VI SA/Wa 1375/12
WyrokWSA w Warszawie2012-10-25
Skład orzekający: Dorota Wdowiak, Zdzisław Romanowski, Danuta Szydłowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowy zawarte między płatnikiem a osobą fizyczną, nazwane umowami o dzieło, mogą być zakwalifikowane jako umowy zlecenia w kontekście obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że mimo nazwy umowy o dzieło, rzeczywista treść umów wskazuje na umowy zlecenia, gdyż przedmiotem było staranne działanie zmierzające do znalezienia kontrahenta, a nie osiągnięcie konkretnego, oznaczonego dzieła. W związku z tym osoba wykonująca te umowy podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu na podstawie przepisów dotyczących umowy zlecenia.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z kwietnia 2012 r. ustalającej obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu osoby fizycznej S. S. na podstawie umów zawartych z płatnikiem T. Sp. z o.o., które były nazwane umowami o dzieło, lecz organ uznał je za umowy zlecenia. Skarżąca spółka kwestionowała tę kwalifikację, wskazując, że umowy miały charakter umów o dzieło, a nie zlecenia.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dorota Wdowiak Sędziowie Sędzia NSA Zdzisław Romanowski Sędzia WSA Danuta Szydłowska (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 października 2012 r. sprawy ze skargi "T." Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2012 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] kwietnia 2012 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia - na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm.) oraz art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a., po rozpatrzeniu odwołania, wniesionego przez T. Sp z o.o., utrzymał w mocy decyzję dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2011 r. w przedmiocie objęcia S. S. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania zawartych z płatnikiem "T." Sp. z o.o., umów, co do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia w okresach
- od 25 lutego 2000 r. do 6 marca 2000 r. (umowa nr [...]),
- od 22 marca 2000 r. do 28 marca 2000 r. (umowa nr [...]),
- od 19 kwietnia 2000 r. do 27 kwietnia 2000 r. (umowa nr [...]),
- od 22 maja 2000 r. do 8 czerwca 2000 r. (umowa nr [...]),
- od 12 czerwca 2000 r. do 5 lipca 2000 r. (umowa nr [...]0),
- od 12 lipca 2000 r. do 4 sierpnia 2000 r. (umowa nr [...]),
- od 1 sierpnia 2000 r. do 8 września 2000 r. (umowa nr [...]),
- od 2 października 2000 r. do 9 października 2000 r. (umowa nr [...]00),
- od 2 listopada 2000 r. do 7 listopada 2000 r. (umowa nr [...]).
W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia organ wyjaśnił, że w dniu [...] sierpnia 2010 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w [...] Inspektorat w [...] wystąpił do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu S. S. Wnioskodawca poinformował, że w trakcie kontroli przeprowadzonej u płatnika składek T. Sp. z o.o. ustalono, że płatnik nie zgłosił do ubezpieczenia zdrowotnego wyżej wymienionego z tytułu zawartych z nim umów cywilnoprawnych których przedmiotem było znalezienie kontrahenta na sprzedaż produktów.
Prezes NFZ opisał przebieg postępowania administracyjnego wskazując, iż w jego toku Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia pozyskał do akt kopie umów cywilnoprawnych zawartych przez ubezpieczonego z T. Sp z o.o.
Podniósł, że z zawartych przez strony umów wynika, że do obowiązków S. S.o należało znalezienie klienta a zatem, mając na względzie przepis art. 627-646 k.c. oraz art. 734-750 k.c. należy do umów tych zastosować przepisy o umowie zlecenia.
Organ przytoczył stanowisko T. Sp z o.o. z którego wynika, że zawierane umowy były umowami o dzieło, za czym przemawiają następujące przesłanki: 1) przedmiotem umowy było znalezienie kontrahenta a nie jego poszukiwanie, 2) tylko jego znalezienie uprawniało do wypłaty wynagrodzenia, 3) rezultatem było złożenie przez kontrahenta zamówienia nieobarczonego wadami, 4) zapłata następowała za zamówienie zrealizowane.
Oceniając charakter zawieranych umów organ odwoławczy, mając na względzie przepisy art. 627-646 i 734-750 k.c. oraz powołując się na wyrok WSA w Warszawie o sygn. akt VI SA/Wa 1511/09, stwierdził, że ich wykonywanie było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci znalezienia kontrahenta.
Wyjaśnił, że umowa o świadczenie usług jak i zlecenia jest przykładem umowy starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. W ocenianych umowach żadne konkretne dzieło nie zostało oznaczone. Wskazał również, powołując się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 2000 r. sygn. akt IV CKN 152/00 OSNC 2001/4/63, że jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Taka możliwość w przypadku spornych umów, zdaniem organu, nie istnieje, tym samym nie ma możliwości zakwalifikowania zawartych umów jako umów rezultatu w myśl przepisów o umowie o dzieło.
Prezes wyjaśnił, iż osoby wykonujące pracę na umowę, co do której stosuje się przepisy k.c. o umowie zlecenia są objęte ubezpieczeniem zdrowotnym wtedy i tylko wtedy gdy spełniają warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, co wynika w tej konkretnej sprawie z art. 8 pkt. 1 lit. e oraz 11 ustawy z dnia 6 lutego 1997 r. o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym (Dz. U. Nr 28, poz. 153, ze zm.). Stosownie zaś do treści art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1 oraz art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585, ze zm.), osoby które wykonują pracę na podstawie umowy cywilnoprawnej, do której stosuje się przepisy o zleceniu, podlegają obowiązkowo ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania umowy.
Z uwagi na powyższe Prezes NFZ uznał, że w okresach wskazanych w sentencji decyzji organu I instancji – S. S., na podstawie powołanych wyżej przepisów podlegał obowiązkowym ubezpieczeniom zdrowotnym z tytułu wykonywania zawartych z płatnikiem T. Sp. z o.o. umów co do których stosuje się przepisy k.c. o umowie zlecenia,
W skardze wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie T. Sp. z o.o., zwana dalej skarżącą, wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji.
Podniosła zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego tj. art. 627 k.c., art. 743 § 1 k.c. oraz art. 750 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 12 ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez ich nieprawidłową wykładnię oraz błędne przyjęcie, że zawierane przez płatnika umowy o dzieło faktycznie były umowami zlecenia (bądź też umowami o świadczenie usług), podczas gdy brak jest podstaw do takiego przyjęcia, co doprowadziło do błędnego ustalenia, że S. S. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
W uzasadnieniu skargi skarżąca wskazała, iż przedmiotem zawartej umowy o dzieło było znalezienie kontrahenta (ewentualnie jego szukanie albo akwizycja). Czasami w treści (nazwie) umów wskazywano, że są to umowy dotyczące promocji, akwizycji, jednakże zawsze przedmiotem umowy było znalezienie kontrahenta, tj. doprowadzenie do zawarcia zamówienia na konkretny towar i realizacji tego zamówienia. Umowy były szablonowe, szczegóły ustalano ustnie. Dzieło polegało na jednorazowej czynności, jaką było znalezienie konkretnego kontrahenta na określone towary. Koniec czasu, na jaki została zawarta umowa, określono jako moment znalezienia kontrahenta. Tylko znalezienie kontrahenta uprawnia do wypłaty wynagrodzenia. Zdaniem skarżącej nie jest ważny nakład pracy, poziom wykazanej staranności ani czas trwania poszukiwań. Jest to więc typowa umowa rezultatu - umowa o dzieło. To właśnie z osiągnięcia rezultatu - znalezienia kontrahenta i zrealizowania zamówienia - strony uczyniły przedmiot umowy. Wykazanie się nawet największą starannością oraz ogromem nakładu pracy nie uprawniało bowiem do wypłaty wynagrodzenia. Skoro zaś nie znalezienie kontrahenta nie uprawniało do odbioru wynagrodzenia niezależnie od stopnia wskazanej staranności, to niezrozumiałym są w ocenie skarżącej ustalenia ZUS, że umowa ta miała charakter umowy należytej staranności a nie umowy rezultatu. Rezultatem było w zasadzie nie tyle znalezienie kontrahenta, co konkretne zamówienie, co wynika ze zgromadzonych w sprawie wyjaśnień i zeznań (w szczególności protokoły ZUS). Zamówienie to było konkretnym i zobiektywizowanym rezultatem. Jako takie podlegało także kontroli pod kątem wad - badano czy było prawidłowo sporządzone, podpisane przez upoważnioną osobę, dotyczyło właściwych towarów (i odpowiednich ilości). Nadto wynagrodzenie płatne było dopiero po dokonaniu zapłaty przez kontrahenta, tj. po zrealizowaniu zamówienia.
Skarżąca podkreśliła, iż wybór umowy o dzieło był celowy, a przyjęte rozwiązanie pozwalało płacić jedynie za konkretne rezultaty a także nawet odstąpić od umowy w razie nie znalezienia żadnego kontrahenta w interesującym płatnika terminie (określanym między stronami dodatkowo) albo niewykonanie na czas projektu stanowiska. Wysokość wynagrodzenia uzależniona była od ilości zamówionego towaru przez kontrahenta, zatem rezultat (ustalony przez strony umowy) miał wyraźny mierzalny charakter albo od sprawdzenia w inny sposób umówionego rezultatu. Skoro Prezes NFZ ustalił, że wynagrodzenie nie należało się w przypadku "braku szczęścia" i braku złożonego zamówienia to brak było podstaw uznania zawartej umowy za umowę starannego działania. Nawet jeżeli Prezes NFZ uznał, że działalność ta miała lub mogła mieć charakter akwizycyjny (promocyjny dla towarów T. sp. z o.o.) to celem i istotą umowy było znalezienie kontrahenta a nie promowanie towarów. Za wykonane czynności akwizycyjne czy też promocyjne (jako skutek uboczny poszukiwania kontrahenta) wynagrodzenie się nie należało.
Skarżąca dodała, iż w sprawach dotyczących spółki toczyło się ponad 100 postępowań przed Sądem Okręgowym w [...]. Ponadto ZUS nieraz uchyla decyzję, aby wydać nową - ze zmienionymi okresami podlegania ubezpieczeniu społecznemu, co powoduje nieustanną konieczność składania nowych odwołań. Większość ze spraw dotyczących znalezienia kontrahenta oraz składania długopisów/pakowania kredyt spółka T. wygrała. Niektóre sprawy zostały umorzone z uwagi na uchylenie decyzji przez ZUS. Niestety procesy są w toku a wyroki są zaskarżane do Sądu Apelacyjnego w [...]. Z uwagi na migrację akt między sądami oraz połączeniu kilku spraw do wspólnego rozpoznania niemożliwym było otrzymanie na czas odpisów uzasadnień wyroków. Skarżąca podkreśliła, iż nie ma środków ani finansowych ani osobowych pozwalających na obsługę tak dłużej ilości spraw sądowych, przez co istnieją trudności w "zarządzaniu" wszystkimi postępowaniami oraz bieżącym ich monitorowaniu.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując w całości argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja, jak również utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia.
W działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca.
Przechodząc do merytorycznej oceny zaskarżonej decyzji wskazać należy iż, jak prawidłowo wyjaśnił Prezes NFZ, osoby wykonujące pracę na umowę, co do której stosuje się przepisy k.c. o umowie zlecenia są objęte ubezpieczeniem zdrowotnym gdy spełniają warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, co wynika w tej konkretnej sprawie z art. 8 pkt. 1 lit. e oraz 11 ustawy z dnia 6 lutego 1997 r. o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym (Dz. U. Nr 28, poz. 153, ze zm.). Stosownie zaś do treści art. 6 ust. 1 pkt 4, art. 12 ust. 1 oraz art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585, ze zm.), osoby które wykonują pracę na podstawie umowy cywilnoprawnej, do której stosuje się przepisy o zleceniu, podlegają obowiązkowo ubezpieczeniu emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania umowy.
W przedmiotowej sprawie istotą sporu jest ocena, czy umowy zawarte między skarżącą a S. S. to umowy o dzieło, jak zostały nazwane, czy też – mając na uwadze ich rzeczywistą treść – stanowią de facto umowy co do których stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia.
Z kopii umów nr [...], nr [...], nr [...], nr [...], nr [...], nr [...], nr [...], nr [...], nr [...] wynika, że ich przedmiotem było znalezienie kontrahenta w okresach wskazanych w zaskarżonej decyzji, przy czym czasokres ten jak i przedmiot zawartej umowy nie są sporne.
Zdaniem Sądu brak podstaw do potraktowania tych umów jako umów o dzieło, czego domagała się w sprawie skarżąca, zaś organy NFZ prawidłowo nie podzieliły jej stanowiska, określając ich charakter jako umów, do których stosuje się przepisy k.c. o umowie zlecenia.
Stosownie do treści art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przedmiotem umowy o dzieło jest wykonywanie czynności zmierzających do osiągnięcia z góry określonego efektu, jest ona typową umową rezultatu, w wykonaniu której powstaje rezultat materialny bądź niematerialny, a więc celem umowy o dzieło nie jest czynność, samo działanie, lecz osiągnięcie rezultatu. Dzieło musi mieć indywidualny charakter i odpowiadać osobistym potrzebom zamawiającego, powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Umowa o dzieło jest więc umową określonego rezultatu. W doktrynie przyjmuje się konieczność opisania rezultatu w treści umów o dzieło kreujących stosunki zobowiązaniowe. Jeżeli zapisy umowy stanowią w tym przedmiocie wątpliwości, należy przyjąć, iż strony nie dążyły do objęcia rezultatu obowiązkiem wykonawcy.
Innymi słowy, na realizację rezultatu wykonawca nie mógł mieć wystarczającego wpływu i tak, jak w analizowanych umowach, rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Jeżeli z natury stosunku zobowiązaniowego wynika, że rezultat nie może zostać objęty treścią świadczenia, jakim jest umowa o dzieło, jest ona sprzeczna z naturą tego stosunku zobowiązaniowego. Zatem nazwanie umowy nie przesądza o jej charakterze.
Natomiast umowa zlecenia, w świetle art. 734 § 1 k.c., jest umową starannego działania. Zgodnie bowiem z treścią art. 734 § 1 k.c., przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie, przy czym do umowy o świadczenie usług stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem tych umów jest dokonanie określonej czynności faktycznej bądź zespołu czynności faktycznych, które nie muszą prowadzić do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu.
Przedmiotem umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie z góry oznaczonego wyniku, podczas gdy przedmiotem umowy o świadczenie usług jest jedynie staranne dążenie do osiągnięcia rezultatu, ale jego osiągnięcie nie należy do treści zobowiązania. Tym samym odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło jest na zasadzie ryzyka, a o umowę o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy.
Zarówno w umowie o dzieło, jak i w umowie zlecenia między stronami nie istnieje przy tym żaden stosunek zależności lub podporządkowania. O wykonaniu umowy o dzieło można mówić wówczas, gdy rezultat jest zgodny z zamówieniem. Umowa o dzieło jest więc umową o rezultat usługi, a nie o wywołanie jedynie skutku w postaci dokonania określonej czynności oraz działanie dla dającego zlecenie, co charakteryzuje umowę zlecenia.
Charakter przyjętych przez ubezpieczonego obowiązków wskazuje, że zawarte umowy to umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenia. Poszukiwanie kontrahenta to ciąg określonych czynności, które nie prowadziły do osiągnięcia konkretnego "dzieła", a zatem nie mogły być wykonywane na podstawie umowy nazwanej przez płatnika "umową o dzieło", a na podstawie umowy świadczenia usług. W ocenie Sądu organ prawidłowo ocenił, że wolą stron umów zawartych pomiędzy skarżącą a S. S. było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania były istotne dla realizacji umowy, a rezultat umowy nazwanej umową o dzieło, nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Jak już wyżej wskazano, w przypadku każdej umowy decydująca jest jej treść czyli zadania, jakie zatrudniana osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. O charakterze współpracy decyduje zatem nie nazwa umowy, lecz jej cel. Celem przedmiotowych umów było stricte świadczenie usług, do której to umowy, zgodnie z art. 750 dalej jako k.c. zastosowanie mają przepisy dotyczące umów zlecenia.
Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu, organ prawidłowo uznał, że S. S. podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba spełniająca warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, ponieważ wykonywał pracę na podstawie umowy do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Art. 82 ust. 1 w/w ustawy stanowi, że w przypadku, gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Przy czym za osobę wykonującą pracę na podstawie m.in. umowy o świadczenie usług składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wobec tego, że zamawiający obowiązku tego nie dopełnił, zasadnym był wniosek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych skierowany do uprawnionego organu o ustalenie podlegania S. S. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie objętym zaskarżoną decyzją.
Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić.
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło