VIII SA/Wa 855/23

WyrokWSA w Warszawie2024-02-07

Skład orzekający: Cezary Kosterna, Sławomir Fularski, Iwona Owsińska - Gwiazda

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zwolnienie funkcjonariusza Policji ze służby na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, z powodu naruszenia ważnego interesu służby, jest zgodne z prawem mimo trwającego postępowania dyscyplinarnego i zarzutów naruszenia prawa procesowego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że zwolnienie funkcjonariusza Policji ze służby na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji jest dopuszczalne i zgodne z prawem, gdy wymaga tego ważny interes służby, który jest kategorią niedookreśloną i obejmuje dobro formacji. Postępowanie administracyjne w sprawie zwolnienia jest odrębne od postępowania dyscyplinarnego i nie jest od niego uzależnione. Organ nie przekroczył granic uznania administracyjnego, a decyzja została należycie uzasadniona i oparta na wszechstronnym wyjaśnieniu stanu faktycznego.
Stan faktyczny
Funkcjonariusz Policji, będący wykładowcą w Akademii Policji, został zwolniony ze służby na podstawie rozkazu personalnego Komendanta Głównego Policji z dnia 5 października 2023 r. z powodu naruszenia ważnego interesu służby, w szczególności poprzez niestosowne zachowanie wobec słuchaczek szkolenia zawodowego oraz niewłaściwe użycie elementów munduru. Postępowanie dyscyplinarne wobec funkcjonariusza było w toku. Skarżący zarzucił naruszenia prawa materialnego i procesowego, w tym brak możliwości czynnego udziału w postępowaniu i wadliwe zastosowanie przepisów.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Cezary Kosterna, Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Fularski (sprawozdawca), Sędzia WSA Iwona Owsińska - Gwiazda, , Protokolant starszy specjalista Ilona Obara, , po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 lutego 2024 r. w Radomiu sprawy ze skargi J. S. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia 5 października 2023 r. nr [...] w przedmiocie zwolnienia ze służby w Policji oddala skargę. Komendant Główny Policji (dalej jako "KGP" lub "organ odwoławczy") rozkazem personalnym z 5 października 2023 r. nr [...] działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2023 r. poz. 775, z późn. zm., dalej jako "Kpa") utrzymał w mocy rozkaz personalny Komendanta - Rektora Akademii Policji w S. (dalej jako "organ I instancji") z 4 sierpnia 2023 r. nr [...] o zwolnieniu J. S. (dalej jako "funkcjonariusz", "policjant", "strona" lub "skarżący") ze służby w Policji, na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2023 r. poz. 171, z późn. zm., dalej jako "ustawa o Policji") z dniem 25 sierpnia 2023 r. W uzasadnieniu KGP w pierwszej kolejności przedstawił stan faktyczny sprawy. Wskazał, że pismem z 20 lipca 2023 r. organ I instancji zawiadomił funkcjonariusza - wówczas wykładowcę Zakładu Wychowania Fizycznego Instytutu Służby Prewencyjnej Wydziału Bezpieczeństwa i Nauk Prawnych Wyższej Szkoły Policji w S., o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie zwolnienia ze służby w Policji na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. Podstawą wszczęcia postępowania w sprawie zwolnienia policjanta ze służby w Policji były okoliczności związane w szczególności ze zdarzeniami objętymi postępowaniem dyscyplinarnym, w ramach którego organ I instancji przedstawił stronie zarzuty szczegółowo opisane na str. 1 i 2 wskazanej na wstępie decyzji KGP. Wskazał, że do akt sprawy dołączono kserokopie materiałów z postępowania dyscyplinarnego, a także z czynności sprawdzających, szczegółowo opisane na str. 3 - 8 ww. decyzji. W dniu 11 lipca 2023 r. organ I instancji wydał postanowienie o zmianie zarzutów, które zostały opisane na str. 9 - 10 ww. decyzji. Zarzuty przedstawione w toku postępowania dyscyplinarnego dotyczyły niestosownego zachowania funkcjonariusza, w szczególności jako wykładowcy uczelni. Realizując obowiązek wynikający z treści art. 43 ust. 3 ustawy o Policji, organ I instancji wystąpił do organizacji zakładowej związku zawodowego policjantów o opinię w przedmiocie zwolnienia funkcjonariusza ze służby w Policji. Pismem z 3 sierpnia 2023 r. Przewodniczący Zarządu Szkolnego NSZZ Policjantów Akademii Policji postanowił negatywnie zaopiniować przyjęty tryb zwolnienia policjanta ze służby w Policji. Rozkazem personalnym nr [...] z 4 sierpnia 2023 r. organ I instancji, działając na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 w zw. z art. 45 ust. 1 ustawy o Policji zwolnił funkcjonariusza ze służby w Policji z dniem 25 sierpnia 2023 r. Decyzji tej nadano rygor natychmiastowej wykonalności. Skarżący reprezentowany przez pełnomocnika złożył odwołanie od ww. rozkazu personalnego organu I instancji, zaskarżając tę decyzję w całości i wnosząc o jej uchylenie i umorzenie postępowania, ewentualnie, na podstawie art. 138 § 2 Kpa, o jej uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji. Decyzji organu I instancji zarzucił naruszenie: - art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, poprzez przekroczenie zasady uznania administracyjnego i w konsekwencji zwolnienie odwołującego ze służby w Policji, w sytuacji, gdy postępowanie dyscyplinarne, w oparciu o które organ zbudował argumentację mającą przemawiać za słusznością zwolnienia ze służby funkcjonariusza znajdowało się na etapie zakończenia postępowania dowodowego, - art. 108 § 1 Kpa, poprzez jego wadliwą wykładnię i nieuzasadnione zastosowanie w sprawie, a tym samym nadanie zaskarżonemu rozkazowi personalnemu rygoru natychmiastowej wykonalności, pomimo braku takich przesłanek faktycznych, co w sposób istotny spowodowało naruszenie faktycznego prawa odwołującego do wniesienia odwołania od rozkazu personalnego organu I instancji, - art. 10 § 1 Kpa w zw. z art. 33 § 1 i 3 Kpa, poprzez rażące naruszenie strony do obrony słusznego interesu prawnego, poprzez reprezentowanie się przez ustanowionego profesjonalnego pełnomocnika w osobie radcy prawnego, - art. 6 Kpa i art. 8 Kpa w zw. z art. 10 § 1 Kpa i art. 81 Kpa, poprzez oczywiste naruszenie podstawowych zasad postępowania administracyjnego, pozbawienie strony i jego pełnomocnika możliwości zapoznania się ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, pozbawienie udziału w postępowaniu, a tym samym również składania wniosków dowodowych, a także argumentacji faktycznej i prawnej, co do podstaw do wszczęcia postępowania administracyjnego zmierzającego do zwolnienia strony ze służby w Policji. Organ odwoławczy przechodząc do analizy niniejszej sprawy wskazał, że zgodnie z art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji policjanta można zwolnić ze służby w przypadku, gdy wymaga tego ważny interes służby. Jest to jedyne i wyłączne kryterium, do wykazania którego zobowiązany jest organ administracyjny prowadzący postępowanie na tej podstawie zwolnieniowej. W rozpatrywanej sprawie istota rozstrzygnięcia sprowadza się zatem do wyjaśnienia i oceny, czy w obecnym stanie faktycznym pozostawanie policjanta w służbie narusza jej ważny interes. Przedmiotem tego postępowania nie jest wyłącznie uzasadnione podejrzenie popełnienia przez funkcjonariusza czynów o znamionach przewinienia dyscyplinarnego, chociaż czyny te mają istotne znaczenie w kontekście spełnienia przesłanki wynikającej z przepisu art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, ale przede wszystkim okoliczności towarzyszące ich popełnieniu (i to zarówno te, które nastąpiły przed jak i po ich popełnieniu), a w szczególności zachowanie policjanta na terenie Akademii Policji w S. jako wykładowcy podczas wykonywania obowiązków służbowych oraz poza służbą, jego postawa oraz czynności, które podjął oraz te, których zaniechał w związku z wykonywanymi przez niego czynnościami służbowymi, a także jego zachowanie w stosunku do słuchaczy, tj. osób uczestniczących w szkoleniu zawodowym podstawowym. Wyjaśnił, że organ prowadzący to postępowanie nie badał jednak, czy w istocie czyny te (przewinienia dyscyplinarne) zostały popełnione, a także czy w wyniku ich popełnienia policjant może pełnić dalej służbę, ale czy okoliczności stanowiące pewien ciąg zdarzeń (zależnych oraz niezależnych od woli skarżącego) spowodowały konieczność wykluczenia tego policjanta z szeregów formacji policyjnej, z uwagi na "ważny interes służby". Zatem punktem odniesienia (punktem centralnym) tego postępowania nie jest wyłącznie sam policjant, ale przede wszystkim dobro formacji konkretyzujące się w pojęciu ważnego interesu służby. KGP podkreślił, że policjantów obowiązują szczególnie rygorystyczne wymagania w zakresie przestrzegania prawa i zasad etycznych, a stosunek służbowy funkcjonariusza Policji generuje pewne ograniczenia dla osoby będącej policjantem. Funkcjonariusz musi mieć świadomość tego, że sprawowanie funkcji publicznej łączy się nie tylko z pewnymi przywilejami, ale i ze zwiększonymi obowiązkami oraz pewnymi ograniczeniami nieznanymi innym grupom zawodowym. Funkcjonariuszom Policji przysługuje zwiększona ochrona trwałości stosunku służbowego, jednakże nie ma ona charakteru bezwzględnego. Obowiązkiem funkcjonariusza jest przestrzeganie zasad etyki zawodowej policjanta które wynikają z ogólnych wartości i norm moralnych uwzględniających specyfikę zawodu policjanta, zarówno w służbie, jak i w życiu osobistym każdego członka tej organizacji. Organ odwoławczy wskazał, że nie bez znaczenia dla rozstrzygnięcia w sprawie jest fakt, że funkcjonariusz był członkiem kadry dydaktycznej Akademii Policji w S., jako wykładowca Zakładu Wychowania Fizycznego Instytutu Służby Prewencyjnej Wydziału Bezpieczeństwa i Nauk Prawnych Akademii Policji w S.. Akademia Policji w S. jest bowiem szczególną jednostką organizacyjną Policji, mającą charakter ośrodka, w którym nie tylko prowadzony jest proces szkolenia zawodowego, ale w którym przede wszystkim kształtuje się postawę funkcjonariusza w służbie. Stąd też, wobec policjanta, który ma za zadanie kształtować te postawy, stawia się wyższe wymogi niż te, do których przestrzegania zobowiązany jest inny policjant. Funkcjonariusz będący wykładowcą musi być przez przełożonego oceniany nie tylko w aspekcie posiadanej wiedzy fachowej, ale przede wszystkim przez pryzmat posiadanych przymiotów etyczno-moralnych. Liczy się w tym przypadku nie tylko sam przekaz informacji (wiedzy) jaką wykładowca udziela słuchaczom odpowiednich kursów szkoleniowych, ale przede wszystkim osoba, która przekazuje taką wiedzę. W tym szczególnym układzie odniesienia, liczy się nie tylko jakie treści zostaną przekazane, ale (a może nawet przede wszystkim) kto je przekaże. Wykładowca jest i musi być przykładem dla słuchaczy. Bez tego może się okazać, że odpowiednie algorytmy zachowań przekazywanych wobec młodych policjantów nie będą miały podbudowania instrumentalnego. Zakotwiczenie wiedzy zawodowej w środowisku etosu zawodu policjanta stanowi priorytet dla każdego przełożonego jednostki Policji, którą jest szkoła Policji, a w szczególności Akademia Policji w S.. Stąd też przedmiotem oceny organu administracyjnego, z punktu widzenia spełnienia przesłanek wynikających z art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, nie mogą być wyłącznie czyny polegające na popełnieniu przewinień dyscyplinarnych, ale całokształt zachowań funkcjonariusza, jakie przejawiał wobec słuchaczy szkolenia zawodowego podstawowego. Ocena zaś tego zachowania stanowi nie tylko dobitny przykład naruszenia przepisów prawa, ale przede wszystkim jest zaprzeczeniem etosu zawodu policjanta. Jako policjant, a przede wszystkim jako wykładowca, skarżący zobowiązany jest do znajomości przepisów dotyczących praw i obowiązków funkcjonariusza Policji. Ich znajomość, przestrzeganie oraz stałe podnoszenie własnej świadomości prawnej należy bowiem do jego obowiązków (§ 22 załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta"). KGP wskazał, że przy zwolnieniu ze służby w Policji funkcjonariusza przełożony właściwy w sprawach osobowych wziął pod uwagę całokształt zdarzeń, w tym m.in. niestosowne zachowanie skarżącego jakiego dopuścił się on wobec policjantek -słuchaczek szkolenia zawodowego podstawowego, a w szczególności przyjęty przez niego sposób postępowania wobec podwładnych mu na zajęciach słuchaczek oraz wulgarny, agresywny i niestosowny język jakim posługiwał się wobec nich. Nie wdając się szczegółowo w zagadnienie związane z dokładnym przebiegiem zdarzeń, a także ustaleniem, która z przedstawionych wersji (policjantki-słuchaczki, czy też skarżącego) jest zgodna z rzeczywistym stanem rzeczy, bezsprzecznie można bowiem stwierdzić, że skarżący, z własnej woli, nawiązał, a następnie utrzymywał kontakt za pośrednictwem komunikatora Messenger z policjantką szkolenia zawodowego podstawowego, z którą nie tylko wymieniał informacje o charakterze służbowym, ale również prywatnym. Stworzył on sobie nieformalny kanał komunikacyjny, który nigdy nie powinien zaistnieć w relacji przełożony-podwładny (wykładowca-słuchacz). Treść tej korespondencji nie tylko w bardzo wielu aspektach nie licuje z godnością funkcjonariusza Policji, ale niejednokrotnie stanowi świadectwo plugawego, wulgarnego i ordynarnego języka, którym nie tylko nie posługuje się oficer Policji, ale również żaden inny kulturalny człowiek. Istotne w tej sprawie jest także to, że jako przełożony słuchaczy szkolenia zawodowego podstawowego - skarżący winien być dla nich przykładem i wzorem do naśladowania. Przełamując pewien dystans z policjantką - słuchaczką, jaki winien istnieć pomiędzy wykładowcą a słuchaczem, wykreował pewien negatywny obraz w oczach pozostałych słuchaczy, że w ogóle możliwa jest taka relacja, która nie tylko ułatwia wybranej przez skarżącego osobie funkcjonowanie w Akademii Policji w S., ale może przyczynić się do uzyskania przez nią, przy mniejszym niż jest wymagana nakładzie pracy własnej, określonych kwalifikacji zawodowych. Nie budzi również wątpliwości, że skarżący, w opinii wielu funkcjonariuszy - słuchaczy, współuczestniczących w prowadzonych przez niego zajęciach, w sposób szczególny traktował tę policjantkę, uprzednio skracając dystans, jaki winien zachować w relacjach służbowych, w tym poprzez prowadzenie z tą policjantką bezpośredniej korespondencji za pośrednictwem komunikatora Messenger, która jak potwierdziła sama policjantka, nie dotyczyła wyłącznie kwestii służbowych, ale wykraczała poza tę sferę. Co również istotne, skarżący usiłował wywoływać u ww. policjantki przekonanie o swojej omnipotencji, w kontekście możliwości udzielenia jej nieformalnej pomocy, w tym przekazania informacji o zakresie wymaganej wiedzy z przedmiotów, które prowadzili inni wykładowcy, zapewniał ją o pozytywnych skutkach jakie mają w stosunku do niej zaistnieć w przyszłości, w kontekście uzyskania przez nią pozytywnej oceny z przedmiotu stanowiącego element procesu szkolenia zawodowego podstawowego, jak również w obecności osób trzecich obdarzał ją szczególną atencją. Nie przesądzając jednak jednoznacznie o tym, która z osób była tą, która przejawiała największą inicjatywę w kontynuowaniu tej relacji, nie może budzić wątpliwości, że podjętym przez siebie działaniem skarżący spowodował zaistnienie tego rodzaju okoliczności, które doprowadziły do tego, że znalazł się on w kręgu podejrzeń o takie zachowanie, które w ocenie przełożonego dyscyplinarnego wyczerpuje znamiona przewinień dyscyplinarnych. Dodać przy tym należy, że nie jest również istotne czy skarżący w rzeczywistości był w posiadaniu stosownych informacji, którymi wyrażał gotowość podzielenia się ze słuchaczką. Istotne jest jedynie to, że deklarował tę gotowość. Ponownego podkreślenia wymaga, że kluczowe jest w tym przypadku to, iż skarżący samodzielnie i z własnej woli dopuścił do zaistnienia tego rodzaju okoliczności, które w kontekście stawianych mu zarzutów, sytuują go niewątpliwie w kręgu osób podejrzanych o dopuszczenie się zachowania, które nie tylko może wyczerpywać znamiona przewinienia dyscyplinarnego, ale które przede wszystkim świadczy bezsprzecznie o lekceważącym stosunku tego policjanta do przydzielonych mu obowiązków. Zachowanie funkcjonariusza Policji, co do którego istnieje uzasadnione podejrzenie, że jest sprzeczne z przepisami prawa, a także normami określonymi w zasadach etyki zawodu policjanta, prowadzące do zainicjowania wobec niego postępowania dyscyplinarnego, w którym przedstawiono mu zarzuty popełnienia przewinień dyscyplinarnych, umożliwia jednoznaczną ocenę jego postawy moralnej i etycznej. Stanowi jaskrawy przykład lekceważącego traktowania funkcji, którą skarżący pełnił jako policjant, a także braku szacunku do tego zawodu oraz etosu z nim związanego. Nie ma bowiem dostatecznego usprawiedliwienia dla takiego zachowania policjanta. Osoba dobrowolnie wstępująca do służby w Policji poddaje się szczególnego rodzaju reżimowi obowiązującemu w organizacji posiadającej strukturę zhierarchizowaną, a zatem zobowiązującą do przestrzegania określonego modelu relacji służbowych, opartych na drodze służbowej, tj. na sformalizowanym kanale komunikacyjnym istniejącym pomiędzy przełożonym (którym jest członek kadry dydaktycznej - wykładowca), a podwładnym (policjantem-słuchaczem szkolenia zawodowego podstawowego), o którym mowa w zarządzeniu nr 30 Komendanta Głównego Policji z dnia 16 grudnia 2013 r. w sprawie funkcjonowania organizacji hierarchicznej w Policji (Dz. Urz. KGP, poz. 99, z późn. zm.). Droga służbowa, jako jeden z istotnych elementów hierarchicznej struktury Policji, tak samo jak cały model tej struktury organizacyjnej, ma na celu zapewnienie jednolitości, sprawności, szybkości, ekonomiczności i efektywności czynności służbowych, zdolności struktur organizacyjnych Policji do działań uporządkowanych, ustalenia odpowiedzialności indywidualnej w przypadku naruszenia prawa, bezczynności pomimo obowiązku działania albo wykonania zadań służbowych w sposób wadliwy. Każdy policjant, a w szczególności funkcjonariusz pełniący służbę w szkole policyjnej, winien zatem mieć wiedzę, że w tego rodzaju organizacji wszystkim jej członkom jest przypisana określona sfera praw i obowiązków, która musi być bezwzględnie zachowywana. Organ odwoławczy zauważył, że nie bez znaczenia dla omawianej sprawy jest także to, że skarżący wykonał, a następnie przesłał za pośrednictwem komunikatora Messenger zdjęcie, na którym prezentował się w krótkich, obcisłych spodenkach, z nagim korpusem ciała i nałożoną na głowę furażerką, stanowiącą element policyjnego ubioru ćwiczebnego. Przepis § 29 ust. 1 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 20 maja 2009 r. w sprawie umundurowania policjantów wprowadza natomiast zasadę, że ubiór służbowy nosi się w czasie wykonywania obowiązków służbowych. Zabrania się ponadto noszenia przedmiotów umundurowania niezgodnie z obowiązującym zestawem przedmiotów umundurowania albo niezgodnie z ich przeznaczeniem, a także noszenia przedmiotów umundurowania w połączeniu z przedmiotami ubioru cywilnego (§ 36 pkt 1 i 3 wymienionego rozporządzenia). Niewątpliwie, w chwili wykonania zdjęcia, skarżący nie wykonywał żadnych czynności o charakterze służbowym. Już choćby sam fakt prezentowania elementów umundurowania, który nie jest związany z pełnioną służbą zasługuje na jednoznacznie negatywną ocenę. Mundur jest bowiem tym elementem, który wyróżnia funkcjonariusza. Pozwala na jego jednoznaczną identyfikację jako członka określonej formacji. Skarżący musiał mieć tego pełną świadomość, bowiem był funkcjonariuszem z ponad 20-letnim stażem służby. Miał zatem wiedzę jak istotny jest każdy element identyfikujący formację jaką jest Policja. Ustawodawca chroni bowiem nie tylko mundur, ale również inne elementy identyfikujące daną formację przed nieuprawnionym wykorzystywaniem (art. 61 § 1 i 2 Kw). Zatem musiał mieć również świadomość tego, jakie prawa i obowiązki materializują się dla funkcjonariusza Policji, w chwili, w której zakłada on mundur lub poszczególne jego elementy i w taki sposób utrwala swój wizerunek. W takiej chwili nie jest już osobą prywatną, ale przedstawicielem organizacji jaką jest Policja. Tym samym od chwili, w której zakłada mundur lub jego poszczególne elementy, jest utożsamiany z reprezentantem umundurowanej i uzbrojonej formacji służącej społeczeństwu i przeznaczonej do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego. Wykonanie zdjęcia przez skarżącego, a następnie przesłanie go policjantce-słuchaczce świadczy bezsprzecznie o niezrozumieniu pełnionej przez niego funkcji jako nauczyciela - wykładowcy uczelni policyjnej, który ma być wzorem i mentorem dla ucznia, tj. nowoprzyjętego do służby policjanta, a nie modelem, który dla uatrakcyjnienia swojej osoby prezentuje się w samej furażerce z nagim torsem i obcisłymi spodenkami. Funkcjonariusz Policji, zwłaszcza wykładowca, nie może także utrwalać swojego wizerunku w taki sposób, który go ośmiesza, czy naraża na wstyd. Istotny jest zatem sam fakt wykonania tego zdjęcia przez skarżącego i przesłania go osobie trzeciej. Przesyłając go innej osobie skarżący utracił bowiem kontrolę nad utrwalonym materiałem. Od tego momentu od woli adresata zależne stało się jego dalsze wykorzystanie, w tym również rozpowszechnienie wśród innych słuchaczy, a nawet jego upublicznienie. Zdjęcie to, stając się materiałem ogólnie dostępnym mogłoby być z kolei w dowolny sposób modyfikowane. Zagrożenie jego zwielokrotnienia, w tym w różnych wersjach (lub w dowolnych konfiguracjach), skutkowałoby jeszcze większym naruszeniem dobra prawnego, jakim jest ważny interes służby, w tym mogłoby się przyczynić do wykreowania pejoratywnego wizerunku nie tylko tego funkcjonariusza, ale innych wykładowców, jak też samej Akademii Policji w S.. W tym właśnie kontekście, okolicznością, która jeszcze bardziej obciąża skarżącego, jest również, że co najmniej musiał godzić się na to, że jego wizerunek utrwalony na zdjęciu, wskutek udostępnienia go osobie trzeciej, mógłby być następczo udostępniony lub wykorzystany (a nawet zmodyfikowany) przez inne osoby, nawet wbrew jego wiedzy lub woli. W związku z powyższym, w ocenie KGP nie może być zatem mowy o nieadekwatnym, niesprawiedliwym, czy pozbawionym podstaw działaniu nakierowanym na zwolnienie skarżącego ze służby w Policji, skoro wyraża on lekceważący stosunek do munduru (jego poszczególnych elementów), który jest jednym z najbardziej istotnych atrybutów funkcjonariusza Policji, jako funkcjonariusza publicznego. Brak jakiejkolwiek reakcji na tego rodzaju zachowanie mógłby być również odczytywany jako wyraźny sygnał dla innych funkcjonariuszy Policji, że zachowania nakierowane na nieuprawnione oraz niegodne, bo nielicujące z godnością i honorem funkcjonariusza Policji, polegające na wykorzystaniu munduru lub jego elementów, bądź innych symboli identyfikujących formację jaką jest Policja, nie są w żaden sposób napiętnowane, a tym samym Policja nie jest zainteresowana naruszeniami w tym aspekcie. Organ odwoławczy wskazał, że bezspornym w tej sprawie jest także to, że wobec skarżącego zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne, w którym zarzucono mu popełnienie pięciu przewinień dyscyplinarnych. Nie zaprzecza temu ani strona, ani jej pełnomocnik. W ocenie przełożonego dyscyplinarnego istnieje zatem uzasadnione podejrzenie, że skarżący świadomie i z własnej woli podjął działania kwalifikowane jako niezgodne z przepisami prawa, a także zasadami etyki zawodowej policjanta. Irrelewantne są natomiast motywy, dla których wymieniony policjant tego dokonał. Okoliczność natomiast, że posiadał on ponad 20-letni staż służby, jeszcze bardziej go obciąża. Jako doświadczony funkcjonariusz, a w szczególności jako członek kadry dydaktycznej, musi być bowiem przez przełożonego oceniany nie tylko w aspekcie posiadanej wiedzy fachowej, ale przede wszystkim przez pryzmat posiadanych przymiotów etyczno-moralnych. Postawa prezentowana przez policjanta z takim doświadczeniem służbowym musi być przykładem dla innych policjantów, w tym w szczególności tych nowoprzyjętych i skierowanych do Akademii Policji w S., celem odbycia szkolenia zawodowego podstawowego. Brak stosownych (zdecydowanych) kroków ze strony przełożonego właściwego w sprawach osobowych stanowiłby przejaw irracjonalnego, bo nierównego traktowania poszczególnych członków tej formacji. Wpłynąłby z pewnością także na rozluźnienie dyscypliny. służbowej, zarówno wśród kadry dydaktycznej Akademii Policji w S., jak i policjantów-słuchaczy, co z kolei skutkowałoby niemożnością egzekwowania obowiązków wobec tych funkcjonariuszy, które wynikają z charakteru i właściwości pełnionej służby, a także z przyjętej hierarchicznej struktury organizacyjnej Policji. Brak zdecydowanej reakcji na to zachowanie skarżącego, w tym na podjęte przez niego działania, mógłby również w istotny sposób wpłynąć na wizerunek Policji. Wykreowałby nieprawdziwy obraz Policji, jako organizacji, która nie jest zdolna do prowadzenia w sposób prawidłowy i właściwy procesu szkolenia policjantów, w którym tolerowane są zjawiska nieakceptowane z punktu widzenia etyki zawodowej, a także zasad współżycia społecznego, mające patologiczne podłoże, a przełożeni nie posiadają albo też nie chcą lub nie mogą wykorzystać instrumentów do właściwej selekcji członków kadry dydaktycznej oraz sprawowania nad nimi nadzoru, jak również sprawowania opieki nad skierowanymi do szkoły policyjnej nowoprzyjętymi policjantami, którzy muszą uzyskać w procesie szkolenia nie tylko niezbędne kwalifikacje zawodowe, ale (co nie mniej istotne) zostać ukształtowani jako osoby pełniące funkcje publiczną - służebną rolę w stosunku do społeczeństwa. W konsekwencji powyższego, organ odwoławczy stwierdził, że nie można zgodzić się z zarzutami pełnomocnika skarżącego, który kwestionuje poczynione w sprawie ustalenia, wskazując na wątpliwości, które nie zostały w sposób dostateczny wyjaśnione. Organ administracyjny nie dąży do ustalenia czy w istocie przewinienie (przewinienia) dyscyplinarne miało miejsce, nie dokonuje oceny dowodów, stanowiących podstawę do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego, winy lub odpowiedzialności za popełnione przewinienie dyscyplinarne. Czynności te zastrzeżone są wyłącznie dla przełożonego dyscyplinarnego i prowadzącego w jego imieniu postępowanie dyscyplinarne rzecznika dyscyplinarnego. To ten podmiot posiada fachową wiedzę w tym zakresie i to on na podstawie dokonanych ustaleń podejmuje decyzje co do zasadności prowadzenia czynności wyjaśniających, a następnie postępowania dyscyplinarnego. Konsekwencją ustalenia stanu faktycznego zaistniałego w tej sprawie, zachowania policjanta i jego postawy, a także przyjętej wersji przebiegu wydarzeń - osoby pełniącej służbę w Policji jako wykładowcy szkoły policyjnej, jest utrata przez nią nieposzlakowanej opinii. Porównywanie czynności wykonywanych w toku postępowania dyscyplinarnego lub decyzji tam zapadłych, albo polemika z dokonaną oceną faktów i dowodów, których zebranie jest konieczne w sprawie dyscyplinarnej, byłoby nieuprawnionym wkroczeniem w sferę kompetencji przełożonego dyscyplinarnego. Okoliczności, których dowodzenia domaga się pełnomocnik skarżącego i które zostały wyszczególnione w odwołaniu pozostają bez wpływu na decyzję w przedmiocie zwolnienia funkcjonariusza ze służby w Policji. Postępowanie dyscyplinarne jest bowiem odrębnym i niekonkurencyjnym postępowaniem w stosunku do postępowania administracyjnego w sprawie zwolnienia ze służby w Policji. Przepis art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji nie uzależnia możliwości zwolnienia policjanta ze służby od wyniku postępowania karnego albo postępowania dyscyplinarnego. Dodatkowo KGP zaznaczył, że skarżący w przeszłości dopuszczał się przewinień dyscyplinarnych, w tym w szczególności polegających na publikowaniu wpisów na portalu społecznościowym, w których posługiwał się wulgarnymi sformułowaniami, a także na niestosownym zachowaniu wobec słuchaczy. Zastosowane wobec niego środki dyscyplinarne niestety nie przyniosły efektu. Świadczą jednak o tym, że przełożony wykazywał skarżącemu, że jego zachowanie nie będzie tolerowane. Stanowiły one swoistego rodzaju ostrzeżenie dla niego, że musi zmienić sposób postępowania. Z tej sposobności skarżący jednak nie skorzystał. Okoliczności stanowiące podstawę jego zwolnienia potwierdzają z kolei, że pomimo podjętych działań dyscyplinujących, mających na celu wykazanie mu niestosownego - nieetycznego zachowania, policjant ten nie chciał, albo nie mógł podporządkować się szczególnego rodzaju reżimowi panującemu w tej formacji. W związku z powyższym, w ocenie organu odwoławczego skarżący niewątpliwie utracił przymioty konieczne do pozostawania w szeregach formacji służącej społeczeństwu. Tym samym uznać należy, że nie cieszy się już nieposzlakowaną opinią, a także nie posiada zdolności do służby w formacji uzbrojonej, podległej szczególnej dyscyplinie służbowej, której jest gotów się podporządkować, zatem nie spełnia podstawowych warunków wskazanych w art. 25 ust. 1 ustawy o Policji, niezbędnych do pełnienia służby w Policji. Okoliczności te uniemożliwiają natomiast pozostawienie wymienionego w służbie. Skarżący utracił przymiot "nieskazitelności charakteru", autorytet oraz wiarygodność w odbiorze swoich przełożonych, które to elementy są niezbędne do właściwego i skutecznego wykonywania obowiązków łączących się ze służbą w organach władzy publicznej. Stąd też pozostawanie w służbie policjanta, który nie legitymuje się wskazanymi przymiotami, narusza ważny interes służby. KGP wyjaśnił, że przedmiotem oceny przez organ były takie okoliczności jak: postawa funkcjonariusza, jaką przejawiał w przeszłości w służbie, jej przebieg, jego osiągnięcia zawodowe czy odbiór jego osoby przez przedstawicieli tej formacji lub społeczeństwa. Okoliczności te jednak, z uwagi na zdarzenia z udziałem skarżącego zmaterializowały przesłankę, o której mowa w art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. Relewantna z punktu widzenia decyzji merytorycznej była przede wszystkim sekwencja zdarzeń, w tym w szczególności postawa skarżącego, charakter miejsca zdarzenia (tj. jednostka Policji, w której skarżący pełnił służbę) oraz rodzaj podjętych przez niego czynności, w tym służbowych, jak również tych, które stanowiły o ich przekroczeniu. W tym przypadku te okoliczności determinowały do przyjęcia, że funkcjonariusz utracił przymioty niezbędne do dalszej służby w Policji. Odnosząc się do zarzutów skarżącego wskazanych w odwołaniu KGP uznał je za niezasadne. Organ I instancji bowiem w sposób wyczerpujący zebrał i rozpatrzył cały materiał dowodowy, a następnie w granicach swobodnej oceny dowodów dokonał jego kompleksowej oceny. Nie naruszył również prawa strony do czynnego udziału w każdym stadium postępowania - stosownie do art. 10 Kpa - w stopniu obligującym do uchylenia przedmiotowej decyzji. Stronie zapewniono bowiem dostatecznie dużo czasu do skorzystania przez nią ze wszystkich uprawnień jakie jej przysługują w postępowaniu administracyjnym, zwłaszcza, że była ona funkcjonariuszem Akademii Policji w S. i nie wymagało to od niej podjęcia ekstraordynaryjnych działań, których skutkiem byłoby przejrzenie akt sprawy w jednostce Policji, w której pełniła ona wówczas służbę oraz sporządzenie ewentualnych kopii dla pełnomocnika, z którego usług chciała skorzystać w przyszłości. Bierność strony nie mogła natomiast stanowić przeszkody dla prowadzonego postępowania administracyjnego, w tym w szczególności nie mogła skutkować wstrzymaniem się przez organ z wydaniem rozstrzygnięcia, w momencie, gdy materiał dowodowy w sprawie był kompletny i umożliwiał zakończenie tego postępowania. Pełnomocnik skarżącego nie mógł także oczekiwać, że jego wstąpienie do postępowania determinować będzie organ do potraktowania go w sposób szczególny, tj. do zawiadomienia go o posiadanych przez stronę uprawnieniach w tym postępowaniu, zwłaszcza, że informacje te zostały zamieszczone (precyzyjnie określone) w piśmie z 20 lipca 2023 r., którym strona dysponowała w dniu ustanowienia przez nią pełnomocnika. Zakończenie tego postępowania przez organ I instancji w dniu 4 sierpnia 2023 r. nie może wobec tego ipso facto świadczyć automatycznie o naruszeniu art. 10 Kpa. KGP wskazał, że rozkaz personalny poprzedzony był wystąpieniem organu I instancji o wymaganą opinię organizacji zakładowej związku zawodowego policjantów. Nawet zaś negatywne odniesienie się organizacji zakładowej związku zawodowego policjantów do kwestii zwolnienia policjanta ze służby w Policji nie ma mocy wiążącej dla organów administracji rozstrzygających w przedmiocie zwolnienia ze służby. Stanowisko organizacji związkowej ma bowiem wyłącznie charakter konsultacyjny dla organu prowadzącego postępowanie. Organ I instancji słusznie też nadał swojemu rozstrzygnięciu rygor natychmiastowej wykonalności mając na uwadze ważny interes społeczny przejawiający się szczególnym statusem i zadaniami Policji, będącej formacją służącą społeczeństwu i przeznaczoną do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz utrzymania bezpieczeństwa i porządku publicznego. Pismem z 30 października 2023 r. skarżący reprezentowany przez pełnomocnika – radcę prawnego wniósł do tutejszego Sądu skargę na ostateczne w administracyjnym toku instancji rozstrzygnięcie organu odwoławczego. Zaskarżonym rozkazom obu instancji zarzucił: I. naruszenie przepisów prawa materialnego - tj: 1. art. 41 ust. 2 pkt. 5 ustawy o Policji, poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i w konsekwencji zwolnienie skarżącego ze służby w Policji, w sytuacji gdy postępowanie dyscyplinarne, w oparciu o które organ wszczął i prowadził postępowanie administracyjne znajdowało się dopiero na etapie postępowania dowodowego. 2. art. 41 ust 2 pkt. 5 ustawy o Policji, poprzez przekroczenie zasady uznania administracyjnego i w konsekwencji zwolnienie skarżącego ze służby w Policji, przy braku dokładnego rozważenia przesłanek "za i przeciw" pozostawieniu skarżącego w służbie. II. naruszenie przepisów prawa procesowego, które to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy - tj: 1. rażące naruszenie przez organy obu instancji prawa skarżącego do czynnego udziału w postępowaniu – tj.; art. 10 § 1 Kpa w zw. z art. 7, art. 8, art. 9 w zw. z art. 81 Kpa, a które to uchybienie w sposób istotny miało wpływ na ostateczny wynik postępowania. Autor skargi wniósł o uchylenie zaskarżonego rozkazu personalnego oraz poprzedzającego jego wydanie rozkazu personalnego organu I instancji z uwagi na rażące naruszenie przepisów o postępowaniu oraz zasądzenie kosztów postępowania. Nadto wniósł o przeprowadzenie dowodów uzupełniających w postaci dokumentacji personalnej skarżącego oraz załączonej dokumentacji pocztowej, w celu wyjaśnienia niezbędnych i istotnych okoliczności w sprawie, a których to przeprowadzenie nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. W uzasadnieniu wskazał, że dyspozycja art. 41 ust. 2 pkt. 5 ustawy o Policji uprawnia co prawda organ wydający rozstrzygnięcie w sprawie do podjęcia decyzji w ramach uznania administracyjnego, lecz decyzja taka nie może zmierzać do podjęcia całkowicie dowolnego rozstrzygnięcia w tym zakresie. W niniejszej sprawie organ nie tylko dopuścił się szeregu naruszeń przepisów o postępowaniu, jak również naruszył przepisy prawa materialnego, poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i niezastosowanie tam, gdzie winien je bezwzględnie zastosować. Organy obu instancji mając pełną wiedzę na temat ustanowienia w sprawie pełnomocnika w osobie radcy prawnego dopuściły się naruszenia jednej z podstawowych zasad postępowania. Naruszenie to doprowadziło do sytuacji, w której w toku postępowania w pierwszej instancji osoba pełnomocnika została całkowicie pominięta, a w toku postępowania toczącego się w drugiej instancji - w sposób rażący uniemożliwiono pełnomocnikowi podjęcia jakichkolwiek czynności procesowych. Organ w sposób celowy podając stan faktyczny, nie wspomniał, że po zapoznaniu się w dniu 3 października 2023 r. z bardzo obszerną dokumentacją - pełnomocnik złożył pisemne oświadczenie, że po przesłaniu kopii wnioskowanej dokumentacji będzie składał wnioski dowodowe oraz zajmie stanowisko w sprawie. Pomimo tego - organ odwoławczy już w dniu 5 października 2023 r. wydał rozkaz personalny, w sytuacji gdy kopia dokumentów, o które wnosił pełnomocnik została wysłana dopiero w dniu 6 października 2023 r., czyli już po wydaniu zaskarżonego rozkazu personalnego. Gdyby skarżący miał możliwość realnego udziału w postępowaniu administracyjnym w toku postępowania odwoławczego - to po zapoznaniu się z materiałami w sprawie zapewne odniósłby się do ich treści, oraz wniósł stosowne wnioski dowodowe. Z uwagi na fakt, że pełnomocnik skarżącego nie miał możliwości złożenia tych wniosków - wnosi o ich przeprowadzenie w toku postępowania sądowego - wyłącznie na okoliczność udowodnienia faktu, że miał zamiar złożyć powyższe wnioski dowodowe do akt postępowania administracyjnego na okoliczność rozważania przez organ "za i przeciw" podjęciu ostatecznej decyzji w sprawie zwolnienia skarżącego ze służby w Policji. Autor skargi wskazał, że w uzasadnieniu decyzji obu organów zabrakło wywodów na temat oceny nie tylko negatywnych, ale i pozytywnych aspektów wypełniania przez skarżącego obowiązków służbowych na zajmowanym stanowisko służbowym. Organ odwoławczy naruszając w stopniu istotnym prawo skarżącego do udziału w postępowaniu administracyjnym, a organ I instancji w sposób rażący - samodzielnie pozbawiły się uzyskania dostępu do pełnego materiału dowodowego w sprawie oraz zapoznania się z ostatecznym stanowiskiem strony postępowania, co do zebranego materiału. Dopiero zaś prawidłowo przeprowadzone przez organ administracji publicznej postępowanie dowodowe i ustalenia dokonane na jego podstawie mogą stanowić podstawę rozstrzygnięcia sprawy. Okoliczności faktyczne ustalone przez te organy nie mogą być uznane za udowodnione skoro skarżący nie miał możliwości ostatecznie się do nich odnieść w postępowaniu odwoławczym. Pełnomocnik skarżącego podkreślił, że wszczęcie postępowania na wskazanej podstawie prawnej, w sytuacji gdy w obrocie prawnym nie istniało żadne orzeczenie dyscyplinarne - wbrew temu, co twierdzi organ nie upoważniało do wszczęcia i prowadzenia tego postępowania. W uzasadnieniu zaskarżonego rozkazu personalnego organ prowadzi argumentację wzajemnie sprzeczną ze sobą. Z jednej strony dokonuje próby przeforsowania argumentacji mającej przemawiać za możliwością prowadzenia odrębnego postępowania administracyjnego nie mającego oparcia o fakty i dokumenty stanowiące przedmiot postępowania dyscyplinarnego, a z drugiej strony wprost wskazuje, że postępowania to zostało wszczęte w oparciu o fakty ustalone w postępowaniu dyscyplinarnym. Istotnym jest również, że orzeczenie organu I instancji z 15 marca 2023 r. zostało wyeliminowane z obrotu prawnego na podstawie ostatecznego orzeczenia KGP z 29 maja 2023 r. wydanego w trybie art. 135n ust. 4 pkt. 3) ustawy o Policji. Powyższe orzeczenie nie zostało zaskarżone przez żadną ze stron postępowania dyscyplinarnego, a tym samym nie można było wszczynać postępowania administracyjnego i prowadzić go de facto wyłącznie w oparciu o nieudowodnione okoliczności istniejące w postępowaniu dyscyplinarnym. W odpowiedzi na skargę KGP wniósł o oddalenie skargi. Podtrzymując swoją dotychczasową argumentację w sprawie uznał zarzuty skargi za niezasadne. Na rozprawie poprzedzającej wydanie wyroku w sprawie Sąd dopuścił dowód z dokumentów załączonych do skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 i art. 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz.U. z 2022 r., poz. 2492) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Stosownie do art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U z 2023 r., poz. 259, dalej: "p.p.s.a."), sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi, oraz powołaną podstawą prawną. W ramach rozpoznawanej sprawy podkreślić należy, że sąd administracyjny bada jedynie legalność decyzji organu administracji publicznej, a zatem czy w przypadku poddanej jego kontroli decyzji nie doszło do naruszenia przepisów prawa w stopniu uzasadniającym uwzględnienie skargi. Mając na uwadze powyższe kryteria kontroli sądowej, stwierdzić należy, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Istota sprawy w niniejszym postępowaniu sprowadzała się do ustalenia, czy w realiach faktycznych sprawy istniał ważny interes służby, uzasadniający zwolnienie skarżącego ze służby w Policji. Na tę okoliczność powołuje się bowiem art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, będący materialnoprawną podstawą wydania zaskarżonego oraz poprzedzającego go rozkazu personalnego. W myśl powołanego przepisu, policjanta można zwolnić ze służby, gdy wymaga tego ważny interes służby. Jest więc to uprawnienie przyznane organowi w sytuacji, gdy dojdzie do przekonania, że interes społeczny (interes służby) przeważa nad słusznym interesem strony. Rozkaz personalny wydany na podstawie powyższego przepisu ma charakter fakultatywny i podejmowany jest w ramach uznania administracyjnego. Wprawdzie akt o charakterze uznaniowym pozostaje pod kontrolą Sądu, jednak zakres tej kontroli jest ograniczony, bowiem Sąd bada wyłącznie zgodność z prawem podjętego rozstrzygnięcia, nie wnikając natomiast w jego celowość. Z tego względu kontrola sądowa decyzji uznaniowych zmierza do ustalenia, czy na podstawie obowiązujących przepisów prawa dopuszczalne było wydanie decyzji, czy organ przy jej wydaniu nie przekroczył granic uznania administracyjnego oraz czy uzasadnił rozstrzygnięcie dostatecznie zindywidualizowanymi przesłankami, w taki sposób, aby nie można mu było zarzucić dowolności. Badaniu podlega zatem, czy przy podjęciu decyzji spełniona została, zawarta w art. 7 Kpa, powinność uwzględnienia interesu społecznego i słusznego interesu strony. Ponadto, zaakceptowanie zakresu, w jakim organ uczynił użytek z przyznanego mu uprawnienia, zależy od ustalenia, czy stan faktyczny sprawy został wszechstronnie wyjaśniony w świetle przepisów prawa materialnego, mających zastosowanie w sprawie. Sam wybór rozstrzygnięcia, dokonywany przez organ na podstawie kryteriów słuszności i celowości, pozostaje już jednak poza granicami kontroli sądowej. Sądy administracyjne nie są bowiem uprawnione do dokonywania oceny tego, w jaki sposób organy administracji wypełniają treści pozasystemowych kryteriów słusznościowych, czy celowościowych dotyczących realizacji określonej polityki stosowania prawa administracyjnego (por. wyrok NSA z 19 maja 2011 r., sygn. akt I OSK 301/11, publ. https://orzeczenia.nsa.gov.pl). Powołany art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji mówi o możliwości zwolnienia funkcjonariusza Policji ze służby, gdy wymaga tego ważny interes służby. Choć prawodawca w ustawie o Policji nie określił, co należy rozumieć przez pojęcie "ważny interes służby", to jednak nie powinno budzić wątpliwości, że chodzi tu o dobro interesu służby, rozumianego jako interes społeczny. Z uwagi na nieporównywalność sytuacji faktycznych, jakie mogą zaistnieć, użycie przez ustawodawcę zwrotu niedookreślonego "ważny interes służby" jest w pełni uzasadnione. W ocenie nauki prawa, "nieostrość nazw (jako szczególny przejaw ich niedookreśloności) nie jest traktowana w tekście prawnym jako wada. Wręcz przeciwnie - może być z powodzeniem stosowana jako świadomie przyjęty środek uelastycznienia tekstu przez stworzenie swoistego luzu decyzyjnego" (S. Wronkowska, M. Zieliński, Komentarz do zasad techniki prawodawczej, Warszawa 2004, s. 280). Prawodawca, używając takiego sformułowania, pozwala zatem organom Policji na odpowiednią ocenę stanu faktycznego, by w konsekwencji organy te mogły zdecydować o celowości dalszego trwania stosunku służbowego. Z pewnością więc ustawodawca dostrzega potrzebę ochrony interesu służby (interesu społecznego), jako interesu nadrzędnego, dając jednocześnie właściwym organom możliwość oceny każdego indywidualnego przypadku. Pojęcie ważnego interesu służby nie zostało bliżej określone w przepisach prawnych. W praktyce na podstawie tego przepisu dokonuje się zwolnień takich funkcjonariuszy, którzy w ocenie przełożonych nie powinni z przyczyn pozamerytorycznych pełnić dalszej służby, ale nie można ich zwolnić na innej podstawie prawnej (vide: wyrok NSA z 21 kwietnia 1999 r., sygn. akt II SA 426/99). W interesie policyjnej służby leży, aby każdy funkcjonariusz był nieskazitelny w zakresie przestrzegania przepisów prawa (art. 27 ust. 1 ustawy o Policji), aby strzegł on tajemnicy prawnie chronionej, honoru i godności Policji, a także aby dbał o dobre imię służby. Interes służby przejawia się ponadto w stałym spełnianiu przez policjanta wymogów stawianych osobie ubiegającej się o przyjęcie do służby w Policji, określonych w art. 25 ust. 1 ustawy o Policji (nieposzlakowana opinia, brak nagannych postaw wobec państwa, społeczeństwa, przełożonych). Zauważyć należy, że interes służby (interes Policji) jest dobrem prawnie chronionym, które wchodzi w skład innego dobra, a mianowicie określonego w art. 7 Kpa jako interes społeczny. Nie każdy naruszony interes służby może prowadzić do zwolnienia ze służby na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, bowiem przepis ten wymaga, aby była to kwalifikowana forma interesu służby w postaci ważnego interesu służby. Na uwagę zasługuje tutaj również stwierdzenie, że podstawą zwolnienia policjanta w trybie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji mogą być także zdarzenia niezawinione przez policjanta, nie związane z jego nagannym postępowaniem i wskutek niefortunnego zbiegu wydarzeń prowadzące do konieczności usunięcia go ze służby (vide: wyrok NSA z 21 kwietnia 1999 r., sygn. akt II SA 426/99). Stwierdzenie nieprzydatności policjanta do służby w Policji nie musi więc ograniczać się do przypadków naruszenia obowiązków służbowych. Może być również uzasadnione każdym innym zachowaniem policjanta, które uniemożliwia kontynuowanie służby bez uszczerbku dla jej ważnych interesów (vide: wyrok NSA z 21 kwietnia 1999 r., II SA 426/99). Użyty w art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji zwrot "można zwolnić" oznacza, że zwolnienie takie ma charakter fakultatywny i pozostawione zostało tzw. uznaniu administracyjnemu. Stąd też decyzja podejmowana na podstawie tego przepisu powinna uwzględnić zarówno interes społeczny, jak i słuszny interes strony. Należy wskazać, że przyczyny zwolnienia ze służby policjanta ustanowione w art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji zawierają tę wspólną cechę, że odwołują się one nie tylko do okoliczności lub zdarzeń związanych z zachowaniem policjanta podczas wypełniania obowiązków służbowych ale również w życiu prywatnym. Ocena końcowa zatem poprzedzająca decyzję o zwolnieniu policjanta ze służby powinna uwzględniać okoliczności konkretnego, indywidualnego przypadku. W ocenie Sądu w składzie orzekającym w niniejszej sprawie, w uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia KGP w wyczerpujący i przekonywujący sposób wykazał, że skarżący utracił przymioty konieczne do pozostawania w szeregach formacji służącej społeczeństwu. Prawidłowo przy tym stwierdził, że na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego uznać należy, że skarżący nie cieszy się już nieposzlakowaną opinią, a także nie posiada zdolności do służby w formacji uzbrojonej, podległej szczególnej dyscyplinie służbowej. Skarżący nie spełnia bowiem podstawowych warunków wskazanych w art. 25 ust. 1 ustawy o Policji, niezbędnych do pełnienia służby w Policji. Okoliczności te uniemożliwiają zaś pozostawienie go w służbie. Skarżący utracił bowiem przymiot "nieskazitelności charakteru", autorytet oraz wiarygodność w odbiorze swoich przełożonych, które to elementy są niezbędne do właściwego i skutecznego wykonywania obowiązków łączących się ze służbą w organach władzy publicznej. Dlatego też pozostawanie w służbie skarżącego, który nie legitymuje się wskazanymi wyżej przymiotami, narusza ważny interes służby. Za niezasadny należy więc uznać zarzut skarżącego naruszenia art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji. Ważny interes służby jak słusznie zauważył organ odwoławczy jest bowiem kategorią niedookreśloną i należy go odnosić do warunków pełnienia służby wynikających z art. 25 ust. 1 ustawy o Policji, zasad etyki zawodowej policjanta oraz roty ślubowania. Są to bowiem regulacje, z których wynikają ogólne normy zachowania funkcjonariuszy Policji. Twierdzenie skarżącego, że fakt wszczęcia wobec niego postępowania dyscyplinarnego uniemożliwia organowi wydanie rozstrzygnięcia w przedmiocie zwolnienia ze służby jest nietrafne. Postępowanie w sprawie zwolnienia policjanta ze służby na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji jest bowiem postępowaniem odrębnym od postępowania dyscyplinarnego. Wszczęcie i prowadzenie postępowania dyscyplinarnego czy karnego nie stoi więc na przeszkodzie zwolnieniu ze służby na podstawie ww. przepisu. W ocenie Sądu zgodzić się należy z organami obu instancji, że zachowania skarżącego naruszają ważny interes służby, niezależnie od tego, czy stanowią także przewinienia dyscyplinarne. Skarżący był członkiem kadry dydaktycznej Akademii Policji w S., jako wykładowca Zakładu Wychowania Fizycznego Instytutu Służby Prewencyjnej Wydziału Bezpieczeństwa i Nauk Prawnych Akademii Policji w S.. Jak zaś zauważył organ odwoławczy, Akademia Policji w S. jest szczególną jednostką organizacyjną Policji, mającą charakter ośrodka, w którym nie tylko prowadzony jest proces szkolenia zawodowego, ale w którym przede wszystkim kształtuje się postawę funkcjonariusza w służbie. Dlatego też, wobec skarżącego, który miał za zadanie kształtować te postawy, stawia się wyższe wymogi niż te, do których przestrzegania zobowiązany jest inny policjant. Funkcjonariusz będący wykładowcą musi być przez przełożonego oceniany nie tylko w aspekcie posiadanej wiedzy fachowej, ale przede wszystkim przez pryzmat posiadanych przymiotów etyczno -moralnych. Liczy się w tym przypadku nie tylko sam przekaz informacji (wiedzy) jaką wykładowca udziela słuchaczom odpowiednich kursów szkoleniowych, ale przede wszystkim osoba, która przekazuje taką wiedzę. Wykładowca jest i musi być przykładem dla słuchaczy. W związku z tym przedmiotem oceny organu administracyjnego, z punktu widzenia spełnienia przesłanek wynikających z art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, nie mogą być wyłącznie czyny polegające na popełnieniu przewinień dyscyplinarnych, ale całokształt zachowań funkcjonariusza, jakie przejawiał wobec słuchaczy szkolenia zawodowego podstawowego. Ocena zaś tego zachowania stanowi nie tylko dobitny przykład naruszenia przepisów prawa, ale przede wszystkim jest zaprzeczeniem etosu zawodu policjanta. Jako policjant, a przede wszystkim jako wykładowca, skarżący zobowiązany był do znajomości przepisów dotyczących praw i obowiązków funkcjonariusza Policji. Ich znajomość, przestrzeganie oraz stałe podnoszenie własnej świadomości prawnej należy bowiem do jego obowiązków (§ 22 załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta"). Potwierdzone zaś zachowania skarżącego wobec słuchaczek, jego uwagi natury osobistej nie licują z etosem służby i już na pewno nie powodują wzrostu zaufania ani do formacji, ani do kadry dydaktycznej, ani do przełożonych. Mogą natomiast pozostawić niesmak i poczucie pokrzywdzenia, zażenowania wśród słuchaczek. Służba w Policji jest szczególnym rodzajem służby publicznej. Zadania realizowane przez tę formację mają służyć społeczeństwu. Wykonywanie ich przez jednostki tworzące szeregi tej formacji powoduje konieczność zastosowania szczególnej więzi prawnej (jaka ma zaistnieć pomiędzy nimi a organizacją Policji), która legitymować będzie funkcjonariusza do działania w imieniu Państwa. Stosunek służbowy ma zatem szczególny charakter. Ma stwarzać warunki umożliwiające w sposób jak najbardziej pełny realizację zadań wytyczonych dla tej organizacji. W przypadku kolizji pomiędzy interesem społecznym, a słusznym interesem strony, organ administracyjny musi ważyć, którym wartościom w konkretnym przypadku dać prymat. Nie ulega wątpliwości, że ze względu na podniesione wyżej argumenty, interes społeczny musi mieć w tym przypadku pierwszeństwo przed partykularnym interesem jednostki. W przeciwnym wypadku trudno byłoby założyć, że możliwe jest sprawne i prawidłowe funkcjonowanie Policji. Zatem nie budzi wątpliwości, że działanie w granicach uznania administracyjnego, o którym mowa wyżej, nie naruszyło treści normy zawartej w art. 7 Kpa. Nie można zgodzić się z autorem skargi, że organy Policji nie rozważyły dokładnie przesłanek "za i przeciw" pozostawieniu skarżącego w służbie. Jak bowiem wynika z zaskarżonej decyzji, przedmiotem oceny przez organ były takie okoliczności jak: postawa funkcjonariusza, jaką przejawiał w przeszłości w służbie, jej przebieg, jego osiągnięcia zawodowe czy odbiór jego osoby przez przedstawicieli tej formacji lub społeczeństwa. Okoliczności te jednak w realiach niniejszej sprawy nie mogą jednak stanowić argumentu przemawiającego za dalszym pozostawieniem skarżącego w służbie. W sprawie nie doszło też do naruszenia wskazanych w skardze przepisów postępowania, w szczególności art. 10 Kpa, w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zauważyć należy, że od daty wniesienia odwołania z 21 sierpnia 2023 r. do 3 października 2023 r. skarżący nie podjął żadnej czynności, aby zapoznać się z materiałem dowodowym i zgłosić skonkretyzowane wnioski dowodowe wraz z tezami dowodowymi w toku tego postępowania. Również w postępowaniu przed organem I instancji stronie został wyznaczony termin 7 dni na zajęcie stanowiska i zapoznanie się z materiałami sprawy. Jednakże skarżący nie skorzystał z tej możliwości. Organ nie jest zaś związany, jak tego chciał pełnomocnik skarżącego, żądaniem strony do zmiany wyznaczonego terminu na zapoznanie się z aktami sprawy. Skarżący miał możliwość wniesienia odwołania, a następnie przed organem odwoławczym złożenia wniosków dowodowych wraz z określeniem tez dowodowych. To zaś na stronie ciąży obowiązek wykazania, że dany dowód dotyczy okoliczności mającej istotne znaczenie w sprawie. Analiza akt sprawy wykazuje, że ani strona osobiście, ani jej pełnomocnik w toku postępowania wniosków dowodowych nie złożyli. Bierność strony skarżącej nie mogła natomiast stanowić przeszkody dla prowadzonego postępowania administracyjnego, w tym w szczególności nie mogła skutkować wstrzymaniem się przez organ z wydaniem rozstrzygnięcia, w momencie, gdy materiał dowodowy w sprawie był kompletny i umożliwiał zakończenie tego postępowania. Wstąpienie do postępowania pełnomocnika na pewnym jego etapie, również nie mogło wywołać takiego efektu. Przyjęcie takiego stanowiska mogłoby skutkować, nie tylko utrudnieniem, ale wręcz uniemożliwieniem zakończenia jakiegokolwiek postępowania administracyjnego. Pełnomocnik skarżącego nie mógł także oczekiwać, że jego wstąpienie do postępowania determinować będzie organ do potraktowania go w sposób szczególny, tj. do zawiadomienia go o posiadanych przez stronę uprawnieniach w tym postępowaniu, zwłaszcza, że informacje te zostały precyzyjnie określone już w piśmie z 20 lipca 2023 r., którym skarżący dysponował w dniu ustanowienia przez niego pełnomocnika. Nawet zaś jeśli by przyjąć, że skarżącemu nie zagwarantowano możliwości odniesienia się do zebranego materiału dowodowego, na którym oparto rozstrzygnięcie, to nie może budzić wątpliwości, że z chwilą doręczenia decyzji administracyjnej, miał on, jak również jego pełnomocnik, pełną wiedzę o okolicznościach uzasadniających zwolnienie skarżącego ze służby w Policji. Od tego czasu zarówno skarżący, jak również jego pełnomocnik, mieli możliwość skorzystania ze wszystkich przysługujących stronie uprawnień. Skarżący, a także jego pełnomocnik, mogli zatem od tego czasu zapoznać się z aktami sprawy, wyrazić swoje stanowisko w odwołaniu, jak również w toku całego postępowania odwoławczego. Zauważyć przy tym należy, że naruszenie art. 10 § 1 Kpa nie stanowi automatycznie podstawy do uchylenia decyzji, jeśli nie towarzyszy mu takie naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, które mogłoby mieć istotny wpływ na wynik postępowania. Zarzut naruszenia art. 10 Kpa może więc odnieść skutek tylko wówczas, gdy stawiająca go strona wykaże, że zarzucane uchybienie uniemożliwiło jej dokonanie konkretnych czynności procesowych. Tymczasem w przedmiotowej sprawie nie można przyjąć, że udział pełnomocnika skarżącego w prowadzonym postępowaniu, w szczególności w kontekście zarzutów zawartych w odwołaniu, a następnie w skardze, jak również jego żądania przeprowadzenia dowodów uzupełniających ze wskazanych przez niego dokumentów, skutkowałby wydaniem innego rozstrzygnięcia. Twierdzenie takie jest tym bardziej uzasadnione, że pełnomocnik skarżącego, podnosząc zarzut naruszenia art. 10 Kpa, nie przedstawił żadnych istotnych dla sprawy argumentów, wskazujących, że powyższe ewentualne uchybienie ze strony organów obu instancji mogło mieć wpływ istotny na wynik sprawy. Zaskarżony rozkaz personalny poprzedzony był też wystąpieniem organu I instancji o wymaganą opinię organizacji zakładowej związku zawodowego policjantów. Organizacja związkowa zajęła wprawdzie negatywne stanowisko w kwestii zwolnienia skarżącego ze służby w Policji. Nawet jednak negatywne odniesienie się organizacji zakładowej związku zawodowego policjantów do kwestii zwolnienia policjanta ze służby w Policji nie ma mocy wiążącej dla organów administracji rozstrzygających w przedmiocie zwolnienia ze służby. Przepis art. 43 ust. 3 ustawy o Policji określa bowiem wymóg zasięgnięcia stosownej opinii przed wydaniem decyzji w sprawie, ale nie oznacza, że musi być ona pozytywna, aby zwolnić policjanta ze służby na podstawie powołanych przepisów. Reasumując, w ocenie Sądu decyzja o zwolnieniu skarżącego ze służby w Policji, została podjęta zgodnie z art. 7 i art. 77 Kpa na podstawie wyczerpująco wnikliwej analizy całokształtu sprawy w kontekście specyfiki służby. Zgromadzony materiał dowodowy dał zaś wystarczające podstawy do podjęcia przedmiotowej decyzji. Organy dokonały przy tym, zgodnie z art. 80 Kpa swobodnej, a nie dowolnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego. Również uzasadnienia obu rozstrzygnięć odpowiadają art. 107 § 3 Kpa w związku z art. 11 Kpa. Organy obu instancji w przekonywujący sposób wyjaśniły bowiem przyczyny, z powodu których uznały, że zachowanie skarżącego naruszyło chroniony prawnie ważny interes służby oraz powody z przyczyn których nadany został rygor natychmiastowej wykonalności. W związku z powyższym, Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło