II SA/Rz 350/20
WyrokWSA w Rzeszowie2020-07-14
Skład orzekający: Stanisław Śliwa, Marcin Kamiński, Paweł Zaborniak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy podwyższenie terenu działki sąsiedniej, nawet jeśli było legalne, może stanowić podstawę do nakazania przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom, jeśli prowadzi do szkodliwego wpływu na sąsiednią nieruchomość w postaci zalewania?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję i decyzję organu pierwszej instancji, stwierdzając, że organy wadliwie ustaliły stan faktyczny i prawny sprawy. W szczególności, organy nie wyjaśniły w sposób wystarczający kwestii legalności zagospodarowania terenu działki sąsiedniej oraz nie zweryfikowały opinii biegłego pod kątem jej kompletności i wiarygodności. Sąd podkreślił, że nawet legalne zagospodarowanie terenu nie zwalnia z odpowiedzialności za szkody wyrządzone sąsiadowi w wyniku zmiany stosunków wodnych.Stan faktyczny
Skarżący domagał się nakazania sąsiadowi przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom w związku z zalewaniem jego posesji przez wody opadowe, które miały być skutkiem podwyższenia terenu działki sąsiedniej. Organy administracji dwukrotnie odmówiły nakazania takich działań, uznając, że nie doszło do zmiany stosunków wodnych lub że ewentualne zmiany były legalne i nie powodowały szkody. Skarżący kwestionował ustalenia organów, zarzucając im naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w szczególności dotyczące oceny dowodów i opinii biegłego.Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz poprzedzającą ją decyzję Burmistrza. Zasądzono od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie w składzie następującym: Przewodniczący SNSA Stanisław Śliwa Sędziowie WSA Marcin Kamiński /spr./ WSA Paweł Zaborniak Protokolant referent Patrycja Bar po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 lipca 2020 r. sprawy ze skargi R. B. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] stycznia 2020 r. nr [...] w przedmiocie odmowy nakazania przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz decyzję Burmistrza z dnia [...] sierpnia 2018 r., nr [...]; II. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz skarżącego R. B. kwotę 697 zł /słownie: sześćset dziewięćdziesiąt siedem złotych/ tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Przedmiotem skargi R. B. (skarżący) jest decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] (organ odwoławczy) z dnia [...] stycznia 2020 r. nr [...] utrzymująca w mocy decyzję Burmistrza [...] (organ I instancji) z dnia [...] sierpnia 2018 r. o odmowie nakazania przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom.
Stan faktyczny i prawny sprawy ze skargi na powyższą decyzję przedstawia się następująco.
Skarżący pismem, które wpłynęło do organu I instancji w dniu 5 maja 2015 r. wystosował wniosek w sprawie naruszenia stosunków wodnych, które wiążą się z zalewaniem jego posesji (działki ew. nr 366 położonej w R. – dalej w skrócie: "działka nr 366") przez właściciela gruntu sąsiedniego oznaczonego jako działka ew. nr 367 (dalej w skrócie: "działka nr 367") stanowiącego własność L. M., (dalej w skrócie: "uczestniczka") w skutek zmiany rzędnych terenu tj. jego podwyższenia.
Decyzją Nr [...] z dnia [...] września 2015 r. organ I instancji odmówił nakazania uczestniczce jako właścicielce działki nr 367 przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegającym szkodom.
Po rozpoznaniu odwołania skarżącego od powyższej decyzji, organ odwoławczy decyzją z dnia [...] grudnia 2015 r. nr [...] uchylił zaskarżoną decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji.
Decyzją Nr [...] z dnia [...] lipca 2017 r. organ I instancji ponownie odmówił nakazania uczestniczce jako właścicielce działki nr 367 przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegającym szkodom.
Po rozpoznaniu odwołania skarżącego od powyższej decyzji, organ odwoławczy decyzją z dnia [...] września 2017 r. nr [...] uchylił zaskarżoną decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji.
Decyzją z dnia [...] sierpnia 2018 r. nr [...] organ I instancji działając na podstawie art. 104 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (k.p.a.), art. 29 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (u.p.w.) odmówił nakazania uczestniczce jako właścicielce działki nr 367 przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegającym szkodom.
Organ I instancji nie stwierdził bowiem zmiany stanu wód na gruncie. W ocenie organu wykonane zagospodarowanie działki nr 367 w formie zarzucanej przez skarżącego nie możne być oceniane w kategorii działania zakłócającego stosunki wodne, albowiem nie zmienia naturalnego spływu wód w obrębie przedmiotowych działek, w przeważającej mierze zależącego od poziomu wód znajdującej się w niedalekim sąsiedztwie rzeki W.
Skarżący w odwołaniu od powyższej decyzji zarzucił naruszenie:
1) art. 6, art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a. poprzez nie podjęcie wszelkich merytorycznych i niezbędnych kroków zmierzających do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy w przedmiocie ustalenia czy doszło do naruszenia stosunków wodnych i zaburzeń w gospodarce wodnej pomiędzy działkami nr 366 i nr 367, tj.:
- brak poczynienia przez organ własnych ustaleń faktycznych w sprawie - przerzucenie ciężaru w tym zakresie tylko i wyłącznie na nieweryfikowalne opinie sporządzone przez biegłego,
- uchylenie się od oceny wiarygodności, rzetelności i poprawności ustaleń poczynionych przez biegłego w opinii głównej oraz opiniach uzupełniających,
- nieskontrolowanie pod kątem prawidłowości rozumowania oraz wewnętrznej spójności i kompletności z pozostałym materiałem dowodowym opinii sporządzonych przez biegłego,
- nieprzeprowadzenie dowodu z przesłuchania właścicieli działek nr 366 i 367 na okoliczność zmian w ukształtowaniu terenu działki nr 367, inwestycji podejmowanych na działce nr 367 skutkujących zmianą rzędnych terenu, zalewania działki nr 366 w skutek spływu wód z działki nr 367, naturalnego kierunku spływu wód opadowych oraz jego zmiany wraz ze zmianą rzędnych terenu dla działki nr 367,
- niezwrócenie się do właściciela działki nr 367 o niezbędną dokumentację potwierdzającą legalne podwyższenie terenu całej działki nr 367 wraz z zgodą na zmianę stosunków wodnych względem działki nr 366 po dokonanych inwestycjach -zgodnie z wnioskiem skarżącego na etapie postępowania administracyjnego,
- niezwrócenie się do Starostwa Powiatowego w [...] - Powiatowego Ośrodka Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej na podstawie pisma skarżącego z dnia 10 sierpnia 2018 r. o nadesłanie na potrzeby przedmiotowego postępowania informacji dostępnej w zasobach powiatu tj.: podania na piśmie danych w postaci naturalnych rzędnych wysokościowych terenu dla działek nr 366 i 367; nadesłania pierwotnej mapy sytuacyjno- wysokościowej dla działek nr 366 i 367 obrazującej naturalne rzędne wysokościowe terenu w/w działek; nadesłania aktualnej mapy sytuacyjno- wysokościowej dla działek nr 366 i 367 obrazującej naturalne rzędne wysokościowe terenu w/w działek, i oparcie się przy ustalaniu stanu faktycznego na wydruku mapy zagrożenia powodziowego nie stanowiącego dokumentu w świetle przepisów prawa oraz nie mającego znaczenia dla końcowego rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy,
- zaniechanie oceny i niewzięcie pod uwagę aktualnego stanu faktycznego zobrazowanego podczas oględzin spornych działek i wynikającego z załączonych do materiału dowodowego zdjęć na płycie CD, a wskazującego na: zasypanie podmurówki ogrodzenia na granicy działek przez właściciela działki nr 367 i skutków z tego tytułu wynikających w postaci zakłócenia stosunków wodnych oraz zasypania pasa do konserwacji ogrodzenia (miedzy) i części ogrodzenia które ulega degradacji; niewzięcie pod uwagę i zaniechanie oceny usytuowania na betonowym utwardzeniu działki nr 366 odpływu w postaci kratki ściekowej odprowadzającej gromadzoną wodę do wybudowanego na działce szamba, co w sytuacji spływu wód z działki nr 367 utrudnia funkcjonowanie urządzeń z powodu nadmiernego zalegania wody i blokowania się nadmiaru wody, zakłócając stosunki wodne pomiędzy działkami, co pozostaje w sprzeczności z ustaleniami organu, iż utrzymywanie się wody na części działki nr 366 wynika z jej betonowej powierzchni,
- ustalenie w oparciu o gołosłowne twierdzenia, że pomiędzy spornymi działkami nie dochodzi do zakłócenia stosunków wodnych z jednoczesnym wskazywaniem, że krótkotrwałe przedostawania się wody na działkę nr 366 z działki nr 367 przez murek ogrodzenia nie stanowi zakłócenia zmian z powodu niepowstawania szkód na działce nr 366, co jest sprzeczne z załączonymi na płycie CD zdjęciami obrazującymi stagnację wód na działce nr 366,
2) art. 8, art. 11, art. 107 § 3 k.p.a. poprzez brak właściwego uzasadnienia decyzji administracyjnej, które to uzasadnienie zostało sporządzone wadliwie, nie zawiera uzasadnienia faktycznego oraz prawnego, nie wyjaśnia meritum sprawy, budzi wątpliwości i zastrzeżenia pod kątem miarodajnego rozpoznania sprawy w związku z:
- bezkrytycznym "przejęciem" wprost w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji argumentacji biegłego ujętej w opinii głównej oraz pierwszej opinii uzupełniającej przemawiającej za naturalnym ukształtowaniem terenu, spływem wód oraz brakiem szkody na spornych działkach, wyrwanej całościowo z kontekstu opinii, bez dokonania dogłębnej analizy opinii w zakresie jej sprzeczności,
- brakiem odniesienia się do licznych zarzutów skarżącego podważających rzetelność i poprawność opinii sporządzonych przez biegłego pod kątem prawidłowego rozumowania, sprzeczności, nieweryfikalności oraz braku merytoryczności, w tym nie przedstawienia danych na podstawie których biegły miał dokonać stosownych ocen - brak wyjaśnienia dlaczego opinia biegłego została uznana za w pełni miarodajną, a zarzuty skarżącego nie zasługują na uwzględnienie,
3) art. 78 § 1 i 2 k.p.a., art. 86 k.p.a. w zw. z art. 7 i art. 77 k.p.a. poprzez nieuwzględnienie wniosków dowodowych ujętych i uzasadnionych w treści pisma skarżącego z dnia 10 sierpnia 2018 r. w sytuacji gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy budzi wątpliwości, zawiera sprzeczne wnioski w przedmiocie zakresu i rozmiaru szkód powstających na działce skarżącego i zakłócania stosunków wodnych.
Po rozpoznaniu odwołania organ odwoławczy decyzją z dnia [...] grudnia 2018 r. nr [...] utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Po rozpoznaniu skargi skarżącego na powyższą decyzję, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie wyrokiem z dnia 26 marca 2019 r., sygn. akt II SA/Rz 192/19 uchylił zaskarżoną decyzję.
W uzasadnieniu wyroku Sąd stwierdził, że stan faktyczny sprawy w kilku istotnych kwestiach nie został ustalony. Po pierwsze organ odwoławczy nie wyjaśnił czy na skutek działań właścicielki działki nr 367 doszło do zmiany stanu wody na jej działce ze szkodą dla działki skarżącego. Z uzasadnienia decyzji nie wynika, jaki był podlegający ochronie stan wody na działce skarżącej, czy dokonała ona czynności w postaci nawiezienia gruntu, utwardzenia go czy zagospodarowania (inwestycje budowlane), które zmieniły poziom działki i ewentualnie kierunek spływu wód. Sąd wskazał przy tym, że w orzecznictwie sądów administracyjnych dominuje pogląd, że wyłącznie stan wody, który powstał w wyniku legalnego zagospodarowania terenu podlega ochronie na podstawie art. 29 ust. 1 u.p.w.
Sąd wskazał, że w kontrolowanej decyzji organ odwoławczy uznał za biegłym, że stan stosunków wodnych, który istnieje przez długi czas i nie jest kwestionowany, uznaje się za ustabilizowany i zastany. Odległych w czasie zdarzeń nie można już rozpatrywać w kategoriach zmiany stanu wód na gruncie. Organ nie wyjaśnił jednak szczegółowo swojego stanowiska w tym przedmiocie, w szczególności w zakresie legalności zastanego stanu zagospodarowania terenu. Stwierdzona przez biegłego zmiana rzędnej terenu działki uczestniczki w stosunku do poziomu wynikającego z map wysokościowych sama w sobie nie musi być przyczyną zmiany stanu wody na jej działce i powodować szkody na działce sąsiada. Jeżeli miała ona jakikolwiek związek ze zmianą stanu wód na działce uczestniczki i ze szkodą dla działki skarżącego, organ powinien ustalić czy podniesienie rzędnej terenu działki uczestniczki było wynikiem jej legalnego zagospodarowania. Jeśli tak, to stan powstały na skutek tegoż legalnego zagospodarowania będzie stanem legalnym w rozumieniu art. 29 ust. 3 u.p.w. Opinia biegłego w tym zakresie powinna być udokumentowana i czytelna dla stron, organu i Sądu, czego w sprawie niniejszej zabrakło. Organ nie wyjaśnił istotnej kwestii zasypania (i w jakiej dacie) podmurówki przez uczestniczkę na wysokości budynku gospodarczego. Nie wiadomo, czy bez tego "zasypania" woda przelewałaby się w czasie ulewy przez ogrodzenie na działkę skarżącego czy nie. W związku z tym należy ustalić jednoznacznie, czy ogrodzenie z podmurówką ma fundament czy też nie i jaki wpływ na spływ wód w okresie deszczu ma ewentualnie jej istnienie. Protokół rozprawy z dnia 4 grudnia 2018 r. nie daje odpowiedzi na to pytanie. Według biegłego spływ wód na działce uczestniczki przy ogrodzeniu ma charakter podłużny, wzdłuż ogrodzenia. Sąd stwierdził, że biegły powinien wyjaśnić, czy podsypanie gruntu przy ogrodzeniu ma jakikolwiek wpływ na kierunek spływu wód, i czy bez tego podsypania woda w ekstremalnych warunkach pogodowych nie spływałaby na grunt skarżącego. Sąd nie podzielił stanowiska organu odwoławczego, przyjętego za biegłym, że wobec przelewania się wody przez ogrodzenie tylko w ekstremalnych warunkach pogodowych, podsypanie ogrodzenia nie może być traktowane jako wypełniające hipotezę art. 29 ust. 3 u.p.w. W okolicznościach sprawy istotna jest kwestia istniejących na gruncie stosunków wodnych determinowanych bliskością rzeki W. Wysoki poziom wód gruntowych wymusza na właścicielach gruntów szczególną dbałość o ochronę przed wodami, zwłaszcza dbałość o to, aby woda nie niszczyła zabudowań. Sąd podkreślił, że nie ulega wątpliwości, iż uczestniczka takie działania konsekwentnie podejmuje, dbając by wody opadowe nie były odprowadzane w kierunku ogrodzenia i wypompowuje wodę na swoją działkę, poza zabudowaniami swoimi i skarżącego w kierunku W. Posesja uczestniczki nie jest wybetonowana, co gwarantuje, że wody opadowe wsiąkają w jej teren. Niezależnie od wyników postępowania dowodowego Sąd podkreślił, że właściciel działki sąsiedniej odpowiada za szkody powstające na działce sąsiedniej, ale tylko takie, które pozostają w związku przyczynowym ze zmianą stanu wody na gruncie sąsiednim. Konieczne w niniejszej sprawie będzie więc także wyjaśnienie czy stan zagospodarowania działki skarżącego był legalny w zakresie jego utwardzenia oraz czy opisany w decyzjach sposób odprowadzania wód z jego posesji jest prawidłowy. W kontrolowanej sprawie ustalono bowiem, że przyczyną stagnowania wody na działce skarżącego jest jej zagospodarowanie.
Decyzją z dnia [...] stycznia 2020 r. nr [...] organ odwoławczy działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. utrzymał w mocy decyzję organu I instancji z dnia [...] sierpnia 2018 r. nr [...].
W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy wyjaśnił, że zgodnie z art. 29 ust. 1 u.p.w., właściciel gruntów, o ile przepisy ustawy nie stanowią inaczej, nie może między innymi zmieniać stanu wody na gruncie, a zwłaszcza kierunku odpływu znajdującej się na jego gruncie wody opadowej ani kierunku odpływu ze źródeł - ze szkodą dla gruntów sąsiednich. Organ wskazał przy tym, że regulacja ta znalazła zastosowanie na mocy przepisu przejściowego - art. 545 ust. 4 ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. Prawo wodne, który stanowi, że do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie ustawy, niewymienionych w ust. 1-3d, stosuje się przepisy dotychczasowe.
Dalej organ odwoławczy wyjaśnił, że podstawą wydania decyzji nakazującej przywrócenie stanu poprzedniego jest stwierdzenie, że:
- doszło do zmiany stosunków wodnych na gruncie wskutek działań właściciela tych gruntów;
- zmiana stosunków wodnych szkodliwie wpływa na grunty sąsiednie.
Z kolei w art. 29 ust. 2 u.p.w. na właściciela gruntu nałożony został obowiązek usunięcia przeszkód oraz zmian w odpływie wody powstałych na jego gruncie wskutek przypadku lub działania osób trzecich, ze szkodą dla gruntów sąsiednich. Natomiast art. 29 ust. 3 u.p.w. umożliwia wójtowi, burmistrzowi lub prezydentowi miasta nakazanie przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom. Obowiązek taki może zostać nałożony na właściciela gruntu, jeżeli spowodowane przez niego zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie.
Organ odwoławczy wskazał, że między zmianą stosunków wodnych na gruncie a szkodliwym jej wpływem na grunty sąsiednie winien zachodzić adekwatny (typowy, przeciętny) związek przyczynowy.
Organ odwoławczy wskazał, że z brzmienia powyższych przepisów wynika zatem ogólny zakaz dokonywania przez właściciela działki jakichkolwiek zmian stanu wody na gruncie oraz kierunku jej spływu, ze szkodą dla gruntów sąsiednich, oraz obowiązek prawny usunięcia wszelkich przeszkód oraz zmian powstałych na jego działce, jeżeli szkodliwie wpływają one na grunty sąsiednie. Równocześnie bazując na ocenie prawnej dokonanej przez Sąd organ stwierdził, że stan wody na gruncie, który powstał w wyniku legalnego zurbanizowania terenu (legalnej wzniesionej zabudowy), podlega ochronie na podstawie art. 29 ust. 1 u.p.w.
Organ odwoławczy wyjaśnił również, że wydanie decyzji o nakazaniu przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom wymaga przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego, którego celem jest stwierdzenie, czy właściciel nieruchomości w istocie dokonał zmiany stosunków wodnych na swoim gruncie i czy zmiany te wpływają szkodliwie na grunty sąsiednie. Brak którejkolwiek z tych przesłanek stanowi podstawę dla odmowy nakazania przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom.
Organ odwoławczy podał, że materiał dowodowy zebrany przez organy obu instancji w trakcie poprzednio prowadzonego postępowania został uzupełniony w następującym zakresie:
1. Kwestia legalności zastanego stanu zagospodarowania terenu, tj. ustalenia czy podniesienie rzędnej terenu działki uczestniczki było wynikiem jej legalnego zagospodarowania – została wyjaśniona poprzez stanowisko Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w [...] (dalej w skrócie: "organ nadzoru budowlanego"), który po przeprowadzeniu kontroli legalności w zakresie podniesienia rzędnej terenu działki nr 367 oraz utwardzenia i prawidłowości odprowadzenia wód w obręb działki nr 366, nie stwierdził naruszenia przepisów ustawy Prawo budowlane, co świadczy o legalności działań pod tym względem. Ponadto w sprawie legalności zastanego stanu wypowiedział się biegły, stwierdzając, że w obowiązujących zasobach geodezyjnych powiatu [...] znajdują się m. in. mapy zasadnicze datowane na lata 1995 i 2005. Porównanie naniesionych rzędnych wysokości elementów istniejącej od kilku lat infrastruktury technicznej na działkach nr 366 i 367 względem wysokości terenu działki nr 367 (pomiar niwelacyjny) utwierdza w przekonaniu, że stwierdzone w opinii podwyższenie rzędu 20-30 cm, jest wynikiem legalnego zagospodarowania.
2. Kwestia zasypania (i w jakiej dacie) podmurówki przez uczestniczkę na wysokości budynku gospodarczego, wraz z ustaleniem, czy bez tego "zasypania" woda przelewałaby się w czasie ulewy przez ogrodzenie na działkę skarżącego czy nie - została wyjaśniona przez biegłego, który wskazał, że zasypanie murka ogrodzeniowego od strony działki nr 367 warstwą 20-30 cm nastąpiło w trakcie porządkowania terenu podczas realizacji gminnej inwestycji kanalizacyjnej w 2013 r., oraz podczas rozbudowy budynku gospodarczego w latach 2014-2015. Zgodnie z obowiązującym sposobem obliczeń biegły ustalił, że podczas nawalnego deszczu z powierzchni dachowej (100 m2) nachylonej w stronę ogrodzenia może spływać maksymalnie 1,06 m3 wody. Wspomniany budynek na działce nr 367 jest oddalony 4,5 m od ogrodzenia na działce nr 366. Przelewanie wody deszczowej przez murek ogrodzenia mogło w ocenie biegłego następować przez niefortunne usytuowanie rury służącej do rozprowadzenia wody z rynny na teren własnej posesji.
3. Kwestia jednoznacznego ustalenia, czy ogrodzenie z podmurówką ma fundament czy też nie i jaki wpływ na spływ wód w okresie deszczu ma ewentualnie jej istnienie - biegły ustalił, że murek ogrodzeniowy przy granicy z działką nr 367 nie posiada oddzielnego fundamentu, lecz stanowi jednolitą całość - betową ściankę wykonaną metodą na mokro w gruncie na głębokości 60-80 cm w stosunku do powierzchni działek. W ocenie biegłego takie zagłębienie murku w przypadku w/w wykazanej ilości wody (1,06 m3) rozprowadzonej na długości istniejącego trawnika przy budynku na działce nr 367, uniemożliwia przesiąki wód na działkę nr 366.
4. Wyjaśnienia przez biegłego, czy podsypanie gruntu przy ogrodzeniu ma jakikolwiek wpływ na kierunek spływu wód, i czy bez tego podsypania woda w ekstremalnych warunkach pogodowych nie spływałaby na grunt skarżącego są następujące: podsypanie gruntu na działce nr 367 w dużym stopniu opóźnia i minimalizuje spływ wód deszczowych na działkę nr 366 pomimo różnicy rzędnych (15 - 22 cm) tych posesji. Biegły zauważył, że potwierdzeniem tego stanu jest fakt, że w okresie od 2015 do 2019 r. pomimo nawalnych opadów jak w maju br., organ prowadzący nie otrzymał informacji od użytkownika, aby doszło do zarzucanego wcześniej zalewania.
5. Wyjaśnienia biegłego, czy stan zagospodarowania działki skarżącego był legalny w zakresie jego utwardzenia oraz czy opisany w decyzjach sposób odprowadzania wód z jego posesji jest prawidłowy, wskazują, że utwardzenie działki prywatnej na niewielkiej powierzchni jest prawnie dozwolone i nie wymaga decyzji oraz pozwoleń. Wykorzystanie zagłębienia w gruncie po byłym zbiorniku ścieków bytowych jest dopuszczalne, ale w ocenie biegłego może powodować okresowe podnoszenie poziomu wód gruntowych. Biegły ocenił, że obecny stan na działce skarżącego stawia też w niekorzystnym świetle prawdziwość argumentacji o przesiąkaniu wód opadowych z przyległej działki.
Na podstawie analizy całości materiału dowodowego organ odwoławczy stwierdził, że działki nr 366 i 367 położone są na płaskim terenie, przyległym do drogi wojewódzkiej relacji [...]. Stosunki wodne zależą przede wszystkim od poziomu wód w rzece W. oddalonej od terenu będącego przedmiotem analiz o ok. 500 m. Dodatkowym dowodem tego stanu są Mapy Zagrożenia Powodziowego. Przedstawiają one tereny zagrożenia powodzią wraz z głębokością wody dla różnego prawdopodobieństwa występowania wysokich stanów wód. Z map przedstawiających obszary, na których prawdopodobieństwo wystąpienia powodzi wynosi raz na 100 lat (Q 1%) wynika, iż działka nr 366 znajduje się w obszarze szczególnego zagrożenia powodzią, natomiast działka nr 367 w części objętej przedmiotową sprawą położona jest poza tym obszarem. Przepływająca po zachodniej stronie rzeka W. podczas podwyższonych stanów wód powoduje cofkę do rowu oddalonego o ok. 100 m. Takie uwarunkowania terenowe mają bezpośredni wpływ na podwyższanie poziomu wód gruntowych na obszarze działek nr 366 i 367. Analiza ukształtowania terenu na mapie wysokościowej wskazuje niewielkie (20-30 cm) podwyższenie terenu działki nr 367. Wody deszczowe pochodzące z powierzchni dachowej budynku na działce nr 367 są odprowadzane bezpośrednio na najbliższy teren. Załączone zdjęcia obrazują krótkotrwałe stagnowanie wód opadowo- roztopowych wynikające głównie z lokalnego obniżenia wskazanej powierzchni. Taka sytuacja mogła zaistnieć np. w okresie szczególnie natężonych opadów lub topnienia śniegu. Akumulacja wody do gruntu może być ograniczona z powodu wcześniejszych opadów lub ograniczonego wsiąkania wskutek utwardzenia powierzchni. Znaczna powierzchnia działki nr 367 w tym od strony północnej jest czynna biologicznie, rosną na niej drzewa i krzewy. Zagospodarowanie to umożliwia wykorzystanie wód opadowych pochodzących z połaci dachu budynku. Wskazywane przez skarżącego spływy wód opadowych w kierunku działki nr 366 pojawiają się tylko w razie nawalnych opadów. Problemy z podtapianiem najniższych kondygnacji budynków zgłaszają obie strony, gdyż jest to w przeważającej mierze powodowane oddziaływaniem wód rzeki W. Organ stwierdził, że są to uwarunkowania ogólne, istniejące od wielu lat, wynikające z dostępnych dokumentów i brak jest podstaw do stwierdzenia, że zebrane dowody są nieprawidłowe.
Dalej organ odwoławczy wskazał, że na podstawie dokonanego przez biegłego pomiaru niwelacyjnego ustalono, iż teren przygraniczny działki nr 367 jest usytuowany wyżej o 15-22 cm od rzędnych działki nr 366. Jest to powierzchnia utwardzona betonem znacznie oddalona od budynków. Brak jest dowodów, aby pomiar ten nie był prawidłowy. Na postawie pomiarów niwelacyjnych i opinii biegłego ustalono, że na działce nr 367 występują dwa wewnętrzne kierunki spływu wód opadowo- roztopowych. Pierwszy (poprzeczny) obejmujący tylko przydrożną część działki, drugi (podłużny) obejmuje przeważającą część działki nr 367 począwszy od zjazdu z drogi wojewódzkiej. Jest on ukierunkowany równolegle do granic działek. Spływające wody opadowo- roztopowe pozostają w najniższym miejscu tej samej działki nr 367 zlokalizowanym z dala od działki nr 366. Stwierdzono jednocześnie, że wymienione wewnętrzne, ograniczone kierunki spływu wód na terenie działki nr 367 zgodne z naturalnym ukształtowaniem terenu występują od wielu lat. Krótkotrwałe przedostawanie się wód opadowych na murek ogrodzenia w granicy działek w ekstremalnych warunkach pogodowych jest możliwe, lecz nie może być traktowane jako zakłócenie stosunków wodnych. Przeważająca część opadów pozostaje na niezabudowanej części działki nr 367 w związku z podłużnym kierunkiem przepływu. Poza tym niewielka powierzchnia utwardzenia terenu na działce nr 366 nie powoduje wymiernych szkód. Stwierdzono też legalność zagospodarowania obu działek, w tym rzędnej niwelaty każdej z nich, a także ich utwardzenia oraz zagospodarowania, które mogło by mieć wpływ na stan wód. Potwierdzeniem tego faktu jest w szczególności kontrola legalności przeprowadzona przez organ nadzoru budowlanego. Zatem podlegający ochronie stan wody na działce uczestniczki to stan utrwalony w wyniku wykonanych prac budowlanych i niwelacyjnych, stwierdzony na podstawie pomiarów wykonanych przez biegłego.
Organ odwoławczy stwierdził, że stan stosunków wodnych, który istnieje przez długi czas i nie jest kwestionowany, uznaje się za ustabilizowany i zastany. Odległych w czasie zdarzeń, które doprowadziły do jego ukształtowania, nie można rozpatrywać w kategoriach zmiany stanu wód na gruncie. Powyższe znalazło potwierdzenie w stanowisku Sądu. Dlatego też w ramach postępowania prowadzonego na podstawie art. 29 u.p.w. nie ocenia się wszelkich zmian, jakie na przestrzeni nawet wielu lat zachodziły na badanym terenie.
Zdaniem organu odwoławczego opisane powyżej uwarunkowania i zebrane dowody przemawiają za tym, że nie doszło do potwierdzenia, iż przyczyną stanu wód opisanego na działce skarżącego są działania właścicielki działki nr 367 w rozumieniu art. 29 u.p.w., w wyniku których powstała szkoda na działce skarżącego. Nie wykazano związku przyczynowego pomiędzy znacznie wcześniejszym, legalnym, częściowym podwyższeniem terenu działki uczestniczki, a stanem wód na działce skarżącego.
W ustawowym terminie skarżący wniósł skargę na powyższą decyzję, zaskarżając ją w całości. Zaskarżonej decyzji zarzucił:
I. Naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na wynik sprawy:
1) art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. polegające na zaniechaniu zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, dowolnej i wybiórczej ocenie dowodów oraz niepodjęcia kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i załatwienia sprawy tj.:
- ustalenie legalności zagospodarowania terenu działki nr 367 w oparciu o stanowisko organu nadzoru budowlanego, w sytuacji gdy pismem z dnia 29 listopada 2019 r. organ ten nie stwierdził legalności i prawidłowości w zagospodarowaniu terenu, uznając się wyłącznie jako niewłaściwy do wszczęcia postępowania w zleconym przedmiocie, nie weryfikując merytorycznie legalności podwyższenia rzędnych na działce nr 367,
- ustalenie legalności zagospodarowania terenu działki nr 367 w oparciu o twierdzenia biegłego wskazującego na tożsamość rzędnych ujętych na mapach zasadniczych z 1995 oraz 2005 r. z rzędnymi istniejącej od kilku lat infrastruktury technicznej na spornych działkach, bez jakiegokolwiek wykazania urzędowymi dokumentami w postaci map zalegających w zasobie geodezyjnym ww. danych i faktów, a w dalszej kolejności wyprowadzenie twierdzeń w oparciu o własne, nieweryfikowalne dla skarżącego ustalenia,
- brak oceny przez organ odwoławczy, zaniechania wystąpienia przez organ I instancji do Starostwa Powiatowego w [...] - Powiatowego Ośrodka Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej i nieuwzględnienia pisma skarżącego z dnia 10 sierpnia 2018 r. o nadesłanie na potrzeby przedmiotowego postępowania informacji dostępnej w zasobach powiatu tj.: podania wprost na piśmie danych w postaci naturalnych rzędnych wysokościowych terenu dla działek nr 366 i 367, nadesłania pierwotnej oraz aktualnej mapy sytuacyjno- wysokościowej dla działek nr 366 i 367 z uwzględnieniem rzędnych wysokościowych,
- ustalenie, iż podsypanie gruntu na działce nr 367 w dużym stopniu opóźnia i minimalizuje spływ wód deszczowych na działkę skarżącego z uwzględnieniem rzędnych 15- 22 cm, tylko i wyłącznie w oparciu o argumentację biegłego wskazującego, iż wynika to z braku zgłoszeń skarżącego o zalewaniu jego działki, co pozostaje w opozycji do twierdzeń skarżącego, zdjęć ilustrujących spływ wody w okresie oblodzenia, stagnowania na ścieżkach dojazdowych oraz wcześniejszych ustaleń biegłego wskazujących na 20- 30 cm podwyższenie terenu,
- ustalenie, iż podwyższenie działki nr 367 nie zakłóca stosunków wodnych, gdyż woda rozprowadzana jest na długości istniejącego trawnika działki nr 367, uniemożliwiając przesiąk wód na działkę nr 366, co pozostaje w opozycji ze zdjęciami przedłożonych przez skarżącego, jego wyjaśnieniami oraz tej części opinii biegłego, która wskazuje na przedostawanie się wody na działkę skarżącego,
- ustalenie powierzchni dachu budynku usytuowanego na działce nr 367 na poziomie 100 m2 oraz znacznej powierzchni biologicznie czynnej ww. działki bez jakichkolwiek merytorycznych i obiektywnych dowodów, w sytuacji gdy w rzeczywistości powierzchnia biologicznie czynna dla działki nr 367 jest zdecydowanie niższa, niż powierzchnia dachu usytuowanego na niej budynku gospodarczego znacznie przekraczającego 100 m2, a w konsekwencji błędne wywnioskowanie o rozprowadzaniu niewielkiej ilości wód opadowych na tereny zielone bez związku z przenikaniem i przesiąkaniem przez ogrodzenie na działkę skarżącego, co wynika ze znajdujących się w aktach zdjęć,
- zaniechanie oceny stanu działki nr 367 i podwyższenia jej terenu wskutek użycia materiałów odpadowych przeznaczonych pod rozbudowę budynku w latach 2014 - 2015, ograniczenia chłonności i przesiąkalności wód opadowych na działce nr 367, wpływu na zaburzenie gospodarki wodnej i przedostawanie się wód na działkę skarżącego,
- ustalenie uzależnienia okresowego podnoszenia się wód gruntowych z powodu wykorzystania przez skarżącego zagłębienia w gruncie po byłym zbiorniku dla ścieków bytowych i ewentualnego wpływu na przesiąkanie wód opadowych przez ogrodzenie, w sytuacji usytuowania ww. elementów na innej części działki, ich niewykorzystywania, a zarazem braku wpływu na przedostawanie się wód na teren skarżącego,
- ustalenie, że kanalizacja i inwestycja z tym związana może wpływać na zmianę kierunku wód, ma charakter podłużny - bez jakichkolwiek obiektywnych dowodów, w sytuacji gdy kanalizacja ma przebieg poprzeczny do działki skarżącego, oraz znajduje się znacznie poza obszarem oddziaływania budynku gospodarczego na działce nr 367 oraz zasypanego ogrodzenia wraz z podmurówką,
- ustalenie biegłego odnośnie intensywnych opadów w ilości około 1000 litrów gdzie intensywny opad sugerowany jest w ilości 10 mm na m2, a jest to raczej opad mały lub najwyżej umiarkowany, podczas gdy przy intensywnym opadzie na poziomie 50 mm na m2, przy przyjętej powierzchni dachowej mamy już 5000 l i biorąc zaniżoną powierzchnię zbiorczą wychodzi około 15000 litrów do wsiąknięcia w teren, co w sposób istotny przy ekstremalnych warunkach i intensywności opadów wpływa na gospodarkę wodną,
- ustalenie niezmienności niwelat terenu działek nr 366 i 367, podczas gdy z dokumentu z dnia 29 grudnia 1997 r. - wezwania na oględziny - wynika informacja wskazująca na zgłaszanie przez uczestniczkę odprowadzania wód na jej działkę nr 367 z działki nr 366, wbrew aktualnym ustaleniom o niezmienności spływu wód z działki nr 367 na działkę nr 366,
- oparcie w sposób bezkrytyczny, a priori, prawidłowości ustaleń faktycznych na podstawie pisemnych opinii biegłego, opracowanych bez podania wstępnej metodologii oraz danych i zasad sporządzania wiadomości specjalnych - ich źródła i przyjętych zasad obliczeń, co skutkowało wyprowadzeniem twierdzeń niekorzystnych oraz niesprawdzalnych dla skarżącego, nie poddających się żadnej merytorycznej weryfikacji pod kątem prawidłowości, prawdziwości oraz rzetelności danych, w perspektywie: ustalenia danych sytuacyjno - wysokościowych, rzędnych wysokościowych i kąta spadku wód na granicy spornych działek; ustalenia kierunków spływu i wsiąkania wód opadowych; ustalenia powierzchni dachowej budynku usytuowanego na działce nr 367 na poziomie 100 m2, oraz spływania w stronę ogrodzenia maksymalnie 1,06 m3 wody z powierzchni dachu,
- nieskontrolowanie pod kątem prawidłowości rozumowania oraz wewnętrznej spójności i kompletności z pozostałym materiałem dowodowym opinii sporządzonych przez biegłego, całkowite pominięcie niewyjaśnionych sprzeczności opinii biegłego, nie ustosunkowanie się do ich treści,
- oparcie się przy ustalaniu stanu faktycznego sprawy na wydruku mapy zagrożenia powodziowego nie stanowiącego dokumentu w świetle przepisów prawa oraz nie mającego znaczenia dla końcowego rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy,
- uznanie, iż stan wód na działce skarżącego nie wynika z działań podejmowanych przez właściciela działki nr 367 i wynika z lokalnego obniżenia trenu w R. w sytuacji gdy: w trakcie przesłuchania skarżący wskazał na sukcesywne podwyższanie latami terenu działki nr 367; biegły sądowy wskazał, że podwyższenie terenu działki nr 367 mogło nastąpić podczas rozbudowy budynku gospodarczego i budowy budynku mieszkalnego, co jednocześnie pozostaje w sprzeczności z jego wcześniejszymi ustaleniami w przedmiocie naturalnego podwyższenia terenu działki nr 367, oraz niezmienności kierunku spływu wód opadowych, w tym ustalonych niwelat terenu,
- ustalenie w oparciu o gołosłowne twierdzenia, że pomiędzy spornymi działkami nie dochodzi do zakłócenia stosunków wodnych z jednoczesnym wskazywaniem, że krótkotrwałe przedostawanie się wody na działkę nr 366 z działki nr 367 przez murek ogrodzenia nie stanowi zakłócenia zmian z powodu niepowstawania szkód na działce nr 366, co jest sprzeczne z załączonymi na płycie CD zdjęciami obrazującymi stagnację wód na działce nr 366 oraz podtopieniami piwnicy skarżącego,
- sprzeczność ustaleń, wskazujących, iż stan na spornych działkach jest zastany i ustabilizowany w sytuacji jednoczesnych ustaleń 20- 30 cm podwyższenia terenu działki nr 367 oraz jednoczesnego przedostawania się wody przez ogrodzenie na działkę skarżącego w okresie intensywnych opadów,
2) art. 9 i 11 k.p.a. poprzez niedostateczne wyjaśnienie podstaw i przesłanek utrzymania w mocy decyzji o odmowie przywrócenia poprzednich stosunków wodnych na gruncie działki nr 367, zmienionych w wyniku wybudowania domu jednorodzinnego, budynku gospodarczego, a ograniczenie się jedynie do ponownego przytoczenia stanowiska organu I instancji, w tym powielanie twierdzeń biegłego,
3) art. 8 i 107 § 3 k.p.a. przez nienależyte uzasadnienie zaskarżonej decyzji z uwagi na to, że organ odwoławczy w żaden sposób nie uzasadnił dlaczego w niniejszej sprawie skarżący nie wykazał związku przyczynowego pomiędzy podwyższeniem terenu działki uczestniczki, a stanem wód na działce skarżącego, dlaczego roboty wykonane przez uczestniczkę w zakresie podwyższenia terenu nie zmieniły stosunków wodnych na przedmiotowym gruncie, dlaczego i w oparciu o jakie kryteria należy przyjąć, iż opinia sporządzona przez biegłego nie zawiera sprzeczności, jest merytoryczna, rzetelna oraz miarodajna na potrzeby niniejszej sprawy, a także niewskazanie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów na których się oparł, oraz przyczyn z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, a tym samym nienależyte uzasadnienie zaskarżonej decyzji z uwagi na zawarcie w nim zbyt ogólnych stwierdzeń, co uniemożliwia realizację zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa,
3) art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. poprzez utrzymanie w mocy decyzji organu I instancji pomimo naruszenia przez ten organ art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.
II. Naruszenie przepisów prawa materialnego:
1) art. 29 u.p.w. poprzez jego niezastosowanie i przyjęcie, że w niniejszej sprawie nie doszło do naruszenia stosunków wodnych na działce nr 366 na skutek wskazywanych przez skarżącego okoliczności, w sytuacji gdy organy obu instancji nie przeprowadziły wystarczających dowodów potwierdzających istnienie przesłanek zawartych w tym przepisie, dokonał niewłaściwej analizy oraz oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego potwierdzającego zakłócanie stosunków wodnych oraz zaburzenie gospodarki wodnej pomiędzy spornymi działkami,
2) art. 29 u.p.w. poprzez jego błędną wykładnię tj. przyjęcie, iż krótkotrwałe przedostawanie się wód na grunt sąsiedni nie stanowi zakłócenia stosunków wodnych oraz że stan stosunków wodnych istniejący przez długi czas i niekwestionowany przez strony uznaje się za ustabilizowany i nie świadczy o naruszeniu stosunków wodnych, w sytuacji gdy dyspozycja art. 29 u.p.w. nie uzależnia zakłócenia stosunków wodnych od intensywności naruszeń oraz od upływu czasu, jasno i precyzyjnie wskazując na jakąkolwiek zmianę stosunku wód powstałą wskutek działań lub zaniechań właściciela gruntu.
Wobec powyższego skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości, a także poprzedzającej ją decyzji organu I instancji, dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z wezwania na oględziny z dnia 29 grudnia 1997 r. na okoliczność naturalnego i lokalnego stanu wód i gospodarki wodnej na spornych działkach w 1997 r. - w okresie sprzed dokonanych przez Gminę i uczestniczkę inwestycji, skarg uczestniczki na odprowadzenie wód na teren jej działki, zmiany kierunku spływu wód, a także o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi skarżący podniósł, że organ odwoławczy błędnie wskazał, iż stan stosunków wodnych, który istnieje przez długi czas i nie jest kwestionowany, uznaje się za ustabilizowany i zastany, zaś odległych w czasie zdarzeń, które doprowadziły do jego ukształtowania, nie można już rozpatrywać w kategoriach zwiany stanu wód na gruncie. Skarżący zwrócił uwagę, że u.p.w. nie zawiera definicji "zmiany stanu wody na gruncie" jednakże analiza przepisu art. 29 u.p.w. prowadzi do wniosku, że spowodowane przez właściciela zmiany stanu wody na gruncie - to takie działanie, które ingeruje w naturalny stan wody na danym terenie, związany z jego ukształtowaniem, warunkami przyrodniczymi i hydrologicznymi - i daje organom podstawę do zastosowania sankcji, o jakiej mowa w art. 29 ust. 3 u.p.w. Działaniem takim jest m. in. wykonanie przeszkody w odpływie wody opadowej z terenów sąsiednich, np. zasypanie zagłębienia, w którym dotychczas spływały wody opadowe z terenów wyżej położonych lub podwyższenie terenu uniemożliwiające spływ wody, podwyższenie terenu swojej działki, zmiana składu gruntu wskutek wykonanych prac budowlanych ingerująca w gospodarkę wodną sąsiadujących działek.
Zdaniem skarżącego powołana materialnoprawna przesłanka nakazania przywrócenia zaburzonych stosunków wodnych, wbrew twierdzeniom organu nie uzależnia przywrócenia stanu poprzedniego od zasiedzenia zastanego stanu faktycznego, czy też upływu czasu, zezwalając niejako na bezprawne działania właściciela gruntu. W tym zakresie mowa jest tylko i wyłącznie o zdarzeniach wywołanych przez właściciela gruntu powodujących zmianę naturalnych stosunków wodnych. Zatem sankcją wynikającą z dyspozycji wskazanego przepisu objęte są wszelkie działania bądź zaniechania właściciela gruntu ingerujące w naturalne stosunki wodne.
W ocenie skarżącego w odniesieniu do oceny stanu faktycznego sprawy i poczynionych przez ustaleń w perspektywie ustabilizowania stanu wód, organ również popadł w sprzeczność. Z jednej bowiem strony organ wskazał, iż stan na spornych działkach jest zastany i ustabilizowany, z drugiej zaś że działania uczestniczki doprowadzające do 20- 30 cm podwyższenia terenu działki nr 367 nie mają dla sprawy znaczenia pomimo dalszych twierdzeń o przedostawaniu się wody przez ogrodzenie na działkę skarżącego w okresie intensywnych opadów. Skarżący nie zgodził się z twierdzeniami organu jakoby legalność zagospodarowania i podwyższenia terenu działki nr 367 miała automatycznie skutkować ochroną dla właściciela tejże działki przed jakimkolwiek naruszeniem, czy też zakłóceniem stosunków wodnych względem innych właścicieli. Skarżący zakwestionował ww. legalność i nie zgodził się z twierdzeniami organu jakoby prawidłowość zagospodarowania działki nr 367, a zarazem legalność zagospodarowania wynikała z kontroli przeprowadzonej przez organ nadzoru budowlanego oraz ustaleń biegłego. Znajdującym się w aktach sprawy pismem z dnia 29 listopada 2019 r. organ nadzoru budowlanego nie potwierdził legalności i prawidłowości w zagospodarowaniu, zmianie ukształtowania i podwyższeniu terenu działki nr 367. Wbrew ocenie organu odwoławczego, organ nadzoru budowlanego nie badał sprawy merytorycznie, nie analizował dokumentacji i nie porównywał stanu działek sprzed lat i chwili obecnej, gdyż tylko i wyłącznie z powodów formalnych uznał się za niewłaściwym do wszczęcia postępowania administracyjnego. Dlatego też nie można w tym względzie w sposób obiektywny wskazywać na legalność zagospodarowania działki nr 367. Skarżący nie zgodził się również z tym, iż legalność podwyższenia działki nr 367 została ustalona przez biegłego. Biegły w tym zakresie nie poczynił praktycznie żadnych obiektywnych działań, które pozwoliłyby na weryfikację i wyprowadzenie takiej tezy. Twierdzenia biegłego wskazujące na tożsamość rzędnych ujętych na mapach zasadniczych z 1995 i 2005 r. z rzędnymi istniejącej od kilku lat infrastruktury są tylko i wyłącznie twierdzeniami, nie mającymi żadnego pokrycia w mapach zalegających w zasobach geodezyjnych. Skarżący wielokrotnie składał wniosek o nadesłanie pierwotnej oraz aktualnej mapy wysokościowo sytuacyjnej wraz z podaniem rzędnych terenu bezpośrednio od Starostwa Powiatowego w [...] - Powiatowego Ośrodka Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej, jednak organ odwoławczy zaniechał oceny nierozpoznania wniosku skarżącego z dnia 10 sierpnia 2018 r. o nadesłanie na potrzeby przedmiotowego postępowania informacji dostępnej w zasobach powiatu. Tak więc w ocenie skarżącego stan legalności i prawidłowości w podwyższeniu terenu działki nr 367 nie został w pełni rozpatrzony, zważywszy na zaniechania i niewłaściwą ocenę przez organ zebranego w sprawie materiału dowodowego.
Skarżący nie zgodził się z przyjętą przez organ odwoławczy oceną, iż krótkotrwałe przedostawanie się wód na działkę sąsiednią w trakcie obfitych opadów nie stanowi naruszenia stosunków wodnych w myśl u.p.w. Skarżący zwrócił uwagę, że w tym zakresie wypowiadał się już wcześniej Sąd, który jednoznacznie stwierdził, że nie podziela takiego stanowiska. W okolicznościach przedmiotowej sprawy zostało ustalone, że wody opadowe przedostają się przez ogrodzenie, zalewając teren skarżącego, co ma miejsce w szczególności podczas intensywnych opadów deszczu lub śniegu i co dodatkowo wynika z załączonych zdjęć. Zdaniem skarżącego tego typu argumentacja i twierdzenia organu wynikające z błędnej wykładni art. 29 u.p.w. mają zasadniczy wpływ na wynik sprawy, gdyż prawidłowa interpretacja wskazanej materialnoprawnej podstawy naruszeń powinna doprowadzić na nakazania przywrócenia stanu poprzedniego w zakresie dokonanych naruszeń. Skarżący podkreślił że zgodnie z § 29 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, dokonywanie zmiany naturalnego spływu wód opadowych w celu kierowania ich na teren sąsiedniej nieruchomości jest zabronione. Zatem rozbudowa budynku przez właścicielkę działki nr 367 nie powinna w żaden sposób doprowadzać do naruszania praw osób trzecich, a zarazem powinna utrzymywać na dotychczasowym poziomie istniejące stosunki wodnoprawne. Tymczasem w okolicznościach przedmiotowej sprawy mamy do czynienia z zasypaniem nie tylko podmurówki, ale również ogrodzenia, pomimo tego że został zostawiony pas (miedza) do konserwacji tegoż ogrodzenia. Skarżący kwestionuje twierdzenia jakoby podsypanie gruntu na działce nr 367 w dużym stopniu opóźniało i minimalizowało spływ wód deszczowych na jego działkę pomimo różnicy rzędnych 15 - 22 cm. W ocenie skarżącego tego typu ustalenia wynikają z niczym nie popartych i nieweryfikowalnych twierdzeń biegłego, pozostających w opozycji do jego dalszych twierdzeń, chociażby wskazujących na inne (20-30 cm) podwyższenie terenu. Również dotychczas przedstawione przez skarżącego zdjęcia obrazują zgoła odmienne twierdzenia, niż te który wywodzi biegły. Wbrew twierdzeniom organu trawnik - biologiczna część działki nr 367 nie powoduje rozprowadzania wody na całej jej powierzchni, tym bardziej że jest to powierzchnia, gdzie gleba składa się z gruzu i innych materiałów po budowie i rozbudowie znajdującego się na działce budynku. Inna jest zatem chłonność gleby w sytuacji jej naturalnego składu, a inna gdy podwyższenie terenu nastąpiło wskutek wykorzystania odpadów budowlanych typu gruz, żwir, piasek. W ocenie skarżącego tego typu sytuacja może doprowadzać do zakłócania naturalnego spływu i stanu wód, co w żaden sposób nie było weryfikowane przez organ. Skarżący wskazał, że zdaniem organu odwoławczego nie wykazał on związku przyczynowego pomiędzy częściowym podwyższeniem terenu działki uczestniczki, a stanem wód na jego działce. Twierdzenia te pozostają jednak w opozycji do stanowiska organu I instancji wskazującego na przedostawanie się wody na działkę skarżącego w trakcie obfitych opadów przez zasypaną podmurówkę. Co więcej skarżący wskazał, że właścicielka działki nr 367 sukcesywnie na przestrzeni wielu lat nanosiła wskutek robót budowlanych masy ziemi doprowadzając do podniesienia terenu swojej działki, które od zawsze były na równym poziomie. Powyższe potwierdzają również zdjęcia załączone na płycie CD przez skarżącego w ramach postępowania administracyjnego. Zdaniem skarżącego trudno zatem uznać, aby woda z podmurówki nie przedostawała się na jego działkę. Powyższego stanu rzeczy nie wykluczył na rozprawie biegły wskazując na możliwe sztuczne podwyższenie terenu działki nr 367. Natomiast organ odwoławczy w żaden sposób nie ustosunkował się do tego, czy podwyższenie terenu działki nr 367 względem działki nr 366 ma charakter sztuczny, czy też naturalny. Nie sposób tego wywnioskować ze zbyt ogólnej konkluzji uzasadnienia decyzji na ostatniej stronie skarżonego rozstrzygnięcia. Tego typu sytuacja jest o tyle istotna, gdyż zarówno biegły jak i organ I instancji od samego początku postępowania administracyjnego twierdzili, iż podwyższenie terenu działki nr 367 względem działki nr 366 od zawsze ma charakter naturalny, po to aby na etapie rozprawy administracyjnej przed organem odwoławczym po przesłuchaniu stron, zmienić swoje stanowisko i wskazywać na możliwość sztucznego podwyższenia terenu, jednak w sposób niewielki, nie wpływający na gospodarkę wodną. Zdaniem skarżącego tego typu sytuacja świadczy o niekonsekwencji w podejściu do sprawy oraz braku woli obiektywnego wyjaśnienia zaistniałej sytuacji. Trudno bowiem uznać że sztuczne podwyższenie terenu nie zmienia kierunku spływu wód opadowych, a niwelaty terenu od zawsze pozostają niezmienne, tak jak od blisko 3 lat próbuje tę tezę forsować biegły wraz z organem I instancji. Skarżący stwierdził, że aktualna wysokość podwyższenia działki nr 367 względem działki nr 366 jest o wiele większa niż wskazuje na to biegły w swoich opiniach oraz ma charakter sztuczny związany z prowadzoną działalnością gospodarczą, w związku z sukcesywnym utwardzaniem terenu działki nr 367 na przestrzeni bardzo wielu lat. W przedmiotowej sprawie nie może być mowy o naturalnym podwyższeniu i ukształtowaniu terenu działki nr 367. Zdaniem skarżącego aktualne ukształtowanie terenu działki nr 367 nie odpowiada ukształtowaniu terenu wynikającego z pierwotnych map sytuacyjno- wysokościowych i ujętych na nich rzędnych wysokościowych, których zmiana doprowadziła do zmiany kierunku trasy i kąta nachylanie spływu wód opadowych z działki nr 367 na działkę nr 366 powodując szkody podczas wzmożonych i intensywnych opadów, co wcześniej nigdy nie miało miejsca. Pomimo wniosków dowodowych ze strony skarżącego, nikt poczynając od organu, a skończywszy nie biegłym nie badał oraz nie analizował jak kształtowały się pierwotne rzędne terenu dla działek nr 367 i 366 i jak ten stan przekłada się na aktualną rzeczywistość w perspektywie ukształtowania sytuacyjno- wysokościowego. Skarżący podniósł, że w toku postępowania administracyjnego biegły dokonał pomiarów niwelacyjnych wbrew obowiązującym standardom technicznym wynikającym z rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 9 listopada 2011 r. w sprawie standardów technicznych wykonywania geodezyjnych pomiarów sytuacyjnych i wysokościowych oraz opracowywania i przekazywania wyników tych pomiarów do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego. Dokonując pomiarów niwelacyjnych biegły wbrew wnioskom i żądaniom skarżącego nie załączył do opinii najistotniejszych informacji pozwalających na prześledzenie toku rozumowania biegłego i zweryfikowanie poprawności dokonanych pomiarów niwelacyjnych, co jest o tyle istotne, że zarówno opinia główna jak i uzupełniające zawierają sprzeczności, czego biegły nie wyjaśnił w toku rozprawy administracyjnej. Brak jest jakiejkolwiek informacji o zastosowanej przez biegłego metodologii dokonanych pomiarów. Zgodnie z ww. rozporządzeniem przy tego typu pracach sporządza się dziennik pomiarowy oraz sprawozdanie techniczne, które zawierają niezbędne elementy pozwalające na weryfikację ustaleń poczynionych przez biegłego. Dotyczy to opisu zastosowanych metod, technologii i technik w tym obliczeń które doprowadziły biegłego do końcowych wniosków. Tymczasem nie jest wiadomym, pomimo zwrócenia na to uwagi w trakcie postępowania (żądanie przedłożenia stosownych dokumentów), jak biegły z mapy projektowej z 1995 r. obliczył różnicę w terenie na korzyść podwyższenia na ówczesny czas działki nr 367 względem działki nr 366 i różnicy wysokościowej skoro działka nr 366 ma większe rzędne wysokościowe. Niewiadomo również jak był dokonywany bezpośrednio pomiar na działce, czy biegły pobierał i porównywał dane z PZGiK z zastanym stanem faktycznym, czy dokonywał identyfikacji w terenie punktów poziomej i wysokościowej osnowy geodezyjnej, czy je pobierał z ośrodka dokumentacji danych, w tym czy pobierał dane wysokościowe, z jakich urządzeń pomiarowych korzystał. Skarżący stwierdził, że aby wydać opinię należy dysponować obiektywnymi danymi, odpowiednim sprzętem, dane należy przetworzyć, dokonać pewnej analizy, obliczeń i poddać je weryfikacji ze stanem faktycznym oraz dokumentacja mapową, a samą dokumentacje mapową również należy poddać osobnej, oddzielnej, dokładnej analizie. Tego w przedmiotowej sprawie brak, a przynajmniej nie wynika to z przedmiotowych opinii.
Skarżący podkreślił, że powyższe jest o tyle istotne, gdyż podczas rozprawy administracyjnej przed organem odwoławczym biegły w ogóle nie odniósł się do powyższych zarzutów, lakonicznie informując, że porównał rzędne nawierzchni drogi istniejącej od 10 lat z działką nr 367, stwierdzając że podwyższenie działki nr 367 nie powoduje naruszenia stosunków wodnych. Biegły wskazywał również, że porównywał wysokość działki nr 367 z innymi działkami sąsiednimi. W ocenie skarżącego tego typu metodologia działań w zakresie pomiarów sytuacyjno- wysokościowych jest całkowicie nierzetelna oraz nie do zaakceptowania. Po pierwsze z tego powodu, że będąca punktem odniesienia utwardzona droga, również uległa znacznemu podwyższeniu na skutek modernizacji trasy [...], co jest konsekwentnie pomijane i co tylko potwierdza, iż różnica w istniejącej wysokości spornych terenów powinna być o wiele większa. Po drugie, punktem odniesienia do wykazania różnic ukształtowania spornych terenów powinna być nie utwardzona droga, ale teren działki nr 366, który nie zmieniał się na przestrzeni spornych lat. Skarżący wskazał na ustalenia biegłego poczynione w głównej opinii z lipca 2016 r. w której biegły stwierdził, iż "analiza ukształtowania terenu na mapie wysokościowej wskakuje niewielkie (20-30 cm) podwyższenie terenu działki nr 367. Jest wysoce prawdopodobne, że jest to związane z utwardzeniem dojazdu, parkingu oraz wykorzystaniem materiału pozostałego po pracach budowlanych". Z drugiej strony biegły wskazał, że owe podwyższenie terenu nie ma znaczenia dla naruszenia stosunków wodnych gdyż: "znaczna powierzchnia działki nr 367 jest czynna biologicznie, a wody opadowe służą podlewaniu roślinności" w związku z czym woda jest wchłaniana i nie ma mowy o szkodzie. Natomiast w odpowiedzi na zarzuty skarżącego w opinii uzupełniającej biegły stwierdził, że: "przeprowadzone pomiary oraz porównanie z rzędnymi terenu na mapie z roku 1995 nie potwierdzają w sposób nie budzący wątpliwości podwyższania działki nr 367. Z tego wynika, że ewentualne zarzucane podwyższanie mogło zaistnieć wyłącznie w bardzo ograniczonym zakresie". Jednocześnie biegły wskazał, że: "krótkotrwałe stagnowanie wód opadowo- roztopowych wynika głównie z lokalnego obniżenia wskazanej powierzchni". Dalej biegły stwierdził, że: "wody te stagnują na terenie utwardzonym działki nr 366 stanowiącej własność R. B., utwardzenie to powoduje ograniczenie chłonności przedmiotowej działki". Jednocześnie biegły w opinii uzupełniającej wskazał, że kierunki spływu wód na terenie działki nr 367 są zgodne z naturalnym ukształtowaniem terenu i występują od wielu lat niezmiennie, a dołączona niweleta działki nr 367 potwierdza niezmienność przedmiotowego terenu przynajmniej w okresie 1995- 2010 r. Skarżący stwierdził, że w tym zakresie biegły wydał dwie sprzeczne ze sobą opinie, które również mijają się z jego stanowiskiem w toku rozprawy administracyjnej. Z jednej bowiem strony w opinii głównej biegły wskazał, iż co prawda doszło do podwyższenia terenu o ok. 20- 30 cm, wskazując że większość wody jest wchłaniana przez roślinność z działki nr 367, po czym w odpowiedzi na zarzuty zmienił swoje tezy i argumentację wskazując, że teren działki nr 367 nie został podwyższony, gdyż takie jest naturalne jego ukształtowanie, a woda utrzymuje się na działce nr 366 wskutek jej lokalnego obniżenia i utwardzenia. Tym samym "czynna biologicznie" działka nr 367 już nie zatrzymuje jak wcześniej na to wskazywał biegły wód opadowych, a jednak woda przedostaje się na działkę skarżącego, gdyż takie jest naturalne ukształtowanie terenu niezmienne od wielu lat, tj. tym razem naturalne podwyższenie działki nr 367 o 15- 22 cm, a nie o 20- 30 cm względem działki nr 366. Ostatecznie podczas rozprawy administracyjnej po wyjaśnieniach stron, biegły dopuścił z kolei możliwość sztucznego podwyższenia terenu. Skarżący zwrócił uwagę, że jak sam biegły stwierdził w opinii uzupełniającej, analiza ukształtowania terenu zarówno w jednej jak i drugiej opinii opierała się w głównej mierze na mapie projektowej z 1995 r., która w przeciągu paru miesięcy od wydania przedmiotowych opinii się nie zmieniła i z której wprost wynikają rzędne terenu obu działek. Co więcej rzędne wysokościowe z tej mapy stoją w opozycji do końcowych wniosków biegłego i działań podejmowanych przez uczestniczkę zarzucającą odprowadzanie ścieków na działkę nr 367, czyli niejako pod górkę - przyjmując stan faktyczny ustalony przez biegłego. Dodatkowo wbrew twierdzeniom biegłego i organu, co wynika ze zdjęć nagranych na płytę CD, działka nr 366 nie jest w pełni utwardzona betonem, a jedynie w ograniczonym zakresie. Znajdujące się przy betonowej ścieżce tereny zielone, tj. na środku ścieżki i przy granicy ogrodzenia również nie wchłaniają wody, co przeczy twierdzeniom biegłego, że całkowite betonowe utwardzenie ścieżki ogranicza chłonność wód, stąd utrzymywanie się wody wynikające ze zdjęć. Co więcej skarżący nie będąc specjalistą mierząc laserową poziomicą różnice w poziomie gruntów otrzymał do 40 cm różnicy wysokościowej. Zdaniem skarżącego to działka nr 366 jest czynna biologicznie, a nie działka nr 367, woda w żaden sposób nie jest wykorzystywana do podlewania roślinności, a stanowi jedynie utrudnienie w korzystaniu z działki skarżącego. Skarżący wskazał, że ten sam tok rozumowania został przejęty przez organy w uzasadnieniach decyzji, z wybranymi pod negatywne rozstrzygnięcie fragmentami opinii biegłego. Organ w uzasadnieniu decyzji wskazał i oparł się na tym, iż znaczna część działki nr 367 w tym od strony północnej jest czynna biologicznie, na co wskazują występujące krzewy, drzewa owocowe i klomby i co powoduje że woda nie spływa na działkę nr 366 gdyż jest wykorzystywana do podlewania w/w roślinności na działce nr 367. W ocenie skarżącego powyższe twierdzenia są całkowicie gołosłowne i sprzeczne chociażby z załączonymi zdjęciami oraz tezami biegłego wskazującymi, że woda jednak się przedostaje na działkę nr 366 i się na niej utrzymuje. Ponadto działka nr 367 od strony północnej wbrew ustaleniom stanowi parking wraz z drogą dojazdową a nie czynny biologicznie teren. Skarżący nie zgodził się z opinią biegłego, a zarazem argumentacją organu, że krótkotrwałe przedostawanie się wód opadowych przez murek ogrodzenia w ekstremalnych warunkach pogodowych powodujące zaleganie wody na utwardzonej powierzchni działki nr 366 nie może być traktowane jako szkoda i nie świadczy o zmianie stosunków wodnych, tym bardziej że nie zmienił się kierunek spływu wód. Skarżący stwierdził, że zgodnie z zasadami logiki i rozumowania każde sztuczne podwyższenie terenu zmienia kierunek spływu wód opadowych. Jeśli nawet trasa przepływu jest niezmienna, to na pewno zmiana kąta nachylenia niwelacji terenu zwiększa intensywność przedostawania się wód, co również jest traktowane jako zmiana kierunku spływu. Natomiast z opinii uzupełniającej nie sposób prześledzić na jakiej podstawie, w oparciu o jakie ustalenia, dane i obliczenia biegły ustalił kierunki spływu wód i fakt, że są one niezmienne i aktualne, co więcej nie podał nawet kąta nachylenia terenu skoro teren jest zdaniem biegłego podwyższony. W ocenie skarżącego przedstawione przez biegłego wyjaśnienia w toku całego postępowania świadczą o braku profesjonalizmu w zleconej mu opinii. Biegły pomimo pkt 1 a i b pisma skarżącego z dnia 14 listopada 2016 r. nie przedłożył żadnej dokumentacji pomiarowej, obrazującej sposób, analizę i efekt końcowy obliczeń i konkluzji w przedmiocie ustalania różnic wysokościowych spornych działek i kierunków spływu wód opadowych. Biegły w opinii głównej w pkt. 3.1 wskazał, że: "Analiza ukształtowania terenu na mapie wysokościowej wskazuje niewielkie (20- 30 cm) podwyższenie terenu działki nr 367". Następnie biegły w opinii uzupełniającej w pkt 3,4,5 wskazał, że: "Na podstawie pomiaru niwelacyjnego ustaliłem, że teren przygraniczny działki nr 367 jest tylko (15-22 cm) wyżej usytuowany od rzędnych dz. nr 366, przy czym najniżej położone jest miejsce wskazane na zdjęciach (niweleta P-l). Przeprowadzone pomiary oraz porównanie je z rzędnymi terenu na mapie z roku 1995 nie potwierdza w sposób niebudzący wątpliwości podwyższenia działki nr 367". Biegły wskazał, że ustalanie rzędnych wysokościowych nie ma znaczenia, kwestionowane przekroje (niwelaty terenu) nie zawierają rzędnych wysokościowych, lecz odzwierciedlają najważniejsze parametry - różnice wysokościowe (obliczone w niewiadomy sposób, nieznaną metodą i techniką). Jednocześnie biegły wskazał, że obliczone przez skarżącego 1,0 m różnicy wysokościowej na rok 1995 w oparciu o mapę wysokościową jest błędne, gdyż na mapie widnieją rzędne posadowienia mediów istniejącej infrastruktury technicznej. Ne wiadomo zatem dlaczego biegły wcześniej posiłkował się tą samą mapą celem ustalania naturalnych rzędnych i analiz, w tym niwelat terenu, dlaczego biegły cały czas twierdził że na rok 1995 teren działki nr 366 względem działki nr 367 był taki sam jak obecnie skoro analiza mapy z 1995 r. wskazuje, że działka nr 366 była wówczas usytuowana wyżej od działki nr 367. Dodatkowo w swych wyjaśnieniach biegły wskazał, że pomiar niwelacyjny potrzebny był do analizy porównawczej ukształtowania aktualnie istniejącego terenu objętego sporem. Nie jest wiadomym skarżącemu o jaką analizę porównawczą chodzi. Tymczasem jak powinna dokładnie wyglądać analiza porównawcza zmian sytuacyjno- wysokościowych na spornych działkach zostało dokładnie wyjaśnione w uzasadnieniu pisma skarżącego z dnia 14 listopada 2016 r. Zdaniem skarżącego, z pewnością w przedmiotowej sprawie nie doszło do żadnej analizy, a szczególnie do porównania z obiektywnymi materiałami i danymi obrazującymi ukształtowanie sytuacyjno- wysokościowe terenu - w przedmiocie naturalnego jego ukształtowania i aktualnego na chwilę obecną, co zresztą było przedmiotem tezy dowodowej dla biegłego. Aby ustalić bowiem naturalne ukształtowanie sytuacyjno- wysokościowe koniecznym jest dysponowanie odpowiednimi materiałami w postaci map sytuacyjno- wysokościowych lub pobranie danych z zasobu geodezyjnego i odtworzenie ukształtowania terenu przy jednoczesnej analizie naturalnego kierunku spływu wód. Kolejnym krokiem jest porównanie już tak ustalonego naturalnego terenu, z tym który zastaje biegły na miejscu podczas oględzin. Podczas oględzin również powinny być dokonane odczyty, obliczenia wskazujące już wówczas w oparciu o wcześniejsze analizy różnice wysokościowe. Tymczasem krótkotrwałe pojawienie się biegłego podczas oględzin, i to już po zarzutach skarżącego świadczy o fasadowości i braku rzetelności w sporządzonych opiniach. Działania podejmowane przez biegłego w kierunku wyjaśnienia sprawy są nieobiektywne i nie przedstawiają żadnej analizy. Wysuwane tezy są dla skarżącego niemożliwe do zweryfikowania pod kątem obiektywizmu i rzetelności w wyjaśnieniu przedmiotowej sprawy.
Podsumowując skarżący stwierdził, że wydane w przedmiotowej sprawie opinie są niespójne, nie wskazują na przeprowadzony proces wyciągania wniosków przez biegłego, ponadto są ze sobą sprzeczne. Dotychczasowe wyjaśnienia zawierają niejasności, pomyłki, braki w zakresie ustaleń naturalnego ukształtowania terenu i kierunku spływu wód. Brak jest stosownej analizy, porównań i obliczeń naturalnego ukształtowania spornych działek z aktualnym i rzeczywistym stanem rzeczy zastanym przez biegłego na działkach. Dodatkowo przedłożona opinia jest nielogiczna i całkowicie niewiarygodna, sporządzona bez wymaganego profesjonalizmu i merytorycznego odniesienia się do przedmiotu sprawy, w tym bez wskazania sposobu zastosowanej metodologii i techniki dokonanych pomiarów uniemożliwiając organowi i wnioskodawcy obiektywne i merytoryczne odniesienie się do końcowej konkluzji opinii, czyniąc zarazem ją nieprzydatną dla przedmiotowej sprawy. W ocenie skarżącego dotychczasowe opinie i wyjaśnienia biegłego nie mogą stanowić dowodu w sprawie, gdyż są dla końcowego rozstrzygnięcia całkowicie nieprzydatne z uwagi na niewyjaśnienie istoty spornej sprawy.
Skarżący wskazał, że fakt, iż organ nie posiada wiedzy specjalistycznej nie prowadzi do obowiązku bezkrytycznego akceptowania konkluzji biegłego. Opinia stanowi tylko jeden ze środków dowodowych i jako taki podlega swobodnej ocenie co do posiadanej przez nią mocy dowodowej. Ponieważ organom administracji publicznej została przypisana czynna rola w prowadzeniu postępowania dowodowego, to fakt bezkrytycznego akceptowania opinii stanowi naruszenie art. 7, art. 77 § 1, art. 80, art. 84 § 1 i art. 138 § 2 k.p.a. Skarżący podkreślił, że nie podlega kwestii, iż postępowanie dowodowe, prowadzone w celu ustalenia okoliczności istotnych dla stosowania art. 29 ust. 3 u.p.w. musi się odbywać z zachowaniem wymogów wskazanych w art. 7, art. 77 i 80 k.p.a., które nakazują organom administracji publicznej podejmowanie wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy zgodnego z rzeczywistością, a w szczególności zobowiązują do wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego. Ocena czy dana okoliczność została udowodniona następuje na podstawie całokształtu materiału dowodowego. Skarżący zwrócił uwagę, że organ odwoławczy zaistniałe zakłócenie stosunków wodnych oprócz opierania się na nieprawidłowych ustaleniach biegłego, stara się usprawiedliwiać przez pryzmat zaistniałych na terenie uwarunkowań środowiskowych, jednocześnie przerzucając ciężar odpowiedzialności za zaistniałą sytuację również na skarżącego i jego zawinione zaniechania w systemie odwodnień działki. Nie jest wiadomym skarżącemu w oparciu o jakie sprawdzalne tezy i argumenty organ przyjął w uzasadnieniu decyzji, iż stosunki wodne przedmiotowego terenu w ogromnej mierze zależą od poziomu wód w rzece W., która podczas podwyższenia stanu wód powoduje cofkę do rowu oddalonego ok. 100 m, skąd dochodzi do zalewania pomieszczeń skarżącego tj. wskutek podwyższania wód gruntowych. Co więcej zdaniem organu podczas oględzin nie stwierdzono zawilgoceń najniższych kondygnacji budynków w związku z czym szkody nie ma. Zdaniem skarżącego załączony do decyzji wydruk mapy zagrożenia powodziowego po pierwsze nie jest dokumentem, a jedynie nie mającym waloru dowodowego wydrukiem, a po drugie nie potwierdza zmiany stosunków wodnych pomiędzy spornymi działkami, wynikającej z ukształtowania terenu na spornych działkach, obrazując średnie zagrożenie powodziowe raz na 100 lat. W tym aspekcie trudno poddawać za prawdziwe twierdzenia organu jakoby piwnica skarżącego była zalewana wskutek podnoszenia się wód gruntowych wskutek cofki innych wód oraz w trakcie obfitych opadów. Skarżący wskazał, że biegły nie badał oraz nie analizował aktualnego poziomu wód gruntowych. Równie dobrze można wskazywać na brak chłonności oraz przepustowości gruntu działki nr 367 w perspektywie zmiany składu gruntu wskutek sukcesywnego nawożenia mas ziemi i gruzu z robót budowlanych przez uczestniczkę, co również nie było przedmiotem analizy ze strony biegłego. Odnosząc się do stwierdzenia organu, który upatruje zalewanie piwnicy skarżącego również przez niewłaściwy system dokonanych przez niego odwodnień oraz wykonanie budynku, w tym szamba w starej technologii, bez izolacji, skarżący stwierdził, że są to tylko i wyłącznie domniemania i spekulacje organu, gdyż tego typu stan rzeczy (skład gleby i poziom wód gruntowych) nie był przedmiotem analizy i wypowiedzi ze strony biegłego, a tego typu twierdzenia z pewnością wymagają weryfikacji pod kątem wiadomości specjalnych, których organ nie posiada. W konsekwencji skarżący stwierdził, że organ odwoławczy niedostateczne wyjaśnił podstawy i przesłanki utrzymania w mocy decyzji o odmowie przywrócenia poprzednich stosunków wodnych na gruncie działki nr 367, zmienionych w wyniku wybudowania domu jednorodzinnego, budynku gospodarczego i zagospodarowania działki nr 367 przez uczestniczkę, a ograniczył się jedynie do ponownego przytoczenia stanowiska organu I instancji. W całości zaakceptował ustalenia organu I instancji, na których oparł swoje rozstrzygnięcie bez wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego, nie wyjaśniając okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia, czym naruszył normy zawarte w art. 7, art. 77 § 1, art. 75 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. Wszystkie wyżej wskazane wady postępowania i brak wyjaśnienia okoliczności faktycznych sprawy skutkują również wadliwością uzasadnienia decyzji, co sprawia, że rozstrzygnięcie organu wymyka się spod kontroli sądu. Wyżej wymienione uchybienia mają nadto istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia, bowiem doprowadziły organ do błędnych wniosków.
Zdaniem skarżącego zgromadzony w sprawie materiał dowodowy daje pełne podstawy do przyjęcia naruszenia przez właściciela działki nr 367 stosunków wodnych na działce skarżącego, co wynika ze sztucznego podwyższenia terenu działki nr 367, a zarazem przedostawania się wód opadowych przez zasypaną podmurówkę na działkę skarżącego. Jednocześnie sztucznie naniesione na działce nr 367 masy ziemi z robót budowlanych zakłócają gospodarkę wodną i skutkują podtopieniami piwnicy znajdującej się na działce skarżącego poprzez zaburzenia chłonności oraz przepustowości gruntu na granicy działki nr 367 oraz przedostawaniem się wód opadowych przez podmurówkę ogrodzenia podczas obfitych deszczów. Reasumując skarżący stwierdził, że organ odwoławczy wydał całkowicie dowolną decyzję, nie mającą uzasadnienia w obowiązujących przepisach prawa, nie wyjaśniając w dostateczny sposób dlaczego utrzymał w mocy decyzję organu I instancji, naruszając przy tym naczelne zasady regulujące postępowanie administracyjne, w tym zasadę praworządności (art. 6 k.p.a.), nie ustosunkowując się w żaden sposób do twierdzeń i wniosków dowodowych skarżącego, zarzutów do opinii biegłego, jak również nie podejmując kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i załatwienia sprawy.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy podtrzymał swoje stanowisko i wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga w niniejszej sprawie podlegała uwzględnieniu, albowiem Sąd dokonując z urzędu na podstawie art. 134 § 1 p.p.s.a., w granicach sprawy, której dotyczy skarga, oraz nie będąc związany granicami skargi, w tym podniesionymi w niej zarzutami, legalnościowej kontroli zaskarżonej decyzji oraz – działając na podstawie art. 135 p.p.s..a. – decyzji organu pierwszej instancji stwierdził, że orzeczenia te zostały wydane z naruszeniem prawa, którego rodzaj oraz stopień uzasadniają ingerencję judykacyjną w ich moc obowiązującą.
Zasadnicze wady zaskarżonej decyzji wiążą się z jednej strony z wadliwym zaakceptowaniem przez organ odwoławczy ustaleń faktycznych oraz ocen dowodowych i prawnych organu pierwszej instancji na tle art. 29 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (u.p.w. 2001) w zw. z art. 545 ust. 4 ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. Prawo wodne. Z drugiej strony zasadnicze wadliwości kontrolowanych decyzji wynikają z naruszenia przepisów art. 7, art. 77 § 1, art. 80, art. 84, art. 107 § 3 w zw. z art. 15 i art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 29 ust. 2 i 3 u.p.w. 2001 w zw. z art. 545 ust. 4 ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. Prawo wodne oraz w zw. z art. 153 i art. 170 p.p.s.a. Naruszenia norm prawa procesowego na tle naruszeń prawa materialnego co najmniej mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy rozumiany jako treść końcowego rozstrzygnięcia sprawy o uregulowanie stosunków wodnych na gruncie.
W pierwszej kolejności należy stwierdzić, że stan faktyczny sprawy w zakresie ustalenia zasadniczej przesłanki zastosowania kompetencji z art. 29 ust. 3 u.p.w. 2001 w zw. z art. 545 ust. 4 ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. Prawo wodne, to jest przesłanki naruszenia stosunków wodnych przez właściciela gruntu sąsiedniego, został ustalony, wyjaśniony i rozważony w sposób niepełny oraz z naruszeniem zakresu związania oceną prawną wyrażoną w wydanym w przedmiotowej sprawie prawomocnym wyroku WSA w Rzeszowie z dnia 26 marca 2019 r., sygn. akt II SA/Rz 192/19. Zarówno skład Sądu orzekający ponownie w granicach tej sprawy, jak i organy obydwu instancji, nawet jeśli nie podzielają ocen prawnych i wskazań proceduralnych wyrażonych w powyższym wyroku, są nimi formalnie związane i mają obowiązek w pełni im się podporządkować, chyba że stan prawny lub faktyczny sprawy ulegnie zasadniczej zmianie (por. art. 153 w zw. z art. 170 p.p.s.a.).
W wyroku z dnia 26 marca 2019 r. Sąd Wojewódzki przyjmując wąskie rozumienie zasady zakazu zmiany stanu wody na gruncie (art. 29 ust. 1 pkt 1 u.p.w. 2001), stwierdził, że "za zmianę stanu wody" na gruncie "nie mogą być uznane zmiany będące następstwem legalnie wykonanych robót budowlanych (legalnego zagospodarowania terenu" (s. 10 uzasadnienia cyt. wyroku). Stanowisko to jest oczywiście tylko jednym z możliwych podejść do tego zagadnienia, jednak – jak już wspomniano – w niniejszej sprawie jest ono wiążące. Kontrolowane organy podjęły próbę wykonania wyroku Sądu Wojewódzkiego w powyższym zakresie, jednak podjęte czynności okazały się częściowo wadliwe. Przede wszystkim organ odwoławczy nie powinien był zaakceptować błędnego stanowiska organu pierwszej instancji, który w odpowiedzi na całkowicie prawidłowe wystąpienie z dnia 30 sierpnia 2019 r. (k. 22 akt organu drugiej instancji) organu drugiej instancji o przeprowadzenie na podstawie art. 136 § 1 k.p.a. uzupełniających czynności dowodowych, przekazał w pełnym zakresie wezwanie organu odwoławczego do właściwego powiatowego inspektora nadzoru budowlanego. Organ pierwszej instancji, ignorując wskazania Sądu Wojewódzkiego oraz jednoznaczne wezwanie organu odwoławczego, uznał, że w sprawie kontroli i oceny legalności wykonanych robót budowlanych i stanu zagospodarowania terenu działek nr 366 i 367 jedynie właściwy jest organ nadzoru budowlanego. Tymczasem zgodnie z poglądem przyjętym przez Sąd Wojewódzki w wyroku z dnia 26 marca 2019 r. w sprawie kontroli i oceny legalności sposobu zagospodarowania spornych działek ma obowiązek wypowiedzieć się organ właściwy w tej sprawie, a więc – zgodnie z art. 59 ust. 3 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (u.p.z.p.) – miejscowo właściwy organ wykonawczy gminy (w niniejszej sprawie – Burmistrz [....]). Zgodnie z art. 59 ust. 1 i 2 u.p.z.p. zmiana zagospodarowania terenu w przypadku braku planu miejscowego, polegająca na budowie obiektu budowlanego lub wykonaniu innych robót budowlanych, a także zmiana sposobu użytkowania obiektu budowlanego lub jego części, z zastrzeżeniem art. 50 ust. 1 i art. 86, wymaga ustalenia, w drodze decyzji, warunków zabudowy. Przepis art. 50 ust. 2 stosuje się odpowiednio. Przepis art. 59 ust. 1 stosuje się również do zmiany zagospodarowania terenu, która nie wymaga pozwolenia na budowę, z wyjątkiem tymczasowej, jednorazowej zmiany zagospodarowania terenu, trwającej do roku. Zgodnie natomiast z art. 59 ust. 3 u.p.z.p. w przypadku zmiany zagospodarowania terenu, o której mowa w ust. 2, bez uzyskania decyzji o warunkach zabudowy, wójt, burmistrz albo prezydent miasta może, w drodze decyzji, nakazać właścicielowi lub użytkownikowi wieczystemu nieruchomości:
1) wstrzymanie użytkowania terenu, wyznaczając termin, w którym należy wystąpić z wnioskiem o wydanie decyzji o ustaleniu warunków zabudowy, albo
2) przywrócenie poprzedniego sposobu zagospodarowania.
Jeżeli natomiast na przedmiotowym terenie obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, to oceny legalności zmiany sposobu zagospodarowania terenu dokonuje również właściwy wójt, burmistrz lub prezydent, wydając stosowne zaświadczenie w przedmiocie zgodności zmiany sposobu zagospodarowania terenu z przepisami planu miejscowego.
W przedmiotowej sprawie zagadnienia wyżej wskazane są szczególnie istotne. Z akt sprawy wynika, że w latach 2014 i 2015 doszło do rozbudowy budynku gospodarczego na działce nr 367 (zob. np. III uzupełnienie opinii biegłego z listopada 2019 r.), a podwyższenie terenu na powyższej działce ("niewielkie", 20-30 cm, jak wskazuje biegły w opinii z lipca 2016 r.) nastąpiło – co jak wskazuje tenże biegły w opinii z lipca 2016 r. jest "wysoce prawdopodobne" – w wyniku utwardzenia dojazdu, parkingu oraz wykorzystania materiału pozostałego po pracach budowlanych. Powołany biegły – co do którego zastrzeżenia zgłaszał w uzasadnieniu decyzji z dnia 12 września 2017 r. organ odwoławczy, stwierdzając, że "należy przede wszystkim rozpatrzyć wniosek strony o powołanie innego biegłego", gdyż zebranie "nowych dowodów, w tym kolejnej opinii powinno doprowadzić do jednoznacznego rozpoznania stanu faktycznego, które nie będzie budzić wątpliwości odwołującego się" – w sposób niedopuszczalny wkroczył w zakres kompetencji organu, dokonując samodzielnie w treści III uzupełnienia opinii (z listopada 2019 r.) oceny legalności zagospodarowania terenu. Tymczasem w aktach sprawy brak jest dokumentów jednoznacznie potwierdzających nie tylko legalność prowadzonych robót budowlanych na działce nr 367 (rozbudowa budynku gospodarczego), lecz także nie ma żadnych dokumentów potwierdzających legalność zmiany sposobu zagospodarowania terenu. Samo stwierdzenie organu nadzoru budowlanego, że organ ten nie jest właściwy do oceny legalności prac niebędących robotami budowlanymi oraz że "w trakcie kontroli" nie stwierdzono naruszenia przepisów prawa budowlanego, nie jest wystarczające do ostatecznej oceny legalności zmiany sposobu zagospodarowania terenu. Organ nadzoru budowlanego nie jest zresztą organem administracji architektoniczno-budowlanej (właściwym do udzielania pozwoleń lub przyjmowania zgłoszeń budowlanych), jak również nie jest właściwy do oceny legalności zmiany sposobu zagospodarowania terenu. Nie została także wyjaśniona kwestia legalności zasypania muru ogrodzeniowego na działce nr 367. Stwierdzenia biegłego wskazują jedynie na okoliczności wykonania prac związanych z zasypaniem muru, jednak nie wskazują źródeł, na podstawie których biegły je sformułował, a ponadto nie wskazują, z czego wynika przelewanie się wody przez powyższy mur. Biegły stwierdził jedynie, że "mogło" to następować przez "niefortunne usytuowanie rury służącej do rozprowadzania wody z rynny na teren własnej posesji". Tak niejednoznaczne, ogólnikowe i nieweryfikowalne twierdzenia nie spełniają warunku specjalistycznej oceny, której oczekuje się od biegłego. Jeszcze bardziej uderzające są niespójne i niewyjaśnione twierdzenia (zob. III uzupełnienie opinii z listopada 2019 r.) co do "różnicy rzędnych" między działkami nr 367 i 366 w następstwie podsypania gruntu na działce nr 367. Biegły stwierdził, że różnica ta wynosi 15-22 cm, podczas gdy ogólne podwyższenie terenu na działce nr 367 zostało oszacowane na 20-30 cm. Nie jest więc jasne, jaka jest relacja tych wartości wysokościowych, co nie pozwala na ostateczną ocenę wiarygodności twierdzeń i wniosków biegłego. Biegły nie udzielił organowi odwoławczemu prawidłowej odpowiedzi na pytanie nr 4 zawarte w piśmie z dnia 30 sierpnia 2019 r. (k. 22 akt organu odwoławczego). Organ odwoławczy nakazał biegłemu udzielenie jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy bez wykonania zasypania muru "woda w ekstremalnych warunkach pogodowych nie spływałaby na grunt" skarżącego. Niepoparte szczegółowymi wyliczeniami lub specjalistycznym objaśnieniem stwierdzenie, że "podsypanie gruntu na dz. nr 367 w dużym stopniu opóźnia i minimalizuje spływ wód deszczowych na dz. nr 366", a potwierdzeniem tego jest fakt, że "w okresie od 2015 r. do 2019 r. pomimo nawalnych opadów" nie uzyskano informacji o zalewaniu działki, jest zbyt ogólnikowe i niespecjalistyczne, aby uznać je za wiarygodne. Nie są to bowiem twierdzenia, których oczekuje się od specjalistów z dziedziny hydrologii lub hydrogeologii.
W drugiej kolejności, w nawiązaniu do powyższych uwag, należy stwierdzić, że prawidłowe i końcowe wyjaśnienie sprawy wymaga w istocie powołania nowego biegłego w celu weryfikacji ustaleń i wniosków opinii pierwszego biegłego lub wydania nowej opinii, która spełni warunki prawidłowości i wiarygodności oczekiwanej od specjalistycznych ustaleń, ocen i wniosków biegłych z zakresu hydrologii lub hydrogeologii. W tym zakresie należy ponownie odwołać się do wyroku tut. Sądu, który w wiążących wytycznych w sprawie o sygn. akt II SA/Rz 192/19 stwierdził, że "opinia biegłego (...) powinna być udokumentowana i czytelna dla stron, organu i Sądu, czego w sprawie niniejszej zabrakło" (s. 12 uzasadnienia cyt. wyroku). Niestety to wiążące zalecenie nadal pozostaje niewykonane. Uzupełniana trzykrotnie (!) opinia biegłego nadal pozbawiona jest materiałów stanowiących podstawę do wysuwania wiarygodnych i specjalistycznych twierdzeń, ocen i wniosków. Nie spełnia ona minimalnych warunków prawidłowości opinii hydrologicznej i hydrogeologicznej. Przede wszystkim opinia ta pozbawiona jest szczegółowych map i schematów opisowych w zakresie danych wysokościowych przed i pod zmianie sposobu zagospodarowania działek nr 366 i 367, kierunków zmiany spływu wód, sposobu, rozkładu ilościowego i prędkościowego spływu wód oraz tempa, sposobu i rozkładu ilościowego i czasowego infiltracji wody na gruntach objętych powyższymi działkami. Załączony do I uzupełnienia opinii tzw. szkic analizy spływu wód opadowo-roztopowych na dz. 366 i 367 oraz wykonany na papierze milimetrowym schemat tzw. niwelety terenu nie tylko nie spełnia warunków czytelności i komunikatywności, ale jest także pozbawiony szczegółowego opisu i objaśnień, co odbiera mu walor podstawy do dokonywania w pełni wiarygodnych ustaleń i ocen. Nie są również prawidłowo udokumentowane, wyjaśnione i szczegółowo uzasadnione twierdzenia biegłego, że "spływy wód opadowych w kierunku dz. nr 366 pojawiają się tylko podczas nawalnych opadów". Powstaje zasadnicze pytanie, jak biegły rozumiał termin "nawalne opady" i jakie parametry ilościowe i prędkościowe z nimi powiązał w odniesieniu do spornego terenu, jaki okres nawalnych opadów był przedmiotem odniesienia dla sformułowania kategorycznego wniosku oraz jak należy rozumieć stwierdzenie, że nie doszło do powstania "wymiernej szkody". Nie są również weryfikowalne twierdzenia biegłego, że istnieje "ewentualność" powstania "zawilgoceń" budynku na działce nr 366 w związku ze spływem wód z działki nr 367, a wykonane przez skarżącego zdjęcia wskazują, że "podczas dużych opadów dochodziło do napływu wód z działki nr 367" (opinia z lipca 2016 r.). Nie jest przede wszystkim wiadome, jakie to "duże opady" biegły miał na myśli.
Biegły oraz organ odwoławczy naruszyli także związanie poglądem prawnym wyrażonym w cyt. wyroku w sprawie o sygn. akt II SA/Rz 192/19. Sąd Wojewódzki stwierdził w nim, że "nie podziela stanowiska SKO, przyjętego za biegłym, że wobec przelewania się wody przez ogrodzenie tylko w ekstremalnych warunkach pogodowych, podsypanie ogrodzenia nie może być traktowane jako wypełniające hipotezę art. 29 ust. 3 P.w.". Z poglądu Sądu wynika, że nawet jeśli woda przelewa się jedynie w warunkach nawalnych opadów, to samo podsypanie muru ogrodzeniowego może być uznane za działanie naruszające stosunki wodne na gruncie. Nie jest także zgodna z cytowanym wyrokiem ocena organu odwoławczego, że "krótkotrwałe przedostawanie się wód opadowych na murek ogrodzenia w granicy działek w ekstremalnych warunkach pogodowych jest możliwe, lecz nie może być traktowane jako zakłócenie stosunków wodnych". Nie jest także jasne stwierdzenie, że "niewielka powierzchnia utwardzenia terenu na działce nr 366 nie powoduje nadmiernych szkód". Przedmiotem postępowania jest ustalenie ewentualnego szkodliwego oddziaływania zmiany stosunków wodnych spowodowanych działaniami lub zaniechaniami właściciela działki nr 367 na działkę nr 366, a nie sytuacja odwrotna. Natomiast z całą pewnością ostatecznego wyjaśnienia wymaga podniesiona przez Sąd w sprawie o sygn. akt II SA/Rz 192/19 kwestia, czy i w jakim zakresie przyczyną lub współprzyczyną powstania stanu stagnowania wód na działce nr 366 może być zmiana sposobu zagospodarowania tej działki przez jej właściciela. Wszystkie te wady (ponawiane w kolejnych uzupełnieniach) opinii biegłego wskazują na konieczność powołania nowego biegłego z zakresu hydrologii i hydrogeologii, albowiem dotychczasowa opinia po trzykrotnym jej uzupełnieniu nadal nie poddaje się weryfikacji co do wiarygodności i prawidłowości.
Mając na względzie przedstawione wyżej argumenty, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) w zw. z art. 135 p.p.s.a., orzeczono w punkcie pierwszym wyroku o uchyleniu decyzji organów obydwu instancji, natomiast w punkcie drugim orzeczenia zasądzono od skarżonego organu na rzecz strony skarżącej zwrot kosztów postępowania sądowego, które obejmują kwotę uiszczonego wpisu od skargi oraz koszty zastępstwa procesowego i opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło