I SA/Wa 1996/18
WyrokWSA w Warszawie2019-04-09
Skład orzekający: Dariusz Pirogowicz, Monika Sawa, Elżbieta Sobielarska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy oświadczenia świadków, złożone w formie kserokopii lub przez osoby niespełniające kryteriów określonych w art. 6 ust. 5 ustawy o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, mogą stanowić wystarczający dowód potwierdzający prawo do rekompensaty?Ratio decidendi
Oświadczenia świadków, złożone w formie kserokopii, nie mogą być wykorzystane jako dowód w sprawie z uwagi na brak możliwości weryfikacji ich autentyczności. Oświadczenia świadków, którzy nie spełniają kryteriów określonych w art. 6 ust. 5 ustawy zabużańskiej (np. nie zamieszkiwali w danej miejscowości lub są osobami bliskimi dla właściciela), nie mogą stanowić podstawy do dowodzenia pozostawienia nieruchomości. Nawet oświadczenia spełniające wymogi formalne podlegają ocenie organu i mogą być uznane za niewiarygodne, jeśli budzą istotne wątpliwości co do ich rzetelności, np. ze względu na identyczną treść z innymi oświadczeniami lub nietypową formę sporządzenia.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi A.B. na decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, która utrzymała w mocy decyzję Wojewody odmawiającą potwierdzenia prawa do rekompensaty za nieruchomości pozostawione przez C.B. poza granicami Polski. Spadkobiercy C.B. domagali się potwierdzenia prawa do rekompensaty na podstawie złożonych oświadczeń świadków, jednak organy uznały te dowody za niewiarygodne lub niespełniające wymogów formalnych, wskazując na brak urzędowych dokumentów potwierdzających tytuł własności. Skarżąca zarzuciła naruszenie przepisów k.p.a. poprzez dowolną ocenę materiału dowodowego i brak rozpoznania istoty sprawy.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dariusz Pirogowicz (spr.) Sędziowie WSA Monika Sawa WSA Elżbieta Sobielarska Protokolant starszy sekretarz sądowy Katarzyna Krynicka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 9 kwietnia 2019 r. sprawy ze skargi A. B. na decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia [...] sierpnia 2018 r. nr [...] w przedmiocie odmowy potwierdzenia prawa do rekompensaty oddala skargę
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji decyzją z [...] sierpnia 2018 r. nr [...] utrzymał w mocy decyzję Wojewody [...] z[...] stycznia 2018 r. nr [...] o odmowie potwierdzenia A.B., J.B., A.B., W. B. i M. B. prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia przez C. B. nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, tj. w [...] oraz [...] , przysiółek [...] , pow. [...] , woj. [...] (obecnie [...]).
Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie sprawy.
Przed Wojewodą [...] prowadzone było zainicjowane wnioskiem C.B. z [...] października 1990 r., złożonym w Urzędzie Rejonowym w [...] postępowanie o potwierdzenia prawa do rekompensaty za nieruchomości pozostawione przez niego w [...] oraz przysiółku [...] , gromada [...] . Po śmierci wyżej wymienionego w 1996 r. w jego miejsce do postępowania wstąpili spadkobiercy: J. B., A.B., A. B., M. B. oraz W.B. Aktualnie postępowanie to, wobec niezakończenia go na gruncie dawnych regulacji prawnych, prowadzone było w trybie przepisów ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. – o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. z 2017 r. poz. 2097 ze zm.), przywoływanej dalej jako: "ustawa zabużańska. Powyższy wniosek [...] sierpnia 2006 r. powielili A. B., M.B.oraz J.B..
C.B., repatriował się z rodziną do Polski w 1945 r. i zamieszkał początkowo w [...], a następnie [...] i [...] . Do wybuchu wojny zamieszkiwał w [...] , z której to miejscowości zmuszony był uciec w 1943 r. w związku z działalnością na tym terenie band UPA. Przynależny mu tytuł prawny do pozostawionych nieruchomości wnioskujący o potwierdzenie prawa do rekompensaty dowodzili oświadczeniami: M.K. i J.K.z [...] listopada 1990 r. z podpisami poświadczonymi przez notariusza we [...] (przedłożonymi w formie kserokopii); C. S. z [...] kwietnia 1988 r. – złożonym pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, z podpisem notarialnie poświadczonym (którą dodatkowo przesłuchano w charakterze świadka [...] lipca 2012 r.); M. B. (stryjecznego brata C. B.) z [...] maja 1988 r. - złożonym pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, z podpisem poświadczonym przez Przewodniczącego Samorządu Mieszkańców [...] w [...] ; S. Z.
z [...] stycznia 2009 r. – złożonym pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, z podpisem poświadczonym przez notariusza w [...] , którego podpis z kolei potwierdził wicekonsul RP w [...] ; F. K. złożonym pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, z podpisem poświadczonym przez notariusza w [...].
M. K. i J. K. podwali że w [...] znajdował się budynek mieszkalny wraz zabudowaniami gospodarczymi który należał do C.B. Pozostali natomiast oświadczali, że ww. pozostawił: "a) dom mieszkalny murowany kryty blachą, 4-zbowy, stajnię murowaną krytą słomą, stodołę murowaną krytą słomą oraz 15 morgów pola ornego w przysiółku [...], wieś [...], gmina [...]; b) 50% domu mieszkalnego 6-izbowego, murowany, kryty blachą, stajnia murowana kryta dachówką, stodoła drewniana kryta słomą w[...]".
Nie przedstawiono natomiast w toku postępowania dokumentów, które wprost potwierdzałyby przynależny C. B. tytuł własności do ww. nieruchomości. Również próba ich odszukania w drodze kwerendy w Archiwum [...] oraz archiwach krajowych okazała się nieskuteczna. Z Archiwum Krajowego pozyskano jedynie podanie C. B. do Państwowego Urzędu Repatriacyjnego z [...] czerwca 1945 r. o przydział gospodarstwa, gdzie wskazywał on na pozostawienie w [...] dwunastohektarowego gospodarstwa z zabudowaniami i inwentarzem żywym.
W tym stanie rzeczy Wojewoda [...] decyzją z [...] stycznia 2018 r. odmówił spadkobiercom C.B. prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia przez niego nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, a to wobec nieprzedłożenia wiarygodnych dowodów potwierdzających przynależny mu do nich tytuł prawnorzeczowy. Przez co nie zostały w jego ocenie spełnione wymogi, o których mowa w art. 2 ustawy zabużańskiej.
Dokonując analizy przedłożonych oświadczeń zauważał, że część z nich (M.K. i J.K.) w ogóle nie może stanowić dowodu w sprawie z uwagi na fakt, że przedłożone zostały w formie kserokopii. Oświadczenia C. S. i M.B. nie spełniają z kolei kryteriów ujętych w art. 6 ust. 5 ustawie zabużańskiej. C. S. nie zamieszkiwała w miejscowości, gdzie położone były nieruchomości, a jedynie przyjeżdżała tam na wczasy (co wynikało z jej zeznań złożonych w toku postępowania). Oświadczenie M. B. nie zostało natomiast złożone przed organem prowadzącym postępowanie, gdyż w dacie jego składania ono się jeszcze nie toczyło. Natomiast oświadczenia F. K. i S. Z. Wojewoda uznawał za niewiarygodne, choć jak zastrzegał "zdają się one spełniać wymogi formalne". W tym kontekście powoływał się na identyczną ich treść, zbieżną także z treścią oświadczeń C. S. i M.B., oraz formę w jakiej zostały sporządzone wskazującą, że mogły zostać wcześniej przygotowane, a nie stanowić wyrazu własnej wiedzy pamięci i spostrzeżeń wyrażanych spontanicznie. Szczególnie kwestia ta widoczna była zdaniem organu w przypadku oświadczenia F. K., gdzie w miejscu imienia i nazwiska oświadczającego umieszczono naklejkę z jego danymi.
Od decyzji odwołanie wniosła A. B., kwestionując stanowisko organu wojewódzkiego, jak też poprawność dokonanej przez niego oceny oświadczeń świadków.
W następstwie jego rozpoznania, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji decyzją z [...] sierpnia 2018 r. utrzymał decyzję organu wojewódzkiego w mocy, podzielając jego ocenę, że w sprawie nie zostały spełnione przesłanki ustalenia prawa do rekompensaty z uwagi na brak przedstawienia dowodów na posiadanie przez poprzednika prawnego ubiegających się nią tytułu prawnego do nieruchomości, które miały być pozostawione na [...].
Na powyższą decyzję A.B. wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, zarzucając jej naruszenie:
- art. art.: 6, 7, 74 i 80 k.p.a. poprzez odmówienie wiarygodności dowodów z oświadczeń świadków oraz dokonania dowolnej oceny materiału dowodowego, skutkujące uznaniem, że strona nie wykazała zasadności wniosku; a także naruszenie art. 138 k.p.a. poprzez brak rozpoznania istoty sprawy na skutek braku ustosunkowania się organu II instancji do zarzutów skarżącego, co miało wpływ na wynik sprawy.
Zdaniem skarżącej fakt, że w aktach sprawy nie znajdują się dokumenty urzędowe potwierdzające prawo własności C. B.do pozostawionego mieniania, nie może prowadzić do automatycznej dyskwalifikacji wniosku. Ustawodawca bowiem w art. 6 ustawy zabużańskiej wymienił różne rodzaje dowodów w sprawie, bez różnicowania ich wartości. Wskazywała przy tym, odwołując się w tej mierze do poglądów wyrażanych w orzecznictwie sądów administracyjnych, do możliwości posiłkowego wykorzystywania innych niż wymienione w ustawie środków dowodowych. W związku z czym w jej ocenie nawet zeznania złożone przez świadków nie spełniających kryteriów z art. 6 ust. 5 ustawy zabużańskiej będą mogły prowadzić do potwierdzenia prawa do rekompensaty na rzecz wnioskodawców. Nie zgadzała się także z dyskwalifikacją wartości dowodowej oświadczeń złożonych w formie kserokopii, jak też oświadczenia M. B., ze względu na moment jego złożenia. Krańcowo podnosiła, że uzasadnienie decyzji organu odwoławczego nie spełnia wymogów k.p.a., gdyż organ nie uzasadnił dlaczego zarzuty skarżącej nie zostały uwzględnione, a decyzja organu pierwszej instancji uznana za prawidłową.
W oparciu o tak sformułowane i umotywowane zarzuty wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji jak też poprzedzającej ją decyzji Wojewody [...]
W odpowiedzi na skargę Minister Skarbu Państwa wniósł o jej oddalenie podtrzymując w całości argumentacje przedstawiona w uzasadnieniu kwestionowanej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
skarga jest niezasadna.
Materialnoprawną podstawą zaskarżonej decyzji stanowiły przepisy ustawy dnia 8 lipca 2005 r. - o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. z 2017 r. poz. 2097), przywoływanej dalej jako "ustawa zabużańska".
Prawo do rekompensaty za nieruchomości pozostawione na dawnych kresach wschodnich Rzeczypospolitej Polskiej, w świetle przepisów tej ustawy, przysługuje właścicielowi pozostawionych nieruchomości, jeżeli spełnia on łącznie następujące wymogi: był w dniu 1 września 1939 r. obywatelem polskim i miał miejsce zamieszkania na byłym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w rozumieniu wymienionych przez ustawodawcę enumeratywnie przedwojennych przepisów oraz opuścił je z przyczyn, o których mowa w art. 1 (w wyniku wypędzenia z tego terytorium lub jego opuszczenia w związku z wojną rozpoczętą w 1939 r. dokonanego na podstawie wymienionych w ustawie tzw. układów republikańskich; w związku z regulacja granicy wschodniej, na podstawie umowy granicznej pomiędzy Rzeczypospolitą Polską a ZSRR z 15 lutego 1951 r.; a także na skutek innych okoliczności związanych z wojną), lub z tych przyczyn nie mógł na nie powrócić; posiada obywatelstwo polskie (art. 2). W przypadku jego śmierci prawo to, w myśl art. 3 ust. 2 ustawy, przysługuje wszystkim spadkobiercom albo niektórym z nich, wskazanym przez pozostałych spadkobierców, jeżeli spełniają wymóg określony w art. 2 pkt 2 (posiadają obywatelstwo polskie).
Niespełnienie natomiast wymogów, o których mowa m.in. w art. 2, stosownie do art. 7 pkt 2 powołanej ustawy, obliguje wojewodę do wydania decyzji o odmowie potwierdzenia prawa do rekompensaty.
Wprawdzie przepisy ustawy nie wymagają by w samej dacie opuszczenia nieruchomości położonych na dawnych kresach opuszczający jej byli ich właścicielami - o czym szerzej wypowiedział się Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale z dnia 16 grudnia 2013 r. I OPS 11/13 (ONSAiWSA 2014/6/90) - to jednak nie powinno budzić wątpliwości (i jak się wydaje nie jest to także kwestionowane przez skarżącą), że prawo do rekompensaty wiąże się z faktem pozostawienia przez obywatela polskiego majątku nieruchomego, który co najmniej w momencie wybuchu II Wojny Światowej był jego własnością, względnie po tej dacie (a przed pozostawieniem) był przez niego na własność nabyty. Wynika to wprost z brzmienia art. 2 ustawy zabużańskiej, który stanowi, że "prawo do rekompensaty przysługuje właścicielowi nieruchomości (...)". Innymi słowy prawo do rekompensaty nie jest świadczeniem, które byłoby przyznawane każdemu obywatelowi polskiemu zamieszkującemu dawne kresy wschodnie, ale jedynie tym, którzy poza spełnieniem pozostałych warunków ustawowych, byli właścicielom zlokalizowanych na tych terenach nieruchomości.
Samo postępowanie w przedmiocie prawa do rekompensaty wszczynane jest na wniosek strony (art. 5 ust. 1 ustawy), a ciężar udowodnienia spełnienia przesłanek nabycia owego prawa spoczywa na jednostce o nie się ubiegającej. To ona zatem, zgodnie z art. 6 powołanej ustawy, winna dołączyć do wniosku dowody, które świadczą o pozostawieniu nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej z przyczyn, o których mowa w art. 1, oraz o rodzaju i powierzchni tych nieruchomości. A więc także dowody potwierdzające przynależne do nieruchomości prawo. Dowodami tymi mogą być w zaś szczególności: urzędowy opis mienia, orzeczenie wydane przez Państwowy Urząd [...], dokumenty urzędowe, w tym sądowe, a także dokumenty pozyskane z archiwów państwowych (...) lub innych państw (art. 6 ust. 4 ustawy). W przypadku braku dokumentów zawierających urzędowy opis mienia lub orzeczenia wydanego przez Państwowy Urząd [...], dowodami mogą być oświadczenia dwóch świadków. Jednakże aby oświadczenia te mogły stanowić dowód w sprawie muszą zostać złożone w odpowiedniej formie, a sami świadkowie spełniać ustalone przez ustawodawcę wymagania. Tak więc, stosownie do art. 6 ust. 5 pkt 1 i 2 ustawy zabużańskiej muszą zostać złożone, pod rygorem odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia, przed notariuszem, organem prowadzącym postępowanie lub w polskiej placówce konsularnej w kraju zamieszkania świadka, natomiast świadek musi być osobą, która zamieszkiwała w miejscowości, w której znajduje się pozostawiona nieruchomość lub w miejscowości sąsiedniej, a także nie może być w stosunku do dawnego właściciela (jego spadkobiercy) osobą bliską – w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. - o gospodarce nieruchomościami. Jednakże nawet w sytuacji, gdy wymienione wymogi formalne stawiane świadkom i składanym przez nich oświadczeniem zostaną spełnione, nie oznacza to obowiązku automatycznego przyjmowania, że stan rzeczy przedstawia się tak jak w tych oświadczeniach stwierdzono. Podlegają one bowiem jak każdy dowód w sprawie ocenie przez organ administracji, stosownie do art. 77 i art. 80 § 1 k.p.a., a co za tym idzie ich wiarygodność może być podważona.
W okolicznościach faktycznych rozpoznawanej sprawy poza sporem jest, że dokumentów potwierdzających tytuł prawny C. B.do nieruchomości położonych w [...] i [...] (przysiółku [...]), woj. [...] (obecnie [...] ) skarżąca, ani pozostali uczestnicy postępowania, jak również inicjujący postępowania ich poprzednik prawny nie przedłożyli. Bezskuteczne okazały się również próby ich odszukania w archiwach krajowych i [...]. Z kolei z przedłożonych przez wyżej wymienionego oraz jego spadkobierców sześciu oświadczeń świadków, tylko dwa – złożone przez F. K. i S. Z. (k. 243 i 76. akt administracyjnych) – mogły by być ewentualnie brane pod uwagę jako spełniające wymogi określone w art. 6 ust. 5 ustawy zabużańskiej. Jednakże ich wiarygodność, na co słusznie zwracały uwagę organy, budzić musi istotne wątpliwości, które wykluczają możliwość uznania ich za miarodajny dowód w sprawie. Przede wszystkim bowiem, mimo składania ich w różnych czasie i miejscu, przy opisie składników pozostawionego mienia autorzy oświadczeń posługują się identycznymi sformułowaniami, łącznie z zastosowaną formuła literowego oznaczenia poszczególnych ujętych w nich punktów oraz interpunkcją. Opisy te, jak i sam sposób zredagowania oświadczeń są przy tym niemal tożsame z brzmieniami oświadczeń złożonych przez C. S. (k. 17 akt administracyjnych) i M. B. (k. 21 akt administracyjnych). Trudno natomiast zakładać by cztery niezależnie od siebie osoby opisując nieruchomość, z którą styczność miały kilkadziesiąt lat wcześniej, czyniły to w sposób identyczny pod względem treści, jak też użytych do jej przekazania sformułowań. Pamięć ludzka ze swej istoty nie przechowuje wiernej kopii istniejącej w przeszłości rzeczywistości, gdyż ma charakter generatywny, co sprawia, że jest podatna na zniekształcenia, wywołane choćby percepcją (nawet nieświadomą) różnego rodzaju późniejszych informacji dotyczących danego zdarzenia (okoliczności) przekazywanych przez osoby trzecie. Stąd nie jest możliwym by różne osoby zapamiętały i relacjonowały daną okoliczność w sposób identyczny.
Wiarygodności powyższych oświadczeń nie buduje również fakt, że zwierają one informacje, które osobom postronnym, zamieszkującym poza granicami kraju (w tym wypadku [...] i [...] nie powinny być znane, jak data urodzenia, śmierci czy dane o ostatnim miejscu zamieszkania właściciela nieruchomości. Także forma jednego z nich (sygnowanego przez F. K.) - gdzie pozostawiono wykropkowane miejsce przeznaczone na imię i nazwisko świadka, na które następnie nałożono naklejkę z jego danymi personalnymi, opatrzone podpis sporządzono odmiennym od tekstu oświadczenia kolorem, sprawia, że nie sposób uznać go za rzeczywiste odzwierciedlenie stanu wiedzy osoby, która je podpisała. Zasadnie zatem w tych okolicznościach Wojewoda [...] odmówił uznania ich za wiarygodny dowód mający potwierdzać przynależny repatriantowi tytuł prawno-rzeczowy do pozostawionej nieruchomości, a Minister ocenę tę podzielił.
Pozostałe natomiast przedkładane przez strony oświadczenia, bądź złożone zostały w formie kserokopii (taka sytuacja ma miejsce w przypadku oświadczeń M.K.i J.K.), co wykluczało możliwość ich wykorzystania w sprawie z uwagi na brak możliwości weryfikacji ich wiarygodności formalnej (autentyczności). Bądź ich autorzy (tu: C.S. i M. B.) nie spełniali kryteriów określonych w art. 6 ust. 5 ustawy zabużańskiej. C. S. nie zamieszkiwała w miejscowości gdzie położone miały być pozostawione nieruchomości ani w miejscowości sąsiedniej (przyjeżdżała tam jedynie na wczasy), a M. B., jako stryjeczny brat właściciela pozostawionego mienia, był w stosunku do niego osobą bliską w rozumieniu art. 4 pkt 13 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Okoliczność pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej ich oświadczeniami nie mogła być zatem dowodzona.
Wprawdzie – jak trafnie zauważała skarżąca – mimo niespełnienia wymogów z art. 6 ust. 5 powołanej ustawy - mogły one stanowić dowód uzupełniający w sprawie. Nie oznacza to jednak, że mogły stanowić jedyny dowód na okoliczność pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej. Jak podkreśla się bowiem w orzecznictwie sądów administracyjnych, w sytuacji gdy brak jest urzędowego opisu mienia, bądź orzeczenia wydanego przez były Państwowy Urząd [...] , dowodem na okoliczność pozostawienia mienia nieruchomego poza granicami oraz jego powierzchni i rodzaju, mogą być tylko oświadczenia świadków złożone w wymaganej prawem formie (por. wyrok NSA z 7 grudnia 2018 r. I OSK 1458/18 Lex nr). Pogląd ten skład orzekający podziela.
Wiarygodnych zaś dowodów przewidzianych przez ustawodawcę, które potwierdzałyby przynależną C. B. własność pozostawionej nieruchomości, strony nie przedstawiły. Nie wykazały zatem ziszczenia się względem niego jednej z koniecznych przesłanek z art. 2 ust. 1 ustawy zabużańskiej, warunkującej potwierdzenia na jego rzecz prawa do rekompensaty. W konsekwencji czego owego prawa nie mogli nabyć jego spadkobiercy. Ich uprawnienia są wszak pochodnymi uprawnień byłych właścicieli pozostawionych nieruchomości. W sprawie istotne jest również to, że możliwości uzyskania dowodów potwierdzających spełnienie ustawowych przesłanek nabycia prawa zostały wyczerpane, a to w związku z nieodnalezieniem w archiwach zagranicznych dokumentów potwierdzających przynależną mu własność, a także bezskuteczne próby ich odszukiwania w archiwach krajowych.
W tej sytuacji, także dalsze podejmowanie z urzędu działań w celu odszukania ewentualnych dokumentów mogących potwierdzać przynależne mu prawo do nieruchomości nie mogłoby także przynieść efektów pozytywnych. Zasadnie zatem organ wojewódzki, mając na względzie zgromadzony dotychczas materiał dowodowy i ustalony na jego podstawie stan faktyczny, odmówił przyznania jego następcom prawnym prawa do rekompensaty, a Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji utrzymał to rozstrzygniecie w mocy.
Stan faktyczny sprawy w kluczowych z punktu widzenia podjętego rozstrzygnięcia elementach został ustalony prawidłowo i znajduje oparcie w zgromadzonych w aktach materiale dowodowym, którego ocena – wbrew temu co podniesiono w skardze - nie wykracza poza granice swobodnej oceny. Z taką bowiem mielibyśmy do czynieni wówczas, gdyby organ dokonał jej w sposób wybiórczy, ignorując cześć dowodów lub odrzucając je bez podania ku temu uzasadnionych przyczyn. Względnie wyprowadzał wnioski pozostające w oczywistej sprzeczności z dowodami zgromadzonymi w aktach. Taka zaś sytuacja w niniejszej sprawie nie miała miejsca. Organ wojewódzki nie pozostawał pasywny, ale z własnej inicjatywy podejmował szereg działań zmierzających do pozyskania materiału dowodowego niezbędnego do rekonstrukcji stanu faktycznego sprawy, występując m.in. do różnego rodzaju instytucji i archiwów o informacje lub dokumenty mogące potwierdzić przynależne stronom prawo. Przeprowadził także dowód z przesłuchania stron, umożliwiając im tym samym przedstawienie swoich racji. Na etapie postępowania odwoławczego Minister stworzył z kolei stronom warunki do uzupełnienia dotychczas zgromadzonego materiału dowodowego, wzywając ich do przedłożenia uwierzytelnionych oświadczeń świadków, które do akt załączone zostały w formie kserokopii, względnie przedłożenia oświadczeń tych świadków, złożonych w warunkach o których mowa w art. 6 ust. 5 ustawy zabużańskiej. Wezwanie to pozostało jednak bez odpowiedzi stron. Do zgromadzonych dowodów jak też stanowisk stron organy obydwu instancji odniosły się w motywach podjętych rozstrzygnięć. Stąd zarzut naruszenia przez nie art. art.: 6, 7 i 80 k.p.a. nie znajduje usprawiedliwionych podstaw. Przywoływany z kolei w petitum skargi art. 74 k.p.a. (regulujący kwestię odmowy udostępnienia akt) w sprawie nie miał w ogóle zastosowania, w związku z czym nie mogły go także naruszyć organy podejmujące rozstrzygnięcie. Także zarzut naruszenie art. 138 k.p.a., upatrywany w braku rozpoznania przez Ministra istoty sprawy, jak też nieustosunkowania się do zarzutów odwołania nie znajduje potwierdzenia w okolicznościach niniejszej sprawy. Godzi się bowiem zauważyć, że ich istota sprowadzała się do polemiki z oceną oświadczeń świadków, dokonaną przez organ wojewódzki. Do tej właśnie kwestii odnosił się zaś organ odwoławczy wprost na stronach 11 i 12 uzasadnienia. Fakt, że posłużył się przy ocenianiu części tych oświadczeń formułą "W zakresie pozostałych oświadczeń świadków organ odwoławczy w pełni zgadza się ze stanowiskiem Wojewody [...] wyrażonym w treści uzasadnienia decyzji", oznacza natomiast jedynie, że jego ocenę przyjmował jako własną, a nie, że odstępuje od jej wyrażenia.
Mając powyższe na względzie Sąd, na podstawie art. 151 z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2018 r. poz. 1302 ze zm.), orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło