VII SA/Wa 875/13

WyrokWSA w Warszawie2013-07-30

Skład orzekający: Izabela Ostrowska, Jolanta Augustyniak – Pęczkowska, Maria Tarnowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy budynek, nawet w złym stanie technicznym, może zostać wpisany do rejestru zabytków, jeśli stanowi świadectwo minionej epoki i posiada wartości historyczne, artystyczne lub naukowe, a jego lokalizacja ma znaczenie urbanistyczne?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że zły stan techniczny obiektu nie uniemożliwia wpisu do rejestru zabytków, jeśli nadal spełnia on przesłanki określone w ustawie o ochronie zabytków, a jego lokalizacja i charakterystyka architektoniczna stanowią świadectwo minionej epoki i posiadają wartości historyczne. Ochrona zabytków, nawet kosztem ograniczenia prawa własności, leży w interesie publicznym.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi Przedsiębiorstwa [...] Sp. z o.o. na decyzję Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, która utrzymała w mocy decyzję Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków o wpisie domu murowanego z początku XX wieku do rejestru zabytków. Skarżąca spółka kwestionowała wartości zabytkowe budynku, jego stan techniczny oraz sposób prowadzenia postępowania przez organy.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Izabela Ostrowska, Sędzia WSA Jolanta Augustyniak – Pęczkowska (spr.), Sędzia WSA Maria Tarnowska, Protokolant st. ref. Jakub Szczepkowski, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 lipca 2013r. sprawy ze skargi Przedsiębiorstwa [...] Sp. z o.o. w [...] na decyzję Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z dnia [...] lutego 2013 r., znak [...] w przedmiocie wpisu do rejestru zabytków. skargę oddala oSygn. akt VII SA/Wa 875/13 UZASADNIENIE Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego decyzją z dnia [...] lutego 2013 r., [...], na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 1 lit. c, art. 9 ust. 1, art. 89 pkt 1 i art. 93 ust. 1 ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami (Dz. U. z 2003 r. 162, poz.1568, ze zm.), dalej ustawa, i art. 17 pkt 2, art. 127 § 2 i art. 138 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.), dalej kpa, po rozpatrzeniu odwołania Przedsiębiorstwa [...] Sp. z o.o. – utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z dnia [...]czerwca 2012 r. ([...]), którą wpisano do rejestru zabytków dom murowany z początku XX w., przy ul. [...] w [...](działka nr [...]). Organ powołał art. 3 pkt. 1 ustawy o ochronie zabytków i zaznaczył, że wpis ww. nieruchomości, jako dzieła urbanistyki i architektury oznacza objęcie ochroną konserwatorską elementów zewnętrznych i wewnętrznych obiektu. Minister nie podzielił stanowiska prof. J. L., że "budynek jest bardzo typowym świadectwem architektury swoich czasów" i "prezentuje przeciętną wartość architektoniczną". Zdaniem organu, o wartości obiektu świadczy jego niepowtarzalność na tle lokalnej zabudowy przedmieścia [...] i podobnie należy oceniać wartość artystyczną fasady i wystroju wnętrzarskiego. Organ wskazał, że obiekt ten oprócz wymienionych walorów posiada także wartości urbanistyczne i przestrzenne decydujące o jego znaczeniu w tej części miasta. Fakt, jak zaznaczył prof. J. L., że lokalizacja akcentująca skrzyżowanie dróg jest typową regułą projektową stosowaną w Prusach i Niemczech do 1945 r., nie deprecjonuje znaczenia jej zastosowania. Podkreślił, że obiekt będący reprezentatywnym przykładem zastosowania określonej reguły, również posiada wartość zabytkową, jako egzemplifikacja danego trendu. Budynek winien zatem podlegać ochronie konserwatorskiej dla zachowania wartości historycznych i artystycznych, których utrzymanie leży w interesie społecznym, rozumianym szerzej niż interes właściciela. Interes społeczny przejawia się w zachowaniu dla przyszłych pokoleń obiektu stanowiącego przykład charakterystycznych rozwiązań architektonicznych, pochodzących z początku XX w. Słuszny interes strony, wynikający z prawa własności, nie może mieć więc decydującego wpływu na rozstrzygnięcie sprawy. Organ powołał art. 5 pkt 2, 3 i 4 cyt. ustawy i stwierdził, że na właścicielu obiektu ciąży obowiązek właściwego zabezpieczenia zabytku przed zniszczeniem. Odnosząc się do zarzutów odwołania wskazał, że organ I instancji podał zarówno przepisy dające podstawę do ograniczenia prawa własności, jak i wyjaśnił, że stan techniczny budynku nie wpływa na ocenę wartości zabytkowych. Ponownie podkreślił, że w związku z wpisem do rejestru zabytków dopuszczalne jest ograniczenie prawa własności, co wynika z Konstytucji RP jak i z protokołu pierwszego Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Zaznaczył, że zgodnie z art. 6 pkt 1 cyt. ustawy ochronie i opiece podlegają m.in. dzieła architektury i budownictwa bez względu na stan zachowania, a zatem zły stan zachowania nie jest przesłanką uniemożliwiającą wpisanie obiektu do rejestru zabytków. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 45 Konstytucji RP w zw. z art. 10 § 1 i art. 89 § 2 kpa wyjaśnił, że organ nie miał obowiązku przeprowadzenia rozprawy, gdyż zwrot "powinien" sugeruje dowolność wyboru. Ponadto, nie zachodziła potrzeba uzgodnienia interesów stron, skoro jedyną stroną jest Spółka. Organ odwoławczy stwierdził, że stan faktyczny ustalony przez organ wojewódzki nie budzi wątpliwości, a rozstrzygnięcie nie ma cech dowolności. Skargę wywiodło Przedsiębiorstwo [...] Sp. z o.o. i wnosząc o uchylenie decyzji organów obu instancji zarzuciło naruszenie: - przepisów prawa materialnego, to jest : 1) art. 7 pkt 1 w zw. z art. 3 pkt 1, art. 6 ust. 1 pkt 1 lit. c i art. 9 ustawy o ochronie zabytków poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, polegające na przyjęciu, że budynek spełnia cechy zabytku nieruchomego, czy dzieła architektury i budownictwa w rozumieniu art. 6 ust. 1 pkt 1 lit. c cyt. ustawy, podczas gdy ze względu na brak dostatecznych i wyróżniających wartości historycznych, artystycznych i naukowych, budynek takiej ochronie nie podlega; 2) art. 13 ust. 1 cyt. ustawy poprzez nieuwzględnienie, że utrzymujący się od lat stopień zniszczenia obiektu spowodował, iż (nawet przy przyjęciu, że budynek kiedykolwiek posiadał cechy zabytku) utracił on wartości historyczne, artystyczne i naukowe oraz nieuwzględnienie, iż zły stan techniczny budynku kwalifikuje go do rozbiórki, a elementy decydujące o zakwalifikowaniu jako zabytek, uległy całkowitemu lub znacznemu zniszczeniu, przy czym budynek utracił nie tylko walory użytkowe, ale i architektoniczne, a remont wymagałby pełnej jego rekonstrukcji, co wynika z opinii rzeczoznawców (prof. J. L. i prof. A. P.). - przepisów prawa procesowego mające istotny wpływ na wynik sprawy, to jest : 1) art. 89 § 2 kpa poprzez nieprzeprowadzenie rozprawy administracyjnej, mimo że w toku postępowania organ wojewódzki uznał, że dla wyjaśnienia sprawy zachodzi potrzeba przeprowadzenia oględzin budynku i przeprowadził oględziny (co implikowało konieczność przeprowadzenia rozprawy administracyjnej); 2) art. 80 k.p.a. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na bezzasadnym odmówieniu cechy miarodajności opinii prof. J. L.; 3) art. 84 § 1 w zw. z art. 80 k.p.a. poprzez brak przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego z zakresu ochrony zabytków, mimo że rozstrzygnięcie sprawy wymagało wiadomości specjalnych, a przeprowadzenie takiego dowodu było nieodzowne, skoro organ uznał, że prywatna opinia prof. L. jest niemiarodajna; 4) art. 7 k.p.a. poprzez przyjmowanie wyłącznie niekorzystnego dla Spółki stanu faktycznego i prawnego sprawy, z pominięciem korzystnych okoliczności wskazanych w opinii oraz ekspertyzie i ograniczenie jedynie do krytyki opinii, co doprowadziło do utrzymania w mocy decyzji o wpisie, która stanowi najostrzejszy środek ingerencji w prawo własności; 5) art. 7, 77 i 107 k.p.a. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów oraz brak wyczerpującego uzasadnienia, w tym całkowite pominięcie twierdzeń i argumentów Spółki; 6) art. 6 k.p.a. poprzez wszczęcie postępowania z urzędu i wpisanie budynku do rejestru zabytków bez podstawy faktycznej i prawnej, które to działania nie zmierzały do uwzględnienia interesu społecznego i poszanowania prawa, lecz do bezpodstawnego i wręcz złośliwego ograniczenia prawa własności Spółki; 7) art. 10 k.p.a. poprzez zapewnienie stronie wyłącznie formalnego udziału w postępowaniu, a uniemożliwienie ustosunkowania się do okoliczności, które stanowiły podstawę rozstrzygnięcia poprzez ich ujawnienie dopiero w uzasadnieniu decyzji kończącej postępowanie. Po przedstawieniu stanu sprawy Spółka przytoczyła art. 3 pkt 1 ustawy i powołując się na piśmiennictwo i doktrynę wskazała, że: wartość historyczna to wartość znacząca dla weryfikacji prawd historycznych lub upamiętniająca konkretne zdarzenia lub osobistości; wartość artystyczna odwołuje się w istocie do indywidualnego odczuwania piękna i jego odbioru a wartość naukowa to przydatność określonego przedmiotu dla badań naukowych. Następnie podała, że w literaturze zwraca się uwagę na uzasadnienie wpisu do rejestru zabytków. Opis obiektu jest stwierdzeniem faktu, cech obiektu, a nie jego oceną. O wpisie do rejestru zabytków można przesądzić zatem dopiero po wnikliwej analizie potwierdzającej niekwestionowane wartości obiektu jako zabytku. W ocenie skarżącej obie decyzje w zakresie wartości zabytkowych budynku są sprzeczne z opinią prof. J. L., który wskazał, że w aktach nie ma dokumentów potwierdzających "wysoką" wartość historyczną oraz informacji o związku ze znaczącymi osobami regionu lub wydarzeniami historycznymi; z akt nie wynika, że budynek miał ponadprzeciętną wartość artystyczną, poza rozbudowanym opisem elewacji, z błędnymi atrybucjami stylowymi. Nadto podkreślił, że nie trzeba być znawcą sztuki, aby na podstawie zgromadzonej dokumentacji fotograficznej stwierdzić, iż powoływanie się na "piękno" budynku zakrawałoby na absurd. Odnośnie wartości naukowej autor opinii stwierdził, że budynek nie ma żadnych wyróżniających się rozwiązań technicznych ani architektonicznych, dekoracja fasad jest typowa, a lokalne formy świadczą o nieznajomości traktatów i wzorników architektury eklektycznej, budynek jest typowym domem mieszkalnym reprodukowanym w wydawanych niemal corocznie niemieckich katalogach domów podmiejskich budowanych na obrzeżach miast. Następnie skarżąca na przykładach skonfrontowała ustalenia organów z ww. opinią wskazując, że: - w decyzji: “ewacja frontowa 5-osiowa, przy czym akcenty położone są na: skrajną oś południową - z wejściem w przyziemiu, balkonem w drugiej kondygnacji, i wystawką w połaci dachowej oraz dwie osie od północy - szczytem wystawki zdobionej herbem miasta [...] w połaci dachowej" - w opinii “Herb umieszczony na elewacji nie ma obramienia architektonicznego (il. 3 A.B.), jest sprzeczny z artykulacją architektoniczną/osady, a więc jest umieszczony wtórnie i trudno uznać go za znaczącą wartość historyczną. W trudnym do określenia czasie zniszczono oryginalną tarczę herbową z herbem miasta (?) lub właściciela(?) w dekoracyjnym kartuszu. Jego ślad (obrys) i mocowanie sztukatorskiego odlewu widoczne jest do chwili obecnej (il.3B). Nie zauważyła tego żadna z osób wypowiadających się na temat oceny wartości budynku. [...]" [podkr. - PK] - w decyzji “Całość elewacji wieńczy gzyms okapowy. Kompozycję równoważą akcenty wertykalne tj. pilastry wydzielające i akcentujące oś południową i dwie osie od północy". - w opinii "Dekoracja fasady niespójna i świadcząca o mechanicznym przeniesieniu modelu dekoracji na projektowaną elewację lub wynikająca z montowania prefabrykowanych elementów dekoracji fasady bez przemyślenia ostatecznej kompozycji (il. IB). Poszczególne osie różnią się formami dekoracji, nielogiczności są także widoczne w opracowaniu parteru i piętra. Jest to wyrazem prowincjonalizmu wykonania i małych umiejętności projektanta, a nie nawiązaniem do secesji i malowniczości jak napisano w aktach sprawy. [...] Elewacja tylna pięcioosiowa (U.2A-B), wtórnie nadbudowana, bez żadnej architektonicznej artykulacji z odpadającymi fragmentami tynku i kilkoma zamurowanymi oknami. " [podkr. - PK]. - w decyzji “podobnie należy określić wartość [...] wystroju wnętrzarskiego." - w opinii "Dekoracyjne formy posiada jedynie stolarka wejściowa (il. 10D) i stolarka prowadząca do mieszkania na piętrze (il. 10A) oraz zwieńczenia 2 drzwi na piętrze (il. 10B). Pozostałe stolarki typowe - są to proste drzwi ramowo-płycinowe (il. 9). Okna ościeżnicowe i parę sztuk skrzynkowych. W pomieszczeniach proste drewniane podłogi z desek (il. 7B-C), wyłożone wykładzinami z linoleum. Proste piece kaflowe, bez dekoracji (jeden posiada zatarty gzyms), z wymontowanymi drzwiczkami i paleniskami (il. 8). Terakota w kuchniach i łazienkach biała, niekiedy dwubarwna, zniszczona, gładka i pokryta warstwami farby olejnej (il. 6D). Elementy te nie maja żadnej wartości zabytkowej. " [podkr. — PK] Następnie, powołując się na ww. opinię, skarżąca zakwestionowała twierdzenia organów, że na tle architektury [...], budynek stanowi dominantę architektoniczną przy wjeździe do centrum miasta od strony zachodniej i z tego względu szczyt zachodniej wystawki otrzymał jako dekorację herb miasta. Stwierdziła, że nie podano przekonywujących argumentów o unikatowości obiektu na tle architektury miasta, zatem przedstawione twierdzenia stanowią subiektywne odczucie osób sporządzających decyzje. Przytaczając orzecznictwo Spółka argumentowała, że do zaistnienia przesłanki z art. 13 ust. 1 ustawy konieczne jest istnienie związku przyczynowego między faktem częściowego czy całkowitego zniszczenia obiektu wpisanego do rejestru, a utratą przez ten obiekt wartości historycznej, artystycznej lub naukowej Przesłanką do wykreślenia obiektu z rejestru zabytków może być utrata walorów użytkowych i architektonicznych. Nie ma podstaw do wpisania budynku do rejestru zabytków jeżeli jego remont wymaga przeprowadzenia jego pełnej rekonstrukcji. Podkreśliła, że zgodnie ze złożoną ekspertyzą budowlaną zły stan techniczny budynku kwalifikuje go do rozbiórki, bowiem stan zużycia oceniono na blisko 70%. Nadto, układ budynku bardzo utrudnia przystosowanie go do współczesnych wymogów (niska wysokość stropów piwnic, stropu parteru względem biegu schodów, woda gruntowa zalegająca w piwnicy). Elementy, jakie rzekomo mogłyby decydować o uznaniu budynku jako zabytek, uległy całkowitemu lub znacznemu zniszczeniu: schody i balustrady 80%, tynki zewnętrzne 90%, obróbka blacharska 100%, stolarka otworowa 70%, więźba dachowa i pokrycie 50%, zawaleniem grożą kominy. Hipotetyczne odtworzenie budynku (uwzględniające współczesne wymogi budowlane) prowadziłoby co najwyżej, do powstania szpetnej imitacji "zabytku", bez starych elementów,. W świetle ekspertyzy i opinii, można mówić zatem o śmierci technicznej budynku, a remont wymagałby jego całkowitej rekonstrukcji. Utrata wartości historycznych, artystycznych i naukowych budynku, nawet jeśli wartości te kiedykolwiek posiadał powoduje, że w dniu wpisania do rejestru zachodziły jednocześnie przesłanki wykreślenia budynku z rejestru, a zatem wpisanie do rejestru nie było dopuszczalne w świetle art. 13 ustawy Ponadto, decyzja o wpisie do rejestru powinna być poprzedzona wnikliwą analizą zasadności wpisu i oceną z punktu widzenia konstytucyjnej zasady ochrony własności. Ingerencja w prawo własności o tak wysokim stopniu może nastąpić wyłącznie na podstawie ocen jednoznacznych i niebudzących wątpliwości. Dalej Spółka podniosła, że o przeprowadzeniu rozprawy nie decyduje uznanie organu, lecz wystąpienie przesłanek z art. 89 § 2 k.p.a. Skoro organ wojewódzki uznał, że zachodziła potrzeba przeprowadzenia oględzin, to stosownie do art. 89 § 2 k.p.a. powinien przeprowadzić rozprawę administracyjną, czego zaniechał. Dodała, że wyczerpujące rozpatrzenie materiału dowodowego polega na ustosunkowaniu się do każdego ze zgromadzonych dowodów z uwzględnieniem ich wzajemnych powiązań, tak aby wskazać jednoznaczność ustaleń faktycznych i prawnych. Natomiast Minister odnosząc się wyrywkowo do wyrwanych z kontekstu fragmentów opinii przeszedł do porządku dziennego do konkluzji opinii, tj. udokumentowanego i wykazanego twierdzenia. że w ocenie wybitnego i uznanego rzeczoznawcy w dziedzinie ochrony zabytków budynek nie zasługuje na wpisanie do rejestru zabytków. Zdaniem skarżącej zakwestionowanie opinni wymagało wiadomości specjalnych, którymi z pewnością nie dysponowali pracownicy organu sporządzający decyzję, przynajmniej taka okoliczność nie wynika z akt sprawy. Minister Kultury brał pod uwagę wyłącznie niekorzystne dla Spółki elementy stanu faktycznego i prawnego, a pominął korzystne wskazane w treści opinii i ograniczył się do jej krytyki, co w efekcie prowadziło do utrzymania w mocy decyzji o wpisie do rejestru zabytków, które było najostrzejszym środkiem ingerencji w przysługujące Spółce wo własności nieruchomości. Organ odwoławczy nie wyjaśnił przy tym w sposób dostateczny przesłanek, którymi kierował się przy wydaniu decyzji i nie odniósł się do twierdzeń i argumentów Spółki, w tym do twierdzeń opinii oraz ekspertyzy. Nadto, zapewnił Spółce wyłącznie formalnie udział w postępowaniu, a uniemożliwił ustosunkowanie się do okoliczności stanowiących podstawę rozstrzygnięcia, bowiem ujawnił je dopiero w uzasadnieniu decyzji. W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji i wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Uwzględnienie skargi następuje tylko w przypadku stwierdzenia naruszenia prawa materialnego mającego wpływ na wynik sprawy lub istotnych wad w przeprowadzonym postępowaniu (art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2012 r. poz. 217, dalej ppsa.) Sąd, badając legalność skarżonych rozstrzygnięć w oparciu o wyżej powołane przepisy, uznał skargę za niezasadną, bowiem decyzja Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z dnia [...] lutego 2013 r. i utrzymana niż w mocy decyzja [...] Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków z dnia [...] czerwca 2012 r. nie naruszają prawa w stopniu uzasadniającym wyeliminowanie ich z obrotu prawnego. W świetle argumentacji przedstawionej w skardze odnośnie konstytucyjnej zasady nienaruszania prawa własności na wstępie podkreślić trzeba, że konieczność ochrony wartości zabytkowych, która zawsze musi być dokonywana z punktu widzenia ważnego interesu publicznego, jako jednego z elementów dóbr kultury została wyeksponowana w art. 73 Konstytucji RP. W piśmiennictwie podkreśla się, że dla ochrony szczególnej wolności innych osób, o której mowa w art. 73 Konstytucji RP, to jest wolności do korzystania z dóbr kultury dopuszczalne jest ograniczenie własności zabytków (por. M. D., op. cit. s. 22). W celu realizacji tejże wolności konieczne są działania władz publicznych. Podstawę tych działań stanowią właśnie przepisy cyt. ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Ustawa ta, poza dostosowaniem do standardów Unii Europejskiej, określa między innymi przedmiot, zakres i formy ochrony zabytków oraz opieki nad nimi (art. 1 ustawy). I tak adresatami obowiązku ochrony zabytków ustawodawca uczynił organy konserwatorskie, a obowiązek opieki nad zabytkami skierował do właścicieli i użytkowników zabytków. W piśmiennictwie można nawet spotkać stwierdzenie, że ustawa o zabytkach chroni zabytki w głównej mierze przed właścicielem i ta jej funkcja wysuwa się na plan pierwszy (zob. M. D., Własność zabytków, Warszawa 2006, s. 129). Zaznaczenia wymaga, że przepis art. 4 ustawy zawiera niezamknięty katalog działań organów, podejmowanych w celu ochrony zabytków. Jako jedną z form tej ochrony ustawa wymienia wpis do rejestru zabytków (art. 7 pkt 1). W postępowaniu tego rodzaju organ bada, czy obiekt spełnia przesłanki określone w art. 3 pkt 1 cyt. ustawy a zatem, czy jest zabytkiem w znaczeniu materialnym, czy jest dziełem człowieka lub związany jest z jego działalnością i stanowi – co wymaga podkreślenia w niniejszej sprawie -świadectwo minionej epoki bądź zdarzenia, którego zachowanie leży w interesie społecznym ze względu na posiadaną wartość historyczną, artystyczną lub naukową. Z argumentacji organów - znajdującej potwierdzenie w aktach sprawy, w tym również w opinii prof. dr hab. J. L. - wynika, że sporny budynek właśnie ze względu na potrzebę zachowania dla przeszłych pokoleń przykładu charakterystycznej w aspekcie architektonicznym, a w konsekwencji i historycznym zabudowy stosowanej na początku XX w. na omawianym terenie spełnia przesłanki do umieszczenia go w rejestrze zabytków. Twierdzenia tego nie podważa (a wręcz je potwierdza) opinia prof. dr hab. J. L., w której autor podaje "że budynek jest bardzo typowym świadectwem architektury swoich czasów". W opinii tej zwraca się również uwagę – jak trafnie zauważył organ odwoławczy – na walory urbanistyczne i przestrzenne obiektu, skoro stwierdza się, że jego "lokalizacja akcentująca skrzyżowanie dróg jest typową regułą projektową stosowaną w Prusach i Niemczech do 1945r." Innymi słowy, kamienica przy ul. [...] w [...] wówczas typowa obecnie świadczy o przeszłości poprzez jej substancję materialną i usytuowanie, obrazujące stosowane w dacie jej powstania trendy w architekturze i budownictwie. W takim unikatowym aspekcie na tle architektury miasta – wbrew zarzutom skargi – posiada również walory historyczne. Określony w cyt. ustawie podział na wartości historyczne, artystyczne i naukowe należy bowiem traktować jako zabieg proceduralny, ułatwiający ocenę organom konserwatorskim, gdyż wartości artystyczne i naukowe także odnoszą się do historii obiektu i czasów w jakich powstał. W konsekwencji - zdaniem Sądu - nie mogły skutecznie podważyć stanowiska organów również zarzuty odnoszące się do braku wartości artystycznych obiektu, zważywszy, że w przedstawionej opinii przesłanka wyjątkowości obiektu na tle pozostałej, zachowanej architektury [...], została pominięta. Należało zatem podzielić stanowisko organów, że o wartościach zabytkowych spornego obiektu decyduje przede wszystkim jego niepowtarzalność na tle lokalnej zabudowy w tej części miasta - przedmieścia [...]. Odnosząc się do zarzut naruszenia art. 13 ustawy przypomnieć trzeba, że zgodnie z art. 6 ust. 1 ustawy ochronie i opiece podlegają wyszczególnione w nim zabytki bez względu na stan ich zachowania. Z wykładni literalnej tej regulacji wynika zatem wprost, że zły stan zachowania obiektu zabytkowego (np. stan techniczny budynku) nie uniemożliwia objęcia go ochroną konserwatorską, jeżeli nadal spełnia on przesłanki z art. 3 pkt 1 ustawy. Przesłanką skreślenia zabytku z rejestru określoną w art. 13 ust. 1 ustawy jest m.in. jego zniszczenie w stopniu powodującym utratę wartości historycznej, artystycznej lub naukowej. W literaturze wskazuje się, że o istnieniu wartości zabytkowej decyduje zachowanie substancji, która inkorporuje rdzeń wartości zabytkowej; zniszczenie elementów zabytku, których zachowanie nie miało wpływu na istotę tego zabytku, powoduje uszczerbek w wartości zabytkowej, choć nie może powodować skreślenia (K. Z, Ochrona zabytków. Orzecznictwo z komentarzem, Warszawa 2010, s. 62). W ocenie Sądu, żadna z przesłanek wymienionych w art. 13 ustawy nie miała miejsca w kontrolowanej sprawie. Powoływana przez Spółkę ekspertyza o stanie technicznym budynku co prawda potwierdza jego zużycie na 67,5 % (w tym zużycie techniczne – 63,5 %), jednak zły stan techniczny obiektu nie może przesądzać o utracie jego wartości zabytkowych. W świetle uzasadnionego wyżej stanowiska, nadal przedstawia on wartości przemawiające za objęciem ochroną konserwatorską (por. wyrok NSA z dnia 9 lutego 2006 r., II OSK 494/05, publ. centralna baza orzeczeń nsa). Niezależnie dodać trzeba, że w dużej mierze to skarżąca odpowiedzialna jest za degradację obiektu, skoro – jak wskazał pełnomocnik na rozprawie - od 2007 – 2008r. jest jego właścicielem. Na akceptację nie zasługiwały także zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania. Stosownie do art. 89 § 1 kpa ocena konieczności przeprowadzenia rozprawy administracyjnej, za wyjątkiem, gdy obowiązek ten wynika z przepisu prawa, należy do organu. Organ obowiązany jest do jej przeprowadzenia, jeśli wpłynie ona na przyspieszenie lub uproszczenie postępowania. Ocena, czy przeprowadzenie rozprawy przyczyni się do przyspieszenia lub uproszczenia postępowania – poza wypadkami, gdy wynika to z przepisu prawa - należy do organu prowadzącego postępowanie. W § 2 tego przepisu wskazuje się natomiast, że organ powinien przeprowadzić rozprawę, gdy zachodzi potrzeba uzgodnienia interesów stron oraz gdy jest to potrzebne dla wyjaśnienia sprawy przy udziale świadków lub biegłych albo w drodze oględzin. Z powołanego przepisu, wbrew stanowisku skarżącej, również nie wynika konieczność przeprowadzenia rozprawy w każdym wypadku przeprowadzenia wymienionych w nim dowodów (por. wyrok NSA z dnia 12 grudnia 2008r., II OSK 361/08, LEX nr 518210; E. Iserzon (w:) Komentarz IV, 1970, s. 183). W piśmiennictwie podkreśla się przy tym, że potrzeba uzgodnienia interesów stron zachodzi wówczas, gdy "w sprawie biorą udział co najmniej dwie strony o sprzecznych interesach, które organ powinien uzgodnić", a taka sytuacja nie miała miejsca w omawianej sprawie. Minister Kultury zasadnie zatem przyjął, że nie było podstaw do przeprowadzenia rozprawy administracyjnej. Nie doszło również do naruszenia art. 84 § 1 kpa poprzez brak przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego, jak wywodziła skarżąca. Wobec treści art. 84 k.p.a., zgodnie z którym w sytuacji, gdy w sprawie wymagane są wiadomości specjalne, organ może zwrócić się do biegłego lub biegłych o wydanie opinii, dowód z takiej opinii można zastosować, jeżeli istnieje potrzeba uzyskania wiadomości wybiegających poza zwykłą działalność organu. W kontekście przytoczonego przepisu zaznaczyć trzeba, że funkcja organów administracji publicznej sprowadza się do samodzielnego załatwiania określonego rodzaju spraw administracyjnych w ramach przyznanych przez ustawodawcę kompetencji. Tym samym w składzie tych organów funkcjonują specjaliści z określonych dziedzin, którym powierzono rozpatrywanie i rozstrzyganie problemów powstałych na tle konkretnych spraw administracyjnych. Kryterium, wynikające z art. 84 kpa nie jest zatem spełnione w przypadku organów ochrony zabytków, które zatrudniają specjalistów w zakresie ochrony i opieki nad zabytkami, posiadających odpowiednie kwalifikacje do dokonania oceny danego rozwiązania architektonicznego lub urbanistycznego. Nie można zatem automatycznie przyjmować jako reguły powoływania przez organy biegłych w rozpatrywanych przez nie sprawach (por. wyrok NSA z 22 kwietnia 2009 r., II GSK 878/08, LEX nr 570313). Dowód z opinii biegłego powinien być dopuszczony wówczas, gdy po przeprowadzeniu postępowania dowodowego co do okoliczności faktycznych okaże się, że pełna ocena jego wyników wymaga szczegółowej analizy reguł istniejących w danej dziedzinie Powyższa sytuacja nie zachodziła w rozpatrywanej sprawie. Został bowiem zebrany materiał dowodowy w postaci karty ewidencyjnej obiektu, protokołu z przeprowadzonej lustracji obiektu, polegającej na oględzinach nieruchomości, stanu jej zachowania i zagospodarowania, z których sporządzono również dokumentację fotograficzną. Organ odwoławczy uwzględnił przy tym ww. opinię prywatną prof. dr hab. J. L. W zakresie stanu technicznego dopuszczono dowód z ekspertyzy sporządzonej przez prof. dr hab. inż. A. P. i dr inż. M. D. Zgromadzona dokumentacja, zdaniem Sądu, stanowiła wystarczającą podstawę do ustalenia i rozstrzygnięcia przez organy, czy sporny obiekt winien podlegać ochronie konserwatorskiej. Na koniec podkreślić należy, że Sąd nie może ingerować w merytoryczne uprawnienia organu, może więc ocenić tylko, czy podjęte działania znajdują podstawę w przepisach prawa regulujących sposób załatwienia sprawy Z analizy zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że przy podejmowaniu zaskarżonej decyzji organ odwoławczy rozważył zarówno interesy właściciela jak i interesy ogółu, wynikające z konieczności ochrony dóbr kultury, dając w rezultacie tych rozważań pierwszeństwo potrzebom ochrony dóbr kultury. Całokształt postępowania wskazuje, że zostały zbadane okoliczności zarówno faktyczne, jak i prawne sprawy, a zajęte stanowiska wystarczająco uzasadniono. Przyjęcie odmiennego stanowiska niż prezentowane przez skarżącą nie oznacza, że organ brał pod uwagę wyłącznie negatywne elementy stanu faktycznego i prawnego oraz ograniczył się do krytyki złożonej opinii prywatnej. W tym miejscu jeszcze raz zaznaczyć trzeba, że w powyższej opinii nie dokonano oceny przedmiotowego budynku na tle pozostałej zabudowy na omawianym terenie, tak jak uczyniły to organy. Organ odwoławczy przede wszystkim podkreślił, że obiekt ten stanowi reprezentatywny przykład określonej reguły, a skoro obrazuje określony trend, to również posiada wartość zabytkową. Zdaniem Sądu, postrzeganie wartości historycznej jedynie w powiązaniu ze znaczącymi osobami regionu lub znaczącymi wydarzeniami pozbawiałoby ochrony konserwatorskiej obiekty stanowiące świadectwo określonych tendencji stosowanych np. w architekturze, na danym terenie. W związku z powyższym Sąd uznał, że organy działając na podstawie przepisów prawa materialnego, które przewidują uznaniowy charakter rozstrzygnięcia, przeprowadziły postępowanie i wydały decyzje nie uchybiając zasadom ogólnym, o których mowa w art. 6, 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. Odnosząc się do ostatniego z zarzutów skargi dotyczącego naruszenia art. 10 kpa poprzez uniemożliwienie ustosunkowania się do okoliczności stanowiących podstawę rozstrzygnięcia i ujawnienie ich dopiero w zaskarżonej decyzji wskazać trzeba, że w istocie organ odwoławczy przed wydaniem decyzji nie zawiadomił Spółki o możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. Niemniej okoliczność ta nie stanowi istotnej wady postępowania, a tylko takie uchybienie w świetle art. 145 § 1 pkt 1 lit c ppsa obligowałoby Sąd do uchylenia zaskarżonej decyzji. Po pierwsze skarżąca nie wykazała, że uchybienie to uniemożliwiło jej dokonanie konkretnych czynności procesowych, po drugie organ odwoławczy poza ustaleniem nazwy ulicy przy której położony jest sporny budynek nie prowadził postępowania dowodowego, jak również uwzględnił wniosek skarżącej z dnia [...] grudnia 2012r. o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii rzeczoznawcy prof. dr hab. J. L. odnosząc się do jej ustaleń w zaskarżonej decyzji. Nie znajdując podstaw do uchylenia kontrolowanych decyzji Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 § 1 ppsa, oddalił skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło