II GSK 619/21
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2021-09-21
Skład orzekający: Gabriela Jyż, Joanna Kabat-Rembelska, Krzysztof Dziecic
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o przygotowanie i wygłoszenie wykładu autorskiego, z której nie wynika konkretny, indywidualnie oznaczony rezultat poddający się ocenie pod kątem wad, może być zakwalifikowana jako umowa o dzieło, czy też jako umowa o świadczenie usług (zlecenie), co ma wpływ na podleganie obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Umowa, której przedmiotem jest przygotowanie i wygłoszenie wykładu, bez określenia konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu poddającego się ocenie pod kątem wad, powinna być kwalifikowana jako umowa o świadczenie usług (zlecenie), a nie umowa o dzieło. W konsekwencji, osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego D. K. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług na rzecz skarżącej I. K. Organ NFZ uznał, że umowa z dnia [...] maja 2014 r. o przygotowanie i wygłoszenie wykładu autorskiego była umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a nie umową o dzieło. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę I. K. na tę decyzję. I. K. wniosła skargę kasacyjną, zarzucając błędną kwalifikację prawną umowy jako umowy o świadczenie usług zamiast umowy o dzieło.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Gabriela Jyż (spr.) Sędzia NSA Joanna Kabat-Rembelska Sędzia WSA (del.) Krzysztof Dziecic po rozpoznaniu w dniu 21 września 2021 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej I. K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 października 2020 r., sygn. akt VI SA/Wa 264/20 w sprawie ze skargi I. K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2019 r., nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 7 października 2020 r. oddalił skargę I. K. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2019 r., w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy:
Zakład Ubezpieczeń Społecznych zwrócił się do organu I instancji z wnioskiem o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym D. K. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego na rzecz skarżącej.
Dyrektora Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, decyzją z dnia [...] lutego 2017 r. ustalił, że D. K. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba wykonująca pracę na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące zlecenia na rzecz skarżącej w dniu [...] maja 2014 r.
Objętą skargą decyzją Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji. Organ wskazał, że skarżącą z D. K. łączyła umowa z dnia [...] maja 2014 r., zgodnie z którą zainteresowany zobowiązał się wykonać dzieło w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu autorskiego nt.: "[...]". Strony ustaliły konkretny termin wykonania umowy - [...] maja 2014 r. oraz wynagrodzenie w wysokości 1.099 zł brutto, które miało być wypłacone po stwierdzeniu wykonania prac przez płatnika składek.
W ocenie organu zainteresowany, realizując zawartą umowę, wykonywał obowiązki, które mieściły się w ramach typowych prac edukacyjnych, wobec czego nie można było uznać, że umowa polegała na dostarczeniu określonych wyników pracy w postaci dzieła. W ocenie Prezesa NFZ trudno było wskazać w zawartej umowie indywidualnie oznaczony, samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła (rezultatu), zaś ewentualne wypracowane materiały dydaktyczne takie jak programy, konspekty czy też koncepcje przeprowadzenia cyklu zajęć oraz ich dobór, nie spełniały kryterium uznania ich za samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła. Organ podkreślił, że strony umowy poza ogólnym wskazaniem dziedziny z jakiej miały zostać przygotowane materiały i przeprowadzone wykłady, nie postanowiły w żadnym z jej zapisów, na czym dokładnie miałoby polegać przygotowanie tych materiałów/wykładów, ani tego, jaką zajęcia miały przyjąć formę. Wskazał również, że w przypadku spornej umowy żadne konkretne dzieło nie zostało oznaczone przez strony.
Sąd I instancji oddalając skargę na tą decyzję stwierdził, że kwestią sporną w sprawie był charakter prawny umowy zawartej przez zainteresowanego ze skarżącą.
Wskazał, że przedmiotem spornej umowy zawartej przez skarżącego z zainteresowanym było zgodnie z § 1a tejże umowy przygotowanie i wygłoszenie wykładu autorskiego na temat "[...]". Płatnik składek miał pokryć w pełnej kwocie koszty dodatkowe związane z wykonaniem dzieła zgodnie z przedłożonymi przez Wykonawcę dokumentami - po zatwierdzeniu przez Zamawiającą (§ 6 umowy). Umowa miała być wykonywana w dniu [...] maja 2014 r. w określonym miejscu. W umowie zostało określone wynagrodzenie w wysokości 1099 zł brutto, które zostało wypłacone zainteresowanemu.
Sąd I instancji stwierdził, że organy prawidłowo zakwalifikowały sporną umowę do umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia. W ocenie Sądu brak było podstaw do przyjęcia, że w wyniku wykonania umowy powstał rezultat poddający się ocenie z uwzględnieniem odpowiedzialności za wady dzieła.
Zdaniem Sądu działalność edukacyjna/szkoleniowa, polegająca na przeprowadzeniu wykładu z dziedziny "[...]" nie nosiło cechy dzieła w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego.
Sąd stwierdził, że wszelkie działania zainteresowanego podjęte w ramach umowy, które doprowadziły do opracowania materiałów dydaktycznych oraz przeprowadzenia wykładu sprowadzały się jedynie do realizacji celu zawartej umowy, jakim było wygłoszenie wykładu w terminie i miejscu wskazanym w umowie. Z treści spornej umowy nie wynikało, by zainteresowany zobowiązał się do wykonania ściśle określonego utworu - dzieła, a jedynie jak wskazano w umowie wykonania określonych prac - przygotowanie i wygłoszenie określonego wykładu. Chodziło więc o wykonanie określonej czynności bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. Nie miał znaczenia, w ocenie Sądu dla ustalenia charakteru umowy jej zapis dotyczący przeniesienia praw autorskich na wskazanych polach eksploatacji, gdyż utworem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało.
Sąd stwierdził, że przedmiotem spornej umowy była określona czynność (czynności), a nie jej wynik, co przesądzało o jej kwalifikacji jako umowy starannego działania - umowy o świadczenie usług. W konsekwencji organy obu instancji, słusznie uznały, że zainteresowany podlegała, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j.: Dz.U. z 2019 r. poz. 1373 ze zm.), obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
W podstawie prawnej wyroku podano art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz.U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm., dalej: p.p.s.a.).
I. K., skargą kasacyjną zaskarżyła w całości wyrok Sądu I instancji zarzucając mu:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
a) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w zw. z art. 627 Kodeksu cywilnego poprzez błędną wykładnię, a w konsekwencji uznanie, że działalność edukacyjna/ szkoleniowa zainteresowanego polegająca na przygotowaniu materiałów i wygłoszeniu wykładu na temat "[...]" sprowadzał się do wykonania pewnych czynności faktycznych w postaci świadczenia usług, a nie wykonania dzieła;
b) art. 145 § 1 pkt 1 lit. )a p.p.s.a. w zw. z art. 734 § 1 k.c. poprzez błędną wykładnię, a w konsekwencji uznanie, że umowę nr [...] zawartą pomiędzy skarżącą a D. K. należy zakwalifikować jako umowę o świadczenie usług, podczas gdy z treści umowy wynikało, iż zainteresowany zobowiązał się do wykonania ściśle określonego utworu - dzieła w postaci wykładu pt. "[...]", wszelkie działania wykonawcy podjęte w ramach umowy doprowadziły do opracowania materiałów dydaktycznych oraz przeprowadzenia wykładu, a więc osiągnięcia określonego rezultatu, które to przesłanki przemawiały za zakwalifikowaniem umowy nr [...] jako umowy o dzieło, zgodnie z treścią tej umowy oraz zamiarem stron i celem umowy;
c) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w zw. z art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez błędną wykładnię, a w konsekwencji uznanie, że skoro treść umowy stanowi, iż przyjmujący zamówienie zobowiązywał się do przygotowania i wygłoszenia wykładu autorskiego, to przedmiotem umowy było wykonanie określonej czynności bez względu na to jaki rezultat czynność ta przyniesie, podczas gdy wolą stron było osiągnięcie rezultatu w postaci opracowania materiałów dydaktycznych oraz przeprowadzenia wykładu na podstawie autorskiego opracowania tematu przez przyjmującego zamówienie;
d) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych poprzez niewłaściwe zastosowanie, a w konsekwencji uznanie, że umowa nr [...] zawarta pomiędzy skarżącą a D. K. stanowiła podstawę do objęcia D. K. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym, mimo że przedmiotowa umowa jest umową o dzieło, która nie podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu.
2. naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.;
a) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1 k.p.a. poprzez rozpatrzenie sprawy w sposób sprzeczny z zebranym materiałem dowodowym i ustalenie, że umowa zawarta przez skarżącą z D. K. była umową o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy k.c. dotyczące umowy zlecenia, a nie umową o dzieło, podczas gdy treść umowy i sposób jej realizacji wskazuje na umowę o dzieło;
b) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 80 k.p.a. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i ustalenie, że umowa zawarta przez skarżącą z D. K. była umową starannego działania, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące umowy zlecenia, w sytuacji gdy z całokształtu okoliczności sprawy, charakteru wykonywanych na podstawie umowy czynności, obowiązku osiągnięcia określonego rezultatu w postaci opracowania materiałów dydaktycznych oraz przeprowadzenia wykładu, przeniesienia przez D. K. praw autorskich do danego wykładu, wykorzystywania stworzonych przez niego materiałów dydaktycznych w celach szkoleniowych przez inne podmioty wynikało, że zakwestionowana umowa były umową o dzieło.
Podnosząc te zarzuty skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz o zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania przed Naczelnym Sądem Administracyjnym według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjnie nie zasługuje na uwzględnienie albowiem podniesione w jej ramach zarzuty oraz ich argumentacja nie podważają prawidłowości kontroli i związanej z nią oceny rozstrzygnięć organów Narodowego Funduszu Zdrowia, jakiej dokonał Sąd I instancji.
Postawione w petitum skargi kasacyjnej zarzuty, zarówno naruszenia przepisów postępowania jak i przepisów prawa materialnego, sprowadzają kontrolę instancyjną wyroku Sądu I instancji do oceny prawidłowości przyjętego przez organy i zaakceptowanego przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zaklasyfikowania pod względem charakteru – rodzaju - umowy łączącej skarżącą z uczestnikiem postępowania D. K..
Ocenę tą, dla pełnej klarowności wywodów odnoszących się do zarzutów skargi kasacyjnej, poprzedzić należy uwagami ogólnymi dotyczącymi umów o dzieło i umów zlecenia.
W myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
W myśl art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przez umowę zlecenia, zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie.
W praktyce obrotu gospodarczego, co do zasady, przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, aby czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, na który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, a mianowicie o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie w wypadku niezrealizowania celu umowy jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Umowa zlecenia jest natomiast umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia.
Podkreślenia wymaga, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, a także cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Wolę stron umowy należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje (art. 65 § 1 k.c.), przy czym nie może ona zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15 i wyroku sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 29 maja 2019 r., sygn. akt III AUa 1132/17). Wobec tego niezależnie od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem, pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 353¹ k.c.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt przedmiotowej sprawy stwierdzić należy, że organy zasadnie uznały łączącą stronę skarżąca z uczestnikiem postępowania umowę, nie za umowę o dzieło, jak nazwały ją strony, lecz za umowę o świadczenia usług, do której zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia, co również słusznie zaakceptował Sąd I instancji.
Jak bowiem wynika z analizy spornej w sprawie umowy, jej przedmiotem było przygotowanie i przeprowadzenie przez uczestnika postępowania szkolenia - wykładu w temacie "[...]".
Zauważyć należy, że już sam przedmiot wykładu nie pozwala na ujęcie jego przeprowadzenia, jako czynność zmierzającej do wykonania dzieła. W swojej istocie zakres wiedzy, rysujący się z tematu wykładu, jaki miał przekazać wykładowca uczestnikom szkolenia nie wskazywał aby wiedza, z jaką mieli zapoznać się słuchacze miała wkraczać w aspekty regulacji dotyczących świadczeń macierzyńskich i chorobowych stanowiące novum w tej dziedzinie prawa lub miała prezentować zupełnie nowe podejście do zastosowania tej gałęzi prawa bądź interpretacji mechanizmów rządzących sferą świadczeń z tytułu choroby i macierzyństwa.
Jak również słusznie stwierdził Sąd I instancji, w omawianym zakresie przedmiotu szkolenia, sama umowa nie konkretyzowała tematów prawa podatkowego, jakie miały być omawiane podczas prowadzonego szkolenia. Prowadziło to do słusznego stwierdzenia Sądu i organów, że taka forma prowadzenia rzeczonego szkolenia de facto sprowadzała się do przeprowadzenia przez uczestnika zajęć edukacyjno-szkoleniowych, mających za cel przedstawienie słuchaczom zagadnień z zakresu szeroko ujętych świadczeń chorobowych i macierzyńskich.
Słusznym było również stwierdzenie organów, zaaprobowane przez Sąd I instancji, że strony spornej umowy nie sprecyzowały sposobu jej wykonania poprzez określenie norm, w jakich powinien operować wykonawca umowy przy jej realizacji, czy standardów jakości, jakim miałby odpowiadać przedmiot umowy. Jej treść wskazuje bowiem wyłącznie na określenie przez strony, iż wykonawca zobowiązał się do wykonania czynności polegających na sporządzeniu materiałów edukacyjnych oraz przeprowadzeniu samego wykładu. Przyjąć zatem należało, co zasadnie uczyniły organy, że w swojej istocie uczestnik postępowania zobowiązał się w ramach zawartej ze skarżącą umowy do wykonania zlecenia, a więc do starannego działania zmierzającego do przygotowania wykładu z zakresu określonego jego tematem i jego przeprowadzenia.
Co również istotne, a na co słusznie zwrócono uwagę w decyzjach i wyroku, to istotna z punkty widzenia składowych elementów umowy o dzieło jest kwestia odpowiedzialności za wykonane dzieło, jakim miał być w ocenie skarżącej wykład przeprowadzony w dniu [...] maja 2014 r. Również w tym zakresie strony umowy nie ustaliły tejże kwestii w sposób, który klarownie wskazywałby na podmiot odpowiedzialny za wady tego "dzieła". Brak zapisów w tej materii skłaniał do przyjęcia, że ewentualną odpowiedzialność miała wziąć na siebie skarżąca.
W aspekcie powyższego, podkreślenia wymaga, że: "przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, którego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania oraz wykonanie przedmiotu zamówienia. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Taki sprawdzian jest niemożliwy do przeprowadzenia, gdy strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Wówczas brak kryteriów określających wynik (wytwór) umowy pożądany przez zamawiającego prowadzi do wniosku, że przedmiotem zamówienia jest wykonanie jedynie określonych czynności, a nie ich efekt (rezultat)" (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 września 2020 r., sygn. akt I UK 96/19).
Wobec powyższego oraz przedmiotu umowy, którym było przekazanie określonej szerokimi ramami wiedzy z zakresu świadczeń z tytułu macierzyństwa i choroby, stwierdzić należy, że nieweryfikowalność pod względem istnienia wad rezultatu umowy skutkowała brakiem odpowiedzialności uczestnika za wady dzieła, co jest jedną z kluczowych cech odróżniających umowę rezultatu od umowy starannego działania.
Reasumując, prawidłowość uznania umowy łączącej skarżącą kasacyjnie z uczestnikiem postępowania za umowę starannego działania – zlecenia – nie zaś za umowę o dzieło czyni prawidłową kontrolę rozstrzygnięć organów NFZ, jakiej dokonał Sąd I instancji, tak w zakresie podniesionych w petitum skargi kasacyjnej zarzutów naruszenia prawa materialnego jak i zarzutów naruszenia przepisów postępowania, które w swojej istocie nie zmierzały do wykazania naruszenia procedur administracyjnych czy braków lub błędów w gromadzeniu materiału dowodowego przez organy lecz do interpretacji rzeczonego materiału dowodowego w postaci spornej umowy pod względem jej faktycznego charakteru prawnego i wynikających z tego konsekwencji prawnych na gruncie ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2019 r., poz. 300 ze zm.). Faktycznie bowiem skarżąca w ramach zarzutów z punktu 2 lit. a) i b) petitum skargi kasacyjnej zmierzała nie do wskazania proceduralnej wadliwości przeprowadzonego postępowania administracyjnego lecz interpretacji umowy i jej klasyfikacji w świetle regulacji wynikających z przepisów prawa cywilnego.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w punkcie 1 sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło