II GSK 742/20

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2020-11-06

Skład orzekający: Wojciech Kręcisz, Andrzej Kuba, Tomasz Smoleń

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja o nakazie wycofania produktu z obrotu, wydana z powodu niespełnienia przez produkt zasadniczych wymagań dotyczących oznakowania (roku produkcji, serii/typu), jest proporcjonalna i adekwatna, jeśli producent nie usunął tych niezgodności w wyznaczonym terminie, mimo możliwości ich usunięcia?
Ratio decidendi
Nakaz wycofania produktu z obrotu jest uzasadnioną i proporcjonalną sankcją, gdy producent nie usunął stwierdzonych niezgodności z zasadniczymi wymaganiami dotyczącymi oznakowania produktu w wyznaczonym terminie. Wymagania dotyczące oznakowania są kluczowe dla bezpieczeństwa konsumentów i nie można ich zastąpić mniej dotkliwymi środkami, takimi jak powiadomienie konsumentów o niezgodnościach.
Stan faktyczny
Spółka A. Sp. z o.o. Sp. k. została zobowiązana do wycofania z obrotu deskorolek elektrycznych z powodu niespełnienia wymogów dotyczących oznakowania (brak roku budowy, serii/typu, deklaracji zgodności). Pomimo wyznaczenia terminu na usunięcie niezgodności, spółka nie przedstawiła dowodów na ich usunięcie. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę spółki, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając decyzję organu za prawidłową.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Wojciech Kręcisz (spr.) Sędzia NSA Andrzej Kuba Sędzia del. WSA Tomasz Smoleń po rozpoznaniu w dniu 6 listopada 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A. Sp. z o.o. Sp. k. w B. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 26 lutego 2020 r., sygn. akt VI SA/Wa 2186/19 w sprawie ze skargi A. Sp. z o.o. Sp. k. w B. na decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia [...] sierpnia 2019 r., nr [...] w przedmiocie nakazu wycofania produktu z obrotu 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od A. Sp. z o.o. Sp. k. w B. na rzez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów 240 (słownie: dwieście czterdzieści) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 26 lutego 2020 r., sygn. akt VI SA/Wa 2186/19 oddalił skargę A. Sp. z o.o. Sp. k. w B. na decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia [...] sierpnia 2019 r. nr [...] w przedmiocie nakazu wycofania produktu z obrotu. W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji przedstawił na wstępie stan faktyczny sprawy, z którego wynikało, że zaskarżoną decyzją Prezes UOKiK na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 w związku z art. 127 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 2096 ze zm., dalej: k.p.a.) oraz art. 41c ust. 3 pkt 1 w związku z art. 1 ust. 1a pkt 7 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. o systemie oceny zgodności (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r., poz. 155) utrzymał w mocy decyzję tego organu z dnia [...] lipca 2019 r. nr [...], nakazującą skarżącej wycofanie z obrotu wyrobu w postaci deskorolki elektrycznej X. kod [...] i deskorolki elektrycznej Y. kod [...]. Decyzje te zostały wydane w wyniku postępowania wszczętego przez Prezesa UOKiK w sprawie wprowadzonych do obrotu przez skarżącą spółkę wyrobów niezgodnych z następującymi wymaganiami rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 21 października 2008 r. w sprawie zasadniczych wymagań dla maszyn (Dz. U. poz. 1228 ze zm., zwanego: rozporządzeniem w sprawie zasadniczych wymagań dla maszyn): 1) odnośnie deskorolki elektrycznej X.: a) § 56 ust. 1 pkt 6 z uwagi na brak bezpośrednio na wyrobie roku budowy wyrobu, rozumianego jako rok zakończenia produkcji, b) § 59 ust. 1 pkt 3 z uwagi na brak dołączenia do wyrobu deklaracji zgodności; 2) odnośnie deskorolki elektrycznej Y.: a) § 56 ust. 1 pkt 4 z uwagi na brak bezpośrednio na wyrobie oznaczenia serii lub typu wyrobu, b) § 56 ust. 1 pkt 6 z uwagi na brak bezpośrednio na wyrobie roku budowy wyrobu, rozumianego jako rok zakończenia produkcji, c) pkt 1.3.4 i 1.3.7 załącznika nr 3 do rozporządzenia, z uwagi na brak w dołączonej do wyrobu deklaracji zgodności oświadczenia, że wyrób spełnia wszystkie odpowiednie przepisy dyrektywy 2006/42/WE oraz odniesienia do zastosowanych norm zharmonizowanych z dyrektywą 2006/42/WE. Organ odwoławczy nie podzielił prezentowanego przez skarżącą stanowiska, jakoby nałożony na nią obowiązek był nieproporcjonalny w świetle stwierdzonych niezgodności z wymaganiami. Zdaniem organu, nałożenie tego obowiązku było konsekwencją braku współpracy skarżącej z organem w toku postępowania - w wyznaczonym terminie strona nie przedstawiła żądanych dowodów potwierdzających usunięcie niezgodności wyrobów z wymaganiami. Sąd I instancji oddalił skargę spółki na ww. decyzję na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 1302, zwanej dalej: p.p.s.a.). Sąd stwierdził, że poczynione przez organ ustalenia faktyczne znajdują uzasadnienie w materiale dowodowym, który został przez organ zgromadzony, rozpatrzony i oceniony w sposób wyczerpujący. Następnie Sąd I instancji przedstawił podstawę prawną wydanych w sprawie decyzji i stwierdził, że przepis § 56 ust. 1 rozporządzenia w sprawie zasadniczych wymagań dla maszyn wyraźnie odróżnia obowiązek umieszczenia na wyrobie oznaczenia serii lub typu maszyny (pkt 4), numeru seryjnego, jeżeli taki występuje (pkt 5) i roku budowy maszyny, rozumiany jako rok zakończenia procesu produkcji (pkt 6). Konstrukcja powyższego przepisu wyraźnie rozróżnia te informacje, nie dopuszczając wyłączenia obowiązku umieszczenia daty produkcji np. poprzez ujęcie tej informacji w odpowiedni sposób w ramach numeru seryjnego. Podobnie nieuprawnione jest utożsamianie przez spółkę wypełnienia wymogu umieszczenia na wyrobie numeru serii lub typu maszyny poprzez naniesienie na niego samego numeru seryjnego. Z przepisów tych jasno wynika obowiązek umieszczenia oznaczenia serii lub typu maszyny, podczas, gdy umieszczenie numeru seryjnego jest fakultatywne, a jego celem jest zidentyfikowanie konkretnej maszyny należącej do określonej serii lub typu. Sąd I instancji podkreślił, że przepisy punktu 1.7.3 ust. 1 tiret 6 Załącznika nr 1 Dyrektywy 2006/42/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 17 maja 2006 r. w sprawie maszyn, zmieniającej dyrektywę 95/16/WE (Dz.U.UE.L.2006.157.24) zostały wprost przeniesione do polskiego porządku prawnego, w ramach § 56 ust. 1 rozporządzenia w sprawie zasadniczych wymagań dla maszyn. Sąd nie podzielił też zarzutów skargi dotyczących nieproporcjonalności w zastosowanej przez organ sankcji w kontekście charakteru naruszeń. Zdaniem Sądu, sankcja w postaci wycofania z obrotu wyrobu (deskorolki elektrycznej X. i Y.) nastąpiła wskutek niewyeliminowania przez skarżącą stwierdzonych przez organ niezgodności wyrobów w stosunku do tej partii wyrobu, która znajdowała się u odbiorców skarżącej, ale jeszcze przed ich nabyciem przez indywidualnych klientów. Co prawda organ nie zastosował właściwego trybu do wyznaczenia stronie postępowania terminu na usunięcie niezgodności wyrobu z zasadniczymi, szczegółowymi lub innymi wymaganiami, poprzez wydanie postanowienia na podstawie art. 41b ust. 1 ustawy o systemie oceny zgodności. Jednakże ten fakt w żaden sposób nie spowodował negatywnych konsekwencji dla skarżącej w zakresie jej gwarancji procesowych. Już w piśmie informującym o wszczęciu postępowania administracyjnego z 1 lutego 2019 r. Prezes UOKiK wyznaczył skarżącej termin 30 dni na przedstawienie dowodów potwierdzających wyeliminowanie zagrożeń. W wyznaczonym terminie skarżąca nie przedstawiła żądanych dowodów, o czym Prezes UOKiK przypomniał jej w piśmie z 17 kwietnia 2019 r., a następnie 27 maja 2019 r. Prezes UOKiK przychylił się także do prośby skarżącej zawartej w piśmie z 6 czerwca 2019 r., odnośnie umożliwienia jej przedstawienia dowodów potwierdzających podjęcie działań naprawczych w późniejszym czasie. Reasumując, skarżąca miała na podjęcie działań służących wyeliminowaniu niezgodności około pięciu miesięcy. Tym samym nie sposób wywieść, jakie negatywne konsekwencje poniosła skarżąca tylko z tej przyczyny, że organ zobowiązał ją do usunięcia niezgodności wyrobu w innej formie, niż poprzez wydanie postanowienia. Realnie miała zarówno czas, jak i możliwości na podjęcie takich działań wobec swoich odbiorców, aby ujawnione w trakcie kontroli niezgodności wyrobu usunąć. Zdaniem Sądu I instancji, trudno dopatrzeć się rzeczywistych przeszkód, które nie pozwalały skarżącej na wyeliminowanie niezgodności co do deskorolek już wprowadzonych da łańcucha dystrybucji, ale jeszcze finalnie nie sprzedanych konsumentom. Po pierwsze odbiorcy skarżącej to duże, profesjonalne sklepy sieciowe. Oczywistym jest, że zarówno na potrzeby swojej własnej gospodarki magazynowej i dystrybucyjnej, jak też dla celów rozliczeń podatkowych, dysponują odpowiednimi narzędziami celem identyfikacji konkretnego towaru. Okoliczność tą potwierdzają również odpowiedzi poszczególnych sklepów na wysłane przez skarżącą zapytania. Zatem, nie było przeszkód, aby w czasie, jakim skarżąca dysponowała, doprowadzić do usunięcia niezgodności odnośnie tych wyrobów, które znajdowały się u jej odbiorców w analogiczny sposób, jak w stosunku od tej partii wyrobów, która nadal znajdowała się w dyspozycji spółki. Nie ulega wątpliwości, że skarżąca tych niezgodności na opisanym etapie łańcucha dystrybucji nie wyeliminowała. W kierowanych przez organ do skarżącej pismach wyraźnie poinformowano, w jaki sposób winna ona skutecznie te niezgodności usunąć. Organ wskazał, że o usunięciu niezgodności na tym etapie świadczyłyby przykładowo oświadczenia odbiorców skarżącej o usunięciu niezgodności poprzez chociażby umieszczenie na wyrobie wymaganej informacji, czy dołączeniu do wyrobów poprawionej deklaracji zgodności wraz z podaniem ilości wyrobów, w których dokonano usunięcia niezgodności. Zatem skarżąca miała wyraźne wytyczne, w jaki sposób uniknąć jednego z rygorów przewidzianych w art. 41 c ustawy o systemie oceny zgodności. Pomimo tego podjęte przez nią działania, nie doprowadziły do usunięcia tych niezgodności na opisanym powyżej etapie łańcucha dystrybucji. Sąd I instancji podzielił stanowisko organu, że skarżąca w istocie nie przedstawiła dowodów potwierdzających wyeliminowanie niezgodności w deskorolkach, które znajdowały się u jej kontrahentów. Analizując działania skarżącej, nie sposób nie zauważyć, że pierwotnie wysyłane przez nią do jej kontrahentów maile, odnosiły się do kwestii dysponowania przez odbiorców nabytymi od niej deskorolkami. Część odbiorców potwierdziła, że je posiada, część że już zostały sprzedane, a część nie odpowiedziała. Nie sposób uznać, że tego typu działanie przesądziło o usunięciu stwierdzonych niezgodności. Co więcej, również kolejne maile przedłożone przez skarżącą w swej treści nawiązują od akcji naprawczej, co trudno uznać za jasną i czytelną wytyczną dla odbiorców odnośnie konkretnych działań, jakie winni podjąć. Niezrozumiałe jest, dlaczego skarżąca już na pierwotnym etapie postępowania administracyjnego nie podjęła takich działań i nie sformułowała swych informacji przekazywanych jej odbiorcom w taki sposób, aby nie mieli żadnych trudności w usunięciu niezgodności w produkowanych przez spółkę wyrobach, a spółka natychmiast tych działań swych kontrahentów nie weryfikowała, choćby poprzez maile zwrotne, świadczące o usunięciu niezgodności. Co prawda na etapie złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej decyzją z dnia [...] lipca 2019 r., skarżąca przedstawiła organowi wzór pisma przekazującego zestaw do usunięcia niezgodności (nota bene datowanego na dzień 17 lipca 2019 r.), ale nie przedłożyła żadnych dowodów świadczących o ich usunięciu przez jej odbiorców. Skarżąca nie udowodniła tym samym podjęcia przez siebie realnych działań weryfikacyjnych w tym zakresie. A powinna dołożyć wszelkich działań, żeby się upewnić i dysponować tego typu dowodami, że odbiorcy do tych jej zaleceń się dostosowali. Z akt sprawy nie wynika żadna informacja zwrotna od odbiorców, w jakim zakresie usunęli niezgodności i czy w ogóle do tego doszło. Część maili zwrotnych wskazuje, że niektórzy kontrahenci spółki nie do końca zrozumieli cel działań podjętych przez skarżącą. Tym bardziej skarżąca winna dopilnować, aby treść jej pism była jasna, wynikała z nich jednoznacznie przyczyna podjętych działań, a następnie spółka winna monitorować wykonanie przez odbiorców takich działań zwrotnych, które doprowadziłyby do usunięcia wskazanych przez organ niezgodności. Tego typu działań skarżąca jednakże nie podjęła. W ocenie Sądu działania takie nie mogą być uznane za szczególnie skomplikowane, skoro zdecydowana część wolumenu sprzedaży dotyczyła sklepów jednej z największych sieci sprzedaży detalicznej w kraju. Abstrahując od klarowności informacji kierowanej przez skarżącą do jej odbiorców, ewidentnie winna ona doprowadzić także do wstrzymania sprzedaży detalicznej do czasu usunięcia niezgodności. Brak odpowiednich działań skarżącej skutkował natomiast równoległą do prowadzonego postępowania w sprawie usunięcia niezgodności deskorolki elektrycznej, jej sprzedażą klientom detalicznym. I właśnie przez ten pryzmat należy spojrzeć na zastosowaną przez organ sankcję. Nakaz wycofania deskorolki (zarówno X. jak i Y.) z obrotu był bowiem konsekwencją nieusunięcia przez spółkę wskazanych niezgodności. Irrelewantnym jest więc odwoływanie się przez skarżącą do stopnia naruszeń, które jej zdaniem nie były aż tak poważne, aby wycofywać wyrób z obrotu. Analizując możliwe rodzaje sankcji, które może zastosować organ w przypadku stwierdzenia w wyniku kontroli, że wyrób nie spełnia zasadniczych, szczegółowych lub innych wymagań, w odniesieniu do tej części wyrobów, która znajduje się jeszcze w łańcuchu dystrybucyjnym, ale poza bezpośrednią kontrolą producenta, stwierdzić należy, że jedyną możliwą do zastosowania sankcją jest właśnie nakaz wycofania wyrobu z obrotu. Żadna z pozostałych sankcji, ujętych w art. 41c ust. 3 ustawy o systemie oceny zgodności (zakaz udostępniania wyrobu, ograniczenie udostępniania wyrobu, czy też nakazanie stronie postępowania powiadomienia konsumentów lub użytkowników wyrobu o stwierdzonych niezgodnościach) nie wyeliminowałaby bowiem niezgodności wyrobów, które pozostają w dyspozycji hurtowni i sklepów detalicznych, przed ich zakupem przez klienta detalicznego. W szczególności postulowany przez spółkę nakaz ostrzeżenia konsumentów o stwierdzonych niezgodnościach nie może odnieść skutków wobec dystrybutorów, u których wyrób się znajduje. Czym innym jest bowiem sytuacja, w której klient, który nabył już konkretny wyrób, poprzez powiadomienie w mediach dowiaduje się, że wyrób ten nie spełnia uprzednio zadeklarowanych wymagań, co stwierdzono w trakcie następczej kontroli. Czym innym jest natomiast sytuacja, w której konsument na etapie nabywania produktu, zapoznaje się z zadeklarowanymi przez producenta wymaganiami, o których wiadomo już z wyników kontroli na etapie zakupu, że są nieprawdziwe. Nie sposób uznać za dopuszczalną sytuacji, w której Prezes UOKiK, dysponując tego typu wiedzą, nadal pozwalałby na wprowadzenie do obrotu wyrobów nieprawidłowo oznakowanych w rozumieniu § 56 ust. 1 ww. rozporządzenia, nakazując spółce jedynie zamieszczanie odpowiedniej informacji w mediach. Niwelowałoby to bowiem sens wymogu właściwego znakowania wyrobów, skoro zawsze możliwe byłoby zamieszczenie sprostowania w mediach, co w znaczący sposób obniżałoby bezpieczeństwo konsumenta. Ponadto prowadziłoby to do sytuacji, w której konsument w sklepie spotykałby się z dokładnie tym samym wyrobem, ale odmiennie oznakowanym, w zależności od tego, czy wyrób ten trafił do sklepu jeszcze przed usunięciem niezgodności przez samą skarżącą, czy też już po dokonaniu przez nią tego typu działań. Biorąc bowiem pod uwagę wymagania organu odnośnie przedłożenia przez spółkę dowodów potwierdzających wykonanie decyzji, widocznym jest, że dyspozycja organu co do wycofania wyrobów z obrotu ograniczona jest wyłącznie do tej partii wyrobu, która znajduje się w dyspozycji jej odbiorców i nie została sprzedana klientom końcowym. W konkluzji, Sąd I instancji stwierdził, że organ właściwie zastosował przepis art. 41c ust. 3 pkt 1 ustawy o systemie zgodności, a swoje rozstrzygnięcie uzasadnił uwzględniając realia rozpatrywanego przypadku. Dokonując oceny przeprowadzonych dowodów organ nie naruszył wyrażonej w art. 80 k.p.a. zasady swobodnej oceny dowodów, a wydane decyzje szczegółowo uzasadnił, odnosząc się do twierdzeń strony prezentowanych w toku prowadzonego postępowania administracyjnego. Sąd nie dopatrzył się tym samym naruszenia przez organ przepisów art. 7, art. 8, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Z powyższych względów skarga została oddalona. W skardze kasacyjnej skarżąca zaskarżyła powyższy wyrok w całości wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, ewentualnie o uchylenie wydanych w sprawie decyzji i umorzenie postępowania oraz zasądzenie kosztów postępowania. Skarżąca zrzekła się przeprowadzenia rozprawy. Zaskarżonemu wyrokowi skarżąca zarzuciła na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie prawa materialnego poprzez jego błędną wykładnię, a to: - art. 41c ust. 3 pkt 1) ustawy o systemie oceny zgodności w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP i art. 2 Konstytucji RP; a w przypadku niepodzielenia zarzutu powyższego, zarzuciła na podstawie art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienia mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a to: - art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z zasadą proporcjonalności (adekwatności) wyrażoną w art. 8 k.p.a. oraz wywodzoną z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP i art. 2 Konstytucji RP, przejawiające się w tym, że Sąd w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej nie zastosował środka określonego w ustawie, w sytuacji, gdy organ podatkowy wydał decyzję z naruszeniem zasady proporcjonalności (adekwatności), w szczególności wobec braku jakichkolwiek zagrożeń dla konsumentów wynikających z naruszenia wymogów (o ile takie w ogóle przyjąć) i wobec istnienia mniej dotkliwej sankcji aniżeli ta zastosowana przewidziana w art. 41c ust. 3 pkt 1 ustawy o systemie oceny zgodności, a mianowicie sankcji przewidzianej w art. 41c ust. 3 pkt 4 tej ustawy. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżąca przedstawiła argumentację na poparcie podniesionych zarzutów. W odpowiedzi na skargę kasacyjną Prezes UOKiK wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie jest zasadna i nie zasługuje na uwzględnienie. Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest natomiast, określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania. Spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w przedmiocie nakazu wycofania produktu z obrotu stwierdził, że decyzja ta nie jest niezgodna z prawem, co uzasadniało oddalenie skargi strony na tą decyzję na podstawie art. 151 p.p.s.a. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że – najogólniej rzecz ujmując – niewadliwe przeprowadzone przez organ administracji ustalenia faktyczne uzasadniały – zdaniem Sądu I instancji – po pierwsze, przyjęcie ich za podstawę wyrokowania w rozpatrywanej sprawie, po drugie, zaakceptowanie dokonanej na ich podstawie oceny, że wyroby wprowadzane przez spółkę do obrotu, a mianowicie deskorolka elektryczna X. oraz deskorolka elektryczna Y. nie spełniają wymogów zgodności z zasadniczymi wymaganiami określonymi w przepisach wydanych na podstawie art. 9 ust. 1 ustawy o systemie oceny zgodności – tj. odpowiednio wymagań wynikających z § 56 ust. 1 pkt 6, § 59 ust. 1 pkt 3 (deskorolka X.) oraz § 56 ust. 1 pkt 4, § 56 ust. 1 pkt 6 rozporządzenia Ministra Gospodarski z dnia 21 października 2008 r. w sprawie zasadniczych wymagań dla maszyn i pkt 1.3.4 i 1.3.7 załącznika nr 3 do tego rozporządzenia (deskorolka elektryczna Y.) – a ponadto, że strona skarżąca nie usunęła w pozostawionym jej do dyspozycji okresie (około 5 miesięcy) niezgodności tych produktów z wymienionymi zasadniczymi wymaganiami, co w konsekwencji – i po trzecie – uzasadniało wydanie przez organ administracji publicznej decyzji o nakazie wycofania z obrotu wymienionych produktów. Zarzuty skargi kasacyjnej wyznaczające – zgodnie z zasadą dyspozycyjności – granice kontroli zgodności z prawem zaskarżonego wyroku nie uzasadniają twierdzenia, że rezultat tej kontroli powinien wyrazić się w krytycznej ocenie wyroku Sądu I instancji, której konsekwencją powinno być jego uchylenie. Wyrok ten bowiem odpowiada prawu. Zgodności z prawem kontrolowanego wyroku Sądu I instancji z całą pewnością bowiem, nie podważa – zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego – oparty na podstawie z pkt 1 art. 174 p.p.s.a., zarzut błędnej wykładni art. 41c ust. 3 pkt 1 ustawy o systemie oceny zgodności w związku z art. 31 ust. 3 i art. 2 Konstytucji RP. Podkreślając, że błędna wykładnia prawa materialnego, o której mowa w pkt 1 art. 174 p.p.s.a., to wadliwe zrekonstruowanie normy prawnej z konkretnego przepisu (przepisów) prawa, wyrażające się w mylnym zrozumieniu jego (ich) treści (w tym, poprzez wadliwą klaryfikację znaczeń), a przez to w wadliwym ustaleniu jego (ich) sensu normatywnego przez sąd administracyjny I instancji, co – aby zarzut naruszenia prawa materialnego przez jego błędną wykładnię mógł być rozpatrzony – wymaga wykazania na czym dokładnie polegała błędna wykładnia przepisu prawa, którego zarzut kasacyjny dotyczy oraz jaka powinna być jego wykładnia prawidłowa, co jednocześnie oznacza potrzebę podjęcia merytorycznej polemiki ze stanowiskiem wyrażonym w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku odnośnie do tego rodzaju kwestii spornej – a więc innymi słowy wymaga przeciwstawienia stanowisku nieprawidłowemu stanowiska, które zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną jest prawidłowe – a ponadto podkreślając znaczenie konsekwencji wynikających z zasady dyspozycyjności obowiązującej w postępowaniu przed Naczelnym Sądem Administracyjnych, o czym mowa była na wstępie (por. w tej mierze również np. wyrok NSA z dnia 13 października 2017 r., sygn. akt II FSK 1445/17), trzeba stwierdzić, że omawiany zarzut kasacyjny nie może odnieść skutku oczekiwanego przez stronę skarżącą. Z uzasadnienia kontrolowanego wyroku nie wynika bowiem, aby w odniesieniu do przywołanych przepisów prawa – których dotyczy zarzut ich błędnej wykładni – Sąd I instancji podejmował jakiekolwiek zabiegi interpretacyjne, a w konsekwencji, aby wyraził pogląd, który przypisuje mu strona skarżąca uznając go jednocześnie za nieprawidłowy. To zaś prowadzi do wniosku, że skoro na gruncie omawianego zarzutu kasacyjnego strona podjęła polemikę z poglądem nieistniejącym, albowiem w odniesieniu do przywołanych przepisów prawa Sąd I instancji nie wypowiadał się co do rozumienia ich treści oraz ustalenia ich sensu normatywnego, to z oczywistych wręcz względów omawiany zarzut nie mógł być uznany za skuteczny. Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, za pozbawiony usprawiedliwionych podstaw trzeba również uznać zarzut naruszenia art. 8 k.p.a., art. 31 ust. 3 i art. 2 Konstytucji RP oraz art. 41c ust. 3 pkt 1 i art. 41c ust. 3 pkt 4 ustawy o systemie oceny zgodności, na gruncie którego – jak wynika to ze sposobu, w jaki zarzut ten został skonstruowany oraz uzasadniony – strona skarżąca zmierza do wykazania, że w rozpatrywanej sprawie doszło do niewłaściwego zastosowania wskazanych przepisów prawa, jak wzorców kontroli zgodności z prawem zaskarżonej decyzji z tego powodu, że decyzja ta została wydana z naruszeniem zasady proporcjonalności (adekwatności), w szczególności wobec braku jakichkolwiek zagrożeń dla konsumentów wynikających z naruszenia wymogów (o ile takie w ogóle przyjąć), a także wobec istnienia mniej dotkliwej sankcji, aniżeli ta, która została zastosowana, a mianowicie sankcji, o której mowa w pkt 4 ust. 3 art. 41c ustawy o systemie oceny zgodności. Podkreślając w punkcie wyjścia, że w rozpatrywanej sprawie nie są kwestionowane jej ustalenia faktyczne – w kontekście argumentacji prezentowanej w pkt. 6 uzasadnienia skargi kasacyjnej trzeba bowiem wyjaśnić, że nie można i nie należy mylić ustaleń faktycznych z prawną ich oceną, albowiem, jeżeli za fakt należałoby uznać zdarzenie, zjawisko lub sytuację, które zaistniały, to "faktem" w przywołanym tego słowa rozumieniu, jest przyjęty przez spółkę sposób oznaczenia wymienionych na wstępie hulajnóg elektrycznych, co oznacza, iż inną kwestię stanowi to, czy oznaczenie to czyniło zadość wymogom odnośnie do oznaczenia ich w sposób widoczny, czytelny i trwały, co do roku budowy oraz serii lub typu maszyny, albowiem jest to ocena formułowana na tym etapie procesu stosowania prawa, który wiąże się z kwalifikowaniem danego faktu z punktu widzenia konkretnej normy prawnej, co w okolicznościach rozpatrywanej sprawy należy odnieść do § 56 ust. 1 pkt 4 i pkt 6 rozporządzenia w sprawie zasadniczych wymagań dla maszyn, i co w konsekwencji oznacza, że wskazaną kwestię, a mianowicie brak spełniania wymogów zgodności z zasadniczymi wymaganiami, o których mowa w przywołanym przepisie prawa, należałoby tym bardziej uznać za niesporną w sprawie, albowiem skarga kasacyjna nie zarzuca naruszenia (przez błędną wykładnię, czy też niewłaściwe zastosowanie) § 56 ust. 1 pkt 4 i pkt 6 przywołanego rozporządzenia, ani też regulacji unijnej, o czym mowa jeszcze dalej (por. w tej mierze również wyrok NSA z dnia 6 lutego 2008 r., sygn. akt II FSK 1666/06) – omawiany zarzut należy uznać za nieuzasadniony z następujących powodów. Przede wszystkim nie ma podstaw, aby nieproporcjonalności (braku adekwatności) nałożonej sankcji administracyjnej, a przez to jej wadliwości wyrażającej się – zdaniem strony skarżącej – w niezastosowaniu, wobec braku zagrożeń dla (bezpieczeństwa i zdrowia) konsumentów, sankcji mniej dotkliwej, upatrywać w argumencie o braku korespondowania tej sankcji w stanie faktycznym rozpatrywanej sprawy z celami ustawy o systemie oceny jakości (por. pkt 5 uzasadnienia skargi kasacyjnej). Tak bowiem nie było i nie jest. Odwołując się do argumentu z treści art. 2 pkt 1 przywołanej ustawy, który stanowi, że jej celem jest eliminowanie zagrożeń stwarzanych przez wyroby dla życia lub zdrowia użytkowników i konsumentów oraz mienia, a także zagrożeń dla środowiska, strona skarżąca pomija tę istotą okoliczność, że ustawa ta oraz wydane na jej podstawie rozporządzenie z dnia 21 października 2008 r. w sprawie zasadniczych wymagań dla maszyn stanowią bezpośredni refleks regulacji unijnej, a mianowicie dyrektywy 2006/42/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 17 maja 2006 r. w sprawie maszyn. Uwzględniając deklarowane do osiągnięcia cele, o których mowa w pkt 4, pkt 14 i pkt 19 wprowadzenia do wymienionej dyrektywy trzeba podkreślić, że w korespondencji do tychże celów – jak wynika to z akapitu trzeciego art. 2 tej dyrektywy – zasadnicze wymagania w zakresie ochrony zdrowia i bezpieczeństwa określone zostały w załączniku I do wymienionego aktu prawa unijnego. Co istotne z punktu widzenia omawianej kwestii, w wymienionym załączniku – "Zasadnicze wymagania w zakresie ochrony zdrowia i bezpieczeństwa odnoszące się do projektowania i wykonywania maszyn" – w pkt 2, pkt 3 i pkt 4 jego Zasad ogólnych, prawodawca unijny ustanowił jasną i jednoznaczną w swej treści dyrektywę kierunkową, a mianowicie, że w każdym przypadku zastosowanie mają zasady bezpieczeństwa kompleksowego określone w sekcji 1.1.2 oraz obowiązki dotyczące oznakowania maszyn i instrukcji określone w sekcjach 1.7.3 oraz 1.7.4. (pkt 2), że zasadnicze wymagania w zakresie ochrony zdrowia i bezpieczeństwa ustanowione w tym załączniku są obowiązkowe (pkt 3), a ponadto – co ma zasadnicze znaczenie – że pierwsza część tego załącznika – "Zasadnicze wymagania w zakresie ochrony zdrowia i bezpieczeństwa" – ma zakres ogólny i ma zastosowanie do wszystkich rodzajów maszyn (pkt 4). Uwzględniając powyższe – a także gdy w tym kontekście podkreślić znaczenie argumentów z celów przywołanej dyrektywy oraz systematyki wewnętrznej załącznika do tej dyrektywy oraz konsekwencji tego stanu rzeczy dla oceny (oraz kwalifikowania) charakteru wymagań odnoszących się do oznaczenia maszyn, w tym wymienionych na wstępie hulajnóg elektrycznych – za w pełni uzasadniony należałoby uznać wniosek, że jeżeli sekcja 1.7.3 "Oznakowanie maszyny" usytuowana została w pierwszej części wymienionego załącznika, która ma zastosowanie do wszystkich rodzajów maszyn – a w sprawie nie jest kwestionowane, że maszynami w rozumieniu tej dyrektywy, a także w rozumieniu przywołanych aktów prawa krajowego, są wymienione na wstępie hulajnogi elektryczne – i dotyczy, jak jasno i wyraźnie wynika to z jej tytułu, zasadniczych wymagań w zakresie ochrony zdrowia i bezpieczeństwa, to za takie właśnie wymagania – to jest wymagania w zakresie ochrony zdrowia i bezpieczeństwa – trzeba konsekwentnie oraz siłą rzeczy uznawać wymagania odnośnie do oznakowania maszyn, a mianowicie wymagania, o których mowa w sekcji 1.7.4, które muszą być przy tym widoczne, czytelne i trwałe. Co więcej, zasadność tego stanowiska potwierdza argument z wykładni systemowej przywołanego rozporządzenia krajowego w sprawie zasadniczych wymagań dla maszyn. Mianowicie, przepis § 56 pkt 4 i 6 tego rozporządzenia nie dość bowiem, że koresponduje z treścią postanowień sekcji 1.7.4 załącznika I do dyrektywy 2006/42/WE, to również (podobnie jak i § 59 tego rozporządzenia) usytuowany został w Rozdziale 2 tego aktu normatywnego, który dotyczy – jak wynika to z jego tytułu – zasadniczych wymagań w zakresie bezpieczeństwa i ochrony zdrowia dotyczących projektowania i wytwarzania maszyn. Trzeba więc w konsekwencji przyjąć, że wobec stwierdzonych i nieusuniętych przez stronę skarżącą naruszeń odnośnie do wymogów zgodności wprowadzonego do obrotu produktu z zasadniczymi wymaganiami określonymi w przepisach wydanych na podstawie art. 9 ust. 1 ustawy o systemie oceny zgodności – to jest w przepisach rozporządzenia z dnia 21 października 2008 r. w sprawie zasadniczych wymagań dla maszyn – nałożona na stronę sankcja administracyjna polegająca na nakazaniu wycofania produktu z obrotu (wprost i bezpośrednio) służyła realizacji celów ustawy o systemie oceny zgodności, o których mowa w jej art. 2 pkt 1, skoro w świetle przedstawionych argumentów, wymagania odnośnie do oznakowania maszyn są również zasadniczymi wymaganiami w zakresie ochrony zdrowia i bezpieczeństwa konsumentów oraz użytkowników. W związku z tym, za uzasadnione trzeba uznać również twierdzenie, że wzgląd na potrzebę zapewnienia szeroko rozumianej ochrony zdrowia i bezpieczeństwa konsumentów oraz użytkowników, a także eliminowania ryzyka narażenia tych wartości na uszczerbek, uzasadniał konieczność zapewnienia tej ochrony również w aspekcie odnoszącym się do wymagań odnośnie do (prawidłowego) oznakowania maszyn. Oznakowanie to, zważywszy na jego treść oraz funkcje, nie jest bowiem bez znaczenia z punktu widzenia efektywności systemu wymagań tworzonego w celu eliminowania ryzyka zagrożeń stwarzanych przez wyroby (maszyny, którymi są również hulajnogi elektryczne) dla zdrowia i bezpieczeństwa ich użytkowników oraz konsumentów. Stąd też potrzeba widocznego, czytelnego i trwałego ich oznaczenia także odnośnie do ich roku budowy oraz serii lub typu maszyny. W tym też kontekście – oraz w opozycji do stanowiska prezentowanego w pkt 6 uzasadnienia skargi kasacyjnej – trzeba podnieść, że jeżeli na gruncie przywołanej regulacji unijnej oraz krajowej mowa jest o oznaczeniu, które powinno być – między innymi – czytelne, to nie powinno budzić żadnych wątpliwości, że niezależnie od pozostawionego w tym względzie pewnego marginesu swobody, chodzi przede wszystkim o to, aby oznaczenie to – jeżeli rzeczywiście miałoby być czytelne – powinno uwzględniać potrzebę zapewnienia jasnej i pewnej co do treści, a więc właśnie czytelnej, informacji odnośnie do, między innymi, serii lub typu maszyny, numeru seryjnego oraz roku budowy (por. odpowiednio § 56 ust. 1 pkt 4, pkt 5 i pkt 6 rozporządzenia krajowego), a więc informacji, której źródłem nie powinno i nie może być domniemywanie, czy też domyślanie się odnośnie do serii lub typu maszyny, jej numeru seryjnego, czy też roku budowy. W tej mierze, swoje konsekwencje ma również to – co w opozycji do omawianego stanowiska strony skarżącej trzeba także podkreślić – że na gruncie przywołanej regulacji krajowej, a także w sekcji 1.7.3 załącznika I do dyrektywy 2006/42/WE, prawodawca nie bez powodu wyraźnie odróżnił od siebie numer serii maszyny oraz jej numer seryjny, co znajduje swoje uzasadnienie w tym argumencie, że – najogólniej rzecz ujmując – pierwszy z nich odnosi się do modelu danej maszyny, zaś drugi służy identyfikacji konkretnej maszyny należącej do danej serii lub typu. Wobec tego, za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że przyjęty przez spółkę sposób oznaczenia wymienionych na wstępie hulajnóg elektrycznych nie czynił zadość wymaganiom odnośnie do oznaczenia ich w sposób widoczny – a przede wszystkim czytelny – i trwały, co do ich roku budowy, a także serii (lub typu). Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, nie sposób jest również zasadnie twierdzić, jak czyni to strona skarżąca, że adresowany do niej nakaz wycofania produktu z obrotu – w stanie faktycznym rozpatrywanej sprawy – nałożony na nią został bez uwzględnienia potrzeby oceny jego proporcjonalności oraz adekwatności w relacji do charakteru naruszenia. Odwołując się, w odniesieniu do charakteru przypisanego stronie naruszenia do powyżej już przywołanych argumentów, w świetle których wymogami zgodności z zasadniczymi wymaganiami, w zakresie ochrony zdrowia i bezpieczeństwa są również wymagania odnośnie do oznakowania maszyn (por. akapit trzeci art. 2 dyrektywy 2006/42/WE w związku z postanowieniami części pierwszej i postanowieniami sekcji 1.7.4 załącznika I do tej dyrektywy w związku z art. 2 pkt 1 i art. 6 pkt 1 ustawy o systemie oceny jakości oraz § 56 i § 59 rozporządzenia w sprawie zasadniczych wymagań dla maszyn), trzeba podnieść, że ocena odnośnie do proporcjonalności nałożonej na stronę skarżącą sankcji administracyjnej nie może – co należy uznać za oczywiste – abstrahować od stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy. Z jego ustaleń bezspornie wynika – co zwalnia z potrzeby ponownego ich przywoływania zwłaszcza, że szczegółowo zostały one również przywołane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, a nie jest to również kwestionowane skargą kasacyjną – że poczynając od daty wszczęcia postępowania administracyjnego w sprawie wprowadzenia do obrotu wyrobów (deskorolek elektrycznych X. oraz Y.) w związku z brakiem spełniania wymogów zgodności z zasadniczymi wymaganiami, aż do zakończenia tego postępowania decyzją Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia [...] lipca 2019 r. (utrzymaną w mocy decyzją tego organu z dnia [...] sierpnia 2019 r.), to jest przez okres około pięciu miesięcy, strona skarżąca nie podjęła – i to mimo bardzo szczegółowych oraz jasnych w swej treści wytycznych odnośnie do sposobu usunięcia stwierdzonych naruszeń (który to sposób nie był przy tym niemożliwy do zastosowania) oraz formy ich udokumentowania, adresowanych do niej przez organ w piśmie z dnia 1 lutego 2019 r. o wszczęciu postępowania, jak i w kolejnych pismach organu weryfikujących prawidłowość oraz skuteczność działań strony – żadnych skutecznych czynności, ani też działań, których rezultat potwierdzony przedstawionymi dowodami mógłby świadczyć o tym, że niezgodność wymienionego wyrobu z zasadniczymi wymaganiami została rzeczywiście usunięta, co w konsekwencji mogłoby stanowić podstawę wydania decyzji o umorzeniu prowadzonego postępowania (por. art. 41c ust. 2 pkt 2 ustawy o systemie oceny zgodności). Jeżeli tak się nie stało, a źródła tego stanu rzeczy trzeba upatrywać w braku skuteczności działań podejmowanych przez stronę w relacji do – co trzeba podkreślić – czasu, który pozostawił jej do dyspozycji organ administracji na usunięcie stwierdzonych niezgodności (około 5 miesięcy), to ocena proporcjonalności podejmowanych przez ten organ działań nie może nie uwzględniać wskazanych okoliczności. Innymi słowy, wskazane okoliczności podważają – zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego – zasadność tezy, że w relacji do tychże okoliczności działania organu, w tym również rezultat tych działań wyrażający się w wydaniu decyzji, o której mowa w pkt 1 ust. 3 art. 41c przywołanej ustawy, nie były proporcjonalne. Nie ma więc podstaw, aby twierdzić, że podejmowane były one z naruszeniem art. 8 § 1 k.p.a. Zwłaszcza zaś, z naruszeniem zasady proporcjonalności, o której w nim mowa, albowiem mając charakter proceduralny, zasada ta odnosi się do prowadzonego postępowania administracyjnego, a w świetle przedstawionych argumentów oceny odnośnie do jego prawidłowości nie sposób jest podważyć. Wszystkie dotychczas przedstawione argumenty, w tym zwłaszcza argumenty odnoszące się do charakteru naruszeń w zakresie braku zgodności wyrobu z zasadniczymi wymaganiami, a także argumenty osadzone na gruncie przywołanych okoliczności natury faktycznej, sprzeciwiają się również stanowisku, że działania podejmowane w rozpatrywanej sprawie przez organ administracji oraz rezultat tych działań, należałby podważyć z punktu widzenia testu proporcjonalności wyprowadzanego z art. 31 ust. 3 oraz z art. 2 Konstytucji RP. W świetle tychże argumentów, a także w świetle art. 2 ustawy zasadniczej, do którego w tej merze należy się odwołać zważywszy na zakres jego zastosowania (por. w tej mierze również wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie P 24/12), działania te oraz ich rezultat należy bowiem ocenić nie inaczej, jak tylko jako niezbędne, efektywne oraz pozostające w odpowiedniej proporcji do nakładanych ciężarów. W odpowiedzi natomiast na argument, że braku proporcjonalności podjętych w rozpatrywanej sprawie działań należałoby upatrywać w narażeniu strony skarżącej na (wysokie) koszty związane z operacją wycofania produktu z obrotu należy podnieść, że z całą pewnością koszty te w eksponowanej przez stronę skali nie wystąpiłyby, gdyby pozostawiony jej do dyspozycji przez organ administracji czas (około 5 miesięcy) został efektywnie wykorzystany na usunięcie niezgodności wymienionego wyrobu z zasadniczymi wymaganiami. Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, nie ma również podstaw, aby twierdzić, że o braku zgodności z prawem zaskarżonej decyzji – a co za tym idzie, o wadliwości zaskarżonego wyroku – należałoby wnioskować na tej podstawie, że wobec strony skarżącej nie zastosowano sankcji mniej dotkliwej, aniżeli ta, która została zastosowana, a mianowicie sankcji, o której mowa w pkt 4 ust. 3 art. 41c ustawy o systemie oceny zgodności, przez co również zastosowana sankcja miałaby być nieadekwatna. Ocena zasadności tego stanowiska – podobnie jak powyżej już omówionego – nie może abstrahować od okoliczności stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy w relacji do mających zastosowanie w tej sprawie przepisów prawa. Jeżeli ze stanu faktycznego sprawy wynika – a nie jest to kwestionowane skargą kasacyjną – że w pozostawionym jej do dyspozycji czasie strona skarżąca nie usunęła niezgodności w odniesieniu do produktów, które przekazała do dystrybucji w punktach sprzedaży, to uwzględniając określony art. 41c ust. 3 ustawy o systemie oceny zgodności katalog środków, którymi może dysponować organ administracji publicznej w związku z brakiem spełniania przez wyrób stosownych wymagań i brakiem usunięcia stwierdzonych w tym zakresie niezgodności, za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że w sytuacji takiej jak w rozpatrywanej sprawie, za środek adekwatny, a tym samym również skuteczny, gdy chodzi o pożądany rezultat jego stosowania (por. w tej mierze również pkt 26 wprowadzenia do dyrektywy 2006/42/WE), mógł być uznany wyłącznie ten, o którym mowa w art. 41c ust. 3 pkt 1 ustawy systemie oceny zgodności, a żadnej alternatywy dla niego – co trzeba podkreślić – nie stanowił i nie mógł stanowić środek z pkt 4 ust. 3 art. 41c tej ustawy. Jeżeli bowiem, jak wynika to z przywołanej dyrektywy, system sankcji ma być skuteczny, to z oczywistych wręcz względów za przeciwskuteczne należałoby uznać stosowanie w stanie faktycznym rozpatrywanej sprawy środka polegającego na powiadomieniu konsumentów lub użytkowników wyrobu o stwierdzonych niezgodnościach z zasadniczymi wymaganiami. Nie dość bowiem, że nie odniósłby on żadnego pożądanego i oczekiwanego rezultatu – co, podzielając w tym względzie argumentację Sądu I instancji (por. s. 18 uzasadnienia zaskarżonego wyroku) należy uznać za oczywiste – to co więcej, zastosowanie tego środka, gdyby do tego doszło, prowadziłoby do zaistnienia tego rodzaju dysfunkcjonalności natury systemowej, która podważałaby nie dość, że skuteczność systemu sankcji, to również ich sens. To zaś z pewnością nie było intencją prawodawcy, ani unijnego, ani też krajowego. W tym też kontekście, a mianowicie co do intencji prawodawcy odnośnie do kształtowania systemu sankcji oraz konwencji językowej, którą operuje na gruncie art. 41c ust. 3 pkt 4 ustawy o systemie oceny zgodności, w korespondencji do dotychczas już przywołanych argumentów oraz w opozycji do stanowiska strony skarżącej (por. pkt 3 uzasadnienia skargi kasacyjnej) trzeba podnieść, że uwzględniając wszystkie konsekwencje wynikające z operowania w przywołanym przepisie prawa funktorem "lub", za uzasadniony należałoby uznać wniosek – który nie pozostaje bez wpływu na brak zasadności stanowiska strony skarżącej również w tym zakresie – że o ile konsument wyrobu jest z natury rzeczy jego użytkownikiem, to jednak z uwagi na przeznaczenie wyrobu, jego użytkownik nie zawsze jest jego konsumentem. W rekapitulacji przedstawionych argumentów, ze względu na okoliczności stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy za uzasadnione trzeba uznać więc stanowisko, że środkiem który adekwatnie do tych okoliczności mógł być zastosowany, był środek polegający na wycofaniu wyrobu z obrotu, a mianowicie środek o którym mowa w art. 41c ust. 3 pkt 1 ustawy systemie oceny zgodności. W związku z powyższym Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w związku z art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) oraz z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804 ze zm.) orzekł, jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło