II GZ 51/19
PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2019-04-18
Skład orzekający: Zbigniew Czarnik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy postępowanie sądowoadministracyjne wszczęte skargą na pismo Prezydenta RP stwierdzające przejście sędziego Sądu Najwyższego w stan spoczynku, podlega umorzeniu na podstawie art. 4 ust. 1 ustawy nowelizującej z dnia 21 listopada 2018 r. w związku z wejściem w życie przepisów tej ustawy?Ratio decidendi
Postępowanie sądowoadministracyjne nie jest postępowaniem wszczętym ani prowadzonym na podstawie przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym, do których odnosi się art. 4 ust. 1 ustawy nowelizującej. W związku z tym, nie zachodzi przesłanka do umorzenia postępowania sądowoadministracyjnego na podstawie tego przepisu. Prezydent RP, wydając akt stwierdzający przejście sędziego SN w stan spoczynku, działa w znaczeniu funkcjonalnym jako organ administracji publicznej, a jego działania podlegają kontroli sądowoadministracyjnej.Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie umorzył postępowanie sądowoadministracyjne ze skargi sędziego Sądu Najwyższego na pismo Prezydenta RP stwierdzające jego przejście w stan spoczynku. Sąd uznał, że postępowanie podlega umorzeniu na podstawie przepisów nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym. Sędzia SN wniósł zażalenie, zarzucając błędną wykładnię i zastosowanie przepisów prawa procesowego i materialnego, a także naruszenie Konstytucji RP i Konwencji o Ochronie Praw Człowieka poprzez pozbawienie go prawa do sądu.Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżone postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Zbigniew Czarnik po rozpoznaniu w dniu 18 kwietnia 2019 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej zażalenia J I na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 stycznia 2019 r. sygn. akt VI SA/Wa 2135/18 w zakresie umorzenia postępowania sądowoadministracyjnego w sprawie ze skargi J I na pismo Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej z dnia [..] września 2018 r. bez numeru w przedmiocie zawiadomienia o dacie przejścia w stan spoczynku sędziego Sądu Najwyższego postanawia: uchylić zaskarżone postanowienie
Postanowieniem z dnia 4 stycznia 2019 r. sygn. akt VI SA/Wa 2135/18 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej: Sąd I instancji) umorzył postępowanie ze skargi J (dalej: skarżący) na pismo Prezydenta RP z dnia [...] września 2018 r. zawiadamiające o przejściu skarżącego – sędziego Sądu Najwyższego w stan spoczynku. W uzasadnieniu postanowienia Sąd I instancji wskazał, że umorzenie postępowania sądowoadministracyjnego nastąpiło na podstawie art. 161 § 1 pkt 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2018 r. poz. 1302; dalej: p.p.s.a.) w związku z wejściem w życie przepisów ustawy z dnia 21 listopada 2018 r. o zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym (Dz.U. z 2018 r. poz. 2507; dalej: ustawa nowelizująca). Argumentując na rzecz takiego rozstrzygnięcia Sąd I instancji wskazał, że na podstawie art. 2 ust. 1 ustawy nowelizującej sędziowie SN, którzy przeszli w stan spoczynku w związku z wejściem w życie ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (Dz.U. z 2018 r. poz. 5; dalej: ustawa o SN) na podstawie art. 111 § 1 tego aktu, powracają do pełnienia urzędu na stanowisku wcześniej zajmowanym z dniem wejścia w życie ustawy nowelizującej. Skoro ta ostatnia weszła w życie w dniu 1 stycznia 2019 r., to z tą chwilą służbę sędziego SN uważa się za nieprzerwaną, a wobec tego aktualizuje się treść art. 4 ustawy nowelizującej, który nakazuje umorzyć postępowania wszczęte na podstawie art. 37 § 1 i art. 111 § 1–1b ustawy o SN, gdyż treść art. 4 ustawy nowelizującej jednoznacznie wskazuje, że postępowania wszczęte na wskazanych podstawach ustawy o SN oraz postępowania odwoławcze w tych sprawach niezakończone do dnia wejścia ustawy nowelizującej podlegają umorzeniu.
Z rozstrzygnięciem nie zgodził się skarżący. W zażaleniu na postanowienie Sądu I instancji zarzucił naruszenie art. 161 § 1 pkt 3 p.p.s.a. w związku z art. 2 ust. 1 ustawy nowelizującej oraz art. 2, art. 8 ust. 2, art. 10 ust. 1 i art. 180 ust. 1 i 4 i art. 179 Konstytucji RP, polegające na błędnej wykładni terminu sędziego SN, który przeszedł w stan spoczynku, co skutkowało w konsekwencji wadliwym zastosowaniem wskazanych w zarzucie przepisów. Skarżący zarzucił także Sądowi I instancji naruszenie art. 161 § 1 pkt 3 p.p.s.a. w związku z art. 4 ust. 1 ustawy nowelizującej, polegające na błędnej wykładni tych przepisów, w szczególności art. 4 ust. 1 ustawy nowelizującej, co doprowadziło do uznania za bezprzedmiotowe postępowania wszczętego na skutek skargi wniesionej do Sądu I instancji w sprawie dotyczącej pisma Prezydenta RP. Wreszcie skarżący postawił skarżonemu postanowieniu zarzut naruszenia art. 45 ust. 1 Konstytucji RP i art. 6 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (Dz.U. z 1993 r. Nr 63, poz. 284), dalej KOPCzPW poprzez pozbawienie skarżącego dostępu do sądu w sprawie dotyczącej działania Prezydenta RP.
Z tych powodów skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości albo o uchylenie postanowienia i przekazanie sprawy umorzenia Sądowi I instancji.
W tak ustalonych okolicznościach faktycznych i prawnych Naczelny Sąd Administracyjny (dalej: NSA lub Sąd II instancji) stwierdza co następuje.
Zażalenie jest zasadne, chociaż nie wszystkie podniesione w nim zarzuty zasługują na uwzględnienie.
Bez wątpienia istota sprawy objętej zażaleniem dotyczy rozstrzygnięcia formalnego, jakim jest umorzenie postępowania sądowoadministracyjnego. Z tego powodu Sąd II instancji za nietrafny uznaje zarzut wskazujący na naruszenie przez Sąd I instancji art. 161 § 1 pkt 3 p.p.s.a. w związku z art. 2 ust. 1 ustawy nowelizującej z odniesieniem do treści norm konstytucyjnych. Zdaniem NSA nietrafność tego zarzutu należy odnieść do dwóch płaszczyzn. Pierwsza, wiąże się z charakterem podnoszonych naruszeń, a więc z ich kwalifikacją do grupy przepisów, które może naruszyć Sąd I instancji. Powołanie w zarzucie art. 161 § 1 pkt 3 p.p.s.a. sugeruje, że zarzut ma charakter procesowy, bo przecież umorzenie postępowania sądowoadministracyjnego jest instytucją procesową. Wprawdzie każde umorzenie bez względu na rodzaj procedury dotyka kwestii materialnych, bo muszą zaistnieć określone przesłanki umorzenia, to jednak nie sposób przyjąć, że może ono być traktowane w kategoriach naruszenia prawa materialnego, a tak zostało to ujęte w rozpoznawanej sprawie. Analiza treści zarzutu i jego uzasadnienie wprost prowadzi do wniosku o procesowym charakterze zarzutu, zwłaszcza gdy skarżący twierdzi, że nie jest sędzią SN, który przeszedł w stan spoczynku na podstawie przepisów art. 111 ust. 1–1b ustawy o SN. Zatem w tym zakresie skarżący odnosi się do materialnej strony sporu, jaki powstał na skutek działania Prezydenta RP. Rozstrzyganie tych kwestii w postępowaniu umorzeniowym jest niemożliwe, bo one powinny być ocenione w postępowaniu merytorycznym, a tego Sąd I instancji nie prowadził. Oznacza to, że nie dokonywał wykładni treści art. 2 ust. 1 ustawy nowelizującej z tej perspektywy prawnej, na którą wskazuje zażalenie. Zatem rozpoznawany zarzut należy uznać za wadliwy, bo jego procesowy charakter zostaje uzasadniony materialnym zakresem stawianych naruszeń.
Druga płaszczyzna nietrafności rozpoznawanego (pierwszego) zarzutu ma charakter formalny. Wprawdzie łączy się ona z pierwszą, jednak wymaga oddzielnego potraktowania. Art. 197 § 2 p.p.s.a. stanowi, że do postępowania toczącego się na skutek zażalenia stosuje się odpowiednio przepisy o skardze kasacyjnej z wyłączeniem art. 185 § 2 p.p.s.a. Zatem postępowanie zażaleniowe musi być ujmowane przez odpowiednie stosowanie przepisów o skardze kasacyjnej. Poza sporem pozostaje, że zażalenie jako pismo wszczynające postępowanie nie musi spełniać wymogów właściwych dla skargi kasacyjnej z art. 176 p.p.s.a. oraz warunków z art. 174 p.p.s.a., gdy chodzi o wskazanie podstaw zaskarżenia. To jednak nie oznacza, że strona występująca z tym środkiem prawnym jest zwolniona z poprawnego uzasadnienia naruszeń prawa podnoszonych w zażaleniu. Obowiązek taki wynika wprost z treści art. 194 § 3 p.p.s.a., który nakłada obowiązek zwięzłego uzasadnienia zażalenia. Poza tym daje się on wyprowadzić także z odpowiedniego stosowania treści art. 183 § 1 p.p.s.a., który nakazuje rozpoznawać w postępowaniu kasacyjnym sprawę w granicach wyznaczonych przez stronę w skardze kasacyjnej, a w postępowaniu zażaleniowym przez treść zażalenia, co ma oparcie w art. 197 § 2 p.p.s.a.
Skoro tak, to na stronie spoczywa obowiązek nie tylko wskazania przepisów naruszonych przez Sąd I instancji, ale także uzasadnienie na czym to naruszenie polega, gdyż Sąd II instancji dopiero poprzez tak ujęte naruszenia może dokonywać kontroli skarżonego postanowienia. Przyjęcie odmiennego kształtu postępowania zażaleniowego prowadziłoby do przełamania funkcji kontrolnej Sądu II instancji. Z tego powodu należy przyjąć, że rozpoznawany zarzut jest niezasadny, gdyż strona nie wyjaśnia na czym miało polegać naruszenie poszczególnych przepisów Konstytucji RP. Sąd II instancji nie może domniemywać charakteru tych naruszeń, a z całą pewnością uzasadnieniem stawianych naruszeń nie może być "niezbite przekonanie" skarżącego oraz nadrzędność norm konstytucyjnych i międzynarodowo-prawnych nad przepisami ustawy.
Zdaniem NSA nietrafny jest również zarzut zażalenia podnoszący naruszenie przez Sąd I instancji art. 45 ust. 1 Konstytucji RP i art. 6 ust. 1 KOPCzPW, polegające na pozbawieniu skarżącego prawa do sądu, a więc do uzyskania rozstrzygnięcia w sprawie. W doktrynie i judykaturze prawo do sądu jest ujmowane trójelementowo (zob. wyrok TK z dnia 9 września 1998 r., K 28/97, OTK 1998, nr 4, poz. 50). Zatem składa się ono z: 1) prawa dostępu do sądu, 2) prawa do odpowiednio ukształtowanego procesu i 3) prawa do uzyskania wyroku sądowego. W rozpoznawanej sprawie skarżący twierdzi, że w jego sprawie prawo do sądu zostało naruszone poprzez zaniechanie orzekania co do istoty sprawy. Sąd II instancji nie podziela takiego poglądu. Wprawdzie prawo do rozstrzygnięcia sprawy jest elementem prawa do sądu, jednak należy uznać, że prawo do rozstrzygnięcia sprawy oznacza możliwość uzyskania rozstrzygnięcia w postępowaniu sądowym, przy założeniu, że postępowanie mogło być skutecznie wszczęte i mogło w ten sposób toczyć się (zob. P. Grzegorczyk, K. Weitz, M. Safjan, L. Bosek (red.), Konstytucja. Komentarz, T. I, Warszawa 2016, s. 1149). Dlatego z zakresu prawa do rozstrzygnięcia w postępowaniu sądowym nie można wyłączyć tych rozstrzygnięć, które mają charakter formalny, również umorzenia postępowania, jeżeli zapadły one w ramach właściwej procedury. Podkreślić należy, co nie jest dyskusyjne w nauce i orzecznictwie, że prawo do rozstrzygnięcia o istocie sprawy jako element prawa do sądu nie oznacza, że zakres tego prawa obejmuje prawo do prawidłowej decyzji stosowania prawa, a tylko prawo do jej wydania bez względu na to, czy ta decyzja jest prawidłowym rozstrzygnięciem sądowym. Dodatkowo wskazać należy, że prawo do rozstrzygnięcia musi być odnoszone nie tylko do wyroku rozpoznającego sprawę co do istoty, ale także do wszelkich rozstrzygnięć, które mają za przedmiot konkretną sprawę określonego podmiotu, przy uwzględnieniu specyfiki tej sprawy. Z tego też względu inaczej należy widzieć rozstrzygnięcie co do istoty sprawy w postępowaniu cywilnym, a inaczej w administracyjnym, czy sądowoadministracyjnym. Zawsze odniesienie do istoty sprawy musi być określone przez kontekst właściwości organu lub zakresu kognicji sądu.
Wychodząc z tych założeń stwierdzić należy, że naruszenie art. 45 ust. 1 Konstytucji RP miałoby miejsce wówczas, gdyby skarżący miał zamkniętą drogę do kwestionowania rozstrzygnięcia Sądu I instancji, a NSA nie miałby możliwości kontroli takiego rozstrzygnięcia. W sytuacji gdy procesowo taka możliwość istnieje, nie można przyjąć, że zostało naruszone prawo do sądu. Zatem z tego powodu rozpoznawany zarzut należało uznać za nietrafny.
Natomiast za trafny należy uznać sformułowany w zażaleniu zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 161 § 1 pkt 3 p.p.s.a. w związku z art. 4 ust. 1 ustawy nowelizującej. Wprawdzie strona wskazuje w zarzucie, że naruszenie tych przepisów polegało na błędnej wykładni, jednak z uzasadnienia wynika, że chodzi o wadliwe zastosowanie art. 4 ust. 1 ustawy nowelizującej i na tej podstawie umorzenie postępowania sądowego. Zarzut tak ujęty jest trafny. Zgodzić należy się z poglądem prezentowanym w uzasadnieniu zażalenia, że art. 4 ust. 1 ustawy nowelizującej może mieć zastosowanie tylko w zakresie w nim określonym.
Z treści tego przepisu wynika, że postępowania wszczęte na podstawie art. 37 § 1 oraz art. 111 § 1–1b ustawy o SN i postępowania odwoławcze w tych sprawach niezakończone do dnia wejścia w życie ustawy nowelizującej podlegają umorzeniu. Zatem umorzenie postępowania sądowoadministracyjnego, ze względu na treść art. 4 ust. 1 ustawy nowelizującej byłoby możliwe, tylko wtedy gdy można by przyjąć, że postępowanie sądowoadministracyjne jest postępowaniem wszczętym i niezakończonym na podstawie art. 37 § 1 i art. 118 § 1–1b ustawy o SN lub też, że jest postępowaniem odwoławczym w tych sprawach. Analiza treści będącego podstawą umorzenia przepisu nie daje podstaw do przyjęcia poglądu zaprezentowanego przez Sąd I instancji. W tym zakresie trafne jest stanowisko skarżącego, który twierdzi, że postępowanie sądowoadministracyjne nie mieści się w dyspozycji art. 4 ust. 1 ustawy nowelizującej. Jest tak dlatego, że pojęcie sprawy sądowoadministracyjnej nie może być utożsamiane ze sprawą prowadzoną w postępowaniu przed organami administracji publicznej, bez względu na to, z jakim rodzajem postępowania mamy do czynienia. Stanowisko o braku tożsamości obu spraw jest niesporne w doktrynie i judykaturze. Stąd też nie może być przełamane w ramach rozpoznawanej sprawy. Wykazanie wadliwości stanowiska Sądu I instancji wymaga analizy zakresu sprawy będącej przedmiotem skargi i zakresu kontroli jaką może w tej sprawie sprawować sąd administracyjny.
Artykuł 37 § 1 ustawy o SN dotyczył zgody wyrażonej przez Prezydenta RP na zajmowanie stanowiska sędziego SN przez osobę, która ukończyła 65 rok życia i z tego powodu przechodziła w stan spoczynku z mocy prawa, o ile nie została wdrożona procedura, w ramach której mogła być wyrażona zgoda Prezydenta RP na zajmowanie stanowiska. Z kolei art. 111 § 1–1b ustawy o SN, jako przepis przejściowy regulował przejście w stan spoczynku sędziów SN, którzy ukończyli 65 lat życia w chwili wejścia w życie ustawy o SN i tych, którzy 65 rok życia kończyli po upływie 3 miesięcy od wejścia w życie ustawy o SN i przed upływem 12 miesięcy od tego momentu. W obu sytuacjach Prezydent RP mógł wyrazić zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska przez sędziego SN po wdrożeniu postępowania przewidzianego tymi przepisami. Zgodnie z treścią art. 39 ustawy o SN, datę przejścia sędziego w stan spoczynku stwierdza Prezydent RP. Na gruncie obowiązującej do 1 stycznia 2019 r. regulacji, a więc przed uchyleniem przepisu art. 37 § 1 i art. 111 § 1–1b ustawy o SN pojawiała się wątpliwość co do zakresu stosowania art. 39 ustawy o SN, bo o ile nie budziło zastrzeżeń, że ma on zastosowanie do "zwyczajnego" przejścia w stan spoczynku z art. 37 § 1, to można było przyjmować, że nie ma on zastosowania do przepisów przejściowych. Jednak praktyka i nauka wypowiedziały się na rzecz rozszerzonego zakresu stosowania art. 39 ustawy o SN (zob. K. Szczucki, Komentarz do art. 39 ustawy o Sądzie Najwyższym, LEX). Rozwiązanie takie należy uznać za poprawne, bo akt Prezydenta RP w sposób jednoznaczny ustala chwilę przejścia sędziego SN w stan spoczynku, a to ma dużą doniosłość prawną, gdyż sędzia w stanie spoczynku nie może wykonywać władztwa jurysdykcyjnego.
Zatem w obu sytuacjach normatywnych, do których odsyła art. 4 ust. 1 ustawy nowelizującej na Prezydencie RP ciążył obowiązek wydania stosownego aktu, o jakim stanowi art. 39 ustawy o SN. Co więcej, akt taki podlega kontroli sądowoadministracyjnej, zatem trafnie przyjął Sąd I instancji, że w rozpoznawanej sprawie nie zaszły okoliczności skutkujące odrzuceniem skargi z art. 58 § 1 pkt 1 p.p.s.a. Na rzecz kontroli sądowoadministracyjnej aktu Prezydenta RP stwierdzającego przejście lub przeniesienie sędziego SN w stan spoczynku przemawiają następujące względy. Akt ten wydawany jest przez Prezydenta RP w odmiennej sytuacji prawnej niż akty podejmowane przez Prezydenta RP przy powołaniu na stanowisko sędziego SN. NSA zna i podziela argumentację własnych orzeczeń i poglądów TK, zgodnie z którymi akty, a nawet szerzej działania Prezydenta RP przy powołaniu sędziów nie podlegają kognicji sądów administracyjnych. Skoro uprawnienie Prezydenta RP w tym zakresie są osobistymi uprawnieniami (prerogatywami) Prezydenta, a Konstytucja RP nie stanowi o istnieniu prawa podmiotowego dostępu do służby sędziowskiej, to tym samym można twierdzić, że sądy administracyjne nie mają prawnej możliwości prowadzenia kontroli w zakresie aktów związanych z taką procedurą.
Jednak w rozpoznawanej sprawie sytuacja jest inna. Skarżący występując ze skargą do Sądu I instancji kwestionuje akt, który został wydany przez Prezydenta RP w ramach istniejącego stosunku prawnego związanego z pełnieniem urzędu sędziego SN. Stosunku ukształtowanego powołaniem na to stanowisko. Charakter prawny stosunku służbowego sędziego, w tym sędziego SN jest złożony. W nauce i orzecznictwie nie doczekał się jednoznacznego ujęcia, jednak nie budzi wątpliwości, że z chwilą powołania na urząd sędziego pomiędzy sędzią a państwem powstaje stosunek służbowy, który posiada elementy publicznoprawne oraz stosunku pracy. W płaszczyźnie publicznoprawnej stosunek ten istnieje pomiędzy sędzią a państwem. Za państwo w tym stosunku działa organ, który może być różnie wskazany, bo jego określenie jest wyborem ustawodawcy. Do wejścia w życie ustawy o SN, a więc na gruncie wcześniej obowiązującej ustawy z dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym (Dz.U. z 2016 r. poz. 1254 z późn. zm.) organem w zakresie przeniesienia sędziego SN w stan spoczynku był Pierwszy Prezes SN, co wprost wynikało z treści art. 32 tej ustawy. W podobny sposób były uregulowane kompetencje Pierwszego Prezesa SN w tych zakresach, które związane były z koniecznością ukształtowania praw i obowiązków sędziego SN.
Przyjęta w ustawie o SN zmiana organu w zakresie potwierdzania faktu przejścia w stan spoczynku lub przeniesienia do tego stanu nie może prowadzić do pogorszenia sytuacji prawno-ustrojowej sędziego przez pozbawienie takiej osoby prawa zaskarżania aktów Prezydenta RP związanych z przejściem w stan spoczynku. Z tego więc powodu Prezydent RP na gruncie ustawy o SN musi być traktowany jak organ administracji publicznej w znaczeniu funkcjonalnym. Rozwiązanie takie nie narusza konstytucyjno-prawnego statusu Prezydenta RP jako głowy państwa polskiego. Zgodnie z art. 126 ust. 3 Konstytucji RP Prezydent Rzeczypospolitej wykonuje swoje zadania w zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji RP i ustawach. Rola jaką przyjmuje Prezydent RP w konkretnych, normatywnych sytuacjach zależy od pozytywnej regulacji jego uprawnień. Wejście w rolę organu administracji w ujęciu funkcjonalnym w ustawie o SN otwiera drogę do sądowej kontroli działań Prezydenta RP w zakresie statusu prawnego sędziów SN. Przyjęcie innej interpretacji obowiązujących przepisów prowadziłoby do naruszenia zasad wynikających z art. 2 i art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, bo de facto sędzia SN zostałby pozbawiony możliwości sądowego kwestionowania działań mających wpływ na zakres jego praw i obowiązków wynikających ze stosunku prawnego łączącego ten podmiot z państwem. Z tego też powodu NSA twierdzi, że wykładnia prokonstytucyjna art. 37 § 1 i art. 111 § 1–1b ustawy o SN ze względu na treść art. 4 ust. 1 ustawy nowelizującej musi prowadzić do uznania dopuszczalności zaskarżenia aktu Prezydenta RP stwierdzającego przejście sędziego SN w stan spoczynku.
Skoro tak, to równocześnie należy przyjąć, że na podstawie art. 4 ust. 1 ustawy nowelizującej nie można umorzyć postępowania ze skargi na ten akt, w sytuacji gdy treść art. 4 ust. 1 tej ustawy nie odnosi się do postępowania zawisłego przed sądem administracyjnym. W tym zakresie trafne jest stanowisko prezentowane w zażaleniu, że dyspozycja art. 4 ust. 1 ustawy nowelizującej nie odnosi się do tego postępowania. Słusznie w nim zauważono, że przy niejasności treściowej przepisu, mógł on być odnoszony tylko do postępowań, które toczyłyby się przed Prezydentem RP w związku z oświadczeniami sędziów, którzy pomimo spełnienia przesłanki wieku nakazującej przejście w stan spoczynku podjęliby próbę pozostania na stanowisku sędziego i złożyli prawem przewidziane oświadczenie oraz w stosunku do spraw, które toczyły się z odwołań od uchwał KRS, a nie tych, które były związane z zaskarżeniem aktów, które zakończyły postępowanie, jak miało to miejsce w rozpoznawanej sprawie.
Na rzecz prezentowanego przez NSA stanowiska przemawia również argument systemowy. Bez względu na to, jak by nie ujmować akt Prezydenta RP, czy jako decyzję, co w nauce jest dopuszczalne (zob. K. Kozłowski, M. Safjan, L. Bosek (red.), Konstytucja. Komentarz, T. II, Warszawa 2016, s. 700), chociaż wskazuje się, że niezaskarżalną, co w rozpoznawanej sprawie nie może mieć miejsca, ze względu na wcześniej przedstawioną argumentację, czy też jako akt w rozumieniu art. 3 § 2 pkt 4 p.p.s.a., to w obu przypadkach sądowoadministracyjna kontrola jest możliwa w świetle treści art. 50 § 1 p.p.s.a. Zgodnie z treścią tego przepisu uprawniony do wniesienia skargi jest każdy kto ma w tym interes prawny a sprawa dotyczy kontroli działalności administracji publicznej. Pojęcie administracji dla potrzeb tej regulacji dla potrzeb terj regulacji i administracji publicznej ponieważ nie zostało ustawowo zdefiniowane, to wymaga ustalenia w drodze wykładni.
Na gruncie przepisów konstytucyjnych, a więc art. 184, NSA i inne sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji w zakresie określonym w ustawach. W przepisie tym pojęcie organu powinno być rozumiane tak jak to zostało ustalone w art. 79 ust. 1 Konstytucji RP. Zatem organem administracji, którego działalność kontroluje NSA i WSA, jest każdy podmiot niezależnie od tego, czy formalnie należy do struktury administracji publicznej, byle w jego kompetencji znajdowało się wydawanie aktów lub podejmowanie działań władczych kształtujących sytuację prawną podmiotu (zob. wyrok TK z 29 listopada 2007 r., SK 43/06, OTK 10A/2007, poz. 130). Na tej podstawie należy przyjąć, że działania organu administracji publicznej to działania organów władzy wykonawczej i działania wszelkich innych podmiotów polegające na władczym kształtowaniu praw i obowiązków (zob. M.Safian, L. Bosek red., Konstytucja Komentarz, I, II , Warszawa 2016, s. 1097).
Ponieważ sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, to jeżeli postanowienie Prezydenta RP wydane na podstawie art. 39 ustawy o SN jest rozstrzygnięciem w sprawie indywidualnej, a tylko w takiej formie może działać Prezydent RP na podstawie art. 142 ust. 2 Konstytucji RP, to tym samym to rozstrzygnięcie podlega kognicji sądów administracyjnych, bo jest decyzją w znaczeniu materialnym, co w orzecznictwie NSA zostało przesądzone od ponad 30 lat. A gdyby przyjąć, że nie jest to decyzja tylko akt, to również tej kognicji podlega, z tym tylko, że inaczej są ukształtowane formalne warunki wniesienia skargi, o czym stanowi art. 52 i art. 53 p.p.s.a. Wniosek taki jest uprawniony, bo jak już wcześniej wskazano w rozpoznawanej sprawie Prezydent RP musi być traktowany jako organ w znaczeniu funkcjonalnym.
Reasumując stwierdzić należy, że w rozpoznawanej wprawie nie wystąpiła przesłanka z art. 161 § 1 pkt 3 p.p.s.a., a tym samym postępowanie ze skargi skarżącego nie stało się bezprzedmiotowe z innych przyczyn. Te okoliczności przesądziły o uznaniu trafności rozpoznawanego zarzutu i musiały prowadzić do uchylenia kontrolowanego postanowienia.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło