II SA/Gl 960/14
WyrokWSA w Gliwicach2015-01-22
Skład orzekający: Iwona Bogucka, Ewa Krawczyk, Artur Żurawik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji architektoniczno-budowlanej, rozpatrując wniosek inwestora o zezwolenie na wejście na teren sąsiedniej nieruchomości w celu wykonania robót budowlanych, ma obowiązek badać przebieg granicy między nieruchomością inwestora a nieruchomością sąsiednią, zwłaszcza gdy budynek, którego dotyczy inwestycja, jest posadowiony częściowo na obu nieruchomościach?Ratio decidendi
Organ administracji architektoniczno-budowlanej, rozpatrując wniosek o zezwolenie na wejście na sąsiednią nieruchomość w celu wykonania robót budowlanych, ogranicza się do oceny niezbędności takiego wejścia i określenia jego zakresu czasowego i przedmiotowego. Nie ma obowiązku badania przebiegu granicy między nieruchomościami ani ingerowania w spory dotyczące własności czy samowoli budowlanej, gdyż te kwestie powinny być rozstrzygane w odrębnych postępowaniach. Uprawnienie inwestora do dysponowania gruntem na cele budowlane podlega badaniu na etapie zgłoszenia robót budowlanych, a nie w postępowaniu o zezwolenie na wejście na teren sąsiedniej nieruchomości.Stan faktyczny
Starosta wydał decyzję o niezbędności wejścia na teren nieruchomości sąsiedniej w celu otynkowania ściany budynku należącego do A. G.-S. Właściciele sąsiedniej nieruchomości, M. S. i I. D., odwołali się od tej decyzji, podnosząc, że budynek jest samowolą budowlaną i częściowo posadowiony na ich gruncie. Wojewoda uchylił decyzję Starosty i odmówił wydania zezwolenia, uznając, że ściana budynku inwestora znajduje się na terenie sąsiedniej nieruchomości, co jest sprzeczne z art. 47 ust. 2 Prawa budowlanego. A. G.-S. złożyła skargę do WSA, zarzucając Wojewodzie błędną interpretację przepisów i naruszenie procedury administracyjnej.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję Wojewody i orzekł, że nie podlega ona wykonaniu do czasu uprawomocnienia się wyroku. Zasądził od Wojewody na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Iwona Bogucka, Sędziowie Sędzia NSA Ewa Krawczyk,, Sędzia WSA Artur Żurawik (spr.), Protokolant specjalista Ewa Jędrasik, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 stycznia 2015 r. sprawy ze skargi A. G.-S. na decyzję Wojewody [...] z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie orzeczenia o niezbędności wejścia na teren nieruchomości 1. uchyla zaskarżoną decyzję i orzeka, że nie podlega ona wykonaniu w całości do czasu uprawomocnienia się niniejszego wyroku; 2. zasądza od Wojewody [...] na rzecz skarżącej kwotę 740 (siedemset czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Decyzją z dnia [...] r., znak [...], Starosta [...] na podstawie art. 47 ust. 1, 2 i 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (jednolity tekst opublikowany w Dz. U. z 2013 r., poz. 1409 – dalej p.b.) oraz art. 104 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (jednolity tekst opublikowany w Dz. U. z 2013 r. poz. 267 – dalej k.p.a.), po rozpatrzeniu wniosku z dnia 6 sierpnia 2013 r. orzekł o niezbędności wejścia na teren działki o nr ewid. [...] położonej w miejscowości N., gm. W., będącej własnością M. S. i I. D., w celu wykonania robót budowlanych polegających na otynkowaniu tylnej ściany budynku trzeciego, zlokalizowanego na działce o nr ewid. [...] w miejscowości N., gm. W., należącej do A. G.-S. W decyzji jednocześnie Starosta określił dla A. G.-S. następujące warunki korzystania z sąsiedniej nieruchomości będącej własnością M. S. i I. D.: 1) Prowadzenie robót przygotowawczych i remontowych polegających na otynkowaniu tylnej ściany budynku trzeciego na działce licząc od drogi z sąsiedniej działki może nastąpić od dnia, gdy decyzja stanie się decyzją ostateczna, lecz nie dłużej niż do dnia 15 czerwca 2014 r. (Czas trwania robót określono do 14 dni roboczych włącznie); 2) Roboty można rozpocząć po 7-dniowym pisemnym uprzedzeniu właścicieli sąsiedniej nieruchomości M. S. i I. D. o planowanym terminie ich rozpoczęcia i wejścia na teren ich nieruchomości; 3) Ustala się jako teren "niezbędnej potrzeby" szerokość pasa zajęcia - do 1,70 m na całej długości ściany planowanej do otynkowania, powiększonej o minimalną niezbędną długość dojścia przylegających do narożników budynku, wyznaczony wzdłuż budynku przeznaczonego do remontu, do korzystania z sąsiedniej nieruchomości; 4) Zobowiązuje się wnioskodawcę do zabezpieczenia przed zniszczeniem części terenu działki, na której będą prowadzone roboty; 5) Zastrzega się, że Inwestor, po zakończeniu robót, jest obowiązany naprawić szkody powstałe w wyniku korzystania z sąsiedniej nieruchomości, na zasadach określonych w Kodeksie cywilnym. W uzasadnieniu podano, że A. G.-S. posiada uprawnienia do wykonywania na działce o nr ewid. [...] robót budowlanych związanych z otynkowaniem ściany budynku trzeciego położonego w m-ci N. od strony działki o nr ewid. [...] należącej do M. S. i I. D., co wynika z przyjętego wcześniej w dniu 13.09.2013 r. zgłoszenia realizacji tych robót, dokonanego w trybie art. 30 ust. 1 pkt 2 Prawa budowlanego oraz wyczerpała możliwości porozumienia się z właścicielkami sąsiedniej nieruchomości, co do udostępnienia ich działki dla wykonania opisanych robót.
Od powyższej decyzji odwołanie złożyły w dniu 28 stycznia 2014 r. M. S. i I. D. Wniosły o uchylenie zaskarżonej decyzji. W uzasadnieniu podały, że w istocie chodzi nie o budynek, tylko o wiatę, będącą samowolą budowlaną. Ponadto zarzuciły pominięcie zgłaszanych przez nie dowodów i wyjaśnień oraz błąd w ustaleniach faktycznych. Podniosły, że budowla ta narusza ich prawo własności, bowiem posadowiona została częściowo na ich terenie, co dokumentuje znajdująca się aktach mapa geodezyjna.
Po rozpatrzeniu odwołania I. D. oraz M. S. od decyzji Starosty [...] znak [...] z dnia [...] r. Wojewoda [...] decyzją z dnia [...] r., znak [...] uchylił zaskarżoną decyzję w całości i odmówił wydania, w trybie art. 47 ust. 2 Prawa budowlanego, orzeczenia o niezbędności wejścia na teren sąsiedniej nieruchomości. W uzasadnieniu podał, że z art. 47 ust. 1 i 2 p.b. wynika ważna zasada prawa budowlanego, w myśl której inwestor może prowadzić roboty budowlane jedynie na terenie nieruchomości, co do której wykaże prawo do dysponowania nią, na cele budowlane. Przepisy art. 47 ust. 1 i 2 ustawy Prawo budowlane nie uchylają ani nie ograniczają tej zasady, wprowadzają jedynie możliwość administracyjnego ograniczenia prawa własności właściciela sąsiedniej nieruchomości (w ściśle określonym w decyzji zakresie - czasowym i przedmiotowym) poprzez zezwolenie inwestorowi na wejście na teren tej nieruchomości w celu wykonania robót budowlanych, ale tylko takich, które mają być wykonane na terenie nieruchomości, którą inwestor może dysponować na cele budowlane. Art. 47 ust. 2 Prawa budowlanego, z uwagi na jego charakter, pozwalający organowi administracyjnemu ingerować w sposób korzystania przez właściciela z prawa własności nieruchomości, musi być bowiem interpretowany ściśle i nie może stanowić furtki, umożliwiającej inwestorowi wykonywanie robót budowlanych na terenie sąsiedniej nieruchomości, do której nie uzyskał prawa dysponowania nią na cele budowlane. Bezspornym przy tym jest, że przeznaczona do otynkowania ściana budynku inwestora znajduje się na terenie stanowiącym współwłasność skarżących a nie inwestora, co oznacza, że udzielenie przez organ zgody na wejście na teren sąsiedniej nieruchomości w celu wykonania prac tynkarskich na tej ścianie stałoby w oczywistej sprzeczności z treścią art. 47 ust. 2 ustawy Prawo budowlane. Co prawda, z akt sprawy wynika, iż wystąpienie przez inwestorkę o orzeczenie niezbędności wejścia na teren cudzej nieruchomości poprzedzone zostało przyjęciem przez organ I instancji "zgłoszenia zamiaru otynkowania tylnej ściany budynku trzeciego na działce nr [...], graniczącego z działką [...] w N.", to jednak zgłoszenia tego nie można uznać za prawnie skuteczne w sytuacji, gdy dopiero obecnie, na etapie niniejszego postępowania wyszły na jaw fakty podważające prawidłowość w/w zgłoszenia, mając dodatkowo na względzie specyfikę trybu zgłoszeniowego, będącego szczególną formą postępowania administracyjnego.
Skargę na powyższą decyzję Wojewody [...] złożył w dniu 25 czerwca 2014 r. pełnomocnik A. G.–S. Zaskarżonej decyzji zarzucił: 1) naruszenie prawa materialnego, a to art. 47 ust. 2 ustawy – Prawo budowlane poprzez jego błędną interpretację wyrażającą się w przyjęciu, że organ ma obowiązek badania przebiegu granicy pomiędzy nieruchomością, na której ma być realizowana inwestycja a nieruchomością sąsiednią, na którą jest niezbędne wejście w celu wykonania prac przygotowawczych lub robót budowlanych oraz że organ może ingerować w wydane wcześniej rozstrzygnięcie w zakresie zezwolenia na wykonywanie określonych robót budowlanych; 2) naruszenie prawa procesowego art. 7, 11, 77 § 1 k.p.a. i 80 k.p.a., poprzez zaniechanie dokładnego ustalenia istotnego elementu stanu faktycznego w postaci grubości wyprawy tynkarskiej, która w ocenie Wojewody narusza prawo własności właścicieli działki nr [...]. W uzasadnieniu podał, że przesłankami wydania pozytywnego rozstrzygnięcia na podstawie art. 47 ust. 2 Prawa budowlanego są: 1) potrzeba wykonania robót budowlanych, 2) niezbędność wejścia na teren nieruchomości sąsiedniej, 3) brak zgody na takie wejście właściciela nieruchomości sąsiedniej. Powyższe przesłanki wyznaczają jednocześnie dopuszczalne granice postępowania wyjaśniającego poprzedzającego rozstrzygnięcie w oparciu o wymieniony przepis. Ponadto pełnomocnik zaznacza, że prowadząc postępowanie w trybie art. 47 ust. 2 Prawa budowlanego, zgodnie z obowiązującą doktryną, organ nie ma obowiązku badania przebiegu granicy pomiędzy nieruchomością, na której ma być realizowana inwestycja, a nieruchomością sąsiednią, na którą jest niezbędne wejście w celu wykonania prac przygotowawczych lub robót budowlanych. Organ administracji architektoniczno - budowlanej bowiem nie jest uprawniony do ingerowania w trwający spór pomiędzy stronami. Organ powinien ograniczyć się zatem do dokonania oceny, czy prace wynikają ze zgłoszenia i do oceny niezbędności wejścia na teren sąsiedniej nieruchomości, a w przypadku zasadności wniosku, zobowiązany jest do określenia zakresu czasowego i przedmiotowego zamierzonych robót budowlanych. Na etapie tego postępowania organ wręcz nie może badać przebiegu granic pomiędzy działkami właściciela sąsiedniej nieruchomości i inwestora oraz tego, czy efekt wykonanych prac przekroczy tę granicę.
W odpowiedzi na skargę z dnia 16 lipca 2014 r., znak [...], Wojewoda [...] wniósł o jej oddalenie. W uzasadnieniu podał, że po przeprowadzeniu przez organ pierwszej instancji postępowania dowodowego ustalono bowiem, że przeznaczona do otynkowania ściana budynku inwestora nie znajduje się na terenie należącej do niego nieruchomości nr [...] lecz na terenie nieruchomości sąsiedniej nr [...]. W ocenie Wojewody okoliczność, o której mowa, stanowiła przeszkodę do pozytywnego załatwienia wniosku inwestora o wydanie orzeczenia w trybie art. 47 ust. 2 Prawa budowlanego, nawet mimo uprzedniego przyjęcia przez organ pierwszej instancji zgłoszenia zamiaru wykonania robót, objętych przedmiotowym wnioskiem.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
W myśl art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 roku – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości m. in. przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym zgodnie z § 2 tegoż artykułu kontrola, o której mowa, jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd rozpoznaje sprawę rozstrzygniętą zaskarżoną decyzją z punktu widzenia kryterium legalności, to jest zgodności z prawem całego toku postępowania administracyjnego i prawidłowości zastosowania prawa materialnego. Nadto zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 roku, poz. 270 z późn. zm., dalej p.p.s.a.) sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz wskazaną podstawą prawną.
Przeprowadzone w określonych wyżej ramach badanie zgodności z prawem zaskarżonej decyzji wykazało, że jest ona dotknięta uchybieniami uzasadniającymi jej wzruszenie. Zaskarżona decyzja została bowiem wydana z naruszeniem przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, poprzez błędne zastosowanie art. 47 ust. 2 Prawa budowlanego.
Zgodnie z art. 47 ust. 1 ustawy – Prawo budowlane, jeżeli do wykonania prac przygotowawczych lub robót budowlanych jest niezbędne wejście do sąsiedniego budynku, lokalu lub na teren sąsiedniej nieruchomości, inwestor jest obowiązany przed rozpoczęciem robót uzyskać zgodę właściciela sąsiedniej nieruchomości, budynku lub lokalu (najemcy) na wejście oraz uzgodnić z nim przewidywany sposób, zakres i terminy korzystania z tych obiektów, a także ewentualną rekompensatę z tego tytułu. Z kolei zgodnie z ust. 2 przywołanego przepisu w razie nieuzgodnienia warunków, o których mowa w ust. 1, właściwy organ - na wniosek inwestora - w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku, rozstrzyga, w drodze decyzji, o niezbędności wejścia do sąsiedniego budynku, lokalu lub na teren sąsiedniej nieruchomości. W przypadku uznania zasadności wniosku inwestora, właściwy organ określa jednocześnie granice niezbędnej potrzeby oraz warunki korzystania z sąsiedniego budynku, lokalu lub nieruchomości.
Zgodnie z wyrokiem WSA w Warszawie z dnia 6 kwietnia 2009 r. sygn. akt VII SA/Wa 110/09 (dostępny w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych – http://orzeczenia.nsa.gov.pl), "(...) stosownie do treści art. 47 ust. 2 Prawa budowlanego, rozpatrując wniosek inwestora o zezwolenie na wejście na sąsiednią nieruchomość, organ ogranicza się jedynie do dokonania oceny niezbędności wejścia na teren sąsiedniej nieruchomości, a w przypadku zasadności wniosku, zobowiązany jest do określenia zakresu czasowego i przedmiotowego zamierzonych robót budowlanych. Oznacza to, że na etapie tego postępowania organ nie bada przebiegu granicy pomiędzy działkami właściciela sąsiedniej nieruchomości i inwestora. Uprawnienie inwestora do dysponowania gruntem na cele budowlane podlega bowiem badaniu na etapie złożenia zgłoszenia." Takie zgłoszenie dotyczące zamiaru dokonania prac remontowych zostało złożone i właściwy organ nie zgłosił w wymaganym terminie sprzeciwu. Wojewoda [...] winien te fakty wziąć pod uwagę i je respektować. Nie można na tym etapie kwestionować tego, co nie zostało zakwestionowane wcześniej, we właściwym trybie. Organ może działać jedynie na podstawie przepisów prawa i nie może zmieniać przeznaczenia danej regulacji prawnej (w tym przypadku z art. 47 ust. 2 p.b.), czyniąc z tych przepisów formę postępowania naprawczego, korygującego wcześniejsze błędy organu administracyjnego. Nie można prowadzić procedury naprawczej tam, gdzie nie ma na to przyzwolenia ustawodawcy, czyli przy stosowaniu art. 47 ust. 2 Prawa budowlanego. Ustawodawca do postępowań naprawczych przyjmuje inne uregulowania.
Organ administracyjny rozpatrując wniosek o stwierdzenie niezbędności wejścia na teren sąsiedniej nieruchomości winien mieć zatem na uwadze przesłanki z art. 47 ust. 2 Prawa budowlanego, czyli: 1) potrzebę wykonania robót budowlanych, 2) niezbędność wejścia na teren nieruchomości sąsiedniej, 3) brak zgody na takie wejście właściciela nieruchomości sąsiedniej (zob. wyrok NSA z dnia 5 kwietnia 2007 r., II OSK 585/06, dostępny w bazie j.w.). Organ nie może opierać się na dodatkowych przesłankach, takich, które winny być badane na etapie rozpatrywania zgłoszenia rozpoczęcia robót budowlanych, tym bardziej, że już wtedy przedmiotowa budowla posadowiona była częściowo na cudzym gruncie.
Brak wykonania pewnych prac na skutek odmowy Wojewody [...] mógłby wręcz doprowadzić do stopniowego pogarszania się stanu technicznego przedmiotowej budowli, a w konsekwencji mógłby doprowadzić do stanu zagrożenia dla życia lub zdrowia innych osób, w tym uczestniczek postępowania. Byłby to impas proceduralny, który jedynie doprowadziłby do stanu zagrażającego otoczeniu, w perspektywie czasu grożąc zawaleniem się przedmiotowej wiaty. Prace, które miały być wykonane, związane były bowiem z otynkowaniem części tego obiektu, która ulegała zamakaniu, powodując jego stopniową degradację. Podnosił to pełnomocnik skarżącej już we wniosku z dnia 30 lipca 2013 r. o stwierdzenie niezbędności korzystania z terenu sąsiedniego. Uczestniczki postępowania mają różne uprawnienia, by dochodzić swoich praw i doprowadzić do stanu zgodnego z prawem, łącznie z możliwością ewentualnego prowadzenia postępowania po kątem nakazu rozbiórki wiaty, nikt im tych praw nie odbiera. Powinny jednak w tym zakresie prowadzić postępowania we właściwym trybie. Nie temu służy art. 47 §2 p.b. W niniejszym postępowaniu chodzi jedynie o to, by zamierzone prace budowlane zabezpieczyły budynek przed taką degradacją, która doprowadziłaby np. do stanu zagrażającemu zdrowiu lub życiu osób, albo mieniu.
Dla niniejszego rozstrzygnięcia znaczenie może mieć również ustalenie, komu przysługuje własność części przedmiotowej budowli znajdującej się na cudzym gruncie, czyli gruncie uczestniczek postępowania. W tym zakresie pojawiło się kilka koncepcji (podano za: A. Sylwestrzak, Komentarz do art. 151 Kodeksu cywilnego, tezy XVI.1-4, Lex-el.).
Pierwsza z koncepcji uzależnia status prawny obiektu od ustanowienia służebności gruntowej. Według niej, początkowo, dopóki stan prawny obiektu nie zostanie uregulowany przez ustanowienie odpowiedniej służebności gruntowej, obiekt ten podlega ogólnej zasadzie superficies solo cedit. Oznacza to, że ulega on podziałowi wyznaczonemu linią graniczną gruntów w ten sposób, że część posadowiona na gruncie wyjściowym jest częścią składową tego gruntu, co analogicznie dotyczy również części usytuowanej na gruncie sąsiednim. W efekcie obie części obiektu mają różnych właścicieli. Sytuacja ta zmienia się w momencie ustanowienia służebności gruntowej. Odtąd właścicielem całego obiektu staje się właściciel gruntu wyjściowego, będącego teraz gruntem władnącym.
Druga z koncepcji postuluje natomiast jedność prawną obiektu. To najliczniej reprezentowane stanowisko głosi, że pomimo posadowienia go na linii granicznej nie ulega on podziałowi wzdłuż tej linii, lecz od początku stanowi jedność prawną. Jest on zatem częścią składową tylko jednego gruntu. Pomiędzy zwolennikami omawianego poglądu pojawiają się jednak rozbieżności co do kryterium, które ma decydować o przypisaniu obiektu jednemu z gruntów. Jedni twierdzą, że obiekt staje się w tej sytuacji częścią składową gruntu wyjściowego, tzn. jego właścicielem staje się inwestor, inni zaś przyjmują, że obiekt łączy się z tym gruntem, na którym znajduje się jego większa część (tak np. S. Rudnicki, Komentarz do Kodeksu cywilnego. Księga druga: Własność i inne prawa rzeczowe, Warszawa 1996, teza 10 do art. 151, s. 75 – 76).
Trzecia z koncepcji to koncepcja samoczynnego pionowego podziału obiektu według linii granicy. Koncepcja ta, najrzadsza, zakłada, że według zasady superficies solo cedit wzniesiony obiekt ulega prawnemu podziałowi, zgodnemu z przebiegiem linii granicznej, tak, że część posadowiona na gruncie wyjściowym stanowi część składową tego gruntu, a część położona na gruncie sąsiednim jest jego częścią składową. Ewentualne ustanowienie służebności gruntowej nie ma wpływu na sytuację prawną obiektu.
I w końcu czwarta z koncepcji, czyli koncepcja współwłasności obiektu. Sformułował ją Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 26 stycznia 2006 r., II CK 365/05 (LEX nr 490515). Koncepcja ta ma jednak marginalne znaczenie.
W związku z powyższymi rozbieżnościami postuluje się, by ustawodawca w sposób wyraźny określił sytuację prawną obiektu wzniesionego na granicy (A. Sylwestrzak, Komentarz do art. 151 Kodeksu cywilnego, teza XVI.4, Lex-el.).
Wojewódzki Sąd Administracyjny przychyla się do drugiej z koncepcji, najliczniej reprezentowanej, która postuluje jedność prawną obiektu. Wśród argumentów uzasadniających tę koncepcję wskazuje się, że art. 151 k.c. ustanawia wyjątek od zasady superficies solo cedit. Wyrażający tę zasadę art. 48 k.c. ma charakter bezwzględnie obowiązujący, jednak na mocy przepisów szczególnych, do których należy art. 151 k.c., wprowadzane są od niej wyjątki. Dzięki temu choć budynek (lub inne urządzenie) pozostaje trwale związany z obydwoma gruntami, należy, jako część składowa, w całości tylko do jednego z nich. U podstaw tej koncepcji stoi też założenie, że art. 47 § 1 k.c., stanowiący o integralności rzeczy, oraz art. 48 i 191 k.c. pozostają z sobą w sprzeczności. Mając jednak na względzie z jednej strony naturalną jedność fizyczną rzeczy (art. 47 k.c.), a z drugiej fikcję prawną (art. 48 k.c.), uznaje się, że jedność rzeczy powinna mieć pierwszeństwo przed fikcją prawną. Dodatkowo, gospodarcze przeznaczenie obiektu przemawia przeciw przypadkowemu dzieleniu go na części. Podział następujący pionowo wzdłuż linii granicznej nie zapewnia bowiem samodzielności utworzonych części budynku lub innego urządzenia, trwale związanych z każdą z sąsiadujących nieruchomości gruntowych. Przeciwne rozwiązanie czyniłoby problematycznym sposób korzystania z podzielonego budynku lub innego urządzenia, gdyby linia podziału przechodziła np. przez środek pomieszczeń (jeśli oczywiście obiekt by był w nie wyposażony). Co więcej, samoczynny podział obiektu na części prowadziłby do nabycia własności jego fragmentu przez właściciela nieruchomości sąsiedniej bez jego wiedzy i zgody, a skutek ten może się wiązać z niekorzystnymi konsekwencjami, bowiem przepisy prawa nakładają na właściciela pewne ciężary i odpowiedzialność, np. art. 434 i 439 k.c. (zob. A. Sylwestrzak, Komentarz do art. 151 Kodeksu cywilnego, teza XVI.2, Lex-el.).
Zatem uczestniczki postępowania nie stały się właścicielkami żadnej części przedmiotowego obiektu, ani współwłaścicielkami całości, właścicielką pozostaje A. G. – S. Nie powstaje tu więc cywilistyczny problem zarządu nieruchomością wspólną i problem braku porozumienia wśród współwłaścicieli, który mógłby prowadzić do wniosku o niedopuszczalności drogi administracyjnej w tym zakresie, powodujący konieczność rozpatrywania go przez sąd powszechny (zob. art. 199 k.c. i 201 k.c.).
Organ powinien ograniczyć się zatem do dokonania oceny, czy prace wynikają ze zgłoszenia i do oceny niezbędności wejścia na teren sąsiedniej nieruchomości, przy braku zgody jego właścicielek. Na etapie tego postępowania organ nie powinien badać przebiegu granic pomiędzy działkami właściciela sąsiedniej nieruchomości i inwestora, wdając się faktycznie w spór przekraczający uprawnienia z art. 47 ust. 2 p.b. oraz obchodząc przepisy o postępowaniu naprawczym dotyczącym samowoli.
Ponownie rozpoznając sprawę Wojewoda uwzględni dokonaną przez Sąd wykładnię art. 47 ust. 1 i 2 ustawy – Prawo budowlane.
W związku z powyższy Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit a) p.p.s.a. orzekł jak w sentencji. O niewykonalności zaskarżonej decyzji do czasu uprawomocnienia się wyroku orzeczono po myśli art. 152 p.p.s.a. W przedmiocie zwrotu kosztów postępowania obejmujących wpis od skargi i koszty zastępstwa procesowego Sąd rozstrzygał natomiast w oparciu o przepisy art. 200, art. 205 § 2 i art. 209 tej ustawy.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło