II OSK 2691/20

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2023-08-24

Skład orzekający: Małgorzata Miron, Robert Sawuła, Jan Szuma

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy właściciel sąsiedniej nieruchomości, której działka nie znajduje się w obszarze oddziaływania inwestycji budowlanej (stacji bazowej telefonii komórkowej) wyznaczonym na podstawie przepisów odrębnych, ma interes prawny do udziału w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę, a w konsekwencji czy może skutecznie żądać wznowienia postępowania zakończonego decyzją zatwierdzającą projekt budowlany i udzielającą pozwolenia na budowę?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że WSA prawidłowo uchylił decyzje organów obu instancji. Sąd podkreślił, że dla ustalenia kręgu stron postępowania w sprawie pozwolenia na budowę kluczowe jest ustalenie, czy dana nieruchomość znajduje się w obszarze oddziaływania obiektu, co należy badać na podstawie przepisów odrębnych, w tym przepisów technicznych, środowiskowych i cywilnych. Samo nieprzekroczenie norm prawnych nie wyklucza istnienia interesu prawnego właściciela sąsiedniej nieruchomości do udziału w postępowaniu.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy uchylenia decyzji zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę stacji bazowej telefonii komórkowej. Starosta Bydgoski odmówił uchylenia decyzji, uznając, że działka skarżącej nie znajduje się w obszarze oddziaływania inwestycji, obliczonym na podstawie analizy pól elektromagnetycznych. Wojewoda Kujawsko-Pomorski utrzymał tę decyzję w mocy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy uchylił obie decyzje, stwierdzając, że organy nieprawidłowo uznały skarżącą za niebędącą stroną postępowania. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną inwestora, który kwestionował wyrok WSA.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Małgorzata Miron Sędziowie: sędzia NSA Robert Sawuła (spr.) sędzia del. WSA Jan Szuma Protokolant: starszy asystent sędziego Tomasz Szpojankowski po rozpoznaniu w dniu 24 sierpnia 2023 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej przy udziale Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Warszawie delegowanego do Prokuratury Regionalnej w Warszawie - Krzysztofa Kosieradzkiego skargi kasacyjnej P. spółka z o.o. z siedzibą w W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy z dnia 22 stycznia 2020 r. sygn. akt II SA/Bd 835/19 w sprawie ze skargi P. Ś. na decyzję Wojewody Kujawsko-Pomorskiego z dnia 26 lipca 2019 r. nr WIR.VIII.7840.1.91.2019.GZ w przedmiocie odmowy uchylenia decyzji zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę po wznowieniu postępowania oddala skargę kasacyjną. Wyrokiem z 22 stycznia 2020 r., II SA/Bd 835/19, sprostowanym następnie postanowieniem z 2 marca 2020 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny (powoływany dalej jako: WSA) w Bydgoszczy w sprawie ze skargi P.Ś. na decyzję Wojewody Kujawsko-Pomorskiego z 26 lipca 2019 r., nr WIR.VIII.7840.1.91.2019.GZ, w przedmiocie odmowy uchylenia decyzji zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę po wznowieniu postępowania - w pkt I. uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Starosty Bydgoskiego z 28 marca 2019 r., nr 89/2019, w pkt II. zasądził zwrot kosztów postępowania sądowego. Wyrok ten zapadł w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy: Jak wynika z ustaleń sądu wojewódzkiego, decyzją z 28 marca 2019 r., nr 89/2019, Starosta Bydgoski, po wznowieniu postępowania administracyjnego w sprawie zakończonej ostateczną decyzją własną nr 1399/2018 z 17 sierpnia 2018 r., znak WB.6740.991.2018, zatwierdzającą projekt budowlany i udzielającą pozwolenia na budowę stacji bazowej telefonii komórkowej [...] nr [...] – wieża typu [...] o wysokości całkowitej 49,3 m n.p.t. wraz z wewnętrzną linią zasilającą na terenie działki nr [...] w miejscowości [...], gmina [...], odmówił uchylenia ww. decyzji. W uzasadnieniu organ powiatowy wskazał, że wnioskodawczyni P.Ś. (skarżąca) nie może zostać uznana za stronę postępowania zakończonego ww. decyzją. Wyjaśnił, że podstawą do określenia obszaru oddziaływania inwestycji jest przede wszystkim rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 30 października 2003 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych w środowisku oraz sposobów sprawdzania dotrzymania tych poziomów. W przedłożonym przez inwestora projekcie budowlanym zawarta jest analiza występowania pól elektromagnetycznych o poziomach gęstości mocy większych lub równych 0,1 W/m². W tabelach zawartych w analizie przedstawiono wykaz, parametry techniczne i maksymalne zasięgi obszarów pól elektromagnetycznych o poziomach wyższych od dopuszczalnych oraz sumarycznych mocy EIRP dla każdej z anten, maksymalne i minimalne wartości pochylenia wiązek (tilty) oraz wyliczenia przedziału odległości w osi głównej wiązki dla każdej z anten. Wyniki obliczeń w formie graficznej obrazują przewidywany rozkład pól elektromagnetycznych o gęstości mocy większych lub równych wartości dopuszczalnej 0,1 W/m², występują one na wysokościach niedostępnych dla ludności, tj. od ok. 41 m do ok. 43 m. Zasięg pól elektromagnetycznych o gęstości mocy większych lub równych wartości dopuszczalnej 0,1 W/m² został obliczony dla każdej anteny osobno oraz obliczony został zasięg sumaryczny pól elektromagnetycznych o gęstości mocy większych lub równych wartości dopuszczalnej 0,1 W/m², tj. 68,6 m. W związku z powyższym jako obszar oddziaływania przedmiotowej inwestycji uznano działki leżące na terenie wyznaczonym przez sumaryczny zasięg pól elektromagnetycznych o gęstości mocy większych lub równych wartości dopuszczalnej 0,1 W/m² - 68,6 m. Działka nr [...], stanowiąca współwłasność skarżącej, nie jest zlokalizowana w tym obszarze. Organ wskazał nadto, że przedmiotowa inwestycja, z uwagi na swoje parametry, nie wymagała uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na jej realizację. Wyrokując w sprawie II SA/Bd 835/19 kolejno wskazano, że po rozpoznaniu odwołania od powyższej decyzji Starosty Bydgoskiego Wojewoda Kujawsko-Pomorski, powołaną na wstępie decyzją z 26 lipca 2019 r., utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Organ odwoławczy potwierdził prawidłowość proceduralną postępowania przeprowadzonego przez Starostę, w tym przede wszystkim prawidłowe zastosowanie art. 28 ust. 2 i art. 145 § 1 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. 2018, poz. 2096, K.p.a.). Wskazał, że słusznie skarżąca nie została uznana za stronę zakończonego postępowania, albowiem działka będąca jej współwłasnością nie znajduje się w zasięgu obszaru oddziaływania inwestycji, o którym mowa w art. 3 pkt 20 ustawy z 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. 2018, poz. 1202, uPb). Stwierdził, że w okolicznościach sprawy obszar oddziaływania obejmuje działki leżące na terenie wyznaczonym przez sumaryczny zasięg pól elektromagnetycznych o gęstości mocy większych lub równych wartości dopuszczalnej 0,1 W/m² - 68,6 m. W związku z nieuznaniem skarżącej za stronę postępowania, w ocenie organu odwoławczego nie było też podstaw, by w tym postępowaniu rozstrzygać kwestie podnoszone w odwołaniu, tj. czy właściciel sąsiedniej nieruchomości ma prawo do kwestionowania dokumentacji technicznej przedłożonej przez inwestora, wyjaśnienia dlaczego organ nie analizował maksymalnych mocy oraz pochyleń anten i nie sprawdził, dlaczego przedsięwzięcie, a nie jego pojedyncze elementy, wymaga lub nie uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, oraz czy nie odniósł się do Konwencji z Aarhus z 25 czerwca 1998 r. Następnie sąd pierwszej instancji stwierdził, że w skardze na powyższą decyzję Wojewody P.Ś., reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, zarzuciła naruszenie: 1) art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 uPb w zw. z art. 5 ust. 1 pkt 9 w powiązaniu z art. 143 Kodeksu cywilnego (K.c.) oraz art. 64 ust. 3 Konstytucji RP w zw. z art. 7, 8 § 1, 11, 77 § 1, 80 i 107 § 3 K.p.a. poprzez niewyjaśnienie, dlaczego organ nie analizował maksymalnych mocy oraz pochyleń oraz nie sprawdził, dlaczego całość przedsięwzięcia, a nie jego pojedyncze elementy wymaga lub nie uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, 2) art. 2, 6 ust. 1 lit. a, 9 ust. 2 i 3 Konwencji z Aarhus z 25 czerwca 1998 r. w zw. z art. 91 ust. 1-3 Konstytucji RP w powiązaniu z art. § 2 ust. 1 pkt 7 lit. b oraz § 3 ust. 1 pkt 8 lit. f rozporządzenia Rady Ministrów z 9 listopada 2010 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko (Dz. U. 2013, poz. 1235, rozp. RM 2010) poprzez przyjęcie, że właściciele sąsiednich nieruchomości i tym samym społeczeństwo, nie mają prawa do kwestionowania decyzji o pozwoleniu na budowę wydanej bez decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, która była wymagana dla przedsięwzięcia, a nie dla jego sześciu pojedynczych elementów i to bez ustalenia faktycznych maksymalnych mocy EIRP anten. Skarżąca wniosła o uchylenie decyzji obu instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów postępowania. W uzasadnieniu skargi przywołano argumentację na poparcie postawionych zarzutów. Dalej w wyroku II SA/Bd 835/19 wskazano, że w odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. Opisanym na wstępie wyrokiem WSA w Bydgoszczy skargę uwzględnił. W motywach tego orzeczenia sąd pierwszej instancji stwierdził, że w okolicznościach rozpoznawanej sprawy zarówno organ I instancji, jak i organ odwoławczy nieprawidłowo przyjęły, że wszczęte postępowanie powinno zostać zakończone rozstrzygnięciem, o którym mowa w art. 151 § 1 pkt 1 K.p.a., w sytuacji, gdy stwierdziły one brak przymiotu strony postępowania po stronie wnioskodawcy (skarżącej). Powyższe spowodowało naruszeniem art. 151 § 1 pkt 1 w zw. z art. 104 § 1 i 105 § 1 K.p.a. Sąd wojewódzki we wskazaniach co do dalszego prowadzenia postępowania zasygnalizował, że przy ponownym rozpoznaniu sprawy, organ przede wszystkim ustali co będzie źródłem oddziaływania pól elektromagnetycznych, w sytuacji braku objęcia decyzją z 17 sierpnia 2018 r. anten, których moc analizuje inwestor. W sytuacji wskazania zaś źródła takich oddziaływań, organy winny określić oddziaływanie energii elektromagnetycznej wypromieniowanej do otoczenia nie tylko w zakresie pozanormatywnym, ale również i w zakresie, który nie przekracza dopuszczalnych norm, co będzie istotne dla ustalenia obszaru oddziaływania inwestycji, a w konsekwencji przesądzenia zagadnienia legitymacji wnioskodawcy do udziału w sprawie w charakterze strony. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiodła [...] sp. z o.o. z/s w W. – zastępowana przez profesjonalnego pełnomocnika – zaskarżając to orzeczenie w całości i wnosząc o: 1. uchylenie w całości zaskarżonego wyroku, 2. rozpatrzenie skargi na rozprawie, 3. zasądzenie na rzecz Spółki kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi zarzuca się naruszenie przepisów: - prawa materialnego poprzez ich błędną wykładnię: 1. art. 16 § 1 K.p.a. w zw. z art. 36 i z art. 29 ust. 2 pkt 15 uPb w zw. z art. 145 § 1 pkt 4 i 146 § 2 K.p.a. - poprzez bezpodstawne przyjęcie przez sąd pierwszej instancji, że zakres inwestycji, który nie wymaga trybu pozwolenia na budowę, stanowi podstawę do wzruszenia decyzji o pozwoleniu na budowę w trybie wznowienia postępowania, w sytuacji gdy element (anteny) ten nie został ujęty w decyzji o pozwoleniu na budowę pomimo, że dokładnie opisuje go projekt budowlany, a brak jest przepisu nakazującego wyliczenie w decyzji o pozwoleniu na budowę ilości anten; - naruszenie prawa procesowego: 2. art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. 2019, poz. 2325, Ppsa) w związku z ww. przytoczonymi przepisami prawa materialnego poprzez zastosowanie określonego w ustawie środka kontroli legalności i uchylenie zaskarżonych decyzji organów administracji budowlanej na zasadzie "art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c)", mimo niezaistnienia przesłanki do ich uchylenia. Zdaniem skarżącej kasacyjnie Spółki nie ma przepisu, który nakazywałby dokładnie opisywać całe zamierzenie budowlane w decyzji o pozwoleniu na budowę, w szczególności opisywać tylko ilość anten, bez opisywania pozostałej części inwestycji. Podkreślono, że instalacja anten jako urządzeń, nie wymaga uzyskania decyzji o pozwoleniu na budowę, ponieważ zgodnie z art. 29 ust. 2 pkt 15 uPb, mogą zostać zainstalowane w trybie zgłoszenia. Dalej Spółka zwraca uwagę, że tryb nadzwyczajny jakim jest wznowienie postępowania, nie powinien prowadzić do łatwego uchylania ostatecznych decyzji, bez wskazania poważnych naruszeń przepisów, w szczególności, jeśli w wyniku ponownego postępowania miałaby zostać wydana decyzja o treści, jak decyzja uchylona. W odpowiedzi Prokuratora Rejonowego Bydgoszcz - Północ w Bydgoszczy na skargę kasacyjną, wniesiono o jej oddalenie, albowiem nie ma ona usprawiedliwionych podstaw. Prokurator podkreślił, że swoją decyzją Wojewoda nie odmówił wznowienia postępowania. W przedmiotowej sprawie postępowanie administracyjne zostało już bowiem wznowione postanowieniem Starosty Bydgoskiego z 19 lutego 2019 r., natomiast Wojewoda Kujawsko-Pomorski decyzją z 26 lipca 2019 r., utrzymał w mocy decyzję Starosty Bydgoskiego z 28 marca 2019 r. (wydaną po wznowieniu postępowania), na mocy której Starosta Bydgoski odmówił uchylenia własnej ostatecznej decyzji z 17 sierpnia 2018 r. W ocenie Prokuratora w/w wyrok WSA w Bydgoszczy z 22 stycznia 2020 r. jest słuszny i odpowiada prawu. Nie doszło ze strony sądu do żadnych naruszeń prawa materialnego, ani naruszeń prawa procesowego. Na rozprawie w dniu 24 sierpnia 2023 r. stawił się K.K. Prokurator Prokuratury Okręgowej w Warszawie, delegowany do Prokuratury Regionalnej w Warszawie, wnosząc o oddalenie skargi kasacyjnej i wywodząc jak w odpowiedzi prokuratora na skargę kasacyjną. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 183 § 1 Ppsa (aktualny tekst jednol. Dz. U. 2023, poz. 1634) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W myśl art. 174 Ppsa, skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Nie dopatrzywszy się w niniejszej sprawie żadnej z wyliczonych w art. 183 § 2 Ppsa przesłanek nieważności postępowania sądowoadministracyjnego, będąc związany granicami skargi kasacyjnej, Naczelny Sąd Administracyjny przeszedł do rozpatrzenia jej zarzutów. Przytoczenie podstaw kasacyjnych, rozumiane jako wskazanie przepisów, które – zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną – zostały naruszone przez wojewódzki sąd administracyjny, nakłada na Naczelny Sąd Administracyjny, stosownie do art. 174 pkt 1 i 2 oraz art. 183 § 1 Ppsa, obowiązek odniesienia się do wszystkich zarzutów przytoczonych w podstawach kasacyjnych (por. uchwała NSA z dnia 26 października 2009 r., I OPS 10/09, opubl. ONSAiwsa z 2010 r., nr 1, poz. 1). Skarga kasacyjna nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach. A. Zarzuty oparte na podstawie kasacyjnej ujętej w art. 174 pkt 2 Ppsa, a sprowadzające się do naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) Ppsa nie mogą stanowić wyłącznej podstawy kasacyjnej, albowiem wskazane przepisy mają charakter tzw. wynikowy i odpowiadają sentencjom wyroków uchylających decyzję administracyjną (lub postanowienie). B. Co się zaś tyczy wskazania w skardze kasacyjnej jako mającym być naruszonym art. 3 § 1 Ppsa, to wynika z niego jedynie to, że "Sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie". Ze skargi kasacyjnej nie wynika, w jaki sposób dojść miało do naruszenia tego przepisu, wbrew obowiązkowi wynikającemu z art. 176 § 1 pkt 2 Ppsa, gdzie obok przytoczenia podstaw kasacyjnych należy w skardze kasacyjnej przywołać także ich uzasadnienie, w skardze kasacyjnej nie wyłuszczono takich powodów, dla których zarzut naruszenia tego przepisu miałby być oparty na usprawiedliwionych podstawach. C. Zgodzić należało się z sądem pierwszej instancji, że skoro organy uznały, że wniosek o wznowienie złożył podmiot nie będący stroną postępowania, to tym samym nie mógł mieć w sprawie zastosowania art. 151 K.p.a. A skoro tak, to organ – na podstawie art. 105 § 1 K.p.a. – winien był umorzyć postępowanie jako bezprzedmiotowe. W skardze kasacyjnej strona kwestionuje jednak wytyczne sądu wojewódzkiego mające na celu przesądzenie zagadnienia legitymacji wnioskodawcy wznowienia do udziału w sprawie w charakterze strony. Zagadnienie bycia stroną w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę reguluje przepis art. 28 ust. 2 uPb, zgodnie z którym stronami w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę są: inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu. Oznacza to, że w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę stronami, w rozumieniu art. 28 K.p.a., są osoby wymienione w art. 28 ust. 2 uPb. Jednocześnie w myśl art. 3 pkt 20 uPb przez obszar oddziaływania obiektu należy rozumieć teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu, w tym zabudowy, tego terenu. Przepis ten nie definiuje pojęcia obszaru oddziaływania obiektu wprost, lecz poprzez odesłanie do licznych regulacji, przewidujących m. in. szczegółowe wymogi dla odległości w zabudowie i zagospodarowaniu terenu. Do przepisów odrębnych, w rozumieniu art. 3 pkt 20 uPb, należą m.in. przepisy rozporządzeń określających warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie oraz przepisy z zakresu ochrony środowiska, ochrony zabytków, ochrony przyrody, prawo wodne. Oznacza to, że organ winien zbadać wszelkie okoliczności sprawy, z uwzględnieniem przepisów odrębnych, o jakich mowa w art. 3 pkt 20 uPb. Jak powszechnie przyjmuje się w orzecznictwie przy ustalaniu, czy dany podmiot posiada przymiot strony w takim postępowaniu należy mieć na uwadze właściwie rozumiany obszar oddziaływania obiektu, mający źródło w szeroko pojętym prawie materialnym (por. wyroki NSA: z 22 maja 2020 r., II OSK 3185/19, LEX nr 3036913, czy z 2 września 2021 r., II OSK 3076/18, LEX nr 3244281). Nie budzi wątpliwości Naczelnego Sądu Administracyjnego, że ocena wpływu konkretnej inwestycji na sąsiedni obszar obejmuje szereg zagadnień związanych z oddziaływaniem projektowanego obiektu na znajdujące się w sąsiedztwie nieruchomości. Analizując oddziaływanie oznaczonej inwestycji w aspekcie interesu prawnego właścicieli nieruchomości pobliskich, organ administracji publicznej nie może ograniczać się tylko do ustalenia takiego oddziaływania, które stanowi naruszenie określonych norm. Jeśli nieruchomości potencjalnie mogą być narażone na immisje, właściciel powinien uzyskać status strony, aby móc brać udział w postępowaniu dowodowym służącym zbadaniu, czy obowiązujące normy nie zostaną przekroczone w związku z realizacją przedsięwzięcia. Kwestia wielkości normatywnych lub ponadnormatywnych określonych immisji ma więc znaczenie dla merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy. Jak podkreśla się w literaturze, podstawową normą korzystania przez właściciela z nieruchomości, powinno być powstrzymanie się od działań zakłócających korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę określaną przez społeczno-gospodarcze przeznaczenie nieruchomości i stosunki miejscowe. Dlatego też, jak wyżej uwypuklono, przy wyznaczeniu obszaru oddziaływania konkretnej inwestycji należy uwzględnić szerokie spektrum przepisów w tym przepisy rozporządzeń określających warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, ale także przepisy z zakresu ochrony środowiska, zagospodarowania przestrzennego oraz przepisy prawa cywilnego w zakresie ochrony prawa własności (zob. wyrok NSA z 31 sierpnia 2017 r. II OSK 3025/15, LEX nr 2390501). Istotne jest również to, że dla ustalenia kręgu stron postępowania nie jest decydująca okoliczność, czy określone oddziaływanie inwestycji na nieruchomości znajdujące się w otoczeniu planowanego obiektu mieści się w wyznaczonych normach środowiskowych, czy też osiąga wielkości ponadnormatywne. Istotne jest samo ustalenie, czy dana nieruchomość położona jest w strefie narażenia np. na hałas lub inne immisje. Uznanie przez organy braku naruszenia norm prawnych nie ma znaczenia dla istnienia interesu prawnego właściciela sąsiedniej nieruchomości. Przy ocenie czy podmiot jest stroną postępowania w przedmiocie pozwolenia na budowę, nie ma bowiem znaczenia czy został naruszony interes prawny tego podmiotu, a jedynie czy interes taki podmiotowi przysługiwał. Pogląd ten wielokrotnie był wyrażany w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego (por. wyroki NSA: z 27 sierpnia 2014 r. II OSK 451/13, LEX nr 1779352; z 26 sierpnia 2020 r. II OSK 561/20, LEX nr 3061663). W tej sprawie organy obu instancji generalnie uznały, że działka nr [...], stanowiąca współwłasność skarżącej nie jest zlokalizowana w obszarze oddziaływania przedmiotowej inwestycji. Starosta Bydgoski w uzasadnieniu decyzji nr 89/2019 wykazywał prawdziwość tezy o nieobjęciu nieruchomości skarżącej obszarem oddziaływania zamierzonej inwestycji w oparciu o przewidywany rozkład pól elektromagnetycznych o gęstości mocy większych lub równych wartości dopuszczalnej 0,1 W/m². Wskazał, że występują one na wysokościach niedostępnych dla ludności, tj. od ok. 41 m do ok. 43 m, oraz że zasięg pól elektromagnetycznych o gęstości mocy większych lub równych wartości dopuszczalnej 0,1 W/m² został obliczony dla każdej anteny osobno oraz obliczony został zasięg sumaryczny pól elektromagnetycznych o gęstości mocy większych lub równych wartości dopuszczalnej 0,1 W/m², tj. 68,6 m. Organ oparł się w tym zakresie na przedłożonym przez inwestora projekcie budowlanym. Z ww. projektu, jak i z przedłożonej przez inwestora "Analizy występowania obszaru pól elektromagnetycznych o poziomach gęstości mocy większych lub równych wartości dopuszczalnej 0,1 W/m" wynika, że źródłem energii elektromagnetycznej wypromieniowanej do otoczenia będą stanowić opisane w analizie anteny: - A1, - A2, A3, C1, C2 oraz C3. Jak jednak trafnie zauważył sąd pierwszej instancji, montażu wskazanych anten nie przewiduje jednak decyzja z 17 sierpnia 2018 r., nr 1399/2018, zatwierdzająca projekt budowlany i udzielająca pozwolenia na budowę. W tych warunkach brak jest ustaleń, czy i jakie znaczenie dla sprawy mają przedłożone przez inwestora obliczenia odnoszące się do ww. anten. Nie można natomiast zgodzić się z twierdzeniami sądu I instancji, że ustalając krąg stron tego postępowania należy uwzględnić nie tylko oddziaływanie ponadnormatywne lub w inny sposób wykraczające poza obowiązujące normy, ale również i w zakresie, który nie przekracza dopuszczalnych norm. Przyjęcie tego rodzaju poglądu stałoby bowiem w oczywistej sprzeczności z jednoznaczną treścią art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 uPb i de facto wyłączałoby stosowanie tej regulacji w sprawach dotyczących pozwolenia na budowę inwestycji emitujących promieniowanie elektromagnetyczne (zob. wyrok WSA w Łodzi z 8 lutego 2023 r. II SA/Łd 760/22, LEX nr 3504545). W praktyce zastosowanie tego rozumowania prowadziłoby także do nadmiernego rozszerzenia kręgu stron w postępowania dotyczących budowy elementów infrastruktury telekomunikacyjnej, w tym stacji bazowych telefonii komórkowych, albowiem przyznawałoby status stron takiego postępowania właścicielom nieruchomości położnych nawet w znacznej odległości od danej stacji bazowej, w sytuacji gdy dana nieruchomość byłaby położona w zasięgu łączności tej stacji. Tym niemniej WSA w Bydgoszczy prawidłowo wskazał, aby organ ustalił co będzie źródłem oddziaływania pól elektromagnetycznych w sytuacji braku objęcia decyzją z dnia 17 sierpnia 2018 r anten, którym moc analizuje inwestor, co będzie istotne dla przesądzenia zagadnienia legitymacji wnioskodawcy do udziału w sprawie w charakterze strony. D. Zarzutu naruszenia art. 16 § 1 K.p.a. w zw. z art. 36 i z art. 29 ust. 2 pkt 15 uPb w zw. z art. 145 § 1 pkt 4 i 146 § 2 K.p.a., wbrew obowiązkowi wynikającemu z art. 176 § 1 pkt 2 Ppsa, nie uzasadniono, ograniczając się li tylko do sformułowania tak ujętej podstawy kasacyjnej. Nie wskazano, czy to naruszenie przepisów prawa materialnego ma postać błędnej wykładni czy niewłaściwego zastosowania. Uzasadnienie skargi kasacyjnej nie zawiera żadnego rozwinięcia tak skonstruowanej podstawy kasacyjnej, wymyka się przeto kontroli Sądu. Brak udziału w rozprawie pełnomocnika strony skarżącej kasacyjnie, mimo sformułowania żądania jej przeprowadzenia, uniemożliwił rozpoznanie powyższego zarzutu. E. Wobec powyższego uznać należy, że zarzuty skargi kasacyjnej są nieusprawiedliwione, a zaskarżony wyrok odpowiada prawu. Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 Ppsa, orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło