VIII SAB/Wa 122/17

WyrokWSA w Warszawie2018-03-15

Skład orzekający: Iwona Owsińska – Gwiazda, Justyna Mazur, Renata Nawrot

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej dopuścił się bezczynności w rozpoznaniu wniosku o udostępnienie informacji publicznej złożonego drogą elektroniczną, a jeśli tak, to czy bezczynność ta miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa?
Ratio decidendi
Organ administracji publicznej dopuścił się bezczynności w rozpoznaniu wniosku o udostępnienie informacji publicznej, jednakże bezczynność ta nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa, ponieważ organ ostatecznie udzielił żądanej informacji. W związku z tym, że cel skargi na bezczynność (doprowadzenie do wydania aktu lub dokonania czynności) został osiągnięty, postępowanie sądowe w zakresie zobowiązania organu do udzielenia informacji zostało umorzone, a skarga uwzględniona w zakresie stwierdzenia bezczynności, ale bez stwierdzenia jej rażącego naruszenia.
Stan faktyczny
Spółka złożyła wniosek o udostępnienie informacji publicznej dotyczącej posiadanych przez gminę programów komputerowych. Wniosek został wysłany drogą mailową na adres wskazany na oficjalnej stronie BIP Urzędu Gminy. Po upływie terminu do udzielenia odpowiedzi, spółka wniosła skargę na bezczynność Wójta Gminy. Organ poinformował, że odpowiedź została udzielona, jednakże wniosek mógł zostać potraktowany jako spam. Sąd rozpoznał sprawę, biorąc pod uwagę stan rzeczy istniejący w chwili wydania orzeczenia.
Rozstrzygnięcie
1. Umorzono postępowanie w zakresie zobowiązania Wójta Gminy do udzielenia informacji publicznej. 2. Stwierdzono, że Wójt Gminy dopuścił się bezczynności w rozpoznaniu wniosku Spółki. 3. Stwierdzono, że bezczynność nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa. 4. Zasądzono od Wójta Gminy na rzecz Spółki zwrot kosztów postępowania sądowego.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Iwona Owsińska – Gwiazda (sprawozdawca) Sędziowie Sędzia WSA Justyna Mazur Sędzia WSA Renata Nawrot po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Radomiu w trybie uproszczonym w dniu 15 marca 2018 r. sprawy ze skargi [...]Spółka Akcyjna z siedzibą w [...] na bezczynność Wójta Gminy [...] w przedmiocie dostępu do informacji publicznej 1. umarza postępowanie w zakresie zobowiązania Wójta Gminy [...]do udzielenia informacji publicznej; 2. stwierdza, że Wójt Gminy [...] dopuścił się bezczynności w rozpoznaniu wniosku [...] S.A. z siedzibą w [...]z dnia [...]października 2017 r; 3. stwierdza, że bezczynność nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa; 4. zasądza od Wójta Gminy [...] na rzecz [...]Spółki Akcyjnej z siedzibą w [...][...] ([...]) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Pismem z dnia 7 listopada 2017 r. (data wpływu do organu 4 grudnia 2017 r.), [...] S.A. z siedzibą w [...] (dalej: "skarżąca strona", "Spółka") wniosła skargę na bezczynność Wójta Gminy [...]w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej zgodnie z treścią wniosku Spółki z 4 października 2017 r., co stanowi zdaniem skarżącej naruszenie przepisów art. 1 ust. 1, art. 3 ust. 1 pkt 1 oraz art.13 oraz ust. 1 ustawy z 6 września 2001r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. 2014, poz.782, zwanej dalej: u.d.i.p.). W konsekwencji powyższego skarżąca strona wniosła o: 1. zobowiązanie Wójta Gminy [...]do rozpatrzenia wniosku strony skarżącej z 4 października 2017 r., 2. stwierdzenie, że bezczynność Wójta miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa, 3. zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Uzasadniając swe żądanie, skarżąca strona wyjaśniła, że w dniu 4 października 2017 r. złożyła w formie mailowej do organu zobowiązanego do udzielenia informacji wniosek o udzielenie w formie mailowej informacji na temat posiadanego przez gminę oprogramowania komputerowego. Skarżąca strona oświadczyła, że do dnia złożenia skargi nie otrzymała stosownej odpowiedzi. W odpowiedzi na skargę, organ poinformował, iż odpowiedź na wniosek o udostępnienie informacji publicznej została udzielona w dniu 1 grudnia 2017 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Celem skargi na bezczynność organu jest doprowadzenie do wydania aktu względnie dokonania czynności lub stwierdzenia albo uznania uprawnienia lub obowiązku wynikających z przepisów prawa. Istotne jest przy tym, że w sprawach skarg na bezczynność organów administracji, Wojewódzki Sąd Administracyjny orzeka biorąc pod uwagę stan rzeczy istniejący w chwili wydawania orzeczenia. Zgodnie z wypracowaną przez doktrynę definicją stanu bezczynności, stan ten zachodzi wówczas, gdy w prawnie ustalonym terminie organ nie podjął żadnych czynności w sprawie lub wprawdzie prowadził postępowanie, ale mimo ustawowego obowiązku nie zakończył go wydaniem w terminie decyzji, postanowienia, innego aktu lub też nie podjął innej stosownej czynności (vide: T. Woś "Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz", Wyd. Prawnicze LexisNexis, W-wa 2005, s. 86). Dla stwierdzenia stanu bezczynności potrzebne jest zatem ustalenie, iż przekroczono termin w załatwieniu sprawy (dokonaniu stosownej czynności). W świetle powyższego przyjąć należy, że bezczynność organu na gruncie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2014 r., poz.782 ze zm.), a w oparciu o którą Sąd rozpatruje niniejszą skargę – oznacza niepodjęcie przez podmiot obowiązany do udostępnienia informacji publicznej w 14 -dniowym terminie wskazanym w art. 13 ustawy, stosownych czynności, czyli nie udostępnienia informacji, jak i nie wydania decyzji o odmowie jej udzielenia (art. 16 ust. 1 ustawy). Przedmiotem niniejszego postępowania jest bezczynność Wójta Gminy [...]w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej, o którą wnioskiem z dnia 4 października 2017 r. wystąpiła strona skarżąca. Przystępując do merytorycznych rozważań wskazać należy, iż stosownie do regulacji art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (tekst jedn. Dz. U. z 2015 r., poz. 2058 ze zm., dalej jako: "u.d.i.p."), każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną w rozumieniu ustawy i podlega udostępnieniu oraz ponownemu wykorzystywaniu na zasadach i w trybie określonych w ustawie. Przykładowe wyliczenie, jakie dane stanowiące informację publiczną, podlegają udostępnieniu, zawiera przepis art. 6 u.d.i.p. W tym zakresie zwrócić wypada uwagę na treść art. 6 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p., który wskazuje, że udostępnieniu podlegają informacje publiczne, w szczególności o polityce wewnętrznej i zagranicznej, w tym o zamierzeniach działań władzy ustawodawczej oraz wykonawczej (lit. "a"), projektowaniu aktów normatywnych (lit. "b") oraz programach w zakresie realizacji zadań publicznych, sposobie ich realizacji, wykonywaniu i skutkach realizacji tych zadań (lit. "c"). Prawo do informacji publicznej obejmuje w szczególności uprawnienie do uzyskania informacji publicznej oraz wglądu do dokumentów urzędowych (art. 3 ust. 1 u.d.i.p.). W przedmiotowej sprawie skarżący wnioskował o udostępnienie informacji publicznej poprzez wskazanie "Jakie programy komputerowe i aplikacje posiada Gmina w swoich zasobach, na których pracują pracownicy Gminy?". Z powyższego wynika, że wnioskowane przez skarżącego informacje niewątpliwie stanowiły informację publiczną w rozumieniu powoływanej ustawy, co nie jest objęte sporem między skarżącym, a organem administracji. Do udostępniania informacji publicznej zobowiązane są władze publiczne oraz inne podmioty wykonujące zadania publiczne, w szczególności organy władzy publicznej, a więc i Wójt Gminy [...] (art. 4 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p.), co w sprawie także nie jest kwestionowane. Wobec stwierdzenia, że organ był zobowiązany do udostępnienia informacji publicznej, a wnioskowane przez skarżącego dane stanowią taką informację, przystąpić należy do oceny, czy Wójt jako podmiot zobowiązany do udzielenia informacji, pozostaje w bezczynności. Bezczynność organu na gruncie powołanej ustawy o dostępie do informacji publicznej polega na tym, że organ zobowiązany do podjęcia czynności materialno – technicznej, czyli do udostępnienia informacji publicznej, takiej czynności nie podejmuje, nie wydaje także decyzji o odmowie udostępnienia informacji publicznej, ani na piśmie nie udziela odpowiedzi, że żądanej informacji publicznej nie posiada. Celem skargi na bezczynność jest z kolei zobligowanie organu do wydania aktu lub dokonania wynikającej z przepisów prawa czynności w sprawie wszczętej żądaniem strony. Badając zasadność skargi na bezczynność sąd czyni to według stanu prawnego i na podstawie akt sprawy, istniejących w dniu wydania orzeczenia. W świetle powyższych ustaleń przyjąć należy, że organ udzielając skarżącej pismem z 12 grudnia 2017 r. żądanej informacji rozpatrzył wniosek skarżącej z 4 października 2017 r. w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej. W tym stanie faktycznym i prawnym stwierdzić należy, że bezczynność strony przeciwnej w przedmiocie rozpatrzenia w/w wniosku skarżącej Spółki - została usunięta przez sam organ, przy czym bezczynność organu ustała w dniu 12 grudnia 2017 r., czyli w dniu sporządzenia i przesłania stronie skarżącej opisanego wyżej pisma organu. Ponieważ, jak to już wyżej Sąd podkreślił, celem skargi na bezczynność organu jest zobowiązanie do wydania określonego aktu lub dokonania czynności, stąd też udzielenie skarżącemu informacji zawartej w piśmie z dnia 12 grudnia 2017 r. uczyniło rozpoznanie niniejszej sprawy bezprzedmiotowym, albowiem przedmiot postępowania sądowego - jakim była bezczynność strony przeciwnej w tym zakresie - przestał w dacie orzekania istnieć. Powyższe ustalenia pozwalają zatem na stwierdzenie, że odpadnięcie głównej przesłanki (bezczynności organu), w okresie pomiędzy wpływem skargi do Sądu na bezczynność a rozpoznaniem przez organ wniosku (żądania) skarżącego, uniemożliwiło Sądowi zobowiązanie strony przeciwnej (organu) do podjęcia czynności udostępnienia informacji, która co prawda z przekroczeniem ustawowego terminu, ale została dokonana. Wskazać przy tym należy, że w orzecznictwie przyjęte zostało, iż orzekając w sprawie dotyczącej skargi na bezczynność organu, Sąd nie przeprowadza kontroli określonego aktu lub czynności danego organu, lecz biorąc za podstawę stan faktyczny i prawny danej sprawy rozstrzyga czy istotnie organ pozostaje w bezczynności (art. 149 p.p.s.a.). Gdy postępowanie przed Sądem I-szej instancji po wniesieniu skargi na bezczynność organu stało się bezprzedmiotowe i to z uwagi na podjęte przez organ czynności, wówczas Sąd winien orzec o umorzeniu postępowania, a nie o oddaleniu skargi (por. wyrok NSA z dnia 20 stycznia 2009 r., sygn. akt II OSK 812/08, publ. Lex nr 478295). W tej sytuacji, skoro niewątpliwie postępowanie sądowe w niniejszej sprawie - stało się bezprzedmiotowe, to zgodnie z art. 161 § 1 pkt 3 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, postępowanie przed tut. Sądem należało umorzyć w zakresie w jakim dotyczyło ono zobowiązania organu do dokonania określonych czynności związanych z żądaniem objętym wnioskiem z dnia 3 października 2017 r. Organ wskazał, że wniosek skarżącego nie wpłynął na oficjalny adres mailowy organu. Potraktowany został jako tzw. "spam" (tj. niechciana lub niepotrzebna wiadomość elektroniczna) i uległ skasowaniu, co w dobie powszechnego korzystania z internetu jest zjawiskiem mającym miejsce. Zdaniem organu to skarżący ma wykazać, że skutecznie złożył wniosek o udzielenie informacji publicznej. Trudno jednak uznać to wyjaśnienie organu za uzasadnione, bowiem Spółka skierowała swój wniosek na adres [...] wskazany na urzędowej oficjalnej stronie BIP Urzędu Gminy [...]. Skoro organ wskazuje tenże adres i na ten adres obywatele przesyłają zapytania, to mają prawo oczekiwać, iż zapytania te zostaną odczytane i zostanie im udzielona odpowiedź. Rolą organu jest zatem takie zorganizowanie pracy systemu, aby zapytania obywateli nie były kwalifikowane jako spam. Każdy petent, jeżeli skierował wniosek o udostępnienie informacji publicznej na adres wskazany przez sam organ, ma prawo oczekiwać na odpowiedź. Przypomnieć należy, że ustawa o dostępie do informacji publicznej nie wskazuje jakichkolwiek wymagań formalnych wniosku (poza utrwaleniem go w formie pisemnej). W judykaturze nakazuje się zaś za wniosek pisemny uznawać również przesłanie zapytania pocztą elektroniczną (e-mail) - i to nawet, gdy do jego autoryzacji nie zostanie użyty podpis elektroniczny (zob. np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 16 marca 2009 r., I OSK 1277/08). Wyjaśnić też należy, że do obowiązków organu administracji publicznej należy taka konfiguracja poczty elektronicznej, w tym filtrów antyspamowych, oraz takie zorganizowanie obsługi technicznej poczty elektronicznej organu - aby zapewnić bezproblemowy i niezwłoczny odbiór przesyłanych na ten adres podań, wobec prawnej dopuszczalności ich wnoszenia także drogą elektroniczną (zob. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 września 2015 r., I OSK 1968/15; postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 3 listopada 2015 r., I OSK 1940/15, publ. CBOSA). Skutki trudności, błędów czy nieprawidłowości w zakresie kształtowania i obsługiwania przez organy administracji publicznej oficjalnych systemów służących do komunikacji z tymi organami (np. poczty elektronicznej, systemu ePUAP) nie mogą być przerzucane na korzystających z tych systemów (zob. postanowienie NSA z 5 listopada 2015 r., I OZ 1414/15; por. też wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 16 lutego 2016 r., I OSK 2186/14). Ryzyko nieodebrania, czy też nieodczytania przez organ wysłanego do niego przy użyciu poczty elektronicznej wniosku, skierowanego na oficjalnie podany adres poczty elektronicznej organu, obciąża ten organ, a nie wnioskodawcę (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 18 listopada 2015 r., I OSK 2897/15). Z orzecznictwa wynika w istocie domniemanie, że jeżeli wiadomość została prawidłowo nadana na oficjalny adres poczty elektronicznej organu, to znaczy, że dotarła ona do adresata. Odmienne zapatrywanie sprawiałoby, że w praktyce prawo do wnioskowania o informację publiczną za pomocą poczty elektronicznej (e-mail) byłoby iluzoryczne, a jego skuteczność zależna byłaby od woli organu. Godziłoby to w regulacje konstytucyjne, wymagające zapewnienia sprawności działania władz publicznych (preambuła Konstytucji), jak też dostępność informacji publicznej - art. 61 ust. 1 Konstytucji. Wskazać jednak należy, że dla zastosowania opisanego wyżej domniemania kluczowe jest ustalenie, czy wniosek został w ogóle wysłany drogą elektroniczną. Dopiero potwierdzenie tego faktu pozwala przenieść ciężar dowodu, że wniosek nie został doręczony, na organ administracji, na którego adres poczty elektronicznej skierowany został wniosek. W przywoływanym wyżej orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego przyjęto, że wydruk z poczty elektronicznej nadawcy stanowi dostateczny dowód, że wiadomość zawierająca wniosek została wysłana (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 16 września 2016 r., I OSK 1924/16). Błędna jest zatem taka wykładnia art. 13 ust. 1 u.d.i.p., według której przesłanie wniosku o udostępnienie informacji publicznej drogą elektroniczną dla uznania, że został on skutecznie złożony wymaga od wnioskodawcy potwierdzenia otrzymania wniosku przez organ. Taka wykładnia zaprezentowana w uzasadnieniu odpowiedzi na skargę nie znajduje zdaniem Sądu odzwierciedlenia w obowiązujących przepisach. Nie budzi wątpliwości, że skarżący podsiadał prawo do złożenia wniosku o udostępnienie informacji publicznej w formie elektronicznej i z takiej drogi skorzystał przesyłając na adres elektroniczny organu wniosek o udzielenie informacji publicznej. Skoro adres poczty elektronicznej został opublikowany przez sam organ na stronie internetowej Gminy, to należy przyjąć, iż organ zobowiązuje się do obsługi elektronicznej skrzynki pocztowej w sposób sprawny, umożliwiający skuteczny przepływ informacji. Zważyć przy tym należy, że udzielenie przez organ żądanej informacji, nie zwalniało wojewódzkiego sądu administracyjnego z obowiązku rozpoznania skargi wniesionej na podstawie art. 3 § 2 pkt 8 p.p.s.a. w zakresie orzeczenia, czy bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania miały miejsce z rażącym naruszeniem prawa (art. 149 § 1a p.p.s.a.). W ocenie Sądu, w okolicznościach sprawy niniejszej zaistniała bezczynność nie miała miejsca z rażącym naruszeniem prawa. W doktrynie spostrzega się, że przy ocenie charakteru bezczynności lub przewlekłości kluczowa jest długość okresu tej bezczynności (przewlekłości) (zob. W. Chróścielewski, glosa do wyroku NSA z 24 kwietnia 2015 r., I FSK 1881/14, Orzecznictwo Sądów Polskich z 2015, nr 12, poz. 116). Zgodnie ze słownikowym znaczeniem tego pojęcia, "rażące" to "ponad miarę", "niewątpliwe" , "wyraźne", "oczywiste". Ocena, czy mamy do czynienia z rażącą postacią bezczynności, powinna być dokonywana w powiązaniu z okolicznościami sprawy, rozpatrywanej indywidualnie. W niniejszej sprawie wniosek strony skarżącej, choć z uchybieniem ustawowych terminów, został załatwiony. Wprawdzie przekroczony został termin, to nie zachodzi przypadek oczywistego braku woli załatwienia sprawy, który można byłoby rozpatrywać w kategoriach rażącego naruszenia prawa, oznaczającego wadliwość kwalifikowaną, o szczególnie dużym ciężarze gatunkowym. Z tych względów Sąd, na podstawie art. 149 § 1 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 200 i art. 205 § 2 p.p.s.a. oraz § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r., poz. 1800).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło