III OSK 2627/23
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2025-05-13
Skład orzekający: sędzia NSA Teresa Zyglewska, sędzia NSA Jerzy Stelmasiak, sędzia del. WSA Ireneusz Dukiel
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja nakazująca usunięcie odpadów może zostać uznana za prawidłową, jeśli nie określa precyzyjnie ilości odpadów do usunięcia lub sposobu obliczenia tej ilości, a organ opiera się na domniemaniu, że posiadaczem odpadów jest władający nieruchomością?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że organy administracji prawidłowo przeprowadziły postępowanie dowodowe i zastosowały domniemanie prawne z art. 3 ust. 1 pkt 19 ustawy o odpadach. Sąd uznał, że brak precyzyjnego określenia ilości odpadów w decyzji nakazującej ich usunięcie nie stanowi naruszenia prawa, jeśli określono termin, rodzaj i sposób usunięcia odpadów oraz miejsce, z którego mają zostać usunięte. Domniemanie prawne, że władający nieruchomością jest posiadaczem odpadów, nie zostało przez stronę skutecznie obalone.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nakazu usunięcia odpadów w postaci mas ziemnych zmieszanych z gruzem, składowanych na działce. Po uchyleniu pierwotnej decyzji, organ pierwszej instancji ponownie nakazał usunięcie odpadów. Organ odwoławczy utrzymał w mocy tę decyzję, przyjmując domniemanie, że posiadaczem odpadów jest władający nieruchomością, ponieważ nie ustalono innego sprawcy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie oddalił skargę strony, uznając postępowanie dowodowe za prawidłowe. Strona wniosła skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym brak precyzyjnego określenia ilości odpadów do usunięcia.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Teresa Zyglewska Sędziowie sędzia NSA Jerzy Stelmasiak sędzia del. WSA Ireneusz Dukiel (spr.) po rozpoznaniu w dniu 13 maja 2025 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej W.R. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 21 czerwca 2023 r. sygn. akt II SA/Kr 483/23 w sprawie ze skargi W.R. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie z dnia 9 lutego 2023 r. znak: SKO.OŚ/4170/209/2021 w przedmiocie nakazu usunięcia odpadów oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie wyrokiem z dnia 21 czerwca 2023 r., sygn. akt II SA/Kr 483/23, oddalił skargę W.R. (dalej jako strona, skarżący lub skarżący kasacyjnie) na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie (dalej jako organ odwoławczy, Kolegium lub SKO) z dnia 9 lutego 2023 r., Nr SKO.OŚ/4170/209/2021, w przedmiocie nakazu usunięcia odpadów.
Wskazany wyrok został wydany w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych:
Prezydenta Miasta K. (dalej jako organ pierwszej instancji lub Prezydent) wszczął postępowanie w sprawie usunięcia odpadów w postaci mas ziemnych składowanych w formie nasypu na terenie działki nr [...] obr. [...] jedn. ewid. P. w K. (dalej jako działka nr [...]). W ramach ponownego rozpoznania sprawy – po uchyleniu pierwotnej decyzji z dnia 5 kwietnia 2019 r. przez Kolegium decyzją z dnia 26 czerwca 2019 r. – organ pierwszej instancji decyzją z dnia 23 marca 2021 r. nakazał stronie usunięcie z terenu działki odpadów w postaci mas ziemi zmieszanej z gruzem betonowym i ceglanym rodzaju: gleba i ziemia, w tym kamienie, inne niż wymienione w 17 05 03, kod 17 05 04; odpady z betonu oraz gruz betonowy z rozbiórek i remontów, kod 17 01 01; gruz ceglany, kod 17 01 02, składowanych w formie nasypu, w takiej ilości, aby na terenie działki po usunięciu odpadów pozostała co najwyżej warstwa nasypu utworzonego z ww. odpadów w ilości nie większej niż 0,2 Mg/m2 utwardzonej powierzchni.
Organ odwoławczy wzmiankowaną na wstępie decyzją z dnia 9 lutego 2023 r. utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji. Kolegium wskazało, że podczas przeprowadzonych w dniach 13 września 2019 r. i 27 stycznia 2021 r. oględzin ustalono, iż na teren działki została przemieszczona ziemia, którą następnie rozprowadzono po powierzchni, tworząc nasyp o wysokości dochodzącej do 2 metrów. Strona wyjaśniła, że nie zlecała przywozu na teren działki ziemi ani gruzu i nie zna sprawców tego czynu. W toku postępowania nie ujawniono skąd pochodzą masy ziemne i gruz betonowy i ceglany. Przedmiotowa działka nie jest miejscem składowania odpadów. W toku postępowania strona wskazała, że najlepszymi świadkami zaistniałej sytuacji są mieszkańcy, którzy obserwują zdarzenie na co dzień oraz firma, która wykonuje instalacje na działce obok. W toku postępowania przesłuchano dziewięciu świadków, żaden z nich nie wskazał kto przywoził ziemię lub odpady. Świadek w osobie pracownika wspomnianej firmy również nie wskazał, kto przywoził ziemię, a kierowca samochodu wskazanego przez staż miejską przyznał, że wysypywał ziemię, jednak nie na przedmiotową działkę, lecz na inną działkę. Z kolei jeden ze świadków nie stawił się, a organ wykorzystał wszystkie możliwości jakie daje art. 88 k.p.a. w kontekście sankcji za naruszenie obowiązku osobistego stawiennictwa. SKO skonstatowało, że w przypadku gdy brak jest podmiotu odpowiedzialnego z składowanie odpadów, domniemywa się, że posiadaczem odpadów jest władający daną nieruchomością.
Z decyzją organu odwoławczego nie zgodziła się strona, natomiast Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie wymienionym powyżej wyrokiem oddalił skargę, uznając ją za nieuzasadnioną.
W ocenie Sądu Wojewódzkiego, organy, a przede wszystkim organ pierwszej instancji, po długim i żmudnym, ale starannie przeprowadzonym postępowaniu dowodowym, zebrał niemal wszystkie możliwe do uchwycenia dowody, następnie prawidłowo je ocenił, co skutkowało poprawnym rozstrzygnięciem.
Sąd pierwszej instancji zaznaczył, że w sprawie nie było sporu co do tego, że pierwotnie na działkę nr [...] naniesiono odpady opisane w decyzji organów. Jednocześnie podkreślono, że Sąd Wojewódzki w pełni zaakceptował ocenę prawną organów w zakresie klasyfikacji odpadów i uznał ją za własną.
W zakresie twierdzenia skargi, zgodnie z którym skarżący usunął gruz i inne odpady z działki, co miałoby wiązać się z niewykonalnością decyzji – na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego – wskazano, że mimo usunięcia części odpadów przez skarżącego w 2016 r., pozostał 2-metrowy nasyp zbudowany z odpadów. W rezultacie Sąd pierwszej instancji stwierdził, że nie można mówić o niewykonalności decyzji, która bez wątpienia ma swój przedmiot. Wskazano także, że fakt porośnięcia odpadów roślinnością, związany z czasem trwania postępowania, nie zmienia charakteru nasypu jako koniecznego do usunięcia. W ocenie Sądu Wojewódzkiego fakt długotrwałości postępowania, gdzie zasadniczo nie można mówić o bezczynności organu, nie może prowadzić do uniknięcia odpowiedzialności, skoro decyzja jest wykonalna.
Dalej Sąd pierwszej instancji stwierdził, że dla oceny przeprowadzonych w sprawie dowodów istotne znaczenie ma wniosek dowodowy skarżącego z dnia 3 czerwca 2016 r., w którym wskazywał, że najlepszymi świadkami będą mieszkańcy, oraz firma, która wykonywała instalacje na sąsiedniej działce. Wobec tego z urzędu zostali zidentyfikowani i przesłuchani sąsiedzi mieszkający naprzeciwko i nieco dalej od działki nr [...]. Żaden ze świadków nie wskazał z nazwiska osoby, która przywiozła odpady na przedmiotową działkę. Natomiast na pytania organu wspomnieli niektórzy z nich o budowie gazociągu i odbywającym się w związku z tym transporcie. Wobec tego organ zwrócił się do inwestora gazociągu i firmy prowadzącej roboty na jego zlecenie i uzyskał informację, że nie prowadzono prac na działce nr [...]. Organ zwracał się także do Straży Miejskiej, od której uzyskano wiedzę o interwencjach związanych z zanieczyszczaniem drogi transportowej (ul. B.) oraz zasypywaniem rowu melioracyjnego. Przesłuchano w związku z tym osobę, która była kierowcą zatrzymanego pojazdu. Zeznał on, że woził ziemię naprzeciwko posesji położonej w dalszej odległości od przedmiotowej działki, gdzie został zatrzymany przez Policję i Straż Miejską.
W ocenie Sądu pierwszej instancji, wobec powyższych uwag, nie mogło być mowy o naruszeniu przepisów art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a., a wręcz przeciwnie, gdyż organy uczyniły właściwy wysiłek dla zebrania materiału dowodowego, a co istotne wszystkie dowody przeprowadzono z urzędu, poza bezskutecznym wzywaniem, na wniosek skarżącego, świadka A.P.
Sąd Wojewódzki podkreślił, że jedyny wniosek dowodowy, jaki na przestrzeni trwania postępowania (sześć i pół roku – przyp. Sądu) zgłosił skarżący, był to wniosek z dnia 3 czerwca 2016 r., wskazujący na mieszkańców (w ogólności) i A.P. (bezskutecznie). Sąd pierwszej instancji stwierdził, że bierność skarżącego kontrastowała z postawą organów. Jak zaznaczono obowiązywanie w postępowaniu administracyjnym zasady dochodzenia prawdy obiektywnej, w świetle której to na organie administracji prowadzącym postępowanie spoczywa, co do zasady, obowiązek wszechstronnego oraz rzetelnego ustalenia stanu faktycznego sprawy (art. 7 i nast. k.p.a.), nie oznacza, że organ ma obowiązek poszukiwania dowodów mających wykazać zaistnienie okoliczności, których wykazanie leży w interesie strony, w sytuacji jej pasywnej postawy w tym zakresie. Nadto Sąd Wojewódzki dodał, że organ nie ma obowiązku prowadzenia postępowania dłużej, niż to jest konieczne dla uzyskania pewności co do stanu faktycznego sprawy w zakresie okoliczności istotnych z punktu widzenia jej rozstrzygnięcia. W przeciwnym razie nie byłoby praktycznie możliwości zakończenia żadnego postępowania administracyjnego z obawy, że jakiś dowód zostanie pominięty.
Przechodząc dalej Sąd pierwszej instancji stwierdził, że organy prawidłowo zastosowały domniemanie z art. 3 ust. 1 pkt 19 ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach (t. jedn. Dz.U. z 2022 r., poz. 699 ze zm., dalej jako u.o.o.). W tym zakresie Sąd Wojewódzki wskazał, że skarżący zarzucał organom, iż przyjmując wskazane wyżej domniemanie nie wyczerpały wszystkich możliwości ustalenia rzeczywistego sprawcy oraz nie rozstrzygnęły powstałych w sprawie wątpliwości co do tegoż na korzyść skarżącego. Ponownie zatem Sąd Wojewódzki wskazał na swoje stanowisko, co do prawidłowego sposobu prowadzenia postępowania dowodowego. Dalej zaznaczono, że art. 7a § 1 k.p.a. stanowi o wątpliwościach co do treści normy prawnej, które w razie zaistnienia hipotezy przepisu rozstrzygane są na korzyść strony. Tymczasem w okolicznościach sprawy nie było takich wątpliwości, lecz ewentualnie co do stanu faktycznego. W odniesieniu do możliwości obalenia domniemania z art. 3 ust. 1 pkt 19 u.o.o. podniesiono, że konieczne jest wykazanie przez władającego powierzchnią ziemi, że wytwórca odpadów wytworzone przez siebie odpady złożył na jego nieruchomości nielegalnie. Wprowadzone przez ustawodawcę domniemanie prawne odpowiedzialności za odpady władającego powierzchnią gruntu zanieczyszczonego odpadami, zdejmuje z organów prowadzących postępowanie obowiązek dociekania z urzędu, kto był wytwórcą odpadów. W ocenie Sądu pierwszej instancji skarżący nie obalił domniemania w sposób wyżej wskazany, stąd w sposób właściwy stał się on w decyzji podmiotem obowiązku usunięcia odpadów, jako władający nieruchomością.
Sąd Wojewódzki nadto stwierdził, że w sprawie nie miał zastosowania art. 81a § 1 k.p.a., gdyż w sytuacji niewykrycia sprawcy działa domniemanie prawne z art. 3 ust. 1 pkt 19 u.o.o.
Na marginesie głównych rozważań Sąd pierwszej instancji zaznaczył, że lektura części materiału dowodowego mogłaby także wskazywać na skarżącego jako potencjalnego sprawcę przywozu odpadów. Jak zaznaczono to skarżący miał interes faktyczny w utwardzeniu działki, pierwszej od ul. B., na podmokłych terenach, gdzie po uzyskaniu decyzji o warunkach zabudowy dla działki nr [...] celem budowy 5 budynków mieszkalnych jednorodzinnych z garażami – starał się o pozwolenie na budowę w 2014 r. 2 budynków jednorodzinnych w I etapie (zapadła decyzja odmowna) oraz był wnioskodawcą w kwestii pozwolenia na budowę sieci wodociągowej i kanalizacyjnej w 2015 r. Uzasadniając poczynione uwagi Sąd Wojewódzki wskazał, że miały one na celu pokazania, że jakkolwiek organy nie wskazały ostatecznie na skarżącego, to w sprawie pewne okoliczności niejako umacniają efekt przyjętego domniemania.
Zdaniem Sądu pierwszej instancji organy prawidłowo odczytały pojęcie "władający", gdyż nie ulega wątpliwości, że skarżący jest wpisany do księgi wieczystej jako właściciel działki nr [...], zaś z akt sprawy nie wynika, aby inna osoba była wpisana do ewidencji, zatem zidentyfikowanie posiadacza dla celów zastosowania domniemania było prawidłowe.
W podsumowaniu Sąd Wojewódzki stwierdził, iż nie dopatrzył się uchybień przepisów art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. podkreślając, że postępowanie dowodowe nie jest celem samym w sobie, a przyjęta w postępowaniu administracyjnym zasada zupełności materiału dowodowego nie oznacza, że należy prowadzić postępowanie dowodowe nawet wówczas, gdy całokształt okoliczności ujawnionych w sprawie wystarcza do podjęcia rozstrzygnięcia.
Z wyrokiem Sądu pierwszej instancji nie zgodził się skarżący i w wywiedzionej skardze kasacyjnej zarzucił naruszenie:
1) art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie t. jedn. Dz.U. z 2024 r. poz. 935 ze zm., dalej jako u.p.p.s.a.) w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) u.p.p.s.a., przez brak objęcia z urzędu kontrolą przez Sąd Wojewódzki decyzji organu pierwszej instancji i niedostrzeżenie, że decyzja ta została wydana z naruszeniem art. 26 ust. 6 u.o.o., ponieważ nie określa precyzyjnego sposobu usunięcia odpadów, w szczególności ewentualnej ilości odpadów, które mają być usunięte lub sposobu obliczenia tej ilości;
2) art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) u.p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. przez uznanie, że orzekające w sprawie organy wyczerpująco zbadały sprawę, mimo że zebrany materiał dowodowy okazał się być niewystarczający i budzący wątpliwości, przez co Sąd Wojewódzki przyjął uzasadnienie organów administracyjnych oparte głównie o materiał dowodowy świadczący na niekorzyść skarżącego, w sytuacji gdy wykazał on, że postępowanie administracyjne dotknięte było wadami, które uniemożliwiały prawidłowe ustalenie stanu faktycznego w sprawie.
W uzasadnieniu wskazano m.in., że sformułowany w decyzji organu pierwszej instancji obowiązek uchybia przepisowi art. 26 ust. 6 u.o.o., ponieważ w istocie nie określa sposobu usunięcia odpadów, a zwłaszcza dokładnej ilości odpadów, które mają być usunięte lub sposobu obliczenia tej ilości. Skarżący nie wie, ile konkretnie odpadu ma usunąć. Zdaniem autora skargi kasacyjnej Sąd Wojewódzki błędnie uznał, że orzekające w sprawie organy wyczerpująco zbadały sprawę. Zwrócono uwagę, że obowiązkiem organu administracji jest przede wszystkim przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego celem ustalenia posiadacza odpadów. W sprawie obiektywnie możliwe było potwierdzenie (ustalenie) danych posiadacza odpadów, co nie zostało uczynione z winy organu - bowiem to organ administracji nie wykonał obowiązku nałożonego nań przez ustawodawcę przepisem art. 77 § 1 k.p.a. Postępowanie trwało kilka lat i to organy administracji powinny poczynić we wskazywanym zakresie ustalenia, bowiem to na nie ustawodawca nałożył obowiązek wyczerpującego zebrania (postać kwalifikowana obowiązku) i wyczerpującego rozpatrzenia całego materiału dowodowego. Obiektywnie możliwe było uzupełnienie materiału dowodowego i to nie w sposób, który powodowałaby przewłokę postępowania, a gwarantował wnikliwe rozpatrzenie sprawy.
Mając powyższe na uwadze wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji oraz o zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania według norm przepisanych. Jednocześnie zrzeczono się przeprowadzenia rozprawy.
Odpowiedzi na skargę kasacyjną nie wniesiono.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Na wstępie zauważyć należy, że wobec zrzeczenia się przez pełnomocnika skarżącego kasacyjnie rozpatrzenia sprawy na rozprawie oraz niewniesienia przez drugą stronę w ustawowym terminie wniosku o jej przeprowadzenie, skarga kasacyjna – na zasadzie art. 182 § 2 i § 3 u.p.p.s.a., podlegała rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym.
Stosownie do treści art. 183 § 1 u.p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej z urzędu biorąc pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Wobec niestwierdzenia żadnej z wad wymienionych w art. 183 § 2 u.p.p.s.a., a nadto w związku z niezaistnieniem przesłanek, o których mowa w art. 189 u.p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny dokonał kontroli zaskarżonego wyroku jedynie w zakresie wyznaczonym podstawami kasacyjnymi, dochodząc do przekonania, że są one nieusprawiedliwione, a skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
W pierwszej kolejności należy się odnieść do zarzutu naruszenia przepisów postępowania, tj. art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) u.p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. Zarzutem tym skarżący kasacyjnie kwestionuje prawidłowość zebrania i rozpatrzenia w sprawie przez organ materiału dowodowego. W tym zakresie autor skargi kasacyjnej wskazuje, że obowiązkiem organu administracji jest przede wszystkim przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego celem ustalenia posiadacza odpadów.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w składzie orzekającym podnoszony tak sformułowany zarzut kasacyjny jest bezpodstawny, gdyż Sąd Wojewódzki nie naruszył przepisów postępowania dokonując kontroli działalności administracji publicznej. Zgodnie z zarzucanym przez skarżących kasacyjnie art. 3 § 1 u.p.p.s.a. sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. Wskazany przepis ma charakter ustrojowy i kompetencyjny, a zatem mógłby być naruszony jedynie w sytuacji, w której sąd administracyjny nie rozpoznałby w ogóle skargi lub dokonał jej oceny według innych kryteriów niż kryterium legalności, a co – jak wynika z akt – nie miało miejsca, gdyż oddalenie skargi było konsekwencją stwierdzenia braku istnienia przesłanek z art. 145 § 1 pkt 1 u.p.p.s.a. (zob. wyrok NSA z dnia 18 kwietnia 2024 r., sygn. akt II GSK 1941/23 - dostępny w centralnej bazie orzeczeń sądów administracyjnych: http://orzeczenia.nsa.gov.pl, podobnie jak i pozostałe orzeczenia sądów administracyjnych powołane w niniejszym uzasadnieniu).
Strona skarżąca kasacyjnie wytyka również naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) u.p.p.s.a. Podkreślenia wymaga przede wszystkim to, że Sąd pierwszej instancji oddalając skargę w niniejszej sprawie na podstawie art. 151 u.p.p.s.a., nie stosował art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) u.p.p.s.a., określającego kompetencje sądu w razie uwzględnienia skargi na decyzję lub postanowienie, a zatem z tego oczywistego powodu nie mógł naruszyć tego przepisu.
Ponadto zwrócić należy uwagę, iż Sąd I instancji nie stosował i nie mógł stosować wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów art. 7, art. 75 § 1 i art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a., ponieważ wojewódzki sąd administracyjny jedynie kontroluje zastosowanie tych przepisów przez organ.
Niezależnie od powyższego, z uzasadnienia zaskarżonego wyroku w sposób jednoznaczny wynika, że Sąd Wojewódzki znaczną część swoich rozważań poświęcił na odniesienie się do kwestii przeprowadzenia postępowania dowodowego przez organy. W tym zakresie stwierdzono m.in., że postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone starannie i w jego efekcie organy zebrały niemal wszystkie możliwe do uchwycenia dowody, następnie prawidłowo je oceniły, co skutkowało poprawnym rozstrzygnięciem.
Sąd pierwszej instancji stwierdził nadto, że skarżący nie obalił domniemania prawnego wynikającego z art. 3 ust. 1 pkt 19 u.o.o. W tym zakresie wyjaśnić należy, że jak stanowi wskazany przepis przez posiadacza odpadów rozumie się wytwórcę odpadów lub osobę fizyczną, osobę prawną oraz jednostkę organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej będące w posiadaniu odpadów; domniemywa się, że władający powierzchnią ziemi jest posiadaczem odpadów znajdujących się na nieruchomości. Obalenie tego domniemania prawnego może nastąpić tylko przez wykazanie, że odpadami faktycznie włada inny podmiot, przy czym ciężar przeprowadzenia dowodu w tym zakresie spoczywa na władającym powierzchnią ziemi. Jeśli domniemanie nie zostanie obalone, odpowiedzialność za odpady ponosi władający powierzchnią ziemi, na której odpady się znajdują.
W okolicznościach sprawy, zgromadzony przez organy materiał dowodowy nie pozwolił na przyjęcie, że posiadaczem odpadów jest inny podmiot aniżeli skarżący kasacyjnie. Również sam skarżący nie przedstawił takich dowodów, z których wynikałoby jednoznacznie, że ich posiadaczem jest inny podmiot. Nie budzi również wątpliwości Naczelnego Sądu Administracyjnego, że w dacie wydania zaskarżonej decyzji, to skarżący był podmiotem będącym władającym powierzchnią ziemi, na której znajdowały się odpady.
Dla prawidłowości przeprowadzonego postępowania dowodowego nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że Kolegium uchylając decyzją z dnia 26 czerwca 2019 r. rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji miało na celu prawidłowe ustalenie stanu faktycznego. Kolegium w uzasadnieniu decyzji kasatoryjnej wskazało bowiem na konieczność podjęcia próby przesłuchania świadka z wykorzystaniem sankcji za naruszenie obowiązku osobistego stawiennictwa. W ponowionym postępowaniu organ pierwszej instancji bezskutecznie wielokrotnie wzywał świadka do stawiennictwa pomimo trzykrotnie nakładanej grzywny. Zatem wbrew twierdzeniom zawartym w skardze kasacyjnej Sąd pierwszej instancji słusznie uznał, że domniemanie z art. 3 ust. 1 pkt 19 u.o.o. nie zostało skutecznie obalone, natomiast organy prawidłowo przeprowadziły postępowanie dowodowe.
Przechodząc dalej należy wskazać, że nieuzasadniony okazał się drugi z zarzutów naruszenia przepisów postępowania, tj. zarzut naruszenia art. 134 § 1 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) u.p.p.s.a. Skarżący kasacyjnie upatruje powyższego naruszenia, w tym że Sąd Wojewódzki nie objął kontrolą decyzji organu pierwszej instancji i jednocześnie nie dostrzegł, że, że decyzja ta została wydana z naruszeniem art. 26 ust. 6 u.o.o. W ocenie skarżącego nie określa ona bowiem precyzyjnego sposobu usunięcia odpadów, w szczególności ewentualnej ilości odpadów, które mają być usunięte lub sposobu obliczenia tej ilości.
Jak wynika z art. 26 ust. 2 u.o.o. z zastrzeżeniem art. 26a, w przypadku nieusunięcia odpadów zgodnie z ust. 1, wójt, burmistrz lub prezydent miasta, w drodze decyzji wydawanej z urzędu, nakazuje posiadaczowi odpadów usunięcie odpadów z miejsca nieprzeznaczonego do ich składowania lub magazynowania, z wyjątkiem przypadku, gdy obowiązek usunięcia odpadów jest skutkiem wydania decyzji o cofnięciu decyzji związanej z gospodarką odpadami, stwierdzenia nieważności, uchylenia lub wygaśnięcia decyzji związanej z gospodarką odpadami. Według natomiast art. 26 ust. 6 u.o.o. w decyzji, o której mowa w ust. 2, określa się w szczególności: 1) termin usunięcia odpadów, 2) rodzaj odpadów, 3) sposób usunięcia odpadów.
Odnosząc się zatem do kwestii ilości odpadów lub też sposobu obliczenia tej wartości podnieść należy, że zarówno przepis art. 26 ust. 6 u.o.o., jak i żaden inny, nie wprowadza obowiązku wskazania w decyzji ilości odpadów, które powinny zostać usunięte. W orzecznictwie jednocześnie słusznie zwraca się uwagę, że brak precyzyjnego określenia w zaskarżonej decyzji ilości tego odpadu nie narusza prawa, skoro określono w niej termin usunięcia odpadów, rodzaj odpadów, sposób usunięcia odpadów i miejsce z którego mają zostać usunięte (zob. wyrok NSA z dnia 23 sierpnia 2016 r., sygn. akt II OSK 2936/14). Należy również podkreślić, że w uzasadnieniu decyzji organu odwoławczego doprecyzowano, że do wykonania nasypu na działce nr 278/2 użyta została ilość odpadów przewyższająca wielkość określoną na poziomie 0,2 Mg/m2 utwardzanej powierzchni. Kolegium wskazało, że dopuszczając możliwość wykorzystania 0,2 Mg (tony) odpadów na 1 m2 powierzchni utwardzanej co odpowiada przeciętnie 0,1-0,14 m3 odpadów na 1 m2 takiej powierzchni, warstwa utwardzająca może mieć wysokość 0,1-0,14 m (tj. od 10 do 14 cm). Jak podano wynika to z rachunku matematycznego, gdzie: h(wysokość) = v(objętość): p(pole powierzchni). Tym samym nie można podzielić twierdzeń skarżącego kasacyjnie, jakoby organ pierwszej instancji, a następnie organ odwoławczy, nie określiły obligatoryjnych elementów decyzji, o której mowa w art. 26 ust. 2 u.o.o.
Skoro zatem skarga kasacyjna nie zawierała usprawiedliwionych podstaw, gdyż żaden z podniesionych w niej zarzutów nie zasługiwał na uwzględnienie, to Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 u.p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło