definicji ustawowej tej czynności, jego istotę można bez wątpliwości odczytać nie tylko w oparciu o racjonalne zasady rozumowania, czy znaczenie słownikowe pojęcia "sprawdzenia", ale przede wszystkim w oparciu o wytyczne zawarte w akcie prawa wewnętrznego w postaci zarządzenia Komendanta Głównego Policji, wydanego na podstawie art. 7 ust. 1 pkt 2 u.p. Zarządzenie nr 130 zawiera wzorce zachowań oraz pożądane rezultaty tych zachowań, których funkcjonariusz powinien przestrzegać i których naruszenie może skutkować odpowiedzialnością dyscyplinarną.
W związku z powyższym stwierdzić należy, że "sprawdzenie" polega na stwierdzeniu, czy osoba umieszczona w pomieszczeniu posiada przedmioty, których posiadanie w pomieszczeniu jest zabronione, i odebraniu tych przedmiotów w przypadku ich ujawnienia (§ 21 ust. 3 zarządzenia nr 130). Do sprawdzenia można wykorzystać środki techniczne (§ 21 ust. 2 zarządzenia). Nie powinno budzić wątpliwości, że cel sprawdzenia - jakim jest stwierdzenie, czy dana osoba posiada przedmioty których posiadanie jest zabronione, a w efekcie ich odebranie - wiąże się z wykonaniem czynności wykraczających poza samą obserwację tej osoby. Tylko fizyczny kontakt z zatrzymanym, taki jak przeszukanie, sprawdzenie kieszeni, obmacanie dłońmi części garderoby czy też potrząśnięcie nimi pozwala na "stwierdzenie", że dana osoba ma lub nie ma przy sobie zabronionych przedmiotów i w efekcie ich odebrania, a co z kolei wypełni znamię "sprawdzenia", o którym mowa w § 21 zarządzenia nr 130. Powyższej konkluzji nie zmienia treść przepisu § 21 ust. 2 zarządzenia, który daje dodatkowe uprawnienia do zastosowania celem sprawdzenia, środków technicznych, a więc np. ręcznych wykrywaczy metalu czy różnego rodzaju skanerów przeznaczonych do wykrywania niedozwolonych przedmiotów lub substancji. Zastosowanie środka technicznego w procesie "sprawdzania" nie będzie zatem dotyczyć środka udoskonalającego "obserwację" osoby, ale środka umożliwiającego wykrycie niedozwolonych przedmiotów w sposób bardziej skuteczny niźli tylko sprawdzenie z zastosowaniem środków tradycyjnych (przeszukanie).
Posiłkowo w tym miejscu należy odnieść się również do słownikowej definicji "sprawdzenia". "Sprawdzić" oznacza tyle co "skontrolować, zbadać, czy coś jest zgodne z prawdą, czy coś zostało zrobione prawidłowo", lub "przekonać się, czy coś jest takie, jakie powinno być, lub że jest tak, jak powinno" (Słownik Języka Polskiego PWN, www.sjp.pwn.pl; Wielki Słownik Języka Polskiego www.wsjp.pl). Nie ulega zatem wątpliwości, że aby "sprawdzenie" doszło do skutku, musi wiązać się ono z określoną czynnością sprawdzającego, pozwalającą na to, by stwierdził on prawidłowy stan rzeczy w odniesieniu do zatrzymanego – nieposiadanie przez niego niedozwolonych przedmiotów.
Stanowisko skarżącego wyrażone w niniejszej sprawie Sąd uznał nie tylko za nieprawidłowe, ale w zasadzie za oczywiście sprzeczne z zasadami racjonalnego rozumowania, zwłaszcza w kontekście powinności przypisanych funkcjonariuszowi Policji wykonującemu czynności służbowe, których, jak wynika ze stanowiska procesowego skarżącego, nie rozumie on w stopniu podstawowym. Jak wynika z zeznań skarżącego utrwalonych w formie protokołu z przesłuchania z dnia [...] listopada 2017 r. utrzymywał on, że dokonał prawidłowego sprawdzenia zatrzymanego, przy czym w dalszej części przyznał, że w trakcie odprowadzenia i przyprowadzenia zatrzymanego do toalety ograniczył się do jego zapytania, czy ma przy sobie niebezpieczne przedmioty oraz obserwacji jego osoby w drodze do i z toalety. W kontekście poczynionych wcześniej rozważań nie ulega wątpliwości, że sama czynność obserwowania, nawet "wspomożona" zapytaniem osoby, czy ma przy sobie niebezpieczne przedmioty, nie wypełnia znamion "sprawdzenia", o którym mowa w § 21 zarządzenia nr 130, albowiem samo w sobie nie może prowadzić do weryfikacji rzeczywistego stanu rzeczy, przy czym nie wymaga w ocenie Sądu dalszego komentarza okoliczność, że samo zapytanie osoby zatrzymanej o posiadanie przezeń niebezpiecznych przedmiotów (i uzyskanie odpowiedzi twierdzącej) nie stanowi w żadnej mierze przekonującego dowodu na to, że osoba ta takich przedmiotów przy sobie nie posiada.
Stanowisko odmienne, prezentowane przez skarżącego, nie może być akceptowane w służbie Policji, albowiem oczywistym jest, że upowszechnienie podobnej praktyki "sprawdzenia" zatrzymanych mogłoby prowadzić do niebezpieczeństwa nie tylko funkcjonariuszy i osób postronnych (ryzyko użycia względem nich przedmiotów niebezpiecznych ukrytych w sposób uniemożliwiający stwierdzenie ich obecności w drodze obserwacji), ale również samych osób podlegających temu sprawdzeniu (użycie tych przedmiotów w celu samookaleczenia).
W odniesieniu do zarzutów zawartych w skardze stwierdzić należy, że nie zasługują one w żadnej mierze na uwzględnienie. Przede wszystkim wskazać należy, w odniesieniu do stanowiska skarżącego, że miał on prawo zakładać, iż osoba zatrzymana została wcześniej skutecznie i szczegółowo sprawdzona, iż okoliczność ta nie miała żadnego wpływu na jego obowiązek sprawdzenia zatrzymanego przed i po wyjściu z pomieszczenia lub pokoju, albowiem obowiązek ten wynika jasno z § 21 ust. 1 zarządzenia nr 130 i dotyczy on dyżurującego w danym momencie funkcjonariusza niezależnie od tego, czy swoje obowiązki inni funkcjonariusze wcześniej w sposób właściwy wypełnili. Zauważyć należy, że w sytuacji obcowania z osobami, wobec których interwencję podjąć musieli funkcjonariusze Policji, pożądanym stanem jest stan taki, w którym zatrzymany poddawany jest kontroli i obserwacji nie jednostkowej i krótkotrwałej, ale też takiej, która zapewnia stałą, bieżącą i skuteczną kontrolę jego zachowania oraz tego, czy nie ma przy sobie niedozwolonych przedmiotów. Emanacją powyższego jest obowiązek, którego skarżący nie wykonał, a mianowicie każdorazowego sprawdzenia zatrzymanego po wyjściu i przed wejściem do pomieszczenia dla zatrzymanych. Jak wcześniej stwierdzono, jest to obowiązek niezależny od obowiązków funkcjonariuszy przyjmujących zatrzymanego na placówkę.
Co się tyczy argumentu o gradacji intensywności czynności sprawdzenia w postaci "szczegółowego sprawdzenia", o którym mowa w §5 ust. 2 regulaminu pobytu osób umieszczonych w pomieszczeniach dla osób zatrzymanych lub doprowadzonych w celu wytrzeźwienia i "sprawdzenia", o którym mowa w § 21 zarządzenia nr 130, to stwierdzić należy, że w sytuacji, tak jak w niniejszej sprawie, całkowitego zaniechania jakiejkolwiek czynności wykraczającej poza obserwację zatrzymanego, argument ten uznać należy za nieistotny. Mógłby on stanowić przedmiot rozważenia, jakie czynności kwalifikują się do "szczegółowego sprawdzenia", a jakie do "sprawdzenia", kiedy w istocie funkcjonariusz podjąłby jakiekolwiek zachowanie dążące do samodzielnego sprawdzenia zatrzymanego – wykształcenia w świadomości funkcjonariusza przekonania, że stan rzeczywisty jest zgodny ze stanem pożądanym. W sytuacji braku "przedmiotu" badania intensywności zachowań związanych ze "sprawdzeniem" zatrzymanego (a za takie zachowanie, jak wcześniej wskazano, nie można uznać samej obserwacji), rozważania co do ich kwalifikacji jako "zwykłego" bądź "szczegółowego sprawdzenia" tracą na znaczeniu.
Powołany zaś wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 14 grudnia 2017 r. sygn. akt K17/14 odnosił się do kwestii granicy kontroli osobistej i przeszukania osób, a nie przepisów dotyczących sprawdzenia zatrzymanego, a więc przedmiotem badania zgodności z ustawą zasadniczą nie był przepis mający zastosowanie w sprawie, w związku z czym zarówno jego moc obowiązująca, jak i – co wynika z wcześniejszych rozważań - norma z niego wynikająca, nie wzbudziła wątpliwości Sądu.
Podobnie niezasadnie zakwestionowano poczynione w sprawie ustalenia faktyczne organów, w oparciu o które został skonstruowany zarzut przewinienia dyscyplinarnego. Skarżący zakwestionował okoliczność, że zatrzymany A. C. w trakcie wychodzenia do toalety, posiadał przy sobie niebezpieczne przedmioty. Skarżący nie przedstawił jednak jakiegokolwiek dowodu, który stałby w sprzeczności z ustaleniami poczynionymi przez organy w tym zakresie. W szczególności brak jest dowodów w świetle których należało odmówić wiary zeznaniom zatrzymanego, który konsekwentnie zeznawał o posiadaniu cały czas do momentu wykrycia tychże przedmiotów przy sobie. Skarżący zeznań tych nie podważył. Nie może bowiem stanowić o ich niewiarygodności fakt, iż zatrzymany nie wyjął wszystkich niebezpiecznych przedmiotów przy przyjęciu go na oddział, tym bardziej, że faktowi temu nie zaprzeczył.
Twierdzenia skarżącego dotyczące stopniowania wiarygodności jego zeznań względem zeznań zatrzymanego oraz pozostałych funkcjonariuszy pełniących służbę tego dnia uznać należy za nieuzasadnione. Stan faktyczny z niego wynikający jest w ocenie Sądu spójny i logiczny, przy czym organ nie odmówił, wbrew twierdzeniom skarżącego, wiarygodności jego zeznaniom, ale właśnie uznał je za komplementarne względem całokształtu materiału dowodowego i uzasadniające powzięte przez organy obu instancji rozstrzygnięcie o uznaniu winnym skarżącego wskazanego przewinienia dyscyplinarnego. Organ nie wprowadził jedynie do stanu faktycznego sprawy przypuszczenia skarżącego, że zatrzymany na czas opuszczenia pokoju, w obecności skarżącego, nie posiadał przy sobie niebezpiecznych przedmiotów, poczym wszedł w ich posiadanie, kiedy powrócił do pokoju. Przypuszczenia skarżącego w tym zakresie nie mogą stanowić dowodu wykluczającego ustalony w sprawie stan faktyczny, albowiem opierają się jedynie na snuciu domysłów nie popartych jakimikolwiek faktami. Zresztą przypuszczenia te nie są nawet prawdopodobne, skoro zaprzeczył im zatrzymany, a nie wykryto jakiejkolwiek jego potrzeby, wyjmowania tych przedmiotów ze swej odzieży przed kontaktem ze skarżącym i wprowadzania ich z powrotem do niej, po ww. kontakcie.
Na marginesie tego problemu, należy zauważyć, że zarzucane skarżącemu przewinienie, nie należy do przewinień o charakterze skutkowym, tzn. byt przewinienia naruszenia dyscypliny służbowej w postaci braku dokonania sprawdzenia, nie zależy od powstania jakiegokolwiek skutku zaniechania tej czynności. Przepis § 21 zarządzenia nr 130, stanowi bowiem jasno o każdorazowym sprawdzeniu zatrzymanego przy opuszczeniu przez niego pomieszczenia i po powrocie do niego. Zachowanie adresata tej normy w okolicznościach wskazanych w jej hipotezie, nie wskazuje jakichkolwiek następstw.
Co się zaś tyczy zarzutów natury procesowej, to nie mogą one odnieść skutku, albowiem skarżący nie wykazał, czy mogły one mieć wpływ na wynik sprawy, a jeżeli tak, to jaki i dlaczego. Sąd badając sprawę z urzędu możliwości ww. wpływu nie stwierdził.
Mając powyższe na uwadze, Sąd skargę oddalił na podstawie art. 151 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło