II SA/Wr 61/21

WyrokWSA we Wrocławiu2021-08-24

Skład orzekający: Władysław Kulon, Olga Białek, Wojciech Śnieżyński

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja administracyjna skierowana do firmy, która nie posiada zdolności prawnej, może zostać uznana za nieważną na podstawie art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a. (skierowanie decyzji do osoby niebędącej stroną), jeśli z treści decyzji i akt sprawy wynika, że organ miał na myśli osobę fizyczną prowadzącą działalność gospodarczą pod tą firmą?
Ratio decidendi
Sąd podzielił stanowisko organu odwoławczego, że błędne oznaczenie strony w decyzji administracyjnej (np. wskazanie firmy zamiast osoby fizycznej prowadzącej działalność pod tą firmą) nie zawsze prowadzi do stwierdzenia nieważności decyzji na podstawie art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a. Kluczowe jest ustalenie, czy z treści decyzji i całokształtu materiału dowodowego wynika zamiar organu ukształtowania sytuacji prawnej konkretnego podmiotu, a w tym przypadku było nim S. C. jako osoba fizyczna, właściciel i posiadacz nieruchomości. Nieprecyzyjne oznaczenie strony nie stanowi ewidentnej wady prowadzącej do nieważności, jeśli nie ma wątpliwości co do tożsamości adresata decyzji i jego zamiaru.
Stan faktyczny
Skarżący S. C. wystąpił o stwierdzenie nieważności decyzji zezwalającej na usunięcie drzew, zarzucając, że decyzja ta została skierowana do firmy "G. S. C.", która nie posiada zdolności prawnej, a nie do niego jako osoby fizycznej. Organy administracji obu instancji odmówiły stwierdzenia nieważności, uznając, że mimo nieprecyzyjnego oznaczenia strony, decyzja faktycznie dotyczyła S. C. jako osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu oddalił skargę, podzielając stanowisko organów.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Władysław Kulon Sędziowie: Sędzia WSA Olga Białek (spr.) Sędzia WSA Wojciech Śnieżyński Protokolant asystent sędziego Grzegorz Dubaniowski po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 24 sierpnia 2021 r. sprawy ze skargi S. C. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Jeleniej Górze z dnia 10 listopada 2020 r., nr SKO/41/OŚ-21/2020 w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji w sprawie udzielenia zezwolenia na usunięcie drzew oddala skargę w całości. Zaskarżoną decyzją Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Jeleniej Górze (dalej: SKO, Kolegium, organ) utrzymało w mocy decyzję własną z dnia 20 lipca 2020 r. nr SKO/41/OŚ-6/2020 o odmowie stwierdzenia nieważności wydanej z upoważnienia Prezydenta Miasta B. (dalej: Prezydent miasta) przez pełniącego obowiązki Naczelnika Wydziału Zamówień Publicznych i Inwestycji Miejskich Urzędu Miasta B. decyzji z dnia 19 marca 2018 r., nr ZI-XV.6131.16.2018.KG w sprawie udzielenia zezwolenia na usunięcie 16 sztuk drzew z terenu działki oznaczonej geodezyjnie nr [...], usytuowanej w B. przy ulicy [...]. Z treści opisanej wyżej decyzji z dnia 19 marca 2018 r. wynika, że "zezwala się firmie G. S. C. z siedzibą w miejscowości B.(1) [...] (...) reprezentowanej przez S. C. - właściciela" na usunięcie w terminie do dnia 31 grudnia 2018 r. szesnastu drzew (wymienionych szczegółowo w tabeli) z terenu opisanej nieruchomości, pod warunkiem zasadzenia na tej nieruchomości, w terminie do dnia 31 maja 2019 r. czternastu drzew. W pkt 2 decyzji ustalono opłatę za usunięcie drzew w wysokości 29.350 zł, której płatność odroczono na okres 3 lat licząc od dnia 31 maja 2019 r. wskazując, że zostanie ona umorzona, jeżeli nasadzenia następcze zachowają żywotność lub nie zachowają żywotności z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości. Zobowiązano także firmę "G. S. C. " do złożenia organowi informacji, w terminie do dnia 14 czerwca 2019 r., o wykonaniu nasadzeń. Decyzja ta stała się ostateczna. Pismem z dnia 13 lutego 2020 r. S. C. zastępowany przez profesjonalnego pełnomocnika, wystąpił do SKO z wnioskiem o stwierdzenie nieważności decyzji opisanej wyżej decyzji z dnia 19 marca 2018 r. W złożonym wniosku wskazano, że zaskarżona decyzja wydana została z naruszeniem: 1) art. 107 § 1 pkt 8 k.p.a., poprzez jej podpisanie przez pełniącego obowiązki Naczelnika Wydziału Zamówień Publicznych Inwestycji Miejskich A. K., w sytuacji, gdy osoba ta nie była upoważniona do podpisania zaskarżonej decyzji, 2) art. 107 § 1 pkt 3 k.p.a., art. 28 k.p.a., art. 29 k.p.a. oraz art. 30 § 1 k.p.a., poprzez oznaczenie jako strony i skierowanie decyzji Prezydenta Miasta z dnia 19 marca 2018 r. do firmy "G. S. C. " z siedzibą w miejscowości B.(1) [...], [...] B., reprezentowanej przez skarżącego, podczas gdy podmiot w stosunku do którego przeprowadzone zostało postępowanie i w stosunku do którego została wydana decyzja, nie jest ani osobą fizyczną, ani osobą prawną, nie posiada zdolności prawnej i zdolności do czynności prawnych, w konsekwencji czego nie mógł występować w charakterze strony postępowania. Postanowieniem z dnia 21 maja 2020 r. SKO zawiadomiło o wszczęciu na wniosek skarżącego postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności oznaczonej uprzednio decyzji Prezydenta Miasta B. Po przeprowadzeniu tego postępowania SKO decyzją z dnia 20 lipca 2020 r. nr SKO/41/OŚ-6/2020 odmówiło stwierdzenia nieważności decyzji Prezydenta Miasta B. z dnia 19 marca 2018 r., nr ZI-XV.6131.16.2018.KG. W uzasadnieniu tej decyzji akcentowano, że istotą postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej jest ustalenie, czy dana decyzja dotknięta została jedną w wad, wymienionych w art. 156 § 1 k.p.a., a nie ponowne rozpoznanie sprawy co do istoty, jak w postępowaniu odwoławczym. Kolegium wskazało następnie, że przesłanka skierowania decyzji do osoby niebędącej stroną w sprawie o której mowa w art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a., ma miejsce wówczas, gdy określenie praw lub obowiązków nastąpiło wobec podmiotu innego niż strona postępowania. Podkreślono następnie, że przez pojęcie "skierowanie decyzji" należy rozumieć sytuację, w której następuje określenie w decyzji praw i obowiązków oznaczonego podmiotu. W uzasadnieniu decyzji stwierdzono, że po analizie sprawy Kolegium doszło do przekonania, że będąca przedmiotem kontroli w trybie nadzwyczajnym decyzja wolna jest od wadliwości określonych w szczególności w art. 156 § 1 pkt 2 i 4 k.p.a. i tym samym brak jest podstaw do stwierdzenia jej nieważności. W pierwszej kolejności Kolegium dokonało oceny podniesionego przez skarżącego zarzutu naruszenia art. 107 § 1 pkt 8 k.p.a., poprzez podpisanie analizowanej decyzji z dnia 19 marca 2018 roku przez pracownika organu, który według skarżącego nie posiadał upoważnienia do wydawania decyzji administracyjnych. W ustosunkowaniu się do tego zarzutu SKO zauważyło, że rażące naruszenie prawa, a zatem zaistnienie przesłanki do stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej, ma miejsce wówczas, gdy pracownik nie posiada w ogóle upoważnienia do wydawania decyzji administracyjnych, nie zaś wtedy, gdy w aktach administracyjnych brak jest stosownego odpisu udzielonego pracownikowi upoważnienia. Według organu z analizy akt sprawy wynika, że objęta kontrolą decyzja z dnia 19 marca 2018 r. zawiera wszystkie elementy, określone w art. 107 § 1 k.p.a., w tym w szczególności podpis z podaniem imienia i nazwiska oraz stanowiska służbowego pracownika organu upoważnionego do wydania decyzji (art. 107 § 1 pkt 8 k.p.a.). Podkreślono, że z treści tej decyzji wynika także działanie pracownika z upoważnienia Prezydenta Miasta. Kolegium stwierdziło nadto, że w toku postępowania nadzwyczajnego przedstawione zostało upoważnienie Prezydenta Miasta B. z dnia 1 czerwca 2017 r. do wydawania decyzji w indywidualnych sprawach z zakresu administracji publicznej (nr [...]) przez Naczelnika Wydziału Zamówień Publicznych i Inwestycji w Urzędzie Miasta. Z dokumentu tego wynika niezbicie, że pracownik ów był więc uprawniony do wydawania decyzji administracyjnych w przedmiocie zezwalania na usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości. Przechodząc do oceny drugiego zarzutu, związanego z naruszeniem art. 107 § 1 pkt 3 k.p.a., art. 28 k.p.a., art. 29 k.p.a. oraz art. 30 § 1 k.p.a. poprzez skierowanie decyzji nie do strony postępowania, Kolegium stwierdziło, że w kontrolowanej decyzji sytuacja taka nie wystąpiła. W świetle art. 107 § 1 k.p.a. decyzja administracyjna musi określać strony postępowania będące przedmiotem praw i obowiązków wynikających z decyzji. SKO podniosło, że z przepisu art. 29 k.p.a. wynika, że stronami postępowania o ile, jak w rozpatrywanej sprawie, nie chodzi o jednostki organizacyjne państwowe, samorządowe lub organizacje społeczne, mogą być wyłącznie osoby prawne lub osoby fizyczne. Wskazano następnie, że decydujące jest to, komu, według treści decyzji organ przypisał uprawnienia lub obowiązki. O tym do kogo skierowana jest decyzja decyduje bowiem jej pełna treść w której musi znaleźć się miejsce na oznaczenie strony, jednakże nie jest uzasadnione przypisywanie decydującego w tym względzie znaczenia w sentencji decyzji kolejności słów dla oznaczenia strony przez użycie określenia "G. S. C. ". Zaznaczono, że jeżeli z treści decyzji wynika w sposób nie budzący wątpliwości zamiar organu ustalenia sytuacji prawnej konkretnej osoby, to warunek z art. 107 § 1 k.p.a. (oznaczenie strony) został spełniony i brak jest podstaw do stwierdzenia, że nastąpiła sytuacja, o której mowa w art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a. (gdy w treści decyzji organ ewidentnie rozstrzyga o prawach i obowiązkach podmiotu, który nie jest stroną toczącego się postępowania). W analizowanej sprawie – zdaniem Kolegium - nie można mieć wątpliwości, że obowiązek prawny wynikający z ostatecznej decyzji skierowany był do S. C. a nie, jak twierdzi wnioskodawca, do "firmy G. S. C. ". Nie ulga bowiem wątpliwości, że jak stanowi art. 431 K.c., przedsiębiorcą jest osoba fizyczna, osoba prawna i jednostka organizacyjna o której stanowi art. 331 § 1, prowadząca we własnym imieniu działalność gospodarczą lub zawodową. Tym samym osobowość prawną, a zatem zdolność bycia podmiotem praw i obowiązków, posiada jedynie osoba fizyczna a nie firma, pod którą działa w obrocie prawnym. Zdaniem organu, nie budzi też wątpliwości, że prawidłowo adresatem decyzji powinien być S. C. – ewentualnie z dodatkowym oznaczeniem "prowadzący działalność gospodarczą pod firmą G. S. C. ". Pomimo tego nie zachodzi jednak sytuacja nieoznaczenia czy błędnego oznaczenia strony. Nie występuje bowiem uzasadniona wątpliwość, co do tożsamości podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą. Organ I instancji, choć nieprecyzyjnie, wskazał jednak jako adresata decyzji przedsiębiorcę S. C. – czyli osobę fizyczną prowadzącą działalność gospodarczą. Tym samym, stwierdzone uchybienie nie mogło i nie może mieć wpływu na wynik sprawy. Na prawidłowość określenia strony postępowania nie może bowiem mieć wpływu posłużenie się przez organ firmą pod którą działa przedsiębiorca. Na potwierdzenie swojego stanowiska Kolegium przywołało orzeczenia NSA z dnia 9 sierpnia 2016 r. II OSK 2929/14, WSA w Poznaniu z dnia 5 listopada 2014 r. IV SA/Po 493/14 oraz w Kielcach z dnia 9 marca 2017 r. II SA/Ke 1008/16. W dalszych wywodach uzasadnienia decyzji nadzorczej SKO podało, że ocena analizowanej decyzji administracyjnej pod kątem innych wadliwości określonych w art. 156 § 1 k.p.a., niewskazanych przez stronę, również nie mogła spowodować stwierdzenia jej nieważności. W ustawowym terminie z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy zwrócił się S. C. zastępowany przez profesjonalnego pełnomocnika. Nie podzielając argumentacji Samorządowego Kolegium Odwoławczego, w złożonym wniosku pełnomocnik w dalszym ciągu zarzucał decyzji z dnia 19 marca 2018 r. naruszenie art. 107 § 1 pkt 3 k.p.a., art. 28 k.p.a., art. 29 k.pa. oraz art. 30 § 1 k.p.a., poprzez oznaczenie jako strony i skierowanie jej do firmy G. S. C. z siedzibą w miejscowości B.(1) [...], [...] B., reprezentowanej przez skarżącego - właściciela, podczas gdy podmiot, w stosunku do którego przeprowadzone zostało postępowanie i w stosunku do którego została wydana decyzja nie jest ani osobą fizyczną ani osobą prawną, nie posiada zdolności prawnej i zdolności do czynności prawnych a w konsekwencji, adresat tej decyzji nie mógł występować w charakterze strony postępowania. Pełnomocnik skarżącego w pełni podtrzymał argumentację, wskazaną we wniosku z dnia 13 lutego 2020 roku, przedstawiając jednocześnie dodatkową. W uszczegółowieniu zarzutów wniosku wskazał, że zgodzić się należy ze stanowiskiem ugruntowanym w judykaturze, że wątpliwości co do tego, czy mamy do czynienia z wadliwością nieistotną decyzji administracyjnej czy też z wadliwością, która prowadzi do uchylenia (zmiany) decyzji administracyjnej, należy rozstrzygać w oparciu o treść samej decyzji administracyjnej jak i akta sprawy dotyczące rozpoznania sprawy rozstrzygniętej tą decyzją administracyjną. Pełnomocnik zauważył następnie, że w piśmie inicjującym postępowanie nadzwyczajne z dnia 13 lutego 2020 r. wskazano, że wnioskiem z dnia 22 lutego 2018 r. wymieniony zwrócił się do organu I instancji o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew, na działce stanowiącej jego własność. Jak podkreślił, w złożonym wniosku, jako nazwę i siedzibą posiadacza nieruchomości, wskazano "G. S. C. B.(1) [...], [...] B.". Zaznaczył ponadto, że do przedmiotowego wniosku załączony został akt notarialny, sporządzony za repertorium [...] numer [...] z dnia 11 stycznia 2018 r., zgodnie z którym, przedmiotowa nieruchomość została nabyta przez skarżącego w związku z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą pod nazwą G. S. C. (§ 3 umowy sprzedaży). Wywodził dalej, że pismem z dnia 26 lutego 2018 r., przesłanym na dane "G. S. C. B.(1) [...], [...] B.", skarżący został zawiadomiony o wszczęciu postępowania oraz wyznaczonym na dzień 12 marca 2018 r. terminie oględzin nieruchomości. Tożsame oznaczenie adresata, znajduje się na zwrotnym potwierdzeniu odbioru korespondencji. W dniu 12 marca 2018 r. przeprowadzone zostały oględziny drzew, z których sporządzony został protokół w treści którego skarżący został wskazany jako osoba obecna podczas oględzin - jako właściciel. W części wstępnej decyzji z 2018 r. wskazane także zostało, że jej wydanie jest wynikiem rozpatrzenia wniosku z dnia 22 lutego 2018 r. "firmy G. S. C. , z siedzibą w miejscowości B.(1) [...], [...] B., reprezentowanej przez S. C. - właściciela". W środku zaskarżenia podkreślono, że z wnioskiem o zezwolenie na usunięcie drzew zwrócił się "właściciel firmy G. S. C. ", zaś w rozdzielniku adresatów decyzji z 2018 r., w pkt 1, wskazano "G. S. C., B.(1) [...] [...] B.". Jak podkreślił pełnomocnik, przedmiotową decyzję skarżący odebrał osobiście składając podpis na ostatniej stronie oryginału z odręcznie sporządzoną datą 20 marca 2018 r. W złożonym wniosku o ponownie rozpatrzenie sprawy podkreślono, że organ wydając decyzję w dniu 19 marca 2018 r., każdorazowo - zarówno w sentencji, jak i w treści samego uzasadnienia - wskazując zarówno wnioskodawcę, jak również adresata, określał ich jako "firmę G. S. C." a samego skarżącego, jako właściciela tej firmy, reprezentującego tę firmę. Zdaniem pełnomocnika, nie można tym samym podzielić poglądu Samorządowego Kolegium Odwoławczego, wyrażonego w decyzji z dnia 20 lipca 2020 r., że w przedmiotowej sprawie nie było wątpliwości, że osobą której organ przypisał uprawnienia i obowiązki, jest skarżący, gdyż przeczy temu przebieg postępowania. Wskazano również, że organ, ustalając stan faktyczny w sprawie, od samego początku błędnie założył istnienie podmiotu posiadającego osobowość prawną, tj. "firmy G. S. C.", do którego została skierowana przedmiotowa decyzja, nie zaś do osoby fizycznej, prowadzącej działalność gospodarczą pod określoną firmą. Zdaniem pełnomocnika wnioskującego in concreto, nie można też założyć oczywistej omyłki która zaistniała w przypadku decyzji Prezydenta z dnia 19 marca 2018 r., którą to można byłoby sprostować w trybie przepisu art. 113 § 1 k.p.a. Jak wywodził, sprostowanie decyzji w powyższym trybie dotyczyć mogłoby tylko nieistotnych wadliwości decyzji, polegających na prostowaniu błędów pisarskich i rachunkowych oraz innych oczywistych omyłek. Porównanie sentencji decyzji z dnia 19 marca 2018 roku z treścią jej uzasadnienia, w szczególności z rolą jaką w toku postępowania organ przypisał skarżącemu (właściciel działki oraz właściciel wnioskującej firmy G. S. C. ) wskazuje, zdaniem pełnomocnika, na wadliwość całości przeprowadzonego postępowania a w konsekwencji, na skierowanie decyzji do nieistniejącego adresata a tym samym podmiotu nie będącego jego stroną. W świetle powyższego, ewentualna ingerencja w treść uzasadnienia decyzji w przedmiocie roli skarżącego, mająca na celu jej zmianę, nie będzie stanowiła już wyłącznie sprostowania nieistotnej wadliwości decyzji, bowiem dotyczyć będzie modyfikacji ustaleń stanu faktycznego. W wyniku rozpatrzenia opisanego wyżej wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, SKO zaskarżoną obecnie decyzją uznało, że odpowiada ona prawu i tym samym, na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., podlega utrzymaniu w mocy. Kolegium zauważyło przy tym, że w stosunku do wniosku z dnia 13 lutego 2020 r. w którym wystąpiono o stwierdzenie nieważności decyzji Prezydenta Miasta z dnia 19 marca 2018 r., nr ZI-XI.6131.16.2018.KG, w złożonym wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, zakres jej formalnego zaskarżenia został ograniczony do argumentu wydania jej z naruszeniem art. 107 § 1 pkt 3 k.p.a., art. 28 k.p.a., art. 29 k.p.a. i art. 30 § 1 k.p.a., związanego ze skierowaniem jej do podmiotu, nie będącego stroną postępowania administracyjnego. Kolegium, jako organ odwoławczy, zobowiązany do oceny sprawy w jej pełnym zakresie uznało, że organ wydający decyzję w pierwszej instancji rozpatrzył prawidłowo wniosek z dnia 13 lutego 2020 r. także w zakresie nie zaskarżonym, a zatem pod względem sugerowanego naruszenia przez organ udzielający zezwolenie na wycinkę drzew, przepisu art. 107 § 1 pkt 8 k.p.a. SKO podkreśliło, że ze zgromadzonego w toku postępowania nadzorczego materiału dowodowego wynika, że pracownik Urzędu Miasta, który złożył podpis na decyzji nr ZI-XL.6131.16.2018.KG z dnia 19 marca 2018 r., dysponował w tym czasie upoważnieniem do jej wydania, nr OR-V.0052.109.2017, wydanym w dniu 1 czerwca 2017 r. przez Prezydenta Miasta, a decyzja ta zawiera wszystkie elementy składowe o których mowa w przepisie art. 107 § 1 k.p.a. Zdaniem Samorządowego Kolegium Odwoławczego, podzielić należy stanowisko wyrażone w wydanej w niższej instancji decyzji zakładające, że wydana w dniu 19 marca 2018 r. decyzja Prezydenta Miasta, nr ZI-XL.6131.16.2018.KG, nie naruszyła, w sposób rażący, przepisu art. 107 § 1 pkt 3 k.p.a., art. 28 k.p.a., art. 29 k.p.a. oraz art. 30 § 1 k.p.a., a także stanowisko zaskarżonej decyzji z dnia 20 lipca 2020 r., zgodnie z którym, naruszenie to należy zaliczyć do wad decyzji o których mowa w przepisie art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a. czyli do przypadku "skierowania decyzji do osoby nie będącej stroną w sprawie". Jak zauważono w uzasadnieniu skarżonej decyzji, brak jest ewidentności, o której mowa w orzecznictwie NSA, w sytuacji omyłkowego jedynie określenia w wydanej z upoważnienia Prezydenta Miasta decyzji administracyjnej jej adresata - w pierwszej kolejności poprzez podanie nazwy firmy, jednakże przy uwzględnieniu imienia i nazwiska przedsiębiorcy, a następnie poprzez użycie zwrotu, reprezentowanej przez S. C. Kolegium, podkreśliło, że nie można mieć wątpliwości co do tego, że obowiązek prawny, wynikający z decyzji Prezydenta Miasta z dnia 19 marca 2018 roku skierowany został do skarżącego. Wskazano, że nie występuje uzasadniona wątpliwość, co do tożsamości podmiotu, prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą "G. S. C.", a osobowość prawna tego przedsiębiorcy jako osoby fizycznej, wynika z przepisu art. 431 k.c. SKO uznało ponadto, że organ I instancji, chociaż nieprecyzyjnie, oznaczył przedsiębiorcę - skarżącego, czyli osobę fizyczną, prowadzącą działalność gospodarczą, jako adresata wydanej przez siebie decyzji. W oparciu o przywołane orzecznictwo Kolegium uznało, że niewątpliwie to skarżący, imiennie, jako właściciel działki, jest zobowiązany do wykonania obowiązków, nałożonych w decyzji z dnia 19 marca 2018 roku. Podsumowując SKO podniosło, że przy wydaniu decyzji z dnia 19 marca 2018 roku nie naruszono przepisów o właściwości (przesłanka z pkt 1), nie została ona wydana bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa (przesłanka z pkt 2), nie dotyczyła sprawy już poprzednio rozstrzygniętej inną decyzja ostateczną (przesłanka z pkt 3), nie była ona trwale niewykonalna (przesłanka z pkt 5), jaj wykonanie nie wywołało czynu zagrożonego karą (przesłanka z pkt 6), nie zawiera wady powodującej jej nieważność z mocy prawa (przesłanka z pkt 7). Nie godząc się z powyższym rozstrzygnięciem skarżący, poprzez profesjonalnego pełnomocnika, wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu skargę na powyższą decyzję, zarzucając: 1/ naruszenie przepisów prawa materialnego które miało wpływ na wynik sprawy, tj. art. 107 § 1 pkt. 3 k.p.a., art. 28 k.p.a., art. 29 k.p.a. oraz art. 30 k.p.a. poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że skarżący prowadzący działalność gospodarczą pod firmą "G. S. C. " był stroną postępowania w przedmiocie zezwolenia na usunięcie drzew, zakończonego wydaniem decyzji Prezydenta Miasta B. z dnia 19 marca 2018 r., podczas gdy przeprowadzone postępowanie oraz adresat, w stosunku do którego została wydana ww. decyzja, tj. "firma G. S. C. z siedzibą w miejscowości B.(1) [...], [...] B., reprezentowana przez S. C. - właściciela", nie był ani osobą fizyczną, ani osobą prawną, nie posiadał zdolności prawnej i zdolności do czynności prawnych, w konsekwencji czego nie mógł on występować w charakterze strony tego postępowania, co powinno skutkować stwierdzeniem nieważności przedmiotowej decyzji; 2/ naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. art. 431 k.c. poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że obowiązek prawny wynikający z decyzji Prezydenta Miasta z dnia 19 marca 2018r. skierowany został do osoby fizycznej - skarżącego, działającego jako przedsiębiorca w myśl tego przepisu, podczas gdy decyzja ta została skierowana do podmiotu nie będącego ani osobą fizyczną, ani osobą prawną, nie posiadającego zdolności prawnej i zdolności do czynności prawnych, określonego jako "firma G. S. C. z siedzibą w miejscowości B.(1) [...], [...] B., reprezentowana przez S. C. - właściciela"; 3/ naruszenie przepisu postępowania, mającego istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 156 § 1 pkt. 4 k.p.a. poprzez jego niezastosowanie i utrzymanie w mocy decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 20 lipca 2020r. w sprawie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji z dnia 19 marca 2018r., w sytuacji gdy ewidentność wadliwości tej decyzji, wynika z jej skierowania do podmiotu nie będącego ani osobą fizyczną ani osobą prawną, nie posiadającego zdolności prawnej i zdolności do czynności prawnych, w konsekwencji czego nie mogącego występować w charakterze strony tego postępowania, co powinno skutkować stwierdzeniem nieważności przedmiotowej decyzji. Zarzucając powyższe pełnomocnik wniósł o: 1/ stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej jej decyzji SKO z dnia 20 lipca 2020r. /znak SKO/41/OŚ-6/2020; 2/ stwierdzenie nieważności decyzji Prezydenta Miasta B. z dnia 19 marca 2018 r., znak: ZI-XL6131.16.2018.KG; 3/ przeprowadzenie dowodu uzupełniającego z treści dokumentów dotyczących postępowania administracyjnego zakończonego wydaniem decyzji Prezydenta Miasta B. z dnia 14 stycznia 2020 r. znak ZI-XV.6131.231.2019.JF na rzecz skarżącego prowadzącego działalność gospodarczą pn. "G. S. C." orzekającej o pobraniu naliczonej opłaty w wysokości 29.350 zł za usunięcie siedmiu drzew, na okoliczność określenia strony tego postępowania, określenia adresata decyzji z dnia 14 stycznia 2020 r., nieuprawnionej modyfikacji przez organ danych adresata - strony postępowania w w/w decyzji następczej z dnia 14 stycznia 2020 r. w odniesieniu do decyzji pierwotnej z dnia 19 marca 2018r.; 4/ zasądzenie od organu na rzecz skarżącego kosztów postępowania niezbędnych do celowego dochodzenia praw, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego. W uzasadnieniu skargi pełnomocnik wskazał, że istnienie interesu prawnego skarżącego w żądaniu stwierdzenia nieważności decyzji SKO z dnia 10 listopada 2020 r., znak SKO/41/OŚ-21/2020, jak również decyzji tego Kolegium z dnia 20 lipca 2020 r., znak SKO/41/OŚ-6/2020 oraz poprzedzającej je decyzji Prezydenta Miasta z dnia 19 marca 2018 r., znak Zl-X1.6131.16.2018.KG, jako wydanych z rażącym naruszeniem prawa, pomimo faktu, że skarżący nie był stroną pierwotnego postępowania w 2018 r. Podkreślono, że przymiot strony postępowania skarżący uzyskał dopiero w postępowaniu zakończonym wydaniem przez Prezydenta Miasta decyzji z dnia 14 stycznia 2020 r., znak Z1-XV.6131.231.2019.JF zgodnie z którą, na rzecz skarżącego prowadzącego działalność gospodarczą pn. "G. S. C. ", orzeczono o naliczeniu i pobraniu opłaty w wysokości 29.350 zł za usunięcie siedmiu drzew z terenu wskazanej nieruchomości. Pełnomocnik skarżącego zaznaczył, że w punkcie 1 decyzji z dnia 19 marca 2018 r. zezwolenie na usunięcie drzew zostało udzielone dla "firmy G. S. C. z siedzibą w miejscowości B.(1) [...], [...] B." reprezentowanej przez skarżącego - właściciela. W punkcie 4 tejże decyzji zobowiązano "firmę G. S. C. ", reprezentowaną przez skarżącego do złożenia Prezydentowi Miasta w terminie do 14 czerwca 2019 r. informacji o wykonaniu nasadzeń. Według pełnomocnika uzyskanie przymiotu strony przez skarżącego w postępowaniu nadzwyczajnym jest niezależne od tego, czy w postępowaniu zwykłym, zakończonym decyzją z dnia 19 marca 2018 r., brał on udział jako strona, czy też nie. Nie można tracić z pola widzenia faktu, że interes prawny osoby inicjującej postępowanie nadzwyczajne (stwierdzenie nieważności decyzji) może być związany z przedmiotem postępowania "pierwotnego" i wówczas osoba taka może być stroną w postępowaniu nadzwyczajnym. Zdaniem pełnomocnika skarżącego, pozwala to stwierdzić, że stroną takiego postępowania nadzwyczajnego jest nie tylko strona postępowania zwykłego, lecz także każdy czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczyć mogą skutki stwierdzenia nieważności decyzji. Ponadto interes prawny nie jest kategorią abstrakcyjną, czyli nie można ustalić jego istnienia lub nieistnienia bez kompleksowego zbadania prawdopodobnego wpływu decyzji na sferę praw określonego podmiotu. Podkreślono, że w przedmiotowej sprawie ważność pierwotnej decyzji z dnia 19 marca 2018 r. ma istotny wpływ na sferę obowiązków skarżącego, wskazanych w następczej decyzji z dnia 14 stycznia 2020 r., co uzasadnia przyznanie mu przymiotu strony w postępowaniu nadzwyczajnym w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji SKO z dnia 10 listopada 2020 r., znak SKO/41/OŚ-21/2020, jak również decyzji tego Kolegium z dnia 20 lipca 2020 r., znak SKO/41/OŚ-6/2020 oraz poprzedzającej ją decyzji Prezydenta Miasta z dnia 19 marca 2018 r., znak Zl-X1.6131.16.2018.KG. W dalszej części skargi powtórzył prezentowane stanowisko przedstawione w pismach w postępowaniu administracyjnym. Podkreślił, że zebrany w toku postępowaniao udzielenie zezwolenia na usunięcie drzew materiał dowodowy niewątpliwie wskazuje, że skarżący składając wniosek z dnia 22 lutego 2018 r. występował jako przedsiębiorca, tj. osoba fizyczna prowadząca we własnym imieniu działalność gospodarczą w myśl art. 431 kodeksu cywilnego. Według pełnomocnika skarżącego z niezrozumiałych powodów organ przyjął, że będąc właścicielem działki nie działał we własnym imieniu lecz reprezentował podmiot - firmę G. S. C. Wskazuje również, że przedmiotowe założenie wyrażone w powyższym sformułowaniu wskazuje niewątpliwie, że organ przyjął nietrafnie, że o zezwolenie na usunięcie drzew występuje podmiot - jednostka, do której reprezentowania upoważniony jest skarżący. Wydanie decyzji z dnia 19 marca 2018r. w stosunku do podmiotu - "firmy" mającej działać pod nazwą "G. S. C. " zdaniem pełnomocnika nie mogło wywołać i nie wywołało w rzeczywistości żadnych skutków prawnych wobec przedsiębiorcy w osobie fizycznej - skarżącego. Jak wskazano, nie można przyjąć, że przy wydawaniu decyzji z dnia 19 marca 2018 r. doszło do oczywistej omyłki organu, którą można byłoby konwalidować w trybie art. 113 § 1 k.p,a. poprzez sprostowanie danych dotyczących strony i ją określających. Pełnomocnik zaznaczył, że całość zgromadzonego materiału dowodowego wskazuje niewątpliwie na fakt, że organ od samego początku pozostawał w błędzie co do prawidłowego przyjęcia i określenia strony, co w konsekwencji wyraził w treści swojej decyzji. Wynika to w szczególności z faktu, że w żadnym momencie skarżący nie został określony stroną postępowania. Pełnomocnik skarżącego podkreślił także, że porównanie sentencji decyzji z dnia 19 marca 2018 r. z treścią jej uzasadnienia, w szczególności z rolą, jaką w toku postępowania organ przypisał skarżącemu (właściciel działki oraz właściciel wnioskującej "firmy G. S. C.") wskazuje niewątpliwie na wadliwość całości przeprowadzonego postępowania, a w konsekwencji na skierowanie decyzji do nieistniejącego adresata, a tym samym podmiotu nie będącego jego stroną. Zdaniem pełnomocnika nie ulega wątpliwości, że osnowa decyzji w przedmiocie określenia jej strony - adresata, nie pozostaje w sprzeczności ze stanem faktycznym jej uzasadnienia, w którym jako jego inicjatora (wnioskodawcę) organ wskazał "właściciela firmy G. S. C.". W świetle powyższego, ewentualna ingerencja w treść uzasadnienia decyzji w przedmiocie roli skarżącego, mająca na celu jej zmianę, nie będzie stanowiła wyłącznie sprostowania nieistotnej wadliwości decyzji, bowiem dotyczyć będzie modyfikacji ustaleń stanu faktycznego. Skarżący wskazał, że zgodnie z treścią art. 29 k.p.a. stronami postępowania mogą być osoby fizyczne lub prawne. W odpowiedzi na skargę Kolegium wniosło o jej oddalenie podtrzymując w całości argumentację i wywody prawne zawarte w kwestionowanej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Uprawnienia wojewódzkich sądów administracyjnych, określone między innymi art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz.U. z 2021 r., poz. 137 ze zm.), oraz art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm. – dalej jako p.p.s.a ), sprowadzają się do kontroli działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, tj. kontroli zgodności zaskarżonego aktu z przepisami postępowania administracyjnego, a także prawidłowości zastosowania i wykładni norm prawa materialnego. Zakres tej kontroli wyznacza art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U z 2019 poz. 2325 ze zm. – dalej jako p.p.s.a.), który stanowi, że sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, z zastrzeżeniem art. 57a. Zgodnie natomiast z art. 145 § 1 p.p.s.a., uwzględnienie przez sąd administracyjny skargi i uchylenie decyzji następuje, gdy sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania, inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy. Badając legalność zaskarżonej decyzji w oparciu o wyżej powołane przepisy i w granicach sprawy, Sąd doszedł do przekonania, że nie narusza ona prawa w stopniu uzasadniającym konieczność wyeliminowania jej z obrotu prawnego. Zaznaczyć należy, że przedmiotem kontroli Sądu jest decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego wydana w trybie nieważnościowym. Dokonanie oceny zgodności zaskarżonej decyzji z prawem, poddane jest więc specyficznym regułom odnoszącym się do kontroli decyzji wydanych w trybach nadzwyczajnych. Instytucja stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej ma bowiem w prawie bardzo istotne znacznie. Przede wszystkim z tego powodu, że jest to instytucja procesowa stanowiąca wyjątek od ogólnej zasady trwałości ostatecznych decyzji administracyjnych. Zgodnie z art. 16 § 1 zdanie pierwsze k.p.a. decyzje, od których nie służy odwołanie w administracyjnym toku instancji lub wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, są ostateczne. Decyzja administracyjna, jako akt organu administracji publicznej sporządzony w przepisanej prawem formie, korzysta z domniemania prawidłowości. Staje się ona jednym z elementów kreujących porządek prawny. Reguła trwałości decyzji służy realizacji istotnych wartości, jakimi są ochrona porządku prawnego, stabilności obrotu prawnego, zaufania do organów państwa i samego prawa, a przede wszystkim - ochrona praw nabytych (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 12 maja 2015 r. P 46/13). Celem tej instytucji jest eliminacja z obrotu prawnego decyzji administracyjnej (orzeczenia administracyjnego) obarczonej ciężkimi wadami wymienionymi w art. 156 § 1 Kpa, nie zaś zwykłymi uchybieniami, zwłaszcza natury formalnej, które mogą być kwestionowane w ramach procedury odwoławczej czy też generalnego podważenia powszechnie akceptowanych przez kilkadziesiąt lat zasad stosowania określonej ustawy. W rozpoznawanej sprawie Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Jeleniej Górze odmówiło stwierdzenia nieważności decyzji wydanej z upoważnienia Prezydenta Miasta B. zezwalającej firmie G. S. C. (...) reprezentowanej prze S. C. na usunięcie drzew z terenu nieruchomości oznaczonej jako działka nr [...], obręb B. Istota sporu sprowadza się w niniejszej sprawie do konieczności rozstrzygnięcia, czy sformułowanie w decyzji z 19 marca 2018 r., że adresatem zezwolenia na usunięcie drzew oraz adresatem obowiązku nasadzenia następczego – wraz z wszelkim konsekwencjami – jest "firma G. S. C. reprezentowana przez S. C. właściciela", świadczy – jak wywodzi to skarżący – że decyzja ta skierowana została do "firmy" jako odrębnego podmiotu - osoby prawnej - mającej na skutek błędnego założenia organu osobowość prawną, co w konsekwencji prowadzić powinno do zastosowania art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a., czy też świadczy tylko o nieprecyzyjności w określeniu podmiotu do którego kierowana jest decyzja, którym dla organu była od początku osoba fizyczna S. C. prowadzący działalność gospodarczą pod "firmą" G. S. C., na co z kolei wykazuje organ administracji odmawiając stwierdzenia nieważności decyzji. W tym sporze Sąd podziela stanowisko prezentowane przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Jeleniej Górze. Kontrolę zaskarżonego rozstrzygnięcia należy niewątpliwie przeprowadzić przez pryzmat przywołanej wyżej reguły trwałości decyzji ostatecznej. Uwzględnienie tej reguły w procesie kontroli decyzji podejmowanych w trybie stwierdzenia nieważności nieodmiennie prowadzi bowiem do wniosku, że celem tej kontroli jest eliminacja z obrotu prawnego tylko decyzji dotkniętych ciężkimi wadami wymienionymi w art. 156 § 1 Kpa, nie zaś zwykłymi uchybieniami, zwłaszcza natury formalnej, które mogą być kwestionowane w ramach procedury odwoławczej. W rozpoznawanej sprawie nie jest bowiem sporne - przyznaje to także SKO - że organ I instancji wydając decyzję z dnia 19 marca 2018 r. błędnie określił jako stronę postępowania firmę G. S. C. dodając, że jest ona reprezentowana przez S. C. jako jej właściciela. Sąd zgadza się jednak z organem, że nie w każdym przypadku błędne oznaczenie strony może być kwalifikowane jako wada prawna prowadząca do nieważności decyzji ujętej w art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a. Należy zgodzić się z oceną, że sankcja nieważności decyzji na podstawie art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a. uzasadniona jest tym, że konsekwencje błędnego potraktowania jakiegoś podmiotu jako strony postępowania i adresata decyzji dotyczyć będą zarówno rzeczywiście uprawnionego jak i jednostki, do której bezpodstawnie skierowano decyzje. Wadliwa w omawiany sposób decyzja nie rozstrzygnie więc o prawach lub obowiązkach zainteresowanego. Podmiot, do którego skierowano decyzję, nie będąc stroną, nie będzie miał interesu prawnego, ani też obowiązku, o którym zgodnie z prawem należało rozstrzygnąć w decyzji. O tym, do kogo dana decyzja jest skierowana, decyduje jej treść, w której musi się znaleźć miejsce na oznaczenie strony, jednakże błędne jest przypisywanie decydującego znaczenia nagłówkowi decyzji. Ze względu na istotne podobieństwa na gruncie art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a. odpowiednie zastosowanie może znaleźć pogląd NSA wyrażone na tle art. 247 § 1 pkt 5 Ordynacji podatkowej, według którego, to czy strona zostanie prawidłowo oznaczona w nagłówku decyzji, czy też w jej dalszej treści, nie jest istotne. Decydujące jest bowiem to, komu - według treści decyzji – organ przypisał uprawnienia lub obowiązki. Jeżeli z decyzji wynika zamiar organu ustalenia sytuacji prawnej konkretnej osoby będącej stroną, to warunek ustalenia strony zostaje spełniony i brak jest podstaw do stwierdzenia, że nastąpiła sytuacja, o której mowa w art. 247 § 1 pkt 5 O.p.(odpowiednio 156 § 1 pkt 4 k.p.a. - por. NSA wyrok z dnia 4 lipca 2013 r., I FSK 847/12, CBOSA). W świetle powyższych uwag skierowanie decyzji do osoby nie będącej stroną w sprawie w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a., należy zatem rozumieć jako rozstrzygnięcie w decyzji o prawach i obowiązkach tej osoby czyli ukształtowanie nią w sposób wiążący jej sytuacji prawnej, przy czym wiązać się ono musi z zamiarem organu ukształtowania decyzją sytuacji prawnej konkretnego podmiotu. Zdaniem Sądu w okolicznościach niniejszej sprawy, przy uwzględnieniu całej treści decyzji (łącznie ze wskazanym w decyzji jej adresatem) wadliwe określenie firmy G. S. C. jako podmiotu praw i obowiązków – we wskazany wcześniej sposób - nie świadczyło o skierowaniu decyzji do podmiotu nie będącego stroną w sprawie. Bezsprzecznie w sentencji decyzji z dnia 19 marca 2018 r. organ gminy błędnie oznaczył podmiot na rzecz którego udzielono zgody na wycięcie drzew dopisując w nim nazwę firmy pod jaką działał S. C. oraz wskazując, że ją reprezentuje. Zdaniem Sądu treść całej decyzji - jak też czynności wykonywane w toku postępowania i zebrany w nim materiał – wskazują jednak, że w postępowaniu jurysdykcyjnym organowi nie chodziło o jednostkę organizacyjną, która "w mylnym przekonaniu organu" posiadałaby osobowość prawną, czyli jak wskazuje skarżący o osobę prawną działającą pod nazwą G., ale o osobę fizyczną S. C. Analizując decyzję organu pierwszej instancji nie można bowiem pomijać, że przymiot strony i adresata decyzji kształtują przepisy prawa materialnego. W przypadku zezwolenia na usunięcie drzew wynika on z art. 83 ust. 1 pkt 1 i ust. 3 ustawy o ochronie przyrody według którego zezwolenie to wydawane jest na wniosek posiadacza nieruchomości, za zgodą jej właściciela. Z akt wynika, że składając wniosek o wyrażenie zgody na usunięcie drzew S. C. oznaczał swoje personalia (jako posiadacza nieruchomości) podając najpierw nazwę firmy pod którą prowadził działalność gospodarczą a potem swoje imię i nazwisko. Stosując przepis art. 83 ust. 1 pkt 1 ww. ustawy, organ I instancji jednoznacznie przypisał przymiot posiadacza nieruchomości wnioskodawcy, którym był - jak wskazuje zresztą sam pełnomocnik strony skarżącej – S. C. prowadzący działalność pod firmą G. S. C. Powyższe wynika z uzasadnienia zaskarżonej decyzji w którym organ najpierw wskazuje, że "z wnioskiem o zezwolenie na usunięcie szesnastu drzew zwrócił się właściciel firmy G. S. C. ". Gdyby w przekonaniu organu osobą wnioskującą była osoba prawna – jak uważa skarżący – to organ wskazałby co najmniej, że z wnioskiem wystąpiła "firma". Wskazanie na właściciela firmy oznacza, że organ utożsamia wnioskodawcę z osobą fizyczną jako właścicielem firmy pod którą prowadzi działalności gospodarczą. Dalej organ wskazuje, że wnioskodawca (a więc właściciel firmy) zakupił działkę z zamiarem budowy domu jednorodzinnego a drzewa kolidują z przedstawionym planem zagospodarowania działki. Informację o zakupie działki organ powziął z załączonego do wniosku o zgodę na usunięcie drzew aktu notarialnego – do którego też odwołuje się wnioskodawca w treści wniosku - i z którego jasno wynika, że nabywcą działki nie była osoba prawna lecz osoba fizyczna S. C., który zakupił ją "w związku z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą". Także w protokole z oględzin organ nie wpisał jako uczestnika oględzin S. C. działającego za G., lecz S. C. jako właściciela działki. Co istotne, w niniejszej sprawie prawo własności nieruchomości zbiegało się posiadaniem nieruchomości (władaniem nieruchomością) co pod rygorem odpowiedzialności karnej oświadczył we wniosku o wydanie zezwolenia sam skarżący. Tym samym, określenie przez organ skarżącego jako właściciela jest jednoznaczne z uznaniem go za posiadacza nieruchomości, który miał interes prawny w uzyskaniu przedmiotowego zezwolenia, zatem był stroną tego postępowania. Wskazane okoliczności potwierdzają stanowisko organu, że uprawnienie do wycięcia drzew i związane z tym obowiązki skierowane były do S. C. jako do osoby fizycznej będącej posiadaczem nieruchomości a nie jak twierdzi skarżący do firmy G. Za przyjęciem tego stanowiska przemawia treść decyzji I instancji jak także zawarty w aktach sprawy materiał dowodowy. Nie bez znaczenia pozostaje także to, że sam skarżący nie miał wątpliwości co do tego, że jest on adresatem zachowania określonego decyzją z dnia 19 marca 2018 r. Najpierw skorzystał bowiem z prawa do wycięcia drzew a następnie w piśmie z dnia 22 listopada 2019 r. (jako osoba fizyczna) poinformował Urząd Miejski o wykonaniu decyzji z 19 marca 2018 r. w zakresie wykonania nasadzeń w ilości 16 sztuk drzew, występując jednocześnie z wnioskiem o umorzenie opłaty. Przy okazji należy zauważyć, że także badając wykonanie decyzji organ zamiennie posługiwał się oznaczeniem strony. Zawiadomienie o przeprowadzeniu oględzin skierowane zostało do S. C. G., natomiast w zwrotce do przesyłki zawierającej powyższe zawiadomienie jako adresata wskazano: G. S. C. Powyższe okoliczności także potwierdzają, zdaniem Sądu, ocenę Kolegium co do błędnego oznaczenia w decyzji strony postępowania polegającego na wpisaniu najpierw firmy pod którą skarżący prowadził działalność gospodarczą a następnie podaniu jego imienia i nazwiska. Tego rodzaju uchybienie nie jest jednak jednoznaczne z ewidentnością wadliwego skierowania decyzji do podmiotu nie będącego stroną postępowania. Analiza całej treści decyzji w połączeniu z aktami sprawy nie potwierdza bowiem kategorycznej oceny skarżącego, że organ od razu przyjął za stronę postępowania nieistniejącą osobę prawną G. S. C. Przywołane okoliczności wskazują raczej, że zamiarem organu było udzielenie zgody na wycięcie drzew posiadaczowi nieruchomości który złożył wniosek a którym dla organu był podmiot, który nabył nieruchomość i zamierza ją zabudować. Z treści decyzji wywieść można, że dla organu posiadaczem nieruchomości – uprawnionym do złożenia wniosku był "właściciel firmy G." będący jednocześnie właścicielem działki i jej posiadaczem – czyli S. C. Zamiarem organu było zatem uregulowanie sytuacji prawnej tego podmiotu jako osoby fizycznej. Błędne oznaczenie strony polegające na podaniu najpierw firmy pod którą strona prowadzi działalność gospodarczą a następnie użycie zwrotu "reprezentowanej przez..." nie oznaczało, że adresatem decyzji jest właśnie ta firma. Nie spowodowało także, że decyzja nie została doręczona skarżącemu jako podmiotowi ubiegającemu się o przyznane nią prawa. Decyzję odebrał osobiście skarżący i jak wcześniej zauważono nie miał wątpliwości, że rozstrzyga ona o jego uprawnieniach jako osoby fizycznej – posiadacza nieruchomości. W tej sytuacji Sąd podziela stanowisko Kolegium, że waga zaistniałego uchybienia nie jest na tyle istotna aby mogło dojść do stwierdzenia nieważności decyzji. Organ błędnie w decyzji oznaczył stronę postępowania przez podanie najpierw firmy pod którą działa, jednak podał także imię i nazwisko skarżącego jako przedsiębiorcy a z treści uzasadnienia wynika, że adresatem nadanych decyzją uprawnień jest wnioskodawca – czyli jak sam wskazuje skarżący - osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą i władającą nieruchomością. Błędne oznaczenie w decyzji najpierw firmy pod którą skarżący prowadził działalność gospodarczą jak też osobiste jej przyjęcie przez skarżącego jako właściciela tej firmy, nie rodzi zdaniem Sądu wątpliwości i podejrzeń, że – jak twierdzi pełnomocnik skarżącego - adresatem decyzji jest bliżej nie określona osoba prawna nie będąca stroną w sprawie. W niniejszej sprawie nie wystąpiła sytuacja w której decyzja z 19 marca 2018 r. skierowana została do kogoś innego, kto nie powinien być adresatem decyzji. Pomimo błędnego (czy też nieprecyzyjnego) oznaczenia adresata decyzji w jej rozstrzygnięciu przez wprowadzenie najpierw nazwy firmy pod którą adresat prowadzi działalność gospodarczą z jej treści (jak też z akt sprawy) wynika wyraźnie, że zamiarem organu było uregulowanie sytuacji S. C. Tym samym nie można przyjąć, że objęta kontrolą w trybie nadzwyczajnym decyzja ewidentnie rozstrzyga o prawach i obowiązkach innego podmiotu. W konkluzji powyższych wywodów stwierdzić należy, że wzgląd na zasadę pewności prawa i generalnie ochronę trwałości decyzji ostatecznych, nie pozwala przyjąć, że w następstwie błędu co do precyzyjnego oznaczenia w decyzji podmiotu do którego została ona skierowana, w sytuacji, gdy brzmienie wadliwych zapisów decyzji nie stanowi obiektywniej przeszkody dla jednoznacznego sprecyzowania kogo dotyczy orzeczenie (zwłaszcza dla samego podmiotu praw i obowiązków przyznanych decyzją) przedmiotowy akt winien być wyeliminowany z obrotu w trybie nadzwyczajnym - w następstwie stwierdzania jego nieważności. Skarżący w żaden sposób nie wskazał, aby na skutek błędnego oznaczenia w decyzji pozbawiony został możliwości wykonania decyzji przez usunięcie drzew. Miał także świadomość ciążącego na nim obowiązku nasadzenia następczego o czym świadczy przywołane wyżej pismo z 2019 r. Z przedstawionych wyżej względów podniesione w skardze zarzuty wskazujące na naruszenie art. 28, art. 29 i art. 30 k.p.a. oraz art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a. okazały się nie nieuzasadnione. Organ w sposób prawidłowy określił bowiem, że stroną o prawach której orzekała decyzja organu I instancji był S. C. a nie inny podmiot. W tym stanie rzeczy Sąd nie stwierdził aby zaskarżona decyzja wydana została z naruszeniem przepisów prawa uzasadniającym jej wyeliminowanie z obrotu prawnego i działając na podstawie art. 151 p.p.s.a orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło