IV SA/Wa 81/08
WyrokWSA w Warszawie2008-03-31
Skład orzekający: Aneta Opyrchał, Łukasz Krzycki, Agnieszka Łąpieś-Rosińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej ma kompetencję do nałożenia na stronę obowiązku przedłożenia dokumentów potwierdzających wykonanie określonych decyzją nakazów, w sytuacji gdy przepisy prawa nie przewidują takiej podstawy prawnej?Ratio decidendi
Sąd stwierdził nieważność zaskarżonej decyzji w części utrzymującej w mocy decyzję organu I instancji, która nakładała na skarżącego obowiązek nadesłania kopii zaświadczenia o warunkach demontażu pojazdu. Sąd uznał, że organ administracji nie posiadał podstawy prawnej do nałożenia takiego obowiązku, gdyż ani przepisy ogólne K.p.a., ani przepisy szczególne nie przyznają mu kompetencji do żądania przedłożenia dokumentów potwierdzających wykonanie nakazów w indywidualnej sprawie. W pozostałej części skarga została oddalona, gdyż zaskarżone orzeczenie nie naruszało prawa.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Głównego Inspektora Ochrony Środowiska, która utrzymała w mocy decyzję nakładającą na skarżącego obowiązek przekazania uszkodzonego pojazdu do stacji demontażu oraz obowiązek nadesłania kopii zaświadczenia o demontażu. Skarżący kwestionował kwalifikację pojazdu jako odpadu, powołując się na opinie rzeczoznawców i odmienne regulacje prawne w USA. Sąd uchylił w części decyzję, uznając brak podstawy prawnej do nałożenia obowiązku przedłożenia zaświadczenia, jednak w pozostałym zakresie oddalił skargę, uznając pojazd za odpad.Rozstrzygnięcie
1. Stwierdził nieważność zaskarżonej decyzji w części utrzymującej w mocy decyzję z dnia (...) czerwca 2007 r. w odniesieniu do rozstrzygnięcia nakładającego na skarżącego obowiązek nadesłania kopii zaświadczenia o warunkach demontażu pojazdu. 2. Stwierdził, że zaskarżona decyzja w części opisanej w punkcie 1 nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się niniejszego wyroku. 3. W pozostałej części skargę oddalił.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Aneta Opyrchał, Sędziowie Sędzia WSA Łukasz Krzycki (spr.), asesor WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska, Protokolant Artur Dral, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 31 marca 2008 r. sprawy ze skargi D. K. na decyzję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia (...) listopada 2007 r. nr (...) w przedmiocie obowiązku przekazania odpadu do stacji demontażu 1. stwierdza nieważność zaskarżonej decyzji w części utrzymującej w mocy decyzję z dnia (...) czerwca 2007 r. nr (...) w odniesieniu do rozstrzygnięcia nakładającego na skarżącego obowiązek nadesłania kopii zaświadczenia o warunkach demontażu pojazdu w terminie do dnia (...) października 2007 roku; 2. stwierdza, że zaskarżona decyzja w części opisanej w punkcie 1 nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się niniejszego wyroku; 3. w pozostałej części skargę oddala.
Zaskarżoną do Sądu Administracyjnego decyzją z dnia (...) listopada 2007 r. Główny Inspektor Ochrony Środowiska utrzymał w mocy własną decyzję z dnia (...) czerwca 2007 r., nakładającą w pkt. 1 na D.K. obowiązek przekazania odpadu w postaci uszkodzonego pojazdu marki: (...), o numerze identyfikacyjnym nadwozia: (...), bez usuwania z niego jakichkolwiek elementów, do upoważnionej stacji demontażu, posiadającej wszelkie wymagane prawem zezwolenia na prowadzenie działalności w zakresie demontażu pojazdów. Organ orzekał na podstawie art. 16 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 30 lipca 2004 r. o międzynarodowym obrocie odpadami (Dz.U. Nr 191 poz. 1956).
W decyzji organu I. instancji zobowiązano dodatkowo Stronę do nadesłania do Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska kopii otrzymanego zaświadczenia o demontażu przedmiotowego pojazdu, lub zaświadczenia o przejęciu niekompletnego pojazdu w ciągu 30 dni od momentu przekazania odpadu do stacji demontażu pojazdów, nie później niż do dnia (...) października 2007 r. (pkt 2 decyzji).
Główny Inspektor Ochrony Środowiska uzasadniając swoją decyzję wskazał, iż zgromadzona w sprawie dokumentacja, w tym dokumentacja fotograficzna, bezsprzecznie dowodzi, iż skarżący dokonał przemieszczenia pojazdu uszkodzonego. Nie ma wątpliwości, iż za przedmiotowy pojazd ubezpieczyciel wypłacił pełną kwotę ubezpieczenia i przejął pojazd na własność. Dowodem na powyższe jest znajdujący się w dokumentacji unieważniony odpowiednik dowodu rejestracyjnego ,,Maryland Certificate of Slavage" (Dowód Własności Pojazdu Uszkodzonego wydany w S.). Analiza tłumaczenia tego dokumentu, która została wykonana przez tłumacza przysięgłego - Panią A. J. - jednoznacznie wskazuje, iż Urząd ds. Pojazdów Silnikowych dla (...) M. w U. wydał dla przedmiotowego pojazdu Certyfikat, z którego wynika, iż właściciel wyzbył się pojazdu na rzecz ubezpieczyciela - ,,G.". Charakter zapisów dodatkowo świadczy o tym, iż wyzbycie nastąpiło z powodu uszkodzeń pojazdu, a Ubezpieczyciel, tj. ,,G." wypłacił pełną kwotę odszkodowania, na co wskazuje adnotacja TOTAL LOSS CLAIM (roszczenie z tytułu całkowitego uszkodzenia).
Dodatkowo, zdaniem organu, stanowisko mgr inż. K.T., zawarte w sporządzonej dnia (...) lutego 2007 r. ocenie technicznej znak: (...) odnośnie ustalenia procentowego ubytku wartości na około 76 %, odpowiada rzeczywistości i znajduje swoje odzwierciedlenie w wartości celnej określonej przez skarżącego na 11 850 PLN. Natomiast zapis, w którym rzeczoznawca uznaje, iż ww. pojazd nie stanowi odpadu nie zmienia faktu, że właściciel pojazdu dokonał jego wyzbycia, nie znajdując dla niego dalszego zastosowania, a skarżący dokonał zakupu odpadu i odpad ten przewoził. Stanowią o tym uznane i przyjęte przez organy celne dokumenty sporządzone przez kompetentne władze państwa obcego, t.j. U.
Stanowisko Pana inż. F. S., zawarte w sporządzonej dnia (...) marca 2007 r. ocenie technicznej znak: (...) odnośnie ustalenia procentowego ubytku wartości na około 50 %, zdaniem organu nie zmienia sytuacji prawnej tego towaru. Właściciel wyzbył się omawianego pojazdu na rzecz przedsiębiorstwa ubezpieczeniowego i tak powstały odpad został zakupiony przez D. K., który miał świadomość istniejących uszkodzeń oraz wpisów znajdujących się w dokumencie własności. Jednocześnie przedmiotowy pojazd, jako przedmiot został zakwalifikowany do dwu kategorii, Q 2 i Q 4, które zostały określone w załączniku nr 1 do ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. o odpadach (Dz. U. z 2007 r. Nr 39, poz. 251 z późn. zm.).
Dodatkowo, odnosząc się do zarzutów odwołania, Główny Inspektor Ochrony Środowiska podniósł, iż odpadem nie jest jedynie przedmiot, który zagraża środowisku naturalnemu, ale każdy przedmiot, którego posiadacz pozbywa się, zamierza się pozbyć lub do jego pozbycia się jest obowiązany, a który należy do jednej z kategorii, określonych w załączniku nr 1 do ustawy o odpadach. Jednocześnie, jak wskazał organ, żaden rzeczoznawca z zakresu techniki samochodowej nie jest uprawniony do przesądzania, czy dany pojazd jest, czy nie jest odpadem. Aktualnie bowiem zgodnie z orzecznictwem wspólnotowym to wola właściciela ma decydujące znaczenie dla tego, by określić, że dany przedmiot stał się odpadem.
W przedmiotowej sprawie wola właściciela była jednoznaczna i została udokumentowana w ww. "Maryland Certificate of Salvage", mówiącym o zgłoszonym roszczeniu z tytułu całkowitego uszkodzenia, co jest odpowiednikiem istniejącej w polskim prawie "szkody całkowitej".
W związku z powyższym w ocenie organu należało stwierdzić, iż skarżący dokonał zakupu odpadu i fakt, iż planował dokonać operacji odzysku/naprawy, nie ma wpływu na spoczywający na nim obowiązek dokonania zgłoszenia wysyłki właściwym organom, zgodnie z art. 6 ust. 5 i 6 Rozporządzenia Rady Nr 259/93/EWG z 1 lutego 1993 r. w sprawie nadzoru i kontroli przesyłania odpadów w obrębie, do Wspólnoty Europejskiej oraz poza jej obszar (Dz.Urz. UE wyd. spec. 15/t. 02 s. 176 ze zm.), celem uzyskania zezwolenia na przywóz do Polski odpadów do odzysku.
Na zakończenie Główny Inspektor Ochrony Środowiska podniósł, że w sytuacji gdy mamy do czynienia z odpadem powstałym z pojazdu samochodowego to zgodnie z ustawą z dnia 20 stycznia 2005 r. recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji (Dz.U. Nr 25, poz. 202 ze zm.) musi on zostać oddany do uprawnionej stacji demontażu.
W skardze do sądu administracyjnego D. K. wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia (...) listopada 2007 r. w całości oraz poprzedzającej ją decyzji tego organu z dnia (...) czerwca 2007 r.
W ocenie skarżącego orzekający w niniejszej sprawie organ naruszył treść:
- art. 7 K.p.a. poprzez takie prowadzenie postępowania, iż w jego ostatecznym wyniku nie zostały przez organ administracyjny rozważone podnoszone w sprawie zarzuty i twierdzenia szczegółowo prezentowane w materiale dowodowym i we wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy,
- art. 3 ustawy o odpadach poprzez dopuszczenie się przekroczenia zasady uznania administracyjnego oraz błędną jego wykładnię, polegającą na przyjęciu, ze przepis ten ma zastosowanie do nałożenia na skarżącego obowiązku pozbycia się tego pojazdu
Zdaniem skarżącego w niniejszej sprawie nastąpiła sprzeczność istotnych ustaleń organu orzekającego z treścią zebranego materiału dowodowego polegająca na uznaniu prowadzonego z U. uszkodzonego pojazdu samochodowego za odpad wbrew opiniom rzeczoznawców techniczno-motoryzacyjnych.
W ocenie skarżącego nie sposób zgodzić się z twierdzeniem organu, że skoro ubezpieczyciel pojazdu tj. firma ,,G".
wypłaciła dotychczasowemu właścicielowi pełną kwotę ubezpieczenia, to automatycznie skarżący odkupując od ubezpieczyciela ten pojazd dokonał zakupu odpadu. Zarówno przepisy jak i sytuacja materialna obywateli U., zdaniem skarżącego, jest w zdecydowanej mierze diametralnie odmienna od sytuacji obywateli Polski, a w tym i zasad dotyczących ubezpieczenia i zasad funkcjonowania firm ubezpieczeniowych pojazdów mechanicznych w obu krajach. Mimo, iż opinie rzeczoznawców powołanych do przedmiotowej sprawy różnią się w swej treści co do wartości pojazdu, niemniej żadna z nich nie kwalifikuje tego pojazdu jako odpad.
Uzasadniając skargę Strona nadto wskazała, iż biorąc pod uwagę obowiązującą w kraju regulację prawną w zakresie prawno-technicznym pojazdu oraz w zakresie jego niezbędnego wyposażenia - rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. z 2003 r. Nr 32, poz. 262) - i rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 16 grudnia 2003 r. w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzoru dokumentów stosowanych w tych badaniach (Dz. U. Nr 227, poz. 2250 ze zm.), jak również ustawę z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 ze zm.), nie można wykluczyć, że po dokonaniu stosownych napraw sprowadzonego pojazdu będzie on dopuszczony do ruchu. Teza ta, jak twierdzi skarżący, ma pełne uzasadnienie w świetle dokonanych faktów niezbicie świadczących, że na teren kraju sprowadzono licząc tylko od daty maj 2004 r. tj. od wstąpienia Polski do UE około 3 mln. pojazdów, z których zdecydowana większość była remontowana lub demontowana na części.
Skarżący zauważa, iż w dotychczasowym stanie prawnym nie ma określenia w aktach normatywnych wyrażenia odpad samochodowy, a posługiwanie się tym określeniem stanowi nadinterpretację wywiedzioną z art. 3 ust. 1 ustawy o odpadach. Nie ma również zakazu sprowadzania na obszar RP samochodów uszkodzonych.
Również nie bez znaczenia pozostaje fakt, że przedmiotowy pojazd sprzedawany przez ubezpieczyciela nie był kwalifikowany jako odpad w U., a skarżący jako jego nabywca nie był podmiotem profesjonalnie trudniącym się obrotem odpadami. Skarżący zakupił i sprowadził pojazd celem jego naprawy, a następnie poddaniu go wymaganemu badaniu technicznemu.
Strona zauważa równocześnie w skardze, iż, z uwagi na inną sytuację materialną, obywatelowi amerykańskiemu nie opłaca się remontować uszkodzonego samochodu a w opinii powszechnej przyjmowane jest to jako poniżenie.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Ochrony Środowiska wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji. Wskazał dodatkowo, iż odpad można zaklasyfikować do odpowiedniej kategorii w myśl zasad wynikających z rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 27 września 2001 r. w sprawie klasyfikacji odpadów (Dz.U. Nr 112, poz. 1206). Natomiast nakaz przekazania odpadu do stacji demontażu stanowi jedyną sankcję za naruszenie przepisów w zakresie transgranicznego przemieszczania odpadów. Inne określenie sposobu postępowania z odpadem mogłoby prowadzić do osiągnięcia korzyści majątkowej przez osobę naruszająca przepisy.
W trakcie rozprawy pełnomocnik skarżącego oświadczył, iż Strona nie była świadoma skutków wynikających ze sprowadzenia do Polski uszkodzonego pojazdu. Wnosił o zmianę decyzji w ten sposób aby uszkodzony pojazd był odesłany do USA.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga zasługuje w części na uwzględnienie, chociaż nie z przyczyn w niej podniesionych. Sąd, w związku z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153 poz. 1270 ze zm.), nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi.
Sąd stwierdził nieważność zaskarżonej decyzji w części, gdyż utrzymano nią w mocy m.in. pkt 2 decyzji z dnia (...) czerwca 2007 r., którym nałożono na Stronę obowiązek nie mając ku temu stosownej podstawy prawnej (art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a.). Bowiem ani z ogólnych reguł postępowania administracyjnego ani z przepisów szczególnych nie wynika kompetencja dla organu administracji, orzekającego w sprawie indywidualnej, do nałożenia obowiązku przedkładania dokumentów potwierdzających wykonanie określonych decyzją nakazów. Zawarty w orzeczeniu nakaz przedłożenia dokumentu ze stancji demontażu nie znajdował stosownej podstawy prawnej. Trzeba podkreślić, iż przesłanką nakładania na obywateli określonych
obowiązków (w zakresie działania bądź zaniechania) nie mogą być wyłącznie względy pragmatyczne, np. skuteczniejszy nadzór nad wykonywaniem nakazów lub zakazów wynikających z mocy prawa lub decyzji administracyjnej.
Natomiast w pozostałym zakresie skarga została oddalona gdyż zaskarżone orzeczenie nie naruszało prawa.
Nie trafne są zarzuty skargi odnośnie błędnego zakwalifikowania sprowadzonego uszkodzonego pojazdu jako odpad.
W rozpoznawanej sprawie okolicznością niesporną jest wyzbycie przez wcześniejszego właściciela pojazdu uszkodzonego w wyniku wypadku na rzecz firmy ubezpieczeniowej. Fakt ten został również potwierdzony stosownymi dokumentami. Oznacza to, iż dotychczasowy właściciel pojazdu postanowił się go wyzbyć, jako nie przydatnego do dalszego użytkowania w charakterze pojazdu. Konstatację tę pośrednio potwierdza sama Strona, wskazując w skardze, iż naprawa uszkodzonych w znacznym stopniu pojazdów jest nieopłacalna z uwagi na uwarunkowania ekonomiczne na rynku amerykańskim. Odpadem z kolei jest przedmiot, którego określona osoba wyzbywa się (art. 3 ust. 1 ustawy o odpadach). Wprawdzie w przypadku przedmiotów uszkodzonych mogą, w pewnych przypadkach, powstawać wątpliwości odnośnie intencji pierwotnego posiadacza przedmiotu, tzn. czy chodziło mu o wyzbycie czy ewentualnie sprzedaż uszkodzonego przedmiotu zachowującego w ograniczonym zakresie swoją użyteczność. Pojęcie wyzbyć oznacza bowiem pozbawić się, pozbyć się, przekazać komuś z własnej woli, przy czym dotyczy z reguły rzeczy niepotrzebnych (patrz Słownik języka Polskiego PWN W-wa, 1981 T. III str. 866). W kontekście kwalifikacji przedmiotu, jako odpadu chodzi raczej o brak użyteczności zgodnie z dotychczasowym przeznaczeniem, co jak wskazuje doświadczenie życiowe może mieć charakter względny - subiektywny (rzecz nieużyteczna dla jednaj osoby może pozostawać przydatna dla inne osoby – patrz obrót rzeczami używanymi np. na aukcjach internetowych).
W pewnych więc sytuacjach o charakterze przedmiotu, jako odpadu, może decydować wyłącznie intencja zbywcy (względy subiektywne), co może nastręczać trudności w razie konieczności dokonywaniu precyzyjnych ustaleń np. w postępowaniu administracyjnym. Jednak w rozpatrywanej sprawie, sama ocena okoliczności faktycznych, a więc wyzbycie pojazdu w zamian za sumę
ubezpieczenia, odpowiadającą wartości samochodu sprzed wypadku musi prowadzić do wniosku, iż obiektywnie zarówno dla zbywcy pojazdu, jak i w świetle zasad przyjętych przez zakład ubezpieczeniowy, nie opłacalna byłaby, wobec realiów ekonomicznych danego rynku, naprawa pojazdu w celu jego dalszego użycia, zgodnie z przeznaczeniem. Wobec tego konstatacja organu administracji, jakoby nastąpiło wyzbycie pojazdu, znajduje potwierdzenie w stosownym materiale dowodowym i jest zgodna z zasadami logicznego rozumowania. Wyzbywany przedmiot, będący uszkodzonym pojazdem, może być równocześnie zakwalifikowany do określonej grupy wskazanej w załączniku nr 1 do ustawy o odpadach, zważywszy zwłaszcza na szeroki katalog zawarty w pkt Q 16 (organ wskazuje w szczególności na kwalifikację w pkt Q 2 i 4), co stanowi drugi niezbędny warunek uznania za odpad w myśl art. 3 ust. 1 ustawy o odpadach.
Trzeba podkreślić, iż w świetle prawodawstwa polskiego (które w tym zakresie implementuje stosowne regulacje wspólnotowe) przedmiot, którego się wyzbyto, staje się odpadem i nie traci takiego charakteru do czasu ewentualnego poddania go konkretnym procesom przetworzenia (odzysku). Dopiero więc wystąpienie zdarzeń prowadzących do zmian cech fizycznych, chemicznych itp. może skutkować uznaniem, iż określony przedmiot przestał stanowić odpad. W rozpoznawanej sprawie, co jest bezsporne, sytuacja taka nie miała miejsca (czynnością taką nie może być sama sprzedaż uszkodzonego pojazdu, gdyż istotowo nie prowadzi do zmian jego cech fizycznych, chemicznych itp.). Natomiast bez znaczenia dla kwalifikacji przedmiotu, jako odpad jest okoliczność, iż dla jego nabywcy może mieć on wartość użytkową, nadaje się do dalszego wykorzystania po poddaniu stosownym operacjom (np. wymiany niektórych części, naprawy itp.). W świetle obowiązującego prawodawstwa działania w tym zakresie są generalnie wręcz zalecane, co nie oznacza, iż przedmioty uznane za przydatne do odzysku tracą swój charakter jako odpad jeszcze przed poddaniem ich stosownym zabiegom. Stąd bez znaczenia jest podnoszona w skardze kwestia, iż nie można wykluczyć, aby pomimo znacznego stopnia uszkodzenia (co potwierdzają dwie sporządzone opinie) sprowadzony samochód mógł zostać, z punktu widzenia wymagań technicznych, naprawiany i spełniał kryteria jego zarejestrowania. Okoliczność ta nie podważa konstatacji, iż uszkodzony pojazd w chwili jego wprowadzania na terytorium Polski stanowił odpad i podlegał stosownemu prawodawstwu krajowemu dotyczącemu
przedmiotów mających ten charakter. Bez znaczenia jest także, iż w opinii biegłych, ze względu na możliwość naprawy, uszkodzony pojazd nie stanowił odpadu. Opinie te są bowiem miarodajne jedynie w zakresie oceny cech technicznych pojazdów nie zaś ich kwalifikacji związanej, jak wskazano w rozpoznawanej sprawie, z kwestią ewentualnego "wyzbycia" przedmiotu przez uprzedniego właściciela.
Bez znaczenia w sprawie jest również okoliczność, czy przywieziony, uszkodzony pojazd stanowił odpad w rozumieniu prawodawstwa kraju pochodzenia (U.), bowiem na polskim terytorium, mając na uwadze skutki suwerenności państwowej, wyłącznie krajowe prawodawstwo określa kryteria kwalifikacji przedmiotów (jak też substancji), jako podlegających konkretnemu reżimowi prawnemu w prawodawstwie wewnętrznym. Wyznacznikiem takim jest w polskim prawodawstwie m.in. zakwalifikowanie określonego przedmiotu jako odpadu, według kryteriów wskazanych w ustawie o odpadach.
Skoro uszkodzony pojazd trafnie zakwalifikowano jako odpad, a równocześnie nie kwestionowaną okolicznością jest jego przywiezienie bez zachowania wymagań związanych z reglamentacją transgranicznego przemieszczania odpadów przez odbiorcę odpadu (to sprowadzający zgłosił pojazd do odprawy celnej) trafnie Główny Inspektor Ochrony Środowiska w drodze decyzji nałożył na posiadacza odpadu obowiązek jego przekazania do stacji demontażu (tryb art. 16 ust. 1 pkt 2 ustawy o międzynarodowym obrocie odpadami z 2004 roku, która miała zastosowanie w sprawie z uwagi na termin wszczęcia postępowania).
W przypadku stanowiących odpad pojazdów, wydając decyzję w przedmiotowej sprawie, organ administracji nie mógł działać na zasadzie uznania administracyjnego. Bowiem w myśl wskazanej ustawy, w rozpoznawanym przypadku, odpad może być zagospodarowany wyłącznie na terytorium Polski - art. 16 ust. 1 pkt 2 in fine. Wprawdzie użyte we wskazanym przepisie pojecie gospodarowania odpadem jest określeniem szerokim – obejmuje zarówno m.in. rozmaite formy jego odzysku jak i unieszkodliwienie (patrz art. 3 ust. 3 pkt 1 ustawy o odpadach), jednak w rozpoznawanym rodzaju spraw swoboda orzekania organu jest ograniczona z mocy regulacji szczególnych. W myśl bowiem art. 3 pkt 6 ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji pojazd stanowiący odpad określany jest ustawowym mianem "pojazdu wycofanego z eksploatacji", natomiast zgodnie z
art. 18 tej ustawy właściciel pojazdu wycofanego z eksploatacji jest zobowiązany do jego przekazania do punktu zbierania pojazdów bądź stacji demontażu, przy czym pojazdy przekazane do punktu zbierania pojazdów muszą być przekazane do stacji demontażu (art. 35 ust. 1 ustawy).
Z powyższego wynika, iż w obecnym prawodawstwie polskim jedynym sposobem postępowania z pojazdami, które m.in. w wyniku wyzbycia stały się odpadami, jest przekazanie ich do stacji demontażu (ewentualnie za pośrednictwem punktu zbierania pojazdów). Bez znaczenia jest w tym kontekście kwestia, czy pojazd stanowiący odpad został sprowadzony do Polski nielegalnie. Wobec tego nie trafna jest uwaga, zawarta w odpowiedzi na skargę, jakoby konieczność przekazania pojazdu do stacji demontażu stanowiła swego rodzaju sankcję za naruszenie przepisów w zakresie transgranicznego przemieszczania odpadów. Zagadnienie to nie ma jednak wpływu na wynik spawy.
Wobec wskazanych uwarunkowań prawnych, abstrahując od ograniczonych kompetencji sądów administracyjnych co do orzekania w sprawie (uprawnienia wyłącznie kasatoryjne), nie mógłby być uwzględniony także przez organ administracji, zgłoszony na rozprawie, wniosek Strony skarżącej odnośnie dopuszczenia odesłania odpadu do kraju pochodzenia. Kompetencje w tym zakresie przysługiwałyby Głównemu Inspektorowi Ochrony Środowiska wyłącznie, o ile odpowiedzialną za nielegalny import była strona wysyłająca odpad (art. 16 ust. 1 pkt 1 ustawy o międzynarodowym obrocie odpadami - przy czym kompetencje te nie obejmują przypadku nielegalnego przywozu odpadu z krajów Unii Europejskiej - patrz wyrok sygn. akt IV SA 951/07).
Z punktu widzenia oceny przez Sąd legalności zaskarżonej decyzji, nie mogą mieć znaczenia także podniesione na rozprawie okoliczności, iż skarżący nie widział o konsekwencjach sprowadzenia uszkodzonego pojazdu stanowiącego odpad, czy też podkreślany w skardze powszechny proceder sprowadzania do Polski pojazdów uszkodzonych. Sąd może wyrazić jedynie ubolewanie, iż stosowne instytucje praworządnego państwa, wobec wprowadzania prawodawstwa dotykającego istotnej sfery życia wielu obywateli nie podjęły szerzej akcji w celu propagowania informacji o następstwach prawnych przyjętych regulacji. Miałoby to istotne znaczenie także z uwagi na, jak trafnie wskazuje Strona, brak ścisłej normatywnej definicji odpadu
samochodowego, co oznacza konieczność posługiwania się kryteriami ocennymi przy odczytywaniu pojęcia "wyzbycie" przedmiotu. Nie jest wprawdzie zabronione sprowadzanie samochodów uszkodzonych, jednak, o ile stanowią one odpady (np. wcześniej się ich wyzbyto) muszą podlegać demontażowi.
Jedynie na marginesie należy wskazać, iż w sprawie nie ma znaczenia, podniesiona w odpowiedzi na skargę, kwestia możliwości sklasyfikowania sprowadzonego odpadu samochodowego pod określony kod w myśl rozporządzenia w sprawie klasyfikacji odpadów (kod: 16 01 04 – zużyte lub nie nadające się do użytkowania pojazdy). Kwesta ta ma znaczenie drugorzędne, gdyż problem właściwej klasyfikacji, w myśl wskazanych przepisów wykonawczych, dotyczy wyłącznie przedmiotów i substancji, które w ogóle, w rozumieniu definicji ustawowej, są określane mianem odpadu.
Z przytoczonych wyżej przyczyn Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 145 § 1 pkt 2 i art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji.
Uwzględniając treść art. 153 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi organ rozważy zasadność wszczęcia z urzędu postępowania w przedmiocie stwierdzenia nieważności pkt 2 utrzymanej w mocy zaskarżonym orzeczeniem decyzji z dnia (...) czerwca 2007 r.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło