VI SA/Wa 1532/21
WyrokWSA w Warszawie2021-10-05
Skład orzekający: Sławomir Kozik, Henryka Lewandowska - Kuraszkiewicz, Tomasz Sałek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy recenzja wydawnicza monografii, sporządzona na podstawie umowy cywilnoprawnej, stanowi umowę o dzieło, czy umowę o świadczenie usług (zlecenie), w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że sporna umowa na sporządzenie recenzji wydawniczej monografii stanowi umowę o dzieło, a nie umowę o świadczenie usług (zlecenie). Kluczowe cechy umowy o dzieło, takie jak konkretny, samoistny i obiektywnie osiągalny rezultat (recenzja), uzależnienie wynagrodzenia od odbioru dzieła oraz odpowiedzialność za wady, zostały w umowie spełnione. Błędne zakwalifikowanie umowy przez organ administracji jako umowy zlecenia, skutkujące objęciem osoby obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, stanowiło naruszenie prawa materialnego.Stan faktyczny
Skarżący (U. w O.) wniósł skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która stwierdziła, że F. P. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od listopada 2015 r. do stycznia 2016 r. z tytułu wykonywania umowy cywilnoprawnej z dnia [...] listopada 2015 r. Organ uznał tę umowę, nazwaną "umową o dzieło", za umowę o świadczenie usług (zlecenie), ponieważ sporządzona recenzja wydawnicza monografii nie miała samodzielnego bytu ani wartości w obrocie. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, twierdząc, że umowa była umową o dzieło.Rozstrzygnięcie
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia i umorzył postępowanie administracyjne.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sławomir Kozik Sędziowie Sędzia WSA Henryka Lewandowska - Kuraszkiewicz Sędzia WSA Tomasz Sałek (spr.) po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 5 października 2021 r. sprawy ze skargi U. w O. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2021 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. umarza postępowanie administracyjne; 3. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz skarżącego U. w O. kwotę 480 (czterysta osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
U. w O. (dalej także jako "skarżący" lub "płatnik") wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej w skrócie także jako "Prezes NFZ" lub "organ") z dnia [...] lutego 2021 r. nr [...].
Jako podstawę prawną zaskarżonej decyzji organ wskazał art. 109 ust. 1, 3, 4 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jednolity Dz. U. z 2021 r., poz. 1285 ze zm.- dalej "ustawa o świadczeniach").
Zaskarżoną decyzją organ stwierdził, że F. P. (dalej także jako "uczestnik postępowania", "zainteresowany" lub "ubezpieczony") podlegał w okresie od dnia 19 listopada 2015 roku do dnia 19 stycznia 2016 roku obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy cywilnoprawnej zawartej w dniu [...] listopada 2015 roku z płatnikiem oznaczonej numerem [...]. Przedmiotem powyższej umowy było wykonanie na rzecz zmawiającego (płatnika) dzieła: "Recenzja wydawnicza monografii pod red. D. M. i M. S. "Sieć, komunikacja, obecność, konsumpcja. Od teorii do pragmatyki użytkowania". Zdaniem organu, umowa ta, nosi znamiona umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia.
Organ podkreślił, że zgodnie z art. 627 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (t. j. Dz. U. z 2020 roku, poz. 1740 ze zm., dalej też jako "k.c.") w ramach umowy o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Natomiast zgodnie z art. 734 § 1 przez umowę zlecenia, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Zatem umowę o dzieło od umowy zlecenia odróżnia przede wszystkim fakt, że umowa o dzieło powinna być zawsze zwieńczona konkretnym i sprawdzalnym rezultatem (dziełem materialnym lub niematerialnym), natomiast w umowie o świadczenie usług, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się dokonać umówionych czynności. Ponadto w orzecznictwie podkreśla się, że dzieło powinno posiadać byt samoistny, niezależny od wykonawcy i powinno mieć możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. W opinii Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, w treści umowy zawartej przez U. w O. z uczestnikiem, nazwanej "umową o dzieło", nie wskazano dzieła w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Organ stwierdził, że jej realizacja to ciąg czynności starannego działania, wykonywanych na zlecenie i w imieniu U., polegających na zrecenzowaniu monografii.
Odpowiedzialność za wykonanie umowy ponosił w tym przypadku płatnik składek, który statutowo zajmuje się kształceniem i promowaniem kadr naukowych, a nie wykonawca umowy. Przedmiotem zakwestionowanej umowy nie było stworzenie unikalnego dzieła, a ocena w imieniu ośrodka akademickiego opracowania sporządzonego przez inną osobę. Czynności zaś nie mogą być przedmiotem umowy o dzieło. Prezes NFZ podkreślił nadto, że recenzja wydawnicza monografii to ocena zasadności jej opublikowania, co w przypadku uczelni wyższej w nierozerwalny sposób związane jest z oceną dorobku naukowego autora. Recenzent, posiadający określone kwalifikacje, ma za zadanie określić, czy monografia ta powinna zostać opublikowana w jej dotychczasowym kształcie, czy w jej treści znajdują się jakieś błędy, może zawierać propozycje zmian lub poprawek. Tekst publikacji naukowej zostaje przyjęty do wydania po uzyskaniu pozytywnych recenzji wydawniczych przygotowanych przez niezależnych recenzentów zatrudnionych w innych ośrodkach naukowych.
Zatem, zdaniem Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, sporządzona przez zainteresowanego recenzja monografii, będąc nierozerwalnie z tą monografią związana, nie posiadała samodzielnego bytu, nie uzyskała również samodzielnej wartości w obrocie. W analizowanej sprawie rezultat umowy nie był znany w momencie jej zawarcia, a weryfikacja wiedzy, czy dorobku naukowego to zespół czynności, których wynik nie jest zależny wyłącznie od kwalifikacji członka komisji czy recenzenta, a jest jednym z etapów procesu zmierzającego do oceny dorobku naukowego, co jest jednym z głównych celów działalności uczelni wyższej.
W świetle powyższego organ uznał, że umowę zawartą przez płatnika z uczestnikiem należy zaliczyć do umów o świadczenie usług, do których, zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy o zleceniu, i objąć zainteresowanego obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego w okresie jej realizacji.
We wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skardze na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2021 r. płatnik zarzucił:
I. naruszenie przepisów postępowania, tj.:
1. art. 7, 77 § 1 i 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz. U. z 2021 r., poz. 735, dalej też jako "k.p.a.") poprzez niewyczerpujące zebranie materiału dowodowego a w konsekwencji nieustalenie stanu faktycznego sprawy, przejawiające się:
a) prowadzeniem postępowania jedynie w oparciu o treść kserokopii akt sprawy przekazanych przez inny organ administracji publicznej, podczas gdy kserokopie mogą stanowić dowód, wyłącznie w wyjątkowych okolicznościach;
b) brakiem zweryfikowania, czy kserokopie przekazane przez inny organ stanowią wierne odwzorowanie oryginalnych dokumentów (brak zapoznania się z oryginałami dokumentów);
c) brakiem ustalenia, jaki był rzeczywisty zakres postępowania toczącego się przed Z. w O. i jakie jest ostateczne stanowisko ww. organu, co do zasadności prowadzenia postępowania;
d) zaniechaniem zapoznania się treścią dzieł stanowiących przedmiot umów;
e) brakiem ustalenia zgodnego zamiaru stron umowy, co do jej charakteru prawnego;
f) nieumożliwieniem skarżącemu wyrażenia stanowiska w przedmiocie toczącego się postępowania na żadnym jego etapie, mimo próśb skarżącego w tym zakresie (zebranie jedynie częściowego materiału dowodowego);
g) brakiem zapoznania się z treścią raportu NIK oraz brakiem ustalenia rekomendacji Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego tj. nieprzeprowadzeniem wszelkich dowodów, które mogłyby przyczynić się do wyjaśnienia sprawy;
- co w konsekwencji skutkowało błędnym przyjęciem, że w niniejszej sprawie zawarta między stronami umowa miała charakter umowy zlecenie (od której nalicza się składki na ubezpieczenie zdrowotne), podczas gdy w istocie umowa ta stanowi umowę o dzieło (od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne).
2. art. 8, 9 k.p.a. i 11 k.p.a. poprzez prowadzenie postępowania w sposób nie pogłębiający zaufania obywateli do organów państwa, przejawiający się:
a) wydaniem merytorycznego rozstrzygnięcia bez zapoznania się przez organ z oryginałami dokumentów dotyczących sprawy i bez zebrania całokształtu materiału dowodowego;
b) nieumożliwieniu skarżącemu zapoznania się z aktami sprawy, przedłożenia dodatkowych wniosków dowodowych oraz wyrażenia swojego stanowiska;
c) nieuwzględnieniu okoliczności konkretnej sprawy (prowadzenie postępowania pod z góry założoną tezę);
d) dokonaniem oceny zawartej między stronami umowy bez zapoznania się z wykonanym dziełem;
e) pominięciem stanowiska NIK oraz stanowiska Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz nieuwzględnieniem utrwalonej praktyki w zakresie zawierania umów o dzieło, których przedmiotem jest sporządzenie opinii habilitacyjnej;
f) nadmiernym dążeniem do szybkiego zakończenia postępowania, z pominięciem obowiązku organu co do wnikliwego i wszechstronnego rozpoznania sprawy (nieuwzględnienie prymatu zasady prawdy materialnej);
- co w konsekwencji skutkowało błędnym przyjęciem, że w niniejszej sprawie zawarta między stronami umowa miała charakter umowy zlecenie (od której nalicza się składki na ubezpieczenie zdrowotne), podczas gdy w istocie umowa ta stanowi umowę o dzieło (od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne),
3. art. 79a k.p.a. polegające na niepoinformowaniu skarżącego co do tego, jakie dokumenty winien przedłożyć i jakich informacji udzielić, których brak w konsekwencji mógł doprowadzić do wydania decyzji niezgodnej z żądaniem strony.
4. art. 107 § 1 pkt. 6 k.p.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 6 k.p.a. oraz art. 7 Konstytucji RP poprzez nienależyte sporządzenie uzasadnienia zaskarżonej decyzji przejawiające się:
a) brakiem wskazania, jakie cechy przesądzają o charakterze umowy zawartej między stronami;
b) brakiem wskazania, z jakich przyczyn zawarta między stronami umowa nie może mieć charakteru umowy o dzieło;
c) nie odniesieniem się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, do konkretnych okoliczności sprawy i konkretnych postanowień umownych (lakoniczność, ogólnikowość uzasadnienia);
II. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 734 § 1 oraz art. 627 Kodeksu cywilnego, w zw. art. 66 ust. 1 pkt lit. e ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, poprzez ich błędną wykładnię, a w konsekwencji niezasadne uznanie, że zawarta między stronami umowa ma charakter umowy, do której stosujemy przepisy dotyczące umowy zlecenie, podczas gdy umowa ta stanowi umowę o dzieło (nieobjętą obowiązkową składką na ubezpieczenie zdrowotne).
Mając na uwadze powyższe zarzuty skarżący wniósł o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Uczestnik postępowania nie zajął stanowiska w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
W pierwszej kolejności, zaznaczyć należy, że przedmiotowa sprawa rozpoznana została na posiedzeniu niejawnym, na podstawie art. 15 zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID – 19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r., poz. 374) i zarządzenia Przewodniczącego Wydziału VI Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 31 sierpnia 2021 r., w związku z ogłoszeniem stanu epidemii i związanymi z tym ograniczeniami i wymogami w zakresie podejmowania działań zmierzających do eliminowania nadmiernego stanu zagrożenia dla stanu zdrowia osób uczestniczących w czynnościach sądowych, sprawa została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym.
Poza brakiem udziału stron w samym posiedzeniu, na którym zapada wyrok, sądowa kontrola nie różni się od kontroli sprawowanej przy rozpoznawaniu spraw w trybie zwykłym. W ramach tej kontroli, tak jak w każdym przypadku sąd stosuje przewidziane prawem środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity Dz. U. z 2019 r., poz. 2325, dalej zwana: "p.p.s.a.").
Z kolei zgodnie z art. 145 § 1 p.p.s.a. Sąd zobligowany jest do uchylenia decyzji bądź postanowienia lub stwierdzenia ich nieważności, ewentualnie niezgodności z prawem, gdy dotknięte są one naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania, innym naruszeniem przepisów postępowania, jeśli miało ono istotny wpływ na wynik sprawy, lub zachodzą przyczyny stwierdzenia nieważności decyzji wymienione w art. 156 k.p.a. lub innych przepisach. Nie jest przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi (art. 134 p.p.s.a.).
Dokonując kontroli zaskarżonej decyzji w wyżej zakreślonych granicach, Sąd uznał, że skarga płatnika zasługuje na uwzględnienie. Zdaniem Sądu, zaskarżona decyzja z dnia [...] lutego 2021 roku, została wydana z naruszeniem przepisów prawa materialnego, polegającym na błędnej wykładni przepisów kodeksu cywilnego, w szczególności art. 734 § 1 w związku z art. 750 oraz art. 627 k.c., które miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie w niniejszej sprawie. Uznanie bowiem, że sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło (art. 627 i nast. k.c.), lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że skarżący był obowiązany, jako płatnik składek, do obliczania i pobrania składki z dochodu ubezpieczonego oraz jej odprowadzenia – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich między innymi osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e). W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jednolity Dz. U. z 2021 roku, poz. 423 ze zm., dalej też jako "u.s.u.s."), obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Reasumując, jak to już wyżej wskazano, zakwestionowanie przez organ charakteru umowy o dzieło, zawartej pomiędzy uczestnikiem a skarżącym, skutkuje, w pierwszej kolejności, objęciem uczestnika z tytułu zawarcia powyższej umowy, obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego a w dalszej kolejności nałożeniem na płatnika obowiązku odprowadzenia składki. Zatem błędne zakwalifikowanie przez organ, umowy zawartej przez płatnika ze skarżącym w dniu [...] listopada 2015 roku, na podstawie której to umowy, zainteresowany zobowiązał się do wykonania na rzecz skarżącego dzieła w postaci recenzji wydawniczej monografii, jako umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego, dotyczące zlecenia, stanowi w oczywisty sposób naruszenie prawa materialnego, tj. art. 627 i art. 734 k.c., które miało wpływ na wynik sprawy, czyli ustalenie, że zainteresowany, w okresie od dnia 19 listopada 2015 roku do dnia 19 stycznia 2016 roku, na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
W ocenie Sądu organ błędnie bowiem przyjął, że realizacja wspomnianej umowy, to jedynie ciąg czynności starannego działania a sporządzona przez dr. hab. F. P., prof. nadzw. Z. w B. recenzja (nr kart w aktach administracyjnych od 86 do 93) nie posiadała samodzielnego bytu oraz samodzielnej wartości w obrocie, co nie pozwala na zakwalifikowanie jej jako rezultatu umowy o dzieło. Zdaniem Sądu, sporna recenzja wydawnicza, posiada wszelkie istotne elementy dzieła a co za tym idzie, nie sposób przypisać umowie z dnia [...] listopada 2015 roku, tak, jak to uczynił Prezes NFZ, znamion umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia.
Zaznaczyć należy, że zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 K.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił czy nie. Jak podkreślił przy tym Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12, umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady. W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Podsumowując powyższe uwagi, należy stwierdzić, że cechami szczególnymi umowy o dzieło jest jej konkretny, z góry określony rezultat, za którego osiągnięcie przyjmujący zamówienie odpowiada. Ponadto, wynagrodzenie z tytułu tej umowy przysługuje za jej wykonanie w sposób wskazany w umowie, a nie za samo staranne działanie podjęte w celu osiągnięcia określonego rezultatu.
Uwzględniając powyższe rozważania, zdaniem Sądu, sporna umowa niewątpliwie zakładała osiągnięcie przez wykonawcę konkretnego rezultatu (dzieła) obejmującego sporządzenie recenzji wydawniczej monografii pod red. D. M. i M. S. "Sieć, komunikacja, obecność, konsumpcja. Od teorii do pragmatyki użytkowania", z określonym terminem wykonania w § 2 umowy (od 19 listopada 2015 roku do 19 stycznia 2016 roku). Jednocześnie w § 6 ust. 1 ww. umowy określono również wynagrodzenie za wykonane dzieło w kwocie 605 złotych, przy czym wynagrodzenie uzależnione było od protokolarnego odbioru dzieła (§ 6 pkt 4 umowy). Osobą wyznaczoną do potwierdzenia odbioru dzieła była A. G. W umowie też wskazano wprost na odpowiedzialność przyjmującego zamówienie za wady dzieła w § 5 ust. 5 oraz § 8 ust.1 pkt 2 umowy. Analizując treść spornej umowy, w ocenie Sądu, spełnia ona niewątpliwie przesłanki statuowane w art. 627 k.c. Jej istotą było bowiem zobowiązanie się przyjmującego zamówienie do osiągnięcia oznaczonego rezultatu w postaci recenzji wydawniczej spełniającej oznaczone w umowie warunki, a zamawiającego - do zapłaty wynagrodzenia określonego w § 6 ust. 1 umowy. Dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało O określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy tzn., by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu.
Recenzja wydawnicza, jest rezultatem spornej umowy, osiągalnym i jednoznacznie określonym już w momencie zawarcia umowy. Sąd podziela stanowisko skarżącego, iż recenzja wydawnicza ze swej istoty ma charakter twórczy, niepowtarzalny i odnosi się do indywidualnej osoby. W ocenie Sądu recenzja wydawnicza jest bytem samoistnym, który można wyodrębnić, zweryfikować i jest niezależna od działalności twórcy. Wbrew wywodom organu, w wyniku wykonania omawianej umowy powstał rezultat poddający się ocenie z uwzględnieniem odpowiedzialności za wady dzieła. Za wykonanie dzieła przewidziano także wynagrodzenie, zgodnie z art. 632 § 1 k.c. Wynagrodzenie to nie zostałoby wypłacone gdyby rezultat umowy - recenzja wydawnicza - nie powstał.
Innymi słowy, wynagrodzenie przysługiwało uczestnikowi, nie za samo podejmowanie określonych czynności, ale za wytworzenie jednoznacznie określonego rezultatu/dzieła, w postaci recenzji naukowej na konkretny i specjalistyczny temat. Istotnym jest w ocenie Sądu, że w umowie termin wypłaty wynagrodzenia został uzależniony od odbioru dzieła, co stanowi rozwiązanie typowe dla umowy o dzieło, w ramach której zamawiający nie płaci wynagrodzenia za jej wykonanie, dopóki nie otrzyma rezultatu zgodnego z umową. Postanowienia tego rodzaju nie występują zazwyczaj przy umowie zlecenia.
Co istotne, samo podjęcie przez wykonawcę działań, zmierzających do opracowania rzeczonej recenzji, ale bez jej wykonania lub skończenia, tj. niewytworzenia określonego w umowie dokumentu, niezależnie od przyczyn niewykonania dzieła, nie jest podstawą do wypłacenia wynagrodzenia. Wykonawca/ubezpieczony ponosił więc całkowite i wyłączne ryzyko wykonania dzieła. Tymczasem przy umowie zlecenia zleceniobiorca takiego ryzyka nie ponosi, a wynagrodzenie należy mu się już za samo podejmowanie czynności zmierzających do wytworzenia określonych dokumentów, niezależnie od tego, czy sam wynik prac prowadziłby do powstania oczekiwanego rezultatu. Zleceniobiorcy należy się zwykle wynagrodzenie nawet wówczas, gdy żaden rezultat jego pracy nie został osiągnięty, o ile działał dostatecznie starannie.
Wykonanie przedmiotu umowy wymagało, w ocenie Sądu, samodzielności i wkładu intelektualnego zainteresowanego. W umowie brak jest też jakichkolwiek postanowień świadczących o stosunku podporządkowania zainteresowanego – pracownika naukowego nie skarżącego, ale U. w B. - w wykonaniu dzieła i obowiązku działania według wskazówek czy poleceń zamawiającego. W świetle powyższego, w ocenie Sądu, strony spornej umowy określiły w sposób konkretny i jednoznaczny przedmiot umowy, którym była konkretna recenzja wydawnicza. Dlatego też, zdaniem Sądu, nie można uznać, że tak określony przedmiot umowy nie może stanowić rezultatu umowy w rozumieniu art. 627 k.c., który nie poddawałby się sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych według kryteriów obiektywnych i powszechnie sprawdzalnych. Nie można również uznać, że tak określony przedmiot umowy, nie jest samoistnym, a więc pozostającym po jego wytworzeniu niezależnie od dalszego działania twórcy rezultatem, materialnym, obiektywnie osiągalnym i w konkretnych warunkach pewnym.
Powyższe argumenty prowadzą do wniosku, że sporna recenzja wydawnicza posiada wszelkie istotne elementy dzieła, gdyż stanowi efekt badań nad monografią obejmującą prace naukowców, których zainteresowania naukowobadawcze, koncentrują się wokół szeroko rozumianego społeczeństwa on-line (p. uwagi wstępne recenzji – k. 86 akt), przy czym nie jest możliwe skonstruowanie recenzji przez każdego autora, ale jedynie przez osobę będącą specjalistą w danej dziedzinie, co przesądza o oryginalnym i niepowtarzalnym charakterze tej recenzji. Przedmiotowa recenzja, z chwilą jej powstania, istnieje ponadto w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić ją od innych recenzji i opracowań, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu, gdyż rezultat ten jest konkretny i widoczny, co wynika z protokołu odbioru. Należy też podkreślić, że sporządzenie recenzji naukowej polega przy tym na wykonaniu konkretnej i jednorazowej pracy, nie ma charakteru pracy ciągłej, ani nie jest usługą edukacyjną, gdyż recenzja stanowi dzieło samoistne, niezależne i oryginalne z uwagi na podjęty temat i osobę autora. Z tego też powodu sporządzanie recenzji wydawniczych należy niewątpliwie zaliczyć do zakresu twórczości naukowej.
W konsekwencji Sąd uznał za zasadne zarzuty skargi, dotyczące naruszenia przez organy art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c., poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że łącząca strony umowa o dzieło była umową o świadczeniu usług, a nie umową o dzieło w myśl art. 627 k.c., pomimo że specyfika umowy zawartej z zainteresowanym wskazuje na wszelkie cechy umowy o dzieło. Doprowadziło to w konsekwencji do naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, polegające na uznaniu, że zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, w związku ze świadczeniem pracy na podstawie spornych umów. Z tych wszystkich względów Sąd na podstawie art. 145 § 1pkt 1 lit. a) p.p.s.a. uchylił zaskarżoną decyzję (pkt 1 sentencji).
Natomiast, co do podniesionych w skardze zarzutów odnośnie naruszeń przepisów postępowania to wskazać należy, iż organ nie popełnił takich uchybień, które mogłyby mieć wpływ na rozstrzygnięcie w sprawie. W ocenie Sądu akta sprawy zawierają wystarczający materiał dowodowy pozwalający na prawidłową ocenę charakteru prawnego spornej umowy cywilnoprawnej. Za bezzasadny należało przy tym uznać zarzut naruszenia art. 79 a § 1 k.p.a. poprzez niepoinformowanie skarżącego, jakie dokumenty winien przedłożyć i jakich informacji udzielić, których brak w konsekwencji mógł doprowadzić do wydania decyzji niezgodnej z żądaniem strony. Zaznaczyć należy, iż powołany powyżej przepis odnosi się do postępowań administracyjnych, wszczętych na żądanie strony. W niniejszej sprawie natomiast postępowanie zostało wszczęte z urzędu. To bowiem Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. pismem z dnia 1 października 2020 r. zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji dotyczącej objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym uczestnika. ZUS nie jest jednakże stroną postępowania administracyjnego prowadzonego przez Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, zgodnie z regulacją zawartą w art. 109 ust. 1 i 3 ustawy o świadczeniach. Zaskarżona decyzja spełnia również wszystkie wymogi przewidziane w art. 107 § 3 k.p.a, a to że organ wydał decyzję niezgodną ze stanowiskiem strony, nie czyni zarzutów naruszenia art. 107 § 1 pkt 6 k.p.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 6 k.p.a. oraz art. 7 Konstytucji RP zasadnymi.
W konsekwencji, ponieważ materiały zostały zgromadzone w sprawie w sposób należyty, a wadliwość rozstrzygnięć wynika z ich odmiennej oceny z punktu widzenia przepisów prawa materialnego, Sąd, stwierdzając podstawę do umorzenia postępowania administracyjnego, umorzył jednocześnie to postępowanie, na podstawie art. 145 § 3 p.p.s.a., jako że dalsze jego prowadzenie byłoby w przedmiotowej sprawie zbędne (pkt 2 sentencji wyroku).
O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 200, art. 205 § 2, art. 209 p.p.s.a oraz § 14 ust.1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 265) zasądzając na rzecz skarżącego zwrot wynagrodzenia profesjonalnego pełnomocnika-radcy prawnego w kwocie 480 złotych (pkt 3 sentencji).
Wpis sądowy nie został w sprawie uiszczony, z uwagi na zwolnienie ustawowe przewidziane w art. 239 § 1 pkt 1 lit. e p.p.s.a, zgodnie z którym strona skarżąca działanie, bezczynność organu lub przewlekłe prowadzenie postępowania w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych nie ma obowiązku uiszczenia kosztów sądowych. Natomiast w uchwale Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 maja 2016 r. sygn. akt II GPS 2/15 wskazano, że przez sprawę z zakresu ubezpieczeń społecznych należy rozumieć także sprawę z zakresu ubezpieczeń zdrowotnych.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło