II GSK 300/22

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2022-04-26

Skład orzekający: Małgorzata Korycińska, Wojciech Kręcisz, Tomasz Smoleń

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o sporządzenie opinii (recenzji) dorobku naukowego habilitanta stanowi umowę o dzieło, a w konsekwencji czy osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że umowa o sporządzenie recenzji dorobku naukowego habilitanta jest umową o dzieło, ponieważ zakłada osiągnięcie konkretnego, samoistnego i weryfikowalnego rezultatu w postaci autorskiej opinii. W związku z tym, uznał, że osoba wykonująca taką umowę nie podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej. Skarga kasacyjna organu została oddalona.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego przez Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie w związku z umowami zawartymi z osobą na przewodniczenie komisji habilitacyjnej i sporządzenie opinii (recenzji) dorobku naukowego habilitanta. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, uznając, że sporne umowy były umowami o dzieło. Prezes NFZ złożył skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i postępowania, w tym błędną kwalifikację umów jako umów o dzieło.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Małgorzata Korycińska Sędzia NSA Wojciech Kręcisz (spr.) Sędzia del. WSA Tomasz Smoleń po rozpoznaniu w dniu 26 kwietnia 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 25 października 2021 r. sygn. akt VI SA/Wa 1537/21 w sprawie ze skargi Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 5 marca 2021 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego Wyrokiem z dnia 25 października 2021 r., sygn. akt VI SA/Wa 1537/21, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu skargi Uniwersytetu Warmińsko - Mazurskiego w Olsztynie na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 5 marca 2021 r., nr [...], w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w pkt 1. uchylił zaskarżoną decyzję, w pkt. 2. umorzył postępowanie administracyjne, w pkt. 3. zasądził od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz skarżącej Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie kwotę 480 (czterysta osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył organ zaskarżając ten wyrok w całości i wnosząc o jego zmianę w całości poprzez oddalenie skargi i utrzymanie zaskarżonej decyzji w mocy, ewentualnie uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie na rzecz organu administracyjnego kosztów postępowania, przy uwzględnieniu kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych; Zaskarżonemu orzeczeniu na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm. zwana dalej "p.p.s.a.") zarzucił naruszenie: - przepisów postępowania w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy tj. art. 7 i 77 k.p.a. poprzez sprzeczność istotnych ustaleń z zebranym materiałem dowodowym i ustalenie, że sporne umowy były umowami o dzieło oraz art. 80 k.p.a., poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i ustalenie, że sporne umowy były umową o dzieło, w sytuacji, gdy na podstawie całokształtu okoliczności sprawy, należało wyciągnąć wniosek, że przedmiotowe umowy były umową o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu; - przepisów prawa materialnego tj. art. 734 § 1 k.c. w zw. z art. 750 k.c. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jednolity: Dz.U. z 2021 r. poz. 1285 ze zm.) - (dalej: "ustawa o świadczeniach") poprzez jego niezastosowanie dla zakwalifikowania spornych umów jako umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu i w konsekwencji przyjęcie, że zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług; - przepisów prawa materialnego tj. art. 627 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji nieuzasadnione przyjęcie, iż sporne umowy należy zakwalifikować jako umowę o dzieło. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej organ przedstawił argumenty na poparcie podniesionych zarzutów. W odpowiedzi na skargę kasacyjną Uniwersytet Warmińsko - Mazurski w Olsztynie wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej i zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie jest zasadna i nie zasługuje na uwzględnienie. Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest natomiast, określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania. Ze skargi kasacyjnej wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego stwierdził, że decyzja ta nie jest zgodna z prawem, co uzasadniało jej uchylenie na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a., a w konsekwencji umorzenie, wobec jego zbędności, prowadzonego w sprawie postępowania na podstawie art. 145 § 3 p.p.s.a. Według Sądu I instancji, organ administracji publicznej wadliwie i z naruszeniem art. 734 § 1 w związku z art. 750 k.c. oraz z naruszeniem art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach ocenił, że do umów zawartych przez stronę skarżącą z uczestnikiem postępowania – których przedmiot stanowiło przewodniczenie komisji habilitacyjnej i sporządzenie opinii w sprawie nadania stopnia doktora habilitowanego – należało stosować przepisy dotyczące umowy zlecenia, albowiem była to umowa o świadczenie usług, nie zaś umowa o dzieło, co miałoby w konsekwencji prowadzić do wniosku, że z tytułu wykonywania tychże umów uczestnik postępowania podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego we wskazanych okresach. Według Sądu I instancji – jak najogólniej rzecz ujmując wynika to z uzasadnienia zaskarżonego wyroku – zarówno przedmiot spornych w sprawie umów, jak i okoliczności towarzyszące ich wykonaniu, w tym zwłaszcza ich rezultat materializujący się w sporządzonych opiniach (recenzjach), jednoznacznie oraz wbrew stanowisku organu administracji przekonują o tym, że wymienione umowy były umowami o dzieło. Skarga kasacyjna, której zarzuty wyznaczają, zgodnie z zasadą dyspozycyjności, granice kontroli zgodności z prawem zaskarżonego wyroku – a których komplementarny charakter uzasadnia, aby rozpoznać je łącznie – nie uzasadnia twierdzenia, że rezultat tej kontroli powinien wyrazić się w krytycznej ocenie wyroku Sądu I instancji, której konsekwencją powinno być jego uchylenie. Uwzględniając istotę spornej w sprawie kwestii, której rozstrzygnięcie wymagało odpowiedzi na pytanie odnośnie do podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu – jak wymaga tego, w warunkach nim pokreślonych, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach – albo niepodlegania temu ubezpieczeniu przez uczestnika postępowania (w okresach od dnia 13 stycznia 2016 r. do dnia z dnia 13 stycznia 2016 r.; od dnia 15 lutego 2016 r. do dnia 15 lutego 2016 r.; od 17 marca 2016 r. do dnia 17 marca 2017 r.; od dnia 13 kwietnia 2016 r. do dnia 14 kwietnia 2016 r.) w związku z wykonywaniem przez niego pracy na podstawie zawartych ze stroną skarżącą umów, trzeba przede wszystkim podkreślić, że jeżeli przedmiot postępowania (przedmiot sprawy) wyznaczają i determinują normy prawa materialnego – w relacji do których normy procesowe pełnią jedynie funkcję instrumentalną – to za w pełni uzasadnione trzeba uznać twierdzenie, że zakres postępowania wyjaśniającego w sprawie i koniecznych do przeprowadzenia w nim ustaleń oraz dowodów wyznaczają właśnie normy prawa materialnego, które stanowiąc podstawę przyznania uprawnienia, zwolnienia z obowiązku, nałożenia obowiązku, cofnięcia lub uszczuplenia uprawnień, wyznaczają tym samym zbiór koniecznych do załatwienia sprawy faktów o prawnie doniosłym znaczeniu. Punktem wyjścia dla ustalenia koniecznego zakresu postępowania wyjaśniającego w konkretnej sprawie są więc normy prawa materialnego. W rozpatrywanej – z uwagi na jej przedmiot – zakres ten wyznaczał przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) przywołanej ustawy. Zgodnie z nim, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotn ego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniami społecznymi rolników, które są osobami wykonującymi prace na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Wobec treści przywołanego przepisu prawa, zakres postępowania wyjaśniającego w rozpatrywanej sprawie wyznaczały również stosowne przepisy ustawy – Kodeks cywilny. Z przepisów regulujących umowę o dzieło – najogólniej rzecz ujmując – wynika, że między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości o jakie dzieło chodzi oraz, że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu. Przedmiotem umowy o dzieło jest więc doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego) – bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności – co oznacza, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje, a istotnym kryterium umożliwiającym odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co stanowi jednocześnie charakterystyczny (i dystynktywny) element umowy o dzieło. Z kolei z przepisów przywołanej ustawy odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu wynika – najogólniej rzecz ujmując, w tym także przy uwzględnieniu powyżej przedstawionych uwag – że przedmiotem tychże umów jest wykonywanie lub wykonanie czynności dla innej osoby (osób) i w jej (ich interesie), które polega na zobowiązaniu do starannego działania – z czym łączy się jednocześnie brak uzgodnienia obowiązku osiągnięcia szczegółowo określonego, przyszłego, samoistnego materialnego lub ucieleśnionego materialnie rezultatu, uznawanego za kryterium prawidłowego spełnienia świadczenia głównego przez wykonującego usługę (stąd jest to umowa starannego działania, a nie rezultatu) – a także na osobistym spełnieniu świadczenia przez wykonawcę (usługobiorcę; zleceniobiorcę), przy – co do zasady – oparciu umowy na szczególnym zaufaniu do wykonującego usługę. Tak zarysowane prawne ramy postępowania, w których zobowiązany był operować organ administracji zwłaszcza, że granica między usługami, a dziełem może "bywać płynna" (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00) powodowały, iż ocena przedmiotowych umów z punktu widzenia art. 353¹ k.c. wymagała skutecznego – co trzeba podkreślić – zaprzeczenia przez organa ubezpieczeń społecznych, że układając swą relację w formie umowy o dzieło strony ustaliły ją w sposób odpowiadający właściwości tego stosunku prawnego i wykazania, że łączył je inny stosunek prawny (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 2014 r., sygn. akt II UK 454/13). Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, stanowisko skarżącego kasacyjnie organu nie podważa oceny Sądu I instancji odnośnie do braku wskazanej "skuteczności zaprzeczenia oraz skuteczności wykazania" przez organ administracji, że sporne w sprawie umowy nie są umowami o dzieło, to jest umowami o rezultat usług, lecz umowami o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Jak podniesiono bowiem powyżej, z przepisów ustawy Kodeks cywilny regulujących umowę o dzieło – w relacji do przepisów tej ustawy odnoszących się do umów o świadczenie usług, do których odpowiednio mają zastosowanie przepisy o zleceniu - wynika, że między stronami umowy o dzieło nie występuje jakikolwiek stosunek zależności lub podporządkowania, że przyjmujący zamówienie, zobowiązując się do wykonania dzieła, może współdziałać z zamawiającym, jeżeli współdziałanie to jest potrzebne do wykonania dzieła i nie ciąży na nim zasadniczo obowiązek osobistego wykonania dzieła chyba, że wynika to z umowy o dzieło lub charakteru dzieła, a ponadto, że przedmiot umowy o dzieło może być określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności takiego określenia, pod warunkiem że nie budzi wątpliwości o jakie dzieło chodzi oraz, że cechą konstytutywną dzieła jest samoistność (materialnego lub niematerialnego) rezultatu (w odniesieniu do spełniania warunku rezultatu zob. również wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2020 r., sygn. akt III UK 369/19). Nie tracąc w związku z powyższym z pola widzenia konsekwencji wynikających z rezultatu stosowania metody typologicznej, która nakazuje – wobec jej istoty – uwzględnianie cech przeważających (dominujących) w danej umowie w relacji do normatywnych cech danej umowy wynikających z przepisów obowiązującego prawa (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 26 marca 2008 r. sygn. akt I UK 282/07; 5 maja 2010 r., sygn. akt I PK 8/10; 21 czerwca 2017 r., sygn. akt I UK 273/16), za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do powstania samoistnego, jednorazowego oraz weryfikowalnego rezultatu (materialnego lub niematerialnego) – i rzecz jasna, bez względu przy tym na rodzaj i intensywność świadczonej w tym celu pracy i staranności – co oznacza, że dzieło jest w każdym przypadku wytworem przyszłym, który w momencie zawarcia umowy nie istnieje. Jeżeli tak, to za nie mniej uzasadniony należałoby uznać i ten wniosek, że w rozpatrywanej sprawie nie było i nie jest tak, że przedmiot oraz rezultat spornych w sprawie umów nie mógł, czy też nie mógłby być poddany jakiejkolwiek weryfikacji. Jeżeli bowiem, w typowej postaci, wykonanie dzieła wyraża się w uzyskaniu rezultatu materialnego, a art. 627 k.c. wymaga tylko "oznaczenia dzieła", co dopuszcza określenie przedmiotu zamówienia w sposób ogólny nadający się do przyszłego dookreślenia na podstawie wskazanych w umowie kryteriów lub bezpośrednio przez zwyczaj lub zasady uczciwego obrotu, to sam opis przedmiotu spornych umów, nie może sam w sobie, oraz bez rozważenia całokształtu okoliczności towarzyszących ich zawarciu, a w szczególności rezultatu, jaki był w nich umówiony i jaki powstał w ich wykonania, prowadzić do kategorycznej odmowy jej uznania za umowę o dzieło. Zwłaszcza, gdy w korespondencji do dotychczas przedstawionych argumentów, w okolicznościach rozpatrywanej sprawy oraz w relacji do istoty spornej w niej kwestii, należałoby również podkreślić znaczenie następujących i nie mniej istotnych racji, które podważają zasadność stanowiska skarżącego kasacyjnie organu. Mianowicie, w rozpatrywanej sprawie nie można tracić z pola widzenia tego, że – jak nie bez usprawiedliwionych podstaw podniósł to Sąd I instancji (zob. s. 13 i s. 15 uzasadnienia zaskarżonego wyroku) – samo podjęcie przez zamawiającego czynności i działań zmierzających do opracowania i przygotowania recenzji (opinii odnośnie do) dorobku naukowego habilitanta, jeżeli nie zmaterializowałoby się w formie sporządzonej opinii habilitacyjnej (i to niezależnie od przyczyn tego stanu rzeczy), nie mogłoby – abstrahując już nawet od kwestii odnoszących się do zakłócenia samego postępowania habilitacyjnego – stanowić podstawy wypłacenia umówionego wynagrodzenia, co siłą rzeczy prowadzi do tego w pełni uprawnionego wniosku, że to wykonawca (recenzent) ponosił wyłączne ryzyko wykonania zamówionego dzieła. Co więcej, w korespondencji do argumentów odnoszących się do istoty umowy o dzieło, za nie mniej istotne należałoby uznać i to, że – abstrahując od formy, o której była mowa powyżej – rezultat spornych w sprawie umów materializował się w samodzielnej oraz twórczej ocenie dorobku naukowego habilitanta przez osobę legitymującą się stosownymi wymogami (zob. art. 18a ust. 5 pkt 1 ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki, obowiązującej w datach zawarcia spornych w sprawie umów). Przy tym w żadnym stopniu, ani też zakresie, zasadności prezentowanego wniosku nie podważa treść rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 1 września 2011 r. w sprawie kryteriów oceny osiągnięć osoby ubiegającej się o nadanie stopnia doktora habilitowanego, skoro kryteria, o których w nim mowa – i które należało uwzględniać – wobec ich porządkującego i systematyzującego charakteru nie pozbawiały samej opinii (recenzji) charakteru, o którym mowa powyżej (zob. w tej mierze również wyrok NSA z dnia 27 stycznia 2022 r., sygn. akt II GSK 2685/21, który wydany został również na gruncie tożsamego stanu faktycznego, gdy chodzi o jego istotę). W konsekwencji za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że sporne w sprawie umowy zakładały osiągnięcie przez uczestnika postępowania konkretnego rezultatu w postaci samodzielnego sporządzenia, w określonej i stosownej formie, autorskiej opinii w sprawie nadania stopnia doktora habilitowanego obejmującej recenzję dorobku naukowego habilitanta, co w relacji do przywołanej powyżej regulacji prawnej uzasadnia twierdzenie, że bez sporządzenia opinii (recenzji), jego wysiłek nie miałby żadnego znaczenia. Jeżeli bowiem, celem jego działania – jak wynika to z art. 18a ust. 7 przywołanej ustawy – była ocena czy osiągnięcia naukowe wnioskodawcy (habilitanta) spełniają kryteria określone w art. 16 ustawy, co skorelowane było z przygotowaniem i sporządzeniem recenzji dorobku naukowego habilitanta, to już siłą rzeczy prowadzi to do konstatacji, że wykonaniu spornych w sprawie umów towarzyszyło osiągnięcie z góry określonego rezultatu. Zasadności tego wniosku, w żadnym stopniu, ani też zakresie nie podważa argumentacja osadzona na gruncie poglądów prawnych wyrażonych w przywoływanych w skardze kasacyjnej orzeczeniach Sądu Najwyższego oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego (zob. s. 3 skargi kasacyjnej). Judykaty te zapadły bowiem na gruncie odmiennych stanów faktycznych, a mianowicie stanów faktycznych, na gruncie których przedmiotem umowy – a co za tym idzie i oceny odnośnie do jej charakteru – było odpowiednio prowadzenie wykładów i ćwiczeń w cyklu dydaktycznym oraz przeprowadzenie wykładów odnoszących się, najogólniej rzecz ujmując, do tematyki zastosowania określonego leku i metod leczenia. Jeżeli tak, to wbrew oczekiwaniom skarżącego kasacyjnie organu nie mogły być one uznane – i to nawet przy afirmatywnym podejściu do wyrażonych w nich ocen prawnych – za adekwatne, a co za tym idzie za przydatne w rozpatrywanej sprawie. W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w związku z art. 204 pkt 2 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 12.07.2026. · Źródło