II SA/Ol 757/07
WyrokWSA w Olsztynie2007-10-04
Skład orzekający: Adam Matuszak, Beata Jezielska, Irena Szczepkowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy funkcjonariusz Policji, podejmując próbę mediacji między stronami sporu cywilnego (pomówienie ścigane z oskarżenia prywatnego), przekracza swoje uprawnienia, nawet jeśli działał w dobrej wierze i w celu polubownego rozwiązania konfliktu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że funkcjonariusz Policji, podejmując próbę mediacji między stronami sporu cywilnego (pomówienie ścigane z oskarżenia prywatnego), przekracza swoje uprawnienia. Działanie takie nie mieści się w zakresie czynności i zadań Policji, a ponadto narusza art. 488 § 1 Kodeksu postępowania karnego, który precyzuje rolę Policji w sprawach z oskarżenia prywatnego. Nawet jeśli funkcjonariusz działał w dobrej wierze i w celu polubownego rozwiązania konfliktu, powinien ograniczyć się do trybu przewidzianego prawem lub udokumentować odmowę przyjęcia skargi.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła funkcjonariusza Policji, któremu zarzucono przekroczenie uprawnień poprzez podjęcie próby mediacji między nadleśniczym a redaktorem gazety w związku z artykułami o charakterze pomówienia. Po pierwotnym uznaniu winy i wymierzeniu kary nagany, organ odwoławczy uchylił orzeczenie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, wskazując na błędy w ustaleniu stanu faktycznego i podstawy prawnej. Po zmianie zarzutów, funkcjonariusz został ponownie uznany winnym i ukarany naganą. Od tego orzeczenia wniesiono skargę, podnosząc m.in. brak profesjonalnej obrony i nieprecyzyjne określenie czynu. Sąd administracyjny oddalił skargę, uznając działanie funkcjonariusza za przekroczenie uprawnień.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Adam Matuszak (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Beata Jezielska Sędzia WSA Irena Szczepkowska Protokolant Urszula Wojciechowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 26 września 2007 r. sprawy ze skargi E.K. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia "[...]" nr "[...]" w przedmiocie kary dyscyplinarnej nagany oddala skargę
Postanowieniem Komendanta Powiatowego Policji z dnia "[...]", nr "[...]", wszczęto przeciwko "[...]" postępowanie dyscyplinarne i przedstawiono zarzut, że w dniu 5 sierpnia 2006r. w "[...]" nie wykonał polecenia służbowego i odstąpił od przyjęcia ustanej skargi od "[...]" o przestępstwie ściganym z oskarżenia prywatnego oraz nieprawidłowo wykonał czynności służbowe, do których był zobowiązany przy zgłoszeniu przestępstwa ściganego z oskarżenia prywatnego oraz podjął się mediacji pomiędzy pomawianym "[...]" i wskazanym przez niego sprawcą – redaktorem naczelnym "[...]", czym przekroczył swoje uprawnienia policjanta Sekcji Kryminalnej KPP, tj. o czyn z art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990r. o Policji (Dz. U. z 2006r. Nr 158, poz. 1122, dalej jako: ustawa o Policji) oraz § 12 Zarządzenia Nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003r. w sprawie "Zasad Etyki Zawodowej Policjanta".
Orzeczeniem nr "[...]" z dnia "[...]". Komendant Powiatowy Policji, po dokonaniu analizy i oceny całokształtu materiału dowodowego zebranego w postępowaniu dyscyplinarnym, uznał "[...]" winnym zarzucanego mu czynu, tj. naruszenia art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji i § 12 Zarządzenia Nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003r. w sprawie "Zasad Etyki Zawodowej Policjanta" i wymierzył mu stosownie do art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji karę nagany.
Orzeczeniem Nr "[...]" z dnia "[...]". Komendant Wojewódzki Policji uchylił w całości orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji z dnia "[...]" i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu orzeczenia wskazał, iż organ dyscyplinarny nie podjął w trakcie postępowania wszystkich możliwych czynności niezbędnych do wyjaśnienia sprawy. Przede wszystkim nie przesłuchano w charakterze świadką nadleśniczego i redaktora, nie wyjaśniono ponadto roli jaką przy realizacji sprawy pełnili bezpośredni przełożeni "[...]". Nadto wskazał, że w postępowaniu dyscyplinarnym budzi wątpliwości słuszność treści zarzutu, jak i jego podstawy prawnej. Wskazał, iż nieprawidłowo zastosowano art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji, jak też § 12 załącznika do Zarządzenia Nr 805 Komendanta Głównego Policji stanowiący m.in., że policjant nie może wykorzystywać swojego zawodu do celów prywatnych. Podniósł, że z uzyskanego materiału dowodowego wynika, że obwiniony nie wykorzystywał swojego zawodu do celów prywatnych, a niewłaściwe określenie naruszonych przepisów prawa może doprowadzić do mylnego pojmowania przez stronę zarzucanych jej czynów i braku właściwej informacji w tym zakresie.
Postanowieniem Nr "[...]" z dnia "[...]" o zmianie zarzutów Komendant Powiatowy Policji przedstawił "[...]" zarzut, że w dniu 5 sierpnia 2006r. w "[...]" podjął się mediacji pomiędzy opisywanym w negatywnym świetle w artykułach "[...]" Nadleśniczym Nadleśnictwa "[...]" i wskazanym przez niego autorem tych artykułów - potencjalnym sprawcą pomówień – redaktorem "[...]", czym przekroczył swoje uprawnienia policjanta Sekcji Kryminalnej KPP w "[...]" tj. o czyn z art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji.
Orzeczeniem nr "[...]" z dnia "[...]" Komendant Powiatowy Policji uznał "[...]" winnym zarzucanego mu czynu i wymierzył mu stosownie do art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji karę nagany.
W motywach uzasadnienia organ wskazał, iż ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że "[...]" dnia 1 sierpnia 2006r., na polecenie swego bezpośredniego przełożonego, udał się do Nadleśnictwa "[...]" w "[...]" celem przyjęcia do protokołu ustnej skargi o przestępstwie ściganym z oskarżenia prywatnego. Podczas spotkania nadleśniczy "[...]" odmówił złożenia skargi do protokołu. Swoją ostateczną decyzję w sprawie ewentualnego złożenia, bądź nie, skargi do protokołu, "[...]" uzależnił jednak od dalszych czynności Policji w tej sprawie. Oczekiwał, że Policja przeprowadzi rozmowę z redaktorem "[...]". Liczył na polubowne załatwienie sprawy. "[...]" zeznał jednak, że "[...]" nic nie mówił o tym, że Policja nie zajmuje się takimi sprawami, że przeprowadzanie takich rozmów przekracza zakres kompetencji Policji. Komendant wskazał ponadto, iż w wyniku konfrontacji "[...]" z "[...]" ustalono, że "[...]" nie wyklucza tego, że "[...]" informował go, że Policja nie przeprowadza mediacji. Nadto dodał, że w związku z istotnymi rozbieżnościami pomiędzy wyjaśnieniami "[...]" a wyjaśnieniami jego przełożonego, między wymienionymi przeprowadzono konfrontację, która doprowadziła do ustalenia, że zastępca naczelnika nie wydał obwinionemu polecenia spotkania się z "[...]". Z kolei "[...]" zeznał, że przełożony nie zabronił mu tego spotkania, a brak kategorycznego zakazu odebrał jako przyzwolenie. Organ podniósł, że obwiniony nie może w ten sposób usprawiedliwiać przekroczenia przez siebie uprawnień policjanta. Bowiem nawet gdyby otrzymał polecenie działania niezgodnego z prawem, winien był odmówić jego wykonania i powiadomić bezpośrednio wyższych przełożonych. Podał również, że obwiniony nie przyznał się do zarzucanego mu czynu, tylko wskazał, że działał za wiedzą i zgodą oraz w rękojmi swoich przełożonych, a w złożonych wyjaśnieniach odpowiedzialność za zaistniałą sytuację usiłował przerzucić na bezpośredniego przełożonego.
Od powyższego orzeczenia odwołał się "[...]". Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił podjęcie bez wszechstronnego wyjaśnienia wszystkich faktów oraz dokładnego określenia czy zarzucany mu czyn jest zawiniony zgodnie z zapisami ustawy o Policji. Wskazał również, że w toku postępowania dyscyplinarnego nie wyjaśniono istotnych dla sprawy okoliczności, m.in. dlaczego sprawy nie załatwił właściwy miejscowo Komisariat Policji w "[...]", dlaczego nie wydano polecenia przyjęcia skargi jemu bądź innemu policjantowi po powzięciu informacji, iż wcześniej takiej skargi nie przyjął. Dodał, że nie ustalono, czy przełożony wiedział o rozmowie obwinionego z dziennikarzem i czy wyraził na nią zgodę. Podniósł również, że nie ustalono przebiegu całej rozmowy, a wskazano tylko na jej fragment, co mogło mieć wpływ na ocenę wizyty, jako próba nakłaniania do zaprzestania publikacji o "[...]".
Po rozpoznaniu odwołania "[...]", Komendant Wojewódzki Policji orzeczeniem z dnia "[...]", Nr "[...]", uchylił zaskarżone orzeczenie w części dotyczącej wymierzenia skarżącemu kary dyscyplinarnej nagany i odstąpił od ukarania, w pozostałej części zaskarżone orzeczenie utrzymał w mocy.
W uzasadnieniu orzeczenia wskazał, że stosownie do art. 132 ustawy o Policji, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Zgodnie z powyższym, niewątpliwie niewłaściwym, jak wskazał, było zachowanie obwinionego i podjęcie się próby nakłonienia do spotkania "[...]" z "[...]". Nie należało to do czynności, tym bardziej zadań Policji. Policjant przekroczył zatem swoje uprawnienia, gdyż winien działać w granicach obowiązującego prawa. Wskazał ponadto, że w materiale dowodowym sprawy nie można znaleźć okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego wpływających na zaostrzenie wymiaru kary. Stwierdzono natomiast okoliczność wymienioną w art. 134 h ust. 2 ustawy o Policji mającą wpływ na złagodzenie wymiaru kary. Zalicza się do tego nieumyślność popełnienia przewinienia dyscyplinarnego. Obwiniony nie miał zamiaru popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, lecz nie zachował ostrożności wymaganej w danych okolicznościach. Wiedział w jakiej sprawie wykonywał czynności i mając jak najlepsze intencje oraz chęć pomocy w wyjaśnieniu konfliktu nie przewidział, że popełnia przewinienie dyscyplinarne. Także biorąc pod uwagę inne zasady wymierzania kar dyscyplinarnych określone w ustawie o Policji należy stwierdzić, że rodzaj i rozmiar naruszonych przepisów oraz wynikających obowiązków nie był znaczny. Ponadto dodał, iż biorąc pod uwagę takie okoliczności jak: brak karalności obwinionego, dobra opinia, postawa obwinionego oraz dotychczasowy przebieg służby, pozwalają one na odstąpienie od ukarania, bowiem uzasadniają przypuszczenie, że pomimo odstąpienia od ukarania będzie on w dalszej służbie przestrzegał dyscypliny służbowej.
Skargę na powyższe orzeczenie wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie "[...]". W skardze podniósł, iż w trakcie postępowania dyscyplinarnego został pozbawiony prawa do profesjonalnej obrony. Wskazał, iż organy administracji pozwoliły mu tylko wyznaczyć pełnomocnika spośród funkcjonariuszy Policji, co jest ewidentnym naruszeniem praw podstawowych. Nadto dodał, że w trakcie postępowania nie sprecyzowano dokładnie, jaki czyn obwinionego spowodował zastosowanie sankcji. Ponadto organy nie wskazały, jakie przepisy prawa zostały przez obwinionego naruszone. Zatem powyższe okoliczności w pełni uzasadniają żądanie skontrolowania przez Sąd zaskarżonego orzeczenia.
W odpowiedzi na skargę Komendant Wojewódzki wniósł o jej oddalenie w całości podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji. Powołał się ponadto na treść orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w zakresie, w jakim uznał on za niezgodny z Konstytucją art. art. 135f ust. 1 pkt 4 ustawy o Policji umożliwiający obwinionym funkcjonariuszom Policji ustanowienie obrońcy wyłącznie spośród policjantów.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje:
Sąd zauważa, iż zgodnie z art. 184 Konstytucji RP w związku z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) oraz w związku z art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), dalej powoływanej jako: p.p.s.a., kontrola sądowa zaskarżonych decyzji, postanowień bądź innych aktów wymienionych w art. 3 § 2 p.p.s.a., sprawowana jest w oparciu o kryterium zgodności z prawem. W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracyjny, konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a - c p.p.s.a.), a także, gdy decyzja lub postanowienie organu dotknięte są wadą nieważności (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.).
Sąd zwraca również uwagę na treść art. 134 § 1 p.p.s.a., który stanowi, iż sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
W niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się naruszenia prawa.
Przechodząc do merytorycznego rozpoznania sprawy wskazać należy, iż w toku postępowania dyscyplinarnego przeprowadzono postępowanie dowodowe konieczne do ustalenia, czy stawiany skarżącemu zarzut popełnienia przewinienia dyscyplinarnego wymienionego w art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji, a polegającego na przekroczeniu uprawnień określonych w przepisach prawa, znajduje potwierdzenie. Pamiętać jednakże należy, że wskazany art. 132 w ustępie 3 zawiera otwarty przykładowy katalog czynów, które można zakwalifikować jako naruszenie dyscypliny służbowej. Użyte w treści tego przepisu sformułowanie "w szczególności" oznacza, iż nie tylko stypizowane w tym przepisie czyny (zachowania policjantów) można uznać za naruszenie dyscypliny służbowej. Ustawodawca, uznając, iż niemożliwe jest ich enumeratywne wyliczenie, odsyła do klauzuli generalnej zawartej w art. 132 ust. 2 ustawy, która definiuje ogólnie pojęcie naruszenia dyscypliny służbowej, za które to naruszenie policjant ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną.
Z przekazanych Sądowi akt postępowania dyscyplinarnego wynika, że skarżący w dniu 1 sierpnia 2006r. udał się do siedziby Nadleśnictwa "[...]" w "[...]", gdzie miał dokonać przyjęcia ustnej skargi o przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego. W rozmowie z nadleśniczym "[...]" okazało się, że nie chce on złożyć ustnej skargi, a jedynie poprzez udział Policji spowodować, aby redaktor "[...]" nie pomawiał go w artykułach prasowych, jak też doprowadzić do rozmowy z redaktorem. Następnie skarżący udał się do redaktora "[...]" w celu zorganizowania spotkania zwaśnionych stron, w trakcie którego miało dojść do wyjaśnienia rozbieżności. Powyższa okoliczność - podjęcie próby nakłonienia redaktora "[...]" do spotkania z nadleśniczym - było ze strony skarżącego postępowaniem niewłaściwym, nosiło bowiem znamiona przekroczenia uprawnień. Takie postępowanie nie należało, jak słusznie wskazał Komendant Wojewódzki, do zakresu czynności i zadań Policji, jak też wypełniało dyspozycję ust. 3 pkt 3 art. 132 ustawy o Policji. Tym samym skarżący przekroczył swoje uprawnienia, gdyż winien postępować w granicach obowiązującego prawa. Wskazać bowiem należy, iż przestępstwo pomówienia określone w art. 212 ustawy Kodeks karny ścigane jest z oskarżenia prywatnego. Natomiast ustawa Kodeks postępowania karnego w rozdziale 52 reguluje tryb postępowania w sprawach z oskarżenia prywatnego. I tak zgodnie z art. 488 § 1 ustawy Kodeks postępowania karnego: Policja na żądanie pokrzywdzonego przyjmuje ustną lub pisemną skargę i w razie potrzeby zabezpiecza dowody, po czym przesyła skargę do właściwego sądu. Powyższy przepis wskazuje jednoznacznie, że skarżący powinien ograniczyć swoje działanie do trybu przewidzianego wyżej wskazaną normą lub w przypadku odmowy złożenia skargi fakt ten udokumentować. Słusznie zatem wskazał organ odwoławczy, że Policjant z kilkunastoletnim stażem powinien wiedzieć jaki jest sposób realizowania zgłoszenia przestępstwa, które jest ścigane z oskarżenia prywatnego. Ponadto zgodzić się trzeba z argumentacją zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, iż z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie nie wynika, że skarżący otrzymał polecenie służbowe wykonania czynności z "[...]". Nie wskazuje na to zgromadzona w sprawie dokumentacja (zapisy notatek urzędowych), wyniki konfrontacji, jak i zeznania przełożonego skarżącego.
Powyżej wskazane okoliczności, bezspornie wskazują na naruszenie przez skarżącego normy art. 488 § 1 ustawy Kodeks postępowania karnego, co podkreślił w swoim orzeczeniu organ odwoławczy. Niezasadny jest zatem wywiedziony w skardze pogląd, iż organ dyscyplinarny ani razu nie określił przepisów, które działaniem skarżącego zostały naruszone. Nadto, szczegółowy opis rozmowy skarżącego z redaktorem "[...]" - dowodem jest stenogram z rozmowy – jednoznacznie wskazuje na czyn, który świadczy o przekroczeniu przez skarżącego uprawnień. Dlatego też zarzut nieopisania czynu, który spowodował zastosowanie określonej sankcji, nie zasługuje na uwzględnienie.
W tym miejscu trzeba zauważyć, że odwoławczy organ dyscyplinarny oceniając wyniki postępowania dowodowego kieruje się zasadą swobodnej oceny dowodów. W konsekwencji sądowa kontrola oceny dowodów sprowadza się do sprawdzenia czy ocena dokonana przez organ rozstrzygający nie wykazuje błędów natury faktycznej (niezgodności z treścią dowodu) lub logicznej (błędności rozumowania lub wnioskowania) albo czy nie jest sprzeczna z doświadczeniem życiowym lub wskazaniami wiedzy. Tego rodzaju naruszeń Sąd nie stwierdził w niniejszej sprawie. Co więcej, w sferze swobodnej oceny dowodów - zdaniem Sądu - Komendant Wojewódzki Policji właściwie ocenił zebrany w sprawie materiał dowodowy. Sąd stwierdza zatem, iż nie dopatrzył się, aby organ odwoławczy w niniejszej sprawie naruszył zasadę swobodnej oceny dowodów.
Odnosząc się do podniesionego w skardze zarzutu, że skarżący został pozbawiony prawa do profesjonalnej obrony, rację trzeba przyznać organowi odwoławczemu, iż zarzut ten jest błędny i nie oparty na obowiązującym stanie prawnym. Wskazać bowiem należy, iż wyrokiem z dnia 19 marca 2007r., sygn. akt K 47/05 (publ. Dz. U. z dnia 2 kwietnia 2007r. Nr 57, poz. 390) Trybunał Konstytucyjny uznał art. 135f ust. 1 pkt 4 ustawy o Policji za niezgodny z art. 42 ust. 2 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji. Wskazany powyżej art. 135f ust. 1 pkt 4 stanowił, że w toku postępowania dyscyplinarnego obwiniony ma prawo do ustanowienia obrońcy za jego zgodą spośród policjantów. Z kolei Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej określa podstawowe zasady odpowiedzialności karnej, w tym prawo do obrony, o którym mówi art. 42 ust. 2. Zgodnie z tym przepisem: "Każdy, przeciw komu prowadzone jest postępowanie karne, ma prawo do obrony we wszystkich stadiach postępowania. Może on w szczególności wybrać obrońcę lub na zasadach okręconych w ustawie korzystać z obrońcy z urzędu". Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu orzeczenia wskazał, że art. 42 Konstytucji znajduje zastosowanie do oceny nie tylko regulacji o stricte karnym charakterze, ale też odpowiednio do innych regulacji o represyjnym charakterze. Niewątpliwie znajdują też one zastosowanie do podstaw i procedury odpowiedzialności dyscyplinarnej, bo jak wskazuje doktryna prawa karnego "zjawisko karania nie ogranicza się wyłącznie do sfery państwowego prawa karnego. Najbliższe prawu karnemu jest prawo dyscyplinarne, które wprost uważać można za szczególną gałąź czy rodzajowa odmianę prawa karnego". Nadto, jak słusznie zauważył to organ, z uwagi na brak vacatio legis, art. 135f ust. 1 pkt 4 ustawy o Policji został uchylony z dniem ogłoszenia wyroku Trybunału w Dzienniku Ustaw - 2 kwietnia 2007r., i z tym też dniem skarżący miał prawo korzystać z pomocy profesjonalnego obrońcy. Należy jednak podkreślić, że skarżący nie skorzystał z przysługującego mu prawa i nie ustanowił do dnia wydania orzeczenia przez organ odwoławczy profesjonalnego pełnomocnika do obrony jego interesów w postępowaniu dyscyplinarnym, o czym świadczy brak jakiejkolwiek dokumentacji w aktach administracyjnych sprawy.
W konkluzji stwierdzić należy, że służba w Policji ma szczególny charakter, jest służbą służącą społeczeństwu i przeznaczoną do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymania bezpieczeństwa i porządku publicznego – art. 1 ustawy o Policji. Z tego tez powodu powołana ustawa formułuje wobec funkcjonariuszy Policji szereg wymogów niespotykanych w innych służbach państwowych. Mając powyższe na uwadze, wobec braku podstaw do kwestionowania zgodności zaskarżonej decyzji z prawem, należało skargę, jako nieuzasadnioną, oddalić na podstawie art. 151 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło