II OSK 1073/15
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-01-19
Skład orzekający: NSA Wojciech Mazur, NSA Roman Hauser, del. WSA Marek Wroczyński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo ocenił legalność decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w przedmiocie ustalenia warunków zabudowy, w szczególności w zakresie wyznaczenia obszaru analizy urbanistycznej i parametrów nowej zabudowy?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kasacyjne, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo ocenił legalność decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Sąd I instancji zasadnie stwierdził, że obszar analizy urbanistycznej nie został wyznaczony prawidłowo, co uniemożliwiło wydanie decyzji o warunkach zabudowy. Sąd podkreślił, że prawo zabudowy nie jest absolutne i musi uwzględniać interes publiczny oraz zasady dobrego sąsiedztwa, a także że funkcje zabudowy o charakterze publicznym (kościół, szkoła) nie mogą być utożsamiane z usługami komercyjnymi przy określaniu parametrów nowej zabudowy.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia warunków zabudowy dla budowy budynku biurowego z usługami. Prezydent Miasta Krakowa wydał decyzję pozytywną, którą Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło i przekazało sprawę do ponownego rozpoznania, kwestionując prawidłowość analizy urbanistycznej i wyznaczenia obszaru analizy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie oddalił skargi inwestorów na decyzję SKO, uznając ją za zgodną z prawem. Inwestorzy wnieśli skargi kasacyjne do Naczelnego Sądu Administracyjnego, zarzucając m.in. błędną wykładnię przepisów dotyczących analizy urbanistycznej i zasady dobrego sąsiedztwa.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargi kasacyjne.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 19 stycznia 2017 roku Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Wojciech Mazur Sędziowie: sędzia NSA Roman Hauser (spr.) sędzia del. WSA Marek Wroczyński Protokolant: sekretarz sądowy Agnieszka Chustecka po rozpoznaniu w dniu 19 stycznia 2017 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skarg kasacyjnych J. R. i M. R. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 5 grudnia 2014 r. sygn. akt II SA/Kr 1249/14 w sprawie ze skarg J. R. i M. R. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie z dnia [...] czerwca 2014 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia warunków zabudowy oddala skargi kasacyjne
Wyrokiem z 5 grudnia 2014 r., sygn. akt II SA/Kr 1249/14 (dalej wyrok z 5 grudnia 2014 r.) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie (dalej WSA albo sąd I instancji) w pkt I oddalił skargi J. R. i M. R. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie (dalej SKO albo Kolegium) z dnia [...] czerwca 2014 r., znak [...] (dalej decyzja z [...] czerwca 2014 r.), w przedmiocie ustalenia warunków zabudowy, nakazując w pkt II ściągnięcie od skarżących na rzecz Skarbu Państwa – Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie kosztów postępowania w kwocie po 500 zł, tytułem nieuiszczonych wpisów od skarg.
Powyższy wyrok został wydany w następującym stanie prawnym i faktycznym sprawy:
Prezydent Miasta Krakowa (dalej Prezydent albo organ I instancji) decyzją z dnia [...] listopada 2013 r., nr [...] (dalej decyzja z [...] listopada 2013 r.) ustalił warunki zabudowy dla zamierzenia inwestycyjnego pn.: "budowa budynku biurowego z usługami w parterze, garażem podziemnym, drogą wewnętrzną na działce nr [...], obr. [...] oraz zjazdem z działki drogowej nr [...] obr. [...] na działkę nr [...] przy ul. [...] w K.
W uzasadnieniu powołanej decyzji, organ I instancji wskazał, że teren planowanej inwestycji nie jest objęty miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, dlatego zamierzenie wymaga decyzji o ustaleniu warunków zabudowy. Ustalono, że spełnione zostały łącznie przesłanki z art. 61 ust. 1 ustawy z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz.U. z 2012 r. poz. 647 ze zm., dalej u.p.z.p.). Uzyskano przewidziane prawem uzgodnienia i opinie. Organ I instancji ustosunkował się także do uwag i zastrzeżeń zgłoszonych przez strony w toku postępowania.
W trakcie ponownego rozpatrywania sprawy poszerzono obszar analizowany w taki sposób, aby objąć nim w całości działki nr [...] i [...], na których występuje zabudowa o funkcji tożsamej z wnioskowaną (funkcja usługowa), a także szczegółowo przedstawiono sposób określenia poszczególnych parametrów. Ponadto uzupełniono materiał dowodowy w zakresie dokumentacji fotograficznej i parametrów zabudowy, z uwzględnieniem zmian zainwestowania obszaru.
Odwołanie od decyzji organu I instancji złożyła J. R., zarzucając jej naruszenie przepisów postępowania, poprzez niedokładne i nieprawdziwe przedstawienie istniejącego stanu faktycznego oraz naruszenie przepisów prawa. Strona wniosła o uchylenie decyzji w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Kolegium decyzją z dnia [...] czerwca 2014 r., działając na podstawie art. 59 ust. 1, art. 56 w związku z art. 64 ust. 1, art. 61 u.p.z.p., § 1 - 9 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie sposobu ustalenia wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (Dz.U. z 2003 r. Nr 164, poz. 1588 ze zm., dalej rozporządzenie z 2003 r.) oraz art. 138 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2013 r. poz. 267 ze zm., dalej k.p.a.) uchyliło zaskarżoną decyzję w całości i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji.
Uzasadniając wydaną decyzję, Kolegium zwróciło uwagę na szeroki obszar przyjętego do analizy terenu, obejmującego w całości działki nr [...] oraz działki nr [...]. W ocenie SKO, autor analizy nie uzasadnił, czy taki zabieg będzie służyć zastanemu ładowi przestrzennemu. W szczególności nie wykazano, że rozszerzenie granic inwestycji, nie będzie prowadzić do ustalenia warunków nowej zabudowy, które ten ład mogłyby zaburzyć. Dotychczas ujawnione motywy wskazują bardziej na potrzebę poszukiwania funkcji istniejącej zabudowy, tożsamej z funkcją planowanej inwestycji i przez to umożliwienie realizacji inwestycji. W ocenie Kolegium, należało uznać, że doszło do naruszenia treści przepisu § 3 ust. 2 rozporządzenia, które odgrywać może istotny wpływ na wynik postępowania.
W dalszej części uzasadnienia organ odwoławczy stwierdził, że w niniejszej sprawie należało przede wszystkim uwzględnić, że teren inwestycji należy do dość wyraźnie wykształconej i wyodrębnionej pod względem urbanistycznym i architektonicznym zabudowy znajdującej się w kwartale pomiędzy ulicami K., S. i L., oraz w obudowie ul. [...] - na wysokości tego kwartału do skrzyżowania z ul. [...]. Jest to układ zdominowany przez zabudowę jednorodzinną oraz wielorodzinną w budynkach o gabarytach zbliżonych do zabudowy jednorodzinnej o funkcji mieszkaniowej i uzupełniającej funkcji usługowej. Natomiast istniejąca zabudowa usługowa na działce [...] (tj. kościół), zdaje się należeć do oddzielonej pasem terenu niezabudowanego, wykazującej odrębność, jednostki urbanistycznej, kształtującej się jako obudowa ulicy [...]. Podobnie budynek szkoły na działce nr [...] znajduje się w znacznym oddaleniu od ww. struktury urbanistyczno - architektonicznej, w której planowana jest inwestycja. Nadto sposób zagospodarowania działek nr [...] oraz nr [...] zwłaszcza w zakresie gabarytów budynków (szerokości elewacji frontowej, geometrii dachów) odbiega od zagospodarowania działek znajdujących się w bliskim sąsiedztwie terenu inwestycji.
W dalszej kolejności, SKO zakwestionowało dopuszczoną przez organ I instancji dużą dowolność ukształtowania geometrii dachu. W tym przypadku, zdaniem organu II instancji, nieuzasadnionym pozostaje odniesienie się do szerszego kontekstu zagospodarowania przestrzennego występującego w terenie analizy, z pominięciem geometrii dachów w najbliższym sąsiedztwie. Zdaniem organu odwoławczego, dokument analizy nie dostarcza jednoznacznej odpowiedzi co do zasadności zastosowania dachu płaskiego dla planowanej inwestycji, z punktu widzenia zachowania ładu przestrzennego w najbliższym sąsiedztwie.
Powyższy brak rozważenia konieczności ustalenia poszczególnych parametrów nowej zabudowy, z uwzględnieniem potrzeby ich dostosowania do parametrów bezpośrednio sąsiadujących budynków, prowadzi do uznania, że przedwczesna była ocena organu I instancji, że objęte wnioskiem zamierzenie inwestycyjne spełnia wymagania wskazane w art. 61 ust. 1 pkt 1 u.p.z.p.
Na powyższe rozstrzygnięcie skargę do WSA wniosła M. R., działając w imieniu własnym oraz jako pełnomocnik inwestora J. R.
W treści skargi wskazano, że uzasadnienie zakwestionowanej decyzji powstało na podstawie trzech, opartych na jednostronnej interpretacji przepisów rozporządzenia, wątpliwych argumentach dotyczących:
1) nieprawidłowego wyznaczenia obszaru analizy urbanistycznej;
2) nieuwzględnienia parametrów zabudowy pochodzących z bezpośredniego sąsiedztwa terenu inwestycji i odniesienia się do zabudowy należącej do odrębnej jednostki urbanistycznej i tym samym naruszenia zasady zachowania ładu przestrzennego;
3) nieadekwatności samej treści decyzji o warunkach zabudowy w zakresie dotyczącym szerokości projektowanej elewacji. Zdaniem skarżących, argumentacja Rady Miasta jest błędna i nie może stanowić wystarczającego uzasadnienia dla ograniczania prawa własności.
Odpowiadając na skargę, organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie.
Uzasadniając wskazany na wstępie wyrok sąd I instancji stwierdził, że zaskarżona decyzja z [...] czerwca 2014 r. odpowiada prawu. Organ odwoławczy prawidłowo ustalił stan faktyczny oraz właściwie zastosował przepisy prawa, co znalazło odzwierciedlenie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. W najmniejszym stopniu nie można zarzucić SKO naruszenia art. 7, art. 77 k.p.a.
Dokonując wykładni znajdujących zastosowanie w sprawie przepisów, WSA uznał, że przyjęty dla dokonania analizy urbanistyczno - architektonicznej obszar analizowany, nie został wyznaczony prawidłowo. Wskutek tego, jak również innych uchybień, sporządzona w sprawie analiza również nie jest prawidłowa, co doprowadziło do określenia parametrów planowanej inwestycji w wartościach nie znajdujących uzasadnienia w zebranym materiale dowodowym. W niniejszym postępowaniu architekt sporządzający analizę, nie uzasadnił dlaczego obszar analizowany nie został wyznaczony jako równomierny krąg wokół terenu planowanej inwestycji, lecz został przesunięty w kierunku, gdzie znajdują się wysokie budynki wielorodzinne. Nie zostało dowiedzione również dlaczego granice obszaru analizowanego zostały wyznaczone w odległości o ponad 60% większej niż trzykrotna szerokość frontu działki objętej wnioskiem o ustalenie warunków zabudowy.
Jak wskazał sąd I instancji, nie wiadomo również dlaczego w analizie całkowicie pominięto zabudowę na działce nr [...],[...] oraz [...], które znajdują się w bliskim sąsiedztwie z terenem inwestycji. Brak w tym zakresie jakiegokolwiek uzasadnienia, mimo że konieczność zachowania ładu przestrzennego wymaga wkomponowania nowej zabudowy, w zabudowę już istniejącą. Działki nr [...],[...],[...], czy nr [...] są zabudowane budynkami jednorodzinnymi, bezpośrednio graniczą z terenem planowanej inwestycji i są dostępne z tej samej drogi publicznej. To właśnie zabudowa na tych działkach i jej parametry powinna w pierwszej kolejności determinować możliwość, kontynuację funkcji i wielkość planowanej zabudowy na działce nr [...]. Całkowite pominięcie działek nr [...],[...], bez jakiegokolwiek uzasadnienia stanowi istotną wadę sporządzonej analizy.
Sąd I instancji podniósł również, że badając wyniki analizy, nie można się oprzeć wrażeniu, że sporządzającemu ją urbaniście bardziej niż na zachowaniu istniejącego ładu przestrzennego i jego zachowaniu zależało na poszukiwaniu takiej funkcji istniejącej zabudowy w obszarze analizowanym (zabudowa usługowa, nawet o charakterze publicznym – szkoła i kościół), która odpowiadałaby funkcji planowanej inwestycji. Jest to o tyle znamienne, że w części analizy: charakterystyka terenu wskazano, że teren planowanej inwestycji znajduje się w układzie zdominowanym przez zabudowę jednorodzinną oraz wielorodzinną w budynkach o gabarytach zbliżonych do zabudowy jednorodzinnej o funkcji mieszkaniowej i uzupełniającej funkcji usługowej. Natomiast istniejąca zabudowa usługowa na działce nr [...] (tj. kościół), zdaje się należeć do oddzielonej pasem terenu niezabudowanego, wykazującej odrębność, jednostki urbanistycznej, kształtującej się jako obudowa ulicy Zamiejskiej. Podobnie budynek szkoły na działce nr [...] znajduje się w znacznym oddaleniu od ww. struktury urbanistyczno - architektonicznej, w której planowana jest inwestycja. Nadto sposób zagospodarowania działek nr [...] oraz nr [...], zwłaszcza w zakresie gabarytów budynków, (szerokości elewacji frontowej, geometrii dachów) odbiega od zagospodarowania działek znajdujących się w bliskim sąsiedztwie terenu inwestycji.
Powyższe istotne uchybienia w sporządzeniu analizy, przełożyły się na określenie parametrów planowanej inwestycji, w wartościach nie znajdujących żadnego uzasadnienia. Co więcej w żaden sposób zabudowa na działkach nr [...] i [...] o funkcji usług publicznych nie stanowi, a zatem nie może stanowić podstawy dla stwierdzenia kontynuacji funkcji dla planowanej inwestycji na działce nr [...], gdzie planowane są wprawdzie usługi, ale o charakterze komercyjnym – "budowa budynku biurowego z usługami w parterze, z garażem podziemnym". Nie są to funkcje tożsame.
Skargę kasacyjną w niniejszej sprawie wniósł pismem z 12 lutego 2015 r. J. R. reprezentowany przez adwokata, zaskarżając wyrok z 5 grudnia 2014 r. w całości oraz zarzucając naruszenie:
1) przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 61 ust. 1 pkt 1 u.p.z.p. w zw. z: § 3 ust. 2 rozporządzenia z 2003 r., z powodu ich błędnej wykładni polegającej na przyjęciu, że sporządzający analizę obszaru powinien był uzasadnić dlaczego obszar analizowany nie został wyznaczony jako równomierny krąg wokół terenu planowanej inwestycji oraz z jakiego powodu granice obszaru analizowanego zostały wyznaczone w odległości o ponad 60% większej niż trzykrotna szerokość frontu działki objętej wnioskiem o ustalenie warunków zabudowy, w sytuacji, gdy przepisy rozporządzenia określają minimalny, a nie, jak przyjął sąd I instancji, maksymalny zakres wyznaczenia analizowanego obszaru i brak jest wymogu umiejscowienia w centrum obszaru analizy nieruchomości objętej inwestycją;
2) przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 61 ust. 1 pkt 1 u.p.z.p., poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że zasadę dobrego sąsiedztwa uzależniającą zmianę w zagospodarowaniu terenu od dostosowania się do cech zagospodarowania terenu sąsiedniego i pojęcie "działki sąsiedniej" należy odnosić do nieruchomości bezpośrednio graniczących z terenem inwestycji w sytuacji, gdy prawidłowa wykładnia przepisów nakazuje rozszerzającą interpretację w/w pojęć;
3) przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 6 ust. 2 pkt 1 u.p.z.p. i art. 6 Kodeksu Dobrej Administracji poprzez ich niezastosowanie i pominięcie zasady wolności zagospodarowania terenu i proporcjonalności przy rozpoznawaniu sprawy;
4) przepisów prawa procesowego, które to uchybienie miało istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 141 § 4 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. 2014 r., poz. 1647 ze zm., dalej p.p.s.a.) przez lakoniczne i ogólnikowe uzasadnienie wyroku w części dotyczącej prawidłowego ustalenia parametrów planowanego obiektu, co skutkowało oddaleniem skargi i uznaniem decyzji SKO za prawidłową i uniemożliwiającą kontrolę instancyjną wyroku.
Analogiczną do powyżej wskazanej skargę kasacyjną pismem z 12 lutego 2015 r. wniosła M. R.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skargi kasacyjne nie okazały się zasadne.
Orzekając w niniejszej sprawie, Naczelny Sąd Administracyjny stosownie do art. 183 § 1 p.p.s.a. ograniczony był do sformułowanych w skardze kasacyjnej podstaw, nie stwierdzając wystąpienia którejkolwiek z wymienionych enumeratywnie w art. 183 § 2 p.p.s.a. przesłanek nieważności postępowania sądowoadministracyjnego.
Zamieszczone w skardze kasacyjnej zarzuty odnosiły się do błędnej wykładni przepisów u.p.z.p., rozporządzenia z 2003 r., p.p.s.a., a także Kodeksu Dobrej Administracji. Wszystkie one okazały się niezasadne, ponieważ sąd I instancji w zgodny z prawem sposób dokonał oceny legalności decyzji z 17 czerwca 2014 r. oraz poprzedzającego jej wydanie postępowania. Sąd I instancji miał podstawy do uznania, że przyjęty dla dokonania analizy urbanistyczno-architektonicznej obszar analizowany nie został wyznaczony prawidłowo, co uniemożliwiało wydanie decyzji o warunkach zabudowy w kształcie przedstawionym w podaniu z 25 maja 2012 r.
Stosownie do art. 6 ust. 2 pkt 1 u.p.z.p., każdy ma prawo w granicach ustawowych do zagospodarowania terenu, do którego ma tytuł prawny zgodnie z warunkami ustalonymi w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego albo decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, jeżeli nie narusza to chronionego prawem interesu publicznego oraz osób trzecich. Analiza przedstawionego przepisu wskazuje, że prawo zabudowy terenu nie ma charakteru absolutnego. Stąd też właściciel nieruchomości nie ma pełnej swobody w kształtowaniu jej ładu przestrzennego, nie może też, w żądać od właściwego organu administracji publicznej, ażeby miejscowy plan czy też decyzja o warunkach zabudowy za każdym razem odpowiadały jego oczekiwaniom. Planowanie przestrzenne, w tym oczekiwania różnych podmiotów w tym względzie, zazwyczaj prowadzą do powstania konfliktu różnych wartości i interesów, w tym interesu indywidualnego i publicznego czy też różnych interesów indywidualnych. Realizacja uprawnień właścicielskich powinna wobec tego uwzględniać także interesy innych osób, w tym także wynikające z przynależnych im praw.
Dokonując kontroli decyzji z [...] czerwca 2014 r., sąd I instancji zobligowany był do wyważenia racji z jednej strony inwestora dysponującego tytułem prawnym do nieruchomości, a z drugiej strony interesu publicznego polegającego na konieczności zachowania ładu przestrzennego w obrębie analizowanego obszaru.
Wyrażając stanowisko, zgodnie z którym przyjęty dla dokonania analizy obszar nie został wyznaczony prawidłowo, sąd I instancji nie przyjął, że granice tego obszaru powinny każdorazowo odpowiadać minimalnym wartościom wyrażonym w § 3 ust. 2 rozporządzenia z 2003 r., ani że teren planowanej inwestycji powinien zawsze znajdować się w ścisłym centrum tego obszaru. Istotnym pozostaje, ażeby wyznaczony obszar analizowany wyznaczał urbanistyczną całość. Sąd I instancji zwrócił uwagę na to, że granice obszaru analizowanego bez przekonującego i pogłębionego uzasadnienia zostały wyznaczone w odległości o ponad 60% większej aniżeli trzykrotna szerokość frontu działki objętej wnioskiem, przy jednoczesnym przesunięciu obszaru analizowanego w kierunku południowym, celem objęcia jego zasięgiem działek o nr [...] oraz [...]. Brak kryteriów jakimi kierowani się w tym względzie doprowadził do naruszenia zarówno art. 61 ust. 1 pkt 1 u.p.z.p. jak i § 3 ust. 2 rozporządzenia z 2003 r.
Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę, podziela wyrażony w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku pogląd, zgodnie z którym funkcji zabudowy na działce nr [...] (kościół) oraz [...] (szkoła) nie można w prosty sposób sprowadzać tylko do pojęcia świadczonych usług, zrównując je z usługami typowo komercyjnymi, takimi jak prowadzenie biura. Występowanie na terenie zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej kościoła, pełniącego funkcję sakralną, a także szkoły, realizującej funkcję edukacyjną, nie powinno stanowić uzasadnienia dla wprowadzania na ten sam obszar kilkukondygnacyjnych obiektów o przeznaczeniu pod biura (działalność komercyjna).
Odnosząc się do rozumienia pojęcia "działki sąsiedniej", sąd I instancji zwracając uwagę na zasadność uwzględnienia w ramach analizy działek znajdujących się w bliskim sąsiedztwie z terenem inwestycji nie wypowiedział poglądu, jakoby art. 61 ust. 1 pkt 1 u.p.z.p. powinien być rozumiany wąsko. Działka sąsiednia, dostępna z tej samej drogi publicznej, w szerokim rozumieniu tego pojęcia z art. 61 ust. 1 pkt 1 u.p.z.p., to nieruchomość lub jej część położona w okolicy tworzącej pewną urbanistyczną całość, która jednakże nie może być pojmowana zbyt rozlegle i którą dla każdego przypadku określa się oddzielnie (por.: Z Niewiadomski, Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, Komentarz, Warszawa 2004, s. 493-495). Tak rozumiana działka sąsiednia może mieć charakter działki graniczącej bezpośrednio z terenem zamierzonej inwestycji (sąsiedztwo w znaczeniu wąskim) lub może znajdować się w pewnej odległości, w zasięgu wzroku, pozwalającym na realizację przesłanek art. 61 ust. 1 u.p.z.p. (znaczenie sąsiedztwa w ujęciu szerokim). Działka sąsiednia to nieruchomość położona w okolicy tworzącej pewną całość urbanistyczną, którą dla każdego przypadku należy określić oddzielnie.
W niniejszej sprawie zarówno Kolegium w decyzji z [...] czerwca 2014 r. jak i sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wskazywali na to, że teren planowanej inwestycji znajduje się w układzie zdominowanym przez zabudowę jednorodzinną oraz budynki zbliżone swoimi gabarytami do tego typu zabudowy. Działki o nr [...] oraz [...] znajdują się w oddaleniu od powyżej wskazanej struktury urbanistycznej. W tego rodzaju realiach przestrzennych celowym było zwrócenie uwagi przez sąd I instancji na potrzebę uwzględnienia zabudowy działek znajdujących się w bliskim sąsiedztwie z terenem inwestycji.
W niniejszej sprawie sąd I instancji nie naruszył art. 141 § 4 p.p.s.a. Do sytuacji, w której wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić usprawiedliwioną podstawę skargi kasacyjnej, należy zaliczyć tę, gdy to uzasadnienie nie pozwala na kontrolę kasacyjną orzeczenia. Dzieje się tak wówczas, gdy nie ma możliwości jednoznacznej rekonstrukcji podstawy rozstrzygnięcia. Sytuacja ta nie zachodzi w rozpoznawanej sprawie, ponieważ uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie wymagane elementy, prawidłowo wyjaśniające przesłanki podjętego w sprawie rozstrzygnięcia. Powołując się na naruszenie § 6 ust. 2 oraz § 8 rozporządzenia z 2003 r. sąd I instancji podzielił argumentację SKO, które w uzasadnieniu własnej decyzji ustosunkowało się zarówno do zagadnienia geometrii dachu jak i błędnego obliczenia szerokości elewacji frontowej.
Niezasadne są również zarzuty dotyczące naruszenia przepisów art. 6 Europejskiego Kodeksu Dobrej Administracji z dnia 6 września 2001 r. Zważyć bowiem należy, iż akt ten nie ma mocy powszechnie obowiązującej, bowiem art. 87 Konstytucji RP określa źródła prawa powszechnie obowiązującego w Polsce. Europejski Kodeks Dobrej Administracji przewiduje jedynie zalecenia czy zbiór standardów w sprawach załatwianych przez organy wspólnotowe, które mogą przyczynić się do usprawnienia działalności administracji publicznej oraz pogłębienia praworządności i zaufania w jej relacjach ze stronami także w państwach członkowskich (por. J. Świątkiewicz, Europejski kodeks dobrej administracji. Wprowadzenie, tekst i komentarz o zastosowaniu kodeksu w warunkach polskich procedur administracyjnych, Warszawa 2007, s. 12). Europejski Kodeks Dobrej Administracji określa ogólne standardy procedur administracyjnych w państwach Unii Europejskiej, a zatem zarzuty dotyczące naruszenia przepisów tego Kodeksu, należy uznać za niezasadne.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny działając na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło