VI SA/Wa 188/19

WyrokWSA w Warszawie2019-04-12

Skład orzekający: Jakub Linkowski, Magdalena Maliszewska, Tomasz Sałek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy rejestracja znaku towarowego, który jest identyczny lub podobny do wcześniejszej firmy przedsiębiorcy, stanowi bezwzględną przeszkodę do udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy, czy też wymaga dodatkowego wykazania ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do tożsamości przedsiębiorstwa?
Ratio decidendi
Rejestracja znaku towarowego, który jest identyczny lub podobny do wcześniejszej firmy przedsiębiorcy, nie stanowi samoistnie bezwzględnej przeszkody do udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy. Konieczne jest wykazanie potencjalnego ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do tożsamości przedsiębiorstwa, co wymaga analizy zakresu przedmiotowego i terytorialnego działalności obu podmiotów. Brak takiego ryzyka, wynikający z odrębności ich działalności, wyklucza naruszenie prawa do firmy.
Stan faktyczny
Spółka G. S.A. wniosła o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy G.I, argumentując, że narusza to jej prawo do firmy, które istniało wcześniej. Urząd Patentowy RP oddalił wniosek, uznając brak podobieństwa towarów i ryzyka wprowadzenia w błąd. WSA uchylił decyzję, uznając naruszenie prawa do firmy za bezwzględną przeszkodę. NSA uchylił wyrok WSA, wskazując na konieczność wykazania ryzyka konfuzji. WSA, rozpoznając sprawę ponownie, oddalił skargę, uznając brak ryzyka wprowadzenia w błąd ze względu na odmienność działalności stron.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jakub Linkowski (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędzia WSA Tomasz Sałek Protokolant referent Agnieszka Dzięcioł po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 4 kwietnia 2019 r. sprawy ze skargi "G." S.A. z siedzibą w S. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] stycznia 2015 r. nr [...] w przedmiocie prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę Zaskarżoną decyzją z dnia [...] stycznia 2015 r., nr [...], Urząd Patentowy RP działając w trybie postępowania spornego - na podstawie art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 132 ust. 2 pkt 2 oraz art. 132 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 1420), dalej "p.w.p.", art. 98 k.p.c. w zw. z art. 256 ust. 2 p.w.p. - oddalił wniosek spółki G. S.A. z siedzibą w S. (dalej "spółka", "skarżąca") o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy G.I o nr [...] udzielonego na rzecz M. L. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą P. w K.. Do wydania ww. decyzji doszło w następujących okolicznościach. W dniu 30 listopada 2012 r. G. S.A. z siedzibą w S. (dalej: wnioskodawca) wniosła o unieważnienie prawa ochronnego na słowno-graficzny znak towarowy G. o nr [...] (sporny znak towarowy) udzielonego na rzecz M. L. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą P. w K. (dalej: uprawniony). Sporne prawo ochronne na słowno-graficzny znak towarowy G. zostało udzielone do oznaczenia towarów w klasie 14 klasyfikacji nicejskiej, tj.: zegary, zegarki, budziki, biżuteria, breloczki. Jako podstawę prawną wniosku wskazano art. 131 ust. 1 pkt 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 i art. 132 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 1410; dalej: p.w.p.). W uzasadnieniu wnioskodawca powołał się na przysługujące mu z wcześniejszym pierwszeństwem prawa wyłączne do następujących znaków towarowych: - słownego G. o nr [...] od 22.02.1994 r. dla towarów w klasach 18, 25 i 26, - słowno-graficznego G. o nr [...] od 29.06.2001 r. dla towarów w klasach 18, 25 i 26, (skóry, odzież, obuwie, nakrycia głowy, koronki, np. bicze) - słowno-graficznego R. o nr [...] od 16.07.2003 r. dla towarów w klasach 18, 25 i 26, - słowno-graficznego G. o nr [...] od 18.12.06.2006 r. dla towarów w klasach 18, 25 i 26, - słownego G. o nr [...] dla towarów w klasach 18, 25 i 26, - słowno-graficznego G, o nr [...] dla towarów w klasach 18 25 i 26. Uprawniony w swoim piśmie z dnia 17 kwietnia 2013 r. uznał wniosek za bezzasadny. W piśmie z dnia 16 stycznia 2014 r. uprawniony jednoznacznie odrzucił podniesione przez wnioskodawcę zarzuty naruszania art. 131 ust. 1 pkt 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 i art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Zdaniem uprawnionego, brak jest jakiegokolwiek podobieństwa pomiędzy towarami, natomiast istnieje niewielkie podobieństwo między znakami w części dotyczącej elementów słownych. Ponadto, uprawniony zaprzeczył wszystkim zarzutom podniesionym przez wnioskodawcę. Co do zarzutu naruszenia dóbr osobistych wnioskodawcy, w tym prawa do firmy, uprawniony podniósł, że szukał oznaczenia nawiązującego do włoskiego stylu, stąd postanowił wykorzystać włoskie nazwisko R., które odpowiada polskiemu "Kowalski" i nawiązał kontakty z osobą noszącą imię G. i nazwisko R. (obywatelem Włoch), która to osoba upoważniła uprawnionego do korzystania z jego imienia i nazwiska w działalności gospodarczej, co potwierdza umowa z dnia 29 sierpnia 2006 r. Uprawniony stwierdził również, że w obrocie gospodarczym istnieją podmioty, które korzystają w nazwie firmy z określenia G. R., wśród nich są podmioty, które korzystają także z praw ochronnych na takie znaki towarowe (na potwierdzenie powołał się na wydruki KRS, z bazy rejestrów UPRP, OHIM). Poza tym uprawniony stwierdził, że zarzut o naruszeniu prawa do nazwy przedsiębiorstwa wnioskodawcy jest bezzasadny, ponieważ nazwa jego przedsiębiorstwa brzmi [...] Spółka Akcyjna, a nie G. R., czyli tak jak znak o nr [...], a ponadto sporny znak towarowy jest słowno - graficzny, co oznacza, że jest to znak towarowy, a nie nazwa firmy. Uprawniony odniósł się także do zarzutu podobieństwa towarów chronionych przeciwstawionymi znakami towarowymi. W ocenie uprawnionego błędne jest stanowisko jakoby zegarki uprawnionego były towarem porównywalnym w stosunku do butów, torebek, galanterii skórzanej oferowanych przez wnioskodawcę. Zegarki są sprzedawane w sklepach z biżuterią, w których obuwie nie jest sprzedawane. Wnioskodawca w piśmie z dnia 2 grudnia 2014 r. odpowiedział na stanowisko uprawnionego. Przedłożył do akt sprawy dodatkowe dowody na poparcie przedmiotowego wniosku. Zdaniem wnioskodawcy znaki G. o nr [...] i R. [...] należące do niego są renomowane, a potwierdzają to materiały przedłożone w toku całego postępowania. Jednoznacznie stwierdził, że w sprawie nie jest podnoszony zarzut naruszenia prawa do znaku powszechnie znanego G.. Pismem z dnia 12 grudnia 2014 r. uprawniony przedstawił swoje stanowisko wobec stanowiska wnioskodawcy zawartego w piśmie z dnia 2 grudnia 2014 r. Stwierdził w nim, że wnioskodawca nie wykazał żadnej płaszczyzny konkurencji między przedsiębiorstwami - stronami postępowania, ponieważ wnioskodawca działa w segmencie rynku obuwniczego, a uprawniony w segmencie zegarków naręcznych. Zakwestionował metodę oceny podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych, która jego zdaniem, ogranicza się do wykazania podobieństwa oznaczeń z jednoczesnym pominięciem oceny podobieństwa towarów. Odniósł się do kwestii korzystania przez niego w spornym znaku towarowym z imienia i nazwiska osoby G., co zostało potwierdzone dokumentami i brak takiej zgody po stronie wnioskodawcy. Decyzją z dnia [...] stycznia 2015 r. Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej oddalił wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy G. o nr [...] Zdaniem Urzędu Patentowego wniesiony przez wnioskodawcę – G. S.A. z siedzibą w S. wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na sporny znak towarowy G. nie zasługiwał na uwzględnienie. Jak stwierdził organ w rozpoznawanej sprawie jego zadaniem było dokonanie oceny, czy sporny znak towarowy G. narusza art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. W ocenie organu w niniejszej sprawie, nazwa przedsiębiorstwa wnioskodawcy jest zbieżna ze spornym znakiem towarowym, ponieważ wnioskodawca, zgodnie z przepisami prawa, oznacza swoje przedsiębiorstwo oznaczeniem G. Spółka Akcyjna w skrócie G. S.A. Przy czym należy podkreślić, że w tej sytuacji istotne są te elementy w oznaczeniu przedsiębiorstwa, które identyfikują to przedsiębiorstwo, nie zaś elementy, które mają charakter informacyjny i są wymagane przez inne przepisy prawa, np. przez wskazanie formy organizacyjnej takiego przedsiębiorstwa. Zatem, w niniejszej sprawie w istocie znaczenie dla oceny zarzutu naruszenia przez sporne prawo wyłączne prawa do nazwy przedsiębiorstwa wnioskodawcy ma część G.. Urząd Patentowy wskazał, że w przypadku konfliktu pomiędzy nazwą przedsiębiorstwa a chronionym znakiem towarowym o prawie do używania powinno decydować pierwszeństwo używania takiego oznaczenia. Niemniej jednak samo wcześniejsze istnienie prawa podmiotowego nie jest wystarczające aby uznać, że doszło do naruszenia, ponieważ o takim naruszeniu można mówić jeżeli ocena charakteru działalności przedsiębiorstwa wynikająca z odpowiednich dokumentów (np. KRS) oraz ocena wykazu towarów i usług znaku towarowego będzie wskazywała na związek lub wspólne elementy, czego skutkiem będzie ewentualność wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła tak oznaczanych towarów. Organ podkreślił, że wnioskodawca przedłożył do akt sprawy KRS, z którego treści wynikają dwa fakty. Po pierwsze, że G. S.A. powstała w wyniku przekształcenia ze spółki z ograniczoną odpowiedzialnością o tej samej nazwie na podstawie uchwały zgromadzenia wspólników z dnia 14 grudnia 2000 r., a więc przed zgłoszeniem spornego znaku o nr [...] w dniu 9 września 2008 r. Po drugie, że w zakresie działalności wnioskodawcy znajduje się działalność polegająca na produkcji i sprzedaży obuwia, odzieży, galanterii skórzanej wyrobów kaletniczych rymarskich, a więc jest to rodzaj działalności nie związany z charakterem towarów spornego znaku towarowego o nr [...], który jest przeznaczony do oznaczania zegarków, budzików, breloczków i biżuterii. W ocenie Urzędu Patentowego wnioskodawca nie wykazał istnienia niebezpieczeństwa wprowadzenia odbiorców w błąd, co do źródła pochodzenia tak oznaczanych towarów, ponieważ przedłożone do akt sprawy oświadczenia kierowników i pracowników poszczególnych salonów G. i należących do wnioskodawcy, o sytuacjach reklamacji zegarków opatrzonych spornym znakiem towarowym G. I, miały miejsce w 2013 r., tzn. później niż zgłoszenie spornego znaku towarowego w dniu 9 września 2008 r. Analogicznie organ potraktował wydruki z forów internetowych. Dokonując zaś oceny podobieństwa na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Urząd Patentowy podkreślił, że sporny znak towarowy przeznaczony jest do oznaczania następujących towarów z klasy 14 zegary, zegarki, budziki, biżuteria, breloczki. Natomiast przeciwstawione przez wnioskodawcę znaki towarowe są przeznaczone dla towarów w klasach 18, 25 i 26 klasyfikacji nicejskiej i są to: kufry, walizki, torebki, bicze, wyroby rymarskie, galanteria skórzana (kl. 18), obuwie, odzież z tworzyw sztucznych i naturalnych, odzież skórzana, rękawiczki, kapelusze (kl. 25), sznurowadła (kl. 26). Organ uznał, że sporny znak towarowy oraz przeciwstawione mu znaki towarowe przeznaczone są do oznaczania niepodobnych towarów. Rodzaj tych towarów jest różny, ponieważ cechy wyróżniające te przedmioty są inne (zegarki - obuwie), także ich przeznaczenie i sposób użytkowania są odmienne (ochrona kończyn i informowanie o czasie), towary te są wykonane z innych materiałów, stąd w żadnym wypadku nie są względem siebie ani konkurencyjne, ani komplementarne. W sytuacji nieistnienia podobieństwa towarów organ wykluczył możliwość zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Jak wskazał, nawet bowiem identyczność przeciwstawionych znaków i rozpoznawalność wcześniejszego znaku nie mogą przezwyciężyć braku podobieństwa towarów. W zakresie zarzutu naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Urząd Patentowy wyjaśnił, że dla wykazania renomowanego charakteru znaku towarowego powinny być spełnione kryteria oceny tejże renomy. Następnie UP wymienił oraz ocenił dowody, które wnioskodawca przedłożył na okoliczność wykazania renomy znaku [...] oraz kryteriów o niej świadczących. Organ stwierdził, że wnioskodawca nie wykazał, aby w dniu 9 września 2008 r. znaki G. o nr [...] i [...] były renomowane i w związku z tym żądanie unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy G. o nr [...] było nieuzasadnione. Przedłożone dowody w ocenie UP RP są niewystarczające aby uznać renomę znaków, na które powołał się wnioskodawca, brak jest bowiem podstawowego dowodu świadczącego o poziomie znajomości znaków G. w dniu zgłoszenia znaku spornego. Co oznacza, że materiał dowodowy przedłożony przez wnioskodawcę uniemożliwia obiektywne ustalenie stanu faktycznego w odniesieniu do znaków G., na które powołał się wnioskodawca w dniu zgłoszenia spornego znaku towarowego G. o nr [...], tj. w dniu 9 września 2008 r. W skardze na ww. decyzję G. S.A. z siedzibą w S. zarzuciła decyzji naruszenie przepisów materialnych, jak również przepisów postępowania, w tym:, 1) art. 7 k.p.a. oraz art. 77 § 1 k.p.a. polegające na nierozpatrzeniu całego materiału dowodowego i w konsekwencji wadliwych ustaleń UP RP dotyczących: istnienia komplementarności i podobieństwa towarów przeciwstawionych znaków towarowych, podobieństwa zakresie prowadzonej działalności podmiotów - stron postępowania, konfuzyjnego podobieństwa znaków w skutek czego UP RP uznał, że rozbieżny zakres działalności gospodarczej oraz brak podobieństwa towarów nie prowadzą do powstania ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd w świetle art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. oraz dotyczących renomy znaków wcześniejszych, na które powołał się wnioskodawca, 2) art. 80 k.p.a. polegające na przekroczeniu zasady swobodnej oceny dowodów i uznaniu, że brak jest podstaw by stwierdzić, że znak G. o nr [...] jest znakiem renomowanym, 3) art. 107 § 3 k.p.a. polegające na niewłaściwym uzasadnieniu decyzji polegające na: niewyjaśnieniu przyczyn pominięcia przez UP RP materiałów dowodowych na okoliczność renomy, braku wyjaśnień określeń użytych przez UP RP do oceny materiału dowodowego, tj. słów "zasadniczy", "dopełniający" w kontekście renomy znaku, na który powołał się wnioskodawca, niewyjaśnieniu przyczyn uznania przez UP RP za niewystarczające dowodów dla wykazania renomy znaku G. o nr [...], oraz niewyjaśnieniu określenia "niska wiarygodność materiału dowodowego". Natomiast naruszenia przepisów materialnoprawnych strona skarżąca uparuje w naruszeniu: 1) art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. polegające na błędnej wykładni i przyjęciu, że naruszenie prawa do firmy ma miejsce wyłącznie w sytuacji identycznego zakresu prowadzonej przez strony postępowania działalności gospodarczej oraz nie zastosowaniu tego przepisu w przedmiotowej sprawie, 2) art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. przez jego błędną wykładnię polegającą na niewłaściwym uznaniu braku podobieństwa towarów, dla oznaczania których przeznaczone są przeciwstawione znaki towarowe oraz nie zastosowania ww. przepisu w przedmiotowej sprawie, 3) art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. polegające na nie zastosowaniu ww. przepisu w sytuacji wykazania przez skarżącego, że znaki które powołał skarżący mają renomowany charakter. Powołując się na ww. zarzuty skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz o zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania. Odpowiadając na skargę Urząd Patentowy wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 11 marca 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 1815/15 uwzględnił skargę wnioskodawcy i uchylił ww. decyzję Urzędu Patentowego z dnia [...] stycznia 2015 r. WSA wprawdzie podzielił ustalenia UP RP, co do chronologicznego pierwszeństwa prawa wnioskodawcy do firmy przed prawem ochronnym uprawnionego do spornego znaku towarowego, jednakże zakwestionował dokonaną przez organ ocenę prawną ustalonych w tym zakresie okoliczności. Zdaniem WSA rejestracja znaku towarowego, odpowiadającego oznaczeniu innego przedsiębiorstwa, używanemu przez nie przed zarejestrowaniem znaku - narusza dobra osobiste tego przedsiębiorstwa. W przypadku zaś kolizji między firmą przedsiębiorstwa a zarejestrowanym z "gorszym pierwszeństwem" znakiem towarowym priorytet przyznaje się prawu powstałemu wcześniej. Jak podkreślił WSA w rozpatrywanej sprawie poza sporem jest to, że służące wnioskodawcy prawo do firmy, w której element wyróżniający stanowią wyrazy G. istniało już w 2000 r., podczas gdy znak towarowy G. został zgłoszony do rejestracji przez uprawnionego w 2008 r. Fakt zaś, że pełne brzmienie firmy wnioskodawcy to G. Spółka Akcyjna, a znak towarowy w jego warstwie słowowej to G. - w ocenie WSA jest bez znaczenia. W tym kontekście WSA stwierdził, że zgodnie z ogólnymi regułami oceny podobieństwa oznaczeń odróżniających należy brać pod uwagę ogólne wrażenie wywoływane przez oznaczenie z uwzględnieniem elementu w nim dominującego. Niewątpliwie bowiem w firmie wnioskodawcy takim dominującym elementem jest właśnie grupa wyrazów G. To ona przyciąga uwagę i ona też ma moc dystynktywną. Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, że rejestracja spornego znaku towarowego, zapewniająca uprawnionemu wyłączność jego używania, uniemożliwia lub utrudnia wnioskodawcy korzystanie z firmy - wcześniej zarejestrowanej - której elementem wyróżniającym jest ten znak, a zatem narusza prawa osobiste i majątkowe wnioskodawcy. Ustalenie powyższych okoliczności było według WSA wystarczające do uznania, że w sprawie zaistniała bezwzględna przeszkoda w rejestracji znaku towarowego uprawnionego, o której mowa w art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Natomiast prowadzenie przez organ ustaleń w zakresie istnienia podobieństwa sprzedawanych towarów przez obu przedsiębiorców na gruncie art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. - nie miało podstaw prawnych. Okoliczności te miałyby natomiast znaczenie, gdyby wnioskodawca żądając unieważnienia spornego znaku towarowego powołał się nie na swoje prawo do firmy, ale na ochronę nazwy, pod którą prowadzi działalność gospodarczą. Sąd I instancji uznał natomiast za nieuzasadnione zarzuty wnioskodawcy oparte na naruszaniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. oraz art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Wbrew zarzutom skargi, organ nie pominął materiału dowodowego przedłożonego przez wnioskodawcę w celu wykazania renomy spornego znaku. Skargi kasacyjne od powyższego wyroku WSA z dnia 11 marca 2016 r. wnieśli: Urząd Patentowy oraz M. L. jako uprawiony do spornego znaku towarowego. Urząd Patentowy RP domagał się uchylenia zaskarżonego wyroku w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, ewentualnie uchylenia tego wyroku i rozpoznanie sprawy co do istoty. M. L. zaskarżył wyrok w całości domagając się jego uchylenia i oddalenia skargi w całości, ewentualnie uchylenia zaskarżonego wyroku w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Po rozpoznaniu powyższych skarg kasacyjnych Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 28 listopada 20118 r. sygn.. akt II GSK 4104/16 uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz zasądził od "G." S.A. w S. na rzecz Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej 1700 złotych oraz na rzecz M. L. 1700 złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. W uzasadnieniu swojego wyroku Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że skargi kasacyjne miały usprawiedliwione podstawy. Z obu skarg kasacyjnych wynikało, że istota sporu pomiędzy Sądem I instancji a skarżącymi kasacyjnie, tj. Urzędem Patentowym oraz uprawnionym do spornego znaku towarowego – M. L. sprowadzała się do rozważenia, czy jak uznał Sąd I instancji, do stwierdzenia zaistnienia bezwzględnej przeszkody rejestracji z art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., wystarczy rejestracja znaku towarowego, odpowiadającego oznaczeniu innego przedsiębiorstwa, używanemu przez nie przed zarejestrowaniem znaku, czyli z tzw. "gorszym pierwszeństwem", czy - jak twierdzą autorzy skargi kasacyjnych - nie jest to wystarczająca przesłanka do stwierdzenia wystąpienia przeszkody rejestracji z art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., ponieważ konieczne jest wykazanie możliwości niebezpieczeństwa wprowadzenia przeciętnego odbiorcy w błąd co do tożsamości przedsiębiorstwa. W konsekwencji zaś należy ustalić, czy i w jakim zakresie, pod względem przedmiotowym i terytorialnym, przedsiębiorca chroniący swoją firmę przed jej naruszeniem przez znak towarowy innego przedsiębiorcy, prowadził przed datą zgłoszenia spornego znaku towarowego działalność z użyciem wpisanej do rejestru firmy, gdyż tylko w tych granicach może dojść do kolizji pomiędzy identycznymi lub podobnymi oznaczeniami, tj. firmą i spornym znakiem towarowym. Naczelny Sąd Administracyjny podzielił w tej kwestii stanowisko autorów skarg kasacyjnych, nie podziela zaś poglądu zaprezentowanego przez Sąd I instancji w zaskarżonym wyroku i uznał za usprawiedliwione zarzuty naruszenia prawa materialnego zawarte w pkt 1 petitum skargi kasacyjnej wniesionej przez Urząd Patentowy oraz w pkt 3 petitum skargi kasacyjnej wniesionej przez uprawnionego do spornego znaku towarowego, tj. zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu przez Sąd I instancji, że do uznania, że doszło do naruszenia prawa do firmy przedsiębiorstwa wystarczające jest zarejestrowanie znaku towarowego odpowiadającemu oznaczeniu przedsiębiorstwa z tzw. "gorszym pierwszeństwem". NSA podkreślił, że stosownie do art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. (wcześniej art. 8 pkt 2 u.z.t.), przesłanką uzasadniającą unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy jest naruszenie przez ten znak praw osobistych lub majątkowych osób trzecich, w tym prawa do firmy (nazwy) przedsiębiorstwa. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że o naruszeniu prawa do firmy nie może przesądzać samo zarejestrowanie (nawet późniejsze) podobnego do nazwy przedsiębiorstwa, znaku towarowego. Bowiem wyłączność prawa do firmy (nazwy) nie jest zupełna, a jej granice wyznacza zasięg terytorialny, przedmiotowy faktycznej działalności używającego nazwy. Tylko w tych granicach może dojść do kolizji pomiędzy podobnymi: nazwą przedsiębiorstwa i zarejestrowanym znakiem towarowym (zob. wyroki NSA: z 26 kwietnia 2006 r., sygn. akt II GSK 31/06; z 17 września 2008 r., sygn. akt II GSK 406/08; z 28 października 2008 r., sygn. akt II GSK 400/08; z 3 kwietnia 2014 r., sygn. akt II GSK 244/13; z 17 lutego 2015 r., sygn. akt II GSK 86/14, CBOSA). Podkreślono, że stanowisko NSA w tej kwestii jest w zasadzie jednolite zarówno na gruncie art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. jako podstawy unieważnienia prawa, jak i wcześniej obowiązującego art. 8 pkt 2 u.z.t. Ponadto, jak stwierdził NSA w orzecznictwie prawo do firmy jest naruszone, jeżeli zarejestrowanie kolizyjnego znaku zakłóca korzystanie z tego prawa. To zakłócenie polega na wprowadzaniu w błąd co do tożsamości podmiotów, tj. występującego pod firmą i używającego spornego znaku towarowego (por. m.in. wyrok NSA z 15 stycznia 2008 r., II GSK 298/07, CBOSA). Jeżeli więc ze względu na odrębność zakresów działania uprawnionego do firmy (nazwy) i uprawnionego z rejestracji znaku towarowego nie istnieje niebezpieczeństwo wprowadzenia ich klientów w błąd co do tożsamości przedsiębiorstw albo też np. uprawniony z późniejszego znaku towarowego nie wykorzystuje renomy związanej z wcześniejszą (identyczną lub podobną) firmą (nazwą) przedsiębiorstwa, to trudno mówić o kolizji tych dwóch praw i w konsekwencji o naruszeniu wcześniejszego prawa do nazwy przez późniejszy znak towarowy (por. wyrok NSA z 26 kwietnia 2006 r., sygn. akt II GSK 31/06). Przy czym dla stwierdzenia naruszenia art. art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. nie ma znaczenia, czy wystąpiły konkretne fakty konfuzji w obrocie, tj. wprowadzenia klientów w błąd co do tożsamości firmy i znaku. Wystarczy tu ustalenie przez organ potencjalnej możliwości wystąpienia takiej konfuzji, która w sytuacji prowadzenia przez obydwie firmy identycznej lub zbieżnej działalności wydaje się nieunikniona (por. m. in. wyrok NSA z 30 marca 2006 r., sygn. akt II GSK 3/06, LEX nr 197239). Przenosząc te rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy NSA stwierdził, że organ - wbrew stanowisku Sądu I instancji - miał rację, że o naruszeniu prawa do firmy nie może przesądzać samo zarejestrowanie nawet późniejsze identycznego lub podobnego do firmy, pod którą działa przedsiębiorca, znaku towarowego. Niezbędne jest ponadto ustalenie, czy może dojść do wprowadzania w błąd co do tożsamości podmiotów, tj. wnioskodawcy występującego pod firmą G. S.A. oraz M. L. używającego słowno-graficznego znaku towarowego G. R. NSA podał, że z uwagi na powyższe usprawiedliwione są również zarzuty sformułowane w pkt 2 petitum skargi kasacyjnej wniesionej przez Urząd Patentowy, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a. w zw. z art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a. poprzez bezpodstawne przyjęcie przez Sąd I instancji, że organ badając, czy rejestracja spornego znaku towarowego narusza art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. nie miał podstaw prawnych do prowadzenia "ustaleń w zakresie podobieństwa sprzedawanych towarów przez obu przedsiębiorców", podczas gdy Urząd Patentowy nie tyle badał "podobieństwo sprzedawanych towarów", co oceniał charakter działalności wnioskującej spółki i wykaz towarów do oznaczania, których przeznaczony jest sporny znak towarowy, a ustalenia te były konieczne do stwierdzenia, czy w niniejszej sprawie zachodzi niebezpieczeństwo wprowadzenia klientów w błąd co do tożsamości przedsiębiorstwa, a co za tym idzie, czy doszło do naruszenia prawa do firmy wnioskodawcy. Podniesiono, że błędne jest stanowisko Sądu I instancji, który stwierdził, że prowadzenie takich ustaleń przez organ w zakresie istnienia podobieństwa sprzedawanych towarów przez obu przedsiębiorców na gruncie art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. - nie miało podstaw prawnych. Wbrew stanowisku Sądu I instancji organ powinien dokonać ustaleń pozwalających ocenić, czy istnieje niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorcy w błąd co do tożsamości przedsiębiorstw wnioskodawcy i uprawnionego do spornego znaku towarowego. W tym celu organ powinien ustalić zakres przedmiotowy i terytorialny ich działalności, bowiem w sytuacji prowadzenia przez wnioskodawcę i uprawnionego identycznej lub zbieżnej działalności – ryzyko konfuzji wydaje się nieuniknione. Natomiast, jeżeli z przeprowadzonych przez organ ustaleń będzie wynikać odrębność zakresów działania uprawnionego do firmy i uprawnionego z rejestracji spornego znaku towarowego albo np. uprawniony z późniejszego znaku towarowego nie wykorzystuje renomy związanej z wcześniejszą identyczną lub podobną firmą (nazwą) przedsiębiorstwa, to trudno mówić o kolizji tych dwóch praw i w konsekwencji o naruszeniu wcześniejszego prawa do firmy przez późniejszy znak towarowy. Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, uzasadnienie kontrolowanego wyroku Sądu I instancji, gdy chodzi o analizę przedstawionych w nim argumentów, nie uniemożliwia przeprowadzenia kontroli prawidłowości tego orzeczenia, co prowadzi do wniosku, że Sąd I instancji uczynił zadość obowiązkowi sporządzenia uzasadnienia w sposób uwzględniający konsekwencje wynikające z towarzyszącej uzasadnieniu każdego orzeczenia sądowego funkcji kontroli trafności wydanego rozstrzygnięcia. Pomimo, że Sąd I instancji nie sformułował wyraźnych wytycznych dla organu, to jednak wynikają one z treści uzasadnienia, w którym Sąd I instancji sprecyzował swoje stanowisko dokonując wykładni art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. jako podstawy unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy. Natomiast fakt, że stanowisko zajęte przez Sąd I instancji jest odmienne od prezentowanego przez wnoszących skargi kasacyjne nie oznacza, iż uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wady konstrukcyjne, nie poddaje się kontroli kasacyjnej, czy też, że jest wadliwe w stopniu uzasadniającym uchylenie wydanego w sprawie rozstrzygnięcia. Za chybione NSA uznał zarzuty naruszenia przepisów postępowania zawarte w pkt 3 petitum skargi kasacyjnej wniesionej przez Urząd Patentowy. Wbrew twierdzeniom kasatora Sąd I instancji nie dokonywał własnych ustaleń, a jedynie kontrolując decyzję Urzędu Patentowego w zakresie jej zgodności z prawem zajął odmienne niż organ stanowisko dotyczące wykładni i stosowania art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. NSA wskazał, że nieusprawiedliwione są również pozostałe zarzuty sformułowane w pkt 1 i 4 petitum skargi kasacyjnej wniesionej przez uprawnionego. Nietrafny zdaniem NSA był zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. Niezasadne są również zarzuty naruszenia prawa materialnego wskazane w pkt 4 petitum skargi kasacyjnej polegające na błędnej wykładni art. 164 w zw. z art. 131 ust. 5 pkt 1 i 2 p.w.p., gdyż Sąd I instancji nie mógł naruszyć tych przepisów, ponieważ ich nie stosował ani nie dokonywał ich wykładni. W zakończeniu uzasadnienia swojego wyroku NSA wskazał, że rozpoznając ponownie sprawę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie powinien poddać ponownej kontroli zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego RP, uwzględniając w swojej ocenie wyżej przedstawione wywody, a w szczególności powinien ocenić: czy organ ustalił i porównał zakres przedmiotowy i terytorialny działalności wnioskodawcy i uprawnionego do spornego znaku towarowego oraz czy organ ocenił prawdopodobieństwo wystąpienia konfuzji, tj. ryzyka niebezpieczeństwa wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia tak oznaczanych towarów pochodzących od wnioskodawcy, tj. G. S.A. z siedzibą w S. i uprawnionego do spornego znaku towarowego - M. L.. Rozpoznając ponownie sprawę po wyroku NSA, będąc związanym wskazaniami Naczelnego Sądu Administracyjnego, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2016 r., poz. 1066 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm., dalej "p.p.s.a."). Oceniając zaskarżoną decyzję pod kątem jej zgodności z prawem Sąd nie stwierdził naruszenia prawa materialnego ani procesowego, które mogłoby skutkować uwzględnieniem skargi. Skarga podlega zatem oddaleniu. Odnośnie meritum sprawy należy wskazać, że przedmiotem oceny w zakresie postawionych przez wnioskodawcę zarzutów było prawo ochronne na znak towarowy G. o nr [...]. Sąd stwierdza, że organ ustalił i porównał zakres przedmiotowy i terytorialny działalności wnioskodawcy i uprawnionego do spornego znaku towarowego. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego organ ocenił, że w sprawie nie istnieje prawdopodobieństwo wystąpienia konfuzji, tj. ryzyka niebezpieczeństwa wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia tak oznaczanych towarów pochodzących od wnioskodawcy, tj. G. S.A. z siedzibą w S. i uprawnionego do spornego znaku towarowego - M. L.. Zaznaczyć należy, że przedmiotowy znak, zgłoszony został w dniu 9 września 2008 r., i służy do oznaczania towarów w klasie 14, tj.: zegary, zegarki, budziki, biżuteria, breloczki. Znak G. o nr [...] jest znakiem słowno - graficznym, przedstawiającym w górnej części rysunek korony, na której czubku znajduje się krzyż, pod rysunkiem w części centralnej umieszczono dwuwyrazowy napis, za pomocą stylizowanej czcionki o treści G., przy czym każdy z wyrazów rozpoczyna duża litera. W przedmiotowej sprawie, zadaniem Urzędu Patentowego było dokonanie oceny czy sporny znak towarowy G. o nr [...], narusza przepis art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., w myśl którego nie udziela się prawa ochronnego na znak, który narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich. W uzasadnieniu wnioskodawca podniósł, że sporne prawo wyłączne narusza prawo do nazwy przedsiębiorstwa wnioskodawcy, która brzmi G.S.A. W ocenie Sądu w niniejszej sprawie, nazwa przedsiębiorstwa wnioskodawcy jest zbieżna ze spornym znakiem towarowym, ponieważ wnioskodawca, zgodnie z przepisami prawa, oznacza swoje przedsiębiorstwo oznaczeniem G. Spółka Akcyjna w skrócie G. S.A. Przy czym należy podkreślić, że w tej sytuacji istotne są o te elementy w oznaczeniu przedsiębiorstwa, które identyfikują to przedsiębiorstwo, nie zaś elementy, które mają charakter informacyjny i są wymagane przez inne przepisy prawa, np. przez wskazanie formy organizacyjnej takiego przedsiębiorstwa. Zatem, w niniejszej sprawie w istocie znaczenie dla oceny zarzutu naruszenia przez sporne prawo wyłączne prawa do nazwy przedsiębiorstwa wnioskodawcy ma część G.. W przypadku konfliktu pomiędzy nazwą przedsiębiorstwa a chronionym znakiem towarowym o prawie do używania powinno decydować pierwszeństwo używania takiego oznaczenia. Takie stanowisko jest zgodne z ustalonym orzecznictwem, które zostało zapoczątkowane postanowieniem Sądu Najwyższego z dnia 30 września 1994 r., sygn. akt II CZP 109/94., w sprawie Cogito. W postanowieniu tym Sąd Najwyższy stwierdził: "Zdaniem Sądu Najwyższego priorytet w omawianej sytuacji trzeba przyznać ochronie istniejącego już w chwili rejestracji znaku towarowego pozwanej, prawa podmiotowego powoda do nazwy przedsiębiorstwa". Sąd stwierdza, że samo wcześniejsze istnienie prawa podmiotowego nie jest wystarczające aby uznać, że doszło do naruszenia, ponieważ o takim naruszeniu można mówić jeżeli ocena charakteru działalności przedsiębiorstwa wynikająca z odpowiednich dokumentów (np. KRS) oraz ocena wykazu towarów i usług znaku towarowego będzie wskazywała na związek lub wspólne elementy, czego skutkiem będzie ewentualność wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła tak oznaczanych towarów. W rozpatrywanej sprawie wnioskodawca przedłożył do akt sprawy KRS, z którego treści wynikają dwa fakty. Po pierwsze, że spółka G. Spółka Akcyjna powstała w wyniku przekształcenia ze spółki z ograniczoną odpowiedzialnością o tej samej nazwie na podstawie uchwały zgromadzenia wspólników z dnia 14 grudnia 2000 roku, a więc przed zgłoszeniem spornego znaku o nr [...] w dniu 9 września 2008 roku. Po drugie, że w zakresie działalności wnioskodawcy znajduje się działalność polegająca na produkcji i sprzedaży obuwia, odzieży, galanterii skórzanej wyrobów kaletniczych rymarskich, a więc jest to rodzaj działalności nie związany z charakterem towarów spornego znaku towarowego o nr [...], który jest przeznaczony do oznaczania zegarków, budzików, breloczków i biżuterii. Należy zgodzić się ze stanowiskiem organu, że wnioskodawca nie wykazał istnienia niebezpieczeństwa wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia tak oznaczanych towarów, ponieważ przedłożone do akt sprawy oświadczenia (akta, tom II k. 239 - 234) kierowników i pracowników poszczególnych salonów G. - należących do wnioskodawcy, o sytuacjach reklamacji zegarków opatrzonych spornym znakiem towarowym G., miały miejsce w 2013 roku tzn. później niż zgłoszenie spornego znaku towarowego w dniu 9 września 2008 roku. Podobnie, zdaniem Sądu należy potraktować wydruki z forów internetowych Forum Główne - Klub Miłośników Zegarków - 2011 r. (akta, tom II, k. 233 -229), goldenline - forum zegarki Gino Rossi - 2012 r. (akta, tom II, k. 228 - 227), Forum PCLab, zegarek Gino Rossi - 2010 r. {akta, tom II, k. 226 - 224), Zegarki G. R. - C. - Forum Dyskusyjne Gazeta.pl - 2012 r. (akta adm., tom II, k. 223 - 221). Wobec powyższego, Sąd stwierdza, że organ zasadnie uznał, że zarzut nie został należycie uzasadniony. Należy podkreślić, że w myśl art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy Prawo własności przemysłowej nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy jeżeli jest on identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawo ochronne z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Dokonując oceny podobieństwa na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy p.w.p. w pierwszej kolejności poddane jest ocenie podobieństwo samych towarów. W niniejszej sprawie sporny znak towarowy G. o nr [...] przeznaczony jest do oznaczania następujących towarów z klasy 14 zegary, zegarki, budziki, biżuteria, breloczki. Natomiast przeciwstawione przez wnioskodawcę znaki towarowe: 1/ G. o nr [...], 2/ G. o nr [...], 3/ R. o nr [...], 4/ G. o nr [...], 5/ G. o nr [...], 6/ G. o nr [...] są przeznaczone dla towarów w klasach 18, 25 i 26 Klasyfikacji nicejskiej i są to: kufry, walizki, torebki, bicze, wyroby rymarskie, galanteria skórzana (kl 18), obuwie, odzież z tworzyw sztucznych i naturalnych, odzież skórzana, rękawiczki, kapelusze (kl 25), sznurowadła (kl 26). Sąd stwierdza, że sporny znak towarowy G. o nr [...] oraz przeciwstawione mu ww. znaki towarowe przeznaczone są do oznaczania niepodobnych towarów. Sąd zauważa, że rodzaj tych towarów jest zupełnie różny, ponieważ cechy wyróżniające te przedmioty są inne (zegarki - obuwie), także ich przeznaczenie i sposób użytkowania są odmienne, towary te są wykonane z innych materiałów, stąd w żadnym wypadku nie są względem siebie ani konkurencyjne, ani komplementarne. W tym kontekście, twierdzenia wnioskodawcy aby przyjąć, iż towary objęte przeciwstawionymi znakami towarowymi uznać za komplementarne nie znajduje uzasadnienia. Wskazać należy, iż towary komplementarne charakteryzuje istnienie związku polegającego na tym, że jeden towar jest nieodzowny lub istotny do użycia drugiego. Dlatego też w niniejszej sprawie, trudno przyjąć, że towary takie jak zegarki, budziki, biżuteria (objęte spornym prawem) wymagają używania butów, sznurówek czy walizek (znaki wnioskodawcy). W tej sytuacji wykluczenie podobieństwa towarów wyłącza możliwość zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 prawa własności przemysłowej. "Nawet bowiem identyczność przeciwstawionych znaków i rozpoznawalność wcześniejszego znaku nie mogą przezwyciężyć braku podobieństwa towarów" (R. Skubisz w: System Prawa Prywatnego, Tom 14 B, Prawo własności przemysłowej, C. H. Beck, Instytut Nauk Prawnych, Warszawa 2012, str. 685)". Wobec powyższego, w ocenie Sądu, ustalenia faktyczne i prawne w zakresie zarzutu naruszenia przez sporne prawo wyłączne art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie potwierdzają zasadności tego zarzutu. Wnioskodawca podniósł także zarzut naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., z którego wynika, że wyłączony z ochrony jest znak towarowy identyczny lub podobny do znaku renomowanego, na który udzielono prawo ochronne, lub zgłoszony z wcześniejszym pierwszeństwem (o ile taki znak zostanie zarejestrowany) na rzecz innej osoby dla jakichkolwiek towarów, jeżeli mogłoby to przynieść zgłaszającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego. Wnioskodawca poniósł, że znakami renomowanymi, do których jest uprawniony są znak słowny G. o nr [...] i znak słowno - graficzny G. o nr [...] W związku z powyższym podkreślenia wymaga, że w obowiązującym ustawodawstwie brak jest ustawowej definicji renomowanego znaku towarowego, dlatego też należy odwołać się do stanowiska doktryny oraz orzecznictwa. Za niekwestionowane należy przyjąć, że renomę znaku, którego ochrony domaga się wnioskodawca, należy wykazać w dniu zgłoszenia do Urzędu Patentowego RP spornego znaku, skoro wnioskodawca podniósł zarzut niespełniania przesłanek do zarejestrowania spornego znaku. Sąd uznał za nieuzasadnione zarzuty skarżącej oparte na naruszaniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. oraz art. 132 ust. 2 pkt 3 tej ustawy. Sąd stwierdza, że zasadnie przyjął organ, iż za podstawową przesłankę uznania znaku towarowego za renomowany traktuje się znajomość znaku przez znaczącą część klientów (tak wyrok ETS z 14 września 1999 r. w sprawie General Motors, C - 375/97; wyroki Sądu Pierwszej Instancji z 13 grudnia 2004 r. w sprawie El Corte Ingles, T - 8/03 i z 25 maja 2005 r. w sprawie SPA Finders, T - 67/04 oraz decyzja OHIM z 17 kwietnia 2009 r. Nr 780 256 w sprawie Tosca). W tych orzeczeniach przyjmuje się, że testem na renomę znaku towarowego jest znacząca znajomość znaku, a ponadto udział znaku towarowego w rynku intensywność oraz geograficzny zasięg jego używania, intensywność kojarzenia towarów z tym znakiem, wielkość nakładów poniesionych na reklamę i promocję znaku. Chodzi przy tym o renomę w kraju, w którym wystąpiono o ochronę. Tak więc nie eliminując znaczenia przy ocenie renomowanego charakteru znaku kryteriów związanych z ogółem pozytywnych wyobrażeń konsumentów o oznaczonych nim towarach, należy jednak w tej ocenie położyć nacisk na kryteria ilościowe. Innymi słowy znak jest renomowany jeżeli jest znany znaczącej części relewantnych kupujących, czyli właściwie poinformowanych konsumentów, dostatecznie uważnych i rozsądnych. Jednocześnie jednak nie ma żadnych podstaw by wymagać, aby znak ten był znany określonej procentowo liczbie zainteresowanych odbiorców. Wystarczające jest wykazanie, że jego rozpoznawalność jest wyższa niż innych "zwykłych" znaków. Podkreślić jednak należy, że ocena przesłanek renomy musi zostać dokonana w odniesieniu do konkretnych dowodów, znajdujących się w aktach sprawy. Wbrew zarzutom skarżącego, organ nie pominął materiału dowodowego przedłożonego przez stronę w celu wykazania renomy spornego znaku. W tej sprawie organ stwierdził jedynie, że uprawniony do spornego znaku, nie przedstawił wystarczających dowodów na potwierdzenie renomy tego znaku w dacie jego zgłoszenia do ochrony na terytorium RP. Ugruntowany zaś jest już w judykaturze pogląd, iż w postępowaniu spornym ciężar dowodu spoczywa na wnioskodawcy, który chce pozbawić uprawnionego jego praw. Sąd zauważa, że organ patentowy dochował w tym zakresie standardów postępowania, dokonał bowiem oceny wartości poszczególnych dowodów dla toczącej się sprawy - w ramach ciążącego na nim obowiązku rozpatrzenia całego materiału dowodowego, co z kolei jest związane ściśle z przyjętą w k.p.a. zasadą swobodnej oceny dowodów (art. 80 k.p.a.) odwołującą się do prawideł logiki, praw nauki i doświadczenia życiowego. Nastepnie organ prawidłowo odniósł się do tych kwestii w uzasadnieniu decyzji. Z przepisu art. 107 § 3 k.p.a. wynika wprost, że powody umniejszenia przez organ mocy dowodowej posiadanych dowodów muszą jasno wynikać z treści decyzji. Weryfikacja przez organ przedłożonego przez stronę materiału dowodowego była uzasadniona okolicznościami sprawy. Dowody musiały bowiem odnosić się do okoliczności z konkretnej daty, tj. zgłoszenia spornego znaku towarowego, co miało miejsce w dniu 9 września 2008 r. Stąd organ nie uwzględnił dowodów, które do okoliczności z tej daty nie nawiązywały. Sąd aprobuje ocenę organu umniejszającą znaczenie okoliczności wynikających z informacji udzielanych przez Prezesa skarżącej spółki z uwagi na nieobiektywny charakter tego dowodu. Jest to jedynie dowód na to, że ww. osoba złożyła oświadczenie określonej treści. Dla poczynienia w sprawie bezspornych ustaleń w tym zakresie miarodajne byłyby dane pochodzące np. z dokumentów finansowych (sprawozdawczych) sporządzanych przez spółkę. Mocy dowodowej - rozumianej jako siła przekonania uzyskana przez organ wskutek przeprowadzenia określonych środków dowodowych na potwierdzenie prawdziwości lub nieprawdziwości twierdzeń na temat okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy - nie można przypisać także zestawieniu wydatków spółki na marketing w latach 2007-2013, jako że zostało ono podpisane przez Kontrolera Finansowego bez wskazania źródła tych danych, czy podmiotu autoryzującego działania ww. osoby. Pozostałe dowody nie były zaś w stanie przekonać o tym, że określone znaki towarowe skarżącej to oznaczenia renomowane. W materiale dowodowym brak bowiem było dowodu na podstawową w tym zakresie okoliczność, tj. na znajomość znaku wśród nabywców w relewantnym okresie. Reasumując należy wskazać, że wbrew zarzutom skarżącej, organ nie pominął materiału dowodowego przedłożonego przez stronę w celu wykazania renomy spornego znaku. W tej sprawie organ stwierdził, że uprawniony do spornego znaku nie przedstawił wystarczających dowodów na potwierdzenie renomy tego znaku w dacie jego zgłoszenia do ochrony na terytorium RP i z tym stwierdzeniem z podanych wyżej względów należy się zgodzić. Sąd zauważa, że jak wynika z przeprowadzonej analizy materiałów dowodowych wnioskodawca nie wykazał, aby w dniu [...] września 2008 roku znaki G. o nr . i [...] były renomowane i w związku z tym żądanie unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy G, o nr [...] było uzasadnione. Przedłożone dowody w ocenie Sądu były niewystarczające aby uznać renomę znaków, na które powołał się wnioskodawca, brak jest bowiem podstawowego dowodu świadczącego o poziomie znajomości znaków G. I w dniu zgłoszenia znaku spornego. Co oznacza, że materiał dowodowy przedłożony przez wnioskodawcę uniemożliwiał obiektywne ustalenie stanu faktycznego w odniesieniu do znaków G., na które powołał się wnioskodawca w dniu zgłoszenia spornego znaku towarowego G. o nr [...], tj. w dniu 9 września 2008 roku. Przedłożone przez wnioskodawcę dowody mogłyby stanowić dopełnienie obrazu renomy znaku G., jeżeli wnioskodawca przedłożyłby materiały, o których sam wnioskodawca wspomniał w piśmie z dnia 28 stycznia 2014 r. (akta, tom II, k. 293) oraz w piśmie z dnia 2 grudnia 2014 r., (akta, tom IV, k. 649) odwołując się do stanowiska linii orzecznictwa polskiego jak i europejskiego w aspekcie renomy znaku towarowego. Powołane w niniejszej sprawie przez UP RP orzecznictwo odwołuje się właśnie do wyroków wyznaczających kryteria oceny renomowanego charakteru znaku towarowego. Kryteria te odnoszą się do poziomu znajomości znaku, jego udziału w rynku, intensywności oraz geograficznego zasięgu jego używania oraz danych potwierdzających intensywność kojarzenia towarów z tym znakiem, potwierdzających wielkość nakładów poniesionych na reklamę i promocję znaku, wszystkie ww. aktualne w dniu zgłoszenia spornego znaku do ochrony. Jedynie taki zbiór materiałów dowodowych stanowiłyby potwierdzenie renomy znaku wnioskodawcy. Jak wynika z przeprowadzonej analizy powołanych i przedłożonych przez wnioskodawcę w toku przedmiotowego postępowania materiałów dowodowych, nie spełniają one warunku aktualności wobec zgłoszenia do Urzędu Patentowego RP spornego znaku G. o nr [...] w dniu 9 września 2008 roku. Nawet, jeżeli zgodne czasowo dowody znajdują się w sprawie, jak np. zestawienie kosztów wnioskodawcy przeznaczonych na marketing za lata 2007 - 2013 oraz ranking wartości najlepszych marek polskich z 2007 roku, to w istocie dowody te stanowiłyby dopełnienie do zasadniczego materiału wskazującego poziom znajomości znaku wnioskodawcy w dniu zgłoszenia sporego znaku towarowego o nr [...]. W ocenie Sądu w sprawie bez znaczenie dla prawidłowości podjętego orzeczenia pozostaje kwestia podejmowania działań wobec innych podmiotów uprawnionych do znaków G. przeznaczonych do oznaczania różnorodnych towarów i usług, ponieważ w przedmiotowej sprawie wnioskodawca zarzucił brak zdolności ochronnej wyłącznie na znak towarowy G.I o nr [...]. W tych okolicznościach za prawidłowe uznać należy rozstrzygnięcie organu, którym oddalono wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy G. o nr [...]. Zdaniem Sądu, zaskarżona decyzja jest prawidłowa. Nie narusza przepisów postępowania oraz przepisów prawa materialnego. W toku postępowania administracyjnego Urząd Patentowy przeanalizował cały zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. Urząd Patentowy wypełnił obowiązki wynikające z art. 7, 77 k.p.a. gromadząc w aktach administracyjnych dowody, które były konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy. Zaskarżona decyzja zawiera również niezbędne elementy określone w art. 107 k.p.a. zaś jej uzasadnienie wyjaśnia podjęte rozstrzygnięcie. Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło