III SA/Kr 516/14
WyrokWSA w Krakowie2014-10-30
Skład orzekający: Maria Zawadzka, Janusz Bociąga, Janusz Kasprzycki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców, wykonywanej przez ucznia szkoły ponadpodstawowej w charakterze domownika, może zostać zaliczony do wysługi lat policjanta przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy błędnie zinterpretowały pojęcie "stałej pracy" w gospodarstwie rolnym. Praca ucznia w gospodarstwie rodziców, nawet jeśli miała charakter pomocy dorywczej i była łączona z nauką, może zostać zaliczona do wysługi lat, jeśli była wykonywana systematycznie i z gotowością do pracy, gdy była niezbędna. Automatyczne wykluczenie takiej pracy z powodu pobierania nauki jest niedopuszczalne. Sąd uchylił zaskarżony rozkaz personalny oraz utrzymany nim w mocy rozkaz organu I instancji z powodu naruszenia prawa materialnego i procesowego.Stan faktyczny
Aspirant K. P. zwrócił się o zaliczenie do wysługi lat okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców. Organy policji odmówiły, uznając, że praca ta nie miała charakteru stałego, a była jedynie pomocą dziecka, które jednocześnie pobierało naukę w szkole ponadpodstawowej. Po kolejnych rozkazach personalnych i odwołaniach, sprawa trafiła do WSA w Krakowie. Skarżący zarzucił błędną wykładnię przepisów dotyczących rolników i domowników oraz naruszenie przepisów postępowania.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uchylił zaskarżony rozkaz personalny Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia 6 lutego 2014 r. oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny Komendanta Miejskiego Policji z dnia [...] 2013 r.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Maria Zawadzka Sędziowie WSA Janusza Bociąga WSA Janusz Kasprzycki (spr.) Protokolant Sylwia Piwowarska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 30 października 2014 r. sprawy ze skargi K. P. na rozkaz personalny Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia 6 lutego 2014 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego uchyla zaskarżony rozkaz personalny oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny Komendanta Miejskiego Policji z dnia [...] 2013 r. nr [...].
Zaskarżonym rozkazem personalnym nr [...] z dnia 6 lutego 2014 r. Komendant Wojewódzki Policji, działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t. jedn., Dz. U. 2013 r., poz. 267, zwanej dalej w skrócie – k.p.a.), utrzymał w mocy rozkaz personalny nr [...] Komendanta Miejskiego Policji z dnia [...] 2013 r. w sprawie ustalenia K. P. prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym.
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w następującym stanie faktycznym
i prawnym:
Raportem z dnia 15 kwietnia 2013 r. aspirant K. P. – dzielnicowy Ogniwa ds. Prewencji Komisariatu Policji - zwrócił się do Komendanta Miejskiego Policji z prośbą o zaliczenie do wysługi lat okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców od dnia 6 marca 1991 r. do 15 sierpnia 1994 r. Do raportu załączono oświadczenie wnioskodawcy w sprawie braku dokumentów, zeznania świadków, zaświadczenie Burmistrza, stwierdzające, że rodzice wnioskodawcy A. i S. P. byli w latach 1991-1994 podatnikami podatku rolnego od gospodarstwa rolnego w T oraz zaświadczenie Burmistrza dotyczące okresu zameldowania wnioskodawcy na pobyt stały w T przy ul. W.
Rozkazem personalnym nr [...] z dnia [...] 2013 r., wydanym na podstawie art. 104 § 1 k.p.a. Komendant Miejski Policji odmówił K. P. zaliczenia okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców od dnia 6 marca 1991 r. do dnia 15 sierpnia 1994 r. do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego.
Organ podał, że pracy K. P. w gospodarstwie rolnym rodziców we wnioskowanym okresie nie można było uznać za stałą, zatem okoliczność ta nie może stanowić podstawy do uwzględnienia wnioskowanego okresu do wysługi lat.
Po rozpatrzeniu odwołania strony z dnia 27 czerwca 2013 r. Komendant Wojewódzki Policji rozkazem personalnym nr [...] z dnia [...] 2013 r. uchylił zaskarżoną decyzję w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ l instancji, wskazując w uzasadnieniu, że w toku postępowania wyjaśniającego nie zwrócono uwagi na naruszenie przez asp. K. P. trybu udokumentowania potwierdzenia pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym, który unormowano w art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U z 1990 r. Nr 54, poz. 310).
W dniu 12 września 2013 r. do organu I instancji wpłynęło postanowienie
nr [...] Burmistrza z dnia [...] 2013 r., w którym odmawia on wydania wnioskodawcy zaświadczenia stwierdzającego okres jego pracy jako domownika w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców. W uzasadnieniu powołano się na treść przepisów art. 217-220 k.p.a., w świetle których w przypadku, gdy organ nie dysponuje dokumentami uzasadniającymi wydanie przedmiotowego zaświadczenia, zawiadamia o tym zainteresowanego na piśmie - w formie postanowienia o odmowie wydania zaświadczenia.
Rozkazem personalnym nr [...] z dnia [...] 2013 r. Komendant Miejski Policji ponownie odmówił K. P. zaliczenia wymienionego okresu do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego.
W uzasadnieniu organ wskazał, że z merytorycznego punktu widzenia wymienione postanowienie nie wniosło nic istotnego dla ustalenia stanu faktycznego, jak również to, że zainteresowany nie złożył żadnych nowych wniosków dowodowych, powtórna analiza zebranego materiału nie dała podstaw do zmiany stanowiska wyrażonego w rozkazie personalnym nr [...] z dnia [...] 2013 r.
W odwołaniu od powyższego rozstrzygnięcia K. P. wniósł o uchylenie ww. rozkazu personalnego.
W uzasadnieniu wskazał, że spełnia on wszelkie warunki niezbędne
do zaliczenia okresu jego pracy w charakterze domownika w indywidualnym gospodarstwie rolnym. Argumentował, że dołączył niezbędną dokumentację potwierdzającą, według niego, ten fakt, m.in.: pisemne zeznanie dwóch świadków. Nadmienił, że jego zdaniem, w decyzji zastosowano niewłaściwą interpretację przepisów definiujących pojęcie "domownika". Uznał, że jego nauka w szkole ponadpodstawowej w systemie dziennym nie wykluczała uznania
go za "domownika". Dodał ponadto, że podczas pobierania nauki w szkole
nie zamieszkiwał nigdy w internacie poza miejscem zameldowania, a sama nauka nie wykluczała go w żaden sposób z pracy w gospodarstwie rolnym rodziców. Nadmienił, że jego ojciec w tym czasie był już rencistą, zaś matka miała problemy zdrowotne, więc obowiązki związane z prowadzeniem gospodarstwa rolnego były
w całości scedowane na niego.
Opisanym na wstępie, kwestionowanym skargą, rozkazem personalnym
nr [...] z dnia 6 lutego 2014 r. Komendant Wojewódzki Policji utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji.
Organ odwoławczy wskazał, że z pojęciem "domownika" związany jest charakter pracy w gospodarstwie rolnym. Istotne bowiem jest, czy praca świadczona w gospodarstwie rolnym rodziców wnioskodawcy stanowiła główne źródło utrzymania. W ocenie organu II instancji świadczona przez K. P. praca w gospodarstwie rolnym rodziców nie miała takiego charakteru.
Jak ustalono, policjant w latach 1990-1994 był uczniem Liceum Ogólnokształcącego. Odległość, jaką K. P. pokonywał z miejsca zamieszkania do szkoły, wynosiła 4 km i zainteresowany pokonywał ją pieszo, niekiedy zaś rowerem. Zajęcia w szkole trwały średnio do godziny 13.00. W ustalonym stanie faktycznym wątpliwym do przyjęcia byłoby uznanie, że K. P. w okresie od dnia 6 marca 1991 r. do dnia 15 sierpnia 1994 r. wykonywał stałą pracę w gospodarstwie rolnym swoich rodziców. We wskazanym przez funkcjonariusza okresie to nauka w szkole ponadpodstawowej i związane z nią obowiązki były jego głównym celem i zadaniem, a tym samym niemożliwe było wykonywanie przez niego czynności w gospodarstwie rolnym wtedy, gdy istniała taka potrzeba, a jedynie wówczas, gdy miał on taką możliwość.
Jedną z istotnych kwestii branych pod uwagę przy ustalaniu statusu domownika jest warunek stałego świadczenia przez niego pracy w gospodarstwie rolnym. Brak wypełnienia tego warunku, czyli stałego świadczenia pracy
w gospodarstwie rolnym, nie pozwala na uznanie określonej działalności wykonywanej na rzecz rolnika w gospodarstwie rolnym za pracę w charakterze domownika. Jedną z okoliczności mogących mieć wpływ na brak możliwości stałego świadczenia pracy w gospodarstwie rolnym jest m.in. pobieranie nauki w szkole ponadpodstawowej. Praca w gospodarstwie rolnym rodziców we wzmiankowanym okresie mogła być faktycznie pomocą w prowadzeniu gospodarstwa, a nie stałą pracą świadczoną z pozycji domownika. Tradycyjnie świadczona w chwilach wolnych doraźna pomoc wymienionego przy prowadzeniu gospodarstwa rolnego rodziców, nie pozwala na uwzględnienie tego okresu do stażu wymaganego przy wzroście uposażenia z tytułu wysługi lat, bowiem głównym zadaniem i celem wymienionego
w tym okresie było uczestniczenie w zajęciach szkolnych, a nie świadczenie pracy
w gospodarstwie rolnym, której z uwagi na szkolne wymagania czasowe nie mógł wykonywać w wymiarze mającym znaczenie dla funkcjonowania tego gospodarstwa. Sam fakt zamieszkiwania na terenie gospodarstwa rolnego i wykonywania obowiązków, jakie są z tym związane, nie jest równoznaczny z uznaniem,
że we wskazywanym okresie wymieniony pracował w takim gospodarstwie. Czynności wykonywane w gospodarstwie rolnym, stanowiące faktycznie oczywistą konsekwencję zamieszkania na terenach wiejskich, które obserwowali świadkowie,
i które z pracą błędnie utożsamia sam zainteresowany, wymagają niewątpliwie poświęcenia określonego czasu, jednakże nie mogą być utożsamiane z pojęciem stałej pracy w gospodarstwie rolnym.
Z zeznań świadków wynika, że wnioskodawca pomagał rodzicom w pracach rolnych i gospodarskich, a pomoc ta miała jedynie charakter doraźny i była wykonywana najczęściej w soboty i dni wolne od pracy. Z protokołu przesłuchania samego wnioskodawcy nie wynika, aby prowadzone przez rodziców zainteresowanego gospodarstwo rolne stanowiło wyspecjalizowaną gałąź produkcji rolnej, gdzie powierzchnia użytkowa nie przekłada się na wynik ekonomiczny osiągany z prowadzonej produkcji.
W skardze na powyższy rozkaz personalny do WSA w Krakowie K. P. podniósł zarzut naruszenia:
- art. 6 pkt 1 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (t. jedn., Dz. U. z 2013 r., poz. 1403 ze zm., zwanej dalej ustawą
o ubezpieczeniu społecznym rolników) poprzez błędną jego wykładnię
i uznanie, że jego rodzice nie byli rolnikami,
- art. 6 pkt 2 powołanej ustawy poprzez błędną jego wykładnię w oparciu
o kryteria przewidziane w nieobowiązującej już ustawie z dnia 14 grudnia 1982 r.
o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i ich rodzin (t. jedn., Dz. U,
z 1989 r. Nr 24, poz. 133), a w konsekwencji przyjęcie, że praca skarżącego
w gospodarstwie rolnym rodziców nie może być uznana za stałą pracę domownika
w gospodarstwie,
- art. 107 § 3 k.p.a. przez sporządzenie uzasadnienia nieodpowiadającego wymogom tego przepisu.
Skarżący podniósł, że przepis art. 6 pkt 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników nie wyklucza z pojęcia rolnika osób, które pracują zawodowo i prowadzą równocześnie – tak jak jego rodzice – gospodarstwo rolne.
Ponadto wskazał, że w orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, iż przesłanki "stałej pracy" nie należy utożsamiać z koniecznością nieustannego, przez cały czas wykonywania prac w gospodarstwie rolnym.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie ponownie rozpoznając sprawę zważył, co następuje:
Stosownie do treści art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) w zw. z art. 3
§ 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. jedn., Dz. U. 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej w skrócie P.p.s.a.), sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej, stosując środki określone w ustawie. Kontrola sądu polega na zbadaniu, czy przy wydawaniu zaskarżonego aktu nie doszło do rażącego naruszenia prawa dającego podstawę
do stwierdzenia nieważności, naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania, naruszenia prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy oraz naruszenia przepisów postępowania administracyjnego w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd nie jest przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, zgodnie z dyspozycją art. 134 § 1 P.p.s.a. Sąd administracyjny nie rozstrzyga więc merytorycznie,
lecz ocenia zgodność decyzji z przepisami prawa.
Skarga zasługiwała na uwzględnienie.
Przedmiotem sprawy administracyjnej, w której zostały wydane kontrolowane w niniejszym postepowaniu sądowym rozkazy personalne, jest kwestia zaliczenia okresu pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców do wysługi lat obliczanej
dla celów uposażeniowych.
Przypomnieć należy, że zgodnie z treścią art. 101 ust. 1 ustawy z dnia
6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. nr 287, poz. 1687 ze zm.), wysokość uposażenia zasadniczego policjanta jest uzależniona od grupy zaszeregowania jego stanowiska służbowego oraz od posiadanej wysługi lat. Kwestię zaliczenia
lub odmowy zaliczenia pracy w gospodarstwie rolnym do wysługi lat należy rozpatrywać przez pryzmat przepisów obowiązujących w czasie wykonywania tej pracy.
W przedmiotowej sprawie zastosowanie znajduje zatem art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. z 1990 r. Nr 54, poz. 310, zwanej dalej ustawą o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy), który stanowi, że ilekroć przepisy prawa
lub postanowienia układu zbiorowego pracy albo porozumienia w sprawie zakładowego systemu wynagradzania przewidują wliczanie do stażu pracy,
od którego zależą uprawnienia pracownika wynikające ze stosunku pracy, okresów zatrudnienia w innych zakładach pracy, do stażu tego wlicza się pracownikowi także: przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów
o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin.
Pojęcie domownika, użyte przez ustawodawcę w treści powyższego przepisu wskazane zostało zdefiniowane w art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r.
o ubezpieczeniu społecznym rolników (t. jedn., Dz. U. z 2013 r. poz. 1403 ze zm., zwanej dalej ustawą o ubezpieczeniu społecznym rolników).
W świetle tego przepisu przez domownika rozumie się osobę bliską rolnikowi, która: a) ukończyła 16 lat, b) pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, c) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana
z rolnikiem stosunkiem pracy.
Organy odmawiając skarżącemu w tym stanie faktycznym i prawnym zaliczenia do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego okresu jego pracy w gospodarstwie rolnym rodziców stanęły
na stanowisku, że brak jest wystarczających podstaw do uznania go za domownika
w rozumieniu art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników.
Uważają bowiem, że, praca wykonywana przez skarżącego w gospodarstwie rolnym jego rodziców w okresie od dnia 6 marca 1991 r. do dnia 15 sierpnia 1994 r. nie była wykonywana w sposób stały, lecz miała charakter pomocy dziecka w prowadzeniu przez rodziców indywidualnego gospodarstwa rolnego, a więc miała charakter dorywczy. Organy stwierdziły, że we wskazanym przez funkcjonariusza okresie
to nauka w szkole ponadpodstawowej i związane z nią obowiązki były jego głównym celem i zadaniem, a nie praca w gospodarstwie rolnym. Ponadto stwierdziły,
że niemożliwe było wykonywanie przez niego czynności w gospodarstwie rolnym wtedy, gdy istniała taka potrzeba, a jedynie wówczas, gdy miał on taką możliwość.
Z zeznań świadków, jak podniosły organy wynika, że wnioskodawca pomagał rodzicom w pracach rolnych i gospodarskich, a pomoc ta miała jedynie charakter doraźny i była wykonywana najczęściej w soboty i dni wolne od pracy. Z protokołu przesłuchania samego wnioskodawcy nie wynika, aby prowadzone przez rodziców zainteresowanego gospodarstwo rolne stanowiło wyspecjalizowaną gałąź produkcji rolnej, gdzie powierzchnia użytkowa nie przekłada się na wynik ekonomiczny osiągany z prowadzonej produkcji.
Zdaniem Sądu, stanowisko organów administracyjnych jest błędne. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 października 2006 r., sygn. akt II UK 42/2006 (publik.
w OSNP 2007/19-20/292) wskazał na potrzebę odstąpienia od rozumienia "stałości pracy w gospodarstwie rolnym" jako nieustannego, przez cały czas, ciągłego, wykonywania prac w gospodarstwie. Sąd Najwyższy uznał za nieodzowne sięgnięcie do specjalnego znaczenia roli domownika w społeczno-gospodarczych stosunkach wiejskich, której specyfikę uwypukla porównanie określenia domownika w art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników i definicji rolnika sformułowanej w art. 6 pkt 1 tej ustawy. Z zestawienia tego wynika, że istota działań domownika sprowadza się do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli do wykonywania prac wskazanych mu przez prowadzącego gospodarstwo, leżących w zakresie jego decyzji gospodarczych. Mając to na względzie Sąd Najwyższy zaaprobował stanowisko, że wystarczające dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą jest wykonywanie w jej przebiegu wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami
i terminami tych prac oraz używaniem ułatwiającego te prace sprzętu.
Z kolei Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 29 lipca 2011 r., sygn. akt I OSK 321/11 (dostępny na stronie internetowej http://orzeczenia.nsa.gov.pl), podzielił pogląd, że obecnie w orzecznictwie bardziej liberalnie podchodzi się
do przesłanki "stałej pracy" i przyjmuje się, że nie należy utożsamiać jej
z koniecznością nieustannego, przez cały czas wykonywania prac w gospodarstwie rolnym. Stwierdził ponadto, że stała praca w gospodarstwie polega na pewnej systematyczności i co najmniej na gotowości do wykonywania pracy rolnej, gdy jest to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo. Również Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 22 marca 2012 r., sygn. akt II SA/Wa 2581/11 (dostępny na stronie internetowej http://orzeczenia.nsa.gov.pl) wskazał,
że: "...w rozumieniu tej ustawy charakter pracy domownika w gospodarstwie rolnym nie może być utożsamiany z charakterem pracy rolnika w takim gospodarstwie. Domownik nie prowadzi bowiem zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz wyłącznie pomaga rolnikowi w prowadzeniu takiej działalności,
zatem nie musi on pracować w takim samym wymiarze godzinowym, jak rolnik,
i może pozwolić sobie na jednoczesne kształcenie się. Na takie rozumienie charakteru pracy domownika wskazuje zresztą już sam fakt rozróżnienia
przez ustawodawcę w art. 6 pkt 1 i 2 powołanej ustawy definicji rolnika i domownika. Gdyby bowiem zamiarem ustawodawcy było jednakowe traktowanie nakładu pracy domownika i rolnika oraz ich wkładu w rozwój gospodarstwa rolnego, to z pewnością nie wprowadzałby takiego rozróżnienia. Nie można zatem przyjmować,
że skoro osoba mająca status domownika, realnie pomagając rolnikowi
w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, jednocześnie pobiera naukę w szkole,
to jej praca w tym gospodarstwie nie ma z tego powodu charakteru stałego".
W ocenie Sądu orzekającego w tej sprawie, niedopuszczalne jest automatyczne przyjęcie założenia, że osoba mająca status domownika i ucząca się w szkole, do której musi dojeżdżać, nie może pracować w charakterze stałym
w gospodarstwie rolnym, realnie pomagając rolnikowi w prowadzeniu tego gospodarstwa.
Również w piśmiennictwie, jak wskazuje w uzasadnieniu wyroku z dnia
22 stycznia 2014 r., sygn. akt I OSK 2509/12; LEX nr 1452155, Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie ".... przyjmuje się, że przepis art. 1 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. możliwości wliczenia okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do okresu, od którego zależą uprawnienia pracownicze,
nie uzależnia od wymiaru czasu poświęconego na pracę w tym gospodarstwie. Oznacza to, że można zaliczyć i taki okres, który był łączony z nauką w stacjonarnej, wieczorowej i zaocznej szkole ponadpodstawowej. O wykonywaniu pracy
w gospodarstwie nie może być mowy jedynie wtedy, gdy pracownik uczył się
w szkole położonej w znacznej odległości od miejsca zamieszkania, co wykluczało codzienny powrót do domu i powodowało konieczność zamieszkania w internacie
czy akademiku (zob. E. Szemplińska "Praca w gospodarstwie rolnym a uprawnienia pracownicze", Praca i Zabezpieczenie Społeczne z 1998 r., nr 6, str. 32). Podobnie T. Śmigiewicz - Podgórska ("Praca na roli a świadczenia pracownicze" - Przegląd Ustawodawstwa Gospodarczego z 1993 r., nr 2, str. 14) wyraziła zasługujący
na aprobatę pogląd, że "Zgodnie z przepisami ustawy, fakt łączenia pracy
w gospodarstwie z nauką w szkole nie może stanowić przeszkody przy ocenie,
czy dany okres pracy w gospodarstwie rolnym może być wliczony do stażu pracowniczego, pod warunkiem jednak, że praca w gospodarstwie była faktycznie wykonywana"."
Zatem Sąd, aprobując powyższe poglądy prezentowane w orzecznictwie
i piśmiennictwie, stoi na stanowisku, że ocena "stałości pracy w gospodarstwie rolnym" musi być dokonywana odrębnie, w odniesieniu do każdego zindywidualizowanego stanu faktycznego wynikającego z danej sprawy,
z uwzględnieniem występujących w niej okoliczności faktycznych oraz przedstawionego powyżej sposobu rozumienia pracy domownika w gospodarstwie rolnym.
Trafnie więc podnosi skarżący, że doszło do naruszenia art. 6 pkt 2 ustawy
o ubezpieczeniu społecznym rolników poprzez błędną interpretację wykładni stałej pracy domownika i niezasadne przyjęcie, co do zasady, że praca skarżącego
w gospodarstwie rolnym matki nie może być uznana za stałą pracę w gospodarstwie, a także art. 1 ust. 1 pkt 2 ustawy o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy poprzez przyjęcie braku możliwości wliczenia okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym
do okresu, od którego zależą uprawnienia pracownicze. Podzielić więc należy stanowisko, że organy naruszyły powyższe przepisy prawa materialnego w stopniu, który miał wpływ na wynik tej sprawy.
Co prawda skarżący nie podniósł naruszenia przepisów postępowania, oprócz art. 107 § 3 k.p.a., ale Sąd zobowiązany jest z urzędu uwzględnić tego rodzaju naruszenia, jeżeli mogły mieć one istotny wpływ na wynik sprawy. Nie jest bowiem związany ani podstawa prawną ani zarzutami skargi (art. 134 P.p.s.a.).
W ocenie Sądu w tej sprawie orzekające organy nie przeprowadziły w sposób należyty postępowania wyjaśniającego, jak to nakazują postanowienia artykułów:
7, 77 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t. jedn., Dz. U. 2013 r., poz. 267, zwanej dalej w skrócie – k.p.a.).
Błędna jest zdaniem Sądu dokonana przez organy ocena zgromadzonych dowodów. Materiał dowodowy ani nie wyklucza, ani nie potwierdza bez cienia wątpliwości, że rzeczywiście skarżący pracował w gospodarstwie rolnym rodziców we wskazanym okresie. Zweryfikowania będą wymagały w ponownym rozpatrzeniu sprawy okoliczności związane z możliwościami zaobserwowania skarżącego podczas pracy w gospodarstwie rolnym w warunkach terenowych
przez przesłuchanych w toku postępowania świadków. Wskazane przez nich odległości 120 m w linii prostej i ok 400 m miejsca ich zamieszkania
od gospodarstwa rodziców skarżącego w warunkach terenowych miejscowości T, nie odzwierciedlają warunków niezakłóconej obserwacji pracy skarżącego
w gospodarstwie rolnym. Bezpośrednie sąsiedztwo oznaczać może bowiem również oddalenie siedziby w takiej odległości, z której obserwacja i identyfikacja osoby skarżącego będą niemożliwe. W tym względzie zadaniem organów będzie dokonanie bardziej szczegółowego przesłuchania na te okoliczności wskazanych świadków. Podobnie, precyzyjnych ustaleń wymagana będzie kwestia godzin nauki skarżącego w szkole w przedmiotowym okresie. Po uzupełnieniu tego materiału dowodowego
i właściwej ocenie jego całokształtu, w świetle wymogów art. 80 k.p.a., możliwe będzie dopiero wydanie rozstrzygnięcia co do istoty sprawy z uwzględnieniem stanowiska Sądu przedstawionego powyżej, a w szczególności rozumienia pracy
w charakterze domownika w tego rodzaju sprawach jak niniejsza.
Wobec tego w ocenie Sądu doszło także naruszenia przepisów postępowania – artykułów: 7, 77 § 1, 80 k.p.a. poprzez nie wyjaśnienie dokładnego stanu faktycznego tej sprawy.
W tym stanie rzeczy zaistniały przesłanki do uchylenia zaskarżonego rozkazu personalnego w całości oraz utrzymanego nim rozkazu personalnego Komendanta Miejskiego Policji z dnia [...] 2013 r. nr [...].
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie,
na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" i "c" ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo
o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. jedn., Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło