II OSK 749/23

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2025-09-24

Skład orzekający: Anna Żak, Paweł Miładowski, Grzegorz Antas

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy naruszenie przepisów postępowania, w szczególności dotyczące skuteczności doręczeń, może stanowić podstawę do uchylenia decyzji nakazującej rozbiórkę obiektu budowlanego, jeśli strona nie wykazała, że wadliwe doręczenie uniemożliwiło jej legalizację obiektu lub podważenie jego wymiarów?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając zarzuty naruszenia przepisów postępowania za bezzasadne. Sąd stwierdził, że skarżąca została prawidłowo pouczona o obowiązku informowania o zmianie adresu, a mimo to nie dopełniła tego obowiązku, co skutkowało ważnością doręczeń pod dotychczasowym adresem. Ponadto, nawet jeśli doszło do wadliwego doręczenia, późniejsze uchylenie decyzji i udział profesjonalnego pełnomocnika w dalszym postępowaniu zniwelowały ewentualne naruszenia. Sąd podkreślił również, że wymiary obiektu nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia, gdyż obiekt wybudowany w 2004 r. wymagał pozwolenia na budowę i nie został zalegalizowany.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nakazu rozbiórki obiektu budowlanego o konstrukcji drewnianej, pełniącego funkcję rekreacji indywidualnej, wzniesionego bez wymaganego pozwolenia na budowę w 2004 r. Organy nadzoru budowlanego nakazały rozbiórkę po tym, jak inwestorka nie przedłożyła wymaganych dokumentów do legalizacji obiektu w wyznaczonym terminie. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, a następnie Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając zarzuty dotyczące wadliwego doręczenia i wymiarów obiektu za bezzasadne.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Anna Żak (spr.) Sędziowie Sędzia NSA Paweł Miładowski Sędzia del. WSA Grzegorz Antas Protokolant starszy asystent sędziego Wojciech Wiktorowski po rozpoznaniu w dniu 24 września 2025 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej A. J. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 14 grudnia 2022 r. sygn. akt II SA/Gd 470/21 w sprawie ze skargi L. D., A. J. na decyzję Pomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Gdańsku z dnia 2 czerwca 2021 r. nr WOP.7721.221.2017.MH w przedmiocie rozbiórki obiektu budowlanego oddala skargę kasacyjną. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku wyrokiem z 14 grudnia 2022 r., sygn. akt II SA/Gd 470/21, oddalił skargę L. D., A. J. (dalej jako "skarżące") na decyzję Pomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Gdańsku z dnia 2 czerwca 2021 r. nr WOP.7721.221.2017.MH w przedmiocie rozbiórki obiektu budowlanego. Wyrok wydano w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Powiecie [...] (dalej także jako PINB) decyzją z 7 września 2017 r. nakazał A. J. rozbiórkę obiektu budowlanego nietrwale związanego z gruntem o konstrukcji drewnianej pełniącego funkcję rekreacji indywidualnej wraz z tarasem i łącznikiem łączącym ww. obiekt z obiektem budowlanym zrealizowanym na sąsiedniej działce nr [...] - wzniesionego bez wymaganego pozwolenia na budowę na terenie działki nr [...], położonej w obrębie ewidencyjnym [...], gmina [...]. W uzasadnieniu organ I instancji wskazał, że A. J. nie wykonała obowiązku nałożonego na nią postanowieniem z 2 stycznia 2017 r., którym organ wstrzymał prowadzenie robót budowlanych oraz nałożył obowiązek przedłożenia dokumentów wskazanych w sentencji tego postanowienia celem umożliwienia legalizacji wybudowanego bez pozwolenia obiektu. Wobec niewykonania obowiązków nałożonych w/w postanowieniem zgodnie z art. 48 ust. 1 i 48 ust. 4 ustawy z dnia 7 lipca 1994r. Prawo budowlane (Dz.U.2016.poz.290 ze zm.) nakazano rozbiórkę w/w obiektu. Po rozpatrzeniu odwołania, decyzją z 2 czerwca 2021 r. Pomorski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Gdańsku (dalej także jako WINB) utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Dokonując oceny legalności obiektu na podstawie przepisów obowiązujących w czasie jego budowy, tj. w 2004 r., organ odwoławczy stwierdził, że obecnie nie wymaga decyzji o pozwoleniu na budowę, budowa wolnostojących parterowych budynków rekreacji indywidualnej rozumianych jako budynki przeznaczone do okresowego wypoczynku, o powierzchni zabudowy do 35 m2 - przy czym liczba tych budynków na działce nie może być większa niż jeden na każde 500 m2 powierzchni działki. Organ odwoławczy wskazał, że analizowany obiekt rekreacji składa się z bryły głównej budynku oraz przylegającego tarasu, stanowiącego z budynkiem całość funkcjonalno-użytkową. Obiekt ma powierzchnię 39,2 m2, działka natomiast ma powierzchnię 478 m2. Organ II instancji wskazał także, że art. 29 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane w brzmieniu obowiązującym po 1 stycznia 2004 r. (dalej również jako "Prawo budowlane") nie wymieniał - jako obiektu zwolnionego z obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę - obiektu budowlanego o konstrukcji drewnianej pełniącego funkcję rekreacji indywidualnej. Zatem jego budowa wymagała uzyskania pozwolenia na budowę. Dalej organ stwierdził, że obiekt jest nietrwale związany z gruntem. Uznał przy tym, że nie został on przeniesiony lub rozebrany w terminie 120 (180) dni od rozpoczęcia budowy, zatem nie stanowi on obiektu tymczasowego, który nie wymaga uzyskania pozwolenia na budowę. W konsekwencji zasadne było przeprowadzenie trybu legalizującego, określonego w przepisach art. 48 Prawa budowlanego. WINB wskazał, że organ nadzoru budowlanego I instancji, zgodnie z procedurą przewidzianą w takich wypadkach, wydaje postanowienie w oparciu o art. 48 ust. 2 i ust. 3 Prawa budowlanego, wstrzymujące roboty budowlane i nakładające na inwestora obowiązek dostarczenia w określonym terminie wymienionych w postanowieniu dokumentów. I tak organ nadzoru budowlanego celem umożliwienia legalizacji obiektu nałożył na inwestora i właściciela nieruchomości A. J. obowiązki m.in. przedłożenia decyzji Wójta Gminy [...] o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu dla ww. obiektu budowlanego z uwagi na fakt, że obecnie dla terenu, na którym znajduje się obiekt nie ma obowiązującego planu zagospodarowania przestrzennego. Termin wyznaczony na przedłożenie enumeratywnie wymienionych dokumentów upływał 30 marca 2017 r. Jak wynika z akt sprawy strona zobowiązana nie przedłożyła żadnych dokumentów. Zatem nie wypełniła obowiązku niezbędnego do zalegalizowania obiektu i dlatego WINB uznał, że uzasadnione było nakazanie rozbiórki przedmiotowego obiektu. Organ odwoławczy zwrócił także uwagę, że wydane przez organ I instancji postanowienie o wstrzymaniu robót wprawdzie nie zawierało pouczenia o możliwości jego zaskarżenia, jednak, zdaniem WINB, powyższy fakt nie miał wpływu na rozstrzygnięcie, gdyż strona nie podjęła żadnych działań w celu wywiązania się z nałożonych obowiązków. Nie przystąpiła do kompletowania dokumentów, ani nie zwróciła się do organu I instancji o przedłużenie terminu na ich przedłożenie, wiedząc o ciążącym na niej obowiązku (o którym organ I instancji dodatkowo poinformował zawiadomieniem z dnia 29 maja 2017 r.). Skargę na ww. decyzję WINB wniosły skarżące, domagając się jej uchylenia. WSA w Gdańsku uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie. W pierwszej kolejności Sąd I instancji wyjaśnił, że materialnoprawną podstawą działań organów nadzoru w niniejszej sprawie były przepisy ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2020 r., poz. 1333 ze zm.; dalej pr.bud.), w tym art. 48 tej ustawy, w brzmieniu obowiązującym przed dniem 19 września 2020 r., gdyż postępowanie w sprawie zostało wszczęte w roku 2007. Następnie Sąd I instancji wyjaśnił, że co do zasady naruszenia Prawa budowlanego powinny być oceniane według przepisów obowiązujących w dacie popełnienia samowoli, natomiast zastosowanie przepisów dotyczących usuwania skutków samowoli uzależnione jest od okoliczności konkretnej sprawy, z zachowaniem zasady, że organy wydają decyzje według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydawania decyzji. Odnosząc się do problematyki kwalifikacji, będącego przedmiotem postępowania obiektu, Sąd I instancji stwierdził, że zgodnie z art. 3 pkt 1 Prawa budowalnego obiektem budowlanym jest budynek, budowla bądź obiekt małej architektury, wraz z instalacjami zapewniającymi możliwość użytkowania obiektu zgodnie z jego przeznaczeniem, wzniesiony z użyciem wyrobów budowlanych. Natomiast, oprócz kategorii obiektów budowlanych ustawa przewiduje tymczasowe obiekty budowlane - rozumiane, w myśl art. 3 pkt 5 ww. ustawy, jako obiekty budowlane przeznaczone do czasowego użytkowania w okresie krótszym od ich trwałości technicznej, przewidziane do przeniesienia w inne miejsce lub rozbiórki, a także obiekty budowlane niepołączony trwale z gruntem, jak: strzelnice, kioski uliczne, pawilony sprzedaży ulicznej i wystawowe, przekrycia namiotowe i powłoki pneumatyczne, urządzenia rozrywkowe, barakowozy, obiekty kontenerowe, przenośne wolno stojące maszty antenowe. WSA w Gdańsku wyjaśnił, że przedmiotem kontrolowanego postępowania był obiekt o powierzchni zabudowy powyżej 35 m2, wybudowany przez A. J. na działce nr [...]. Jest on konstrukcji drewnianej, nie jest trwale związany z gruntem i pełni funkcję rekreacji indywidualnej. Tym samym, w ocenie Sądu I instancji, orzekające w sprawie organy prawidłowo zakwalifikowały go jako tymczasowy obiekt budowlany w rozumieniu art. 3 pkt 5 Prawa budowlanego, tj. taki, który w dacie jego wykonania nie był trwale połączony z gruntem i przewidziany do rozbiórki lub przeniesienia w inne miejsce w terminie określonym w zgłoszeniu, ale nie później niż w okresie 120 dni od dnia rozpoczęcia budowy określonego w zgłoszeniu. Taki obiekt, jak zaznaczył Sąd I instancji, był zwolniony z obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę w dacie budowy zgodnie z art. 29 ust. 1 pkt 12 Prawa budowlanego. Według Sądu I instancji, nie ulegało natomiast wątpliwości, że obiekt ten istnieje na działce dłużej niż 120 dni, gdyż niesporne w sprawie było, że zabudowa ta powstała w roku 2004. Z tego względu nie podlegała ona ww. zwolnieniu, a inwestorka zobowiązana była do posiadania pozwolenia na budowę, którego nie uzyskała. Ponadto, zdaniem Sądu I instancji, a wbrew twierdzeniom skarżącej, z akt sprawy nie wynika, żeby inwestorka zgłosiła zamiar realizacji ww. obiektu w trybie art. 29 ust. 1 pkt 12 Prawa budowlanego. Skoro zaś obiekt ten istnieje do dziś i nie został rozebrany, to wyklucza to zastosowanie wobec niego powołanej wyżej regulacji art. 29 ust. 1 pkt 12 ustawy. Jednocześnie, uzasadniało to wdrożenie przez organy nadzoru budowlanego procedury z art. 48 Prawa budowlanego. Nie jest też zasadne stanowisko zawarte w skardze, by do kwalifikacji zabudowy, zrealizowanej w 2004 r., stosować przepisy obecnie obowiązujące i na tej podstawie zakwalifikować wykonany obiekt jako altanę, która mogłaby by być zrealizowana bez pozwolenia na budowę, czy zgłoszenia. W tym zakresie Sąd I instancji ponownie wyjaśnił, że ustalenia czy dane roboty budowlane podlegały reglamentacji z punktu widzenia Prawa budowlanego, należało dokonać na podstawie przepisów obowiązujących w okresie budowy danego obiektu. Dalej Sąd wskazał, że 2 stycznia 2017 r. w sprawie wydano postanowienie w oparciu o przepis art. 48 ust. 3 ustawy Prawo budowlane, którym wstrzymano roboty budowlane i zobowiązano A. J. – inwestorkę do przedłożenia m.in. ostatecznej decyzji o warunkach zabudowy dla wybudowanego obiektu, z terminem wyznaczonym do 30 marca 2017 r. Jednak dokumentacja taka do chwili obecnej nie została w sprawie złożona, co czyni prawidłową ocenę WINB, że do 30 marca 2017 r., jak też do wydania decyzji przez organ odwoławczy, do organu nie wpłynęła wymagana do legalizacji dokumentacja. Ta zaś sytuacja odpowiada dyspozycji art. 48 ust. 4 Prawa budowlanego. Wobec tego, zastosowanie ust. 1 tego przepisu i nakazanie rozbiórki spornej zabudowy wykonanej w warunkach samowoli, było prawnie uzasadnione i konieczne. Sąd nie dopatrzył się też naruszenia przez organ I instancji art. 42 k.p.a. w zakresie doręczenia wezwania z dnia 15 listopada 2007 r., w którym organ informował o przeprowadzonych oględzinach i wzywał do formułowania zastrzeżeń wobec wynikających z nich ustaleń oraz postanowienia z dnia 23 stycznia 2008 r. Przesyłki zawierające ww. pisma organu zostały pozostawione w aktach sprawy ze skutkiem doręczenia i w ocenie Sądu czynność ta nie naruszała przepisów prawa. Mianowicie, zawiadomienie o wszczęciu postępowania administracyjnego z dnia 2 sierpnia 2007 r., zawierające także informację o terminie oględzin, odebrała osobiście skarżąca A. J. (pod adresem [...] T.). Bez znaczenia jest w tej sytuacji fakt, czy w 2007 roku był to adres zamieszkania skarżącej, czy też nie, bowiem niewątpliwe jest – że właśnie pod tym adresem skarżąca osobiście odebrała pierwsze pismo w sprawie, zawierające pouczenie o obowiązku informowania organu o zmianie adresu i konsekwencjach zaniechania wykonania tego obowiązku. Sąd I instancji podkreślił przy tym, że wbrew stanowisku sformułowanemu w piśmie skarżącej z dnia 24 listopada 2022 r., w treści tego zawiadomienia organ zawarł pouczenie o obowiązku informowania organu o każdej zmianie adresu, a także o konsekwencjach prawnych zaniedbania tego obowiązku ("W razie zaniedbania ww. obowiązku doręczenie pisma pod dotychczasowym adresem ma skutek prawny"). Niewątpliwie skarżąca temu obowiązkowi uchybiła, gdyż nie poinformowała organu o zmianie adresu. W konsekwencji organ był uprawniony do pozostawienia kolejnych pism kierowanych do strony w aktach ze skutkiem doręczenia. W następstwie natomiast tego, że strona nie odbierała kierowanych do niej pism procesowych, organ z własnej inicjatywy ustalił nowy adres zamieszkania skarżącej na ul. [...] w T.. Decyzja z dnia 14 listopada 2008 r. została już doręczona skarżącej na ten ostatni adres, natomiast na dalszych etapach postępowania strona była już reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika. WSA w Gdańsku nie podzielił również stanowiska skarżącej, która na obecnym etapie postępowania, które toczy się od 2007 r., zakwestionowała wymiary obiektu rekreacji indywidualnej i stwierdziła, że jest to obiekt, którego powierzchnia nie przekracza 35 m2. W tej części uzasadnienia Sąd powołał się na protokół oględzin z dnia 13 czerwca 2016 r. i załączoną do niego dokumentację zdjęciową, a także szkic sytuacyjny, z którego te właśnie wymiary wynikają, gdyż zostały naniesione. Dalej Sąd I instancji stwierdził, że nawet pomijając powierzchnię tarasu, analizowany obiekt swą powierzchnią przekracza 35 m2, a zgłaszane przez skarżącą obecnie zastrzeżenia mają wyłącznie charakter polemiczny i gołosłowny. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła A. J., reprezentowana przez adwokata zarzucając: 1.naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. naruszenie art. 145 ust. 1 (tak w skardze kasacyjnej) pkt 1 lit. a p.p.s.a. w zw. z art. 48 ust.1-4 ustawy Prawo budowlane (w brzmieniu sprzed nowelizacji z dnia 13 lutego 2020 r.) poprzez niewłaściwe zastosowanie i wydanie decyzji o nakazie rozbiórki z powodu niewykonania, wbrew wezwaniu organu, czynności związanych z legalizacją obiektu, podczas gdy wezwanie to nie zostało skarżącej skutecznie doręczone przez co nie miała możliwości jego wykonania; 2.naruszenie przepisów postępowania, tj. art.145 ust. 1 (tak w skardze kasacyjnej) pkt 1 lit. "c" w zw. z art. 42 § 1 k.p.a. poprzez niedoręczenie przez organ I instancji skarżącej wezwania z dnia 15 listopada 2007 roku oraz postanowienia z dnia 23 stycznia 2008 r. ponieważ pisma te nie zostały wysłane na adres zamieszkania skarżącej (ul. [...] w T.) a na nieaktualny adres przy ul. [...] w T., natomiast po ustaleniu przez organ prawidłowego adresu czynności doręczenia nie powtórzono, przez co uniemożliwiono skarżącej: a. odniesienie się do protokołu oględzin nieruchomości, w którym ustalono powierzchnię obiektu bez dokonania pomiarów; b. dokonania czynności legalizacyjnych na podstawie art. 48 ustawy Prawo budowlane; 3.naruszenie przepisów postępowania, tj. art.145 ust. 1 (tak w skardze kasacyjnej) pkt 1) lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. poprzez przyjęcie wymiarów przedmiotowego obiektu i jego powierzchni bez wykonania pomiarów i spisania protokołu (brak dowodu na okoliczność ustalonych wymiarów i powierzchni obiektu), podczas gdy wg skarżącej obiekt posiada powierzchnię nieprzekraczającą 35m2, co w świetle art. 29 ust.1 pkt 2a) Prawa budowlanego powinno skutkować stwierdzeniem, że obiekt ten, jako budynek rekreacji indywidualnej o pow. poniżej 35m2, nie wymagał uzyskania pozwolenia na budowę. W oparciu o powyższe zarzuty wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz uchylenie poprzedzających go decyzji Pomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego oraz Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w P. i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania lub uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Skarżąca kasacyjnie wniosła też o zasądzenie od organu kosztów postępowania wraz z kosztami zastępstwa adwokackiego wg norm przepisanych oraz o rozpoznania skargi kasacyjnej na rozprawie. Odpowiedzi na skargę kasacyjną nie wniesiono. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z treścią art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tj.: Dz.U. z 2024 r., poz. 935) - zwanej dalej p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W sprawie nie występują, enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 p.p.s.a., przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego. Z tego względu, przy rozpoznaniu sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej. W skardze kasacyjnej zarzucono zarówno naruszenie prawa materialnego, jak i naruszenie przepisów postępowania. W sytuacji gdy skarga kasacyjna zarzuca zarówno naruszenie prawa materialnego oraz naruszenie przepisów postępowania, co do zasady w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlegają zarzuty naruszenia przepisów postępowania. Dopiero bowiem po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy, albo nie został dostatecznie podważony, można przejść do skontrolowania procesu subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przez sąd pierwszej instancji przepis prawa materialnego. Przechodząc do rozpoznania sformułowanych w skardze kasacyjnej zarzutów, w pierwszej kolejności należy wskazać, że w ramach tych zarzutów skarżący kasacyjnie błędnie przytoczył jednostkę redakcyjną przepisu wynikowego, podając we wszystkich postawionych w skardze kasacyjnej zarzutach przepis art. 145 ust. 1 zamiast art. 145 § 1 p.p.s.a. W ocenie NSA, z dalszej części treści zarzutów oraz uzasadnienia skargi kasacyjnej wynika jednak, że jest to oczywista omyłka autora skargi kasacyjnej, a autor skargi kasacyjnej powołał przepis art. 145 § 1 p.p.s.a. i jego dalsze jednostki zależnie od treści przepisów z nim powiązanych. Rozpoznając zatem jako pierwszy z zarzutów naruszenia przepisów postępowania zarzut naruszenia art.145 § 1 pkt 1 lit. "c" p.p.s.a. w zw. z art. 42 § 1 k.p.a. poprzez niedoręczenie skarżącej przez organ I instancji dwóch dokumentów urzędowych obejmujących dwie czynności postępowania administracyjnego, a mianowicie wezwania z 15 listopada 2007 r. oraz postanowienia z dnia 23 stycznia 2008 r., co zdaniem skarżącej kasacyjnej uniemożliwiło jej odpowiednio odniesienie się do protokołu oględzin nieruchomości, w którym ustalono powierzchnię obiektu bez dokonania pomiarów oraz dokonanie czynności legalizacyjnych na podstawie art. 48 ustawy Prawo budowlane, należało stwierdzić, że zarzut ten jest bezzasadny. Jak wynika z akt sprawy, co trafnie i szczegółowo wyjaśnił Sąd I instancji, skarżącej kasacyjnie skutecznie doręczono zawiadomienie z dnia 2 sierpnia 2007r. o wszczęciu postępowania w sprawie zabudowy działki nr [...], położonej w [...], gminie [...]. Co więcej, w tym samym zawiadomieniu organ I instancji zamieścił pouczenie w pełni odpowiadające treści obowiązku nałożonego na stronę postępowania na mocy przepisu art. 41 §1 i § 2 p.p.s.a. Zgodnie z tym przepisem: "W toku postępowania strony oraz ich przedstawiciele i pełnomocnicy mają obowiązek zawiadomić organ administracji publicznej o każdej zmianie swojego adresu (§ 1). W razie zaniedbania obowiązku określonego w § 1 doręczenie pisma pod dotychczasowym adresem ma skutek prawny." Opisane zawiadomienie, oznaczone nr PINB-7141/125/07/PO, skarżąca odebrała osobiście w dniu 9 sierpnia 2007 r., pod adresem: ul. [...] T. Ponadto zawiadomienie to w sposób wyraźny informowało skarżącą kasacyjnie, że w dniu 15 października 2007r. o godz. o godz.10.00 zostanie przeprowadzony dowód z oględzin tej nieruchomości. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego z przywołanego powyżej przepisu wyprowadza się wniosek, że osoba należycie dbająca o swoje interesy powinna zabezpieczyć sposób odbioru korespondencji i przekazywania jej o tym informacji oraz, że organ administracji publicznej nie jest obowiązany badać z urzędu, czy znany mu adres strony jest adresem aktualnym. Przepis art. 41 § 2 k.p.a. ustanawia domniemanie prawidłowości doręczenia pod dotychczasowym adresem, jeżeli strona, jej przedstawiciel lub pełnomocnik zaniedbali obowiązek zawiadomienia organu administracji publicznej prowadzącego postępowanie o zmianie adresu zaszłej w toku postępowania (por. m.in. wyrok NSA z dnia 7 maja 2020 r., sygn. I OSK 1695/19, Legalis nr 2422774 oraz wyrok NSA z dnia 21 października 2022 r., sygn. akt I GSK 3409/18, Legalis nr 2792158). Ze względu na ścisłe powiązanie obowiązku strony i organu wyrażonego w przepisie art. 41 § 1 k.p.a. z wyłącznym i samoistnym obowiązkiem organu przewidzianym w art. 42 § 1 k.p.a. (w brzmieniu wówczas obowiązującym: "Pisma doręcza się osobom fizycznym w ich mieszkaniu lub miejscu pracy.") okoliczność prawidłowego pouczenia strony przy pierwszej czynności (zawiadomieniu o wszczęciu postępowania) o obowiązku powiadamianiu organu o każdej zmianie adresu czyni zarzut naruszenia przez Sąd I instancji oceny działań organu w świetle art. 42 § 1 k.p.a. zarzutem niezasadnym. Słusznie zatem Sąd I instancji uznał, że zarówno ww. wezwanie, jak też postanowienie z 23 stycznia 2008r. objęte zostały skutkiem prawnym doręczenia. Ustalenie innego adresu skarżącej z własnej inicjatywy organu nie mogło sanować braku uprzedniego zaniechania strony w tym zakresie, zważywszy, że strona posiadała pełną wiedzę o organie prowadzącym postępowanie, przedmiocie postępowania i planowanym terminie pierwszej czynności dowodowej w sprawie oraz przysługującym stronie czynnym udziale w postępowaniu (vide końcowa treść zawiadomienia). Po drugie, sam tok prowadzonego postępowania administracyjnego wyklucza skuteczność tak postawionego zarzutu. Oto bowiem decyzją z dnia 23 sierpnia 2010 r. Pomorski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego uchylił w całości pierwszą wydaną w sprawie decyzję Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Powiecie [...] z dnia 14 listopada 2008 r. w przedmiocie nakazu rozbiórki przedmiotowego obiektu rekreacji indywidualnej. W uzasadnieniu tejże decyzji powołano, jako okoliczność istotną dla rozstrzygnięcia sprawy wydane postanowienie z dnia 23 stycznia 2008 r., którego z kolei doręczenie kwestionuje skarżąca kasacyjnie. Wskazana decyzja uchylająca została doręczona ustanowionemu przez skarżącą pełnomocnikowi w osobie adwokata. W rezultacie stanowisko o naruszeniu uprawnień procesowych skarżącej kasacyjnie wskutek nieprawidłowości dwóch wymienionych w zarzucie doręczeń nie znajduje potwierdzenia w aktach administracyjnych sprawy. Decyzja kasatoryjna z dnia 23 sierpnia 2010 r. miała bowiem ten skutek, że postępowanie nie tylko toczyło się od początku, ale udział w nim brał już adwokat - pełnomocnik skarżącej. Po trzecie, trzeba jeszcze raz podkreślić, że zaskarżona decyzja i decyzja utrzymana nią w mocy były doręczone właśnie pełnomocnikowi strony w osobie adwokata. Umożliwiło to tak działającej stronie (przez profesjonalnego pełnomocnika) najpierw złożenie odwołania, a następnie skargi do sądu administracyjnego. Nie zasługiwał na uwzględnienie również drugi z postawionych zarzutów naruszenia przepisów postępowania. Wbrew stanowisku skarżącej kasacyjnie, nie można się dopatrzeć naruszenia przez Sąd I instancji, podczas przeprowadzonej kontroli sądowoadministracyjnej, przepisu art. 77 § 1 k.p.a. poprzez zaakceptowanie przyjętych przez organy nadzoru budowalnego wymiarów przedmiotowego obiektu i jego powierzchni w sytuacji, gdy zdaniem skarżącej pomiarów tych nie wykonano, a obiekt posiada powierzchnię nie przekraczającą 35 m2, co w świetle art. 29 ust. 1 pkt 2a ustawy Prawo budowlane powinno skutkować stwierdzeniem, że obiekt ten, jako budynek rekreacji indywidualnej o pow. poniżej 35 m2, nie wymagał uzyskania pozwolenia na budowę. W pierwszej kolejności stwierdzić należy, pomijając już fakt, że skarżąca poza kwestionowaniem wymiarów obiektu nie wykazała, że posiada on inne wymiary, że wymiary przedmiotowego obiektu nie mają znaczenia dla wyniku tej sprawy. Skarżąca kasacyjnie nie dostrzega tego, że Sąd pierwszej instancji zaakceptował stanowisko organów nadzoru budowlanego, że wybudowany przez nią obiekt rekreacji indywidualnej nietrwale związany z gruntem jest tymczasowym obiektem budowlanym w rozumieniu art. 3 pkt 5 prawa budowlanego przewidzianym do rozbiórki lub przeniesienia w inne miejsce w terminie określonym w zgłoszeniu, ale nie później niż w okresie 120 dni od dnia rozpoczęcia budowy określonego w zgłoszeniu. Trafnie Sąd pierwszej instancji stwierdził, że taki obiekt był zwolniony z obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę w myśl art.29 ust.1 pkt 12 Prawa budowlanego. Skoro jednak obiekt ten istnieje od 2004r. do dzisiaj, to jego budowa nie była objęta w/w zwolnieniem, tym samym inwestorka zobowiązana była do uzyskania pozwolenia na budowę. Skarżąca nie podważyła w skardze kasacyjnej powyższych ustaleń. Dodać należy, że niezależnie od przyjęcia daty wybudowania obiektu: 2004 r. lub 2007 r., każdorazowo wymagał on uzyskania pozwolenia na budowę, ponieważ według art. 29 ust. 1 pkt 12 Prawa budowlanego nie był on tymczasowym obiektem budowlanym, niepołączonym trwale z gruntem i przewidzianym do rozbiórki lub przeniesienia w inne miejsce w terminie określonym w zgłoszeniu, o którym mowa w art. 30 ust. 1, ale nie później niż przed upływem 120 dni od dnia rozpoczęcia budowy określonego w zgłoszeniu. Nie był również, wg stanu prawnego na 2004 r. i 2007 r., objęty określoną w art. 29 ustawy Prawo budowlane listą wyjątków, zarówno w zakresie budowy określonych obiektów, jak i w zakresie wykonywania określonych robót budowlanych, które nie wymagają zgodnie z decyzją ustawodawcy uzyskania pozwolenia na budowę, w szczególności jako wolno stojący parterowy budynek rekreacji indywidualnej rozumiany jako budynek przeznaczony do okresowego wypoczynku, o powierzchni zabudowy do 35 m2, czyli według istniejącego na dzień wydania zaskarżonej decyzji i wyjątku zwolnienia określonego w art. 29 ust. 1 pkt 16 ustawy Prawo budowlane. Nakaz rozbiórki, jak zauważył Sąd I instancji, związany był z ustaleniem samowoli budowlanej i wydanym postanowieniem z dnia 2 stycznia 2017 r. oraz niewykonaniem nałożonych jego treścią na skarżącą kasacyjnie obowiązków, a nie jak wywodzi skarżąca kasacyjnie, z błędnym ustaleniem powierzchni tego obiektu, która to powierzchnia w tak ukształtowanym stanie prawnym i faktycznym sprawy nie miała znaczenia. Niezasadny jest również zarzut naruszenia prawa materialnego. Jego niezasadność tkwi jednak w samym sposobie jego sformułowania. Według skarżącej kasacyjnie, miałby on polegać na naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" p.p.s.a. w zw. z art. 48 ust.1-4 ustawy Prawo budowlane (w brzmieniu sprzed nowelizacji z 13 lutego 2020 r.) poprzez niewłaściwe zastosowanie i wydanie decyzji o nakazie rozbiórki z powodu niewykonania, wbrew wezwaniu organu, czynności związanych z legalizacją obiektu, podczas gdy wezwanie to nie zostało skarżącej skutecznie doręczone przez co nie istniała możliwości jego wykonania. Taka treść zarzutu wskazuje, że dotyczy on kwestii procesowych, tj. wydania decyzji, w sytuacji gdy wskutek błędu w ocenie skutków doręczenia postanowienia, wydanego w oparciu o przepis art. 48 Prawa budowlanego, organ, a następnie Sąd I instancji uznał jej wydanie za zgodne z prawem. Nie jest to zatem przypadek dot. niewłaściwego zastosowania przepisu art. 48 Prawa budowlanego i jego poszczególnych jednostek redakcyjnych, skoro skarżąca kasacyjnie jego naruszenie łączy z nieskutecznym doręczeniem (czynnością procesową), a nie stosowaniem (niewłaściwym zastosowaniem) przepisu prawa materialnego. Biorąc powyższe pod uwagę Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło