III SA/Gd 664/18
WyrokWSA w Gdańsku2019-03-07
Skład orzekający: Alina Dominiak, Janina Guść, Bartłomiej Adamczak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Samorządowe Kolegium Odwoławcze prawidłowo odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, uznając, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu oraz nie zachował 7-dniowego terminu do złożenia wniosku o przywrócenie terminu?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżone postanowienie, uznając, że skarżący uprawdopodobnił brak winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania, a także że jego pismo z dnia 8 kwietnia 2017 r. należy traktować jako wniosek o przywrócenie terminu, który został złożony w ustawowym terminie. Sąd podkreślił, że organ odwoławczy nie zastosował się do wytycznych zawartych w poprzednim wyroku WSA, a także błędnie ocenił przesłanki przywrócenia terminu, nie uwzględniając specyfiki sytuacji skarżącego pozbawionego wolności.Stan faktyczny
Skarżący W. P. złożył odwołanie od decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy z uchybieniem terminu. Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło przywrócenia terminu, uznając, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu oraz nie zachował 7-dniowego terminu do złożenia wniosku o przywrócenie terminu. Skarżący podnosił, że decyzję odebrała jego rodzina, z którą nie miał kontaktu, a sam przebywał w areszcie śledczym. WSA w Gdańsku uchylił postanowienie SKO, uznając, że organ nie zastosował się do wytycznych poprzedniego wyroku WSA i błędnie ocenił przesłanki przywrócenia terminu.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżone postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 23 lipca 2018 r.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Alina Dominiak Sędziowie: Sędzia WSA Janina Guść Sędzia WSA Bartłomiej Adamczak (spr.) po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym w dniu 7 marca 2019 r. sprawy ze skargi W. P. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 23 lipca 2018 r., nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania uchyla zaskarżone postanowienie.
Zaskarżonym postanowieniem z dnia 23 lipca 2018 r. (nr [...]) Samorządowe Kolegium Odwoławcze - działając na podstawi art. 59 w zw. z art. 58 § 1 i § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j.: Dz. U. z 2017 r. poz. 1257 ze zm. – dalej zwanej "k.p.a.") - odmówiło W. P. przywrócenia terminu do złożenia odwołania.
W uzasadnieniu postanowienia organ wskazał, że decyzją z dnia 23 grudnia 2015 r. (nr [...]) Prezydent Miasta orzekł o zatrzymaniu W. P. (dalej zwanemu: "stroną", "skarżącym") prawa jazdy kategorii B, wydanego dnia 16 sierpnia 2005 r. Decyzja ta została odebrana w dniu 5 stycznia 2016 r.
W dniu 16 lutego 2017 r. strona skierowała pismo zatytułowane "zażalenie" na decyzję Prezydenta Miasta z dnia 23 grudnia 2015 r. w sprawie zatrzymania prawa jazdy kategorii B wraz z zaświadczeniem z Aresztu Śledczego w G. z dnia 1 lutego 2017 r. o pozbawieniu wolności. Dokumentacja sprawy została przesłana do Samorządowego Kolegium Odwoławczego przy piśmie z dnia 24 lutego 2017 r.
Następnie w dniu 12 kwietnia 2017 r. do organu odwoławczego wpłynęło kolejne pismo strony z dnia 8 kwietnia 2017 r. zatytułowane "zażalenie", w którym strona podtrzymała dotychczasowe swoje stanowisko, co do zaskarżenia decyzji organu I instancji. Powtórzyła, że rozstrzygnięcie to zostało wysłane do jej rodziny, z którą nie ma kontaktu od 2015 r. oraz to, że nie jest zameldowana pod adresem doręczenia korespondencji na ul. [...] w G.
W zaistniałych okolicznościach Samorządowe Kolegium Odwoławcze w dniu 25 maja 2017 r. wydało postanowienie stwierdzające uchybienie terminu do wniesienia odwołania.
Wyrokiem z dnia 29 listopada 2017 r. (sygn. akt III SA/Gd 613/17) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uchylił zaskarżone postanowienie, uznając je za wydane przedwcześnie. Sąd zwrócił uwagę, że badając odwołanie wniesione przez stronę pod kątem zachowania terminu do jego wniesienia, organ obowiązany był również zwrócić uwagę, czy strona nie wniosła prośby o przywrócenie terminu na podstawie art. 58 k.p.a. W sytuacji bowiem, gdy strona wnosi odwołanie po terminie oraz składa wniosek o jego przywrócenie, organ w pierwszej kolejności powinien rozpatrzyć ten wniosek i dokonać jego oceny w myśl art. 58 i art. 59 k.p.a. W treści uzasadnienia Sąd wskazał, że decyzja o zatrzymaniu prawa jazdy została doręczona w dniu 5 stycznia 2016 r. w trybie doręczenia zastępczego (art. 43 k.p.a.), natomiast odwołanie zostało złożone w dniu 20 lutego 2017 r. Czynności te były dokonywane w okresie pozbawienia wolności strony. Sąd wskazał, że w aktach sprawy oprócz odwołania znajduje się również pismo strony z dnia 8 kwietnia 2017 r., w którym podniosła, że decyzja została wysłana do rodziny, z którą nie utrzymuje kontaktu od 2015 r., zaś od listopada 2015 r. przebywa w Areszcie Śledczym w G. W piśmie tym strona zwróciła się o wskazanie (pouczenie), jakie czynności powinna podjąć w sprawie. Zdaniem Sądu organ odwoławczy w obliczu powyższego obowiązany był rozważyć, czy pismo to nie stanowi prośby o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Sąd zalecił, by organ odwoławczy (w przypadku ewentualnych wątpliwości), rozważył zwrócenie się do skarżącego o wyjaśnienie i sprecyzowanie charakteru złożonego pisma, jak i zawartego w nim sformułowania "o pokierowanie mnie". Sąd odniósł się również do skuteczności pouczenia przez organ I instancji strony postępowania o obowiązku powiadomienia o każdej zmianie adresu. Przedmiotowy wyrok stał się prawomocny z dniem 23 stycznia 2018 r.
Stosownie do art. 129 § 2 k.p.a. odwołanie wnosi się w terminie czternastu dni od dnia doręczenia decyzji stronie. Rozpatrzenie odwołania wniesionego z uchybieniem terminu, którego termin nie został przywrócony, stanowi rażące naruszenie prawa. W myśl natomiast art. 58 § 1 k.p.a. w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy, zaś przepis § 2 wskazuje, iż prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu i jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin.
Organ wskazał, że treść powołanych przepisów nie pozostawia wątpliwości co do tego, że przywrócenie uchybionego terminu ma charakter wyjątkowy i może nastąpić jedynie w przypadkach, gdy łącznie spełnione zostaną ww. przesłanki. Z mocy art. 58 § 1 i § 2 k.p.a. przesłankami przywrócenia terminu są: 1/ uprawdopodobnienie braku winy w niedochowaniu terminu; 2/ złożenie wniosku o przywrócenie terminu; 3/ dochowanie 7-dniowego (nieprzywracalnego) terminu do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu oraz 4/ dopełnienie równocześnie czynności, dla której ustanowiony był uchybiony termin.
W niniejszej sprawie termin do wniesienia odwołania upłynął w dniu 19 stycznia 2016 r., odwołanie zaś (zatytułowane "zażalenie") zostało złożone w dniu 16 lutego 2017 r., a zatem z uchybieniem terminu do jego wniesienia.
Powyższe okoliczności zostały również potwierdzone przez samego wnioskodawcę, który w treści "zażalenia" podał, że kwestionowaną decyzję odebrała jego rodzina, z którą od ponad roku nie miał kontaktu, on zaś samo rozstrzygnięcie "otrzymał do rąk własnych" dopiero w dniu 13 lutego 2017 r. Do pisma, dołączone zostało zaświadczenie z Aresztu Śledczego w G. z dnia 1 lutego 2017 r. o dacie pozbawienia wolności W. P.
Uznając twierdzenia strony za uprawdopodobnione, co do otrzymania przez nią decyzji Prezydenta Miasta z dnia 23 grudnia 2015 r. w dacie 13 lutego 2017 r., Kolegium wskazało, że należy uznać, iż data ta jest momentem ustania przyczyny uchybienia terminowi. Zatem wniesienie prośby o przywrócenie terminu wraz ze środkiem odwoławczym winno nastąpić w okresie 7 dni od dnia ustania przyczyny, tj. do dnia 20 lutego 2017 r., nie zaś w dacie późniejszej. Natomiast - jak oświadczył wnioskodawca w dniu 4 czerwca 2018 r. – "w moim piśmie z dnia 8.04.2017 r. wnoszę również o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, a więc ww. pismo proszę uzupełnić o ten wniosek". Wobec powyższego, jak stwierdziło Kolegium, wniosek strony o przywrócenie terminu został złożony już po upływie 7 dni od daty ustania przyczyny uchybienia terminowi do wniesienia odwołania. Okoliczność ta przemawia za niedochowaniem 7-dniowego (nieprzywracalnego) terminu do wniesienia wniosku o jego przywrócenie, tj. w dacie wpływu do organu I instancji środka odwoławczego przypadającego na dzień 20 lutego 2017 r., co z kolei winno skutkować odmową przywrócenia terminu do wniesienia odwołania.
Przyjęcie zaś interpretacji, że termin ten został zachowany poprzez złożenie takiego wniosku w treści (powtórzonego) środka odwoławczego z dnia 8 kwietnia 2017 r. stałoby w sprzeczności z oświadczeniem strony wyrażonym w piśmie z dnia 16 lutego 2017 r., co do daty odbioru decyzji organu I instancji w przedmiocie zatrzymania prawa jazdy.
Niezależnie od powyższego – jak zaznaczyło Kolegium - z ostrożności procesowej przeanalizowało również pozostałe przesłanki przywrócenia terminu, w wyniku czego uznało, że przesłanka dotycząca braku winy w uchybieniu terminu nie została spełniona.
Kolegium wskazało, iż strona nie uprawdopodobniła, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy, a w każdym razie nie uprawdopodobniła, że podane przez stronę przyczyny: pobyt w areszcie i w związku z tym niemożność zapoznania się z wydaną w sprawie decyzją oraz odebranie decyzji przez jej rodzinę, z którą strona nie miała kontaktu - były przeszkodami nie do przezwyciężenia nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Warunek braku zawinienia w uchybieniu terminowi należy oceniać w kategoriach zachowania przez zainteresowanego reguł starannego działania.
Organ wskazał, że strona nie przedstawiła żadnych okoliczności, z których wynikałoby, że kontakt z rodziną był niemożliwy lub nadmiernie utrudniony. Wręcz przeciwnie, z czynności realizowanych przez najbliższych strony wynika, że pomiędzy nimi zachowana była relacja. Powyższe należy wywieść choćby z tego, że korespondencja była systematycznie odbierana przez matkę strony. Z oświadczenia strony wprost wynika, że decyzja organu I instancji została odbierana przez jej matkę – B. P. i przekazana siostrze – S. P. - w ocenie Kolegium - celem doręczenia tej decyzji adresatowi. Z kolei użyty przez zainteresowanego zwrot cyt. "z którą akurat kontakt mi się >urwał<" nie wskazuje na okoliczności całkowitego zerwania kontaktów rodzinnych, bądź nadmiernie utrudnienie w ich utrzymaniu, jak i to, że miało to miejsce w okresie, kiedy powinna nastąpić realizacja czynności procesowej w terminie. Formułowanie przez stronę uwag, że od roku nie miała kontaktów z rodziną, jest tym bardziej pozbawione uzasadnienia, że strona nie wskazywała, by przy ewentualnym braku tego kontaktu czyniła jakiekolwiek starania bądź wysiłki, by je utrzymać, czy nawet przywrócić, jeśli w ogóle zostały zerwane.
We wskazanych okolicznościach należy zwrócić uwagę, że skarżący zaniechał podjęcia wszelkich działań, mających na celu zabezpieczenie swoich spraw przed negatywnymi skutkami dostarczanej korespondencji podczas swojej nieobecności, pod adres, pod którym zamieszkiwała rodzina, gdyż - jak wynika z jego oświadczenia złożonego dnia 26 kwietnia 2017 r. - nigdy nie ustanawiał pełnomocnika, w tym również do odbioru korespondencji. Wobec tego stwierdzić należy, iż nie zachował szczególnej staranności przy prowadzeniu własnych spraw.
W ocenie Kolegium brak podjęcia przez stronę pożądanych czynności mających na celu zabezpieczenie jej przed negatywnymi skutkami dostarczanej korespondencji także przemawia za tym, że relacje z rodziną były zachowane. Świadczy to o tym fakt, że wszelka korespondencja skierowana do adresata zawsze była odbierana przez matkę strony i to pod adresem, którym strona się posługiwała przy dokonywaniu czynności przed organem I instancji (pomijając okoliczność, czy strona była tam zameldowana, czy miała tam miejsce stałego zamieszkania, czy tylko tam przebywała okresowo). Organ zaznaczył, że adresem, pod którym zamieszkuje rodzina zainteresowany posługiwał się w czynnościach realizowanych przed organem I instancji (np. przy złożeniu wniosku o wydanie prawa jazdy w marcu 2013 r.). Z kolei w oświadczeniu złożonym poniżej na druku wniosku o wydanie prawa jazdy, strona podając adres jw. wpisała między innymi, że wprawdzie w chwili składania wniosku, "nie ma stałego, czasowego miejsca zamieszkania", lecz cyt. "przebywam nadal pod adresem ostatniego, stałego miejsca zamieszkania".
Z kolei sam fakt przebywania w areszcie nie stanowi okoliczności uzasadniającej przywrócenie terminu do wniesienia odwołania (por. postanowienie NSA z dnia 20 października 2004 r., sygn. akt FZ 432/04, LEX nr 799465). Przymusowa zmiana miejsca pobytu strony, związana z zastosowaniem wobec niej tymczasowego aresztowania, obliguje stronę do podjęcia czynności mających na celu zabezpieczenie się przed negatywnymi skutkami jej nieobecności, chociażby takimi, jak wpływ korespondencji pod adres ostatniego pobytu strony, bądź pod adres, którym strona się dotychczas posługiwała itp.
W tym miejscu należy zwrócić uwagę, iż strona przebywając w areszcie śledczym wprawdzie podlega ograniczeniom w możliwości kontaktowania się z zewnątrz, lecz nie prowadzi to do sytuacji, by nie mogła dokonać czynności zabezpieczających ją przed negatywnymi skutkami dostarczanej korespondencji pod adres, którym dotychczas się posługiwała poprzez np. ustanowienie pełnomocnika do dokonywania w jej imieniu czynności, bądź gdyby strona nie chciała, aby korespondencja odbierana była przez jego członków rodziny, ustanowienie np. pełnomocnika do odbioru korespondencji. W powyższym zakresie strona ma do tego prawo, zaś przebywając w areszcie, nie ma ona utrudnionego dostępu do korespondencji (zob. zasady postępowania z korespondencją określone w 8 Rozdziale rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 23 czerwca 2015 r. w sprawie czynności administracyjnych związanych z wykonywaniem tymczasowego aresztowania oraz kar i środków przymusu skutkujących pozbawienie wolności oraz dokumentowania tych czynności - Dz. U. z 2017 r. poz. 1925).
Wobec powyższego, w ocenie Kolegium, przedstawione przez stronę okoliczności nie przemawiają za usprawiedliwieniem uchybienia terminu, gdyż taką okolicznością może być tylko okoliczność uniemożliwiająca - a nie utrudniająca - dokonanie czynności procesowej w terminie.
Ponadto, gdyby nawet przyjąć z korzyścią dla strony, że doręczenie, które jest doręczeniem zastępczym (stosownie do art. 43 k.p.a.) nastąpiło do rąk B. P., celem oddania przyjętej korespondencji synowi, to jednak jest ono traktowane, jak doręczenie do rąk adresata. Powoduje ono, że adresata obowiązują skutki działania osoby, której decyzję doręczono. Powyższe z kolei oznacza, że niewywiązanie się przez osobę odbierającą z obowiązku dostarczenia tejże decyzji adresatowi, powoduje że niedbalstwo takiej osoby, jest traktowane tak samo, jak adresata.
Jak wskazał skarżący, matka przekazała korespondencję siostrze Sandrze, a - w ocenie Kolegium - przekazanie to nastąpiło celem jej doręczenia zainteresowanemu. Jednakże zaniechanie doręczenia korespondencji adresatowi w terminie do dokonania czynności procesowej spowodowało skutek, iż doszło do uchybienia terminowi do wniesienia odwołania. Powyższe stanowisko zostało zaprezentowane w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 20 lutego 2009 r., (sygn. akt I OSK 480/08, LEX nr 515193), który orzekł, iż przesłanki do przywrócenia terminu do złożenia odwołania nie spełnia również niewywiązywanie się z przyjętego obowiązku oddania decyzji jej adresatowi przez osobę, której doręczono decyzję zastępczo. Powyższe bowiem nie zwalnia adresata z winy, w razie gdy uchybił on terminom procesowym na skutek takiego zaniedbania.
W związku z tym, że zainteresowany nie wykazał, iż odbierający przesyłkę nie przekazał jej adresatowi z przyczyn, których nie można było przezwyciężyć przy zachowaniu minimum staranności - zdaniem Kolegium - również i ten powód nie pozwala na uwzględnienie wniosku o przywrócenie terminu.
W. P. zaskarżył powyższe postanowienie Kolegium do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku podnosząc zarzut, że organ odwoławczy nie zastosował się do wytycznych zawartych w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 29 listopada 2017 r. (sygn. akt III SA/Gd 613/17).
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o jej oddalenie jako niezasadnej. W ocenie Kolegium zarzuty są bezpodstawne, bowiem organ szczegółowo przeanalizował zebrany w sprawie materiał i dokonał analizy stanowiska Sądu wyrażonego w wyroku z dnia 29 listopada 2017 r., a w toku postępowania zastosował się do wytycznych tam zawartych.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje:
W świetle art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j.: Dz. U. z 2018 r. poz. 2107) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Z brzmienia art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm. - dalej w skrócie jako: "p.p.s.a.") wynika natomiast, że w przypadku, gdy sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, czy inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas w zależności od rodzaju naruszenia uchyla zaskarżoną decyzję w całości lub w części, albo stwierdza jej nieważność bądź niezgodność z prawem. Zaskarżona decyzja bądź postanowienie może ulec uchyleniu wówczas, gdy organom administracji publicznej można postawić zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli miało ono, bądź mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Stosownie natomiast do art. 151 p.p.s.a. w razie nieuwzględnienia skargi w całości albo w części sąd oddala skargę odpowiednio w całości albo w części.
Kontrola legalności zaskarżonego postanowienia kończącego postępowanie administracyjne została dokonana w trybie uproszczonym na podstawie art. 119 pkt 3 p.p.s.a. Orzekając zaś w granicach kompetencji przysługujących sądowi administracyjnemu na podstawie wyżej wymienionych ustaw, Sąd uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie.
Na wstępie rozważań konieczne jest zaznaczenie, że niniejsza sprawa była już przedmiotem rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 29 listopada 2017 r. (sygn. akt III SA/Gd 613/17), co jest istotne z uwagi na przepis art. 153 p.p.s.a., zgodnie z którym ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa uległy zmianie.
Dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy należało zatem w pierwszej kolejności ocenić czy wytyczne zawarte w ww. wyroku tut. Sądu zostały przez organ wykonane. W powołanym wyroku Sąd stwierdził m.in., że "badając odwołanie wnoszone przez stronę, pod kątem zachowania terminu do jego wniesienia, w razie jego uchybienia organ obowiązany jest wydać postanowienie, o którym mowa w art. 134 k.p.a., jednakże tylko wtedy, gdy przed jego wydaniem strona nie wniosła prośby o przywrócenie terminu na podstawie art. 58 k.p.a. W sytuacji bowiem, gdy strona wnosi odwołanie po terminie oraz składa wniosek o jego przywrócenie, organ odwoławczy w pierwszej kolejności powinien rozpatrzyć ten wniosek i dokonać oceny kwestii zachowania terminu do złożenia odwołania, przyczyn uchybienia terminu i zasadności jego przywrócenia zgodnie z art. 58 i art. 59 k.p.a. (...) Zatem wydanie postanowienia, stwierdzające uchybienie terminu do wniesienia odwołania jest niedopuszczalne, gdyby przed wstępnym rozpoznaniem odwołania strony, wpłynął również wniosek o przywrócenie terminu do jego wniesienia. Złożenie wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, obliguje organ do rozpatrzenia w pierwszej kolejności tego wniosku.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpatrywanej sprawy zauważyć należy, że poza sporem było, że skarżący od dnia 13 listopada 2015 r. pozbawiony jest wolności i przebywa w Areszcie Śledczym w G. Jak wynika z akt sprawy decyzja organu I instancji z dnia 23 grudnia 2015 r. o zatrzymaniu skarżącemu prawo jazdy kategorii B została doręczona w dniu 5 stycznia 2016 r. w trybie doręczenia zastępczego (art. 43 k.p.a.), natomiast odwołanie zostało złożone w dniu 20 lutego 2017 r. Czynności te były więc dokonywane w okresie pozbawienia wolności skarżącego.
W aktach administracyjnych sprawy, oprócz odwołania, znajduje się również pismo skarżącego z dnia 8 kwietnia 2017 r. skierowane do SKO (vide: - k.10). W piśmie tym skarżący m.in. podnosi, że decyzja została wysłana do rodziny, z którą nie utrzymuje kontaktu od 2015 r., zaś od listopada 2015 r. przebywa zaś w Areszcie Śledczym w G. Ponadto, co ważne, skarżący zwraca się także do organu, o wskazanie (pouczenie) jakie czynności powinien podjąć w sprawie - "o pokierowanie mnie" do jakiego, Sądu oddać sprawę, w której jest mnóstwo niedopatrzeń ze strony UM w G.
(...) Mając na uwadze okoliczności niniejszej sprawy, a także treść ww. pisma, organ odwoławczy powinien rozważyć, czy ww. pismo nie stanowi prośby o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. W ocenie Sądu orzekającego mimo, że skarżący nie sformułował w nim jednoznacznie takiego wniosku, to mając na uwadze przywołane w nim okoliczności w powiązaniu z dyrektywami wypływającymi z art. 7 i art. 9 k.p.a., powodują, że organ odwoławczy powinien odnieść się do niego, dokonując wnikliwej analizy jego treści. Tym bardziej, że we wniesionej skardze, skarżący powołując się na zaistniałe w sprawie okoliczności wywodzi, że w takim przypadku powinno się mu przywrócić termin do wniesienia odwołania. W przypadku zaś powzięcia wątpliwości w tym zakresie, organ odwoławczy może zwrócić się do skarżącego o wyjaśnienie i sprecyzowanie charakteru złożonego przez niego pisma, jak i zawartego w nim sformułowania - "o pokierowanie mnie", zgodnie z obowiązkiem wynikającym z art. 7 k.p.a.
Ogólne zasady postępowania administracyjnego, wyrażone w art. 7, 8 i 9 k.p.a., czyli zasady uwzględniania słusznego interesu obywatela przy załatwianiu sprawy, prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie do władzy publicznej oraz czuwania nad tym, by strony nie poniosły szkody z powodu nieznajomości prawa, powinny zostać w tym postępowaniu zrealizowane. Zasady te zapobiegają automatyzmowi w stosowaniu przepisów postępowania, który mógłby w wielu szczególnych przypadkach prowadzić do pokrzywdzenia strony".
Orzekając w granicach kompetencji przysługujących sądowi administracyjnemu na podstawie wyżej wymienionych ustaw, Sąd uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie.
Przedmiotem kontroli Sądu w niniejszej sprawie było postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 23 lipca 2018 r. o odmowie W. P. przywrócenia terminu do złożenia odwołania, podjęte w następstwie ww. wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 29 listopada 2017 r.
W ocenie Sądu, w świetle powołanego wyroku i wyrażonej w nim opinii prawnej, przyjąć należy, że stanowisko organu dotyczące "nieterminowości" złożenia przez skarżącego wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, w okolicznościach niniejszej sprawy, nie może znaleźć akceptacji. W uzasadnieniu ww. wyroku z dnia 29 listopada 2017 r. Sąd wskazał m.in., że "mając na uwadze okoliczności niniejszej sprawy, a także treść ww. pisma [z dnia 8 kwietnia 2017 r. – przyp. WSA], organ odwoławczy powinien rozważyć, czy ww. pismo nie stanowi prośby o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania". Jakkolwiek z powyższego stwierdzenia – rozumiejąc "dosłownie" zwrot, jakim posłużył się Sąd – można wywnioskować, że przedmiotem zalecenia Sądu było ustalenie czy wskazane pismo skarżącego z dnia 8 kwietnia 2017 r. stanowiło prośbę o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, to jednak – w ocenie tut. Sądu – w okolicznościach niniejszej sprawy (na co zresztą – używając takiego samego zwrotu na początku zacytowanego zdania – wskazuje Sąd w wyroku z dnia 29 listopada 2017 r.), nie można poprzestać jedynie na wyjaśnieniu czy konkretnie to pismo stanowi (zawiera) wniosek skarżącego o przywrócenie mu terminu lecz dokonać oceny tego ustalenia z uwzględnieniem istniejących (szczególnych) okoliczności faktycznych sprawy. Gdyby bowiem w intencji Sądu orzekającego w dniu 29 listopada 2017 r. miało być jedynie ustalenie charakteru pisma z dnia 8 kwietnia 2017 r. (tj. ustalenie czy stanowi prośbę o przywrócenie terminu czy nie zawiera takiej woli), to brak byłoby w istocie podstawy do uchylenia przez Sąd uprzedniego postanowienia Kolegium z dnia 25 maja 2017 r. i zalecenia prowadzenia przez ten organ postępowania wyjaśniającego w tym zakresie, skoro w następstwie ustalenia, że omawiane pismo stanowiło w zamierzeniu skarżącego jego prośbę o przywrócenie terminu lub też ustalenia, że nie zawierało ono takiego wniosku, konstatacja prawna byłaby taka sama – brak spełnienia jednej z koniecznych przesłanek warunkujących dopuszczalność przywrócenia terminu do dokonania przez skarżącego czynności procesowej (tj. odpowiednio, w pierwszym przypadku – nie złożenia prośby o przywrócenie terminu w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu albo, w drugim przypadku - braku prośby zainteresowanego). W tej sytuacji uznać należy – w duchu przywołanych zresztą przez Sąd w uzasadnieniu ww. wyroku, w kontekście wyrażanej w omawianym zakresie oceny prawnej i zaleceń do dalszego postępowania, przepisów art. 7-9 k.p.a. oraz wypływających z nich zasad postępowania - że skoro skarżący (pozbawiony wolności i przebywający w areszcie), w swoim odwołaniu z dnia 14 lutego 2017 r. w sposób jasny wyraził swoje niezadowolenie z zaskarżanej decyzji ("proszę o cofnięcie decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy"), a jednocześnie wskazał na okoliczności, które mu uniemożliwiły terminowe złożenie od niej odwołania (brak wiedzy o wydanej decyzji z powodu przebywania w areszcie śledczym od 2015 r. i brak kontaktu z rodziną, która tę decyzję odebrała), to przyjąć należy, że wyjaśnienie treści pisma skarżącego z dnia 8 kwietnia 2017 r. co do jego znaczenia (tj. ustalenia czy wolą skarżącego było przywrócenie terminu do wniesienia odwołania czy też skarżący takiego zamiaru nie ujawnił), mogło mieć istotne znaczenie prawne tylko w przypadku zanegowania przez skarżącego woli wystąpienia z prośbą o przywrócenie terminu do złożenia odwołania. W takim przypadku należałoby przyjąć, że brak spełnienia w sprawie, koniecznej dla możliwości przywrócenia terminu, przesłanki "prośby zainteresowanego" (art. 58 § 1 k.p.a.) niweczy w istocie skuteczność wniesionego po terminie odwołania z dnia 14 lutego 2017 r. W przeciwnym razie (a więc w sytuacji mającej miejsce w rozpoznawanej sprawie) przyjąć należało, że jednoznaczne wyrażenie przez skarżącego woli skierowania prośby o przywrócenie terminu do złożenia odwołania od decyzji Prezydenta Miasta z dnia 23 grudnia 2015 r. (nr [...]), stanowiło jedynie potwierdzenie takiego zamiaru skarżącego zawartego (choć nie explicite) w złożonym odwołaniu.
Z tego powodu uznać należy, że określona w art. 58 § 2 k.p.a. przesłanka "wniesienia prośby o przywrócenie terminu w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu", została w sprawie spełniona.
W ocenie Sądu nie sposób podzielić również przedstawionego w zaskarżonym postanowieniu stanowiska organu w zakresie oceny zaistnienia w sprawie przesłanki polegającej na "braku uprawdopodobnienia, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy" skarżącego (art. 58 § 1 k.p.a. in fine).
Przede wszystkim należy podkreślić, że w przepisie tym ustawodawca posługuje się zwrotem "uprawdopodobnienie". W doktrynie i w orzecznictwie przyjmuje się, że uprawdopodobnienie - w odróżnieniu od udowodnienia – wyczerpuje stan uzasadnionego przypuszczenia, że zdarzenie rzeczywiście miało miejsce. O ile udowodnienie powinno opierać się na takich ustaleniach faktycznych, których analiza prowadzi do wniosku, że fakty przeciwne są niemożliwe bądź wysoce nieprawdopodobne, o tyle uprawdopodobnienie oznacza tylko wysokie prawdopodobieństwo określonego przebiegu zdarzeń przy niewykluczaniu faktów przeciwnych, których wystąpienie nie zostało udowodnione. Istnienie pewnych wątpliwości co do rzeczywistego przebiegu zdarzeń nie wyklucza zatem uznania go za uprawdopodobniony. Uprawdopodobnienie ma wynikać z rozumowania przeprowadzonego na podstawie przedstawionych przez zainteresowanego faktów, obserwacji życia społecznego, zasad logiki i doświadczenia życiowego. Ustawodawca celowo w tym zakresie dopuszcza środek dowodowy mniej pewny, aby tym samym ułatwić zainteresowanemu przedstawienie swych racji (zob. LEX/el – komentarz do art. 58 k.p.a.: J. Wegner [w:] W. Chróścielewski (red.), Z. Kmieciak (red.), A. Krawczyk, J. Wegner, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Wolters Kluwer 2019; wyrok WSA w Warszawie z dnia 30 stycznia 2019 r., sygn. akt VIII SA/Wa 812/18, LEX nr 2625192).
W ocenie Sądu nie sposób zgodzić się zatem z twierdzeniem Kolegium, że skarżący – w zaistniałych w sprawie okolicznościach faktycznych - nie uprawdopodobnił, że uchybienie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Prezydenta Miasta z dnia 23 grudnia 2015 r. (nr [...]) nastąpiło bez jego winy. Kolegium przyjęło bowiem, że skarżący nie uprawdopodobnił, że zarówno pobyt w areszcie i w związku z tym niemożność zapoznania się z wydaną decyzją, jak też odebranie decyzji przez rodzinę, z którą nie miał kontaktu, stanowiły przeszkody, których nie mógł przezwyciężyć nawet przy dołożeniu największego w danych okolicznościach wysiłku, zaś w swoim postępowaniu nie zachował szczególnej staranności przy prowadzeniu własnych spraw.
Formułowanie twierdzeń przez Kolegium, że z czynności realizowanych przez najbliższych strony wynika, że pomiędzy nim a nimi zachowana była relacja stanowi ocenę wyrażoną przez organ, która w istocie – zdaniem Sądu - nie znajduje uzasadnienia w całokształcie materiału dowodowego. Przede wszystkim nie można takiego wniosku wysnuć z wyjaśnień skarżącego złożonych w piśmie z dnia 24 kwietnia 2018 r., z którego wynika, że decyzja organu I instancji została odbierana przez jego matkę (B. P.) i przekazana siostrze (S. P.), z którą – jak podkreślił skarżący – "akurat kontakt mi się >urwał<". Wobec braku jakichkolwiek innych ustaleń w tym zakresie nie sposób uznać za przekonujące rozumowania Kolegium o istniejących ("zachowanych") relacjach rodzinnych skarżącego z rodziną, a w szczególności z siostrą. W ocenie Sądu natomiast przyjąć należy za wielce prawdopodobne, że po osadzeniu skarżącego w areszcie śledczym w listopadzie 2015 r. rzeczywiście kontakt z siostrą, która – jak przyjęło Kolegium – miała doręczyć skarżącemu zaskarżoną decyzję, nie był utrzymywany, a w konsekwencji trudno też czynić skarżącemu w tej sytuacji – w kontekście dochowania reguł starannego działania – zarzutu braku podejmowania przez niego wysiłków i jakichkolwiek starań do utrzymania czy przywrócenia tego kontaktu.
O zawinieniu w niedochowaniu terminu w niniejszej sprawie nie może też świadczyć twierdzenie organu o zaniechaniu podjęcia przez skarżącego działań mających na celu zabezpieczenie swoich spraw przed negatywnymi skutkami swojej nieobecności pod adresem, pod którym zamieszkiwała rodzina. Przede wszystkim wskazać należy, że strona ma prawo a nie obowiązek ustanowienia pełnomocnika do odbioru korespondencji, tak więc fakt nieustanowienia takiego pełnomocnika nie może co do zasady dowodzić zawinienia - niedochowania przez zainteresowanego reguł starannego działania. Co więcej, należy w tym miejscu zwrócić uwagę, że organ – pomimo zaleceń zawartych w wyroku z dnia 29 listopada 2017 r. – nie wyjaśnił, kto w istocie odebrał adresowane do skarżącego pismo z dnia 12 maja 2015 r., zawiadamiające skarżącego o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy, zawierające pouczenie, że strona w toku postępowania winna powiadomić organ o każdej zmianie swego adresu (art. 41 § 1 k.p.a.), a w razie zaniedbania ww. obowiązkowi, doręczenie pisma na dotychczasowy adres odniesie skutek prawny. Sąd w powołanym wyroku stwierdził bowiem, że "skoro przesyłka zawierająca pouczenie została awizowana, to dla oceny skuteczności doręczenia tej korespondencji niezbędne jest ustalenie, czy rzeczywiście została ona odebrana w placówce pocztowej przez pełnomocnika adresata. Tylko bowiem w takim przypadku będzie można uznać, że doszło do skutecznego pouczenia skarżącego. Zasady i procedury odnoszące się do doręczania zastępczego muszą być ściśle przestrzegane".
Co prawda Kolegium pismem z dnia 18 kwietnia 2018 r. (nr [...]) wystąpiło do Urzędu Pocztowego G. [...] z zapytaniem, kto był odbiorcą ww. przesyłki oraz czy przesyłka ta została odebrana przez pełnomocnika adresata (a jeżeli tak, to na podstawie jakiego pełnomocnictwa), jednakże z akt sprawy wynika, że informacja taka nie została udzielona organowi. Mając to na uwadze nie można z tak ustalonego stanu faktycznego wywodzić negatywnych skutków dla skarżącego. Wobec nieustalenia osoby, której doręczono ww. pismo zawiadamiające o wszczęciu postępowania wraz z ww. pouczeniem, a w konsekwencji braku pewności co do prawidłowości tego doręczenia i jego skutków dla skarżącego, należy przypuszczać, że skarżący nie mógł mieć świadomości o toczącym się wobec niego postępowaniu, a w związku z tym zdawać sobie sprawy z konieczności poinformowania organu o zmianie miejsca pobytu, związanej z jego osadzeniem w areszcie śledczym.
Istotne w okolicznościach faktycznych sprawy pozostaje także to, że wszystkie doręczenia pism w postępowaniu toczącym się w przedmiocie zatrzymania skarżącemu prawa jazdy, kierowane były na adres [...] G., ul. [...], tj. na adres wskazany przez skarżącego w marcu 2013 r. we wniosku o wydanie prawa jazdy, z jednoczesną adnotacją: "w chwili obecnej nie mam stałego, czasowego miejsca zamieszkania. Przebywam nadal pod adresem ostatniego, stałego miejsca zamieszkania". Organ na tej podstawie przyjął także, że skoro adresem, pod którym zamieszkuje rodzina, zainteresowany posługiwał się w czynnościach realizowanych przed organem I instancji (w postępowaniu o wydanie prawa jazdy), a wszelka korespondencja skierowana na ten adres do skarżącego, zawsze była odbierana pod tym adresem przez jego matkę, to świadczy to o tym, że relacje skarżącego z rodziną były zachowane. Wskazał także, że gdyby nawet przyjąć z korzyścią dla strony, iż doręczenie, które jest doręczeniem zastępczym (stosownie do art. 43 k.p.a.) nastąpiło do rąk matki (B. P.), celem oddania przyjętej korespondencji synowi, to jednak jest ono traktowane, jak doręczenie do rąk adresata i powoduje, że adresata obowiązują skutki działania (zaniedbania) osoby, której decyzję doręczono.
Przede wszystkim należy zwrócić uwagę, że – jak wskazano powyżej odnośnie pisma z dnia 12 maja 2015 r. – nie każda korespondencja kierowana na wskazany adres do skarżącego, jak twierdzi organ, była doręczana do rąk jego matki. Po wtóre, z faktu, że skarżący w 2013 r. wskazał ww. adres, jako jego adres pobytu, nie sposób wywodzić, że skarżący miał zachowane relacje z rodziną, a w każdym razie także w 2015 r. W końcu, zdaniem Sądu nie można zgodzić się także z twierdzeniem Kolegium, co do skuteczności wobec skarżącego doręczeń realizowanych do rąk jego matki pod wskazanym adresem w trybie doręczenia zastępczego, o którym mowa w art. 43 k.p.a. Jakkolwiek być może możliwym mogłoby być przyjęcie takiego stanowiska do listopada 2015 r., to jednak po tej dacie, związanej z umieszczeniem skarżącego w Areszcie Śledczym w G., nie sposób uznać matki skarżącego za jego "domownika". Artykuł 43 zd. 1 k.p.a. stanowi, że w przypadku nieobecności adresata pismo doręcza się, za pokwitowaniem, dorosłemu domownikowi, sąsiadowi lub dozorcy domu, jeżeli osoby te podjęły się oddania pisma adresatowi. Wg słownikowej definicji "domownik" to "każdy ze stałych mieszkańców domu jednorodzinnego lub mieszkania" (https://sjp.pwn.pl/sjp/domownik;2453309.html), co jest wykluczone w sytuacji, gdy adresat (skarżący), na skutek pozbawienia go wolności od 13 listopada 2015 r. przebywa w Areszcie Śledczym w G., a nie pod adresem, na który kierowana była do niego korespondencja ([...]).
Mając powyższe na uwadze, okoliczności sprawy wskazują, że skarżący uprawdopodobnił brak winy w niedochowaniu terminu do wniesienia odwołania od decyzji Prezydenta Miasta z dnia 23 grudnia 2015 r. (nr [...]) orzekającej o zatrzymaniu skarżącemu prawa jazdy kategorii B.
Mając na uwadze powyższe Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uchylił zaskarżone postanowienie na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a. w zw. z naruszeniem art. 58 § 1 i 2 k.p.a., które miało istotny wpływ na wynik sprawy.
Wskazania co do dalszego postępowania wynikają z powyższych rozważań oraz oceny prawnej i wiążą organ w niniejszej sprawie stosownie do art. 153 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło