II GSK 1317/13
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2014-10-23
Skład orzekający: Janusz Drachal, Maria Myślińska, Joanna Kabat-Rembelska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo unieważnił prawo ochronne na znak towarowy "DWÓR POLSKI" z uwagi na podobieństwo do wcześniejszego znaku "DWOREK" i ryzyko wprowadzenia konsumentów w błąd?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo uchylił decyzję Urzędu Patentowego. Sąd pierwszej instancji zasadnie stwierdził, że Urząd Patentowy nie przeprowadził wystarczająco wnikliwej analizy podobieństwa znaków towarowych "DWÓR POLSKI" i "DWOREK" na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Brak kompleksowej oceny ryzyka wprowadzenia konsumentów w błąd uzasadnia uchylenie decyzji organu.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy "DWÓR POLSKI" na rzecz spółki Martinez (później Polanin), na skutek sprzeciwu spółki Tarpan Fabryka Likierów, która posiadała wcześniejsze prawo ochronne na znak "DWOREK". Urząd Patentowy RP unieważnił prawo ochronne na znak "DWÓR POLSKI", uznając towary za identyczne i znaki za podobne, co mogło wprowadzać w błąd. WSA w Warszawie uchylił decyzję Urzędu Patentowego, uznając analizę podobieństwa znaków za niewystarczającą. NSA rozpoznał skargę kasacyjną od wyroku WSA.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Janusz Drachal (spr.) Sędzia NSA Maria Myślińska Sędzia NSA Joanna Kabat-Rembelska Protokolant Agata Próchniewska po rozpoznaniu w dniu 23 października 2014 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej TARPAN Fabryki Likierów Spółki z o.o. w Szczytnie od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 6 marca 2013 r. sygn. akt VI SA/Wa 1928/12 w sprawie ze skargi POLANIN - Wielkopolskiej Wytwórni Wódek Spółki z o.o. w Środzie Wielkopolskiej na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 20 marca 2012 r. nr Sp. 83/11 w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną
UZASANIENIE
Wyrokiem z dnia 6 marca 2013 r. sygn. akt VI SA/Wa 1928/12 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu sprawy ze skargi Polanin - Wielkopolska Wytwórnia Wódek sp. z o.o. z siedzibą w Środzie Wielkopolskiej na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 20 marca 2012 r. nr Sp. 83/11 w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy DWÓR POLSKI uchylił zaskarżoną decyzję, stwierdził, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu oraz zasądził od organu na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania.
Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego wydany został w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych.
Decyzją z dnia 28 lutego 2008 r. udzielono prawa ochronnego na słowny znak towarowy DWÓR POLSKI nr R-212827, na rzecz spółki Martinez sp. z o.o. z siedzibą w Środzie Wielkopolskiej z pierwszeństwem od dnia 27 września 2006 r. dla towarów w kl. 33 - napoje alkoholowe (za wyjątkiem piwa).
W dniu 30 grudnia 2009 r. Tarpan Fabryka Likierów sp. z o.o. z siedzibą w Szczytnie wniosła do Urzędu Patentowego sprzeciw wobec powyższej decyzji. Jako podstawę materialnoprawną sprzeciwu wskazano art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej - t.j. Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm., obecnie t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1410 (dalej: p.w.p.). Spółka powołała się na przysługujące jej z wcześniejszym pierwszeństwem tj. od dnia 17 października 2000 r., prawo ochronne na słowny znak towarowy DWOREK nr R-134838 przeznaczony dla towarów z kl. 32 i 33 - napoje bezalkoholowe, soki owocowe, soki warzywne, lemoniady, wody gazowane, wody mineralne, piwo; napoje alkoholowe, wódki, likiery, whisky, brandy, wina, koktajle, aperitify. Zdaniem strony, ze względu na identyczność towarów i wysokie podobieństwo obu znaków, występuje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów.
W odpowiedzi na sprzeciw uprawniona ze spornego znaku nie zgodziła się z twierdzeniem, że między porównywanymi znakami zachodzi podobieństwo kolizyjne mogące wprowadzać odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów. Strona wskazała na różnice znaczeniowe pomiędzy pojęciami "dwór" i "dworek", ponadto zwróciła uwagę, że kwestionowany znak jest znakiem dwuwyrazowym i zawiera również słowo "polski". Uprawniona powołała się również na rejestrację innych znaków, w których występuje słowo "dwór" dla towarów w kl. 33, w tym znak słowny DWÓR ARTUSA R- 100355, znak słowny STARY DWÓR R-168370, znak słowno-graficzny DWÓR CHOTYNIA PENSJONAT RESTAURACJA R-186802, znak słowno-graficzny ZIELONY DWÓR R-189207, wywodząc, że im większa jest liczba używanych znaków podobnych, tym mniejsza jest siła oddziaływania znaku i mniejszy jest zakres ochronny znaków, w tym znaków przeciwstawionych.
Wobec uznania przez uprawnioną sprzeciwu za bezzasadny, na podstawie art. 247 ust. 2 p.w.p. sprawa została przekazania do rozstrzygnięcia w postępowaniu spornym.
Decyzją z dnia 20 marca 2012 r. Urząd Patentowy RP, na podstawie art. 246 i art. 247 ust. 2 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., unieważnił prawo ochronne na znak towarowy słowny DWÓR POLSKI nr R-212827 udzielone na rzecz Martinez sp. z o.o. z siedzibą w Środzie Wielkopolskiej (obecnie Polanin - Wielkopolska Wytwórnia Wódek sp. z o.o. z siedzibą w Środzie Wielkopolskiej).
W uzasadnieniu decyzji stwierdzono, że towary oznaczane przeciwstawionymi znakami są identyczne, co skutkowało przyjęciem ostrzejszych kryteriów dla oceny podobieństwa znaków. Skoro znaki przeciwstawione są znakami słownymi, to na ich odbiór nie mają wpływu elementy graficzne.
Organ zauważył, iż porównywane znaki towarowe zawierają elementy słowne o różnej liczbie znaków i składają się z różnej ilości słów. Podobieństwo wizualne i fonetyczne znaków polega na wykorzystaniu wyrazów "dwór" i "dworek", które zapisane są przy użyciu częściowo tych samych liter. Przede wszystkim jednak podobieństwo porównywanych znaków związane jest z płaszczyzną znaczeniową. W kontekście towarów, jakimi są napoje alkoholowe, pojęcia "dwór polski" i "dworek" mają charakter fantazyjny, nie są terminami specjalistycznymi, a ich rozumienie intuicyjne obejmuje nieograniczony krąg osób. Wyraz "dwór", podobnie jak wyraz "dworek", oznacza typ domu mieszkalnego, przy czym wyrażenie "dworek" będzie postrzegane, jako zdrobnienie od "dwór".
Organ przyjął, iż drugi element spornego znaku - wyraz "polski" jako przymiotnik ma charakter uzupełniający i dookreślający, nie odgrywa więc roli dominującej. Co więcej, wpisanie się w kulturę polską pojęcia "dworu" i "dworku" jako polskiego obiektu architektonicznego, powoduje, że element "polski" traci na znaczeniu jako oczywisty.
Zdaniem organu, identyczność towarów i wyraźna zbieżność wyrazów użytych w obu znakach, wiążę się z możliwością powstania ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd także dlatego, że odbiorca może uważać, iż oznaczenia pochodzą od tego samego przedsiębiorcy lub firm powiązanych ze sobą. Zdrobnienie wyrazu "dworek" sugeruje bowiem odbiorcy, że ma do czynienia z serią znaków służących do oznaczania towarów różnej wielkości.
W odniesieniu do powołanych w odpowiedzi na sprzeciw argumentów dotyczących rejestracji innych znaków z wyrazem "dwór", organ zauważył, iż powołanie się przez uprawnionego na inne zarejestrowane znaki towarowe zawierające element słowny "dwór" nie dowodzą, że nie zachodzi określona art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. przesłanka ryzyka wprowadzenia odbiorcy w błąd. Zdaniem organu, siła oddziaływania znaku i tym samym zakres jego oddziaływania, mogą być zredukowane przez użycie takiego samego lub podobnego znaku towarowego przez osoby trzecie. Uprawniona nie wykazała jednak faktu używania tych znaków, a jedynie powołała się na okoliczność ich rejestracji. Według Urzędu Patentowego, sama ilość zarejestrowanych znaków z wyrażeniem "dwór" nie świadczy o deprecjacji tego oznaczenia w branży alkoholowej, która wskazywałaby na słabą zdolność odróżniającą znaku DWOREK.
W ocenie organu, w przypadku spornego znaku, ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców jest tym większe, że dotyczy towarów o relatywnie niskiej wartości. Odbiorca towarów, którym potencjalnie może być każdy dorosły konsument, nawet jeśli jest osobą uważną, może przypisać towary oznaczone porównywanymi znakami jednemu producentowi.
W skardze skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Polanin - Wielkopolska Wytwórnia Wódek sp. z o.o. z siedzibą w Środzie Wielkopolskiej wniosła o uchylenie powyższej decyzji, zarzucając organowi naruszenie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. oraz art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, iż w rozpatrywanej sprawie okolicznością bezsporną jest, że towary skarżącej i uczestnika postępowania w zakresie objętym ochroną wynikającą z rejestracji spornego znaku są tożsame. Trafnie zatem w zaskarżonej decyzji przyjęto, że oceny podobieństwa przeciwstawionych znaków - w kontekście przesłanek określonych w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. - należało dokonać z uwzględnieniem ostrzejszych kryteriów. Zdaniem WSA, ocena ta nie powinna jednak sprowadzać się do wskazania podobieństwa części znaku.
Tymczasem, dokonując analizy podobieństwa znaków w warstwie wizualnej i fonetycznej organ przyjął, że o podobieństwie znaków w warstwie wizualnej i fonetycznej stanowi wykorzystanie wyrazów "dwór" i "dworek" zapisanych przy użyciu częściowo tych samych liter. Pominął przy tym okoliczność, iż znak DWÓR POLSKI w przeciwieństwie do znaku DWOREK składa się z dwóch wyrazów i z większej ilości liter, co powoduje, że w warstwie wizualnej znaków nie można uznać za podobne. W ocenie Sądu, powyższe stanowi o naruszeniu art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zauważył ponadto, iż organ dokonał oceny podobieństwa porównywanych znaków w warstwie fonetycznej bez odniesienia się do brzmienia porównywanych znaków, co powoduje, że niemożliwe jest ustalenie, jakie okoliczności zostały w tym zakresie uwzględnione.
Sąd podkreślił, iż w rozpatrywanej sprawie badanie podobieństwa znaków koncentrowało się wyłącznie na płaszczyźnie znaczeniowej, przy czym organ w sposób nieuprawniony ograniczył się do porównania wyrażeń "dwór" i "dworek" przyjmując w sposób autorytatywny, że wyraz "dwór" ma w spornym znaku charakter dominujący, pomijając przy tym wpływ na odbiór spornego znaku występującego w nim słowa "polski".
W ocenie WSA, o wadliwości zaskarżonej decyzji stanowi również brak uzasadnienia w zakresie twierdzenia, że zbieżność znaczeniowa pojęć "dwór" i "dworek" jest oczywista. Argumentacja, że wyrażenie "dworek" może być postrzegane jako zdrobnienie wyrażenia "dwór", okazała się niewystarczająca wobec podnoszonej w odpowiedzi na sprzeciw wieloznaczności użytego w spornym znaku pojęcia.
W ocenie WSA, bardziej wnikliwej analizy wymagały także argumenty uprawnionej dotyczące faktu rejestracji innych znaków ze słowem "dwór" przeznaczonych dla towarów w kl. 33. Organ poprzestał bowiem na twierdzeniu, że uprawniona ze spornego znaku nie wykazała, że przedłożone przez nią oznaczenia były faktycznie używane, podczas gdy kwestia używania tych znaków, mogłaby mieć ewentualne znaczenie w innym postępowaniu.
Przyjmując jako punkt odniesienia do ustaleń organu wzorzec przeciętnego odbiorcy, będącego osobą dobrze poinformowaną, racjonalną i uważną przy nabywaniu towarów, Sąd pierwszej instancji stwierdził, że nie podziela stanowiska organu co do konfuzyjnego podobieństwa przeciwstawionych znaków.
Korzystając ze skargi kasacyjnej Tarpan Fabryka Likierów sp. z o.o. z siedzibą w Szczytnie, zaskarżyła powyższy wyrok w całości, wniosła o jego uchylenie i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i oddalenie skargi, a także o zasądzenie od skarżącego zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 270 ze zm. (dalej: p.p.s.a.) zaskarżonemu wyrokowi zarzucono:
1) naruszenie przepisów postępowania tj.: art. 145 §1 pkt 1 Iit.c p.p.s.a. w zw. z art. 141 §4 p.p.s.a. w zw. z art. 133 §1 zd. pierwsze p.p.s.a. w zw. z art. 7, 8, 77 §1 i 4, art. 80 k.p.a. i art. 107 §3 k.p.a. w zw. z art. 252 p.w.p. oraz w zw. z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez niezasadne uwzględnienie skargi i uchylenie decyzji Urzędu Patentowego RP mimo braku naruszeń przez organ administracji publicznej wskazanych przepisów postępowania administracyjnego, co polegało na błędnym i pozbawionym uzasadnienia stwierdzeniu, iż:
a) Urząd Patentowy nie przeprowadził pogłębionej i szczegółowej oceny porównywanych znaków we wszystkich płaszczyznach podobieństwa, a w szczególności na płaszczyźnie wizualnej i fonetycznej z uwzględnieniem całościowego oddziaływania oznaczeń, podczas gdy taka ocena została dokonana przez Urząd Patentowy RP;
b) Urząd Patentowy nie uzasadnił w wystarczającym stopniu swojego stanowiska co do kolizyjnego podobieństwa porównywanych znaków na płaszczyźnie znaczeniowej, podczas gdy Urząd Patentowy RP w sposób wnikliwy rozważył w uzasadnieniu decyzji wszelkie aspekty podobieństwa znaków, wykazał m. in., że podstawowym skojarzeniem znaczeniowym dla słowa "dwór" dla przeciętnego konsumenta towarów (napoje alkoholowe z wyjątkiem piwa) jest budynek mieszkalny (zwłaszcza w połączeniu z dookreślającym zwrotem "polski"), podobnie jak ma to miejsce w przypadku słowa "dworek" zwłaszcza, że dla stwierdzenia konfuzyjnego podobieństwa wystarczy stwierdzenie zbieżności jednego ze znaczeń terminu, który jest elementem dominującym i wyróżniającym w danym znaku;
c) Urząd Patentowy nie uzasadnił w wystarczającym stopniu swojego stanowiska co do uznania pojęcia architektonicznego "dwór" i "dworek" jako charakterystycznego dla budownictwa polskiego, jednocześnie pomniejszając samą rolę podkreślenia przez wyrażenie "polski" pochodzenia tej budowli, Z jednoczesnym ograniczeniem pojęcia "dwór" wyłącznie do budowli, gdy tymczasem Urząd Patentowy RP w uzasadnieniu decyzji wnikliwe i przekonująco wskazał, że przymiotnik "polski" pełni rolę uzupełniającą i dookreślającą (a nie dominującą), a w szczególności potwierdza podstawowe skojarzenie w polskiej kulturze dla słowa "dwór" jako obiektu architektonicznego;
d) Urząd Patentowy nie przeprowadził dokładnej analizy faktów rejestracji przedstawionych przez skarżącą przykładów znaków zawierających w nazwie wyrażenie "dwór" oraz stwierdził, że uprawniona ze spornego znaku nie wykazała, by przedłożone przez nią oznaczenia były faktycznie używane, gdy tymczasem Urząd Patentowy RP w uzasadnieniu decyzji wskazał, że każdy znak podlega indywidualnej ocenie (porównaniu) w danym postępowaniu spornym, a w przypadku znaku słownego Dwór Artusa słowo "Artus" ma charter samodzielny i odróżniający, a nadto skarżący nie przedstawił dowodów na twierdzenie, jakoby słowo "dwór" było intensywnie używane w branży alkoholowej.
Zarzucane uchybienia mogły - zdaniem strony - mieć istotny wpływ na wynik sprawy, albowiem skutkowały uchyleniem zgodnej z prawem decyzji Urzędu Patentowego RP;
2) naruszenie prawa materialnego tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez niewłaściwą wykładnię, a w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie polegające na tym, że:
a) analizując warstwę wizualną i fonetyczną Sąd skupił się wyłącznie na różnicach i pominął elementy wspólne (tj. pierwsze litery oznaczeń) pomimo utrwalonego w orzecznictwie poglądu, że oceniając podobieństwo znaków należy przede wszystkim badać podobieństwo, a dopiero potem różnice;
b) Sąd pominął utrwalony w orzecznictwie pogląd, że dla przyjęcia konfuzyjnego podobieństwa wystarczy podobieństwo w jednej z płaszczyzn porównawczych oraz, że w przypadku znaków zarejestrowanych dla identycznych klas towarów dla stwierdzenia konfuzyjnego podobieństwa wystarczy słabszy stopień podobieństwa, niż w przypadku towarów tylko podobnych;
c) przy ocenie wzorca przeciętnego konsumenta, Sąd pominął, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, konsument zwraca największą uwagę na początek znaków oraz zachowuje mniejszą uwagę przy nabywaniu dóbr powszechnego użytku, jakim są napoje alkoholowe, w tym wódka, jak również okoliczność, że taki konsument słowa "dwór polski" i "dworek" będzie z reguły kojarzył właśnie ze znaczeniem utrwalonym w powszechnej świadomości (tj. dwór i dworek jako dom ziemiański);
d) Sąd pominął zagadnienie tzw. ryzyka pośredniego wprowadzenia w błąd, tj. ryzyka skojarzenia, że pomiędzy podmiotami oferującymi towary przy użyciu spornych oznaczeń zachodzą powiązania gospodarcze, finansowe czy organizacyjne, które to zgodnie z utrwalonym orzecznictwem powinno być uwzględniane przy ocenie naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.;
e) Sąd błędnie przyjął, że fakt używania (nieużywania) innych znaków towarowych zawierających element słowny "dwór" mógłby mieć ewentualne znaczenie tylko w innym postępowaniu, podczas gdy przykłady te (dwa z czterech znaków to zresztą znaki słowno - graficzne) zostały powołane przez skarżącego na poparcie tezy, iż przy badaniu istnienia niebezpieczeństw wprowadzenia odbiorców w błąd należy wziąć pod uwagę, czy są używane podobne znaki towarowe przez inne osoby niż uczestnik (czyli de facto na ocenę mocy odróżniającej słowa "dworek"), a nadto każda sprawa podlega indywidualnej ocenie w konkretnym postępowaniu, jak również Sąd nie wziął pod uwagę istotnych różnic zachodzących między znakiem skarżącego, a powołanymi przez niego znakami towarowymi osób trzecich.
Uzasadniając powołane zarzuty strona wnosząca skargę kasacyjną wskazała, iż Sąd pierwszej instancji uchylił zaskarżoną decyzję bez wnikliwej analizy pojawiających się w sprawie zagadnień. Podniosła, iż wiele zarzutów stawianych organowi przez Sąd I instancji nie znajduje potwierdzenia w treści uzasadnienia tej decyzji. Ponadto, Sąd nie dokonał oceny, czy wskazane naruszenia prawa procesowego prowadzące do uchylenia zaskarżonej decyzji miały wpływ na wynik sprawy.
Zdaniem autora skargi kasacyjnej, w okolicznościach rozpatrywanej sprawy nie ma podstaw do przyjęcia, że organ nie przeprowadził wystarczającej oceny podobieństwa oznaczeń DWÓR POLSKI i DWOREK we wszystkich płaszczyznach podobieństwa. Nawet jednak, jeśli w ocenie Sądu uzasadnienie decyzji w zakresie analizy podobieństwa oznaczeń na płaszczyźnie wizualnej i fonetycznej nie było wystarczająco obszerne, nie jest to okoliczność mogąca mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Wystarczy bowiem podobieństwo w jednej warstwie, aby wywołać kolizję znaków. W rozpatrywanej sprawie organ doszedł do wniosku, że największe podobieństwo pomiędzy znakami występuje w warstwie znaczeniowej i w tym zakresie dokonał najszerszej analizy i podał najszerszą argumentację.
Według strony wnoszącej skargę kasacyjną, wadliwe było również stanowisko Sądu pierwszej instancji co do braku dostatecznego uzasadnienia przez organ twierdzenia o podobieństwie porównywanych znaków w płaszczyźnie znaczeniowej. Strona podniosła, iż powszechnie wiadomo, że słowo "dworek" jest zdrobnieniem od słowa "dwór", stosownie natomiast do art. 77 §4 k.p.a., fakty powszechnie znane nie wymagają dowodu.
Autor skargi kasacyjnej zaznaczył, iż stanowisko organu zaprezentowane w zaskarżonej decyzji odpowiada ugruntowanemu w orzecznictwie stanowisku, iż ocena porównywanych znaków powinna opierać się na całościowym wrażeniu ze szczególnym uwzględnieniem ich elementów odróżniających i dominujących oraz na akceptowanej przez sądy administracyjne tezie, że konsumenci przywiązują większą uwagę do początku znaku, niż do jego dalszych części.
Kasator wskazał ponadto, iż w rozpatrywanej sprawie ograniczenie płaszczyzny znaczeniowej znaku DWÓR POLSKI do dworu rozumianego jako architektoniczna budowla jest zrozumiałe ze względu na towary, które zostały zastrzeżone dla spornego znaku towarowego. Historia polskiej wódki wiąże się bowiem nierozerwalnie właśnie z dworami szlacheckimi, w których to wódka była jednym z najczęściej goszczących alkoholi. Trafnie uznał zatem organ, że przymiotnik "polski" występujący w spornym znaku towarowym DWÓR POLSKI wpływa na jeszcze większe skojarzenie słowa "dwór" właśnie z rozumieniem go jako budowli architektonicznej popularnej dla Polski szlacheckiej. "Dwór polski" jest również pojęciem architektonicznym, pod którym kryje się specyficzna budowla posiadająca określone cechy powtarzalne dla każdej z nich i znane szerokim masom konsumentów chociażby z lektur, lekcji historii czy znanych ekranizacji zwłaszcza XIX wiecznych powieści.
Autor skargi kasacyjnej zaznaczył, że zarówno strona przez niego reprezentowana, jak i Urząd Patentowy RP podzielają pogląd wyrażony w Komentarzu do Prawa znaków towarowych pod red. R. Skubisza (Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1997, str. 97), zgodnie z którym, przy określaniu istnienia niebezpieczeństwa wprowadzenia odbiorców w błąd należy wziąć pod uwagę, czy są używane podobne znaki towarowe przez inne osoby niż uprawniony do przeciwstawionego znaku towarowego. Siła oddziaływania znaku i tym samym zakres jego oddziaływania (zakres ochrony) jest bowiem zredukowany przez używanie takiego samego lub podobnego znaku towarowego przez osoby trzecie. Skarżący jednak w żaden sposób nie wykazał, że pogląd ten ma zastosowanie w przedmiotowej sprawie, gdyż nie przedstawił żadnych dowodów na rzeczywiste używanie wymienionych przez niego znaków na rynku napojów alkoholowych.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono ponadto, iż w przypadku towarów powszechnego użytku, do których należą produkty konsumpcyjne m.in. wódka, stopień spostrzegawczości przeciętnego odbiorcy jest dużo niższy, co powoduje, że odbiorca może być łatwiej wprowadzony w błąd. W rozpatrywanej sprawie krąg potencjalnych nabywców (w założeniu osób pełnoletnich) jest praktycznie nieograniczony. Dla tak określonego odbiorcy ewentualne różnice między porównywanymi znakami są jeszcze mniej widoczne, a kieruje się on przy zakupie towaru wyłącznie ogólnym obrazem znaku, głównie jego charakterystycznymi elementami. Powyższe reguły są powszechnie akceptowane nie tylko w praktyce polskiej, na co wskazują dostępne w systemie informacji prawnej decyzje z lat 90 - tych. Z tych względów za prawidłowe uznać należy - zdaniem strony - przyjęcie przez Urząd Patentowy modelu przeciętnego odbiorcy - nabywcy alkoholu, który nie zawsze wnika w treść napisów i innych elementów zdobniczych i w związku z tym będzie rozpoznawał dane oznaczenie na podstawie ogólnego wrażenia, jakie porównywane oznaczenia wywierają na niego. Decydujące znaczenie dla takiego odbiorcy będą miały zbieżne elementy oznaczeń.
Urząd Patentowy RP piśmie z dnia 11 października 2013 r. w pełni podzielił stanowisko wyrażone w skardze kasacyjnej oraz sformułowany w niej wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku. Zaznaczył, iż w sprawie będącej przedmiotem rozpatrzenia ocenił znaki jako całość i odnosił się do zdolności i siły oddziaływania wszystkich elementów spornego znaku towarowego. W celu ustalenia jakie wrażenie wywołuje znak na odbiorcy i jak odbierany jest znak postrzegany jako całość, Urząd musi dokonać ustaleń, które elementy znaku mają charakter dominujący, jakie są proporcje w sile odróżniającej poszczególnych elementów, a także jaka jest ich oryginalność, rozmiar i miejsce w znaku. Organ powołał się na wyrok ETS z dnia 15 września 2005 r. C-37/03, w którym Trybunał Sprawiedliwości uznał, iż w przypadku znaku złożonego z kilku elementów należy rozpatrywać znak jako całość, jednak nie stoi to na przeszkodzie badaniu po kolei poszczególnych jego elementów. Urząd wskazał też na stanowisko wyrażone w wyroku WSA w Warszawie z dnia 23 marca 2004 r. sygn. II SA/Wa 3377/02 o występowaniu oczywistego podobieństwa wyrazu oraz jego zdrobnienia, odnoszące się do znaków towarowych KRET i KRECIK.
Według organu szczegółowe rozpatrywanie wieloznaczności terminu "dwór" byłoby bezcelowe, gdyż wystarczy, by przynajmniej jedno ze znaczeń danego terminu pokrywało się lub było wyraźnie podobne do znaczenia wyrazu, który stanowi całość postaci wcześniejszego znaku towarowego. Postawiony przez WSA zarzut pozostaje zatem bez wpływu na rozstrzygnięcie sprawy i prawidłowość wydanej decyzji.
Organ nie zgodził się również ze stanowiskiem Sądu pierwszej instancji, że stwierdzenie, iż przymiotnik "polski" ma charakter uzupełniający i dookreślający wyraz "dwór" miało charakter autorytatywny. Taka jest bowiem rola przymiotnika opisowego wobec użytego w zdaniu rzeczownika. Według organu, przy ocenie podobieństwa oraz ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd istotny jest punkt widzenia przeciętnego, polskiego odbiorcy. Osoba taka, co do zasady, musiała zetknąć się z pojęciem dworu lub dworku oraz całym bagażem skojarzeń dotyczących roli dworu (dworku) w polskiej kulturze, w tym w różnych dziedzinach sztuki. Zdaniem organu powoduje to, że zbieżność znaczeniowa porównywanych w sprawie znaków towarowych nie powinna budzić wątpliwości.
W odniesieniu do znaczenia okoliczności używania innych zarejestrowanych znaków ze słowem "dwór" do oznaczania towarów w klasie 33 Urząd wskazał, iż w kontekście jedynie jednostkowych rejestracji zawierających dany wyraz, to właśnie używanie tych znaków mogłoby dać odpowiedź na pytanie czy wyraz "dwór" - w odniesieniu do napojów alkoholowych, w ocenie przeciętnego odbiorcy jest "opatrzony" i wyeksploatowany, przez co odbiorca ten nie będzie przypisywał mu szczególnego znaczenia. Sam fakt kilku rejestracji nieużywanych znaków towarowych pozostaje bez wpływu na taką ocenę. Organ podkreślił, iż WSA w Warszawie w wielu innych wyrokach, w tym uchylających decyzje Urzędu Patentowego, wskazywał na znaczenie używania innych znaków towarowych zawierających ten sam człon, co znaki rozpatrywane w sprawie (tak wyrok z dnia 7 grudnia 2007 r. sygn. akt VI SA/Wa 981/07).
Zdaniem organu, w zaskarżonym wyroku WSA w Warszawie samodzielnie przesądził o braku podobieństwa porównywanych znaków towarowych na płaszczyźnie wizualnej i fonetycznej, wiążąc swym stanowiskiem Urząd Patentowy i nie przedstawiając przy tym bliższego uzasadnienia.
Organ wywiódł, iż przyjęcie, że długość użytych w znakach wyrazów determinuje ocenę podobieństwa, pomimo wyraźnego, wynikającego ze zdrobnienia, podobieństwa elementów dominujących oraz podrzędnego znaczenia wyrazu "polski", prowadziłoby do modyfikowania występujących na rynku oznaczeń i rozwadniania ich siły odróżniającej.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - t. j.Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm. (powoływana jako: p.p.s.a.) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki zostały enumeratywnie określone w § 2 wspomnianego artykułu. W badanej sprawie Naczelny Sąd Administracyjny nie dopatrzył się nieważności postępowania prowadzonego w pierwszej instancji przez WSA w Warszawie, co umożliwiło merytoryczną ocenę zarzutów sformułowanych w ramach środka odwoławczego.
W skardze kasacyjnej postawiono zarzuty naruszenia prawa materialnego i procesowego, przy czym zasadnicze znaczenie ma zarzut naruszenia prawa materialnego tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Zdaniem kasatora, błędna wykładnia tego przepisu doprowadziła do jego wadliwego zastosowania, co wiązało się z naruszeniem przez Sąd pierwszej instancji prawa procesowego.
Odnosząc się do tak postawionych zarzutów zauważyć w pierwszej kolejności należy, iż naruszenie ustawowych warunków wymaganych do uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy może stać się podstawą unieważnienia tego prawa w całości lub w części, do czego może dojść w wyniku sprzeciwu wobec rejestracji (art. 246 ust. 1 i 2 p.w.p.). W przypadku udzielenia ochrony znakowi, który w ocenie właściciela już chronionego znaku towarowego narusza jego prawa z wcześniejszej rejestracji, organ właściwy w sprawach z zakresu własności przemysłowej zobowiązany jest wnikliwie, z uwzględnieniem wszystkich okoliczności i warunków danej rejestracji i rejestracji wcześniejszej, rozpatrzeć, czy późniejsza ochrona nie narusza prawa wcześniejszego z perspektywy podniesionych w ramach sprzeciwu zarzutów.
Ewentualne unieważnienie udzielonego prawa ochronnego musi znajdować przekonujące uzasadnienie, tak w sferze prawnej, jak też faktycznej, aby nie dochodziło do sytuacji, w której z powodu błędnie zinterpretowanego lub zastosowanego przepisu uniemożliwiona zostaje kolejna rejestracja. Wszechstronne rozważenie okoliczności, które mogą prowadzić do unieważnienia przyznanego stronie prawa, konieczne jest również z perspektywy zasady zaufania do organów państwa, które przyznając prawo ochronne na znak towarowy nie działają automatycznie, lecz prowadzą związane z tym postępowanie.
W rozpatrywanej sprawie podstawę sprzeciwu stanowił art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., zgodnie z którym nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
W wyznaczonych powołanym przepisem granicach organ miał obowiązek zbadać istnienie podstaw do unieważnienia prawa ochronnego na zakwestionowany znak towarowy. Wobec bezspornej identyczności towarów, dla których przewidziana została ochrona przeciwstawionych znaków, do Urzędu Patentowego należało dokonanie oceny podobieństwa porównywanych znaków z uwzględnieniem elementów podobnych i różnic oraz ogólnego wrażenia na wszystkich możliwych płaszczyznach odbioru. Wyniki tej oceny organ powinien odnieść do kwestii możliwości wystąpienia ryzyka wprowadzenia odbiorcy w błąd pamiętając, że ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym nie stanowi samodzielnej przesłanki do unieważnienia znaku i może skutkować unieważnieniem tylko wtedy, gdy prowadzi do powstania u odbiorcy wspomnianego błędu.
Zadaniem sądu administracyjnego było natomiast przeprowadzenie kontroli działania organu z punktu widzenia kryterium legalności. Z zadania tego wywiązał się Sąd pierwszej instancji, wydał wyrok na podstawie akt sprawy i wskazał w jego uzasadnieniu stwierdzone nieprawidłowości. Odniósł się przy tym szczegółowo do argumentacji przedstawionej w uzasadnieniu kontrolowanej decyzji, w zakresie okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy uznając argumentację organu za niewystarczającą.
Wbrew twierdzeniom autora skargi kasacyjnej trafnie przyjął Sąd pierwszej instancji, iż dokonana przez Urząd Patentowy RP ocena podobieństwa oznaczeń nie była dostatecznie wnikliwa. Powinna być ona bowiem przeprowadzona na wszystkich możliwych płaszczyznach odbioru i opierać się ma na całościowym wrażeniu wywoływanym przez porównywane znaki.
W orzecznictwie wspólnotowym podkreśla się, iż całościowa ocena podobieństwa znaków, dokonywana na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej oraz konceptualnej, powinna uwzględniać ogół czynników istotnych w danej sprawie, w tym w szczególności stopień uwagi przeciętnego konsumenta, który jest postrzegany jako osoba należycie poinformowana, uważna i rozsądna. Całościowa ocena podobieństwa pomiędzy znakami towarowymi powinna uwzględniać istnienie podobnych i dystynktywnych elementów spornych oznaczeń oraz to, w jakim stopniu elementy te przykuwają uwagę przeciętnego odbiorcy (wyrok Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 22 czerwca 1999 r., sygn. C-342/97).
W doktrynie zaś dominuje pogląd, iż pominięcie kompleksowego badania podobieństwa znaków, choćby na jednej z płaszczyzn, prowadzi do niepełnej oceny podobieństwa znaków. Do przyjęcia podobieństwa dwóch oznaczeń wystarcza w zasadzie ich zbieżność na jednej z płaszczyzn. Ze względu jednak na złożony charakter oddziaływania znaków, zbieżność taka może być na innych płaszczyznach utwierdzona albo neutralizowana (por. R. Skubisz, Prawo znaków towarowych. Komentarz, Warszawa 1997, str. 91). Stwierdzenie podobieństwa na jednej z płaszczyzn nie zwalnia zatem organu od obowiązku porównywania znaków we wszystkich możliwych płaszczyznach odbioru i rozważania, czy i ewentualnie jaki wpływ na ryzyko konfuzji ma funkcjonowanie znaku na każdej z tych płaszczyzn.
Naczelny Sąd Administracyjny podzielił stanowisko Sądu pierwszej instancji, iż w sprawie będącej przedmiotem rozpatrzenia organ analizując podobieństwo przeciwstawionych znaków na każdej z płaszczyzn dopuścił się naruszeń, które mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W warstwie wizualnej i fonetycznej organ wskazał jedynie na różnice w długości i ilości wyrazów oraz na podobieństwa w postaci użycia częściowo tych samych liter, nie wyjaśniając przy tym w jaki sposób różnice i podobieństwa wpływają - w jego ocenie - na odbiór porównywanych znaków i z jakich powodów za przeważające uznał cechy wspólne, a nie różnice.
Zgodzić należy się również z Wojewódzkim Sądem Administracyjnym, który stwierdził, iż w płaszczyźnie konceptualnej organ skoncentrował swoje rozważania na jednym elemencie spornego znaku bezpodstawnie pomijając przy tym aspekt całościowego postrzegania oznaczenia.
To, że ocena podobieństwa znaków w przypadku identyczności towarów odbywa się przy zastosowaniu ostrzejszych kryteriów oznacza, że powstanie ryzyka wprowadzenia odbiorcy w błąd może wynikać z subtelniejszych podobieństw, czy inaczej, ze słabszego stopnia podobieństwa. Konieczne jest jednak dokonanie tej oceny z uwzględnieniem całościowego wrażenia, jakie wywołuje sporny znak, a nie poprzestanie na analizie podobieństwa jego części.
Nie przeczy temu stanowisko ETS zawarte w wyroku z dnia 15 września 2005 r. w sprawie C-37/03, w którym Trybunał stwierdził, że owszem, w przypadku znaku złożonego z kilku elementów należy rozpatrywać znak jako całość, ale nie stoi to na przeszkodzie badaniu po kolei poszczególnych jego elementów. Nie prowadzi ono bowiem do przeciwnych wniosków, niż ten, że analiza poszczególnych elementów nie może zastąpić oceny odbioru znaku jako całości.
Przyjęcie, że jeden z elementów spornego znaku ma charakter dominujący nie uzasadnia pominięcia przy ocenie podobieństwa wpływu innych elementów na odbiór całego oznaczenia. Mogą one bowiem wpływać na osłabienie podobieństwa, co uwzględnić należało w ramach dokonywanej przez Urząd Patentowy analizy.
Podstawę do oceny podobieństwa znaków na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. stanowić powinny wszelkie podobieństwa i różnice. Istotne jest ich zestawienie i ustalenie wzajemnych proporcji, a następnie odniesienie do potencjalnego odbiorcy danego rodzaju towarów, które pozwoli stwierdzić, czy istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorcy w błąd.
Mając na względzie omówione kwestie Naczelny Sąd Administracyjny przyjął jako prawidłowe stanowisko Sądu pierwszej instancji, który stwierdził, iż w rozpatrywanej sprawie organ w sposób wadliwy dokonał porównania oznaczeń marginalizując cechy, które pozwalają na rozróżnienie znaków towarowych DWOREK i DWÓR POLSKI.
Zaznaczyć w tym miejscu należy, iż w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku sprecyzowano na czym dokładnie polegały nieprawidłowości. Wskazano w szczególności na brak odniesienia się przez organ do podniesionej w odpowiedzi na sprzeciw kwestii wieloznaczności pojęcia "dwór" oraz pominięcie wpływu drugiego elementu składowego znaku tj. słowa "polski", na odbiór spornego znaku jako całości.
Nie budzi również zastrzeżeń ocena WSA, wedle której błędem organu było przyjęcie, iż uzupełniająca i dookreślająca rola przymiotnika skutkuje pozbawieniem znaczenia dla postrzegania spornego znaku, użytego w nim słowa "polski". Niezależnie bowiem od zastosowanych konstrukcji gramatycznych, obowiązek kompleksowego, całościowego postrzegania znaku towarowego implikuje konieczność zbadania, czy zastosowane połączenie wyrazów nie czyni całego znaku towarowego na tyle charakterystycznym, szczególnym i innym, że pozwoli on na odróżnienie towarów pochodzących od konkretnego przedsiębiorcy bez stwarzania ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorcy towaru.
Zauważyć ponadto należy, że Sąd pierwszej instancji uwzględnił w ramach zastosowanego wzorca kontroli właściwy standard przeciętnego odbiorcy towarów objętych obszarem ochrony, należących do kl. 33 (napoje alkoholowe z wyjątkiem piwa). Przyjął bowiem, że jest to osoba dobrze poinformowana, racjonalna i uważna przy nabywaniu towarów. W tym zakresie sytuacja zmieniła się od lat 90 – tych, do których odnoszą się orzeczenia powołane przez autora skargi kasacyjnej. Biorąc pod uwagę obecną sytuację rynkową i odpowiadający jej standard odbiorcy, wynik przeprowadzonej przez organ analizy, który doprowadził do stwierdzenia, że znak Polanin - Wielkopolskiej Wytwórni Wódek sp. z o.o. z siedzibą w Środzie Wielkopolskiej może wprowadzić konsumenta w błąd co do pochodzenia towaru, uznać należało za fałszywy. Uzasadniony jest raczej pogląd, iż w życiu codziennym produkty opatrzone spornym znakiem, wzbudzą w dobrze poinformowanym konsumencie zainteresowanie, co do źródła pochodzenia towaru. Mając do dyspozycji oba produkty: Tarpan Fabryka Likierów sp. z o.o. z siedzibą w Szczytnie i Polanin - Wielkopolskiej Wytwórni Wódek sp. z o.o. z siedzibą w Środzie Wielkopolskiej, konsument zwróci uwagę na cechy wyróżniające znaków (por.: wyrok NSA z dnia 18.06.2008 r. sygn. II GSK 185/08, dostępny w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem: http://orzeczenia.nsa.gov.pl/cbo/query).
Nietrafne są również argumenty autora skargi kasacyjnej dotyczące braku odniesienia się w zaskarżonym wyroku do pośredniego ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorcy. W rozpatrywanej sprawie, uwzględniając jej indywidualne okoliczności, zauważyć należy, iż zarówno pojęcie "dworek", jak i "dwór polski", nie nawiązują w żaden - choćby abstrakcyjny - sposób do właściwości, czy zasad działania produktów, do oznaczenia których każdy z porównywanych znaków został przeznaczony. Nie ma zatem, jak w przypadku podawanych tytułem przykładu znaków towarowych dla produktów do udrażniania rur KRET i KRECIK, uzasadnienia dla takich skojarzeń, które prowadziłyby do powstania u odbiorcy błędu polegającego na przyjęciu, że produkty, z którymi ma do czynienia pochodzą od podmiotów powiązanych gospodarczo, finansowo czy organizacyjne i należą do tej samej serii, a zdrobnienie w jednym z oznaczeń wskazuje na mniejszą porcję produktu lub produkt działający na tych samych zasadach, tyle, że o mniejszym stężeniu i łagodniejszych właściwościach.
Szersza ochrona - oparta na skojarzeniu jako samym związku myślowym, niezależna od ryzyka powstania błędu - przewidziana została w art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. dla znaków renomowanych. Regulacja ta jednak nie znajduje zastosowania w rozpatrywanej sprawie, spółka wnosząca sprzeciw nie powołała się bowiem i nie przedstawiła żadnych dowodów na okoliczność renomy.
Reasumując, WSA prawidłowo stwierdził, że Urząd Patentowy badając sprawę w kontekście art. 246 ust. 1 i 2, art. 247 ust. 1 i 2 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. dopuścił się naruszeń przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego statuujących obowiązek wyczerpującego zbadania sprawy (art. 7,8, 77§1 i 4, 80 i 107 §3 k.p.a.). Trafnie też przyjął Sąd pierwszej instancji, że stwierdzone naruszenia przepisów postępowania powinny skutkować uchyleniem zaskarżonej decyzji na podstawie art. 145 §1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., gdyż mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Częściowo tylko zasadne okazały się zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące rejestracji innych - poza porównywanymi - znaków towarowych zawierających słowo "dwór" dla oznaczenia towarów w kl. 33 (napoje alkoholowe). Zarówno bowiem okoliczność rejestracji znaków innych, niż wskazany w sprzeciwie, jak również to, czy i w jaki sposób były one używane, pozostaje zasadniczo bez wpływu na wynik sprawy wszczętej na skutek sprzeciwu, której przedmiotem jest unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Argumentacja uprawnionego ze spornego znaku w tym zakresie może mieć jedynie walor uzupełniający, dodatkowy. Wbrew twierdzeniu Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zawartemu w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, nie zachodzi zatem konieczność dopuszczenia dowodów i przeprowadzenia w tym zakresie szczegółowej analizy przez Urząd Patentowy.
Chybiony był natomiast zarzut naruszenia art. 141 §4 p.p.s.a. poprzez wadliwe skonstruowanie przez Sąd pierwszej instancji uzasadnienia wyroku. Uzasadnienie to zawiera bowiem wszystkie elementy, o których mowa w powołanym przepisie. Przedstawia ono w szczególności motywy rozstrzygnięcia w sposób, który umożliwił przeprowadzenie kontroli instancyjnej.
Z uwagi na powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że zaskarżone orzeczenie, pomimo częściowo błędnego uzasadnienia, odpowiada prawu i na podstawie art. 184 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło