III OSK 3227/21
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2024-02-09
Skład orzekający: Teresa Zyglewska, Wojciech Jakimowicz, Beata Jezielska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo oddalił skargę na postanowienie Głównego Inspektora Ochrony Środowiska w przedmiocie zakwalifikowania pojazdu jako odpadu, opierając się na opinii rzeczoznawcy samochodowego i nie przeprowadzając dodatkowych dowodów, takich jak przesłuchanie właściciela czy opinia biegłego?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo ocenił materiał dowodowy i nie miał obowiązku przeprowadzania dodatkowych dowodów. Sąd I instancji słusznie oparł się na opinii rzeczoznawcy samochodowego, która nie została zakwestionowana, a organ wyspecjalizowany (GIOŚ) posiadał wystarczającą wiedzę do samodzielnej oceny materiału dowodowego. Kwalifikacja pojazdu jako odpadu była uzasadniona jego stanem technicznym i wolą poprzedniego właściciela pozbycia się go, co wynikało z opinii rzeczoznawcy i oświadczenia właściciela.Stan faktyczny
Skarżący D.J. wniósł skargę kasacyjną od wyroku WSA w Warszawie, który oddalił jego skargę na postanowienie Głównego Inspektora Ochrony Środowiska (GIOŚ) z dnia 30 grudnia 2019 r. w przedmiocie zagospodarowania odpadu. Skarżący zarzucił WSA naruszenie przepisów postępowania, w tym bezzasadne oddalenie skargi, oparcie się na niekompletnym materiale dowodowym, zablokowanie przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego oraz nieustalenie celu sprzedaży pojazdu. Kwestionował zakwalifikowanie pojazdu jako odpadu, wskazując na sprzeczność z opinią rzeczoznawcy i wytycznymi.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Teresa Zyglewska (spr.) Sędziowie: Sędzia NSA Wojciech Jakimowicz Sędzia del. WSA Beata Jezielska Protokolant asystent sędziego Olga Libiszewska po rozpoznaniu w dniu 9 lutego 2024 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej D.J. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 23 kwietnia 2020 r., sygn. akt IV SA/Wa 571/20 w sprawie ze skargi D.J. na postanowienie Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia 30 grudnia 2019 r., nr DKGO-420.0-73-6/18/js w przedmiocie zagospodarowania odpadu oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z 23 kwietnia 2020 r., sygn. akt IV SA/Wa 571/20 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej: Sąd I instancji, WSA) oddalił skargę D.J. na postanowienie Głównego Inspektora Ochrony Środowiska (dalej: organ, GIOŚ) z 30 grudnia 2019 r., nr DKGO-420.0-73-6/18/js w przedmiocie zagospodarowania odpadu.
Z powyższym rozstrzygnięciem nie zgodził się D.J. (dalej: skarżący kasacyjnie) i w skardze kasacyjnej zarzucił zaskarżonemu wyrokowi naruszenie przepisów postępowania procesowego mające wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w związku z art. 151 p.p.s.a. i w związku z art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. w związku z art. 144 k.p.a. i w związku z art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a. w związku z
art. 75 § 1 k.p.a. i art. 77 § 1 k.p.a. poprzez bezzasadne oddalenie skargi, a co za tym idzie oparcie się na niekompletnym materiale dowodowym, co naruszyło słuszny interes skarżącego kasacyjnie oraz zasady zaufania obywatela do władzy publicznej,
a orzeczenie to zablokowało przeprowadzenie dowodu w postaci opinii biegłego sądowego z zakresu rzeczoznawstwa samochodowego oraz nieustalenie, jaki był cel sprzedaży pojazdu przez właściciela, poprzez nieprzesłuchanie go jako świadka, które to dowody pozwoliłyby ustalić prawidłowo stan faktyczny sprawy.
Ponadto nawet w razie uznania, że dowody zalegające w aktach sprawy są wystarczające do wydania spornego orzeczenia, to wyrokowi zarzucono naruszenie prawa procesowego, art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. w związku z art. 144 k.p.a. i art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a. w związku z art. 107 § 3 k.p.a. poprzez błąd w ustaleniach stanu faktycznego i przyjęcie, iż:
1) przedmiotowy pojazd jest odpadem, gdyż jego naprawy wykraczają poza "drobne naprawy", podczas gdy zgodnie z Wytycznymi Korespondentów nr 9 naprawy w przedmiotowym pojeździe to "naprawy drobne", co potwierdza
opinia zalegająca w aktach sprawy sporządzona przez uprawnionego rzeczoznawcę, której nie kwestionuje Sąd I instancji, niemniej jednak sam staje w roli specjalisty (tak, jak i organ) uważając, że na podstawie zdjęć można ustalić czy pojazd był odpadem czy nie;
2) w chwili przemieszczania się pojazd nie był sprawny technicznie na tyle, by
mógł być wykorzystany zgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem, podczas gdy organ tego nie ustalił, a faktycznie pojazd nadawał się do użytku, gdyż odpalał i jeździł, a pozostałe zabrudzenia nie powodowały jego nieprzydatności do ruchu drogowego; nadto pojazd był kompletny i nie wyciekały z niego żadne płyny czy inne substancje; fakt przewiezienia pojazdu na lawecie nie świadczy
o tym, że nie był on zdatny do użytku;
3) właściciel z Włoch chciał wyzbyć się tego pojazdu jako odpadu, podczas gdy
nie ustalono jaka była jego wola, a wskazywanie przez WSA, że jak poprzedni właściciel sprzedał pojazd częściowo uszkodzony wskazuje na to, że osoba ta pozbywa się go jako odpad jest niczym nieudowodnione i wbrew oświadczeniu tegoż właściciela,
co powoduje, że zaskarżony wyrok należy wyeliminować z obrotu prawnego.
Wobec tak sformułowanych zarzutów skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, rozpoznanie sprawy na rozprawie oraz zasądzenie od strony przeciwnej kosztów procesu według norm przepisanych prawem za obie instancje.
W uzasadnieniu skarżący kasacyjnie zauważył, że w zasadzie jedynym dowodem, na którym oparto orzeczenie jest prywatna opinia rzeczoznawcy samochodowego. Z niej, jak słusznie zauważa Sąd, nie wynika, aby uszkodzenia powstały na skutek zalania. Nie wynika także, aby samochód ten stanowił odpad. WSA za organem administracyjnym, wciela się w rolę specjalisty w tym zakresie i uznaje odmiennie. W ocenie skarżącego kasacyjnie jest to rażące naruszenie prawa procesowego i naruszenie prawa do obrony.
Następnie wskazano, że nawet, gdyby przyjąć iż ww. dowody były z jakichś względów zbędne, to już dowody zalegające w aktach sprawy wskazują, iż sporny pojazd nie był i nie jest odpadem. Jak wynika z Wytycznych Korespondentów nr 9, "pojazd używany staje się odpadem, jeżeli jego posiadacz pozbywa się go, zamierza się go pozbyć lub do którego pozbycia został zobowiązany. Aby dokonać takie rozróżnienia, niezbędne jest zbadanie historii konkretnego pojazdu" (pkt 2 ust. 7).
Skarżący kasacyjnie podkreślił, że organ tego nie dokonał, więc w grę wchodzą kolejne punkty ww. wytycznych jako pomocnicze. Zdaniem skarżącego kasacyjnie przedmiotowy pojazd nie spełnia wymagań z pkt 2 ust. 8 i 9, a więc nie jest odpadem, natomiast spełnia wymagania z pkt 2 ust. 10 w zw. z załącznikami, a więc nie jest odpadem.
Wyjaśniono, iż rzeczoznawca, jako osoba uprawniona widziała tenże pojazd i nie zakwalifikowała go jako odpad. Zatem, w ocenie skarżącego kasacyjnie, nieuprawnione są twierdzenia GIOŚ, jak i WSA, iż samochód ten stanowił odpad tylko na podstawie zdjęć, które są praktycznie niewidoczne. Z niewiadomych powodów
WSA przyjmuje, iż pojazd nie był sprawny, a przecież miał wszystkie wymagane elementy przez prawo i został uruchomiony przez uczestnika, który nim jeździł.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do treści art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2023 r., poz. 1634 t.j.; dalej: p.p.s.a.) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki enumeratywnie wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. w niniejszej sprawie nie występują. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego wyroku determinują zakres kontroli dokonywanej przez sąd II instancji, który w odróżnieniu od sądu I instancji nie bada całokształtu sprawy, lecz tylko weryfikuje zasadność zarzutów podniesionych w skardze kasacyjnej.
Skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach:
1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie,
2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 p.p.s.a.).
Granice skargi kasacyjnej wyznaczają wskazane w niej podstawy.
Skarżący kasacyjnie zarzucił Sądowi I instancji naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit.
c w związku z art. 151 p.p.s.a. i w związku z art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. w związku z art. 144 k.p.a. i w związku z art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a. w związku z art. 75 § 1 k.p.a. i art. 77 § 1 k.p.a. poprzez bezzasadne oddalenie skargi, a co za tym idzie oparcie się na niekompletnym materiale dowodowym, co naruszyło słuszny interes skarżącego kasacyjnie oraz zasady zaufania obywatela do władzy publicznej, a orzeczenie to zablokowało przeprowadzenie dowodu w postaci opinii biegłego sądowego z zakresu rzeczoznawstwa samochodowego oraz nieustalenie, jaki był cel sprzedaży pojazdu przez właściciela, poprzez nieprzesłuchanie go jako świadka, które to dowody pozwoliłyby ustalić prawidłowo stan faktyczny sprawy.
Należy przypomnieć, że stosownie do art. 7 k.p.a. obowiązkiem organu administracji publicznej jest z urzędu lub na wniosek stron podjęcie wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. W myśl zaś art. 77 § 1 k.p.a. organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać materiał dowodowy, a następnie go rozpatrzyć. Stosownie do treści art. 75 § 1 k.p.a. jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. W szczególności dowodem mogą być dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych oraz oględziny.
Nie można zgodzić się z twierdzeniem skarżącego kasacyjnie, że Sąd I instancji dokonał nieprawidłowej kontroli poczynionych przez organ ustaleń faktycznych i oceny materiału dowodowego. Dokonując klasyfikacji pojazdu jako odpadu organ wyjaśnił,
co stanowiło podstawę dokonania takich ustaleń, przy czym ustalenia te zostały dokonane w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. Jak słusznie zauważył Sąd I instancji, w aktach sprawy znajduje się opinia rzeczoznawczy samochodowego, która nie została zanegowana przez żadną ze stron. Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko Sądu I instancji, zgodnie z którym w warunkach niniejszej sprawy nie było konieczności zasięgania dodatkowej opinii biegłego. Wskazać również należy, że Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska jako organ wyspecjalizowany w zakresie swoich ustawowych kompetencji, posiada niezbędny do realizacji ustawowych zadań zakres wiedzy specjalistycznej, mógł zatem samodzielnie ocenić zebrany w sprawie materiał dowodowy.
Wobec powyższego Sąd I instancji prawidłowo przyjął, że organ administracji
nie miał obowiązku korzystania z opinii biegłego, skoro kwestia kwalifikacji pojazdu
jako odpadu została w sposób wystarczający wyjaśniona na podstawie materiału dowodowego zebranego w sprawie, a jego wyczerpującą analizę przedstawiono w uzasadnieniu podjętych rozstrzygnięć. Postanowienia te wydane zostały w oparciu o opinię rzeczoznawcy samochodowego, a skarżący w toku postępowania administracyjnego nie wystąpił z wnioskiem o przeprowadzenie dodatkowej opinii.
Naczelny Sąd Administracyjny podziela również stanowisko Sądu I instancji w zakresie dotyczącym przyczyn uznania, że poprzedni właściciel wyzbył się przedmiotowego pojazdu uznając go za nieprzydatny, a w konsekwencji za bezpodstawne uznaje wywody autora skargi kasacyjnej stwierdzające, że w sprawie nie ustalono woli poprzedniego posiadacza. Dołączone do skargi oświadczenie pozostaje bowiem w sprzeczności z opinią rzeczoznawcy samochodowego znajdującą się w aktach. Z tego powodu Sąd I instancji nie uznał wskazanego oświadczenia za podważające ustalenia organu w zakresie woli posiadacza wyzbycia się pojazdu i dał temu wyraz w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, wskazując że okoliczność odstąpienia przez poprzedniego posiadacza od naprawy pojazdu w połączeniu z jego stanem techniczny wynikającym z opinii rzeczoznawcy samochodowego z chwili sprowadzenia pojazdu do Polski, jak również wskazanie w oświadczeniu, że zakupił
on sobie nowy pojazd wskazują, że zamiarem poprzedniego posiadacza było wyzbycie się pojazdu w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach (Dz.U. z 2019 r., poz. 701 ze zm.; dalej: ustawa o odpadach) i co kwalifikuje ww. pojazd jako odpad w rozumieniu tego przepisu.
Powyższe rozważania przesądzają o niezasadności zarzutu naruszenia art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. w związku z art. 144 k.p.a. i w związku z art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a. w związku z art. 75 § 1 k.p.a. i art. 77 § 1 k.p.a.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. w związku z art. 144 k.p.a. i art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a. w związku z art. 107 § 3 k.p.a. poprzez błąd w ustaleniach stanu faktycznego zauważyć należy, że powołanie przepisów postępowania administracyjnego, w oderwaniu od będących podstawą zaskarżonego wyroku przepisów postępowania sądowego, nie może być uznane za spełniające przesłanki podstaw kasacyjnych, o których mowa art. 174 pkt 2 p.p.s.a. Przedmiotem kontroli w postępowaniu kasacyjnym, stosownie do treści art. 173 § 1 p.p.s.a., jest bowiem orzeczenie Sądu I instancji, który nie stosuje przepisów k.p.a., a przepisy p.p.s.a.
Zauważyć należy, że w zakresie wskazanego zarzutu dotyczącego naruszenia przepisów postępowania prawidłowa konstrukcja zarzutu kasacyjnego, uwzględniając treść wniesionego środka zaskarżenia, winna wskazywać na naruszenie przepisu,
który stosował Sąd wydając wyrok w związku z konkretnymi przepisami postępowania, których naruszenie dawałoby podstawę do uchylenia zaskarżonego wyroku. Tymczasem sformułowane przez profesjonalnego pełnomocnika strony zarzut kasacyjny nie został powiązany odpowiednio z naruszeniem przepisów p.p.s.a. Podkreślić należy, że Naczelny Sąd Administracyjny nie ma obowiązku, ani prawa samodzielnie poszukiwać wzorca kontroli kasacyjnej, czy też domniemywać intencji strony, tudzież konkretyzować zarzuty kasacyjne sformułowane przez stronę postępowania, w tym domyślać się i uzupełniać przedstawioną w rozpoznawanym środku prawnym argumentację. Niemniej, choć zastosowana przez skarżącego kasacyjnie konstrukcja zarzutu nie odpowiada w pełni wymaganiom stawianym zarzutom skargi kasacyjnej, tak nie dyskwalifikuje jej to jednak w stopniu uzasadniającym jej odrzucenie. Należy bowiem zwrócić uwagę, że w praktyce orzeczniczej Naczelnego Sądu Administracyjnego nie dochodzi do automatycznego dyskwalifikowania skarg kasacyjnych w sytuacji, gdy zarzuty kasacyjne nie w pełni spełniają wymogi konstrukcyjne określone w art. 176 p.p.s.a., czego potwierdzeniem jest uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego z 26 października 2009 r., sygn. I OPS 10/09 podjęta w pełnym składzie.
W drodze daleko idącej rekonstrukcji zarzutu na podstawie wyjaśnień zawartych w jego treści oraz argumentacji skargi kasacyjnej dopuszczalne było zatem przyjęcie, że skarżący kasacyjnie kwestionuje fakt zakwalifikowania spornego pojazdu jako odpadu, co w konsekwencji doprowadziło do wydania postanowienia, w którym wezwano skarżącego kasacyjnie do zastosowania procedur określonych w art. 24 ust. 3 rozporządzenia Nr 1013/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 14 czerwca 2006 r. w sprawie przemieszczenia odpadu, poprzez zagospodarowanie odpadu o kodzie 16 01 04* w postaci pojazdu marki [...] o numerze identyfikacyjnym nadwozia [...], przemieszczonego z terytorium Włoch na terytorium Polski, przez przedsiębiorcę prowadzącego stację demontażu pojazdów, posiadającego decyzję właściwego organu w zakresie gospodarki odpadami, wymaganej w związku z prowadzeniem stacji demontażu pojazdów, w terminie nie dłuższym niż 30 dni od dnia doręczenia ww. postanowienia.
Odnosząc się do tak skonstruowanego zarzutu uznać należało, że Sąd I instancji prawidłowo podzielił stanowisko GIOŚ, który słusznie zakwalifikował uszkodzony pojazd jako odpad, nielegalnie przemieszczony przez skarżącego kasacyjnie. Zgodnie z definicją odpadu zawartą w art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy o odpadach przez odpady rozumie się "każdą substancję lub przedmiot, których posiadacz pozbywa się, zamierza się pozbyć lub do których pozbycia się jest obowiązany". Z powyższej definicji wynika, że relewantną cechą pojęcia "odpadu" jest "pozbycie się" go. Dla oceny, czy doszło do "pozbycia się" w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy o odpadach danego przedmiotu, istotna jest przyczyna dokonania tej czynności i intencje, które skłoniły posiadacza rzeczy do wyzbycia się jej. Obecnie obowiązujące przepisy wskazują, że wystąpienie przesłanki pozbycia się w stosunku do danego przedmiotu jest jedynym kryterium kwalifikacji/braku kwalifikacji tego przedmiotu jako odpadu.
W orzecznictwie NSA ugruntowany jest pogląd, według którego dla uznania danego przedmiotu za odpad podlegający regulacjom ustawy z dnia 29 czerwca 2007 r. o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów (Dz.U. z 2019 r., poz. 1162) oraz rozporządzenia (WE) nr 1013/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 14 czerwca 2006 r. w sprawie przemieszczania odpadów (Dz. Urz. WE L 190 z 12 lipca 2006 r. ze zm.), decydujące znaczenie ma stan prawny i faktyczny istniejący w chwili wprowadzenia produktu na terytorium Polski. Nabycie przez pojazd statusu odpadu uzależnione jest od tego, czy w momencie przekroczenia granicy może on być wykorzystywany zgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem, a zatem, czy może on poruszać się po drogach. Z tej przyczyny w postępowaniu w sprawie dotyczącej międzynarodowego przemieszczania odpadów, nie bada się możliwości przywrócenia pojazdowi stanu technicznego umożliwiającego dopuszczenie do ruchu drogowego.
To co stanie się w przyszłości z pojazdem, nie ma wpływu na uzyskany przez niego status odpadu (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 4 października 2022 r., sygn. akt III OSK 1327/21 - orzeczenia sądów administracyjnych są dostępne w bazie internetowej na stronie NSA: orzeczenia.nsa.gov.pl).
Jak wskazał Sąd I instancji, w przedmiotowej sprawie pozbycie się uszkodzonego pojazdu nastąpiło przez dokonanie jego sprzedaży jako przedmiotu znajdującego się w stanie technicznych powodującym, zgodnie z wyceną dokonaną
na zlecenie skarżącego kasacyjnie przez rzeczoznawcę samochodowego, ubytek jego wartości przekraczający 69% w stosunku do takiego samego nieuszkodzonego pojazdu. Jak podniesiono w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, przedmiot staje się odpadem z chwilą "pozbycia się" go przez dotychczasowego posiadacza, a w
niniejszej sprawie dotychczasowy posiadacz zbył uszkodzony pojazd, a zatem się go pozbył. Z ustalonego przez organ i przyjętego przez Sąd I instancji stanu faktycznego wynika, że sporny pojazd nie był zdatny do użytkowania zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem i w takim stanie technicznym został sprzedany na rzecz skarżącego kasacyjnie i przemieszczony z terytorium Włoch na terytorium RP, co przekłada się wprost na zaistnienie przesłanki pozbycia się i zakwalifikowanie spornego pojazdu jako odpadu. Podkreślenia przy tym wymaga, że oceniając, czy pojazd powyższy stanowi odpad organ oparł się na Wytycznych Korespondentów nr 9 w sprawie przemieszczania odpadów w postaci pojazdów, wskazując, że naprawy określone w opinii rzeczoznawcy, wykraczają w sposób znaczny poza zakres tak zwanych drobnych napraw zawartych w katalogu zamkniętym – załączniku 1 do Wytycznych.
Kwestia definicji pojazdu jako odpadu w świetle okoliczności faktycznych niniejszej sprawy pozostaje jednak poza zakresem kontroli sprawy zawisłej przed Naczelnym Sądem Administracyjnym z uwagi na specyfikę zarzutów, które
obejmowały wyłącznie naruszenie przepisów postępowania dotyczących
prawidłowości zgromadzonego materiału dowodowego i jego interpretacji. Autor skargi kasacyjnej nie powiązał bowiem tych zarzutów z naruszeniem przepisów prawa materialnego.
Za pozbawione usprawiedliwionych podstaw należało zatem uznać zarzuty naruszenia art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. w związku z art. 144 k.p.a. i art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a. w związku z art. 107 § 3 k.p.a. Jak już wskazano, Sąd I instancji dokonał prawidłowej kontroli wydanych w sprawie rozstrzygnięć. Zaskarżone postanowienie zostało uzasadnione w sposób szczegółowy i wyczerpujący. Organ precyzyjnie
wyjaśnił z jakich przyczyn dokonał takiej, a nie innej klasyfikacji pojazdu, szczegółowo omówił i ocenił zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, wyjaśnił mające w
sprawie zastosowanie przepisy prawa oraz sposób precyzyjny określił podstawę prawną wydania rozstrzygnięcia, przytaczając przepisy prawa wraz z ich
wyjaśnieniem. Materiał dowodowy został zgromadzony w toku postępowania administracyjnego prawidłowo i wyczerpująco, a uzasadnienie skarżonego orzeczenia odpowiada wymogom art. 107 § 3 k.p.a.
Mając na względzie powyższe skarga kasacyjna została oddalona w oparciu o art. 184 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło