II SA/Wa 1689/13
WyrokWSA w Warszawie2014-01-09
Skład orzekający: Stanisław Marek Pietras, Andrzej Kołodziej, Eugeniusz Wasilewski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców, wykonywanej przez policjanta w charakterze domownika w czasie nauki w szkole ponadpodstawowej, może zostać zaliczony do wysługi lat, od której zależy wzrost uposażenia zasadniczego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców, wykonywanej przez policjanta w charakterze domownika w czasie nauki w szkole ponadpodstawowej, może zostać zaliczony do wysługi lat. Sąd podkreślił, że praca domownika nie musi być utożsamiana z pracą rolnika prowadzącego gospodarstwo na własny rachunek i może być wykonywana jednocześnie z nauką. Organ administracji naruszył przepisy proceduralne, nie badając wyczerpująco materiału dowodowego i dokonując wybiórczej oceny zeznań świadków.Stan faktyczny
Asp. sztab. A. K. zwrócił się o zaliczenie do wysługi lat okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców w latach 1988-1991. Komendant Wojewódzki Policji odmówił, a Komendant Główny Policji utrzymał decyzję w mocy, uznając, że praca skarżącego miała charakter pomocy dorywczej, a nie stałej pracy domownika, zwłaszcza w kontekście jego nauki w szkole i udziału w postępowaniu kwalifikacyjnym do Policji. Skarżący zakwestionował te ustalenia, twierdząc, że praca w gospodarstwie była jego głównym źródłem utrzymania i miała charakter stały.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżony rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny Komendanta Wojewódzkiego Policji.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA – Stanisław Marek Pietras (spraw.) Sędzia WSA – Andrzej Kołodziej Sędzia WSA – Eugeniusz Wasilewski Protokolant – referent stażysta Małgorzata Ciach po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 9 stycznia 2014 r. sprawy ze skargi A. K. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] lipca 2013 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym 1. uchyla zaskarżony rozkaz personalny i utrzymany nim w mocy rozkaz personalny z dnia [...] czerwca 2013 r. nr [...], 2. zaskarżony rozkaz personalny nie podlega wykonaniu w całości.
Asp. sztab. A. K. raportem z dnia [...] kwietnia 2013 r. zwrócił się do [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w K. o zaliczenie do wysługi lat okresów pracy w charakterze domownika w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców od dnia 6 kwietnia 1988 r. do dnia 31 września 1991 r. Do raportu załączył m.in. oświadczenie z dnia 9 listopada 2012 r. w sprawie braku dokumentów potwierdzających fakt pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w powołanych wyżej okresach, zeznania dwóch świadków, zaświadczenie o zameldowaniu z dnia [...] października 2012 r., zaświadczenie ze Starostwa [...] z dnia [...] października 2012 r. dotyczące posiadania przez H. i S. K. gospodarstwa rolnego o powierzchni [...] ha, zaświadczenie z Urzędu Gminy w S. z dnia [...] kwietnia 2013 r. dotyczące braku dokumentów umożliwiających wydanie zaświadczenia o pracy funkcjonariusza w indywidualnym gospodarstwie rolnym, zaświadczenie z Powiatowego Urzędu Pracy w K. z dnia [...] listopada 2012 r.
Wobec powyższego Komendant Wojewódzki Policji w K. wystąpił m.in. do wyżej wymienionych świadków z prośbą o przedstawienie dodatkowych informacji.
Następnie Komendant Wojewódzki Policji w K. rozkazem personalnym z dnia [...] czerwca 2013 r. nr [...], działając na podstawie art. 101 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 ze zm.) oraz § 4 ust. 1 pkt 5 i § 5 ust. 3 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. Nr 152, poz. 1732 ze zm.) w zw. z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 57, poz. 310), odmówił przyznania skarżącemu asp. sztab. A. K. prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym.
W odwołaniu z dnia [...] czerwca 2013 r. do Komendanta Głównego Policji, skarżący A. K. ponownie stwierdził, że w okresie od 6 kwietnia 1988 r. do 31 sierpnia 1991 r. stale pracował w gospodarstwie rolnym rodziców, w pełnym wymiarze czasu pracy i w sposób ciągły, a praca ta była jego głównym i jedynym źródłem utrzymania i co potwierdzają zeznania świadków. Tym samym zakwestionował prawidłowość ustaleń dokonanych przez organ pierwszej instancji.
Komendant Główny Policji rozkazem personalnym z [...] lipca 2013 r. nr [...], mając za podstawę art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., utrzymał w mocy zaskarżony rozkaz personalny z dnia [...] czerwca 2013 r. nr [...]. W uzasadnieniu – powołując się na opisany powyżej stan faktyczny – podał, że zgodnie z art. 101 ust. 1 ustawy o Policji, wysokość uposażenia zasadniczego policjanta jest uzależniona od grupy zaszeregowania jego stanowiska służbowego oraz od posiadanej wysługi lat. Z kolei w myśl § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której uzależniony jest wzrost uposażenia zasadniczego do wysługi lat uwzględnianej przy ustaleniu wzrostu uposażenia zasadniczego, zalicza się inne (niż wymienione w § 4 ust. 1 pkt 1 – 4) okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub wynikające ze stosunku służbowego. Zaliczenie policjantowi do wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego, okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym może nastąpić w oparciu o unormowania ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy i zgodnie z art. 1 ust. 1 pkt 3 tej ustawy, wliczeniu do stażu pracy podlegają przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Zgodnie z art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin, przez określenie domownika należy rozumieć członków rodziny rolnika i inne osoby pracujące w gospodarstwie rolnym, jeżeli pozostawały we wspólnym gospodarstwie domowym z rolnikiem, ukończyły 16 lat, nie podlegały obowiązkowi ubezpieczenia na podstawie innych przepisów, a ponadto praca w gospodarstwie rolnym stanowiła ich główne źródło utrzymania. Natomiast w myśl art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, domownikiem jest osoba bliska rolnikowi, która ukończyła 16 lat, pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie oraz stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy. Ponadto zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., na wniosek zainteresowanej osoby właściwy urząd gminy zgodnie z art. 1 jest obowiązany stwierdzić okresy jej pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym, wydając stosowne zaświadczenie w celu przedłożenia w zakładzie pracy. Natomiast ust. 2 tegoż artykułu stanowi, że jeżeli organ, o którym mowa w ust. 1, nie dysponuje dokumentami uzasadniającymi wydanie zaświadczenia o pracy zainteresowanej osoby w indywidualnym gospodarstwie rolnym, zawiadamia ją o tej okoliczności na piśmie. Z kolei z zapisu ust. 3 tegoż artykułu wynika, że w przypadku, o którym mowa w ust. 2, okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym mogą być udowodnione zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących w tym czasie na terenie, na którym jest położone to gospodarstwo rolne. Dalej podkreślono, że zeznania świadków powinny być na tyle wiarygodne, aby można je było potraktować jako równoważne w zakresie wartości dowodowej z informacjami zawartymi w świadectwach służby czy świadectwach pracy, które co do zasady stanowią podstawowy dowód w takim postępowaniu. Ocena dokumentów natomiast należy każdorazowo do pracodawcy, który stwierdza fakt spełnienia wymogów określonych w ustawie i podejmuje decyzję o zaliczeniu danego okresu do pracowniczego stażu pracy. Pracodawca może nie przyznać prawa do danego świadczenia pracowniczego, zwłaszcza gdy sam dysponuje dowodami wskazującymi na odmienny niż podany w zaświadczeniu stan faktyczny. W szczególności pracodawca może zakwestionować zaświadczenie urzędu gminy albo treść przedstawionych innych dokumentów, jeżeli dysponuje dowodami wskazującymi na odmienny stan faktyczny niż wskazany w tych dokumentach. Zdaniem organu istotne jest również, że przy zaliczaniu okresów pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego, od którego zależą konkretne, dodatkowe uprawnienia pracownicze, nie może być mowy jedynie o incydentalnych, drobnych świadczeniach domownika na rzecz rolnika, czyli pomocy, jaką w warunkach wiejskich zwyczajowo udziela się w ramach pomocy rodzinnej osobom prowadzącym gospodarstwo rolne. Ponadto użyte w przepisach sformułowania "stała praca", "staż pracy", "uprawnienia pracownicze" wskazują, że przy zaliczaniu do przedmiotowego stażu w rachubę mogą wchodzić tylko okresy wykonywania zajęć o charakterze i systemie przynajmniej zbliżonym do pracowniczego, a stała praca polega na pewnej systematyczności i co najmniej na gotowości do wykonywania pracy rolnej, gdy jest to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo, a nie wyłącznie wówczas, gdy pomoc taką deklaruje domownik. Stała praca w gospodarstwie rolnym wymaga również pewnego nastawienia psychicznego polegającego na wiązaniu się na określony czas z gospodarstwem rolnym i pojmowana w ten sposób cecha stałości świadczy o istotnym znaczeniu nastawienia samego domownika na stałe świadczenie pracy w gospodarstwie rolnym i odpowiadającą temu nastawieniu niezmienną możliwość skorzystania z jego pracy przez rolnika prowadzącego gospodarstwo. W dalszej części podkreślono, że praca w gospodarstwie rolnym polega na wykonywaniu określonych czynności wynikających z aktualnych potrzeb tego gospodarstwa, przy czym potrzeby te determinowane są np. wielkością gospodarstwa, rodzajem upraw i hodowli, czy też porą roku. Przyjęcie zatem, iż dorywczo wykonywane przez daną osobę czynności, w czasie wolnym od innych zajęć, są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego, niezgodne jest nie tylko z zasadami doświadczenia życiowego, ale także z celem ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. Zatem o pracy w gospodarstwie rolnym można mówić tylko wtedy, gdy stanowiła ona główny cel i zajęcie pracującej osoby, zaś w rozpoznawanej sprawie taka sytuacja nie występuje. Nie kwestionując, że skarżący miał określone obowiązki w gospodarstwie rolnym rodziców stwierdzono jednakże, że w świetle innych okoliczności znajdujących potwierdzenie w dokumentach zgromadzonych w przedmiotowej sprawie, wykonywanie tych obowiązków nie jest wystarczające do uznania, iż wymieniony świadczył w gospodarstwie rolnym rodziców stałą pracę, zgodnie z wymaganiami wynikającymi z przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników. Podkreślono, że ani skarżący, ani świadkowie w żaden sposób nie różnicują wnioskowanego okresu, który miałby zostać zaliczony do wysługi lat wymienionego twierdząc, że od dnia 6 kwietnia 1988 r. do dnia 31 sierpnia 1991 r. policjant świadczył stałą pracę w gospodarstwie rolnym i stanowiła ona główne źródło utrzymania. Taki sam charakter musiała mieć zatem pomoc w gospodarstwie rolnym skarżącego w okresie od dnia 6 kwietnia 1988 r. do dnia 30 grudnia 1990 r. (tj. do dnia obowiązywania cytowanej ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r.) oraz od dnia 1 stycznia 1991 r. (tj. od dnia obowiązywania ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r.) do dnia 31 sierpnia 1991 r. W konsekwencji stwierdzenie braku możliwości świadczenia stałej pracy w gospodarstwie rolnym w jednym z powołanych okresów lub jego części dodatkowo podważa wiarygodność oświadczeń odnoszących się do całego wnioskowanego okresu. Zeznania świadków w przedmiotowej sprawie nie mogą stanowić podstawy do zadośćuczynienia żądaniu skarżącego albowiem na kluczowe pytania ewentualnie potwierdzające jego pracę tj. "Jak często widywała Pani zainteresowanego podczas wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym w danym okresie, proszę podać z jaką częstotliwością?", "Ile godzin dziennie poświęcał Pan A. K. na pracę w gospodarstwie rolnym?", "W jakich godzinach była wykonywana przedmiotowa praca?" świadkowie odpowiedzieli: "Nie jestem w stanie określić jak często widziałam Pana A. wykonującego pracę." "Nie jestem w stanie określić" "Nie jestem w tej chwili tego określić nie pamiętam - to było dawno".
Ponadto uzupełniając zeznania w zakresie czasu poświęcanego przez skarżącego na wykonywanie czynności w gospodarstwie rolnym rodziców świadkowie zeznali, iż wymieniony pracował "Jak tylko była praca w polu, to on na pewno pomagał popołudniami lub sobotę" "W godzinach popołudniowych lub w sobotę.", a sam policjant wskazał, iż pracował od 2 do 5 godzin dziennie. Biorąc pod uwagę powyższe zdecydowanie stwierdzić należy, iż powyższe zeznania nie mogą stanowić podstawy do potwierdzenia stałej pracy policjanta w gospodarstwie rolnym rodziców. Ponadto skarżący zamieszkując w miejscowości R., w latach 1987 – 1991 był uczniem Liceum Zawodowego [...] w K. W rezultacie między innymi uczestniczył w zajęciach szkolnych, trwających przeciętnie do godziny 14.00, co wymagało dodatkowo dojazdów autobusem do i ze szkoły. Koniecznym było także poświęcanie przez niego czasu na domowe przygotowanie się do zajęć szkolnych. Wypełnianie obowiązków szkolnych, w tym konieczność przygotowania do egzaminu z przygotowania zawodowego, było więc wówczas głównym zadaniem i celem policjanta. Natomiast czynności w gospodarstwie rolnym wymieniony mógł wykonywać jedynie w czasie wolnym od zajęć szkolnych, czy też w dni wolne, a przy tym w czasie wolnym od innych zajęć dodatkowych, co potwierdzają świadkowie w swoich zeznaniach. Ponadto świadek K. K. uzupełniając zeznania wskazała, iż policjant pomagał rodzicom przy sianokosach, żniwach, wykopkach w czasie wolnym od szkoły. Jak wynika z powyższego, sam świadek dostrzega zależność pomiędzy uczestniczeniem w zajęciach szkolnych, a faktyczną możliwością świadczenia pracy, o której mowa w ustawie z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy. Niezależnie od powyższego organ nie daje wiary oświadczeniu strony, że w latach 90-tych autobus PKS (zatrzymujący się na wielu przystankach pośrednich) pokonywał trasę ok. 20 km (a według zeznań świadków około 30 km) w 30 minut, a rozkład jazdy był przystosowany do indywidualnych potrzeb skarżącego. Powyższe potwierdzają przekazane przez PKS K. S.A. rozkłady jazdy. Istotne jest również, że skarżący we wnioskowanym okresie brał udział w czasochłonnym postępowaniu kwalifikacyjnym do służby w Policji (złożenie Ankiety osobowej w K. – [...] kwietnia 1991 r., złożenie podania do Komendanta Wojewódzkiego Policji w K. – [...] kwietnia 1991 r. i [...] lipca 1991 r., orzeczenie komisji lekarskiej w K. – [...] kwietnia 1991 r.). Jego głównym zadaniem i celem w tym czasie było zatem podjęcie służby w Policji, nie zaś praca w gospodarstwie rolnym. Niezależnie od powyższego zaznaczono, że skarżący w dokumentacji związanej z przyjęciem do służby w Policji, znajdującej się w aktach osobowych, nie przedstawił żadnej informacji o swoje pracy w gospodarstwie rolnym i nie wskazał nadto jakiegokolwiek powiązania swoich rodziców z prowadzeniem gospodarstwa rolnego podając jako miejsce pracy ojca "[...] Kombinat [...] – [...]". W części dotyczącej miejsca pracy matki wymieniony wskazał natomiast "nie pracuje". Powyższe świadczy, że wymiar obowiązków związanych z prowadzeniem gospodarstwa rolnego był niewielki, albowiem umożliwiał ojcu strony świadczenie pracy poza miejscem zamieszkania. Wykonywanie przez ojca policjanta określonych czynności jedynie w momentach, w których nie pracował zawodowo (późne popołudnia, soboty, niedziele, święta) świadczy o niewielkim nakładzie pracy, jaki w ogóle był potrzebny do prowadzenia gospodarstwa rolnego. Powyższe zaprzecza również podnoszonemu przez stronę w odwołaniu twierdzeniu, iż praca w gospodarstwie rolnym stanowiła jedyne źródło utrzymania rodziny. Ponadto wymiar obowiązków związanych z zapewnieniem prawidłowego funkcjonowania danego gospodarstwa rolnego jest ściśle związany z powierzchnią tego gospodarstwa oraz rodzajem koniecznych do prowadzenia w nim prac. Uwzględniając zatem zakres prowadzonego gospodarstwa (według zeznań strony) tj. hodowli inwentarza żywego w ilości: 2 krowy, 2 cielęta, 10 sztuk trzody chlewnej, 30 sztuk drobiu oraz zasiewów: żyto, pszenżyto czy też uprawy warzyw i ziemniaków, mając na względzie fakt, że gospodarstwo rolne rodziców wnioskodawcy miało łączną powierzchnię (jak wskazuje strona) jedynie "3,96 ha później doszło 1,5 ha łąki", nie można uznać, że wymiar niezbędnych do zapewnienia jego prawidłowego funkcjonowania obowiązków wymagał stałej pracy przez 6 osób. Nie sposób ponadto dać wiary oświadczeniom strony, iż mimo, że wraz z nią i rodzicami zamieszkiwali trzej bracia i trzy siostry, to nie świadczyli oni żadnej pomocy przy prowadzeniu gospodarstwa rolnego, a ciężar pracy w gospodarstwie spoczywał wyłącznie na stronie. Powyższe świadczy również, iż treść składanych przez wymienionego oświadczeń modyfikowana jest przez cel, w jakim są składane. W życiorysie z dnia [...] kwietnia 1991 r. stanowiącym element dokumentacji dotyczącej procedury przyjęcia do służby, jak również w kwestionariuszu osobowym w pkt 16 dotyczącym przebiegu dotychczasowego zatrudnienia nie wskazał na pracę w gospodarstwie rolnym. Na wykonywanie pracy w gospodarstwie rolnym, w wymiarze mogącym mieć wpływ na konkretne uprawnienia pracownicze policjant powołał się dopiero, gdy wystąpił o zaliczenie przedmiotowego okresu do wysługi lat. W świetle wszystkich powyższych okoliczności skarżący nie mógł zatem wykonywać pracy w gospodarstwie rolnym stosownie do potrzeb tego gospodarstwa i w czasie rzeczywiście istotnym dla prowadzących gospodarstwo, a mógł jedynie świadczyć pomoc i to tylko i wyłącznie wówczas, gdy nie brał udziału w poszczególnych etapach postępowania kwalifikacyjnego do służby w Policji, nie przebywał w szkole, nie dojeżdżał do szkoły, nie przygotowywał się do zajęć szkolnych i egzaminu z przygotowania zawodowego. Konkludując stwierdzono, że skarżący w gospodarstwie rolnym rodziców w okresie od dnia 6 kwietnia 1988 r. do dnia 31 sierpnia 1991 r. wbrew twierdzeniom świadków, którzy błędnie utożsamiają świadczoną przez stronę pomoc z pojęciem pracy, o której mowa w ustawie z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, świadczył jedynie doraźną pomoc w wykonywaniu typowych obowiązków domowych, zwyczajowo wymaganych od dzieci jako członków rodziny rolnika.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego Warszawie, skarżący nie zgodził się ze stanowiskiem organu o charakterze jego pracy wyłącznie jako pomocy i to świadczonej wyłącznie wówczas, kiedy nie przebywał w szkole i w innych okolicznościach wymienionych przez organ, nie przekraczającą 4 – 5 godzin dziennie. Z tego mianowicie powodu, że z uzasadnienia przedmiotowych rozkazów wynika, iż w oparciu o zgromadzone dowody (zeznania świadków) nie można było ustalić ile godzin dziennie wykonywał prace w przedmiotowym gospodarstwie rolnym i jaki był w jego rodzinie zwyczajowy podział obowiązków w tym zakresie. Podając zaś szacunkowy czas dojazdu do szkoły i z powrotem oraz ocenę, że w tym czasie jego podstawowym obowiązkiem była nauka, a więc nie mógł pracować więcej aniżeli 4-5 godzin dziennie umknęło organowi jednak, że praca w gospodarstwie rolnym jest pracą nienormowaną godzinowo, która zaczyna się od wczesnych godzin rannych (ok. godz. 4.00 – 5.00), a kończy niejednokrotnie w późnych godzinach wieczornych, a nawet nocnych w okresie żniw, sianokosów, czy przy sadzeniu i zbiorze ziemniaków jak też obrządku zwierząt. Pracy tej nie można zatem wymierzyć stałymi godzinami. Jednego dnia na pracę w gospodarstwie poświęcał zatem czas 4 godzin, ale innego dnia np. w okresie żniw, sianokosów, wykopków czas jego pracy wydłużał się nawet do 10 – 14 godzin dziennie. Nadto co jest rzeczą oczywistą i niewymagającą udowodnienia, praca w gospodarstwie rolnym odbywa się stale także w dni wolne od pracy, a więc w soboty, niedziele i święta, czego organ nie zauważył, a podniósł, że jego praca w gospodarstwie rolnym była jedynie pomocą, bowiem z uwagi na uczęszczanie do szkoły ponadpodstawowej musiał przede wszystkim poświęcać czas na naukę. Jest rzeczą oczywistą, że poświęcał czas na naukę, aby uzyskać jak najlepsze wykształcenie, ale dopiero wówczas, gdy wywiązał się ze swoich obowiązków w gospodarstwie rolnym. Było ono bowiem jedynym źródłem jego utrzymania. Od tego, czy przynosiło ono dochód zależało bowiem, czy będzie mógł kontynuować naukę. Było to dla niego najważniejsze, dlatego ze swoich obowiązków w tym zakresie wywiązywał się sumiennie. Ponadto owe "czasochłonne" postępowanie kwalifikacyjne do służby w Policji, to były 4 wizyty dopołudniowe w K. celem złożenia ankiety osobowej, podań oraz wykonanie badań lekarskich. Zatem po tych wyjazdach całe popołudnia miał wolne i musiał wykorzystywać je w pracy w gospodarstwie rolnym. Rytm pracy w gospodarstwie rolnym, co nie jest tajemnicą, wyznaczają ustalone pory obrządku przy zwierzętach, które nie mogą czekać, aż znajdzie się dla nich czas, a w wypadku prac na roli pogoda, która powodowała, że niejednokrotnie musiał zrezygnować z pójścia do szkoły, aby wywiązać się ze swoich obowiązków związanych np. z sianokosami, żniwami czy wykopkami ziemniaków. Na pracę w gospodarstwie rolnym przeznaczał zatem czas codziennie, przez co najmniej kilka godzin, a dodatkowo pracował w gospodarstwie rolnym co najmniej kilka godzin w dni wolne od pracy. Była to więc praca stała, bowiem swoje obowiązki w gospodarstwie rolnym rodziców wykonywał codziennie i systematycznie, a nie dorywczo, w miarę wolnego od nauki czasu. Za przepracowane dni nigdy nie należał mu się urlop wypoczynkowy. Swój czas po powrocie ze szkoły, a była to zazwyczaj godzina 14.00, przeznaczał w pierwszej kolejności na pracę w gospodarstwie rolnym, a dopiero po ich zakończeniu, w późnych godzinach nocnych, przeznaczał czas na naukę. Okoliczności te omówił w swoim przesłuchaniu i potwierdzili je przesłuchani w sprawie świadkowie, tj. K. K. i T. K., choć z uwagi na długi upływ czasu, nie pamiętają dokładnie szczegółów. Nadmienił, że we wskazanym okresie na nim spoczywał główny obowiązek pracy w tym gospodarstwie rolnym, bowiem jego starszy brat odbywał wówczas służbę wojskową w wymiarze [...] lat, tj. od roku [...] do [...], a po jej zakończeniu podjął pracę w PKS K. Natomiast starsza siostra, uczyła się w studium podyplomowym w S., gdzie przebywała na stancji, a po zakończeniu szkoły wyjechała i pracowała na terenie woj. opolskiego. W zaznaczonym okresie, na nim zatem ciążył obowiązek wszelkich prac gospodarskich. Wielkość tego gospodarstwa, ilość upraw, a także zwierząt hodowlanych wymagały nakładu pracy fizycznej również jego rodziców, biorąc pod uwagę to, że nie posiadali żadnych maszyn rolniczych. Zatem sianie, sadzenie zbieranie plonów, żniwa, sianokosy, obrządek zwierząt, wszystko to odbywało się ręcznie. Biorąc pod uwagę powyższe w przedstawionym okresie czasu tj. od 6 kwietnia 1988 roku. do 31 sierpnia 1991 roku, pracował w gospodarstwie rolnym rodziców, w pełnym wymiarze czasu pracy i w sposób ciągły, a praca ta była jego jedynym źródłem utrzymania. Ojciec pracował w tym czasie w Kombinacie Ogrodniczym w P. jako kierowca. Jego pensja wystarczała jedynie na zapłacenie bieżących rachunków oraz utrzymanie młodszego rodzeństwa, a on sam utrzymywał się jedynie z pracy w tym gospodarstwie rolnym. Za sprzedawany inwentarz i płody rolne otrzymywał pieniądze, które były jego jedynym źródłem utrzymania.
W odpowiedzi na skargę Komendant Główny Policji wniósł o jej oddalenie, wskazując na dotychczasowe ustalenia faktyczne i prawne.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z brzmieniem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości m.in. poprzez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem.
Skarga analizowana pod tym kątem zasługuje na uwzględnienie. Stosownie do treści art. 101 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 z późn. zm.), wysokość uposażenia zasadniczego policjanta jest uzależniona od grupy zaszeregowania jego stanowiska służbowego oraz od posiadanej wysługi lat, a w art. 102 ustawy upoważniono ministra właściwego do spraw wewnętrznych do określenia, w drodze rozporządzenia, szczegółowych zasad ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia, z uwzględnieniem rodzajów okresów służby, pracy i innych okresów podlegających zaliczeniu do wysługi, sposobu jej dokumentowania oraz trybu postępowania w tych sprawach. Zatem w wykonaniu tej delegacji wydane zostało rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz wysługi lat, od której uzależniony jest wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. Nr 152, poz. 1732 z późn. zm.) i według treści § 4 ust. 1 pkt 5, do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego zalicza się inne (niż wymienione w § 4 ust. 1 pkt 1 – 4) okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub wynikające ze stosunku służbowego. Natomiast owe odrębne przepisy wprowadza ustawa z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310). Przeto w rozpoznawanej sprawie ma zastosowanie przepis art. 1 ust. 1 pkt 3), w myśl którego ilekroć przepisy prawa lub postanowienia układu zbiorowego pracy albo porozumienia w sprawie zakładowego systemu wynagradzania przewidują wliczanie do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownika wynikające ze stosunku pracy, okresów zatrudnienia w innych zakładach pracy, do stażu tego wlicza się pracownikowi także przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin, a według art. 3 ust. 1 ustawy, na wniosek zainteresowanej osoby właściwy urząd gminy jest obowiązany stwierdzić, zgodnie z art. 1, okresy jej pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym, wydając stosowne zaświadczenie w celu przedłożenia w zakładzie pracy. Natomiast ust. 2 tegoż artykułu stanowi, że jeżeli organ, o którym mowa ust. 1 nie dysponuje dokumentami uzasadniającymi wydanie zaświadczenia o pracy zainteresowanej osoby w indywidualnym gospodarstwie rolnym, zawiadamia ją o tej okoliczności na piśmie. Z kolei z zapisu ust. 3 tegoż artykułu wynika, że w wypadku, o którym mowa w ust. 2, okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym mogą być udowodnione zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących w tym czasie na terenie, na którym jest położone to gospodarstwo rolne.
W rozpoznawanej sprawie bezspornym jest, że organ dysponuje zeznaniami co najmniej dwóch świadków, na co wskazano również w stanie faktycznym uzasadnienia, zaś pismem Urzędu Gminy w S. z dnia [....] kwietnia 2013 r. zaświadczono o okolicznościach wskazanych w cytowanym już wyżej przepisie art. 3 ust. 2 ustawy.
Analizując przedmiotową sprawę w dalszej części stwierdzić należy, że według brzmienia art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (tekst jedn. z 1998 r. Dz. U. Nr 7, poz. 25 z późn. zm.), za domownika uważa się osobę bliską rolnikowi, która ukończyła 16 lat, pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy,
W tym miejscu stwierdzić należy, że na mocy art. 122 powołanej wyżej ustawy, uchylono ustawę z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin w której – stosownie do treści art. 2 pkt 2, przez domownika rozumie się członków rodziny rolnika i inne osoby pracujące w gospodarstwie rolnym, jeżeli pozostają we wspólnym gospodarstwie domowym z rolnikiem, ukończyły 16 lat, nie podlegają obowiązkowi ubezpieczenia na podstawie innych przepisów, a ponadto praca w gospodarstwie rolnym stanowi ich główne źródło utrzymania. Wymienioną definicję domownika doprecyzowywało z kolei rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 28 marca 1983 r. w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (tekst jedn. Dz. U. z 1988 r. Nr 2, poz. 10 ze zm.), które w § 2 ust. 1 stanowiło, iż przy ustalaniu obowiązku ubezpieczenia domowników uznaje się, że domownik pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym, jeżeli zamieszkuje na terenie gospodarstwa rolnego prowadzonego przez rolnika lub w bezpośrednim jego sąsiedztwie, a praca domownika w gospodarstwie rolnym stanowi jego główne źródło utrzymania, jeżeli nie osiąga on dochodów z innych źródeł w wysokości przekraczającej miesięcznie połowę najniższego wynagrodzenia obowiązującego w gospodarce uspołecznionej. Praca domownika w gospodarstwie rolnym nie stanowi głównego źródła utrzymania, jeżeli domownik kształci się w szkole ponadpodstawowej lub wyższej (§ 2 ust. 2 pkt 1 rozporządzenia).
Jednakże zauważyć należy, że ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, uchylająca ustawę z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin, nie zawierała żadnych przepisów intertemporalnych, które wskazywałyby przypadki stosowania ustawy uchylonej. Zatem w niniejszej sprawie należy stosować – zgodnie z ogólną zasadą postępowania administracyjnego – przepisy obowiązujące w dniu orzekania przez organ.
W rozpoznawanej sprawie nie budzi natomiast wątpliwości fakt, że we wnioskowanym okresie, skarżący A. K. miał ukończone 16 lat życia, pobierał naukę w Liceum Zawodowym [...] w K., zamieszkiwał na terenie gospodarstwa rolnego rodziców i nie był z nimi związany stosunkiem pracy.
W tym miejscu z całą stanowczością stwierdzić należy, że nie sposób przyznać rację organowi, iż łączenie przez skarżącego obowiązków ucznia szkoły z pracą w gospodarstwie rolnym rodziców wyklucza wykonywanie pracy o charakterze stałym w tym gospodarstwie z uwagi na obowiązki szkolne.
Wyjaśnienie pojęcia "wykonywania pracy w charakterze stałym w gospodarstwie rolnym" wielokrotnie podejmował się Sąd Najwyższy. I tak w wyroku z dnia 4 października 2006 r. sygn. akt II UK 42/2006 wskazano na potrzebę odstąpienia od rozumienia "stałości pracy w gospodarstwie rolnym", jako nieustannego, przez cały czas, ciągłego wykonywania prac w gospodarstwie i stąd też mając na względzie cel i funkcje omawianej ustawy podkreślono, że ustanowienie obowiązku ubezpieczenia społecznego domownika dotyczy osób niebędących posiadaczami gospodarstwa rolnego, a powiązanych z gospodarstwem rolnym tylko szczególnym stosunkiem cechującym domownika. Istota działań domownika, który nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, sprowadza się do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli do wykonywania prac wskazanych mu przez prowadzącego gospodarstwo, leżących w zakresie jego decyzji gospodarczych. Zatem wystarczające dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą pracę jest wykonywanie w jej przebiegu wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem sprzętu ułatwiającym te prace. Podkreślenia wymaga, że w myśl ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, charakter pracy domownika w gospodarstwie rolnym nie może być utożsamiany z charakterem pracy rolnika w takim gospodarstwie. Domownik bowiem nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz wyłącznie pomaga rolnikowi w prowadzeniu takiej działalności i stąd też nie musi on pracować w takim samym wymiarze godzinowym, jak rolnik i może sobie pozwolić na jednoczesne kształcenie. Na takie rozumienie charakteru pracy domownika wskazuje znany już sam fakt rozróżnienia w art. 6 pkt 1 i 2 definicji "rolnika" i domownika". Gdyby zatem zamiarem ustawodawcy było jednakowe traktowanie nakładu pracy domownika i rolnika oraz ich wkładu w rozwój gospodarstwa rolnego, to z pewnością nie wprowadzałby takiego rozróżnienia. Reasumując, nie można zatem przyjąć, że jeśli osoba mająca status domownika, realnie pomagając rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, jednocześnie pobiera naukę w szkole, to jej praca w tym gospodarstwie nie ma charakteru stałego. Takie stanowisko jest zbieżne z judykaturą i Naczelny Sąd Administracyjny np. w wyroku z dnia 29 lipca 2011 r. sygn. akt I OSK 321/11 stwierdził, że przykładowa nauka w szkole w systemie zaocznym, niepołączona z wykonywaniem dodatkowych zajęć zarobkowych, nie stanowi przeszkody do uznania tego okresu, jako pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy stwierdzić zatem należy, że skarżący A. K. spełnia przesłanki domownika w rozumieniu art. 6 pkt 2 cytowanej już wyżej ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. i w konsekwencji uwzględniając tylko tę przesłankę, okres jego pracy w indywidualnym gospodarstwie od dnia 6 kwietnia 1988 r. do dnia 31 września 1991 r., winien być zaliczony do stażu służby (wysługi lat).
Niezależnie od powyższego zauważyć należy, że organ podejmując decyzję administracyjną w tego rodzaju sprawach jest związany rygorami procedury administracyjnej określającej jego obowiązki w zakresie prowadzenia postępowania administracyjnego i orzekania. Musi więc przestrzegać zasady dochodzenia do prawdy obiektywnej (art. 7 k.p.a.), której realizacja wymaga, aby dopuścić jako dowód w sprawie wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia stanu faktycznego, a nie jest sprzeczne z prawem (art. 75 k.p.a.). Ponadto jest zobowiązany do należytego i wyczerpującego informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania administracyjnego (art. 9 k.p.a.). Musi wreszcie w sposób wyczerpujący zebrać, rozpatrzyć i ocenić cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a.) oraz uzasadnić swoje rozstrzygnięcie zgodnie z wymaganiami art. 107 § 3 k.p.a.
Tymczasem w rozpoznawanej sprawie – w ocenie Sądu – zarówno z akt sprawy, jak i z uzasadnienia rozkazu personalnego nie wynika, aby Komendant Główny Policji zadośćuczynił powyższym powinnościom i zbadał wyczerpująco wszystkie okoliczności faktyczne oraz dokonał obiektywnej i wnikliwej ich oceny pod kątem pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców.
Z tego mianowicie powodu, że wskazując na zeznania świadków w sposób wybiórczy, na potrzeby założonej w rozstrzygnięciu tezy, dokonał on ich analizy akcentując te ich fragmenty, gdzie wymienieni nie pamiętają dokładnie czasookresu, czy też częstotliwości świadczonych prac przez skarżącego. Jednakże w żaden sposób nie dokonał on ich zestawienia z zeznaniami skarżącego i nie podał, dlaczego tym pierwszym zeznaniom dał wiarę, pozbawiając jednocześnie waloru wiarygodności zeznaniom skarżącego, czym naruszył art. 107 § 3 k.p.a. Po drugie nie wziął wcale pod uwagę faktu, że od tego czasu upłynęło już przeszło 20 lat i rzeczą oczywistą jest, że po prostu świadkowie takich okoliczności nie pamiętają i to tym bardziej, że w ówczesnych czasach nikt od nich nie wymagał, ani też nie było jakiejś szczególnej potrzeby rejestrowania ich w pamięci. Wszak świadek K. K. wprost zeznała i co organ przytoczył w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że okoliczności tych "nie pamiętam – to było dawno", lecz na to już, tj. na niepamięć, nie zwrócił już uwagi i dokonał w tym względzie żadnej analizy. Z drugiej strony organ całkowicie pominął te fragmenty zeznań świadków, które świadczyły korzystnie dla skarżącego i potwierdzały jego wersję. I tak np. wymieniona już K. K. podała, że skarżący "Jak tylko była praca w polu, to on na pewno pomagał – popołudniami lub w sobotę" (...) "w wolnym czasie od szkoły pomagał rodzicom przy sianokosach, wykopkach itp." (...) "Z tego co mi wiadomo – to nie wykonywał żadnych prac dorywczych". W tym miejscu godzić się ponadto dodać, że analiza tego ostatniego stwierdzenia wskazuje raczej, że prace które skarżący wykonywał, miały charakter stały, a nie dorywczy, jednakże organ w żadnym stopniu nie przeanalizował tego fragmentu zeznań.
Niezależnie od powyższego w sposób całkowicie gołosłowny wskazano, że nie daje się wiary skarżącemu, co do czasu jazdy autobusem do i ze szkoły, bowiem poprzestano jedynie na tym stwierdzeniu. Natomiast, w ocenie Sądu, jest to niewystarczające, bowiem w żaden sposób nie dokonano analizy owej tezy, jak chociażby, poprzez dokonanie konkretnej symulacji, czy też przez inne dowody przeprowadzone w sprawie. Wprawdzie stwierdzono, że przekazano organowi rozkład jazdy PKS K. S.A., lecz nie dokonano w zaskarżonej decyzji żadnej weryfikacji zeznań skarżącego w świetle tego dokumentu.
Nie sposób też się zgodzić z organem, że postępowanie kwalifikacyjne było aż tak czasochłonne, iż uniemożliwiało mu pracę w gospodarstwie rolnym rodziców. Wszak – co sam organ podaje – sprowadzało się to tylko do złożenia podania w dniu 4 kwietnia i 16 lipca 1991 r. złożenia ankiety w dniu 5 kwietnia 1991 r. i badanie lekarskie w dniu 29 kwietnia 1991 r.
Nie do przyjęcia jest też stanowisko organu, że skoro skarżący nie zgłosił faktu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w trakcie, kiedy powoływano go do służby w Policji, to tym samym jest to dowód świadczący przeciwko niemu. Wszak takie oświadczenie nie jest wymagane w trakcie ubiegania się o przyjęcie do służby.
Niezależnie od powyższego zauważyć należy, że – na co słusznie zwrócił uwagę organ – ojciec skarżącego był zatrudniony w [...] Kombinacie Ogrodniczym w charakterze [...]. Jednakże nie do przyjęcia jest teza i to niczym nie poparta, że wobec powyższego zakres obowiązków w gospodarstwie był niewielki. Natomiast nie wzięto absolutnie pod uwagę oraz w żadnym stopniu tego nie zbadano i tego, że skoro ojciec skarżącego był zajęty inną pracą, to główne obowiązki w gospodarstwie rolnym spoczywały na skarżącym.
Nie do przyjęcia jest również teza organu, że skarżący miał rodzeństwo i w tej sytuacji nie można dać mu wiary, iż to na nim głównie spoczywał obowiązek świadczenia pracy w gospodarstwie. Po pierwsze bowiem jest to jedynie teza nie poparta żadną analizą dowodową w tym względzie (w protokole przesłuchania skarżącego ograniczono się jedynie do pytania o ilość rodzeństwa), a po drugie organ nie wziął pod uwagę, że rodzeństwo w gospodarstwie absolutnie nie pracowało, na co zresztą wskazuje skarżący w skardze. Niezależnie od powyższego organ w żaden sposób nie ustalił, jaki charakter miało gospodarstwo rolne rodziców skarżącego, jakie były wykonywane w nim prace i ile wymagało to czasu przy uwzględnieniu również ewentualnego zmechanizowania tych prac w gospodarstwie.
W tej sytuacji więc, oba rozkazy zostały wydane z naruszeniem prawa materialnego, tj. powołanego już wyżej art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy oraz art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, jak również z naruszeniem przepisów prawa procesowego, a to wspomnianych już wyżej przepisów art. art. 7 k.p.a., art. 75 k.p.a., art. 9 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a., co bez wątpienia miało wpływ na wynik sprawy.
Rozpoznając zatem ponownie sprawę, organ wyda rozkaz personalny z uwzględnieniem poczynionej powyżej przez Sąd oceny prawnej, przy zachowaniu zasad postępowania administracyjnego według podanych wyżej reguł.
W tym stanie rzeczy, na mocy art. 145 § 1 pkt 1) lit. a) i c) w zw. z art. 152 i art. 132 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), należało orzec, jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło