I FZ 65/24
PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2024-04-03
Skład orzekający: Sylwester Marciniak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy choroba pełnomocnika, który samodzielnie prowadzi kancelarię i nie zapewnił zastępstwa, może stanowić podstawę do przywrócenia terminu do uiszczenia wpisu od skargi kasacyjnej?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że choroba pełnomocnika, który samodzielnie prowadzi kancelarię i nie zapewnił zastępstwa ani odpowiedniej organizacji pracy biura na wypadek swojej nieobecności, nie stanowi podstawy do przywrócenia terminu do uiszczenia wpisu od skargi kasacyjnej. Brak winy w uchybieniu terminu powinien być oceniany z uwzględnieniem obiektywnego miernika staranności, a profesjonalny pełnomocnik ma obowiązek zorganizować pracę kancelarii w taki sposób, aby zapobiec negatywnym konsekwencjom swojej nieobecności.Stan faktyczny
Spółka G. Sp. z o.o. wniosła skargę kasacyjną od decyzji Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie odrzucił skargę kasacyjną z powodu nieuiszczenia wpisu sądowego. Pełnomocnik spółki wniósł o przywrócenie terminu do uiszczenia wpisu, argumentując, że jego nieobecność w kancelarii spowodowana chorobą uniemożliwiła dokonanie wpłaty. Sąd pierwszej instancji odmówił przywrócenia terminu, uznając, że pełnomocnik nie uprawdopodobnił braku winy. Spółka wniosła zażalenie na to postanowienie.Rozstrzygnięcie
Naczelny Sąd Administracyjny postanowił oddalić zażalenie.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Sędzia NSA Sylwester Marciniak, po rozpoznaniu w dniu 3 kwietnia 2024 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Finansowej zażalenia G. Spółki z o.o. w R. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 12 lutego 2024 r. sygn. akt I SA/Rz 349/23 w zakresie odmowy przywrócenia terminu do uiszczenia wpisu od skargi kasacyjnej w sprawie ze skargi G. Spółki z o.o. w R. na decyzje Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie z dnia 28 kwietnia 2023 r. nr 1801-IOV-1.4103.41.2022, 1801-IOV-1.4103.42.2022, 1801-IOV-1.4103.43.2022, 1801-IOV-1.4103.44.2022, 1801-IOV-1.4103.45.2022, 1801-IOV-1.4103.46.2022, 1801-IOV-1.4103.47.2022, 1801-IOV-1.4103.48.2022, 1801-IOV-1.4103.49.2022, 1801-IOV-1.4103.50.2022, 1801-IOV-1.4103.51.2022, w przedmiocie podatku od towarów i usług za styczeń, luty, marzec, kwiecień, maj, czerwiec, lipiec, sierpień, październik, listopad i grudzień 2015 r. postanawia oddalić zażalenie. Sylwester Marciniak Sędzia NSA
Zaskarżonym postanowieniem z dnia 12 lutego 2024 r., sygn. akt I SA/Rz 349/23, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie (dalej: sąd pierwszej instancji) odmówił G. Spółce z o.o w R. (dalej: skarżąca lub spółka) przywrócenia terminu do uiszczenia wpisu od skargi kasacyjnej w sprawie ze skargi spółki na decyzje Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie z dnia 28 kwietnia 2023 r. w przedmiocie podatku od towarów i usług za poszczególne miesiące 2015 r.
Z uzasadnienia zaskarżonego postanowienia wynika, że w postanowieniu z dnia 18 stycznia 2024 r. sąd pierwszej instancji odrzucił skargę kasacyjną spółki z uwagi na nieuiszczenie wpisu sądowego od tej skargi. W piśmie z dnia 27 stycznia 2024 r. pełnomocnik spółki wniósł o przywrócenie terminu do uiszczenia wpisu, wskazując, że jest jedyną osobą uprawnioną do reprezentowania mocodawcy, pracuje samodzielnie, a w razie nagłej choroby nie ma zastępstwa. W ocenie pełnomocnika uchybienie terminu nie było zawinione, gdyż od dnia 29 grudnia 2023 r ze względu na zły stan zdrowia pełnomocnik przebywał poza kancelarią.
Sąd pierwszej instancji, odwołując się do art. 86 i art. 87 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2023 r., poz. 1634, dalej: p.p.s.a.), stwierdził, że wniosek nie zasługiwał na uwzględnienie, gdyż pełnomocnik nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu. Sąd zwrócił uwagę, że korespondencja z sądu (przesyłka zawierająca wezwanie) została odebrana przez pracownika kancelarii, a wykonanie wezwania miało charakter czysto techniczny i nie wymagało osobistego zaangażowania pełnomocnika. Dokonanie wpłaty lub zlecenie przelewu z rachunku bankowego mogło być wykonane przez inną osobę, w tym upoważnioną przez skarżącą spółkę. Wykonanie wezwania wymagało zapewnienia pod nieobecność pełnomocnika odpowiedniej organizacji pracy biura kancelarii, także podczas trwającej dłuższy czas nieobecności z powodu choroby pełnomocnika.
Podsumowując swoje stanowisko, sąd uznał, że argumentacja przedstawiona we wniosku nie pozwalała na jego uwzględnienie.
W zażaleniu na powyższe postanowienie skarżąca wniosła o jego uchylenie w całości i ewentualnie przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Skarżąca zarzuciła naruszenie:
- art. 87 § 2 w zw. z art. 86 § 1 p.p.s.a. przez przyjęcie, że skarżąca nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu mimo przedłożenia zaświadczenia lekarskiego świadczącego o niezdolności do pracy, w tym do podejmowania obowiązków służbowych,
- art. 58 § 1 pkt 3 p.p.s.a. przez odrzucenie skargi kasacyjnej wobec nieuzupełnienia w terminie braków formalnych, mimo że zaistniały przesłanki do przywrócenia terminu do dokonania opłaty sądowej,
- art. 121 § 1 Ordynacji podatkowej, tj. zasady zaufania do organu wobec budowania przez niego postawy wzbudzającej nieufność,
- art. 2 w zw. z art. 78 Konstytucji RP wobec próby odebrania podatnikowi w sytuacji nadzwyczajnej, niezależnej od pełnomocnika spółki, prawa do zaskarżenia wyroku sądu pierwszej instancji.
W uzasadnieniu zażalenia jego autorka wskazał, że choroba uniemożliwiła jej jako pełnomocnikowi normalne funkcjonowanie, a także przekazanie swoich obowiązków innej osobie. Choroba była zdarzeniem nagłym i nie można było przewidzieć czasu jej trwania (zgodnie z zaświadczeniem lekarskim choroba trwała od dnia 29 grudnia 2023 r. do dnia 26 stycznia 2024 r.). Pełnomocnik nie mógł choroby przewidzieć i nie mógł jej w realiach sprawy przezwyciężyć, a więc nie można mu zarzucić niedbalstwa. Pracownik biura upoważniony jej jedynie do odbierania przesyłek, ale nie do ich otwierania i wykonywania, co jest spowodowane ochroną tajemnicy zawodowej doradcy podatkowego i interesów klienta. Autorka zażalenia podkreśliła też, że posiada tylko jedno konto firmowe, a wszystkie dane potrzebne do dokonania przelewów przechowywane są w biurze, a zatem w trakcie choroby pełnomocnik nie miał możliwości wykonania przelewu. Do wykonania przelewów nie jest upoważniona żadna inna osoba z biura, w związku z czym nikt poza pełnomocnikiem nie mógł wykonać przelewu, zwłaszcza że przesyłka z sądu nie została otwarta.
Organ odwoławczy nie skorzystał z możliwości wniesienia odpowiedzi na zażalenie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Przedmiotem sporu jest to, czy zaistniałe w sprawie okoliczności, które doprowadziły do uchybienia terminu do uiszczenia wpisu od skargi kasacyjnej, należy uznać za nagłe i nieprzewidywalne, którym profesjonalny pełnomocnik nie mógł zapobiec nawet przy dołożeniu największego możliwego w danych warunkach wysiłku. Po analizie argumentacji zawartej zarówno we wniosku, jak i w zażaleniu, Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko sądu pierwszej instancji, że okoliczności sprawy nie uprawdopodobniają braku winy pełnomocnika w uchybieniu terminu do uiszczenia wpisu od skargi, a w konsekwencji brak było podstaw do przywrócenia terminu do dokonania tej czynności procesowej.
Należy podkreślić, że brak winy w uchybieniu terminu, jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu, powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy i przy braniu pod uwagę także uchybień spowodowanych nawet niewielkim niedbalstwem. O braku winy można mówić jedynie wtedy, gdy strona (lub jej pełnomocnik) nie mogła usunąć zaistniałej przeszkody nawet przy użyciu największego możliwego w danych warunkach wysiłku. Za oczywiste należy przy tym uznać, że miernik staranności jest podwyższony, gdy stronę reprezentuje profesjonalny pełnomocnik, mający świadomość nie tylko stosunkowej krótkości terminów do wykonania wezwań sądowych, ale przede wszystkim istotności konsekwencji uchybienia tym terminom.
Przede wszystkim trzeba wskazać, że prowadzący jednoosobowo kancelarię profesjonalny pełnomocnik powinien brać pod uwagę możliwość wystąpienia problemów zdrowotnych, które uniemożliwią mu wykonywanie czynności zawodowych. Pełnomocnik miał obowiązek takiego ukształtowania organizacji pracy w kancelarii, by w każdym czasie można było dokonywać czynności niezbędnych do ochrony jej interesów i zabezpieczyć się przed ujemnymi następstwami takiej sytuacji, jaka wystąpiła w sprawie. Zorganizowanie pracy kancelarii w taki sposób, że pracownik biura odbiera przesyłki z sądu, lecz w przypadku nieobecności pełnomocnika w kancelarii pozostają one nieotwarte przez kilka tygodni, nie świadczy o zapewnieniu należytego działania kancelarii. Nie przekonuje przy tym argumentacja pełnomocnika, że tajemnica zawodowa i konieczność ochrony interesów klientów wymagają, by tylko pełnomocnik osobiście otwierał przesyłki i podejmował działania związane z treścią tych przesyłek. Zatrudnianie pracowników biurowych w kancelariach profesjonalnych pełnomocników jest powszechną praktyką, która – w przypadku prawidłowego zorganizowania ich pracy i nadzoru tej pracy przez pełnomocnika – nie zagraża zgodności działań pełnomocnika z zasadami etyki zawodowej. Na profesjonalnym pełnomocniku spoczywa obowiązek takiej organizacji pracy własnej oraz osób, którymi się posługuje, by nie dochodziło do zaniedbywania ciążących na pełnomocniku obowiązków związanych ze świadczoną obsługą lub pomocą prawną. W sytuacjach, gdy od prawidłowego dokonania czynności zależy dalszy bieg powierzonej pełnomocnikowi sprawy, zasadne jest wymaganie od tego pełnomocnika maksimum staranności. Trudno mówić o zachowaniu należytej staranności w organizacji pracy pełnomocnika i jego biura w przypadku, gdy naturalną konsekwencją już tygodniowej nieobecności pełnomocnika w kancelarii może być bezskuteczny upływ terminów do dokonania czynności procesowych (gdyż przesyłki są odbierane, skutkując rozpoczęciem biegu terminu, jednak nie są otwierane przez nikogo poza pełnomocnikiem).
Również fakt posiadania uprawnień do dokonywania przelewów z konta firmowego wyłącznie przez pełnomocnika nie wyłącza winy w nieuiszczeniu w terminie wpisu od skargi kasacyjnej. Zapewniający profesjonalną obsługę prawną pełnomocnik skarżącej nie był zwolniony z obowiązku takiego zorganizowania pracy kancelarii, by również w przypadku jego nieobecności w kancelarii nie dochodziło do zaniedbań, np. w terminowym dokonywaniu przelewów. Oczywiście pełnomocnik może uznać, że nie udzieli żadnemu pracownikowi (lub innej osobie) dostępu do własnego rachunku bankowego, niemniej w okolicznościach sprawy nie ma to wpływu na rozstrzygnięcie. Jak trafnie zwrócił uwagę sąd pierwszej instancji, dokonanie wpłaty lub zlecenie przelewu jest czynnością o charakterze technicznym. Uiszczenie opłaty sądowej może być dokonane na wiele sposobów, nie tylko przez autoryzowanie przelewu z jednego tylko rachunku bankowego przez ściśle określoną osobę (pełnomocnika) w siedzibie kancelarii. W przypadku choroby pełnomocnika uniemożliwiającej mu osobiste zlecenie przelewu, działający z należytą starannością profesjonalny pełnomocnik powinien powiadomić swojego mocodawcę o zaistniałej sytuacji i przekazać mu informację o konieczności uiszczenia wpisu w zakreślonym w wezwaniu terminie. Nadto dokonanie opłaty w kwocie 200 zł (na taką kwotę opiewało wezwanie) na rachunek bankowy sądu jest czynnością nieskomplikowaną, w której faktycznym wykonaniu pełnomocnika może zastąpić wiele osób - nie jest do tego potrzebne ani formalne umocowanie ani wiedza prawnicza, ani upoważniony dostęp do rachunku kancelarii.
W okolicznościach sprawy mamy do czynienia z sytuacją, gdy pełnomocnik w taki sposób zorganizował pracę biura, że przesyłki są odbierane na bieżąco przez pracownika, jednak otwierane tylko przez pełnomocnika, niezależnie od tego, jak długa jest jego nieobecność w biurze. Mając na względzie krótkość terminów do dokonywania szeregu czynności procesowych, czego profesjonalny pełnomocnik powinien być świadomy, taka organizacja pracy kancelarii nie może być uznana za dokonaną z należytą dbałością o interesy klientów. Dodatkowo trzeba zaznaczyć, że z przedłożonego przez pełnomocnika zaświadczenia wynika, że jego choroba trwała niemal miesiąc. Mając świadomość, że tuż przed jego chorobą została złożona skarga kasacyjna, od której nie uiszczono wpisu, pełnomocnik powinien przewidzieć, że w krótkim czasie otrzyma wezwanie do uiszczenia tego wpisu i podjąć działania zapobiegające sytuacji, w której termin do uiszczenia wpisu upłynie bezskutecznie. Z argumentacji pełnomocnika nie wynika, by w jakikolwiek sposób zabezpieczone zostały interesy klientów na czas jego choroby. Taki brak przezorności należy uznać za brak należytej staranności pełnomocnika. Uchybieniu terminowi w sprawie nie towarzyszyły więc okoliczności wskazujące na brak winy po stronie pełnomocnika skarżącej, a skoro nawet najlżejszy stopień winy wyłącza możliwość przywrócenia terminu, konkluzja sądu pierwszej instancji o niespełnieniu przesłanek z art. 86 i art. 87 p.p.s.a. do zastosowania tej instytucji jest prawidłowa i zgodna z prawem. Sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił, że przywołane we wniosku argumenty nie wskazują na brak winy pełnomocnika spółki w uchybieniu terminu. W takiej sytuacji przywrócenie terminu nie było zasadne, a zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Konstatacji powyższej nie zmieniają pozostałe zarzuty zażalenia. Jeśli chodzi o zarzut naruszenia art. 58 § 1 pkt 3 p.p.s.a., to należy wskazać, że przepis ten nie był podstawą odrzucenia skargi kasacyjnej spółki (skarga kasacyjna została odrzucona z uwagi na nieuiszczenie wpisu, a więc na podstawie art. 220 § 1 i 3 p.p.s.a.), a ponadto przepisy prawa przewidują sankcję odrzucenia skargi kasacyjnej z powodu nieuiszczenia wpisu w zakreślonym terminie niezależnie od powodów takiego zaniechania strony zobowiązanej do wniesienia opłaty. Z kolei jeśli chodzi o zarzut naruszenia art. 121 § 1 Ordynacji podatkowej, należy wskazać, że przepis ten nie znajduje zastosowania w postępowaniu sądowoadministracyjnym. Trudno też dostrzec, w jaki sposób według pełnomocnika spółki doszło do budowania przez organ (sąd?) postawy wzbudzającej nieufność. Sąd nie ma obowiązku przywrócenia terminu tylko dlatego, że według strony zostały spełnione przesłanki z art. 86 i art. 87 p.p.s.a., a wyrażenie przez sąd odmiennego poglądu w tym względzie nie oznacza, że sąd "wzbudza nieufność". Nie doszło również do uchybienia art. 2 w zw. z art. 78 Konstytucji RP – ustawodawca zdecydował się na ukształtowanie procedury sądowoadministracyjnej w taki sposób, że strona musi działać zdyscyplinowanie, by postępowanie toczyło się możliwie sprawnie – w tym celu wprowadzone zostały terminy na dokonanie określonych czynności procesowych, w niektórych przypadkach bardzo krótkie. Uchybienie tym terminom prowadzi do negatywnych dla strony konsekwencji, od których można się uchronić tylko w przypadku uchybienia terminowi bez winy. Warto zaznaczyć, że w wyroku z dnia 8 kwietnia 2014 r., SK 22/11, Trybunał Konstytucyjny wyraźnie stwierdził, że postanowienia Konstytucji nie wykluczają ustanowienia określonych wymogów formalnych, zmierzających do przyspieszenia postępowania, a formalizm procesowy - sam w sobie - jest niezbędny w demokratycznym państwie prawnym dla zapewnienia sprawności i rzetelności postępowania, ponieważ brak rygorów formalnych niechybnie prowadziłby do arbitralności rozstrzygnięć i destrukcji wymiaru sprawiedliwości.
Podsumowując powyższe, należy stwierdzić, że zaskarżone postanowienie odpowiada prawu, sąd pierwszej instancji trafnie bowiem uznał, że skarżąca nie uprawdopodobniła, że uchybienie terminu do uiszczenia wpisu od skargi kasacyjnej było spowodowane przeszkodą, która nie mogła być przez spółkę (jej pełnomocnika) przy dołożeniu należytej staranności przezwyciężona.
Ze wskazanych przyczyn, działając na podstawie art. 184 w zw. z art. 197 § 2 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny oddalił zażalenie.
Sylwester Marciniak
Sędzia NSA
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło