VI SA/Wa 2714/16
WyrokWSA w Warszawie2017-05-22
Skład orzekający: Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Izabela Głowacka-Klimas, Andrzej Wieczorek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane przez strony umowami o dzieło, których przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładów, stanowią umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy nazwane przez strony umowami o dzieło, których przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładów, w rzeczywistości stanowiły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowe znaczenie ma treść umowy, a nie jej nazwa. W tym przypadku czynności wykonywane przez uczestnika miały charakter starannego działania, a nie doprowadziły do wytworzenia konkretnego, samoistnego rezultatu, co jest cechą umowy o dzieło. W związku z tym, uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Spółka A. Sp. z o.o. zawarła z K. H. dwie umowy nazwane umowami o dzieło, dotyczące przygotowania i wygłoszenia wykładów na tematy medyczne. Zakład Ubezpieczeń Społecznych zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia K. H. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, uznając, że umowy te w rzeczywistości stanowiły umowy o świadczenie usług. Prezes NFZ utrzymał w mocy decyzję organu I instancji stwierdzającą podleganie obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Spółka wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego, w tym błędną kwalifikację umów jako umów o świadczenie usług zamiast umów o dzieło.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas (spr.) Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Protokolant st. sekr. sąd. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 maja 2017 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2016 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia [...] października 2016 r. nr [...] działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e. ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 581, z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach" oraz w związku z art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 23), zwanej dalej "k.p.a.", po rozpatrzeniu odwołania wniesionego w dniu [...] lutego 2015 r. przez spółkę [...] Sp. z o.o. (skarżąca/płatnik) od decyzji nr [...] wydanej przez dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w dniu [...] lutego 2015 r., w sprawie stwierdzenia, że Pani K. H. (uczestnik, zainteresowana, ubezpieczona) podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów na rzecz spółki [...] Sp. z o. o. w [...] (odwołująca, skarżąca ,płatnik) w okresach
• od dnia [...] kwietnia 2011 r. do dnia [...] kwietnia 2011 r.,
• od dnia [...] czerwca 2011 r. do dnia [...] czerwca 2011 r.,
utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Do wydania przedmiotowej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...], pismem z dnia [...] grudnia 2014 r. znak: [...] zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym Pani K. H., z tytułu wykonywania w okresach
• od dnia [...] kwietnia 2011 r. do dnia [...] kwietnia 2011 r.,
• od dnia [...] czerwca 2011 r. do dnia [...] czerwca 2011 r.,
umów cywilnoprawnych zawartych z firmą [...] Sp. z o. o.
ZUS poinformował, iż w wyniku przeprowadzonej kontroli, Zakład Ubezpieczeń Społecznych ustalił, że zawarte umowy o dzieło, których przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładów pt.:
• "Standardy EORTC stosowania profilaktyki GCS-F - prezentacja przypadków klinicznych w oparciu o doświadczenia własne"
• " Wpływ niedokrwistości i jej leczenia na jakość życia pacjentów z chorobą nowotworową ".
Wykłady te w ocenie organu spełniały warunki umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące zlecenia. Zaznaczono, że płatnik składek nie dokonał zgłoszenia do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego Pani K. H. oraz, że posiadała ona inny tytuł do ubezpieczeń społecznych w okresie wykonywania analizowanej umowy.
Do wniosku zostały załączone kserokopie następujących dokumentów:
• umowy o dzieło zawarte pomiędzy Odwołującą a Panią K. H.,
• rachunki do umowy o dzieło,
• formularze zatwierdzenia,
• treść korespondencji mailowej dotyczącej akceptacji treści umowy,
• wydruki wygłoszonych wykładów,
• potwierdzenie przelewu wynagrodzenia na rachunek Zainteresowanej,
• protokół kontroli dokonanej u [...] Sp. z o.o. z dnia [...] września 2014 r.,
• zastrzeżenia do protokołu kontroli wraz z informacją o sposobie ich rozpatrzenia,
• protokół przesłuchania osoby reprezentującej płatnika składek oraz oświadczenie członka zarządu.
Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzja z dnia [...] lutego 2015 r., stwierdził, że Pani K. H. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów na rzecz spółki [...] Sp. z o. o. w [...] (odwołująca, skarżąca ,płatnik) w okresach
• od dnia [...] kwietnia 2011 r. do dnia [...] kwietnia 2011 r.,
• od dnia [...] czerwca 2011 r. do dnia [...] czerwca 2011 r.,
Organ I instancji przywołał mające zastosowanie w sprawie przepisy prawa oraz orzeczenia sądów, z których wynika że wykład należy kwalifikować jako umowę starannego działania a nie dzieło.
Odwołanie od powyższej decyzji wywiodła skarżąca spółka.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia na wstępie przywołał mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa tj. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 121, z późn. zm.), art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, art. 627 k.c., art. 734 § 1 k.c.
Organ II instancji wyjaśnił, że uczestnik zawarł ze skarżącą umowy nazwane przez strony umową o dzieło. Umowy zostały zawarte w różnych okresach a z ich treści oraz załączników wynikają następujące kwestie:
- firma [...] Sp. z o. o. w [...] prowadzi prace badawczo-rozwojowe oraz działania związane z wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu;
- Pani K. H. określona jako Usługodawca, posiadał doświadczenie oraz wiedzę fachową z zakresu neuropatii oraz niedokrwistości;
- płatnik składek zlecił Zainteresowanej świadczenie usług określonych dokładnie w treści art. 1 zawartych umów
- Zainteresowana na mocy umów miał świadczyć usługi na rzecz płatnika składek sprowadzające się do przygotowania i wygłoszenia wykładów o tytułach wskazanych powyżej;
- wygłoszenie wykładów miało się odbyć podczas posiedzeń naukowo-klinicznych lekarzy oddziału chemioterapii z Szpitala im. [...] w [...] do dnia [...] czerwca 2011 r. (umowa nr [...]) oraz dla lekarzy onkologów i hematologów ze Szpitala
Wojewódzkiego i Miejskiego w [...] do dnia [...] kwietnia 2011 r. (umowa nr [...]),
- Zainteresowana miała dostarczyć treści wykładów Odwołującej w formie wydruku do dnia [...] lipca 2011 r. (umowa nr [...]) oraz do dnia [...] maja 2011 r. (umowa nr [...]);
- za wykonaną usługę Pani K. H. przysługiwało wynagrodzenie w wysokości 1500 zł brutto (umowa [...]) oraz 1200 zł brutto (umowa nr [...]), które jak zgodnie strony ustaliły stanowi godziwą wartość rynkową,
- Zainteresowana zapewniła, że jest w pełni upoważniona do zawarcie tego typu umów oraz spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne aby móc zrealizować zawarte umowy oraz nie będzie inicjowała jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencją Oceny Technologii Medycznych, Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym) dotyczących zawartej umowy;
- Zainteresowana zobowiązana była na mocy umów do świadczenia usług i promowania interesów Odwołującej, działania z należytą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje, nie zawierania innych umów które stałyby w sprzeczności do tej podpisanej z [...] Sp. z o. o.
Dodatkowo umowy regulowały szereg spraw związanych z poufnością informacji (w zakresie dostępu do materiałów, ich ujawniania, zwrotu, informacji należących do osoby trzeciej), prawami własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność Zainteresowanego w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści.
Zawarte umowy określały ponadto okres obowiązywania, kwestie związane z ewentualnym rozwiązaniem umowy, zrzeczeniem się praw, jej zmianami, rozdzielnością postanowień, zawiadomieniami, oświadczeniami publicznymi, przeniesieniem obowiązków, prawami właściwymi i systemem prawa.
Z przekazanego przez Wnioskodawcę materiału dowodowego wynika, że wygłoszenie wykładów odbyło się zgodnie z zawartymi umowami podczas spotkań naukowych a uczestniczka otrzymała wynagrodzenie za wykonana pracę.
Organ II instancji wyjaśnił, że jak wynika z poczynionych ustaleń spółka [...] Sp. z o. o. w [...] zajmuje się przede wszystkim produkcją leków, kosmetyków, wyrobów medycznych, prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych oraz działaniami marketingowymi w zakresie wprowadzania do obrotu produktów leczniczych. Jest jedną z największych i najbardziej innowacyjnych firm na świecie w zakresie biotechnologii. Potwierdził to pełnomocnik Odwołującej w złożonym odwołaniu informując, że spółka: "Prowadzi rozległą działalność w branży zaawansowanej biotechnologii, obejmującą w szczególności produkcję i dystrybucję leków oraz innych środków farmaceutycznych, a także działalność naukowo-badawczą w powyższym zakresie. Ponieważ produkty oferowane przez Spółkę mają charakter specjalistyczny, ich przedstawienie potencjalnym odbiorcom wymaga wiedzy oraz doświadczenia z zakresu profilaktyki i leczenia poszczególnych schorzeń. Aby jak najlepiej przedstawić efekty prowadzonych przez Spółkę badań oraz produkty będące efektem tych badań, potencjalnym odbiorcom wyrobów Spółki, jakimi są podmioty z branży medycznej, Spółka korzystała w ściśle określonym zakresie ze wsparcia niezależnych specjalistów w zakresie medycyny, w których gronie był także uczestnik".
Organ II instancji oceniając przedmiotowe umowy podkreślił, że powstałe w praktyce obrotu umowy mogą łączyć w sobie wskazane elementy charakterystyczne dla umowy zlecenia (o świadczenie usług) i umowy o dzieło. W takim przypadku, o tym, jaki jest to stosunek prawny, decydują cechy przeważające. W ocenie Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w analizowanej sprawie przedmiot spornych umów posiadał cechy charakterystyczne dla umów o świadczenie usług (umowy starannego działania), do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło podczas, gdy z jej treści i sposobu wykonania wynikają przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. O kwalifikacji prawnej danego stosunku prawnego decydują bowiem jego elementy przedmiotowo istotne. W przypadku stosunków prawnych, w których występują elementy różnych rodzajów zobowiązań, istotne znaczenie ma układ interesów stron z uwzględnieniem ich zgodnego zamiaru, celu powołania do życia określonego stosunku prawnego.
Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy organ II instancji wyjaśnił, że po rozpatrzeniu wniesionego odwołania oraz po analizie zgromadzonego materiału dowodowego w opinii organu odwoławczego wykonywanie przez Zainteresowaną spornych umów było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym i sposobie leczenia wygłoszonym podczas zebrania naukowo-szkoleniowego z lekarzami. Innymi słowy zawarte umowy były w istocie umowami o świadczenie usług. Organ rozpatrujący odwołanie podziela zatem stanowisko organu I instancji w tym zakresie jednak wskazuje na nieco odmienną argumentację swojej opinii, opisaną szczegółowo dalej.
W opinii Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia po analizie zawartych umów oraz zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, zrealizowane wykłady stanowiły reklamę promocję produktu leczniczego, produkowanego przez Odwołującą. W Formularza zatwierdzenia został konkretnie wskazany preparat [...] i [...], który Zainteresowana miała promować na mocy zawartych umów, a ponieważ podmiotem zlecającym wykonywanie każdej umowy była firma zajmująca się produkcją, badaniem, wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu, a wykłady były wykonywane w ramach spotkania naukowego dla lekarzy, to do tego rodzaju działalności mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (Dz. U z 2008 r, Nr 45, poz. 271), zwanej dalej "ustawą prawo farmaceutyczne". Zgodnie z art. 52 ust. 1 tej ustawy reklamą produktu leczniczego jest działalność polegająca na informowaniu lub zachęcaniu do stosowania produktu leczniczego, mająca na celu zwiększenie: liczby przepisywanych recept, dostarczania, sprzedaży lub konsumpcji produktów leczniczych.
Organ odwoławczy, nie miał wątpliwości, że celem analizowanych umów było informowanie osób uprawnionych do wystawiania recept o działaniu leku [...] i [...], wskazanego w formularzu zatwierdzenia, co w jego opinii jest reklamą produktu leczniczego, a tego rodzaju czynności bez wątpienia są realizowane w ramach świadczenia usług. Stanowisko takie potwierdza orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Organ podkreślił, że z perspektywy zgodności reklamy w postaci promocyjnego spotkania z prawem najistotniejsze jest. by przejaw gościnności (wyrażające się np. w organizowaniu spotkań w bardzo atrakcyjnych miejscach), zakres merytoryczny oraz dodatkowe okoliczności nie wykraczały poza cel spotkania, a więc bezpośrednią promocję produktów leczniczych.
Za zakwalifikowaniem wykładów, jakie wygłosił Zainteresowany w ramach zawartych umów jako usługi będącej reklamą produktów Odwołującej przemawia również stanowisko, jakie Drugi [...] Urząd Skarbowy wyraził w piśmie znak: [...], w którym wyjaśnił, iż wydatki na zakup gadżetów firmowych oraz sponsorowanie konferencji, zjazdów kongresów naukowych to koszt uzyskania przychodów dystrybutora leków.
Organ II instancji podkreślił, że w treści każdej umowy Ubezpieczoną określono jako Usługodawcę, który posiadając wiedzę fachową i doświadczenie z zakresu nefrologii miał wspomagać marketing i wprowadzenie do obrotu produktu leczniczego, produkowanego przez spółkę [...]. Potwierdza to zasadność przyjętego przez organ stanowiska, że Pani K. H. świadczyła na rzecz spółki [...] Sp. z o. o. usługi w zakresie reklamy produktów leczniczych, prezentując najnowszy stan wiedzy na temat danego schorzenia oraz przypadki kliniczne pacjentów, u których podczas leczenia zastosowano preparat produkowany [...] Sp. z o. o.
Kolejnym argumentem Płatnika była kwestia samodzielności Pani K. H. w realizacji zawartych umów, zobowiązania do przekazania jej opracowanych materiałów oraz poprowadzenia wykładów, których słuchacze byli potencjalnymi odbiorcami oferowanego przez nią produktu.
Organ podkreślił ,że każda zawarta umowa szczegółowo określała warunki oraz sposób wykonania umowy poprzez wskazanie miejsca, czasu, tematu i kwestii związanych z poufnością, dostępem, ujawnianiem informacji zatem nie można zgodzić się z twierdzeniem skarżącej o całkowitej samodzielności Pani K. H.
w realizacji umowy. Samodzielność Uczestnika była bowiem ograniczona do zakresu realizacji przedmiotu umowy i celu, dla którego zawarto umowę tj. promowania interesów Płatnika. Promocja wyklucza więc przedstawienie skuteczności stosowania promowanego leku w negatywnym świetle. O ile własna publikacja, czy samodzielne opracowanie dotyczące wskazanego zakresu tematycznego profilaktyki neutropenii oraz niedokrwistości u pacjentów poddanych chemioterapii, stworzone wyłącznie w ramach własnej działalności i na podstawie własnych badań mogłoby być zakwalifikowane jako dzieło, to już opracowanie materiałów informacyjnych (w tym w oparciu o informacje pozyskane na międzynarodowym kongresie) mających cechy promocji leku w ramach przedmiotu działalności Płatnika nie może być traktowane jako dzieło ale reklama produktu leczniczego w rozumieniu ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne.
Organ odwoławczy nie kwestionował faktu posiadania specjalistycznej wiedzy przez Ubezpieczoną. Jednakże sposób realizacji oraz charakter wykonywanych przez niego czynności na rzecz Płatnika był zdaniem organu II instancji właściwy dla umów zlecenia, polegał bowiem na starannym wykonywaniu szeregu czynności na rzecz podmiotu, który w zakresie swojej działalności zajmuje się produkcją, sprzedażą i dystrybucją leków, działalnością marketingową i badawczą (z zeznań Pani R. M.). Czynności wykonywane przez Ubezpieczoną, a w szczególności każdy przeprowadzony wykład dla lekarzy miały informować odbiorców (środowisko lekarskie), o danym zagadnieniu z zakresu nefrologii. W zaprezentowanych wykładach Uczestnik na podstawie informacji zdobytych podczas kongresów międzynarodowych oraz na podstawie obserwacji pacjenta przedstawił informacje o produkcie leczniczym wytwarzanym przez Płatnika. Innym słowy Ubezpieczony świadczył usługi promujące lek wytwarzany przez spółkę [...] Sp. z o. o.
W ocenie organu materialny wytwór twórczości wykładowcy w postaci przygotowanych przez Panią K. H. wykładów, na który powołuje się w odwołaniu strona, trudno uznać za rezultat obiektywnie pewny, samoistny, niezależny i określony w umowie, gdyż celem działań wynikających z umów; było promowanie, informowanie lekarzy którzy mają prawo przepisywania leków o produkcie leczniczym produkowanym przez spółkę [...] Sp. z o. o. w kontekście zagadnienia medycznego jakim jest profilaktyka nefrologii u pacjentów chorych onkologicznie. Wszelkie działania Ubezpieczonej, które doprowadziły do opracowania materiałów na spotkanie naukowo-szkoleniowe oraz zaprezentowane wykłady sprowadzały się jedynie do celu każdej zawartej umowy jakim było informowanie o produkcie leczniczym, którego producentem jest Płatnik i promowanie jego interesów.
Żaden element umów, czy złożone zeznania nie wskazywały w ocenie organu, iż ich realizacja miała prowadzić to wytworzenia dzieła w postaci samoistnego, niezależnego i określonego w umowie rezultatu. Wielokrotnie natomiast było w ocenie organu podkreślone, że realizacja zobowiązań wynikających z umowy polegała na świadczeniu usług. W zaskarżonej decyzji prawidłowo wskazano zatem, iż czynności polegające na przygotowaniu i wygłoszeniu wykładu dla lekarzy lub innych pracowników ochrony zdrowia w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła.
Organ podkreślił, że wykłady Pani K. H. nie stanowiły dzieła w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy prawo autorskie, gdyż przedmiotowe umowy nie regulowały ani nawet nie odnosi się do kwestii uznania pracy Uczestnika za utwór w myśl przepisów ustawy o prawie autorskim.
Skargę na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wywiodła skarżąca [...] Sp. z o.o.
Zaskarżonej decyzji zarzuciła:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
- art. 65 § 1 i § 2 oraz art. 3531 w związku z art. 627, art. 734 § 1 i art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (tj. Dz. U. z 2014 r., poz. 121 (dalej: "Kodeks cywilny") poprzez błędne sformułowanie kryteriów uznania umowy za umowę o dzieło oraz błędną wykładnię oświadczeń woli złożonych przez strony umowy o dzieło, a w konsekwencji stwierdzenie, że umowa o dzieło zawarta pomiędzy Spółką i Ubezpieczonym w istocie stanowiła umowę o świadczenie usług,
- art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) oraz art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach zdrowotnych poprzez uznanie, że Spółka była zobowiązana do zgłoszenia Ubezpieczonego do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu świadczeń wykonywanych przez niego na podstawie zawartej z nim umowy,
2. naruszenie przepisów postępowania, tj.:
- art. 77 § 1 oraz art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tj. Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm. (dalej: "Kodeks postępowania administracyjnego") w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach zdrowotnych poprzez niepełne, dowolne rozpatrzenie materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania i w konsekwencji bezpodstawne uznanie, że czynności wykonywane przez Ubezpieczonego na podstawie umowy wiążącej go ze Spółką nie prowadziły do osiągnięcia zindywidualizowanego, materialnego rezultatu,
- art. 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego w związku z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tj. Dz. U. z 2013 r., poz. 1442 ze zm. (dalej: "ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych") poprzez wydanie decyzji w sprawie, do której rozstrzygnięcia właściwy jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
Z uwagi na powyższe naruszenia prawa, wnosiła o:
- uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) oraz art. 135 ppsa lub w przypadku uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego w związku z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, o stwierdzenie nieważności decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji na podstawie art. 145 § 1 pkt 2 ppsa,
- zasądzenie na rzecz Skarżącej kosztów postępowania, w tym zastępstwa procesowego, na podstawie art. 200 oraz art. 205 § 2 i § 4 ppsa.
W obszernym uzasadnieniu skargi rozwinęła poszczególne zarzuty.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Stosownie do treści art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j.: Dz. U. z 2014 r., poz. 1647), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem zaskarżonej decyzji administracyjnej i to z przepisami obowiązującymi w dacie jej wydania. Innymi słowy, sąd administracyjny kontroluje legalność rozstrzygnięcia zapadłego w postępowaniu z punktu widzenia jego zgodności z prawem materialnym i obowiązującymi przepisami prawa procesowego.
Skarga analizowana pod tym kątem nie zasługuje na uwzględnienie.
Najdalej idącym zarzutem skargi jest żądanie stwierdzenia nieważności zaskarżonej decyzji oraz decyzji ja poprzedzającej.
Powyższy zarzut jest w ocenie Sadu całkowicie chybiony ,gdyż w niniejszej sprawie nie doszło do naruszenie art. 1 pkt 1 k.p.a. w związku z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez wydanie decyzji w sprawie, do której rozstrzygnięcia właściwy jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
Jak wynika z wniosku, którym organ był związany, dotyczy on ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, a nie społecznemu, wniosek nie dotyczył też wymiaru składek. Art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych stanowi natomiast o kompetencji ZUS do wydania decyzji w zakresie indywidualnych spraw dotyczących w szczególności ustalania wymiaru składek i ich poboru, a także umarzania należności z tytułu składek. Wbrew zarzutowi, wniosek ZUS nie dotyczył tej materii, która faktycznie do ZUS należy, ale dopiero po ustaleniu przez inny organ podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Natomiast podstawy działania Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia zostały wskazane na wstępie sentencji decyzji odwoławczej: art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 581, z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach" oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. Natomiast art. 109 ust. 1 tej ustawy jednoznacznie przewiduje, że dyrektor oddziału wojewódzkiego Funduszu rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Natomiast ust. 2 wyraźnie stanowi, że do spraw, o których mowa w ust. 1, nie należą sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należące do właściwości organów ubezpieczeń społecznych. Dalsze ustępy art. 109 (3-6) regulują tryb postępowania przed organem właściwym do rozpatrzenia sprawy o której mowa w ust. 1 art. 109 ustawy o świadczeniach, który w niniejszej sprawie został zastosowany.
Przechodząc do dalszych rozważań należy wskazać ,że kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, czy ww. umowy zawarte przez [...] Sp. z o.o. z siedzibą w [...], jako płatnika składek z K. H. były umowami o dzieło, czy też innymi umowami o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. — Kodeks cywilny (t.j.: Dz. U. z 2014 r., poz. 121 ze zm., dalej k.c.), stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym zainteresowany podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy.
Z akt sprawy wynika, że przedmiotem umów było przygotowanie i wygłoszenie wykładu na następujące tematy :
• "Standardy EORTC stosowania profilaktyki GCS-F - prezentacja przypadków klinicznych w oparciu o doświadczenia własne"
• " Wpływ niedokrwistości i jej leczenia na jakość życia pacjentów z chorobą nowotworową ".
Należy w tym miejscu podkreślić, że art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy.
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego, w umowie o dzieło - "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Wskazać też należy, że obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)".
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, że K. H. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów o świadczenie usług zawartych ze skarżącą.
Sąd w pełni podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładów szkoleniowych na uzgodnione ze skarżącą tematy dotyczące najogólniej rzecz biorąc zastosowania leków [...] i [...] w praktyce lekarskiej. Przedmiotowe umowy - wbrew nazwie - nie była umowami o dzieło, lecz ukrywały świadczenie usług na rzecz skarżącej, których celem było, jak to ustalił organ, zaznajomienie lekarzy z produktami skarżącej.
W ocenie Sądu wykonanie przez uczestnika spornych umów było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu, na którym to wykładzie przekazane zostały informacje na temat leku [...] i [...] , informacje te były przekazane w oparciu o najnowszy stan wiedzy na temat danego schorzenia oraz przypadki kliniczne pacjentów, u których podczas leczenia zastosowano powyższe preparaty.
Nie były to więc wykłady, który przekazywałby zupełnie nowe treści, a wykład przedstawiający najnowsze doniesienia z dziedziny neuropatii i niedokrwistości i materiałów dostarczonych przez skarżącą nie miał więc on charakteru twórczego.
Sąd nie podziela jednak stanowiska organu, że przedmiotowy wykład miał charakter reklamy produktu [...] i [...], gdyż produkt ten nie został w trakcie wykładu przedstawiony na tle innych leków z wykazaniem lepszego działania w postaci mniejszej toksyczności leku, czy też uzyskania większej ilości reemisji choroby.
Sąd podkreśla, że w jego ocenie każda klinika onkologii ,czy hematologii ma wypracowane procedury do których używa sprawdzonych leków, a lek [...] i [...] nie jest wbrew twierdzeniom organu często wypisywany na receptę przez lekarzy, gdyż ci ostatni trzymają się procedur obowiązujących w danej klinice. Lek ten może być użyty w wypadku nieskuteczności innych leków.
W tym miejscu należy jednak wskazać, że błędne stanowisko organu polegające na uznaniu wykładu za reklamę leku, nie miało wpływu na wynik rozstrzygnięcia. Bo wykład reklamujący produkt nie stanowi dzieła, tylko umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o umowie zleceniu.
Jak słusznie zauważył organ II instancji przedmiotowe wykłady nie stanowiły również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, gdyż nie wynika to z treści przedmiotowych umów, ani zebranego w sprawie materiału dowodowego, gdzie pełnomocnik skarżącej podkreślił, że "przygotowany na zamówienie Spółki wykład dotyczy bardzo precyzyjnie wskazanych przez Spółkę zagadnień".
Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowych umów, oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywał pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Sąd podziela ocenę organu, że wolą stron przedmiotowych umów było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania dydaktyczno-szkoleniowe były znamienne dla realizacji umów. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie przyjmująca zamówienie zobowiązywała się jedynie do starannego przeprowadzenia wykładów szkoleniowych w oparciu o swoją wiedzę i praktykę medyczną mając na uwadze materiały przygotowane wcześniej przez skarżącą. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w cytowanym na wstępie art. 627 k.c., także przedłożony konspekt wykładu tego dzieła nie stanowi.
Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umów, której przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie wykładów szkoleniowych, oparł się na zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartych umów. Na podstawie ich treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygniecie zostało w sposób należyty uzasadnione.
Biorąc powyższe pod uwagę, jak również ukształtowane orzecznictwo sądowe w tym zakresie, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło