VI SA/Wa 1791/11
WyrokWSA w Warszawie2012-03-20
Skład orzekający: Andrzej Wieczorek, Halina Emilia Święcicka, Urszula Wilk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy znaki towarowe PRAMIX i PLAVIX są na tyle podobne wizualnie i fonetycznie, a towary, które oznaczają, na tyle identyczne lub podobne, że zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, uzasadniające unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy PRAMIX?Ratio decidendi
Sąd uznał, że znaki towarowe PRAMIX i PLAVIX nie są podobne na płaszczyźnie fonetycznej i wizualnej, pomimo pewnych wspólnych elementów graficznych i literowych. Stwierdzono również, że choć towary (preparaty farmaceutyczne i weterynaryjne) są tego samego rodzaju, to różnice między znakami, w połączeniu ze szczególnym charakterem produktów farmaceutycznych i uwagą, jaką wykazują ich odbiorcy, minimalizują ryzyko wprowadzenia w błąd. W związku z tym, zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego oddalająca sprzeciw była zgodna z prawem.Stan faktyczny
Spółka S. z Francji wniosła sprzeciw wobec decyzji Urzędu Patentowego RP o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy PRAMIX dla preparatów farmaceutycznych i weterynaryjnych. Skarżąca argumentowała, że znak PRAMIX jest podobny do jej wcześniejszego znaku PLAVIX, chronionego na produkty farmaceutyczne, a towary są identyczne lub podobne, co może wprowadzać w błąd. Urząd Patentowy oddalił sprzeciw, uznając brak wystarczającego podobieństwa znaków. Sąd administracyjny rozpatrywał skargę na tę decyzję.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Wieczorek (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Halina Emilia Święcicka Sędzia WSA Urszula Wilk Protokolant st. sekr. sąd. Paulina Paczkowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 marca 2012 r. sprawy ze skargi S. z siedzibą w P., Francja na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] maja 2011 r. nr [...] w przedmiocie sprzeciwu w sprawie o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowny oddala skargę
Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej (organ) decyzją z dnia [...] maja 2011 r. nr [...] po rozpoznaniu na rozprawie sprawy o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowny PRAMIX o numerze [...], udzielonego na rzecz O. z siedzibą w E., Finlandia (uprawiony), na skutek sprzeciwu, wniesionego przez spółkę S. z siedzibą w P., Francja (wnioskodawca, skarżąca), działając na podstawie art. 246 i 247 ust. 2 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej
(j.t. Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm., dalej p.w.p.), sprzeciw oddalił.
Do wydania powyższej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym
i prawnym.
Skarżąca w dniu 28 stycznia 2010 r. złożyła do Urzędu Patentowego RP sprzeciw wobec decyzji o udzieleniu na rzecz uprawnionego prawa ochronnego
na znak towarowy słowny PRAMIX o numerze [...]. Zaznaczono, że powyższy znak towarowy przeznaczony jest do oznaczania preparatów farmaceutycznych
i weterynaryjnych z klasy 5 klasyfikacji nicejskiej. Jako podstawę sprzeciwu wskazano art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Skarżąca podała, że jest uprawniona
z rejestracji międzynarodowego słownego znaku towarowego PLAVIX o numerze [...], który jest chroniony w Polsce na podstawie porozumienia madryckiego,
a przeznaczony jest do oznaczania produktów farmaceutycznych z klasy
5 klasyfikacji nicejskiej.
Wnoszący sprzeciw przytoczył zasady oceny podobieństwa znaków towarowych oraz fragmenty orzeczeń ETS i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego dotyczące sposobu oceny podobieństwa towarów. W oparciu o powołane wyroki stwierdził, że produkty farmaceutyczne oznaczone spornym znakiem są identyczne
z preparatami farmaceutycznymi, a produkty weterynaryjne jako towary o leczniczym przeznaczeniu należy uznać za jednorodzajowe z produktami farmaceutycznymi,
a więc także identyczne. Podniósł, że porównywane znaki towarowe są podobne zarówno w warstwie fonetycznej, jak i wizualnej. Podkreślił, że znaki towarowe PRAMIX i PLAVIX są podobne na płaszczyźnie wizualnej, ponieważ mają taką samą liczbę liter, zaczynają się od litery "P", mają identyczną końcówkę "IX" i tę samą trzecią literę "A", a różnica w postaci odmiennych 2 liter nie jest w stanie, zdaniem wnioskodawcy, zniwelować wizualnego podobieństwa. Wskazał, że porównywane znaki są znakami słownymi i brak jest dodatkowych elementów, które odwracałyby uwagę odbiorców od podobieństwa oznaczeń. Ponadto podkreślił, że oba znaki nie posiadają odpowiedników znaczeniowych w języku polskim, a przeciętny odbiorca uzna je za oznaczenia obcojęzyczne lub abstrakcyjne. Dodał, że porównywane znaki towarowe są "ogólnie konfuzyjnie podobne".
W odpowiedzi na powyższy sprzeciw uprawniony wniósł o jego oddalenie. Zgodził się ze stanowiskiem wnoszącego sprzeciw, że sporny znak PRAMIX
i przeciwstawiony mu PLAVIX zostały zarejestrowane dla towarów identycznych (jednorodzajowych). Podkreślił przy tym, że produkty farmaceutyczne stanowią szersze pojęcie niż preparaty farmaceutyczne. Wskazał, ze sporny znak towarowy jest stosowany dla produktów farmaceutycznych do leczenia choroby Parkinsona, natomiast przeciwstawiony mu znak służy do oznaczania preparatów farmaceutycznych do leczenia chorób układu krążenia, czyli różnych leków. Stwierdził, że znaki towarowe PRAMIX i PLAVIX są inaczej odbierane przez przeciętnego odbiorcę i nie są podobne na płaszczyźnie fonetycznej i wizualnej. Uprawniony wskazał także różne znaczenia w obcych językach członów rozpatrywanych znaków towarowych, np. MIX, VIX PLAVI. Stwierdził, że ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców jest bardzo ograniczone.
Na rozprawie przeprowadzonej przez Urząd Patentowy w dniu [...] maja
2011 r. wnoszący sprzeciw podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko. Stwierdził, że sposób używania znaków towarowych nie ma znaczenia w niniejszej sprawie. Wskazał, że istnieje pewne podobieństwo wizualne pomiędzy spółgłoskami M i V,
a w płaszczyźnie fonetycznej porównywane znaki będą brzmiały podobnie. Powołał się na zjawisko pararotacyzmu, które jest wadą wymowy polegającą na zamianie spółgłoski R na inną. Podkreślił, że na płaszczyźnie koncepcyjnej oba znaki zostaną uznane za fantazyjne. Stwierdził także, że w niniejszej sprawie mamy do czynienia
z identycznymi towarami i podobnymi oznaczeniami.
Uprawniony z kolei podtrzymał swój wniosek o oddalenie sprzeciwu. Zgodził się, że preparaty farmaceutyczne i produkty farmaceutyczne są jednorodzajowe, lecz preparaty weterynaryjne nie są tego samego rodzaju, bowiem w tym przypadku jest inny krąg odbiorców docelowych oraz inny sposób dystrybucji – preparatów weterynaryjnych nie można sprzedawać w aptece.
Wnoszący sprzeciw podniósł, że rozpatrywane znaki towarowe są wizualnie
i fonetycznie podobne. Wskazał, że preparaty weterynaryjne to preparaty farmaceutyczne dla zwierząt, a różnica może dotyczyć wielkości dawek i odbiorcy docelowego, ale ich nabywcą zawsze jest człowiek.
W odpowiedzi na powyższe argumenty uprawniony stwierdził, że podstawową różnicę pomiędzy preparatami farmaceutycznymi, a weterynaryjnymi stanowi fakt, że ten ostatni nigdy nie może być podany człowiekowi.
Organ wskazaną na wstępie decyzją oddalił sprzeciw skarżącej.
W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia wskazał, że postępowanie o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy PRAMIX o numerze [...] zostało wszczęte na skutek sprzeciwu uznanego przez uprawnionego z prawa ochronnego na sporny znak za bezzasadny. Zgodnie z art. 246 p.w.p. każdy może wnieść umotywowany sprzeciw wobec prawomocnej decyzji Urzędu Patentowego
o udzieleniu prawa ochronnego w ciągu sześciu miesięcy od opublikowania
w Wiadomościach Urzędu Patentowego informacji o udzieleniu prawa. W świetle wyżej cytowanego przepisu, jak podał organ, sprzeciw jest powszechnym środkiem prawnym służącym każdej osobie, która nie musi wykazywać interesu prawnego we wszczęciu tego postępowania. W myśl art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy jeżeli jest on identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawo ochronne z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
Organ nie podzielił stanowiska wnoszącego sprzeciw o takim podobieństwie przeciwstawionych znaków towarowych, które skutkowałoby unieważnieniem prawa ochronnego na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Wydając decyzję odniósł się do orzecznictwa krajowego, jak i wspólnotowego, dotyczącego kwestii oceny podobieństwa towarów i znaków, które może prowadzić do ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów lub usług oznaczonych tymi znakami. Uznał, że skoro nie może być mowy w rozpatrywanej sprawie o podobieństwie przeciwstawionych znaków towarowych, to postawione przez wnoszącego sprzeciw zarzuty nie zasługują na uwzględnienie.
Skargę na powyższą decyzję wniosła skarżąca zarzucając jej naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 1 Kpa., poprzez naruszenie zasady praworządności i pominięcie szeregu istotnych okoliczności sprawy mających wpływ na rozstrzygnięcie zawarte w decyzji oraz brak prawidłowego uzasadnienie faktycznego i prawnego tej decyzji. Ponadto zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego , tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., poprzez błędną wykładnię i niewłaściwą ocenę podobieństwa spornych znaków towarowych oraz ocenę ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia towarów oznaczonych spornym znakiem. Skarżąca wniosła o uchylenie decyzji
w całości i zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
Zdaniem skarżącej sprzeczność zaskarżonej decyzji ze wskazanymi normami prawa wynika z błędów, w konsekwencji których został stwierdzony brak konfuzyjnego podobieństwa pomiędzy rejestracją znaku towarowego PLAVIX
nr [...], do której uprawniona jest skarżąca oraz znaku towarowego PRAMIX
nr [...], wzglądem którego wniosła ona sprzeciw.
Skarżąca stwierdziła, że organ dokonując oceny podobieństwa oznaczeń nie odniósł swoich konkluzji na temat ich podobieństwa do stwierdzonej wcześniej jednorodzajowości towarów, dla których zostały przeznaczone. O ile organ, w ocenie skarżącej, uznał równowagę pomiędzy elementami podobnymi oraz odmiennymi
w obu znakach, powinien tą konkluzję odnieść do stwierdzonej wcześniej jednorodzajowości towarów i stosując zaostrzone kryteria oceny podobieństwa znaków powinien orzec o ich całościowym podobieństwie. Zdaniem skarżącej, uznanie jednorodzajowości towarów powinno skutkować przeprowadzeniem oceny, jaki ma ona wpływ na podobieństwo znaków, a także zbadać je z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy.
W ocenie skarżącej, w zaskarżonej decyzji organ błędnie uznał, iż różnice pomiędzy przeciwstawionymi znakami są wystarczające, by wykluczyć ryzyko pomyłki. Oba oznaczenia, na co wskazała skarżąca, zbudowane są z identycznej liczy liter, z identycznych liter początkowych i końcowych, co również nie zostało dostrzeżone przez organ. W sprawie zachodzi także podobieństwo fonetyczne obu znaków i są one oznaczeniami pozbawionymi dla polskiego odbiorcy kontekstu znaczeniowego, jako że stanowią fantazyjne nazwy handlowe. Okoliczność ta, zdaniem skarżącej, nie ułatwi prawidłowej identyfikacji tych oznaczeń przez odbiorców. W sytuacji, kiedy nie można odróżnić pod względem znaczeniowym używanych na rynku znaków towarowych, przy ich wyborze konsument kieruje się jedynie ogólnym wrażeniem i zbieżnymi elementami obu oznaczeń.
Nadto skarżąca podniosła, iż organ dokonał oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, wynikającego ze współistnienia obu znaków, z naruszeniem przepisów wskazanych w petitum skargi i zwróciła uwagę, że dla podobieństwa nie jest wymagane rzeczywiste pomylenie znaków, wystarczy istnienie takiej możliwości. Stwierdziła przy tym, że wystarczy wykazać przedmiotowe ryzyko wprowadzenia
w błąd poprzez wskazanie na podobieństwo oznaczeń i towarów, czego organ nie dokonał i nie uwzględnił stwierdzonego w toku badania podobieństwa towarów oraz nie zastosował zaostrzonych kryteriów cennych podczas badania podobieństwa samych oznaczeń, przez co wydał decyzję z naruszeniem art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko i wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo
o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Badając zaskarżoną decyzję we wskazany wyżej sposób, Sąd uznał, iż odpowiada ona prawu, a zatem skarga nie podlega uwzględnieniu.
Przedmiotem skargi jest decyzja Urzędu Patentowego oddalająca sprzeciw skarżącej w sprawie o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowny PRAMIX o numerze [...]. Postępowanie o unieważnienie prawa ochronnego na ww. znak towarowy zostało wszczęte na skutek sprzeciwu uznanego przez uprawnionego z prawa ochronnego na sporny znak za bezzasadny.
Zgodnie z art. 246 p.w.p. każdy może wnieść umotywowany sprzeciw wobec prawomocnej decyzji Urzędu Patentowego o udzieleniu prawa ochronnego w ciągu sześciu miesięcy od opublikowania w Wiadomościach Urzędu Patentowego informacji o udzieleniu prawa. W świetle wyżej cytowanego przepisu sprzeciw jest powszechnym środkiem prawnym służącym każdej osobie, która nie musi wykazywać interesu prawnego we wszczęciu tego postępowania.
W myśl art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy jeżeli jest on identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawo ochronne z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Jak wynika z treści tego przepisu dla wypełnienia jego dyspozycji konieczne jest spełnienie łącznie następujących przesłanek, a mianowicie, zachodzić powinna identyczność lub podobieństwo towarów, do oznaczania których znaki te są przeznaczone oraz identyczność lub podobieństwo znaków towarowych.
Podobieństwo towarów i znaków może prowadzić do ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów lub usług oznaczonych tymi znakami. Z powyższego przepisu wynika zatem, że nie każde podobieństwo pomiędzy znakami powoduje niedopuszczalność rejestracji znaku towarowego, lecz tylko podobieństwo w takim stopniu, które mogłoby stwarzać ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd.
Zasadnie, zdaniem Sądu, organ nie podzielił stanowiska wnoszącego sprzeciw o takim podobieństwie przeciwstawionych znaków towarowych, które skutkowałoby unieważnieniem prawa ochronnego na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Dokonując oceny podobieństwa na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
w pierwszej kolejności poddać należy ocenie podobieństwo samych towarów (por. np. wyrok WSA z 25 października 2006 r., sygn. akt VI SA/Wa 533/06). W niniejszej sprawie przeciwstawiony przez skarżącą znak towarowy PLAVIX został przeznaczony do oznaczania produktów farmaceutycznych, zaś zakres ochrony spornego znaku towarowego dotyczy preparatów farmaceutycznych
i weterynaryjnych. Preparaty weterynaryjne, tak jak preparaty farmaceutyczne
są również preparatami, które są stosowane do leczenia i utrzymania organizmu
w dobrym zdrowiu. Jedyną różnicą jest docelowy odbiorca, bowiem w przypadku preparatów weterynaryjnych docelowym odbiorcą zawsze jest zwierzę. Natomiast
w przypadku preparatów farmaceutycznych docelowym odbiorcą jest zarówno człowiek, jak i zwierzę. Oznacza to, że porównywane znaki towarowe zostały przeznaczone do oznaczania towarów tego samego rodzaju. Na uwagę zasługuje
w tym miejscu pogląd wyrażony w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego
z dnia 14 września 2007 r., sygn. akt VI SA/Wa 1098/07, zgodnie z którym przyjęcie, że porównywanie znaków przeznaczonych do towarów jednego rodzaju skutkować winno ostrzejszymi kryteriami analizy podobieństwa znaków, a samo podobieństwo, czy nawet tożsamość towarów, nie ma żadnego wpływu na podobieństwo znaków, może jedynie powodować bardziej drobiazgową ocenę stopnia tego podobieństwa.
Zgodnie z dotychczasowym orzecznictwem, oznaczenia powinny być oceniane jako całość, gdyż sama powtarzalność wyodrębnionych elementów lub zbieżność członów oznaczeń nie musi determinować stworzenia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd (vide: wyrok SN z 11 marca 1999 r., III RN 136/98; wyrok NSA z 12 maja 2003 r., sygn. akt II SA 1486/02). Dlatego też mając na uwadze całościową ocenę znaku towarowego należy zwrócić uwagę na proporcje
w sile odróżniającej poszczególnych elementów, a także ich oryginalność i sposób ich postrzegania, miejsce w znaku i kontekst w jakim poszczególne elementy zostały użyte. Dokonanie oceny porównawczej powinno się odbywać na różnych płaszczyznach postrzegania mając na uwadze jednocześnie ogólne wrażenie jakie znaki wywierają na odbiorcy.
Sporny znak towarowy PRAMIX i przeciwstawiony mu znak towarowy PLAVIX są znakami słownymi. Oznacza to, że wizualna ocena podobieństwa dotyczy samych wyrazów, które nie znajdują się we wzajemnym oddziaływaniu z elementami graficznymi. Porównywane znaki towarowe zaczynają się tą sama literą "P" i kończą tymi samymi literami "IX". Oba znaki takż posiadają w środku literę "A". Nie musi to jednak oznaczać, że porównywane znaki towarowe są dla przeciętnego odbiorcy mylące. Ta sama pierwsza litera i te same dwie ostatnie litery w znaku towarowym nie mogą same w sobie decydować o podobieństwie znaków towarowych, nawet jeśli dla konsumenta podstawowe znaczenie mają zbieżne elementy oznaczeń. Idąc dalej, fakt posiadania przez przeciwstawione znaki towarowe tej samej ilości liter
i sylab, jednakowe pierwsze i ostatnie litery "P" i "X", a także dwie środkowe litery "A" i "I" nie przesądza, zdaniem Sądu, o podobieństwie znaków PRAMIX i PLAVIX na płaszczyznach fonetycznej i wizualnej. W znakach tych łatwo dostrzegalne są zarówno podobne elementy (litera P, litery IX), jak i te, które decydują o ich odmienności (litery "R" i "L", oraz "M" i "V"). Sporny znak towarowy PRAMIX, który posiada dźwięczną głoskę "R" jest wymawiany inaczej niż PLAVIX, który nie posiada głosek dźwięcznych. Nie sposób zgodzić się ze stanowiskiem skarżącej, że "istnieje pewne podobieństwo wizualne pomiędzy literami M i V". Są to zupełnie inne litery, brak zatem możliwość ich pomylenia. Zjawisko pararotacyzmu i rotacyzmu będące wadą wymowy omówione przez skarżącą, nie może wpłynąć na odmowę uznania rozstrzygnięcia organu za prawidłowe, ponieważ większość znaków towarowych wymawiana jest błędnie przez osoby z tą wadą. Są to bowiem wady wymowy, które utrudniają codzienne życie osobom je posiadającym. W związku z powyższym przyjąć należy, iż sporny znak towarowy PRAMIX i przeciwstawiony mu PLAVIX nie są podobne na płaszczyźnie fonetycznej i wizualnej. Przeciwstawione znaki nie mogą natomiast być porównywane na płaszczyźnie znaczeniowej, gdyż są oznaczeniami fantazyjnymi. Jak wskazano, znak sporny może co najwyżej sugerować określone informacje dla pewnej grupy odbiorców. Na podstawie tej nie można jednakże ustalić podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych.
Analiza przeciwstawionych oznaczeń według ich cech wspólnych dowodzi, że cechy te nie mogą prowadzić do pomylenia znaków, gdyż oznaczenia postrzegane jako całość nie wywołują wrażenia wspomnianego podobieństwa. Ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd jest tym mniejsze, że produkty farmaceutyczne są towarem szczególnym, wymuszającym uwagę przy ich zakupie. Wynika to z ich przeznaczenia oraz różnych wskazań i przeciwwskazań związanych z ich stosowaniem. Z kolei charakter leków wpływa też na ocenę przeciętnego odbiorcy takich towarów. Odbiorcą leków są zarówno pracownicy sektora medycznego, jak i pacjenci. W stosunku do pierwszych z nich można wręcz mówić
o zaostrzonych kryteriach staranności w zakresie wiedzy i dbałości przy nabywaniu
i korzystaniu z produktów farmaceutycznych. Z uwagi na charakter leków bez wątpienia także pacjentom nie można przypisać cech odbiorcy nieuważnego. Sąd Pierwszej Instancji w wyroku z dnia [...] kwietnia 2006 r. (sprawa [...], publ.
w www.curia.europa.eu) stwierdził, że "(...) na ile rozważania dotyczące niewłaściwego używania produktu mają znaczenie przy dokonywaniu oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd w rozumieniu art. 8 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 40/94, zostały one uwzględnione przez OHIM poprzez określenie cech danych konsumentów. Jak słusznie stwierdził OHIM w zaskarżonej decyzji, właściwy krąg odbiorców składa się w niniejszej sprawie z przeciętnych konsumentów dwóch rodzajów produktów. Można przypuszczać, że konsumenci zainteresowani tego rodzaju produktami troszczą się o swoje zdrowie w szczególny sposób i w związku z tym prawdopodobieństwo, że pomylą oni różne wersje tych produktów jest mniejsze. Innymi słowy, ewentualne ryzyko, że błędny wybór i - co za tym idzie - niewłaściwe używanie produktu wywołają negatywne skutki, kompensowane jest tym, że dany przeciętny konsument jest w wysokim stopniu poinformowany i uważny". Sąd Pierwszej Instancji stwierdził nadto: "OHIM jest zdania, że (...) nie ma powodu, by sądzić, że w przypadku produktów zdrowotnych przeciętny konsument nie jest uważny przy dokonywaniu ich zakupu, szczególnie jeśli - jak twierdzi skarżąca - w razie nieprawidłowego korzystania z tych produktów może wystąpić poważne ryzyko dla zdrowia". Jak podał Sąd, "jeśli chodzi o rzekome niewłaściwe zastosowanie pojęcia "przeciętny konsument", na które powołuje się skarżąca, wskazując na pkt 25 zaskarżonej decyzji, wystarczy stwierdzić, że
w punkcie tym nie ma mowy o profesjonalistach, lecz o "danym kręgu odbiorców". Określenie to zdefiniowane zostało w pkt 23, w którym Izba Odwoławcza wyraźnie wskazuje na przeciętnego konsumenta omawianych towarów. Domniemywa się, że konsument ten jest dostatecznie poinformowany, uważny i rozsądny. Z uwagi na powyższe przyjąć należy, że nie ma możliwości pomylenia produktów farmaceutycznych skarżącej z preparatami weterynaryjnymi, ponieważ tak jak stwierdził uprawniony ze spornego znaku inny jest odbiorca docelowy tego produktu oraz produkty te nie są dostępne wraz z innymi preparatami farmaceutycznymi
i można je zakupić jedynie u weterynarza. Mając zatem na względzie należytą uwagę, jaką powinien wykazać przeciętny odbiorca leków, przeciwstawione znaki nie będą mogły zostać pomylone.
Mając powyższe na uwadze Sąd na podstawie art. 151 ustawy z dnia
30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) orzekł, jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło