VI SA/Wa 609/19
WyrokWSA w Warszawie2019-07-03
Skład orzekający: Grzegorz Nowecki, Ewa Frąckiewicz, Joanna Wegner
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o przeprowadzenie szkolenia zawodowego, polegająca na przygotowaniu i wygłoszeniu wykładów z zakresu BHP, powinna być kwalifikowana jako umowa o dzieło, czy jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa o przeprowadzenie szkolenia zawodowego, polegająca na przygotowaniu i wygłoszeniu wykładów, nie jest umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. W związku z tym, wykonawca takiej umowy podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Kluczowe dla tej kwalifikacji jest to, że umowa dotyczy starannego działania, a nie osiągnięcia konkretnego, samoistnego rezultatu, który można by ocenić pod kątem wad.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję dyrektora OW NFZ ustalającą, że Pan W. K. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od 8 do 15 marca 2007 r. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, na rzecz płatnika składek Pana M. P. Skarżący, Pan M. P., kwestionował tę kwalifikację, twierdząc, że umowa była umową o dzieło i w związku z tym nie podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd administracyjny rozpatrywał skargę na decyzję Prezesa NFZ.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grzegorz Nowecki Sędziowie Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz (spr.) Sędzia WSA Joanna Wegner Protokolant st. ref. Łukasz Kawalec po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 3 lipca 2019 r. sprawy ze skargi M. P. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] stycznia 2019 r. nr [...] w przedmiocie podlegania dobrowolnemu ubezpieczeniu zdrowotnemu oddala skargę
VI SA/Wa 609/19
Uzasadnienie
Prezes narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia [...] stycznia 2019 r., nr [...], na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24, art. 109 ust 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1510, z późn. zm.), zwanej dalej: "ustawą o świadczeniach" oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r. poz. 2096 z późn. zm.), zwanej dalej: "k.p.a." w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935), utrzymał w mocy decyzję nr [...] z dnia [...] marca 2016 r. dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia ustalającą, że Pan W. K. podlegał w okresie od dnia 8 marca 2007 r. do dnia 15 marca 2007 r., obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z kodeksem cywilnym stosuje się przepisy o zleceniu, na rzecz płatnika składek Pana M. P. – przedsiębiorcę prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą I. w S.
Do wydania niniejszych decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w W. zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o ustalenie obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu Pana W. K., zwanego dalej: "Zainteresowanym", z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, zawartej z płatnikiem składek – Panem M. P. – przedsiębiorcą prowadzącym firmę pod nazwą I., zwanym dalej: "płatnikiem składek", w okresie od dnia 8 marca 2007 r. do dnia 15 marca 2007 r.
Rozpatrując ww. wniosek dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, decyzją nr [...] z dnia [...] marca 2016 r., ustalił, że Pan W. K. podlega w okresie od dnia 8 marca 2007 r. do dnia 15 marca 2007 r., obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z kodeksem cywilnym stosuje się przepisy o zleceniu na rzecz płatnika składek Pana M. P. – przedsiębiorcę prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą I.
Od ww. decyzji płatnik składek wniósł odwołanie.
W wyniku rozpatrzenia odwołania wniesionego przez płatnika składek, Prezes NFZ utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Organ wskazał na treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, w myśl którego obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2018 r. poz. 1025 ze zm., dalej k.c.) stosuje się przepisy dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące.
Jak stanowi art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2017 r. poz. 1778 ze zm., dalej "ustawa o systemie", obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowemu, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Oceniając charakter zawartej przez strony umowy organ miał na względzie treść art. 627, 734, 750 k.c. oraz powołał się między innymi na wyroki: Sądu Apelacyjnego w W. z [...] stycznia 2012 r. sygn.. akt [...], Sądu Apelacyjnego w P. z dnia [...] kwietnia 2013 r. sygn. akt [...], Sądu Apelacyjnego w G. z dnia [...] lutego 2013 r., sygn.. akt [...].
Prezes NFZ wskazał, że zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przedmiotem umowy jest zatem zobowiązanie do wykonania określonego dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci w jakiej dotychczas nie istniało. Dzieło może mieć charakter materialny jak i niematerialny, zaś sama umowa o dzieło jest umową rezultatu. Dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi również istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Z kolei wykonywanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności bez względu na to jaki rezultat czynność ta przyniesie jest właściwe dla umów, co do których mają zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia.
Organ uznał, że takich właściwości nie można przypisać czynnościom polegającym na przygotowaniu i przeprowadzeniu szkolenia, o którym mowa w zawartej umowie. Strony wprawdzie określiły "zadanie", które Zainteresowany w ramach przedmiotowej umowy miał wykonać, jednakże nie sposób uznać, aby z tego powodu umowa wykonywana przez Zainteresowanego na rzecz płatnika składek miała charakter umowy o dzieło. Przedmiotowa umowa – wbrew nazwie – nie była umowa o dzieło, lecz ukrywała świadczenie usług z zachowaniem staranności. Istotą łączącej stron umowy było jedynie wykonywanie określonych czynności faktycznych zmierzających w jakimś kierunku, jednak nie można jednoznacznie stwierdzić w jakim (podobnie: Edward Gniewek, Piotr Machnowski "Kodeks Cywilny – komentarz" wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2012, str. 1281). Należy także podkreślić, iż zdolność umówionego rezultatu (dzieła) do poddania sprawdzianowi na istnienie was fizycznych jest ważnym kryterium pozwalającym odróżnić umowę o dzieło od zlecenia starannego dokonania czynności faktycznych (usług) – vide: uzasadnienie wyroku Sądu najwyższego z dnia 03.02.2000 r., sygn. akt: IV CKN152/00. Charakter wskazanych w umowie czynności, sprowadza się do świadczenia usług, nie zaś do powstania dzieła. Tymczasem możliwość stosowania przepisów) o odpowiedzialności za wady jest elementem konstytutywnym umowy o dzieło, (por. Grzegorz Kozieł, Komentarz do art. 627 Kodeksu cywilnego, Lex Omega).
Organ stwierdził, że w przypadku spornej umowy żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone. Umowa zawarta z Zainteresowanym nie miała charakteru umowy o dzieło, albowiem dziełem w myśl przepisów k.c. nie może być przeprowadzenie szkoleń/wykładów. Sformułowanie przedmiotu umowy sugeruje, że dotyczy ona starannego wykonania określonych czynności, nie zaś osiągnięcia określonego rezultatu. Natomiast wkład w postaci wysiłku intelektualnego w trakcie wykonywania ww. czynności wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest elementem starannego działania.
Zgodnie z treścią art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Jednocześnie na gruncie obowiązujących przepisów ustawy o prawie autorskim, wygłoszenie i prowadzenie wykładów/szkoleń bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym. Umowy o dzieło autorskie nie są jednak tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Przedmiotem umów o dzieło autorskie jest dzieło oznaczone jako utwór w rozumieniu prawa autorskiego, które zawiera inne uregulowania np. w przedmiocie odpowiedzialności, zawarte w art. 55 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, który zawiera regulacje dotyczące usterek utworu, a nie wad, jak przy umowie o dzieło.
Organ podkreślił, że umowa o świadczenie usług jak i zlecenie są przykładem umów starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umowa rezultatu. Stąd też odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło jest na zasadzie ryzyka, a umowę o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy. Organ podkreślił, że niezindywidualizowanie przedmiotu umowy, niedookreślenie go i niewystarczające jego oznaczenie z góry skutkuje w niniejszym przypadku brakiem możliwości zweryfikowania otrzymanego świadczenia w oparciu o przepisy, regulujące umowę o dzieło. Skutkiem powyższego nie istnieje możliwość obciążenia Zainteresowanego odpowiedzialnością na zasadzie ryzyka za wykonanie umowy, albowiem ryzyko polega w tym przypadku na poniesieniu odpowiedzialności za nieosiągnięcie ściśle określonego skutku, niezależnie od przyczyny.
Zdaniem organu, z samej umowy nie wynika, iż to Zainteresowany – w przeciwieństwie do płatnika składek miał brać na siebie odpowiedzialność za prawidłowe wykonanie dzieła. Dlatego też uznano, iż to płatnik składek jako zlecający a nie Zainteresowany w rzeczywistości podlegał odpowiedzialności za wady dzieła (art. 637 k.c. i nast.). natomiast Zainteresowany zobowiązany był wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy. Tymczasem możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialności za wady jest elementem konstytutywnym umowy o dzieło, (por. Grzegorz Kozieł, Komentarz do art. 627 k.c.., Lex Omega). Ponadto, wyroku Sądu Apelacyjnego w G. z dnia [...] stycznia 2013 r. (sygn. akt [...]) wyjaśniono: "Twórca dzieła odpowiada za jego jakość oraz ponosi odpowiedzialność za wady wykonanej rzeczy. W odróżnieniu przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania czynności prawnej dla dającego zlecenie, jednak nie ponosi odpowiedzialności bezpośrednio za rezultat swojej pracy lecz za staranność w prowadzeniu spraw zleceniodawcy".
Analizując przedmiot umowy organ doszedł do przekonania, że wykonywanie przez Zainteresowanego umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzających do osiągnięcia rezultatu w postaci przygotowania i przeprowadzenia szkoleń.
Organ wyjaśnił również, że co do zasady zawarta umowa nie nabywa atrybutów umowy o dzieło, wbrew wykonywanych w ich ramach czynnościom, poprzez to, że taki był zgodny zamiar stron i cel umowy. Należy podkreślić, że zgodnie z art. 353 1 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swojego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Z kolei zgodnie z art. 58 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna chyba, że właściwy przepis przewiduje inny skutek. Oznacza to w niniejszej sprawie, iż nazwanie umowy umową o dzieło nie przesądza o jej charakterze. Przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło, podczas gdy z jej treści i sposobu wykonywania wynikają przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. O kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują bowiem jego elementy przedmiotowo istotne. W niniejszym przypadku Prezes narodowego Funduszu Zdrowia nie negował zgodnego zamiaru stron podpisania umowy o dzieło, gdyż zgodny zamiar stron obejmował niezgłoszenie Zainteresowanego przez płatnika składek – do ubezpieczenia zdrowotnego oraz w konsekwencji nieopłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne, co jest organowi znane na podstawie zebranej dokumentacji. Na poparcie swojego stanowiska organ wskazał na wyrok Sądu Okręgowego w R. [...] Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia [...] października 2013 r., sygn.. akt [...].
Reasumując analizę treści przedmiotowej umowy oraz całość materiału dowodowego zgromadzonego w przedmiotowej sprawie, organ wskazał, że ogólną zasadę wykonywania umowy, iż w przypadku kiedy strony nie postanowią odmiennie, umowę powinno się wykonywać w sposób odpowiadający celowi społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeżeli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje – także w sposób odpowiadający tym zwyczajom. W niniejszym przypadku strony nie sprecyzowały sposobu wykonania umowy, a jedynie określiły przedmiot świadczenia. W świetle powyższego przyjąć należy, iż Zainteresowany miał wykonać świadczenie w sposób odpowiadający celowi społeczno-gospodarczemu oraz zwyczajom. Tymczasem w obrocie gospodarczym ogólnie przyjęte jest, iż działalność edukacyjną świadczy się w formie usług.
Organ odnosząc się do zarzutów strony dotyczących naruszenia art. 7 oraz 77 k.p.a. stwierdził, iż organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy oraz, że w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli.
W ocenie Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie zostało wydane na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, ze szczególnym uwzględnieniem zawartych przez strony umów oraz analizy czynności wykonywanych przez Zainteresowanego, protokołu kontroli ZUS wraz z zastrzeżeniami płatnika składek do protokołu kontroli, informacji ZUS o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli a także argumentów podniesionych przez odwołującego, w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przytoczone w podobnych sprawach orzecznictwo sądów. Wskazując przepisy prawa na których oparł się organ należy zauważyć, iż zarzut naruszenia art. 77 k.p.a. jest bezpodstawny.
Następnie M. P. złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której wniósł o:
1. uchylenie zaskarżonej decyzji w całości,
2. zwrot kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 500 zł.,
3. wstrzymanie wykonania decyzji do czasu rozstrzygnięcia niniejszej skargi.
Zaskarżonej decyzji zarzucił rażące naruszenie art. 7 i 7a w związku z art. 77 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego oraz niewłaściwe zastosowanie art. 66. Ust 1 pkt 1 lit e, art. 85 ust. 4, art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowych ze środków publicznych oraz art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych a także niewłaściwe zastosowanie art. 627 kc., 734 kc. Oraz art. 3531 kc.
W uzasadnieniu skargi skarżący rozwinął i szczegółowo uzasadnił podniesione zarzuty.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując w całości argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2017 r. p. 2188 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej przy czym kontrola ta w myśl § 2 w/w artykułu sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Oznacza to, że sąd administracyjny bada zaskarżoną decyzję, postanowienie, akt bądź inną czynność z zakresu administracji publicznej mając na uwadze obowiązujące przepisy prawa materialnego oraz przepisy postępowania, nie kieruje się natomiast przy orzekaniu względami słuszności bądź też zasadami współżycia społecznego.
Podkreślenia wymaga, że sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, z zastrzeżeniem art. 57a (art. 134 §1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. p. 1302 z późn. zm.) zwanej dalej p.p.s.a.
Mając powyższe kryteria na uwadze sąd uznał, że skarga nie jest zasadna albowiem zaskarżone decyzje na naruszenie prawa w stopniu uzasadniającym jej uchylenie.
Na wstępie należy podkreślić, że organy Narodowego Funduszu Zdrowia rozpatrują indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Zalicza się do nich sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenie prawa do świadczeń (art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach). Natomiast wymierzanie i pobieranie składek na ubezpieczenie zdrowotne należy do właściwości organów ubezpieczeń społecznych (art. 109 ust. 2 ustawy o świadczeniach).
W ramach swoich kompetencji organy Narodowego Funduszu Zdrowia uprawnione są do badania merytorycznego treści umów zawartych między stronami oraz do wypowiedzenia się o rodzaju łączącego ich stosunku prawnego.
W niniejszej sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się do oceny charakteru prawnego umowy zawartej między skarżącym a uczestnikiem postępowania i rozstrzygnięcia, czy umowa jak twierdzi skarżący jest umową o dzieło, która nie daje podstaw do objęcia zainteresowanego obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też jest to zgodne z poglądami organów Narodowego Funduszu Zdrowia umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, której zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia ich wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowił art. 66 ust. 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt. 1 tej ustawy obowiązek
ubezpieczenia zdrowotnego podlegające osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznych rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę
na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o
świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracujące (lit. e). W myśl powołanego przepisu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby, które spełniają warunki:
1) nalezą do osób, które spełniają warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników
2) nalezą do osób (kategorii osób), wymienionych w art. 66 ust. 1 pkt. 1 ustawy o świadczeniach, a więc m.in. do osób wykonujących pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Odnośnie pierwszego warunku, ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych w art. 6 ust. 1 pkt. 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym" wskazuje wprost, że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Z kolei co do drugiego warunku, zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona. O ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazywanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część szczególna, LEX 2010, Komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Niezależnie od rodzaju i ntensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck- Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumpcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, że bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczeniach usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. K.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenia usług. Oznacza to, że z zakresu art.750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Ponadto należy zauważyć, iż wyłączone spod dyspozycji art. 750 k.c. są również umowy nienazwane, których istota wykazuje zbieżność z umową o dzieło, uzasadniającą stosowanie przepisów) o tej umowie w drodze analogii (np. nieodpłatne wykonanie dzieła). Również, jeśli chodzi o przypadek tzw. Umów mieszanych, przepis art. 750 k.c. znajduje zastosowanie w zakresie, w jakim umowa dotyczy świadczenia usług, nieuregulowanych innymi przepisami, albo do których nie znajdują zastosowania w drodze analogii przepisy odnoszące się do którejkolwiek umowy nazwanej, mającej za przedmiot świadczenie usług. Dotyczy to zarówno umów, których przedmiotem jest zobowiązanie do świadczenia usług, obejmujących dokonywanie czynności faktycznych i prawnych (por. m.in. M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 692), jak i umów łączących elementy umowy o świadczenie usług z elementami umowy o dzieło.
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. Starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu – dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m. in. K. Kołakowski /w:/ G.Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685).
Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy tez nie.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl.www.sn/sites/orzecznictwo): " Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonywania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 §1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy tez dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynności, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352).
Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne – art. 734 §1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne – art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 §1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do, konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 – niepublikowane)".
Przenosząc powyższe rozważanie na grunt niniejszej sprawy należy wskazać, że przedmiotem spornym umowy było przeprowadzenie szkolenia zawodowego tj. wykładów z dziedziny BHP – zagrożenia na stanowiskach pracy proszkami aluminiowymi.
W ocenie Sądu, organy prawidłowo przyjęły, że obowiązki wynikające z zawartej umowy nie miały charakteru dzieła, polegały na przygotowaniu i przeprowadzeniu szkoleń z należytą starannością, a rezultatem nie mógł być, jak wskazywał skarżący późniejszy efekt. W okolicznościach niniejszej sprawy nie może budzić wątpliwości, że wykonanie przez zainteresowanego spornych umów stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania zmierzających do przekazania uczestnikom szkolenia niezbędnej wiedzy teoretycznej jednak bez gwarancji, że słuchacz w przyszłości będzie przestrzegać obowiązujące przepisy BHP.
Poza tym należy podkreślić, że strony umowy nie postanowiły w żadnym z jej zapisów, na czym miałoby polegać przygotowanie wykładów/ zajęć, ani tego, jaką one miały przyjąć formę poza ogólnym wskazaniem treści tych wykładów.
Tak jak to wskazał organ ukształtowała się linia orzecznicza sądów w przedmiocie charakteru zawieranych umów o przeprowadzenie cyklu wykładów. Należy w tym miejscu za organem przytoczyć orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 2013 r., sygn. akt II UK 115?13, a także wyroki Sądów Administracyjnych, np. WSA w Warszawie z 10 października 2013 r., VI SA/Wa 1043/13, czy też wyrok NSA z dnia 4 lutego 2015 r., sygn.. II GSK 203/14. W każdym z tych orzeczeń przyjmuje się, że wygłaszanie wykładów mieści się w ramach typowych prac edukacyjnych. Przy tego rodzaju wykonywanych czynnościach, tzn. zmierzających najpierw do opracowania, a następnie wykonania programu nauczania z określonego zakresu, trudno uznać, że umowa polega na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła.
Sąd nie podzielił stanowiska skarżącego, że ze względu na treść art. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych zawarte umowy były umowami o dzieło. Zgodnie z wyrokiem SN z 4 czerwca 2014 r., sygn.. akt II UK 420/13 możliwa jest umowa o dzieło, nieobjęta obowiązkiem ubezpieczenia społecznego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy (ewentualnie cykl wykładów) o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego.
W niniejszej sprawie przedmiot umowy w postaci przeprowadzenia szkolenia zawodowego tj. wykładów z BHP nie spełnia przesłanek wykładu naukowego mającego charakter utworu.
Odnosząc się do zarzutu strony dotyczącego nieprzesłuchania w charakterze strony skarżącego i uczestnika postępowania Sąd podkreśla, że dowód z przesłuchania stron w świetle art. 86 k.p.a. ma charakter subsydiarny, tzn. jest przeprowadzony wtedy, gdy po wyczerpaniu środków dowodowych lub z powodu ich braku powstały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Taka sytuacja nie miała miejsca w niniejszej sprawie. Organy obu inwestycji dysponowały bowiem wystarczającymi dowodami, aby wydać rozstrzygnięcie w sprawie (umowa wraz z rachunkiem, protokół kontroli, informacje o sposobie rozpatrywania zastrzeżeń do protokołu kontroli, pisemne wyjaśnienia skarżącego). Tak więc w sprawie nie doszło do naruszenia art. 7, 77 §1, 80, 107 §3 k.p.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Do prawidłowo ustalonego stanu faktycznego w sprawie organy zastosowały właściwe przepisy prawa materialnego tj: art. 750 k.c., art. 66 ust. 1 pkt. 1 lit. e, art. 85 ust. 4 i art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach a także art. 13 pkt. 2 ustawy o systemie.
Wobec braku zasadności zarzutów skargi Sąd orzekł o jej oddaleniu w oparciu o art. 151 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło