III SA/Lu 738/11
WyrokWSA w Lublinie2012-03-13
Skład orzekający: Jadwiga Pastusiak, Jerzy Drwal, Iwona Tchórzewska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność za naruszenie przepisów dotyczących urządzeń rejestrujących (tachografów), jeśli niedozwolone urządzenie zostało zamontowane przez kierowcę bez wiedzy i zgody przedsiębiorcy, a przedsiębiorca zastosował wobec kierowcy sankcje pracownicze?Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność za naruszenia przepisów dotyczących urządzeń rejestrujących, nawet jeśli niedozwolone urządzenie zostało zamontowane przez kierowcę bez jego wiedzy i zgody. Odpowiedzialność ta wynika z obowiązku zapewnienia prawidłowego działania i odpowiedniego stosowania urządzeń rejestrujących oraz z ryzyka prowadzenia działalności gospodarczej. Zastosowanie sankcji pracowniczych wobec kierowcy nie zwalnia przedsiębiorcy z odpowiedzialności administracyjnej.Stan faktyczny
Spółka J. Sp. z o.o. została ukarana karą pieniężną w wysokości 10.000 zł za wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące, do którego podłączono niedozwolone urządzenia dodatkowe. Spółka argumentowała, że naruszenie popełnił kierowca bez jej wiedzy i zgody, a wobec kierowcy zastosowano sankcje pracownicze. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję o nałożeniu kary, uznając, że przedsiębiorca nie dopełnił obowiązków nadzoru i organizacji pracy. Spółka wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, podtrzymując swoje stanowisko.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jadwiga Pastusiak (sprawozdawca), Sędziowie Sędzia WSA Jerzy Drwal, Sędzia SO del. Iwona Tchórzewska, Protokolant Stażysta Aleksandra Frączkiewicz, po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 13 marca 2012 r. sprawy ze skargi J. Sp. z o.o. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2011 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym oddala skargę.
Decyzją z dnia [...] sierpnia 2011 r.. nr [...], P. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na spółkę "J." sp. z o.o. z siedzibą w G. karę pieniężną w wysokości 10.000 zł złotych za wykonywanie przewozu drogowego z naruszeniem przepisów dotyczących przewozów drogowych.
Uzasadnieniem nałożonej sankcji było wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące, do którego podłączone zostały niedozwolone urządzenia dodatkowe. Naruszenie to stwierdzono w wyniku kontroli zespołu pojazdów składającego się z ciągnika siodłowego marki Scania o nr rejestracyjnym [...] wraz z naczepą marki SOMMER o nr rej [...]. Kontrola została przeprowadzona w dniu 6 czerwca 2011 r. na drodze krajowej nr 19, w R. Kontrolowanym zespołem pojazdów kierował M. M., wykonując międzynarodowy transport drogowy rzeczy.
W odwołaniu od powyższej decyzji spółka podniosła zarzut niezastosowania art. 92a ust. 4 ustawy z dnia 6 września 2011 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r., Nr 125, poz. 874, ze zm.; dalej jako: u.t.d.). W ocenie odwołującej się nie było podstaw do nałożenia kary w sytuacji, gdy niedozwolone urządzenie zamontował jeden z kierowców, bez wiedzy i zgody przedsiębiorcy. Kierowca, który samowolnie zainstalował urządzenie został zwolniony dyscyplinarnie, zaś kierowca M. B. otrzymał karę nagany za niezgłoszenie pracodawcy i niesprawdzenie tachografu.
Po rozpatrzeniu odwołania, decyzją z dnia [...] października 2011 r., znak: [...], Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
Uzasadniając swoje stanowisko organ odwoławczy przywołał przepisy sankcjonujące fałszowanie, likwidowanie lub niszczenie danych zarejestrowanych przez urządzenia rejestrujące (art. 15 ust. 8 rozporządzenia Rady (EWG) Nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym; Dz. Urz. WE seria L, nr 370, ze zm.). Organ wskazał również na załącznik do ustawy o transporcie drogowym, który przewiduje karę pieniężną w wysokości 10.000 zł za wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące, do którego podłączone zostały niedozwolone urządzenia dodatkowe.
W ocenie organu odwoławczego zostało udowodnione na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego w postaci: protokołu kontroli drogowej z dnia 6 czerwca 2011 r., dokumentacji fotograficznej, protokołu oględzin ciągnika siodłowego oraz zeznań kierowcy, że przedsiębiorca popełnił zarzucane mu naruszenie.
W trakcie kontroli drogowej podczas oględzin kabiny ciągnika siodłowego stwierdzono, że oryginalny przełącznik pozwalający na zmianę parametrów tachografu został zastąpiony innym. Przeprowadzona jazda próbna dowiodła, że po naciśnięciu przełącznika, wskaźnik prędkościomierza opadał do pozycji zerowej, liczniki przebiegu pojazdu oraz dalmierza zatrzymywały się w miejscu. Działały obrotomierz i zegar a tachograf na wykresówce rejestrował niezgodnie z rzeczywistością aktywność odpoczynku zamiast jazdy. Stwierdzono, iż do łańcucha kinematycznego podpięto urządzenie ingerujące w pracę tachografu. Sporządzono protokół oględzin i wykonano dokumentację fotograficzną. Kierowca M. B. składając zeznania w charakterze świadka, oświadczył że pojazd został mu przekazany wraz z dokumentami w dniu 30 maja 2011 r. przez pracownika biurowego, natomiast o podłączonym wyłączniku dowiedział się od poprzedniego kierowcy - obywatela Białorusi, którego nie zna z imienia i nazwiska. M. B. zeznał ponadto, że nie podłączał i nie używał wykrytego wyłącznika tachografu. Protokoły: kontroli, przesłuchania i oględzin zostały podpisane przez kierowcę bez zastrzeżeń. W ocenie organu odwoławczego kara pieniężna została przez organ I instancji nałożona zgodnie z przepisami prawa.
Zdaniem Głównego Inspektora Transportu Drogowego pomimo podnoszonych w odwołaniu argumentów, iż wyłącznik tachografu został zainstalowany przez kierowcę bez wiedzy i zgody przedsiębiorcy, nie można przyjąć, iż przedsiębiorca nie miał wpływu na popełnienie naruszenia. Art. 92a ust. 4 u.t.d. nie obejmuje zachowań polegających na nie dochowaniu należytej staranności w prowadzonej działalności gospodarczej m.in. na niewłaściwym nadzorze nad stanem technicznym użytkowanych pojazdów oraz niewystarczającej dyscyplinie pracy zatrudnionych kierowców.
W przedmiotowej sprawie kierowcy przekazano pojazd w dniu 30 maja 2010 r., wraz ze stosownymi dokumentarni. O zainstalowaniu wyłącznika M. B. dowiedział się jednak nie od pracownika biurowego przekazującego samochód, lecz od poprzedniego kierowcy. Już to dowodzi zaniechania przeprowadzenia przez pracowników skarżącego dokładnych badań pojazdu przed wyruszeniem w trasę. Do obowiązków przewoźnika drogowego należy sprawowanie nadzoru nad stanem technicznym pojazdów w tym również kontrolowanie, czy do użytkowanych tachografów nie zamontowano i nie wykorzystywano zakazanych przepisami prawa urządzeń technicznych, zwłaszcza w sytuacji, gdy pojazd jest przekazywany świeżo zatrudnionemu kierowcy. Z kolei okoliczność, iż kierowca nie poinformował przedsiębiorcy, iż w pojeździe jest zamontowany wyłącznik świadczy o niewłaściwej organizacji i dyscyplinie pracy, nie wymuszającej podejmowanie przez kierowców odpowiednich działań wymaganych przepisami prawa.
Zdaniem organu nie jest prawdą twierdzenie, jakoby przedsiębiorca nie miał dostępu do pojazdu od momentu przeprowadzenia badań kontrolnych tachografu, gdyż ciągnik przekazał M. B. inny pracownik przedsiębiorcy. W konsekwencji należy stwierdzić, że skarżący poprzez zaniechanie nałożonych nań jako przewoźnika drogowego obowiązków, miał wpływ na popełnienie naruszenia a art. 92a ust. 4 u.t.d. nie mógł być zastosowany.
W ocenie organu również załączone do odwołania dokumenty nie potwierdzają tezy podniesionej w odwołaniu. Karę nagany obu kierowcom wymierzono już po kontroli, stosunek pracy z Panem I. Y. również rozwiązano dopiero trzy dni po przeprowadzonej kontroli. Oświadczenie kierowcy sporządzone zostało dopiero w dniu 8 września 2010 r. Do dnia wydania decyzji administracyjnej strona nie podnosiła, że naruszenie wykryte w trakcie kontroli drogowej było skutkiem celowego i świadomego działania jednego z jej pracowników znanego z imienia i nazwiska.
Organ odwoławczy wskazał, iż przepisy nakładają na przedsiębiorstwo transportowe obowiązek zorganizowania pracy kierowców w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów dotyczących wykonywania transportu drogowego, zobowiązują również przedsiębiorców do przeprowadzania regularnych kontroli przestrzegania przepisów dotyczących obsługi tachografów. Fakt popełnienia naruszeń wykrytych w trakcie kontroli w siedzibie strony oznacza, że kontrola przestrzegania przepisów prowadzona przez odwołującego się była niewystarczająca.
Organ powołał się również na stanowisko orzecznictwa, w którym podkreślano, iż okoliczności zwalniające od odpowiedzialności za wykroczenie kierowcy pojazdu musi udowodnić przedsiębiorca. To na nim spoczywa ciężar wykazania, że dołożył należytej staranności organizując przewóz i nie miał wpływu na naruszenie prawa przez kierowcę. Przedsiębiorca ponosi ryzyko prowadzenia przedsiębiorstwa transportowego i posiada instrumenty prawne zapobiegania naruszeniom prawa transportowego przez kierowców.
W skardze do sądu administracyjnego spółka "J." podniosła naruszenie art. 92a ust. 4 u.t.d. w zw. z art. 156 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, poprzez ich niezastosowanie w sprawie, polegające na niedostrzeżeniu, że zostały spełnione przesłanki zwalniające przedsiębiorcę z odpowiedzialności. W skardze podniesiono również naruszenie przepisów postępowania administracyjnego poprzez niedokładne wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy, załatwienie jej bez uwzględnienia słusznego interesu skarżącego oraz nie ustosunkowanie się do wszystkich zarzutów skarżącego.
W uzasadnieniu skargi spółka, rozszerzając argumentację podniesioną w odwołaniu, powołała się na treść art. 13 rozporządzenia nr 3821/85, zgodnie z którym pracodawca i kierowcy są odpowiedzialni za czuwanie nad prawidłowym funkcjonowaniem i odpowiednim użytkowaniem urządzeń rejestrujących. W ocenie skarżącej aby pracodawca mógł czuwać nad prawidłowym funkcjonowaniem i odpowiednim użytkowaniem tachografu musi mieć po temu możliwość, gdyż jedynie wówczas można zarzucić mu dopuszczenie się naruszenia przez brak nadzoru, w każdym bowiem postępowaniu prowadzonym przez organy administracji, zachowanie strony powinno być ocenione z uwzględnieniem tzw. obiektywnego miernika staranności wymaganej zwykle od wykonującego przewóz.
Odnosząc się do argumentów organu odnośnie obowiązku przewoźnika sprawowania nadzoru nad stanem technicznym pojazdów, skarżąca wskazała, że w spółce działa warsztat w którym mechanicy dbają, aby pojazdy były bezawaryjne i kierowcy mają obowiązek zgłaszania i naprawy wszelkich usterek, które zaistnieją w trakcie eksploatacji. Natomiast kontrola tachografów samochodowych może być przeprowadzana jedynie przez uprawnione osoby pracujące w zakładach legalizacyjnych tych urządzeń i żaden mechanik samochodowy nie jest do takiej kontroli uprawniony. W sytuacji kiedy w trasie jest kilkudziesięciu kierowców jeżdżących po całej Europie niemożliwym jest sprawowanie nad nimi skutecznego nadzoru. Oczywistym jest, że właściwy dobór personelu należy do pracodawcy, dlatego ponieważ popełniono błąd w procesie rekrutacji niezwłocznie go naprawiono rozwiązując umowę o pracę bez wypowiedzenia, po otrzymaniu informacji o zaistniałym zdarzeniu.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie, w całości podtrzymując stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga podlega oddaleniu, gdyż zaskarżona decyzja nie jest dotknięta wadami prawnymi, które uzasadniałyby konieczność jej uchylenia (stwierdzenia nieważności).
Dla uporządkowania dalszego wywodu należy na wstępie przypomnieć podstawowe regulacje prawne mające zastosowanie w sprawie. Trzeba przy tym wskazać, że treść przepisów ustawy o transporcie drogowym wprowadzających sankcje za naruszenie warunków wykonywania transportu drogowego uległa zmianom, które weszły w życie z dniem 1 stycznia 2012 r. (ustawa z dnia 16 września 2011 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz niektórych innych ustaw; Dz. U. Nr 244, poz. 1454). Zaskarżona decyzja została jednak wydana w okresie obowiązywania poprzedniego stanu prawnego, dlatego miarodajne dla oceny jej legalności będą przepisy u.t.d. w brzmieniu obowiązującym w dacie jej wydania. Z uwagi na to w dalszej części uzasadnienia przepisy u.t.d. będą przywoływane w wersji obowiązującej przed 1 stycznia 2012 r.
Zgodnie z art. 92 ust. 1 u.t.d. kto wykonuje przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem naruszając obowiązki lub warunki wynikające z przepisów ustawy lub wskazane w tym artykule podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 15 000 złotych. Sankcje zawarte w cytowanym przepisie odnoszą się do podmiotów wykonujących transport drogowy lub przewozy na potrzeby własne, którymi nie są kierowcy, lecz sami przedsiębiorcy. W art. 92 ustawy posłużono się szerokim terminem "wykonujący przewóz drogowy", żeby sankcjami z tego przepisu objąć wszystkie podmioty, które wykonując gospodarczą działalność transportową, naruszają prawo. Stosownie do art. 93 ust. 1 u.t.d. uprawnieni do kontroli mają prawo nałożyć karę pieniężną na wykonującego przewozy drogowe, a nie na kierowcę, który w ramach tego przewozu lub transportu kieruje pojazdem.
Zgodnie z art. 13 rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym, pracodawca oraz kierowcy zapewniają poprawne działanie i odpowiednie stosowanie urządzeń rejestrujących.
Art. 15 ust. 8 powyższego rozporządzenia zabrania fałszowania, likwidowania i niszczenia danych zarejestrowanych na wykresówkach, przechowywanych przez urządzenie rejestrujące lub kartę kierowcy albo zarejestrowanych na wydrukach z urządzenia rejestrującego jak określono w załączniku IB. To samo stosuje się do jakiegokolwiek manipulowania urządzeniem rejestrującym, wykresówką lub kartą kierowcy, które mogłoby spowodować sfałszowanie, zlikwidowanie lub zniszczenie danych oraz informacji wydrukowanych.
Konsekwencją wykonywania przewozu drogowego z naruszeniem przepisów dotyczących stosowania urządzeń rejestrujących samoczynnie prędkość jazdy, czas jazdy i postoju jest kara pieniężna. Wykaz naruszeń obowiązków oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik do ustawy (art. 92 ust. 4 u.t.d.). Zgodnie z lp. 11.1 pkt 2 lit. a) załącznika do ustawy wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące, do którego podłączone zostały niedozwolone urządzenia dodatkowe sankcjonowane jest karą pieniężną w wysokości 10.000 złotych.
Fakt podłączenia w należącym do skarżącej spółki pojeździe marki Scania niedozwolonego urządzenia dodatkowego jest niesporny w sprawie. Został on potwierdzony w toku kontroli drogowej przeprowadzonej w dniu 6 czerwca 2011 r. Ustalenia kontroli nie były kwestionowane przez stronę skarżącą. Jej argumentacja sprowadza się do wykazywania, że nie powinna zostać obarczona sankcją w sytuacji, gdy niedozwolone urządzenie zamontował jeden z kierowców, bez zgody i wiedzy przedsiębiorcy.
Należy przypomnieć, że ustawa o transporcie drogowym wprowadza dwojakiego rodzaju przesłanki egzoneracyjne, zwalniające przedsiębiorcę od sankcji za stwierdzone naruszenia.
Po pierwsze, zgodnie z art. 92a ust. 4 u.t.d., postępowania administracyjnego wobec przedsiębiorcy lub podmiotu, o którym mowa w art. 3 ust. 2 pkt 3, nie wszczyna się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot wykonujący przewóz nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Ograniczenie odpowiedzialności przedsiębiorcy za winę kierowcy nie ma jednak zastosowania, jeżeli uchybienie przepisom przez kierowcę miało charakter rażący, a w szczególności zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego lub zostało popełnione wielokrotnie (art. 92a ust. 5).
Po drugie, zgodnie z art. 93 ust. 7 u.t.d. (w brzmieniu sprzed 1 stycznia 2012 r.) regulacji w zakresie nakładania kar pieniężnych na wykonującego przewozy drogowe nie stosuje się, jeżeli zostanie stwierdzone, że naruszenie przepisów nastąpiło wskutek zdarzeń lub okoliczności, których podmiot wykonujący przewozy nie mógł przewidzieć. W takiej sytuacji, właściwy ze względu na miejsce przeprowadzonej kontroli organ wydaje decyzję o umorzeniu postępowania.
Norma prawna wyrażona w przytoczonym art. 93 ust. 7 u.t.d. odnosi się do wyjątkowych sytuacji, których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie był w stanie przewidzieć. W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że braku wiedzy o samowolnej ingerencji kierowcy w pracę urządzenia rejestrującego, o którym mowa w rozporządzeniu nr 3821/85, nie można kwalifikować ani w kategoriach tzw. braku wpływu przedsiębiorcy, jak i okoliczności których nie można przewidzieć. Przedsiębiorca ma obowiązek nadzorowania kierowców w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń w powyższym zakresie. Brak stosowania przez przedsiębiorcę właściwych rozwiązań obciąża pracodawcę, który powinien wykazać się dbałością o osiągnięcie zamierzonego celu prowadzonej działalności. Obowiązkiem przedsiębiorcy jest takie zorganizowanie pracy kierowców, aby transport drogowy wykonywany był zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Profesjonalny przewoźnik nie może skutecznie bronić się argumentem, że tego typu zdarzeń czy okoliczności nie mógł przewidzieć.
W ocenie sądu, wbrew argumentacji spółki, żadna z powyższych regulacji o charakterze egzoneracyjnym nie może mieć w sprawie zastosowania.
Po pierwsze art. 92a ust. 5 wyłącza zastosowanie ust. 4 w sytuacji, gdy naruszenie ma charakter rażący. Zakaz ingerowania w pracę urządzenia rejestrującego (tachografu) poprzez montaż urządzeń zakłócających jego pracę jest oczywisty i nie budzący żadnych wątpliwości. Musi być znany każdemu podmiotowi wykonującemu działalność w zakresie transportu drogowemu, jak i każdemu kierowcy wykonującemu takie przewozy. Ponadto wymóg stosowania urządzeń rejestrujących jest podstawowym instrumentem mającym na celu wymuszenie obowiązków przestrzegania warunków wykonywania przewozów, w szczególności w zakresie czasu pracy kierowców. Stanowi zatem istotny element zapewnienia bezpiecznych warunków jazdy na drogach publicznych. Samowolna ingerencja w urządzenie rejestrujące, zainstalowane w pojeździe, w następstwie której dopuszczono się fałszowania czasu pracy kierowcy, mogła mieć bezpośredni wpływ na zdolności percepcyjne kierowcy i niewątpliwie stanowiła bardzo duże zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Stwierdzone w sprawie uchybienie, jakiego dopuścili się pracownicy skarżącej spółki miało niewątpliwe charakter rażący w rozumieniu art. 92a ust. 5, wyklucza zatem zastosowanie ust. 4 tego przepisu.
Ponadto trzeba wyjaśnić, że w dyspozycji art. 92a ust. 4 oraz 93 ust. 7 u.t.d. nie mieszczą się sytuacje, które są wynikiem zachowania kierowcy, ale które bezpośrednio wynikają z braku właściwych rozwiązań organizacyjnych w zakresie dyscyplinowania osób wykonujących na rzecz przedsiębiorcy usługi kierowania pojazdem. Także kwestie właściwego doboru pracowników (ryzyko osobowe) nie mieści się w zakresie regulacji art. 92a ust. 4 oraz 93 ust. 7 u.t.d. Rzeczą przedsiębiorcy jest właściwy dobór osób współpracujących. Przy zachowaniu należytej staranności, właściwego systemu motywacyjnego, szkoleniowego, czy innego rodzaju środków dyscyplinujących nie dochodziłoby do naruszeń przepisów ustawy o transporcie drogowym.
W przepisie art. 92a ust. 4 oraz 93 ust. 7 u.t.d. chodzi tylko i wyłącznie o zdarzenia nieoczekiwane, nie dające się przewidzieć, a nie związane z doborem pracowników. Przepis art. 92 ust. 1 ustawy wyraźnie statuuje odpowiedzialność obiektywną. Nie wystarczy zatem wykazanie braku winy, lecz wymagane jest pozytywnie udowodnione podjęcie wszystkich niezbędnych środków w celu zapobieżenia powstaniu naruszenia prawa.
Powyższa argumentacja znajduje także oparcie w stanowisku Trybunału Konstytucyjnego, który w wyroku z dnia 31 marca 2008 r., sygn. akt SK 75/06, wypowiadał się w przedmiocie obowiązków przewoźnika określonych w art. 5 u.t.d., podkreślając, iż regulacje te zmierzają do wymuszenia takiej organizacji pracy przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy, ażeby działalność ta odbywała się w sposób bezpieczny, bez zagrożenia życia, zdrowia i mienia innych osób. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i obmyślenie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem, czy to na zasadzie stosunku pracy, czy nawet na zasadzie samozatrudnienia. W powyższym wyroku Trybunał wskazał także, że "sankcje administracyjne - stosowane automatycznie, z mocy ustawy - mają przede wszystkim znaczenie prewencyjne (vide: wyrok z 24 stycznia 2006 r., sygn. akt SK 52/04). Istotą kary administracyjnej jest przymuszenie do respektowania nakazów i zakazów. Proces wymierzania kar pieniężnych należy zatem postrzegać w kontekście stosowania instrumentów władztwa administracyjnego. Kara ta nie jest konsekwencją dopuszczenia się czynu zabronionego, lecz skutkiem zaistnienia stanu niezgodnego z prawem, co sprawia, że ocena stosunku sprawcy do czynu nie mieści się w reżimie odpowiedzialności obiektywnej (sygn. akt P 19/06)".
Z powyższych przyczyn nie można uznać za uzasadnione stanowiska skarżącej spółki, że nie może odpowiadać za naruszenia przepisów u.t.d., ponieważ to jej pracownicy dopuścili się naruszeń, a spółka nie miała na nie wpływu.
Należy podkreślić, że to skarżąca spółka jako pracodawca jest odpowiedzialna za działania zatrudnionych przez siebie kierowców i ponosi z tego tytułu ryzyko w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Jak już wyżej wskazywano, powinnością przedsiębiorcy jest przede wszystkim zorganizowanie pracy kierowców w taki sposób, aby mogli przestrzegać obowiązujących przepisów prawa. Rejestrowanie rzeczywistej aktywności kierowcy jest podstawowym i zamierzonym celem regulacji prawnych dotyczących czasu pracy kierowców. Dlatego jakiekolwiek ingerowanie we wspomniane dane ma rażący charakter i zagraża bezpieczeństwu ruchu, gdyż czas pracy kierowcy i okresy przerw w kierowaniu pojazdem mają bardzo istotne znaczenie dla pozostałych uczestników ruchu drogowego.
Nie zasługują na uwzględnienie argumenty dotyczące braku możliwości sprawowania skutecznego nadzoru nad duża grupą kierowców zatrudnionych przez skarżącą spółkę. Jak wskazano wyżej – jej obowiązkiem, jako prowadzącego działalność w zakresie przewozów drogowych, było wprowadzenie takich rozwiązań organizacyjnych i personalnych, które zapobiegałyby tego typu rażącym naruszeniom przepisów o transporcie drogowym. Wbrew argumentom podniesionym w skardze – w sprawie nie chodziło o kwestię legalizacji tachografu, której rzeczywiście może dokonać tylko uprawniony podmiot. Niedozwolone urządzenie miało taki charakter, że powinno być wykryte przez mechaników spółki przy właściwej kontroli pojazdów.
Można w tym kontekście zwrócić uwagę na pewne fakty wynikające z analizy akt administracyjnych sprawy. Z zaprotokołowanych zeznań świadka – kierowcy M. B. wynika, że przejął pojazd w dniu 30 maja 2011 r., od pracownika biurowego (k. 9). Ze świadectwa pracy kierowcy Y. I. wynika, że korzystał on z urlopu bezpłatnego w dniach 24 maja – 5 czerwca 2011 r. Z faktów tych płynie konkluzja, że pojazd, w którym zamontowano niedozwolone urządzenie przez kilka dni nie był użytkowany, a zatem była realna możliwość dokonania jego kontrolnego sprawdzenia.
Od odpowiedzialności podmiotu wykonującego przewozy drogowe za stwierdzone naruszenia nie zwalnia zastosowanie sankcji pracowniczych (zwolnienie z pracy, nagana), wobec pracowników, którzy bezpośrednio dopuścili się uchybień, nie wychwyconych przez przedsiębiorcę. Jest to kwestia wewnętrznych relacji prawnych pomiędzy przedsiębiorca a jego pracownikami.
W ocenie sądu nie zasługują na uwzględnienie zarzuty dotyczące rzekomych naruszeń przepisów postępowania. Stan faktyczny sprawy nie budził wątpliwości, a istota sporu sprowadzała się do właściwego zastosowania przepisów ustawy. W sprawie nie było "słusznego" interesu strony skarżącej, który organ powinien był uwzględnić, gdyż w stanie faktycznym sprawy nie wystąpiły przesłanki do zastosowania przepisów zwalniających przedsiębiorcę z odpowiedzialności, co organ należycie wykazał w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Kluczowe argumenty strony skarżącej, jakie podnosiła w toku postępowania, dotyczyły właśnie kwestii możliwości zastosowania przepisów zwalniających od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia. Kwestie te organ rozważał bezpośrednio w uzasadnieniu, nie ma więc podstaw do formułowania zarzutu braku odniesienia się do argumentów strony postępowania.
Niezależnie od zarzutów podniesionych w skardze, sąd nie znalazł żadnych wad prawnych zaskarżonej decyzji, które skutkowałyby koniecznością jej uchylenia lub stwierdzenia nieważności.
Mając powyższe na uwadze sąd skargę oddalił, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270, ze zm.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło