III SA/Gd 478/10

WyrokWSA w Gdańsku2010-12-09

Skład orzekający: Sędzia WSA Alina Dominiak, Sędzia NSA Marek Gorski, Sędzia WSA Elżbieta Kowalik-Grzanka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ dyscyplinarny prawidłowo ocenił materiał dowodowy w sprawie przewinienia dyscyplinarnego policjanta polegającego na niestawieniu się na odprawę służbową, uwzględniając wszystkie okoliczności przemawiające na korzyść obwinionego i rozstrzygając niedające się usunąć wątpliwości na jego korzyść?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżone orzeczenie, uznając, że organ dyscyplinarny nie ocenił materiału dowodowego w sposób niebudzący wątpliwości. W szczególności nie wyjaśniono jednoznacznie okoliczności dokonania wpisu o odprawie przez dyżurnego, pominięto sprzeczności w zeznaniach świadków oraz nie przeanalizowano dogłębnie czasu wprowadzania danych do systemu komputerowego. Sąd wskazał, że niedające się usunąć wątpliwości powinny być rozstrzygane na korzyść obwinionego, a organ odwoławczy nie skorzystał z możliwości uzupełnienia materiału dowodowego.
Stan faktyczny
Posterunkowy K.C. został uznany winnym popełnienia przewinienia dyscyplinarnego polegającego na niestawieniu się na odprawę służbową w dniu 31 stycznia 2010 r. o godz. 14:00. Zarzucono mu również niepodjęcie czynności służbowych przez 1,5 godziny. Organ pierwszej instancji odstąpił od ukarania. Organ odwoławczy uchylił orzeczenie w części dotyczącej niepodjęcia czynności służbowych i umorzył postępowanie w tym zakresie, utrzymując w mocy orzeczenie w części dotyczącej niestawienia się na odprawę. Policjant wniósł skargę do WSA, zarzucając nieprawidłową ocenę dowodów i nieuwzględnienie okoliczności przemawiających na jego korzyść.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżone orzeczenie w części utrzymującej w mocy orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji z dnia 4 czerwca 2010 r. i określił, że zaskarżone orzeczenie w uchylonej części nie może być wykonane.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Alina Dominiak ( spr. ) Sędziowie: Sędzia NSA Marek Gorski Sędzia WSA Elżbieta Kowalik-Grzanka Protokolant Starszy sekretarz sądowy Hanna Tarnawska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 listopada 2010 r. sprawy ze skargi K.C. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji [...] z dnia 29 czerwca 2010 r., nr [...] w przedmiocie uznania za winnego popełnienia przewinienia dyscyplinarnego 1. uchyla zaskarżone orzeczenie w części utrzymującej w mocy orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji [...] z dnia 4 czerwca 2010 r. , Nr[...], 2. określa, że zaskarżone orzeczenie w uchylonej części nie może być wykonane. Orzeczeniem z dnia 4 czerwca 2010 r. nr [...] Komendant Powiatowy Policji uznał posterunkowego K. C. , obwinionego o to, że w dniu 31 stycznia 2010 r. pełniąc służbę razem z mł. asp. J. K. w godz. 14.00 – 22.00 nie podjął czynności służbowych , a także o godz. 14. 00 nie stawili się na odprawę do dyżurnego jednostki, tj. o czyn z art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji , winnym popełnienia zarzucanego czynu i odstąpił od ukarania. W podstawie prawnej wskazał art. 135 j ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji. Organ wskazał, że w toku postępowania dyscyplinarnego ustalono, że K. C. i J. K. w dniu 31 stycznia 2010 r. pełnili służbę w godz. od 14.00 do 22.00 , przy czym od rozpoczęcia służby do godz. 15.00 nie udali się na odprawę do dyżurnego, do czego byli zobowiązani przed rozpoczęciem służby na drodze krajowej. Ponadto zamiast służby na drodze K. C. przebywał w pomieszczeniu komendy wpisując dane do elektronicznego sytemu SESPOL. Fakt nie stawienia się na odprawę o godz. 14.00 jest bezsporny- potwierdzają to zeznania dyżurnego M. O. i pośrednio zeznania Z. L. W odwołaniu od powyższego orzeczenia K. C. wskazał, że niewiarygodne są zeznania M. C., że nie stawił się do niego na odprawę, bo własnoręcznym podpisem złożonym w notatniku służbowym potwierdził jej przeprowadzenie. Zwrócił uwagę na zmieniające się w toku prowadzonego postępowania dyscyplinarnego zeznania tego świadka , co stawia pod znakiem zapytania jego wiarygodność. Wskazał, że w toku postępowania dyscyplinarnego nie ustalono jednoznacznie, kiedy M. O. udokumentował przeprowadzenie odprawy, bowiem zeznał, że nie ma zwyczaju zapisywania godziny przeprowadzanej odprawy , jak też- że miało to miejsce po 15.00, kiedy w jednostce był już Z. L. Przez godzinę nie sprawdził, co robią policjanci pełniący służbę, a zdecydował się przeprowadzić odprawę w czasie, gdy na służbie był już policjant zobowiązany do przeprowadzania tego rodzaju czynności. Skarżący podkreślił, że o awarii samochodu dowiedział się od J. K., a że awaria miała miejsce świadczy fakt, że do służby został użyty inny radiowóz, co zostało udokumentowane w książce dyspozytora. Wskazał, że powyższe okoliczności świadczą o tym, że mimo nie usunięcia wątpliwości orzeczenie zapadło na jego niekorzyść, co jest naruszeniem art. 135 g ust. 2 ustawy o Policji. Po rozpatrzeniu odwołania Komendant Wojewódzki Policji wydał w dniu 29 czerwca 2010 r. orzeczenie nr [...] , którym uchylił zaskarżone orzeczenie w części nie podjęcia przez obwinionego w dniu 31 stycznia 2010 r. przez 1,5 godziny czynności służbowych i umorzył w tym zakresie postępowanie dyscyplinarne w pierwszej instancji, w pozostałym zakresie zaskarżone orzeczenie utrzymał w mocy. W podstawie prawnej wskazał art. 135 n ust. 4 pkt 1 i pkt 2 oraz art. 133 ust. 6 ustawy o Policji. W uzasadnieniu decyzji w części dotyczącej czynu polegającego na nie stawieniu się na odprawie u dyżurnego organ wskazał, że analiza dokumentacji służbowej sporządzonej przez K. C. i J. K. pozwala na stwierdzenie, że jest ona niewiarygodna w zakresie dokonanych przez nich zapisów w notatnikach służbowych dotyczących odprawy- z uwagi na rozbieżność wpisów marki samochodu. K. C. wyjaśnił, że razem z J. K. przed odprawą o godz. 14.00 dokonali zapisów dotyczących dyslokacji służby , lecz wyjaśnienia te są niewiarygodne w kontekście pozostałego materiału dowodowego , z którego wynika, że w protokole z odprawy do służby na dzień 31 stycznia 2010 r. , na podstawie którego policjanci dokonali zapisów w notatnikach służbowych , jako środek transportu wskazany jest radiowóz marki Skoda nr rej. [...], natomiast J. K. awarię przedmiotowego pojazdu miał stwierdzić po odprawie do służby, czyli ok.14.30. W tej sytuacji nie jest możliwe, by policjanci dokonali wspólnie zapisów dotyczących zadań do służby, tak więc nie mogli o godz. 14.00 uczestniczyć w odprawie, a z zapisów dokonanych przez J. K. wynika, że zapisy dotyczące zadań do służby musiał sporządzić po godz. 14.30, czyli po stwierdzeniu rzekomej usterki w radiowozie. Organ odwoławczy stwierdził, że nie kwestionuje dokonania przez obwinionego wpisów w notatniku służbowym przed godz. 14.00, ale uznał, że z całą pewnością nie mógł on uczestniczyć w odprawie razem z J. K. o godz. 14.00. Okoliczności te potwierdził mł. asp. M. O. zeznając, że obwiniony nie stawił się wraz z J. K. na odprawę przed godz. 15.00. Zeznał on również, że czasami dyżurny odprawia funkcjonariuszy do służby, mimo że służby patrolowe odprawia kierownik zmiany. Z jego zeznań wynika też, że podpis pod protokołem z odprawy do służby oraz pod zapisem dotyczącym przeprowadzenia odprawy w notatniku służbowym obwinionego złożył po godz. 15.00, kiedy to obaj policjanci z patrolu stawili się do niego na odprawę do służby w chwili, gdy prowadził rozmowę telefoniczną z kierownikiem zmiany. Pośrednim dowodem nie stawienia się obwinionego na odprawę o godz. 14.00 są zeznania asp. szt. Z. L. Stwierdzono również, że zapisy dokonane przez obwinionego w notatniku służbowym o wprowadzaniu danych do bazy SESPOL w godz. 14.30- 15.45 są nierzetelne, bowiem z wydruku zapisu komputerowego bazy wynika, że czynił to w godz. 14.11-14.46, czyli w czasie, kiedy miał uczestniczyć w odprawie do służby. Organ wskazał też, że niewiarygodne są wyjaśnienia obwinionego dotyczące rzekomego poinformowania dyżurnego o awarii radiowozu i konieczności wprowadzenia danych do bazy komputerowej, co wynika z treści protokołu odprawy do służby i dokumentacji służbowej dotyczącej samochodu, w których brak tego rodzaju zapisów. Ponadto pojazd ten został pobrany do służby przez innych policjantów o godz. 18.10. Tak więc, w ocenie organu, całokształt zebranego w sprawie materiału dowodowego uzasadnia decyzję Komendanta Powiatowego Policji o uznaniu K. C. za winnego popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, polegającego na niestawieniu się w dniu 31 stycznia 2010 r. o godz. 14.00 do dyżurnego jednostki na odprawę służbową. Nienaganny dotychczasowy przebieg służby obwinionego oraz jego niewielkie doświadczenie zawodowe warunkowało odstąpienie od ukarania . Na powyższe orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w części utrzymującej w mocy orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku wniósł K. C., wnosząc o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w wymienionej części. W uzasadnieniu zarzucił organowi nie zbadanie okoliczności przemawiających na korzyść skarżącego i nie uwzględnienie ich przy wydawaniu rozstrzygnięcia. Zarzucił, że z uzasadnienia nie wynika, jakie fakty organ uznał za udowodnione i jakim dowodom dał wiarę, a jakich nie uznał za wiarygodne. Podał, że do służby stawił się w dniu 31 stycznia 2010 r. o godz. 13.40 , na dyżurce nie było książki odpraw. Po dokonaniu wpisów w notatnikach służbowych i pobraniu drobnego sprzętu stawił się razem z J. K. u dyżurnego, który odnotował w książce odpraw i notatniku służbowym skarżącego, że zakończył odprawę. Dyżurny nie wpisał godziny, a przez swoją nieuwagę nie podpisał odprawy w notatniku J. K. Skarżący pobierał alkotest, a J. K. poszedł po samochód Skoda , którym mieli pełnić służbę, a po stwierdzeniu, że ma on rozładowany akumulator zawiadomił o tym dyżurnego. Dyżurny wyraził zgodę na wprowadzanie przez funkcjonariuszy danych do systemu SESPOL. Skarżący podkreślił, że z zapisów w książce odpraw i jego notatnika służbowego wynika w sposób oczywisty, że stawił się na odprawę do dyżurnego jednostki i odprawa ta została przeprowadzona. Stwierdził, że nie wie , z jakiego powodu dano wiarę dyżurnemu , że na odprawę stawił się po godz. 15.00. Jest to nielogiczne, bowiem dyżurny powinien reagować na niestawiennictwo na odprawę funkcjonariusza i zawiadamiać o tym przełożonego. W notatniku służbowym skarżący zanotował, że dane wprowadzał do systemu w godz. 14.30 – 15.45, choć miało to miejsce faktycznie od godz. 14.10. W takim razie nie mógł być odprawiony przez dyżurnego o godz. 15.00 , skoro ciągłość zapisów wskazuje, że był odprawiany przed godz. 14.10. Wątpliwości w tej mierze organ nie powinien rozstrzygać na niekorzyść skarżącego bez próby ich usunięcia , a mógł to uczynić w drodze polecenia uzupełnienia materiału dowodowego i choćby przesłuchania funkcjonariuszy , którzy pobrali samochód marki Skoda do służby i mogliby potwierdzić fakt rozładowania akumulatora, co pośrednio potwierdziłoby jego wiarygodność. Potwierdzić fakt ten mógłby także Z. L., którego J. K. informował o przyczynie nie wyjechania do służby samochodem marki Skoda. Organ w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje: W myśl art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz.1270 ze zm.), sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Postępowanie dyscyplinarne wobec funkcjonariuszy Policji prowadzi się w oparciu o przepisy rozdziału 10 "Odpowiedzialność dyscyplinarna i karna policjantów" ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji ( t.j. Dz. U. z 2007 r. Nr 43, poz.277 ze zm.), zwanej dalej "ustawą". Zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Art. 132 ust. 2 ustawy stanowi, że naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. Naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy ( art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy). Niesporne w niniejszej sprawie było, że w dniu 31 stycznia 2010 r. skarżący K. C. wraz z J. K. pełnili służbę i w związku z tym obowiązani byli stawić się na odprawę o godz. 14.00 do dyżurnego jednostki, którym tego dnia był M. O. Od godziny 15.00 służbę pełnił Z. L., pełniący dyżur kierowniczy. Skarżącemu zarzucono popełnienie czynu z art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy, polegającego na nie stawieniu się w dniu 31 stycznia 2010 r. na odprawę do dyżurnego jednostki o godz. 14.00 i uznano go za winnego jego popełnienia, przy czym odstąpiono od ukarania. Przepisy ustawy o Policji nie wyznaczają organom dyscyplinarnym merytorycznych reguł oceny wyników postępowania dowodowego, co oznacza, że mają one możliwość swobodnej oceny dowodów. W tej sytuacji sądowa kontrola oceny dowodów polega na sprawdzeniu , czy dokonana ocena nie jest dotknięta błędami natury faktycznej lub logicznej albo nie jest sprzeczna z doświadczeniem życiowym lub wskazaniami wiedzy ( por. wyrok NSA z dnia 18 kwietnia 2007 r. , sygn. akt I OSK 994/06, baza Informacji Prawnej LEX nr 344637). Możliwość swobodnej oceny dowodów nie oznacza dowolności ani nie usprawiedliwia braku czy też niepełnego uzasadnienia dokonanej oceny. W sprawie niniejszej , choć podstawą uznania, że skarżący popełnił zarzucany mu czyn były i zeznania świadków, i treść różnego rodzaju dokumentów, nie można uznać, by dokonana ocena dowodów była pełna i uwzględniała wszelkie aspekty sprawy. W tej kwestii należy zgodzić się z zarzutami skargi. Przede wszystkim istotne było to, że informacja o dokonanej odprawie powinna znaleźć się w notatnikach służbowych odprawianych policjantów oraz w książce odpraw. Odpowiednich adnotacji o odprawie powinien dokonać dyżurny M. O. W notatniku służbowym skarżącego, co było bezsporne , widnieje bezsprzecznie zapis M. O. o dokonanej odprawie. Nie zostało jednak w sposób niewątpliwy wyjaśnione, kiedy ten zapis został przez niego uczyniony. Organy pominęły całkowicie w uzasadnieniach swoich orzeczeń , że świadek ten w toku postępowania zmieniał swe zeznania, szczególnie dotyczące skarżącego. W raporcie z dnia 31 stycznia 2010 r. Z. L. podał , że od dyżurnego M. O. dowiedział się, że K. C. i J. K. nie stawili się na odprawę, zaś od J. K. -że zostali odprawieni przez dyżurnego, ale ten zapomniał dokonać wpisu. Z. L. wskazał, że K. C. miał ( już) wpis o odprawie. W notatce urzędowej z dnia 8 lutego 2010 r. M. O. wspomina jedynie o dokonaniu wpisu do książki odpraw do służby , którą przyniósł J. K. w trakcie rozmowy telefonicznej M. O. ze Z. L. oraz twierdzi, że K. C. w ogóle nie stawił się u niego na odprawę. Przesłuchany w charakterze świadka w dniu 14 kwietnia 2010 r. M. O. zeznał podobnie, jak w sporządzonej notatce. Po okazaniu mu w dniu 20 maja 2010 r. wpisu dokonanego przez niego w notatniku służbowym K. C. przyznał, że to jego wpis, i stwierdził, że mógł nie zapamiętać, że K. C. u niego był. Mimo że nie wpisał godziny dokonania zapisu o odprawie i nie pamiętał faktu, że skarżący u niego był to stwierdził , że wpisu tego dokonał po godz. 15.00. Organ w żaden sposób nie ustosunkował się do tej chwiejności zeznań świadka, który -o ile nie dopełniłby swoich obowiązków jako dyżurny odpowiedzialny za przebieg służby poszczególnych patroli - sam mógł być zainteresowany przedstawieniem przebiegu zdarzeń. W istocie rzeczy nie zostało w sposób niewątpliwy ustalone, w jakich okolicznościach M. O. dokonał wpisu o dokonanej odprawie w notatniku skarżącego. Skarżący twierdzi, że odprawa odbyła się o godz. 14.00 , przy czym M. O. nie dokonał wpisu w notatniku J. K. Organ odwoławczy wskazywał, że z treści wpisów w notatnikach obu funkcjonariuszy wynika, że nie mogli być na odprawie o godz. 14.00 , bowiem w notatniku J. K. widnieje zapis o pełnieniu służby z wykorzystaniem radiowozu Skoda, a nie Kia. Teoretycznie możliwe jest, że J. K. nie dokonał wpisu czy też pełnego wpisu do swojego notatnika, a tym fakcie skarżący nie musiał lub mógł nie wiedzieć, będąc w istocie jego podwładnym. Kolejną kwestią jest brak dogłębnej analizy uzyskanych informacji dotyczących czasu dokonywania przez skarżącego wpisów w systemie komputerowym bazy SESPOL . Wynika z nich , że dane te były wpisywane do systemu przez skarżącego w godzinach 14.11- 14.46. Organ wskazał , że w tym czasie obwiniony "miał uczestniczyć w odprawie do służby". To sformułowanie jest co najmniej gołosłowne. Skarżący na odprawę miał stawić się o godz. 14.00, a brak jest jakichkolwiek ustaleń dotyczących tego, w jakim przedziale czasowym zamyka się, czy też powinna zamknąć się odprawa w okolicznościach niniejszej sprawy, by dokonać oceny zasadności takiego twierdzenia. Skarżący twierdzi natomiast, że odprawa odbyła się o godz. 14.00 , przed rozpoczęciem przez niego wprowadzania danych do systemu. Okoliczność wykorzystania do służby samochodu, którym mieli posłużyć się skarżący i J. K. , przez innych funkcjonariuszy w późniejszych godzinach tego samego dnia nie wyklucza potrzeby wcześniejszego naładowania akumulatora pojazdu. Wynika z powyższego, że zebrany materiał dowodowy nie został oceniony w sposób nie budzący wątpliwości. Przedwcześnie stwierdzono, że przebieg zdarzeń , przedstawiony przez skarżącego, był niemożliwy lub niewiarygodny, bowiem dokonanie jednoznacznej oceny , czy skarżący popełnił zarzucane mu przewinienie dyscyplinarne, czy też nie, wymagało wyjaśnienia także wskazanych wyżej kwestii. Zgodnie z art. 135 l ust. 1 ustawy o Policji w postępowaniu odwoławczym rozpoznanie sprawy następuje na podstawie stanu faktycznego ustalonego w postępowaniu dyscyplinarnym. Jeśli jest to potrzebne do prawidłowego wydania orzeczenia, wyższy przełożony dyscyplinarny może uzupełnić materiał dowodowy, zlecając rzecznikowi dyscyplinarnemu prowadzącemu postępowanie dyscyplinarne wykonanie czynności dowodowych , określając ich zakres. Organ, mimo wskazanych wyżej wątpliwości dotyczących kompletności materiału dowodowego , z takiej możliwości nie skorzystał. Jest to o tyle istotne, że zgodnie z art. 135 g ust. 1 ustawy, przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są obowiązani badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego, a jak wskazano, wszystkich możliwości wyjaśnienia okoliczności przemawiających na korzyść obwinionego nie zbadano. Podkreślenia też wymaga, że niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść obwinionego (art. 135 g ust. 2 zd. drugie ustawy). Ta zasada odnosi się do zagadnień związanych z ustaleniami faktycznymi, ale nie można rozumieć jej jako reguły uproszczonego traktowania wątpliwości. Wątpliwości w zakresie ustaleń faktycznych powinny być wyjaśnione przez organy w drodze inicjatywy dowodowej i analizy całego materiału dowodowego. Dopiero wówczas, gdy wątpliwość nie zostanie usunięta, należy ją tłumaczyć w sposób korzystny dla obwinionego. Tak więc, skoro Sąd stwierdził naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, konieczne było uchylenie zaskarżonego orzeczenia w części zaskarżonej skargą na mocy art. 145 § 2 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organ będzie miał na uwadze powyższe wskazania. Na podstawie art. 152 p.p.s.a. Sąd określił, że orzeczenie w uchylonej części nie może być wykonane.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło