VI SA/Wa 1784/18
WyrokWSA w Warszawie2019-01-08
Skład orzekający: Sławomir Kozik, Małgorzata Grzelak, Grzegorz Nowecki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy świadczenie usług dydaktycznych w ramach umów nazwanych "umowami o dzieło" podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że świadczenie usług dydaktycznych, polegające na przygotowaniu i przeprowadzeniu zajęć, nawet jeśli umowy nazwano "umowami o dzieło", nie spełnia kryteriów umowy o dzieło, ponieważ nie prowadzi do osiągnięcia konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. W związku z tym, takie umowy należy traktować jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję organu I instancji stwierdzającą podleganie przez R. M. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umów cywilnoprawnych nazwanych "umowami o dzieło", zawartych ze skarżącą W. we W. Skarżąca kwestionowała tę kwalifikację, twierdząc, że umowy te miały charakter umów o dzieło. Organy uznały, że czynności wykonywane w ramach tych umów miały charakter świadczenia usług dydaktycznych, a nie wykonania dzieła.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sławomir Kozik Sędziowie Sędzia WSA Małgorzata Grzelak Sędzia WSA Grzegorz Nowecki (spr.) Protokolant ref. staż. Lili Zawadzka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 stycznia 2019 r. sprawy ze skargi W. we W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2018 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (zwany dalej "Prezesem NFZ" lub "NFZ") decyzją z [...] lipca 2018 r., nr [...], po rozpatrzeniu odwołania W. (zwanej dalej "Płatnikiem", "Stroną" lub "Skarżącą") od decyzji dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (zwanego dalej "Organem I instancji") z dnia [...] maja 2015 r., nr [...] w sprawie stwierdzenia podlegania przez R. M. (zwaną dalej "Zainteresowaną") obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umowy cywilnoprawnej, utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy.
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w następującym stanie faktycznym:
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział [...] (dalej "wnioskodawca") pismem z dnia 16 października 2014 r., znak [...] zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu m.in. R. M., z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług zawartej z płatnikiem składek W. w okresach: od 4 maja 2009 r. do 30 czerwca 2009 r., od 20 marca 2010 r. do 25 lipca 2010 r. oraz od 12 marca 2011 r. do 17 lipca 2011 r.
Organ emerytalno-rentowy wraz z wnioskiem wszczynającym postępowanie ustalające podleganie przez Zainteresowaną ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania ww. umów zawartych z płatnikiem przedłożył kopie następujących dokumentów w części dotyczącej Zainteresowanej:
- zawarte przez strony umowy o dzieło,
- protokół kontroli ZUS z dnia 16 stycznia 2012 r.,
- powiadomienie płatnika składek o konieczności dokonania zmian ustaleń w protokole kontroli (pismo z dnia 14 lutego 2012 r.),
- aneks nr 1 do protokołu kontroli z dnia 22 maja 2012 r.,
- aneks nr 2 do protokołu kontroli z dnia 29 czerwca 2012 r.,
- informację ZUS o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli (pismo z dnia 23 lipca 2012 r.).
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział [...] wyjaśnił, że w wyniku kontroli przeprowadzonej u płatnika, ustalono, że skarżąca będąc płatnikiem składek, nie dokonała zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego m.in. Zainteresowanej, z którą zawarła umowy cywilnoprawne, nazwane "umowami o dzieło", których przedmiotem było opracowanie szczegółowych programów nauczania, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych i poprowadzenie zajęć na studiach stacjonarnych: "Pracownia DTP – laboratorium" oraz "Pracownia DTP".
Umowy według organu emerytalno-rentowego nie spełniały definicji art. 627 k.c. i zostały zakwalifikowane przez inspektora kontroli Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, jako umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Jednocześnie wnioskodawca wskazał, że w okresie wykonywania przedmiotowych umów Zainteresowana była zgłoszona do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych przez innego płatnika składek.
Organ I instancji zawiadomieniem z dnia 17 listopada 2014 r. znak: [...], poinformował strony o wszczęciu postępowania w przedmiocie ustalenia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego Zainteresowanej z tytułu wykonywania umów cywilnoprawnych, noszących w opinii Zakładu Ubezpieczeń Społecznych znamiona umów zlecenia oraz poinformowano o możliwości zapoznania się z materiałem dowodowym i wypowiedzenia się, co do zebranych dowodów.
Pismem z dnia 5 grudnia 2014 r., płatnik zaprezentował swoje stanowisko, w którym nie zgodził się z poglądem ZUS, iż każda umowa zawarta przez płatnika z Zainteresowaną miała charakter umowy o świadczenie usług.
Decyzją nr [...] z dnia [...] maja 2015 r. dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia ustalił, że Zainteresowana podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z k.c. zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia na rzecz płatnika w okresie: od 4 maja 2009 r. do 30 czerwca 2009 r., od 20 marca 2010 r. do 25 lipca 2010 r. oraz od 12 marca 2011 r. do 17 lipca 2011 r.
Od ww. decyzji płatnik składek wniósł odwołanie.
Decyzją z dnia [...] lipca 2018 r., nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
Rozpatrując odwołanie, Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia wskazał, że zgodnie z zawartymi przez strony "umowami o dzieło":
- z dnia 4 maja 2009 r. Zamawiający zamawia, a Wykonawca przyjmuje do wykonania następującą pracę: "Opracowanie w semestrze letnim szczegółowych programów nauczania, prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć na studiach podyplomowych z: Pracownia DTP w liczbie 10 godzin ";
- z dnia 20 marca 2010 r. Zamawiający zamawia, a Wykonawca przyjmuje do wykonania następującą pracę: "Opracowanie w semestrze letnim roku akademickiego 2009/20JO szczegółowych programów nauczania, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć na studiach podyplomowych z: Pracownia DTP w liczbie 24 godzin ";
- z dnia 12 marca 2011 r. Zamawiający zamawia, a Wykonawca przyjmuje do wykonania następującą pracę: "Opracowanie w semestrze letnim roku akademickiego 2010/2011 szczegółowych programów nauczania, treści dydaktycznych, prezentacji multimedialnych oraz prowadzenie zajęć na studiach podyplomowych z: Pracownia DTP - laboratorium w liczbie 20 godzin ";
- strony określiły konkretny termin wykonania pracy przypadający na okres: od 4 maja 2009 r. do 30 czerwca 2009 r., od 20 marca 2010 r. do 25 lipca 2010 r. oraz od 12 marca 2011 r. do 17 lipca 2011 r.,
- określono umowne wynagrodzenie we wskazanych wysokościach brutto (w przypadku jednej umowy płatne w ratach),
- Wykonawca nie mógł powierzyć wykonania umowy innej osobie bez uprzedniego zezwolenia płatnika składek.
- płatnik składek zastrzega! sobie możliwość dokonania stosownych potrąceń z wynagrodzenia na poczet składek ubezpieczeniowych (w tym składki zdrowotnej) oraz podatku dochodowego.
- przedmiot każdej umowy był chroniony prawem autorskim.
Prezes NFZ dokonując oceny charakteru spornej umowy wyjaśnił, że umowa o dzieło należy do umów rezultatu, a więc jej przedmiotem jest indywidualnie oznaczony wytwór (rezultat). Jeśli zawarta umowa dotyczy osiągnięcia "rezultatu usługi" - co jest podstawową cechą odróżniającą ją od umowy o pracę oraz od umowy zlecenia (świadczenia usług) - konieczne jest, aby działania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego i samoistnego rezultatu - w postaci materialnej bądź niematerialnej.
Zdaniem Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia po analizie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, Zainteresowana realizując każdą umowę zawartą z płatnikiem składek, której przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie zajęć "Pracownia DTP - laboratorium " oraz "Pracownia DTP" w ramach studiów stacjonarnych na uczelni wyższej, wykonywała obowiązki, które mieszczą się w ramach typowych akademickich prac edukacyjnych. Przy tego rodzaju wykonywanych czynnościach, tzn. zmierzających najpierw do opracowania a następnie do wykonania programu nauczania z zakresu danej dziedziny, trudno uznać, że każda umowa polegała "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c.).
Organ zwrócił uwagę, iż w orzecznictwie podkreśla się, iż dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy oraz cechować się możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Nawet jeżeliby uznać, że - zgodnie podnoszonymi przez płatnika składek argumentami zawartymi w odwołaniu, iż wykonawca umów tworzył autorskie dzieło poprzez samodzielne przygotowanie materiałów dydaktycznych/sylabusów/konspektów zajęć to trudno wskazać w spornych umowach indywidualnie oznaczony, samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła (rezultatu).
W dalszej części uzasadnienia organ argumentował, iż ewentualne wypracowane materiały dydaktyczne, koncepcje przeprowadzenia autorskiego cyklu zajęć oraz ich dobór, nie spełniają kryterium uznania ich za samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła. Mają one charakter techniczny, przygotowawczy i funkcjonują, jako pomoc naukowo-dydaktyczna dla wykładowcy bądź studenta. Jakkolwiek urzeczywistnione mogły stanowić jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartej umowy poprzez przeprowadzenie zajęć i trudno byłoby je uznać za samoistny rezultat (dzieło). Nie można sobie również wyobrazić, zdaniem organu aby dydaktyk, nauczyciel prowadził zajęcia nie posiadając wcześniej stworzonego programu czy przygotowanych pomocy naukowych, choćby w postaci autorskiego programu nauczania, realizowanego w niniejszym przypadku dla studentów w zakresie: "Pracownia DTP - laboratorium" oraz "Pracownia DTP". Zdobytej przez uczniów wiedzy, umiejętności czy informacji pozyskanych przez studentów, nie można również uznać za rezultaty niematerialne, bowiem nie są określone i pewne w momencie zawierania umowy.
Organ zauważył, że w przypadku spornych umów żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone. Umowy zawarte z Zainteresowaną nie miały charakteru umów o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów k.c. nie może być świadczenie usług dydaktycznych.
Organ II instancji stwierdził, iż mając na względzie zadania szkoły, nie ma wątpliwości, że celem zawartych umów było przekazanie uczestnikom zajęć, wiedzy i umiejętności w zakresie przeprowadzonych wykładów. Opracowanie ewentualnych sylabusów, tekstów, prezentacji multimedialnych, zaliczeń i egzaminów oraz ich przeprowadzenie, trudno uznać za samoistny rezultat umowy (dzieło) a jedynie za środek, który ma zapewnić przeprowadzenie nauczania na określonym poziomie. Czynności te mogą również służyć ocenie prowadzącego wykład, do czego zatrudniający (uczelnia wyższa) jest zobowiązany (art. 132 ust. 3 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym Dz. U. z 2017 r. poz. 138. z późń. zm. zwanej dalej "ustawą o szkolnictwie"). Organ zauważył, że nawet jeśliby przychylić się do twierdzenia skarżącej, że: "każdy z elementów tj. program nauczania, treści dydaktyczne, prezentacja multimedialna po wykonaniu uzyskują samoistny charakter i mogą funkcjonować osobno od swojego twórcy", to tego typu obowiązków polegających na przygotowaniu i przeprowadzeniu zajęć - choćby w oparciu o samodzielnie przygotowane materiały dydaktyczne - nie można uznać za dzieło, ponieważ nie przynoszą one konkretnego, samoistnego, oznaczonego rezultatu.
Zdaniem Prezesa NFZ, zawarte umowy była umowami o świadczenie usług dydaktycznych polegających na przygotowaniu i zaprezentowaniu wykładów, które w żadnym wypadku nie dotyczą wąskiej i wyspecjalizowanej dziedziny, co ewentualnie mogłoby przesądzać o zakwalifikowaniu ich, jako dzieła.
W zakresie interpretacji Urzędów Skarbowych Ministerstwa Kultury i Ministra Finansów dotyczących realizowania zajęć na uczelni w ramach umów o dzieło, na które powołuje się w odwołaniu i w toku postępowania płatnik składek, Prezes wyjaśnił, że organ odwoławczy, jako organ administracji publicznej musi w swoich rozstrzygnięciach działać i kierować się przepisami prawa, a nie działać na zasadzie słuszności. W związku z powyższym Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia nie może kierować się w swoich działaniach np. interpretacją, czy opinią wydaną przez inny organ w innej sprawie, innym czasie i innym stanie faktycznym. Ponadto organ odwoławczy zapoznał się m.in. z opinią dr Juliana Jezioro czy innymi dokumentami dotyczącymi charakteru prawnego umów o realizację świadczeń edukacyjnych. Ww. dokumenty zostały dołączone do materiału dowodowego, organ odwoławczy zapoznał się z nimi, lecz na podstawie obowiązujących przepisów prawa oraz przytaczanego orzecznictwa nie podziela przedstawionego tam poglądu.
We wniesionym odwołaniu płatnik składek zwrócił się także o przeprowadzenie dowodu z zeznań Zainteresowanej oraz M. S., na okoliczność zawierania zakwestionowanych umów, ich wykonywania oraz spełniania przez te umowy cech umowy o dzieło i skonkretyzowania przedmiotu umowy o dzieło oraz przeprowadzenie dowodu z sylabusów, oświadczenia Zainteresowanej, szczegółowych programów nauczania, treści dydaktycznych i prezentacji multimedialnych, na okoliczność spełniania przez zakwestionowane umowy cech umów o dzieło i skonkretyzowania przedmiotu umowy o dzieło.
W odniesieniu do powyższego organ wyjaśnił, że wbrew twierdzeniom odwołującego, w ocenie organu I instancji, jak i rozpatrującego odwołanie, zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do wydania decyzji w przedmiotowej sprawie, tzn. zawarte przez strony umowy zostały sformułowane w sposób pozwalający na zakwalifikowanie ich charakteru prawnego bez potrzeby uzupełniania materiału o kolejne dowody. Ponadto płatnik składek w trakcie prowadzonego postępowania przed organem I instancji, jak i wcześniej przed ZUS-em składał wyjaśnienia, które zostały uwzględnione oraz dołączone do akt sprawy. Protokół przesłuchania M. S. jest zawarty w aktach protokołu kontroli i organy Narodowego Funduszu Zdrowia zapoznały się z wyjaśnieniami tam zawartymi.
Pismem z dnia 17 sierpnia 2018 r. skarżąca wniosła na powyższą decyzję skargę do WSA w Warszawie, zarzucając:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego tj.:
przepisu art. 627 kc poprzez jego niezastosowanie oraz naruszenie przepisów art. 750 kc w zw. z art. 734 § 1 kc polegające na ich błędnym zastosowaniu do zakwestionowanych Decyzją umów o dzieło z nauczycielem akademickim (dalej jako "Umowa" lub "Umowy"), przez co błędnie zastosowano przepisy art. 66 ust.1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164 poz., 1027 ze zm.), w szczególności poprzez przyjęcie, że przedmiot umowy o dzieło musi mieć autorski charakter, w tym naruszenie art. 628 § 1 i art. 629 kc poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że wynagrodzenie z tytułu wykonania dzieła nie może zostać ustalone według stawki godzinowej, a dzieło nie może zostać wykonywane według harmonogramu, naruszenie art. 633 kc i art. 634 kc poprzez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że wykonawca nie może wykonywać dzieła przy użyciu materiałów zamawiającego, naruszenie art. 636 § 1 kc poprzez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że zamawiający nie może nadzorować sposobu wykonywania dzieła, naruszenie art. art. 642 § 1 kc poprzez błędną jego wykładnię polegającą na przyjęciu, że wynagrodzenie z tytułu umowy o dzieło nie może być wypłacane częściami; naruszenie art. 3531 kc poprzez przyjęcie, że mimo, iż zdaniem organu programy nauczania i prezentacje multimedialne mogą stanowić przedmiot umowy o dzieło, cała umowa powinna być traktowana jako umowa o świadczenie usług, co jest niezgodne z zasadą swobody umów i konstrukcją umów mieszanych oraz naruszenie przepisu art. 65 §1 i 2 kc poprzez jego niezastosowanie, tj. niedokonanie wykładni oświadczenia woli zawartego w kwestionowanych umowach z uwzględnieniem zgodnego zamiaru stron umowy i celu umowy, w szczególności nieuwzględnienie oświadczenia Zainteresowanej zawartego w aktach sprawy;
2. naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:
- naruszenie postanowień art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 kpa poprzez dowolne i nie wyczerpujące ustalenie stanu faktycznego sprawy, w tym nieprzeprowadzenie wnioskowanego dowodu z zeznań M. S. oraz przesłuchania Zainteresowanej, co jest konieczne dla dokonania wykładni oświadczeń woli stron, szczególnie w celu dokonania wykładni innej niż literalne brzmienie umowy, jak również pominięcie dowodów świadczących o twórczym charakterze przedmiotu zakwestionowanych Umów i właściwej kwalifikacji prawnej Umów przez Płatnika, nieprzeprowadzenie dowodu z sylabusów, szczegółowych programów nauczania i treści dydaktycznych;
-naruszenie art. 10 kpa i art. 81 kpa, mający istotny wpływ na wynik postępowania, poprzez brak zawiadomienia strony o zamknięciu postępowania dowodowego i brak możliwości zapoznania się z aktami sprawy i całokształtem zgromadzonego materiału dowodowego po zamknięciu postępowania dowodowego przed wydaniem decyzji;
-naruszenie postanowień art. 107 § 3 kpa poprzez niewskazanie w uzasadnieniu Decyzji przyczyn, z powodu których organ odmówił wiarygodności i mocy dowodowej wyjaśnieniom Płatnika, co do okoliczności wykonywania umowy o dzieło będącej przedmiotem Decyzji oraz charakteru tej umowy;
-naruszenie art. 8 kpa i art. 2 Konstytucji - sprzeczność ustaleń Decyzji z opublikowanymi interpretacjami Urzędów Skarbowych, Ministerstwa Kultury I Ministra Finansów oraz ustaleniami kontroli WWS1S przez inne instytucje i wcześniejszymi wynikami kontroli ZUS w innych uczelniach;
- naruszenie art. 2 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej - zasady państwa prawa
polegające na niczym nie uzasadnionej zmianie stanowiska i zakwestionowaniu
wcześniej akceptowanych przez organy państwowe umów o dzieło;
- pominięcie oceny skutków ewentualnej decyzji administracyjnej oraz okoliczności, że WWSIS działał w zaufaniu do stanowiska prawnego innych organów państwowych;
- naruszenie art. 32 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej - zasady równości wobec prawa i błąd w ustaleniach faktycznych, który miał wpływ na wynik sprawy poprzez błędne ustalenie, że przedmiot zakwestionowanych Umów nie może stanowić przedmiotu umowy o dzieło.
Strona wniosła o uchylenie zaskarżonych decyzji i zasądzenie kosztów postępowania. Wniosła również o przeprowadzenie dowodu z zeznań Zainteresowanej oraz E. B., na okoliczność zawierania zakwestionowanych Umów, ich wykonywania oraz spełniania przez te umowy cech umowy o dzieło i skonkretyzowania przedmiotu umowy o dzieło oraz przeprowadzenie dowodu z sylabusu, szczegółowego programu nauczania, treści dydaktycznych i prezentacji multimedialnych, na okoliczność spełniania przez zakwestionowaną umową cech umów o dzieło i skonkretyzowania przedmiotu umowy o dzieło. W uzasadnieniu skargi skarżąca rozwinęła powyższe zarzuty.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoją dotychczasową argumentację w sprawie.
Na rozprawie w dniu 8 stycznia 2018 r. Sąd oddalił ww. wniosek dowodowy skarżącej, jak również nie uwzględnił jej wniosku o umorzenie w tej sprawie postępowania administracyjnego oraz sądowo-administracyjnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Przedmiotem skargi jest decyzja Prezesa NFZ z dnia [...] lipca 2018 r. utrzymująca w mocy decyzję organu I instancji z dnia [...] maja 2015 r. w sprawie podlegania przez uczestnika obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umowy cywilnoprawnej.
Dokonując kontroli legalności zaskarżonej decyzji, w świetle kryteriów opisanych w ustawie z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm.; dalej ppsa), Sąd nie dopatrzył się w działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca.
Należy w tym miejscu wskazać, że art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy.
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego, w umowie o dzieło - "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Wskazać też należy, że obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)".
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, że Zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów o świadczenie usług zawartych ze skarżącą.
Sąd w pełni podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu szkoleniowego na uzgodnione ze skarżącą tematy.
Stwierdzić należy, że w przypadku spornej umowy żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone. Umowa zawarta z Zainteresowaną nie miała charakteru umowy o dzieło, albowiem dziełem w: myśl przepisów k.c. nie może być świadczenie usług dydaktycznych. Mając na względzie zadania szkoły, nie ma wątpliwości, iż celem zawartej umowy było przekazanie uczestnikom zajęć wiedzy i umiejętności w zakresie wykładów: "Pracownia DTP - laboratorium" oraz "Pracownia DTP".
Sąd podziela ocenę organu, że wolą stron przedmiotowych umów było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania dydaktyczno-szkoleniowe były znamienne dla realizacji umów. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 k.c., także przedłożony konspekt wykładu tego dzieła nie stanowi.
Zasadne jest twierdzenie Organu, iż co do zasady zawierane umowy nie nabywają atrybutów umów o dzieło, wbrew wykonywanych w ich ramach czynnościom, poprzez to, że "taki był zgodny zamiar stron i cel umowy", na co wskazuje płatnik składek w odwołaniu. Zgodnie z art. 353[1] k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Z kolei zgodnie z art. 58 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek. Oznacza to w niniejszej sprawie, iż nazwanie umowy umową o dzieło nie przesądza o jej charakterze. Przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło podczas gdy z jej treści i sposobu wykonania wynikają przeważające cechy właściwe dla umów o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. O kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują bowiem jego elementy przedmiotowo istotne. Z tego też powodu odmowa przesłuchania osób opisanych w stanowisku skarżącej jest bezzasadna.
Samo przygotowanie i zaprezentowanie zajęć stanowiło jedynie "środek do celu" jakim była edukacja. Zdaniem WSA w Warszawie, strony ocenianych umów nie mogły z góry wskazać konkretnego wyniku, jaki osiągnie każdy z uczestników zajęć i jakie efekty przyniesie nauczanie. W umowie tego rodzaju można i wskazuje się poziom docelowy szkolenia, w żadnym razie jednak nie można stwierdzić, iż rezultat w postaci osiągnięcia tego poziomu przez wszystkich uczestników szkolenia jest obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Rezultat ten, bowiem nie jest zależny jedynie od starań i działań prowadzącego szkolenie.
W opinii Sądu, w przypadku tego rodzaju umów szkoleniowych, jak w przedmiotowej sprawie, nie chodzi jedynie o przygotowanie autorskiego, wymagającego nakładów pracy twórczej, programu szkoleniowego.
Przedmiotowe wykład nie stanowił również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, gdyż nie wynika to z treści przedmiotowej umowy, ani zebranego w sprawie materiału dowodowego. Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowych umów, oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywał pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umów, której przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie wykład, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartych umów. Na podstawie ich treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione. Zawarty w skardze zarzut naruszenia postanowień art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 kpa poprzez dowolne i niewyczerpujące ustalenie stanu faktycznego sprawy, w tym nieprzeprowadzenie wnioskowanego dowodu z zeznań M. S. oraz przesłuchania Zainteresowanej, co jest konieczne dla dokonania wykładni oświadczeń woli stron, szczególnie w celu dokonania wykładni innej niż literalne brzmienie umowy, jak również pominięcie dowodów świadczących o twórczym charakterze przedmiotu zakwestionowanych Umów i właściwej kwalifikacji prawnej Umów przez Płatnika, nieprzeprowadzenie dowodu z sylabusów, szczegółowych programów nauczania i treści dydaktycznych jest nie zasadny.
Zdaniem Sądu, zgromadzony materiał dowodowy był wystarczający do wydania decyzji w przedmiotowej sprawie, tzn. zawarte przez strony umowy zostały sformułowane w sposób pozwalający na zakwalifikowanie ich charakteru prawnego bez potrzeby uzupełniania materiału o kolejne dowody. Ponadto płatnik składek w trakcie prowadzonego postępowania przed organem I instancji, jak i wcześniej przed ZUS-em składał wyjaśnienia, które zostały uwzględnione oraz dołączone do akt sprawy. Sąd podkreśla, że protokół przesłuchania M. S. jest zawarty w aktach protokołu kontroli i organy Narodowego Funduszu Zdrowia zapoznały się z wyjaśnieniami tam zawartymi. Ponadto Sąd podkreśla, że przesłuchanie stron, o które wnioskowała Skarżąca nie było konieczne, gdyż w zgromadzonym materiale dowodowym znajdują się złożone na piśmie obszerne wyjaśnienia Skarżącej.
Zdaniem Sądu należy jednocześnie uznać, iż organ wyczerpująco zbadał istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą. Rozstrzygając sprawę oparł się na prawidłowo zebranym materiale dowodowym i dokonał jego wszechstronnej oceny. Ponadto należy uznać, iż stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji, organy nie uzasadniły w sposób wymagany przez normę prawa określoną w przepisie art. 107 § 3 k.p.a.
W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie nie było podstaw do umorzenia w rozpoznawanej sprawie postępowania administracyjnego oraz sądowo-administracyjnego. Sprawa ta dotyczy bowiem ustalenia istnienia obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu, który nie ulega przedawnieniu, w odróżnieniu od należnych z tego tytułu składek, lecz ich wymiar i pobór nie jest przedmiotem niniejszego postępowania.
Z przytoczonych wyżej powodów Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art.151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. poz. 1302), orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło