VI SA/Wa 404/19
WyrokWSA w Warszawie2019-05-30
Skład orzekający: Grażyna Śliwińska, Tomasz Sałek, Sławomir Kozik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o przygotowanie i wykonanie koncertu, zawarta między organizatorem a muzykiem-instrumentalistą, stanowi umowę o dzieło, czy umowę o świadczenie usług podlegającą przepisom o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Umowa o przygotowanie i wykonanie koncertu, która nie precyzuje istotnych parametrów przedsięwzięcia artystycznego, w tym roli wykonawcy, nie może być uznana za umowę o dzieło, gdyż nie pozwala na weryfikację rezultatu pod kątem wad. Brak indywidualizacji dzieła i jego cech sprawia, że umowa ta ma charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co rodzi obowiązek objęcia wykonawcy ubezpieczeniem zdrowotnym.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję organu I instancji stwierdzającą podleganie osoby fizycznej obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Skarżący organizator koncertu twierdził, że umowa zawarta z muzykiem była umową o dzieło. Sąd rozpatrywał, czy umowa o przygotowanie i wykonanie koncertu spełnia kryteria umowy o dzieło.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Sędziowie Sędzia WSA Tomasz Sałek Sędzia WSA Sławomir Kozik (spr.) Protokolant ref. staż. Agata Rosiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 30 maja 2019 r. sprawy ze skargi Z. w S. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2018 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z "(...)" listopada 2018 r. nr "(...)"Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ"), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r., poz. 1510 z późn. zm., dalej: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r., poz. 1257 z późn. zm. dalej: "K.p.a."), w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania "(...)" w "(...)", (dalej: "Płatnik", "Zamawiający", "Strona", "Skarżący"), utrzymał w mocy decyzję dyrektora "(...)"Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "(...)"OW NFZ) z "(...)"lipca 2015 r. stwierdzającą, że P.Ł. (dalej: "Zainteresowany", "Wykonawca", "Uczestnik"), podlegał 25 października 2009 r. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia zawartej z Płatnikiem.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji organ wyjaśnił, że pismem z 31 marca 2015 r., Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) zwrócił się do organu I instancji o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym Zainteresowanego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego (dalej K.c.) odnośnie zlecenia, zawartej z Płatnikiem. Organ I instancji natomiast, decyzją nr "(...)", z "(...)" lipca 2015 r., stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego Zainteresowanego.
Prezes NFZ wskazał następnie, że w treści umowy z 16 października 2009 r. wskazano, że przedmiot umowy stanowiło "przygotowanie i wykonanie koncertu w ramach XXV Jesiennego Salonu Muzycznego". W treści umowy wskazano. m.in. że: Wykonawca zobowiązał się "do wykonania dzieła według swojej najlepszej wiedzy fachowej", w treści umowy zaznaczono ponadto, że: "Wykonawca nie może powierzyć ani w całości ani w części wykonania dzieła innej osobie". Określono również, iż w przypadku nienależytego lub nieterminowego wykonania dzieła Zamawiający ma prawo odmowy wypłaty całości lub części umownej kwoty. Wykonawca zobowiązał się do naprawienia szkody jaką poniósł zamawiający z powodu nienależytego lub nieterminowego wykonania dzieła. Zaznaczone również, że zmiany umowy wymagają formy pisemnej oraz że w sprawach nieuregulowanych umową zastosowanie mają przepisy Kodeksu cywilnego. Określono również wysokość wynagrodzenia w kwocie 1250 zł. Umowa z 16 października 2009 r. została wykonana dnia 25 października 2009 r.
Prezes NFZ stwierdził, że wykonywanie zadań w ramach zawartej umowy jakimi było przygotowanie i wykonanie koncertu, nie może zostać zakwalifikowane, jako praca wykonywana na podstawie umowy o dzieło, gdyż polegała ona na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Potwierdza to, zdaniem organu, również treść spornej umowy oraz argumentacja z odwołania, w której pełnomocnik Płatnika wskazuje na rezultat, wydarzenie artystyczne, wykonane przez cały zespół artystów. Zainteresowany będąc jedynie jednym z wykonawców nie mógł podlegać odpowiedzialności za ewentualne wady, nie można było również określić precyzyjnie jego wkładu w całość wydarzenia, gdyż jak wskazano w odwołaniu, "Artysta współtworzył wraz z pozostałymi muzykami określone wydarzenie muzyczne (koncert). (...) (artysta samodzielnie wykonał swoje partie instrumentalne jako muzyk i członek zespołu muzycznego, współtworząc wraz z nimi określone utwory muzyczne, a w następstwie czego powstał określony efekt artystyczny (koncert. dzieło muzyczne)".
Prezes NFZ nadmienił, że w spornej umowie Zainteresowany nie odpowiadał za wady wykonania, nie tylko ze względu na niemożliwy do dokładnego określenia wkład Zainteresowanego w koncert tworzony wspólnie przez Zainteresowanego i innych artystów. W spornej umowie nie zdefiniowano co znaczyć miało "należyte wykonanie", wobec czego niemożliwym jest również stwierdzenie wad wykonania "dzieła", a także jego należytego lub nienależytego wykonania, a odpowiedzialność Zainteresowanego mogła sprowadzać się jedynie do terminowości wykonania powierzonych czynności w dacie wskazanej w umowie.
Organ podkreślił, że umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego, które zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności, regulując kwestie usterek utworu, a nie wad, jak w przypadku umowy o dzieło w oparciu o Kodeks cywilny.
Prezes NFZ stwierdził, że w spornej umowie żadne konkretne dzieło, w myśl przepisów Kodeksu cywilnego regulujących umowę o dzieło, nie zostało oznaczone. Umowa zawarta z Zainteresowanym nie miała charakteru umowy o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów K.c., nie może być "przygotowanie" i "wykonanie", nawet jeśli dotyczą one koncertu w ramach Salonu Muzycznego, zwłaszcza jeśli wykonawca jest jednym ze współtwórców (artystów wchodzących w skład zespołu) określonego wydarzenia artystycznego (koncertu).
Zdaniem organu, sporna umowa sprowadzała się do starannego działania Zainteresowanego bez możliwości weryfikacji rezultatu po jego wykonaniu, zaś wszystko to odbywało się w ramach działalności Płatnika, a zatem rezultat spornej umowy nie był całkowicie zależny od działań Zainteresowanego, wobec czego na wykonawcy spoczywała jedynie odpowiedzialność za staranne wykonanie powierzonych czynności, nie zaś za rezultat.
Na powyższą decyzję Skarżący wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę zaskarżając ją w całości i wnosząc o jej uchylenie oraz poprzedzającej ją decyzji I instancji, a także o zasądzenie od organu na rzecz Skarżącego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego w wysokości dwukrotności stawki minimalnej, według norm przepisanych. Zaskarżonej decyzji Skarżący zarzucił naruszenie:
1) art. 7 w zw. z art. 77 w zw. z art. 80 K.p.a., poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych z punktu widzenia niniejszego postępowania, oparcie się w toku postępowania na materialne dowodowym zgromadzonym przez inny organ administracji i uchylenie się od obowiązku samodzielnego prowadzania postępowania dowodowego, a w konsekwencji oparcie decyzji na niekompletnym materiale dowodowym,
2) art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 1 pkt 6 K.p.a., poprzez niewyjaśnienie stanu faktycznego, niezebranie i nierozpatrzenie całości materiału dowodowego oraz zaniechanie zamieszczenia w zaskarżonej decyzji uzasadnienia faktycznego,
3) art. 734 K.c., polegające na wadliwym uznaniu, że umowa łącząca Skarżącego z Zainteresowanym jest umową o świadczenie usług, pomimo że spełnia przesłanki umowy o dzieło, co miało istotny wpływ na wynik sprawy,
4) art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, poprzez objęcie Zainteresowanego obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, podczas gdy umowy łączące strony nie stanowiły tytułu obowiązkowego ubezpieczenia,
5) art. 65 K.c. polegające na nie wzięciu pod uwagę woli stron wyrażonej treścią umowy.
W uzasadnieniu skargi Skarżący podniósł, że organ II instancji nie rozpatrzył praktycznych aspektów wykonywania spornej umowy, ani zgodnego zamiaru stron umowy, w tym nie ustalił sposobu wykonania umowy przez Zainteresowanego, zaangażowania Skarżącego w kontrolę prawidłowości jej wykonania, komunikacji stron umowy zmierzającej do uszczegółowienia parametrów zamówionego dzieła. Ustalenie tych okoliczności ma kluczowe znaczenie dla dokonania prawnej kwalifikacji zaskarżonej umowy, a było to możliwe jedynie przez przeprowadzenie postępowania dowodowego w postaci zeznań świadków na okoliczność ustaleń stron co do przedmiotu umowy oraz sposobu jej realizacji. W postępowaniu dowodowym ograniczono się natomiast jedynie do rozpatrzenia materiałów otrzymanych od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, nie podejmując żadnej samodzielnej inicjatywy dowodowej.
Skarżący wskazał, że przedmiotem umowy o dzieło nr "(...)"z 16 października 2009 r. zawartej z Zainteresowanym było wykonanie partii instrumentalnych na skrzypcach jako artysta i członek zespołu muzycznego, składającego się z innych instrumentalistów, którzy w konkretnym składzie wykonali koncert. Zainteresowany w ramach umowy ze Skarżącym samodzielnie wykonał partie instrumentalne na skrzypcach jako artysta i członek zespołu muzycznego. Przedmiotem zawartej z nim umowy było bowiem przygotowanie i wykonanie koncertu wraz z zespołem ""(...)" w ramach XXV jesiennego Salonu Muzycznego. Efekt artystyczny nie zostałby osiągnięty, gdyby nie zespół muzyków-instrumentalistów – kwartet smyczkowy. Efektem współpracy określonego składu zespołu oraz pewnej wizji kompozytora było powstanie określonego dzieła. Artyści instrumentaliści, którzy w kwartecie smyczkowym podejmują się wykonać wspólnie, a jednak każdy z osobna, każdy swoją partię instrumentalną, tworzą dzieło muzyczne (artystyczne). Bez choćby jednego artysty i jego wykonania nie zostałby osiągnięty rezultat, a zwłaszcza bez partii instrumentalnych na skrzypcach wykonywanych przez Zainteresowanego, które były przejawem jego wrażliwości artystycznej i jako takie cechowały się indywidualnym charakterem i swoistą niepowtarzalnością. Zamiarem stron bez wątpliwości było tutaj osiągnięcie określonego rezultatu wydarzenia artystycznego, dzieła niematerialnego. Szczegółowe określenie w umowie jak ma wyglądać to artystyczne wykonanie, czyli rezultat niematerialny nie jest w pełni możliwe. Mimo to, zawarta umowa miała na celu uzyskanie konkretnego rezultatu istotnego z punktu działalności Skarżącego, spełniającego określone wymogi przez niego stawiane oraz mieszczące się w ramach konwencji wydarzenia.
Skarżący stwierdził, że w umowie zawartej z Zainteresowanym można wyodrębnić zindywidualizowany rezultat w postaci widowiska artystycznego na którym przedstawił on szerszej publiczności samodzielnie przez siebie opracowane i zinterpretowane spotkanie autorskie, a całe widowisko następnie mogło być powtórzone. Mimo dość ogólnego wskazania przedmiotu umowy, wskazano najważniejsze elementy, a więc charakter działania Zainteresowanego, a także rodzaj i nazwę wydarzeń na których został zagrany ów koncert, który jak już z góry było wiadomo będzie miał określonych odbiorców. Bardziej szczegółowe wymogi co do przedmiotu umowy zostały doprecyzowane ustnie między stronami.
Skarżący wskazał, że w przypadku takich umów jak przedmiotowa, zawarta z artystą muzykiem – nie staranne działanie jest najważniejsze lecz efekt końcowy, niematerialny, czyli koncert, a więc określony występ.
Skarżący wskazał, że umowa o dzieło autorskie stanowi pewien podtyp klasycznej umowy o dzieło w rozumieniu art 627 k.c., ale nie jest tak, iż stanowi ono zupełnie odrębny rodzaj umowy nazwanej.
Skarżący stwierdził, że do nieosiągnięcia efektu wykonania umowy, mogłoby dojść w przypadku odejścia przez Zainteresowanego od ustalonych na etapie zawierania umowy ram przedsięwzięcia. Zainteresowany w ramach umowy zawartej ze Skarżącym przygotował i wykonał koncert. W treści rachunku Skarżący potwierdził należyte wykonanie dzieła, tzn. zweryfikował je pod względem ewentualnych wad, gdyż warunkiem otrzymania wynagrodzenia, było stwierdzenie przez Skarżącego, należyte wykonanie dzieła w oznaczonym terminie.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja jak również utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia. Sąd, w działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie, nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca.
W rozpatrywanej sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się do oceny charakteru prawnego umowy zawartej między Skarżącym a Uczestnikiem postępowania i rozstrzygnięcia czy umowa ta jest, jak twierdzi skarżący, umową o dzieło, która nie daje podstaw do objęcia zainteresowanej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też jest to, zgodnie z poglądami organów Narodowego Funduszu Zdrowia i ZUS, umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, której zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia jej wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Podstawę prawną rozstrzygnięć wydanych w obu instancjach, stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zgodnie z tym przepisem obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące. Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie.
W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 u.s.u.s., obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Uznanie, iż sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło (art. 627 i nast. K.c.), lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 K.c.) oznacza, że Skarżący był obowiązany, jako płatnik składek, do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonego oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornej umowy należy wskazać, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Zgodnie z art. 627 K.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 K.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności.
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 K.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 K.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 K.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 K.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.).
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 K.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 K.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 K.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 K.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 K.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 K.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, należy wskazać, że przedmiotem spornej umowy, co wynika z jej treści, było przygotowanie i wykonanie koncertu w ramach XXV Jesiennego Salonu Muzycznego.
Z wyjaśnień Skarżącego wynika, że chodziło o wykonanie koncertu wraz z zespołem "Kwartet Wilanów", będącym zespołem muzyków-instrumentalistów – kwartetem smyczkowym.
Niewątpliwie przedmiotem umowy o dzieło może być przygotowanie lub wykonanie utworów muzycznych w formule koncertu, czy w formule innego spektaklu artystycznego. W takim jednak przypadku w umowie należy uzgodnić jego (tj. koncertu czy spektaklu) istotne parametry. Dzieło, będące przedmiotem umowy, w doktrynie i judykaturze określane jest jako rezultat pracy fizycznej lub umysłowej, materialny lub ucieleśniony materialnie, posiadający cechy pozwalające uznać go za przedmiot świadczenia przyjmującego zamówienie (por. wyroki Sądu Najwyższego z 18 czerwca 2003 r. II CKN 269/01 i z 5 marca 2004 r. I CK 329/03). Przedmiot umowy powinien być zatem nacechowany indywidualizmem, aby nie budziło wątpliwości, w jakim obszarze prawa strony się poruszają. Przepis art. 627 K.c. wskazuje tylko na potrzebę "oznaczenia dzieła" i dopuszcza określenie świadczenia ogólnie w sposób nadający się do przyszłego dookreślenia na podstawie wskazanych w umowie podstaw lub bezpośrednio przez zwyczaj bądź zasady uczciwego obrotu (art. 56 K.c.); jednak przy dziełach skomplikowanych/złożonych, poza określeniem istotnych cech dzieła, niezbędna jest dalsza indywidualizacja jego przedmiotu w postaci rozwiniętego opisu rezultatu pod względem technicznym, funkcjonalnym czy estetycznym. Pozostawienie w tej sytuacji określenia przedmiotu zawartej umowy wynikom postępowania dowodowego, które z racji zasady kontradyktoryjności wiążą rezultat procesu dowodowego ze starannością działania jego uczestników, przeniosłoby spór na płaszczyznę prawa prywatnego z pominięciem fundamentalnych cech prawa publicznego. Spór w sprawie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu nie toczy się bowiem między stronami umowy, a między zamawiającym wykonanie pracy (tu płatnikiem składek) i organem NFZ w aspekcie podlegania wykonawcy umowy (tu uczestnika) temu ubezpieczeniu. Ułomna konstrukcja przedmiotu umów nie rodzi żadnego domniemania (faktycznego ani prawnego), że chodzi wyłącznie o uzyskanie konkretnego rezultatu. Ten bowiem może być osiągnięty w toku wykonania różnych rodzajów umów. (por. wyrok Sądu Najwyższego z 2 czerwca 2017 r. III UK 147/16).
W świetle powyższego za błędne i niewystarczające należy uznać określenie przedmiotu umowy o dzieło tylko jako przygotowanie i wykonanie koncertu/spektaklu. Brak ustalenia szczegółowych parametrów tego typu przedsięwzięcia artystycznego, w tym sprecyzowania roli w nim wykonawcy/uczestnika podlegającego ubezpieczeniu, uniemożliwia weryfikację rezultatu zawartej umowy, co ważne z uwagi na istotne kryterium odróżniające umowę o dzieło od umowy o świadczenie usług, czyli możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad.
W rozpatrywanej sprawie Zainteresowany uczestniczył jako członek zespołu w koncercie, jego udział polegał zatem na wspólnym, wraz z innymi muzykami-instrumentalistami, wykonaniu utworów muzycznych w kwartecie smyczkowym, w którym każdy wykonywał swoją partię instrumentalną. Jak też wyjaśnił Skarżący również w skardze, bez choćby jednego artysty i jego wykonania nie zostałby osiągnięty rezultat, a zwłaszcza bez partii instrumentalnych na skrzypcach wykonywanych przez Zainteresowanego, które były przejawem jego wrażliwości artystycznej i jako takie cechowały się indywidualnym charakterem i swoistą niepowtarzalnością.
Umowa jednak zawarta z Zainteresowanym w obszarze określenia jej przedmiotu i zobowiązania wykonawcy jest lakoniczna w treści, na maksymalnym poziomie ogólności; niczego bowiem nie konkretyzuje. Żadnym bowiem jej uszczegółowieniem/konkretyzacją w tym zakresie nie jest wskazanie, że zamawiający zamawia, a wykonawca przyjmuje zamówienie wykonania: "Przygotowanie i wykonanie koncertu w ramach XXV Jesiennego Salonu Muzycznego." Opisane zatem w ten sposób w spornej umowie świadczenie prawidłowo zostało uznane przez organy obu instancji za nieposiadające charakteru dzieła, którego warunkiem - zgodnie z art. 627 K.c. - jest osiągnięcie indywidualnie oznaczonego rezultatu, a nie tylko wskazanie czynności do wykonania, bez sprecyzowanego rezultatu (konkretnego i zindywidualizowanego).
Przedmiotem umowy o dzieło jest bowiem doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, którego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania i wykonanie dzieła. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. W ocenie Sądu ww. sformułowanie spornej umowy nie wykracza poza możliwość stwierdzenia, że jej przedmiotem było świadczenie usługi muzycznej determinowanej starannością działania, czyli wykonanie czynności starannego działania (art. 750 K.c.), do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia, co w konsekwencji stanowi podstawę objęcia wykonawcy/uczestnika obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego z mocy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Wprawdzie w świetle przepisów art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim przyjęto podział dzieł – utworów na dzieła ucieleśnione i nieucieleśnione w rzeczy (jako dzieła niematerialne nieucieleśnione wymienia się m.in. wykonanie koncertu, inscenizację lub przygotowanie produkcji artystycznej, co oznacza, że dzieło w postaci niematerialnej jako sposób wyrażenia, może ucieleśniać się przez odpowiednie zachowanie wykonawcy), jednak warunkiem uznania takiego przedsięwzięcia/utworu za dzieło w rozumieniu art. 627 K.c. byłby jego niestandardowy, niepowtarzalny, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła, charakter (por. wyrok Sądu Najwyższego z 10 lipca 2014 r. II UK 454/13). Istotny jest tu też jednorazowy charakter umówionej czynności/umowy, który wyklucza poddanie jej rygorowi art. 6 ust.1 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (s.u.s.), który to przepis posługuje się zwrotem "są osobami wykonującymi pracę"; umowę o pracę charakteryzuje bowiem - oprócz obowiązku starannego działania pracownika, odpłatności, wykonywania pracy na rzecz i pod kierownictwem pracodawcy – powstanie stosunku pracy, który ma charakter ciągły. Tymczasem w umowie o dzieło chodzi o rezultat W przypadku dzieła niematerialnego, które nie zostało zarejestrowane na odpowiednich nośnikach, rezultat spełnia się w sferze psychicznej odbiorców i w tej sferze może funkcjonować bez dalszego działania twórcy. Przedmiot umowy o dzieło może zatem zostać określony w różny sposób, jednakże określenie to musi być na tyle precyzyjne, aby nie było wątpliwości, o jakie dzieło chodzi. Nadto cechą konstytutywną dzieła jest samoistność rezultatu, przez co rozumie się jego niezależność od dalszego działania twórcy.
Przy takich uwarunkowaniach opisane w spornej umowie świadczenie -"Przygotowanie i wykonanie koncertu w ramach XXV Jesiennego Salonu Muzycznego." - prawidłowo zostało uznane przez organy za nieposiadające charakteru dzieła, którego warunkiem - zgodnie z art. 627 K.c. - jest osiągnięcie indywidualnie oznaczonego rezultatu, a nie tylko wskazanie w ogólny sposób czynności do wykonania, bez sprecyzowanego ich charakteru i rezultatu – konkretnego i zindywidualizowanego. W umowie nie wskazuje się roli Zainteresowanego jaką ma pełnić w trakcie koncertu. Z umowy nie wynika, czy chodzi o występ solowy Zainteresowanego, czy występ zespołu, jak również na jakim instrumencie Zainteresowany miał wykonać koncert. Z umowy nie wynika również jakie utwory, przez kogo skomponowane, czy z czego zaczerpnięte, miał wykonać Zainteresowany i w jaki sposób w kontekście całego występu miał to uczynić, żeby wykonaniu przez niego tych utworów można było przypisać charakter wykonania dzieła). Z tego punktu widzenia ww. sposób określenia przedmiotu spornej umowy skłania do wniosku, że przedmiotowo umowę tę - wbrew nazwie i treści - należy traktować jak uzgodnienie usług (art. 750 K.c.), choć w strefie dóbr szczególnych, w czasie realizacji których może dojść także do stworzenia dzieła (artystycznego wykonania), które wstępnie nie zostało zamówione (bo nie zostało zindywidualizowane przez zamawiającego). Pamiętać też należy, że ochrona praw autorskich i uprawnienia z tej dziedziny prawa mogą powstać przy okazji wykonania różnych typów umów, od umowy o pracę do umowy o dzieło (por. wyrok SN z 2 czerwca 2017 r. III UK 147/16).
Akcentowany zaś przez skarżącego status twórcy (artysta – muzyk instrumentalista) przysługujący uczestnikowi postępowania nie jest okolicznością, która powoduje, że każdy rodzaj aktywności podejmowany przez tegoż uczestnika ma walor dzieła w rozumieniu art. 627 K.c. Wprawdzie w świetle powyższych wywodów możliwa jest umowa o dzieło, nieobjęta obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest przygotowanie produkcji artystycznej, czy nawet sam udział w tej produkcji, jednak może to nastąpić wyłącznie pod warunkiem, że działaniom takim można przypisać cechy utworu; czyli działania niestandardowego, niepowtarzalnego, wypełniającego kryteria twórczego i indywidualnego dzieła. Ww. sporna w tej sprawie umowa Skarżącego z Uczestnikiem, takiego charakteru działania Uczestnika nie dowodzi; jak zresztą zauważono umowa ta w ogóle nie indywidualizuje, nie precyzuje tego działania. Natomiast charakteru wykonania dzieła nie można przypisać działaniu wymagającemu co prawda określonych umiejętności i talentu, ale mającemu charakter odtwórczy i w swoim rodzaju typowy.
W niniejszej sprawie organy obu instancji, ustalając okoliczności faktyczne niezbędne do wydania zaskarżonej decyzji, dokonały zatem prawidłowej kwalifikacji prawnej spornej umowy, opierając się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności treści tej umowy. Wbrew zarzutom skargi w postępowaniu przed tymi organami nie doszło do naruszenia wymienionych w skardze przepisów postępowania ani przepisów prawa materialnego.
Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu po stronie organów tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść podjętego w sprawie rozstrzygnięcia, Sąd na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. poz. 1302), orzekł jak w sentencji wyroku
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło