II GSK 2197/15
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-03-10
Skład orzekający: Mirosław Trzecki, Anna Robotowska, Stefan Kowalczyk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o świadczenie usług tłumaczeniowych, nazwana przez strony umową o dzieło, podlega przepisom Kodeksu cywilnego dotyczącym umowy o dzieło, czy też umowy zlecenia, a w konsekwencji, czy osoba wykonująca takie tłumaczenia podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że organy administracji publicznej oraz Sąd I instancji nie zebrały w sposób wyczerpujący materiału dowodowego, co uniemożliwiło prawidłową ocenę charakteru umowy o świadczenie usług tłumaczeniowych. Brak było dokumentów precyzujących przedmiot tłumaczeń, ich charakter (powtarzalny, jednostkowy, stopień skomplikowania), co uniemożliwiło jednoznaczne zakwalifikowanie umowy jako umowy o dzieło lub umowy zlecenia. W związku z tym, uchylono zaskarżony wyrok i decyzje organów, nakazując ponowne postępowanie dowodowe.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia stwierdzającej podleganie przez A. P. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na rzecz M. T. na podstawie umowy cywilnoprawnej. Organy uznały, że umowa nazwana przez strony umową o dzieło, dotycząca tłumaczeń, w rzeczywistości miała charakter umowy o świadczenie usług (zlecenia), ponieważ nie prowadziła do stworzenia nowego dzieła, a jedynie wymagała starannego działania tłumacza. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę M. T. na tę decyzję. M. T. wniosła skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i postępowania.Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie oraz zaskarżoną decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia i poprzedzającą ją decyzję Dyrektora Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w Warszawie. Zasądzono od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz M. T. koszty postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący sędzia NSA Mirosław Trzecki sędzia NSA Anna Robotowska sędzia del. WSA Stefan Kowalczyk (spr.) Protokolant Anna Ważbińska-Dudzińska po rozpoznaniu w dniu 10 marca 2017 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej M. T. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 6 lutego 2015 r. sygn. akt VI SA/Wa 1891/14 w sprawie ze skargi M. T. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] marca 2014 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. uchyla zaskarżony wyrok; 2. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Dyrektora Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w Warszawie z [...] września 2013 r., nr [...]; 3. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz M. T. 720 (siedemset dwadzieścia) złotych tytułem kosztów postępowania sądowego.
II GSK 2197/15
U Z A S A D N I E N I E
Wyrokiem z 6 lutego 2015 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej: Sąd I instancji), oddalił skargę M. T. ( dalej: Skarżąca), na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ), z dnia [...] marca 2014 r. nr [...], wydanej przedmiocie podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Ze stanu sprawy przyjętego przez Sąd I instancji wynikało, że:
Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w Warszawie, pismem z dnia [...] sierpnia 2013 r. zwrócił się do Dyrektora Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym A. P. (S.). Poinformował, że w firmie G. – M. T., przeprowadzono kontrolę za okres od stycznia 2009 r. do grudnia 2011 r. ZUS wskazał, że Skarżąca w okresie objętym kontrolą nie zgłosiła A. P. (S.) do ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na jej rzecz, na podstawie umowy cywilnoprawnej o świadczenie usług, zawartej w zakresie czynności polegającej na tłumaczeniu. W załączonym protokole ZUS stwierdził, że umowy nazwane przez Skarżącą umowami o dzieło, są umowami o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy o zleceniu, bowiem o rodzaju stosunku prawnego nie przesądza nazwa umowy, lecz faktyczna realizacja przez strony wzajemnych praw i obowiązków. Decyzją z [...] września 2013 r. nr [...] Dyrektor Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ (dalej: Dyrektor NFZ) stwierdził, że A. P. (S.) podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług.
W uzasadnieniu podkreślił, że między A. P. a Skarżącą, została zawarta umowa na okres od [...] września 2010 r. do [...] grudnia 2010 r., w której nie określono dzieła, którego cechy unormowane są w art. 627-646 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964r. Kodeks cywilny ( Dz.U. nr 16 poz. 93 ze zm., dalej: k.c.), gdyż w zwykłym tłumaczeniu tekstu przez tłumacza nie jest tworzone żadne nowe "dzieło", lecz dokonuje się zwykłej czynności translatorskiej. W umowie o dzieło przyjmujący zamówienie jest odpowiedzialny za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Wynagrodzenie należne jest przyjmującemu zamówienie, właśnie za doprowadzenie do umówionego rezultatu. W przypadku umowy o świadczenie usług (zlecenia), ocenie podlega nie rezultat osiągnięty w określonych warunkach, ale czynności zmierzające do jego osiągnięcia, w tym staranność ich wykonania, w określonych warunkach. Wynagrodzenie należne jest stronie zobowiązanej do świadczenia niepieniężnego, właśnie za podejmowanie działań - za ich intensywność i staranność. Z umowy o dzieło nr [...], zawartej z A. P. wynika, że strony nie ustaliły żadnej odpowiedzialności za nienależyte wykonanie dzieła. Przy umowach o świadczenie usług, w razie nie osiągnięcia celu, przy dołożeniu wszelkich starań w tym kierunku, zleceniobiorca nie ponosi żadnej odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania. Jest to zatem charakterystyczny element pozwalający zakwalifikować umowę łączącą strony, jako umowę o świadczenie usług, a nie umowę o dzieło.
Organ ocenił, że protokół kontroli przeprowadzonej przez ZUS potwierdza, że odpowiedzialność za wady wykonywanych dzieł ponosiła firma, a nie wykonawca. W powyższej umowie brak jest elementów wyróżniających umowę o dzieło, a więc określenia dzieła, jako finalnego materialnego efektu działania zobowiązanego. Tym samym uznał, że umowa zawarta przez "G. " z A. P., nosi znamiona umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Po rozpatrzeniu wniesionego odwołania, Prezes NFZ decyzją z [...] marca 2014 r. podzielił stanowisko organu pierwszej instancji. Wskazał, że na gruncie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 roku o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U. z 2009 nr 205 poz. 1585 ze zm., dalej: ustawa o świadczeniach), obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia. Natomiast składkę za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą, jako płatnik, oblicza i pobiera z dochodu ubezpieczonego oraz odprowadza, zamawiający (art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach).
Prezes NFZ, w zakresie ustaleń faktycznych odwołał się do treści wyjaśnień T. S., osoby upoważnionej do reprezentowania Skarżącej podczas kontroli, znajdujących się w protokole kontroli przekazanego przez ZUS, wskazujących, że: "firma zajmuje się sprzedażą i świadczeniem usług tłumaczeniowych na rzecz różnych podmiotów gospodarczych". Osoby zatrudnione na umowy o dzieło wykonywały konkretne i zamknięte tłumaczenia pisemne np. przetłumaczenie 30-stronicowego dokumentu z języka polskiego na język angielski. Tłumaczenia miały charakter niepowtarzalnego i zamkniętego dzieła i nigdy nie dotyczyły tego samego przedmiotu. W głównej mierze odnosiły się one do tłumaczeń umów spółek, instrukcji obsługi dokumentów handlowych firm, ale również książek oraz utworów literackich". Ponadto, jak wynika z jego przesłuchania "tłumaczenia były wykonywane poza siedzibą firmy. Wynagrodzenia uzależnione były od trybu realizacji i stopnia trudności danego dzieła. Za wady wykonywanych dzieł odpowiedzialność ponosiła firma". Ocenił, że wypełnianie zadań w ramach umowy nazwanej "umową o dzieło", nie może zostać zakwalifikowane jako umowa o dzieło, gdyż polegały one na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Sporna umowa była nakierowana na podjęcie działań i dokonywanie określonych czynności przez A. P. (S.). Natomiast przedmiotem umowy o dzieło może być dzieło materialne (rzecz określona co do tożsamości, powstała jako rezultat indywidualnej działalności twórczej przyjmującego zamówienie) oraz dzieło niematerialne (np. utwór w rozumieniu prawa autorskiego).
Zdaniem organu, w przypadku wykonania czynności tłumaczenia tekstu nie występuje żaden rezultat wyrażony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma rzetelnie dokonać tłumaczenia. Ponadto, przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich niezbędnych czynności, nie przyjmując na siebie odpowiedzialności za ich rezultat. Organ uznał, że umowa - wbrew nazwie - nie była umową o dzieło, lecz ukrywała świadczenie pracy z zachowaniem staranności, a jej istotą było wykonywanie określonych czynności, a nie wykonanie dzieła. Istotne były określone działania dla realizacji umowy i z tych działań A. P. (S.) była rozliczana. Wynagrodzenie miesięczne było należne za wykonanie określonych czynności - przetłumaczenie dokumentów firmy - nie zależało natomiast od wykonania oznaczonego dzieła, które przyniosłoby konkretny, indywidualny rezultat materialny. Organ odwoławczy ocenił, że w przypadku zwykłego tłumaczenia tłumacz nie tworzy żadnego dzieła, lecz tylko dokonuje zwykłej czynności translatorskiej. Powołał się przy tym na stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyrokach z 3 listopada 2000 r. sygn. akt IV CKN 152/00 oraz 6 kwietnia 2011 r. sygn. akt II UK 315/10.
Sąd instancji wyrokiem z dnia 6 lutego 2015r.oddalił skargę wniesioną przez Skarżącą.
W uzasadnieniu zwrócił uwagę na kodeksowe rozumienie umów o dzieło i zlecenia, wskazując na istotę obu umów. Zdaniem Sądu, w sprawie organ prawidłowo ustalił, że A. P. (S.) przyjęła zamówienia polegające na "tłumaczeniu" dokumentów z języka obcego na język polski i odwrotnie, dotyczących bieżącej działalności gospodarczej Skarżącej, o czym zeznał p. S.. Zgodnie z umową o dzieło z biurem tłumaczeń prowadzonym przez Skarżącą, przystąpienie do tłumaczenia tekstów wymagało każdorazowo złożenia odpowiedniego zamówienia na jego wykonanie, z podaniem czasu jego rozpoczęcia i zakończenia oraz wynagrodzenia. Zgodnie z umową Skarżąca w umowie nr [...] z dnia [...] września 2010r. zawartej na okres do dnia [...] grudnia 2010r. (jak i złożonej umowie nr [...] z [...] maja 2011r. obejmującej okres od [...] maja do [...] grudnia 2011r.) - nie była dodatkowo zobowiązana do wykonania, w określony sposób "umowy o dzieło" W ocenie Sądu I instancji, to oznacza, że sporządzenie tłumaczeń w opisanej wyżej formie, nie stanowiło umowy o dzieło, gdyż w tak określonym zakresie czynności, do wykonywania których zobowiązała się A. P., nie występuje żaden dodatkowy rezultat ucieleśniony w postaci w pełni autorskiego i twórczego tłumaczenia tekstu, jego nowej jakości lub interpretacji, jak to ma miejsce np. przy tłumaczeniu dzieł literatury pięknej. W niniejszej sprawie, z uwagi na ramowy charakter tłumaczenia i współpracy A. P. z biurem tłumaczeń Skarżącej, co do zasady rolą tłumacza było jak najwierniejsze oddanie ich treści w innym języku, a zatem jedynie ich ścisłe (precyzyjne) odwzorowanie.
Za bezpodstawny uznał zarzut nie zbadania "załączników do wystawianych rachunków", bowiem organ ocenił cały dostępny materiał dowodowy. Zdaniem Sądu I instancji, prawidłowa jest ocena organu, że zebrany w sprawie materiał stanowi wyłącznie o starannym działaniu wykonawcy umowy, A. P., która stosownie do posiadanej wiedzy, w ramach złożonego zamówienia, miała dokonywać tłumaczenia tekstów. Podkreślił, że czynności wykonywane przez tłumacza nie dowodziły, by "dzieło" miało charakter indywidualny i jednostkowy. Oznacza to, że elementem przedmiotowo istotnym umów było działanie w celu osiągnięcia skutku w postaci prawidłowego dokonywania czynności, a nie zrealizowanie rezultatu. Podzielił również pogląd, że pracy tłumacza, na gruncie zlecenia "tłumaczenia" określonego w spornej umowie, nie można przypisać cechy dzieła, poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas ono nie istniało.
W konsekwencji uznał, że organy obu instancji zasadnie oceniły, że rodzaj i sposób wykonywania usług, zawarcie umowy, w której określona została data rozpoczęcia i zakończenia świadczenia usług, sposób wynagradzania za wykonaną pracę, wskazują, że umowy te nosiły charakter umów starannego działania - o świadczenie usług - umów zlecenia, określonych w art. 734-750 k.c., a nie umów o dzieło, których cechy określone są w art. 627-646 k.c. W związku z tym, dokonano prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy oraz prawidłowo zastosowano art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że A. P. (S.) podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Sąd nie podzielił zarzutów naruszenia przepisów wskazanych w skardze, a w szczególności art. 3531 k.c., poprzez jego niezastosowanie w sprawie. Organ administracji publicznej bowiem na podstawie dostępnego materiału dowodowego dokonał jego oceny, stosując zasadę z art. 80 k.p.a. W związku z zarzutem nieprzesłuchania w charakterze uczestnika postępowania A. P. (S.), za bezzasadne uznał twierdzenie, że Skarżąca wniosek o przesłuchanie uczestniczki postępowania zgłosiła w odwołaniu z dnia [...] października 2013r. Jak wynika bowiem z treści odwołania, ani wniosek o przesłuchanie A. P. ani żaden inny wniosek dowodowy nie był składany w tym odwołaniu. Podkreślił też, że w toku postępowania administracyjnego przed organem I instancji ani Skarżąca, ani uczestniczka nie wypowiedziały swojego stanowiska, zawiadomione zarówno o toczącym się postępowaniu jak i o terminie przedłużenia jego zakończenia. Natomiast uczestniczka A. P. (S.) złożyła pismo, dopiero w dniu [...]grudnia 2013r., do organu odwoławczego, ale nie wypowiadała się w zakresie charakteru umów.
Uzasadniając oddalenie wniosków dowodowych złożonych w skardze, Sąd w odniesieniu do dowodu z dokumentu to jest umowy łączącej A. P. (S.) ze Skarżącą oraz dokumentu z protokołu przesłuchania T. S. w charakterze pełnomocnika płatnika składek zaznaczył, że ww. dowody znajdują się w aktach administracyjnych, zostały powołane w stanie faktycznym i ocenione przez organ. Z kolei wniosek o przeprowadzenie dowodu z "dokumentu" bez daty - w postaci oświadczenia M. T. dotyczy w szczególności T. W.. Natomiast informacja zawarta w oświadczeniu w zakresie A. P. - obecnie S.– wyjaśnia jedynie przedmiot umów nr [...] i nr [...], także dołączonych do skargi, które znajdują się w aktach administracyjnych.
W złożonej skardze kasacyjnej Skarżąca zarzuciła naruszenie:
1. przepisów prawa materialnego to jest:
a. art. 627 k.c. poprzez dokonanie błędnej wykładni, a w konsekwencji niezastosowanie w sprawie, pomimo zaistnienia ku temu wszelkich przesłanek;,
b. art. 734 § 1 k.c. i 750 k.c., poprzez ich niewłaściwe zastosowanie w sprawie, pomimo braku przesłanek;,
c. art. 3531 k.c. poprzez jego niezastosowanie w sprawie, a w konsekwencji niedopuszczalną ingerencję w umowę stron, która nie sprzeciwia się naturze stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.
2. przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, to jest art. 145 §1 pkt 1 lit. a) i c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( t..j. Dz.U. 2012 poz. 270 ze zm., dalej: p.p.s.a.) poprzez nieuwzględnienie skargi, pomimo naruszenia przepisów przez organ w toku postępowania administracyjnego, w szczególności:
a. art. 7 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach, poprzez niepodjęcie przez organ wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, w szczególności w zakresie charakteru umów łączących Skarżącą z uczestnikiem, nie przesłuchanie uczestnika, który był wykonawcą dzieła, jak również nie zbadanie załączników do wystawianych rachunków, pomimo wniosku Skarżącej złożonego w odwołaniu z dnia [...] października 2013 r.;
b. art. 77 §1 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach, poprzez niezebranie przez organ w sposób wyczerpujący materiału dowodowego, w szczególności nieprzeprowadzenie dowodu z zeznań uczestnika oraz Skarżącej, jak również poprzez brak samodzielnego zebrania materiału dowodowego, w miejsce którego oparto się na ustaleniach poczynionych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych,
c. art. 75 § 1 k.p.a. poprzez odmowę przeprowadzenia dowodu z zeznań uczestnika postępowania A. P. (S.) na okoliczność przedmiotu umowy zawartej ze Skarżącą, rezultatu jaki miał być osiągnięty w wyniku wykonania zawartej umowy o dzieło, charakterystyki i rodzaju wykonanego dzieła, niezależności w wykonaniu dzieła, sposobu wypłaty wynagrodzenia za wykonanie umówionego dzieła, możności poddania dzieła weryfikacji pod względem wad fizycznych i prawnych, pomimo zgłoszonego w odwołaniu z dnia [...] października 2013r. wniosku o przeprowadzenie tegoż dowodu,
d. art. 78 § 1 k.p.a. poprzez nieprzeprowadzenie dowodu z zeznań uczestnika A. P. (S.) pomimo obowiązku uwzględnienia żądania strony dotyczącego przeprowadzenia dowodu, jeżeli przedmiotem dowodu jest okoliczność mająca znaczenie dla sprawy,
e. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach w zw. z art. 734 § 1 k.c. i 750 k.c. poprzez błędną wykładnię przepisów o umowie zlecenia, a następnie błędną subsumpcję, że umowa zawarta pomiędzy Skarżącą a A. P. (S.) należała do umów o świadczenie usług, do której zastosowanie znajdowały przepisy o zleceniu, a w konsekwencji przyjęcie, że uczestnik podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, w sytuacji, gdy podlega zwolnieniu ustawowemu,
f. art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, poprzez jego błędne zastosowanie w sprawie, pomimo braku przesłanek,
g. art. 627 k.c. poprzez dokonanie błędnej wykładni i jego niezastosowanie w sprawie, pomimo zaistnienia ku temu wszelkich przesłanek,
h. art. 734 § 1 k.c. i 750 k.c., poprzez ich błędną wykładnię i zastosowanie w sprawie, pomimo braku przesłanek,
i. art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, poprzez jego błędne zastosowanie w sprawie, pomimo braku przesłanek,
j. art. 3531 k.c. poprzez jego niezastosowanie w sprawie, a w konsekwencji niedopuszczalną ingerencję w umowę stron, która nie sprzeciwia się naturze stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. W związku z wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i rozpoznanie skargi, a gdyby Sąd nie podzielił tego wniosku, o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez WSA w Warszawie oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, iż skarga kasacyjna jest uzasadniona.
Zgodnie z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie lub na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Prawidłowe skonstruowanie podstaw skargi kasacyjnej jest o tyle istotne, że jak wynika z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, a z urzędu bierze pod uwagę jedynie nieważność postępowania, która w niniejszej sprawie nie zachodzi.
Formułując w skardze kasacyjnej zarzuty, Skarżący winien wskazać, które jego zdaniem przepisy zostały naruszone. Opierając skargę kasacyjną na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. winien więc określić, czy Sąd I instancji dokonał jego zdaniem błędnej wykładni, czy niewłaściwego zastosowania przepisów, a także wyjaśnić, na czym one polegały. Jeżeli natomiast podnosi zarzut naruszenia przepisów postępowania, winien wykazać, jaki wpływ na wynik sprawy mogło mieć naruszenie przepisów. Z uwagi na związanie zarzutami skargi kasacyjnej, tylko tak sformułowane podstawy kasacyjne pozwalają na pełne zbadanie sprawy.
Istota problemu rzutującego na ocenę wyroku Sądu I instancji, dotyczy charakteru prawnego umowy zawartej pomiędzy stronami tj. czy w świetle obowiązującego prawa należało zakwalifikować ją jako umowę o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy o zleceniu, jak uważa organ, czy też jako umowę o dzieło, za czym optuje Skarżąca.
Co do zasady, w sytuacji gdy w skardze kasacyjnej zarzucane jest zarówno naruszenie przepisów prawa materialnego, jak i naruszenie przepisów postępowania, w pierwszej kolejności konieczne jest rozpoznanie zarzutów opartych sformułowanych w oparciu o art. 174 pkt 2 p.p.s.a. Jedynie bowiem prawidłowo ustalony stan faktyczny może być podstawą dokonania subsumcji pod przepis prawa materialnego.
Oceniając zasadność zarzutów skargi kasacyjnej należy określić pojęcie umowy o dzieło i umowy zlecenia, co pozwoli na ustalenie, jakie elementy stanu faktycznego mają znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy i w konsekwencji, które winne zostać ustalone przez organy i przyjęte za podstawę orzekania przez Sąd I instancji.
Organ, a w ślad za nim sąd administracyjny nie jest związany nazwą umowy zawartej między Skarżącą a A. P., lecz powinien ocenić jej charakter, cel i przedmiot.
Zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, na który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność – działanie lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Skoro w myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, to ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" – pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu określonego w art. 750 k.c., a więc obowiązku odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Należy przy tym wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie jako umowy o dzieło. Innymi słowy, umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania.
Z powyższego wynika, że w celu stwierdzenia, czy łącząca strony umowa była umową o dzieło czy umową zlecenia, organ powinien był przeprowadzić szczegółowe badanie umowy i przedmiotu świadczenia w niej określonej.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie zabrakło pełnego zebrania materiału dowodowego w toku postępowania administracyjnego. Tym samym zasadne są zarzuty określone w pkt 2 petitum skargi kasacyjnej koncentrujące się na wykazaniu, że stan faktyczny sprawy nie został w pełni ustalony przez organy, a w konsekwencji niezasadnie został zaakceptowany przez Sąd I instancji (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w związku z art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.).
Zgodnie z art. 7 k.p.a. w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Zasada praworządności i dokładnego ustalenia stanu faktycznego jest doprecyzowana w dziale I rozdziale 4 k.p.a., określającym postępowanie dowodowe w postępowaniu administracyjnym. Zgodnie więc z art. 75 § 1 k.p.a. jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. Ustalając stan faktyczny sprawy organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 p.p.s.a.).
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że z dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy nie wynika, co było przedmiotem tłumaczeń dokonanych przez A. P., w ramach zawartej umowy. W aktach sprawy znajdują się m.in. dokumenty nazwane "umowa o dzieło nr [...]" zawartą na okres [...]/09/2010 – [...]/12/2010 i "umowa o dzieło nr [...]", zawarta na okres [...]/09/2009 – [...]/09/2010, a przedmiot umowy wskazano: "tłumaczenia". Z żadnego z tych dokumentów nie wynika, tłumaczenie jakiego dokumentu lub dokumentów było przedmiotem zawartej umowy, czy tłumaczenie to miało charakter powtarzalny, czy jednostkowy, a także stopień skomplikowania pracy wykonanej przez przyjmującego zamówienie. Organ nie przeprowadził bowiem dowodów na okoliczność tego, jakie tłumaczenia były wykonywane, pomimo tego, że Skarżąca złożyła w tym zakresie wniosek dowodowy w odwołaniu od decyzji I instancji. Wobec tego Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że w toku postępowania nie został zebrany cały materiał dowodowy niezbędny do oceny, czy zawarta przez umowa była umową o dzieło, czy umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu.
Decyzja, w której organ w sposób oderwany od akt sprawy określił stan faktyczny sprawy wymyka się kontroli sądowoadministracyjnej. Skoro więc w aktach sprawy nie ma dokumentów obrazujących w sposób pełny łączącą strony umowę, to bezpodstawnie Sąd I instancji przyjął w ten sposób ustalony przez organy stan faktyczny za prawidłowy i na jego podstawie orzekł o oddaleniu skargi.
W konsekwencji należało uchylić zaskarżony wyrok i rozpoznać skargę, w rezultacie czego należało uchylić zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającej ją decyzję, bowiem niezbędne było prawidłowe przeprowadzenie postępowania dowodowego w sprawie.
Naczelny Sąd Administracyjny uznał tym samym, że stan sprawy nie został wystarczająco ustalony przez organy, więc przedwczesne byłoby ocenienie zarzutów prawa materialnego wskazanych w pkt 1 petitum skargi kasacyjnej i dokonanie oceny, jaki charakter miała sporna umowa, a w konsekwencji również ocena, czy A. P. podlegała ubezpieczeniu zdrowotnemu zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach.
Ponownie badając sprawę organ I instancji powinien zebrać materiał dowodowy w sposób pozwalający na ocenę, jaki charakter miała zawarta przez Skarżącą i i A. P. umowa. Aby tego dokonać organ powinien ustalić, jakie dokumenty podlegały tłumaczeniu w ramach zawartej umowy, ocenić, czy tłumaczenie to było "automatycznym" przeniesieniem treści, czy wymagało stworzenia nowego tekstu i na tej podstawie ocenić, jaki charakter miała zawarta umowa. Tak ustalony stan faktyczny będzie stanowił podstawę do stwierdzenia, czy umowa zawarta między stronami miała charakter umowy o dzieło czy umowy zlecenia, co będzie ewentualnie rodziło obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 188 p.p.s.a. w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.
O kosztach postępowania orzeczono na zasadzie art. 203 pkt 1 w związku z art. 200 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło