VI SA/Wa 1438/21

WyrokWSA w Warszawie2021-09-17

Skład orzekający: Tomasz Sałek, Grzegorz Nowecki, Aneta Lemiesz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o sporządzenie opinii w sprawie nadania stopnia doktora habilitowanego, zawarta między płatnikiem a wykonawcą, stanowi umowę o dzieło, czy umowę o świadczenie usług (zlecenie), a w konsekwencji, czy wykonawca podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa o sporządzenie opinii w sprawie nadania stopnia doktora habilitowanego, ze względu na jej przedmiot, wymóg osiągnięcia konkretnego rezultatu, sposób wynagrodzenia i możliwość oceny pod kątem wad, ma cechy umowy o dzieło. W związku z tym, wykonawca takiej umowy nie podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu na podstawie przepisów dotyczących umów zlecenia. Zaskarżona decyzja Prezesa NFZ została uchylona z powodu naruszenia przepisów postępowania, w szczególności niewyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy i braku oceny samego rezultatu umowy.
Stan faktyczny
Skarżący (płatnik) wniósł skargę na decyzję Prezesa NFZ, która stwierdziła, że osoba wykonująca umowę cywilnoprawną (o sporządzenie opinii habilitacyjnej) podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Organ uznał tę umowę za umowę o świadczenie usług (zlecenie), a nie umowę o dzieło. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, argumentując, że umowa miała charakter umowy o dzieło. Sąd uchylił decyzję Prezesa NFZ, uznając, że organ nie zebrał i nie ocenił w pełni materiału dowodowego, w szczególności nie zbadał samego rezultatu umowy.
Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia i zasądzono od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz U. w O. kwotę 480 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Tomasz Sałek (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Grzegorz Nowecki Sędzia WSA Aneta Lemiesz po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 17 września 2021 r. sprawy ze skargi U. w O. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2021 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz U. w O. kwotę 480 (czterysta osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania U. w O. (dalej także jako "skarżący" lub "płatnik") wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej w skrócie także jako "Prezes NFZ" lub "Organ") z dnia [...] lutego 2021 r. nr [...]. Jako podstawę prawną zaskarżonej decyzji organ wskazał art. 109 ust. 1, 3, 4 i 6 w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jednolity Dz. U. z 2021 r., poz. 1285 ze zm.- dalej "ustawa o świadczeniach"). Zaskarżoną decyzją organ stwierdził, że E. G.(dalej także jako "Uczestniczka postępowania", "Zainteresowana" lub "Ubezpieczona") podlegała w dniu 5 lipca 2016 roku obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy cywilnoprawnej zawartej w dniu [...] lipca 2016 roku z płatnikiem oznaczonej numerem [...]. Przedmiotem powyższej umowy było wykonanie na rzecz zmawiającego (płatnika) dzieła: "[...]". Zdaniem organu, umowa ta, z uwagi na swój zakres i charakter nosi znamiona umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Organ podkreślił, że zgodnie z art. 627 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (t. j. Dz. U. z 2020 roku, poz. 1740 ze zm., dalej też jako "k.c.") w ramach umowy o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Wykonanie dzieła polega nie tylko na samym prowadzeniu działalności, ale i na doprowadzeniu do określonego rezultatu. Rezultat ten powinien być z góry, już w umowie oznaczony. Osiągnięcie takiego rezultatu musi być przez strony uważane za pewne, a nie jedynie prawdopodobne. Zasadnicze znaczenie przy kwalifikacji konkretnej umowy do umów o dzieło ma kryterium rezultatu. Jeżeli przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu, który to rezultat jest samoistny, obiektywnie możliwy a subiektywnie pewny, to mamy do czynienia z umową o dzieło. Zdaniem Prezesa NFZ, strony w umowie nie określiły w sposób konkretny i jednoznaczny przedmiotu dzieła, ani nie były w stanie przewidzieć precyzyjnie przedmiotu dzieła, zatem nie sposób mówić, iż określiły dokładny rezultat, który zostałby w drodze ich wykonania osiągnięty. Organ zaznaczył, że rezultat w postaci dzieła jest zawsze wytworem przyszłej indywidualnej działalności człowieka i może mieć postać materialną bądź niematerialną, dzieło powinno posiadać byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy, powinno mieć możliwość oderwania się od jego osoby i uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Takich właściwości nie można przypisać czynnościom stanowiących przedmiot rozpatrywanej w niniejszym postępowaniu umowy. Strony określiły "zadanie", które uczestniczka postępowania, w ramach przedmiotowej umowy miała wykonać, jednakże nie sposób uznać, aby z tego powodu umowa przez nią wykonywana na rzecz U. w O. miała charakter umowy o dzieło. Organ uznał, że przedmiotowa umowa, wbrew nazwie, nie była umową o dzieło, lecz ukrywała świadczenie usług z zachowaniem staranności. Istotą łączącej strony umowy było jedynie wykonywanie określonych czynności faktycznych, zmierzających w jakimś kierunku, jednak nie można jednoznacznie stwierdzić w jakim. Charakter czynności będących przedmiotem rozpatrywanej umowy cywilnoprawnej sprowadza się bowiem do świadczenia usług, nie zaś do powstania dzieła. Organ podkreślił, iż zdolność umówionego rezultatu (dzieła) do poddania sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych jest ważnym kryterium pozwalającym odróżnić umowę o dzieło od zlecenia starannego dokonania czynności faktycznych. Tymczasem w przedmiotowej umowie nie wskazano jakichkolwiek, szczególnych parametrów dotyczących wykonania usług. Faktyczne zapisy rozpatrywanej umowy nie zawierają żadnych postanowień, umożliwiających obiektywną ocenę, iż przedmiotowa umowa jednoznacznie i wyraźnie definiowała charakter i tematykę realizowanego "dzieła". Jednocześnie z treści zawartej umowy w żaden sposób nie wynika jakie okoliczności miałyby prowadzić do uznania, że "dzieło" zawiera wady. Natomiast możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialności za wady jest elementem konstytutywnym umowy o dzieło. Organ podkreślił, że realizacją zobowiązań wynikających z przedmiotowej umowy będzie tutaj wykonywanie pewnych czynności przy zachowaniu staranności, a nie osiągnięcie zamierzonego skutku. Staranne działanie przy wykonywaniu zobowiązania jest zaś cechą charakterystyczną umowy zlecenia. Oznacza to, iż do oceny wykonania umowy konieczne jest nie osiągnięcie konkretnego rezultatu, lecz starania w celu osiągnięcia tego wyniku. Tym samym, w przypadku umowy stanowiącej przedmiot niniejszego postępowania, ocenie podlega nie konkretnie osiągnięty cel, ale czynności zmierzające do jego osiągnięcia oraz staranność ich wykonania. W ocenie Prezesa NFZ, skoro przedmiotem umowy zawartej przez uczestniczkę z płatnikiem, było sporządzenie opinii w sprawie nadania bądź odmowy nadania stopnia doktora habilitowanego w posiedzeniu komisji habilitacyjnej pani dr K. S. w terminie określonym na dzień 5 lipca 2016 r., to nie można temu "efektowi" przypisać cech w postaci konkretnego dzieła, a jedynie należy to uznać za efekt starannego działania. Mając na względzie powyższe stwierdzić należy, iż wykonanie przez uczestniczkę czynności będącej przedmiotem ww. umowy, należy traktować nie jako wykonanie dzieła, lecz jako dowody wykonywania określonej pracy w dniu obowiązywania umowy, czyli jako umowę o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy dotyczące zlecenia. Tym samym uczestniczka postępowania winna podlegać obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy cywilnoprawnej zawartej z płatnikiem w dniu [...] lipca 2016 r. We wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skardze na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2021 r. płatnik zarzucił: I. naruszenie przepisów postępowania, tj.: 1. art. 7, 77 § 1 i 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz. U. z 2021 r., poz. 735, dalej też jako "k.p.a.") poprzez niedostateczne wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy i okoliczności jej towarzyszących oraz niewszechstronną ocenę materiału dowodowego, przejawiające się: a) prowadzeniem postępowania jedynie w oparciu o treść kserokopii akt sprawy przekazanych przez inny organ administracji publicznej, podczas gdy kserokopie mogą stanowić dowód, wyłącznie w wyjątkowych okolicznościach; b) brakiem zweryfikowania, czy kserokopie przekazane przez inny organ stanowią wierne odwzorowanie oryginalnych dokumentów (brak zapoznania się z oryginałami dokumentów); c) brakiem ustalenia, jaki był rzeczywisty zakres postępowania toczącego się przed Zakładem Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. i jakie jest ostateczne stanowisko ww. organu, co do zasadności prowadzenia postępowania; d) zaniechaniem zapoznania się treścią dzieł stanowiących przedmiot umów; e) brakiem ustalenia zgodnego zamiaru stron umowy, co do jej charakteru prawnego; f) nieumożliwieniem skarżącemu wyrażenia stanowiska w przedmiocie toczącego się postępowania na żadnym jego etapie, mimo próśb skarżącego w tym zakresie (zebranie jedynie częściowego materiału dowodowego); g) brakiem zapoznania się z treścią raportu NIK oraz brakiem ustalenia rekomendacji Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego tj. nieprzeprowadzeniem wszelkich dowodów, które mogłyby przyczynić się do wyjaśnienia sprawy; - co w konsekwencji skutkowało błędnym przyjęciem, że w niniejszej sprawie zawarta między stronami umowa miała charakter umowy zlecenie (od której nalicza się składki na ubezpieczenie zdrowotne], podczas gdy w istocie umowa ta stanowi umowę o dzieło (od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne). 2. art. 8, 9 k.p.a. i 11 k.p.a. poprzez prowadzenie postępowania w sposób nie pogłębiający zaufania obywateli do organów państwa, przejawiający się: a) wydaniem merytorycznego rozstrzygnięcia bez zapoznania się przez organ z oryginałami dokumentów dotyczących sprawy i bez zebrania całokształtu materiału dowodowego; b) nieumożliwieniu skarżącemu zapoznania się z aktami sprawy, przedłożenia dodatkowych wniosków dowodowych oraz wyrażenia swojego stanowiska; c) nieuwzględnieniu okoliczności konkretnej sprawy (prowadzenie postępowania pod z góry założoną tezę); d) dokonaniem oceny zawartej między stronami umowy bez zapoznania się z wykonanym dziełem; e) pominięciem stanowiska NIK oraz stanowiska Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz nieuwzględnieniem utrwalonej praktyki w zakresie zawierania umów o dzieło, których przedmiotem jest sporządzenie opinii habilitacyjnej; f) nadmiernym dążeniem do szybkiego zakończenia postępowania z pominięciem obowiązku organu co do wnikliwego i wszechstronnego rozpoznania sprawy (nieuwzględnienie prymatu zasady prawdy materialnej); - co w konsekwencji skutkowało błędnym przyjęciem, że w niniejszej sprawie zawarta między stronami umowa miała charakter umowy zlecenie (od której nalicza się składki na ubezpieczenie zdrowotne), podczas gdy w istocie umowa ta stanowi umowę o dzieło (od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne), 3. art. 79a k.p.a. polegające na niepoinformowaniu skarżącego co do tego, jakie dokumenty winien przedłożyć i jakich informacji udzielić, których brak w konsekwencji mógł doprowadzić do wydania decyzji niezgodnej z żądaniem strony. 4. art. 107 § 1 pkt. 6 k.p.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 6 k.p.a. oraz art. 7 Konstytucji RP poprzez nienależyte sporządzenie uzasadnienia zaskarżonej decyzji przejawiające się: a) brakiem wskazania, jakie cechy przesądzają o charakterze umowy zawartej między stronami; b) brakiem wskazania, z jakich przyczyn zawarta między stronami umowa nie może mieć charakteru umowy o dzieło; c) nie odniesieniem się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, do konkretnych okoliczności sprawy i konkretnych postanowień umownych (lakoniczność, ogólnikowość uzasadnienia); II. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 734 § 1 oraz art. 627 Kodeksu cywilnego, w zw. art. 66 ust. 1 pkt lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, poprzez ich błędną wykładnię, a w konsekwencji niezasadne uznanie, że zawarta między stronami umowa ma charakter umowy, do której stosujemy przepisy dotyczące umowy zlecenie, podczas gdy umowa ta stanowi umowę o dzieło (nieobjętą obowiązkową składką na ubezpieczenie zdrowotne) oraz przyjęcie, że D. K. podlegał w dniu 5 lipca 2016 r. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Mając na uwadze powyższe zarzuty skarżący wniósł o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania. W uzasadnieniu skargi rozwinięto powyższe zarzuty przedstawiając argumentację prawną na ich poparcie (określając na stronie 5 skargi w sposób nieprawidłowy dane osoby ubezpieczonej jako D. K.). W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie. Uczestniczka postępowania nie zajęła stanowiska w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: W pierwszej kolejności, zaznaczyć należy, że przedmiotowa sprawa rozpoznana została na posiedzeniu niejawnym, na podstawie art. 15 zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID – 19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r., poz. 374) i zarządzenia Przewodniczącego Wydziału VI Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 6 sierpnia 2021 r., w związku z ogłoszeniem stanu epidemii i związanymi z tym ograniczeniami i wymogami w zakresie podejmowania działań zmierzających do eliminowania nadmiernego stanu zagrożenia dla stanu zdrowia osób uczestniczących w czynnościach sądowych, sprawa została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym. Poza brakiem udziału stron w samym posiedzeniu, na którym zapada wyrok, sądowa kontrola nie różni się od kontroli sprawowanej przy rozpoznawaniu spraw w trybie zwykłym. W ramach tej kontroli, tak jak w każdym przypadku sąd stosuje przewidziane prawem środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity Dz. U. z 2019 r., poz. 2325, dalej zwana: "p.p.s.a."). Z kolei zgodnie z art. 145 § 1 p.p.s.a. Sąd zobligowany jest do uchylenia decyzji bądź postanowienia lub stwierdzenia ich nieważności, ewentualnie niezgodności z prawem, gdy dotknięte są one naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania, innym naruszeniem przepisów postępowania, jeśli miało ono istotny wpływ na wynik sprawy, lub zachodzą przyczyny stwierdzenia nieważności decyzji wymienione w art. 156 k.p.a. lub innych przepisach. Nie jest przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi (art. 134 p.p.s.a.). Dokonując kontroli zaskarżonej decyzji w wyżej zakreślonych granicach, Sąd uznał, że skarga płatnika zasługuje na uwzględnienie. Zdaniem Sądu, Prezes NFZ, wydając zaskarżoną decyzję, dopuścił się, mogącej mieć zasadniczy wpływ na ostateczny wynik sprawy - obrazy przepisów postępowania administracyjnego, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a., polegającej na niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy, jak również, w konsekwencji, naruszenia także prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zgromadzony bowiem w rozpoznawanej sprawie materiał dowodowy nie pozwala w pełni na weryfikację oceny organu, iż będąca przedmiotem dzieła opinia w sprawie nadania bądź odmowy nadania stopnia doktora habilitowanego, nie spełnia kryteriów dzieła, w rozumieniu przepisów k.c., gdyż organ w swojej analizie oparł się jedynie na zapisach zawartej między stronami umowy, pomijając ocenę samego jej rezultatu. Zaznaczyć należy, że w aktach sprawy znalazła się ww. umowa z dnia [...] lipca 2016 roku, protokół odbioru dzieła z tego samego dnia a także oświadczenie wykonawcy dla celów podatkowych i ubezpieczeniowych i rachunek – także datowane na ten dzień (k. od numeru 62 do numeru 67). Organ w ramach gromadzenia materiału dowodowego nie włączył do niego jednakże przedmiotowej opinii. Podkreślenia przy tym wymaga, że z zapisów wspomnianego protokołu odbioru dzieła, którego dokonał Dziekan Wydziału Prawa i Administracji prof. dr hab. S. P., wynika, że uczestniczka przedstawiła dzieło w formie pisemnej. Pomimo tego, organ nie pozyskał powstałej w wyniku wykonania umowy opinii w toku postępowania ani nie poddał jej ocenie. Analizując przebieg postępowania przed Prezesem NFZ, ewidentnie widać, że organ w istocie w niniejszej sprawie oparł się w całości wyłącznie na dowodach przekazanych mu przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. (dalej też jako "ZUS"), w ślad za pismem z dnia 1 października 2020 roku, dotyczącym wydania przez organ stosownej decyzji w zakresie objęcia uczestniczki obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Jak wynika natomiast z zapisów przedłożonego przez ZUS organowi protokołu kontroli płatnika, w jej trakcie ZUS, jako dowody w ramach oceny podlegania przez uczestniczkę ubezpieczeniom społecznym, przyjął: kopię umowy o dzieło, oświadczenia, rachunku, protokołu odbioru dzieła (strona 108 ww. protokołu). Zatem ZUS w trakcie swej kontroli nie przyjął, jako dowodu, samego rezultatu kwestionowanej umowy w postaci sporządzonej przez uczestniczkę opinii, a Prezes NFZ, podejmując skarżone rozstrzygnięcie, w ramach prowadzonego postępowania dowodowego zupełnie pominął konieczność uzupełnienia materiału dowodowego, poprzez włączenie do niego ww. opinii a następnie poddanie jej stosownej ocenie, przez pryzmat zarówno zapisów umowy zawartej pomiędzy stronami, jak również relewantnych przepisów ustawy - Kodeks cywilny oraz stosownych przepisów regulujących na datę jej zawarcia, procedurę nadawania stopni naukowych, tj. ustawy z dnia 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki (t.j. Dz. U. z 2017 roku, poz. 1789 ze zm. – uchylona z dniem 1 października 2018 r.), Rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 19 stycznia 2018 r. w sprawie szczegółowego trybu i warunków przeprowadzania czynności w przewodzie doktorskim, w postępowaniu habilitacyjnym oraz w postępowaniu o nadanie tytułu profesora (Dz. U. z.U.2018 r., poz. 261 – uchylone z dniem 1 października 2018 r.), ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. - Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz.U. z 2017 r., poz. 2183 - uchylona z dniem 31 grudnia 2018 r.). W konsekwencji powyższego uznać należało, że materiał dowodowy sprawy stanowiący podstawę wydania zaskarżonej decyzji był niepełny, gdyż organ prowadzący postępowanie nie dokonał oceny zakwestionowanego przez siebie dzieła, w postaci opinii sporządzonej przez uczestniczkę. Obiektywna ocena charakteru przedmiotowej umowy będzie zatem możliwa dopiero po ustaleniu przez organ prawidłowego stanu faktycznego sprawy, w wyniku przeprowadzenia dodatkowego uzupełniającego postępowania dowodowego. Naruszenie wskazanych wyżej przepisów procedury administracyjnej stanowi, w ocenie Sądu, dostateczną podstawę prawną do uchylenia zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ. Organ w swej ocenie winien także uwzględnić, że, w ocenie Sądu, sama sporna umowa niewątpliwie zakłada osiągnięcie przez uczestniczkę postępowania konkretnego rezultatu. Sporządzenie bowiem opinii w sprawie nadania bądź odmowy nadania stopnia doktora habilitowanego wymaga przeprowadzenia analizy dorobku naukowego habilitanta i dokonania jego oceny w formie sporządzonej opinii habilitacyjnej, która to procedura (nadawania stopnia naukowego) jest określona przepisami o szkolnictwie wyższym. W ocenie Sądu, z analizy umowy wynika, że wykonanie umowy miało charakter jednorazowy, było zamknięte konkretnym terminem wykonania, co zostało w umowie jednoznacznie określone. Skoro doktryna przyjmuje, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny, to także i te aspekty analizowana umowa spełnia. Istotnym jest w ocenie Sądu, że w spornej umowie termin wypłaty wynagrodzenia został uzależniony od protokolarnego odbioru dzieła, co stanowi rozwiązanie typowe dla umowy o dzieło, w ramach której zamawiający nie płaci wynagrodzenia za jej wykonanie, dopóki nie otrzyma rezultatu zgodnego z umową. Postanowienia tego rodzaju nie występują zazwyczaj przy umowie zlecenia. Jeszcze innym elementem charakteryzującym umowę o dzieło jest możliwość oceny wykonania umowy z punktu widzenia tego, czy można taką ocenę przeprowadzić pod kątem wystąpienia wad efektu pracy (art. 637 § 1 K.c.). Zleceniobiorca nie odpowiada bowiem za wady określonego rezultatu, ale jedynie za należyte staranie przy wykonywaniu czynności. Natomiast w przypadku zamawiającego jako strony umowy o dzieło istotne jest nie tyle, czy wykonawca należycie się starał, ale to czy dzieło w ogóle powstało oraz czy jest prawidłowe. Tym samym przeprowadzenie oceny, czy ubezpieczona należycie wykonała umowę, opiera się właśnie na ocenie rezultatu jej pracy. W tym przypadku odbiór dzieła miał nastąpić w formie protokołu odbioru. Nadto, z uwagi na charakter stosunku, kształtowany przez dyspozycję przepisów o szkolnictwie wyższym i nauce zauważyć należy, że przeprowadzenie właściwej analizy dorobku naukowego habilitanta, jako stanowiącego znaczny wkład w rozwój określonej dyscypliny naukowej i opracowanie na tej podstawie dokumentu, w postaci opinii habilitacyjnej, wymagało nie tylko posiadania przez ubezpieczoną niezbędnej wiedzy i umiejętności, ale przede wszystkim znacznej samodzielności i poważnego z jej strony wkładu intelektualnego w ocenie indywidualnych osiągnięć naukowych osoby ubiegającej się o stopień doktora habilitowanego. Podkreślić także trzeba, że ocena działalności naukowej habilitanta, dokonana w formie opinii wraz z wnioskami, ma cechy dokumentu urzędowego, stanowi bowiem jeden z istotnych elementów procedury nadawania stopni naukowych. Zakłada zatem z góry osiągnięcie określonego rezultatu, który - co należy podkreślić - pozostaje uzależniony od stanowiska ubezpieczonej (opinia negatywna lub pozytywna). Powyższe prowadzi do wniosku, że przedmiot spornej umowy jest zbieżny z tym, jaki mają umowy o dzieło, w rozumieniu w art. 627 k.c. W myśl art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu k.c., jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski w: System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło w: System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.). Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się natomiast w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski w: G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz w: J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił czy nie. W realiach niniejszej sprawy, analizując treść spornej umowy, nie można uznać, że jej istotą pozostaje jedynie staranne dążenie ubezpieczonej do osiągnięcia pewnego rezultatu. Gdyby bowiem ubezpieczona nie sporządziła dokumentu końcowego z przeprowadzonej analizy naukowej dorobku habilitanta, w formie określonej w umowie, nie wykonałaby tej umowy, choćby dokonała oceny z najwyższą starannością. Wobec tego nalży uznać, ze to określony rezultat, a nie czynności do niego prowadzące, stanowił przedmiot umowy stron, zawartej i ukształtowanej w granicach zakreślonych przez prawo i naturę (właściwość) danego stosunku prawnego. Wskazać ponadto trzeba, że z art. 645 K.c. wynika, że w przypadku umowy o dzieło istotne są często osobiste przymioty wykonawcy. Tymczasem bezpośrednio z przepisów o szkolnictwie wyższym i nauce wynika, jakie przymioty musi posiadać osoba, której można zlecić przygotowanie opinii habilitacyjnej. Oznacza to w praktyce, iż oczekiwany i sprawdzalny rezultat pracy (dzieła) ma wykonywać osobiście starannie wybrana i wyselekcjonowana osoba, posiadająca przynajmniej stopień naukowy doktora habilitowanego (lub jego odpowiednik). W odróżnieniu od umowy o dzieło, w przypadku umowy zlecenia cechy osobowe zleceniobiorcy nie są już tak istotne. Kolejną cechą charakterystyczną umowy o dzieło, która występuje w umowach dotyczących opinii naukowych, jest sposób zapłaty, o jakim jest mowa w art. 632 § 1 K.c. Z postanowień spornej umowy wynika, że wynagrodzenie przysługiwało ubezpieczonej jedynie za wykonanie dzieła i było wypłacone dopiero po odbiorze dzieła. Wynagrodzenie to było określane kwotowo. Wynika z tego, że wynagrodzenie przysługiwało ubezpieczonej nie za samo podejmowanie określonych czynności, ale za wytworzenie jednoznacznie określonego rezultatu, w postaci opinii habilitacyjnej. Ponadto w spornej umowie termin wypłaty wynagrodzenia został uzależniony od odbioru działa, co stanowi rozwiązanie typowe dla umowy o dzieło, w ramach której zamawiający nie płaci wynagrodzenia za jej wykonanie, dopóki nie otrzyma rezultatu zgodnego z umową. Postanowienia tego rodzaju nie występują zazwyczaj przy umowie zlecenia. Podkreślić należy, że samo podjęcie przez ubezpieczoną działań zmierzających do opracowania rzeczonej opinii, ale bez ich wykonania lub skończenia, tj. niewytworzenia określonego w umowie dokumentu, niezależnie od przyczyn niewykonania dzieła, nie jest podstawą do wypłacenia wynagrodzenia. Ubezpieczona ponosiła więc całkowite i wyłączne ryzyko wykonania dzieła. Tymczasem przy umowie zlecenia zleceniobiorca takiego ryzyka nie ponosi, a wynagrodzenie należy mu się za samo podejmowanie czynności zmierzające do wytworzenia określonych dokumentów, niezależnie od tego, czy sam wynik prac prowadzi do powstania oczekiwanego rezultatu. Zleceniobiorcy należy się zwykle wynagrodzenie nawet wówczas, gdy żaden rezultat jego pracy nie został osiągnięty, o ile działał starannie. Jeszcze innym elementem charakteryzującym umowę o dzieło jest możliwość oceny wykonania umowy z punktu widzenia tego, czy można taką ocenę przeprowadzić pod kątem wystąpienia wad efektu pracy (art. 637 § 1 k.c.). Zleceniobiorca nie odpowiada bowiem za wady określonego rezultatu, ale jedynie za należyte staranie przy wykonywaniu czynności. Natomiast w przypadku zamawiającego jako strony umowy o dzieło istotne jest nie tyle, czy wykonawca należycie się starał, ale to czy dzieło w ogóle powstało oraz czy jest prawidłowe. Tym samym przeprowadzenie oceny, czy ubezpieczona należycie wykonała umowę, opiera się właśnie na ocenie rezultatu jej pracy. Powyższe argumenty prowadzą do wniosku, że opinia sporządzona w ramach procedury habilitacyjnej posiada niewątpliwie istotne elementy dzieła, gdyż stanowi efekt badań nad dorobkiem habilitanta, przy czym nie jest możliwe skonstruowanie opinii przy pomocy innych źródeł naukowych, co przesądza o jej oryginalnym charakterze. Przedmiotowa opinia, z chwilą jej powstania, istnieje ponadto w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić ją od innych opinii lub przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu, gdyż rezultat ten jest konkretny i widoczny, bo publikowany w toku procedury habilitacyjnej. Sporządzenie opinii habilitacyjnej polega przy tym na wykonaniu konkretnej i jednorazowej pracy, nie ma charakteru pracy ciągłej, ani nie jest usługą edukacyjną, gdyż opinia stanowi dzieło samoistne, niezależne i oryginalne, od którego w znacznej mierze zależy uznanie (lub nie uznanie) dorobku naukowego habilitanta za zadowalający. Z tego też powodu sporządzanie opinii w przewodach habilitacyjnych należy niewątpliwie zaliczyć do zakresu twórczości naukowej. Idąc tym tokiem rozumowania, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie doszedł do przekonania, że wadliwe zakwalifikowanie spornej umowy skutkowało także wadliwym zastosowaniem przepisu art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zgodnie bowiem z art. 66 ust. 1 pkt 1 cyt. ustawy - obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Uznanie zatem, że sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło (art. 627 i nast. k.c.), lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że skarżący był obowiązany, jako płatnik składek, do obliczania i pobrania składki z dochodu ubezpieczonej oraz jej odprowadzenia – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Reasumując, Prezes NFZ orzekając ponownie w sprawie, winien uzupełnić w sposób wskazany przez Sąd materiał dowodowy, a następnie poddać go ocenie w swym całokształcie, uwzględniając wskazania Sądu, co do charakteru samej umowy łączącej płatnika i uczestniczkę. Z powyższych względów Sąd, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i lit. c) p.p.s.a. orzekł, jak w punkcie pierwszym sentencji wyroku. O zwrocie kosztów postępowania Sąd rozstrzygnął na podstawie art. 200 p.p.s.a., w związku z art. 205 § 2 p.p.s.a. oraz art. 209 p.p.s.a., w związku z § 14 ust.1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2015 r., poz. 1804 ze zm.), gdyż płatnik reprezentowany był przed Sądem przez radcę prawnego. Wpis sądowy nie został w sprawie uiszczony, z uwagi na zwolnienie ustawowe przewidziane w art. 239 § 1 pkt 1 lit. e) p.p.s.a, zgodnie z którym strona skarżąca działanie, bezczynność organu lub przewlekłe prowadzenie postępowania w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych nie ma obowiązku uiszczenia kosztów sądowych. Natomiast w uchwale Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 maja 2016 r. sygn. akt II GPS 2/15 wskazano, że przez sprawę z zakresu ubezpieczeń społecznych należy rozumieć także sprawę z zakresu ubezpieczeń zdrowotnych.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło