II GSK 1800/16

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2018-04-06

Skład orzekający: Andrzej Kuba, Barbara Mleczko-Jabłońska, Szymon Widłak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca wykonujący przewóz drogowy może zostać zwolniony z odpowiedzialności za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, jeśli wykaże, że dochował należytej staranności i nie miał wpływu na powstanie naruszenia?
Ratio decidendi
Przedsiębiorca wykonujący przewóz drogowy nie może zostać zwolniony z odpowiedzialności za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, jeśli nie wykaże, że dochował należytej staranności i nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny, a ciężar dowodu spoczywa na przedsiębiorcy. Brak wiedzy o prawidłowym rozmieszczeniu ładunku i związanych z tym naciskach na osie, a także akceptacja wadliwego rozmieszczenia ładunku, wykluczają możliwość zwolnienia z odpowiedzialności.
Stan faktyczny
W trakcie kontroli drogowej stwierdzono, że pojazd członowy przekraczał dopuszczalny nacisk na pojedynczą oś napędową. Przedsiębiorca J. K. został ukarany karą pieniężną za przejazd pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia. Przedsiębiorca twierdził, że dochował należytej staranności i nie miał wpływu na powstanie naruszenia, wskazując na błąd załadowcy co do wagi big-bagów. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną. Zasądzono od J. K. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 900 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Kuba Sędzia NSA Barbara Mleczko-Jabłońska (spr.) Sędzia del. WSA Szymon Widłak Protokolant Piotr Mikucki po rozpoznaniu w dniu 6 kwietnia 2018 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej J. K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 5 listopada 2015 r. sygn. akt VI SA/Wa 1314/15 w sprawie ze skargi J. K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lutego 2015 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od J. K. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 900 (dziewięćset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 5 listopada 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa, oddalił skargę J. K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lutego 2015 r. w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym. Sąd orzekał w następującym stanie faktycznym sprawy: W dniu [...] października 2014 r. w miejscowości S. na drodze krajowej nr 9 zatrzymano do kontroli dwuosiowy pojazd marki Scania o nr rejestracyjnym [...] wraz z trzyosiową naczepą marki Humbaur o nr rej. [...]. Pojazdem kierował G. D., który wykonywał przewóz drogowy rzeczy – big-bagów z nawozem (ładunek podzielny) w imieniu i na rzecz przedsiębiorcy J. K. W trakcie kontroli stwierdzono, iż nacisk pojedynczej osi napędowej pojazdu członowego wynosił 10,85 t (po odjęciu możliwych błędów pomiarowych) i przekraczał dopuszczalną normę o 0,85 t. Decyzją z dnia [...] grudnia 2014 r. Podkarpacki Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na J. K. karę pieniężną w wysokości 5000 zł za przejazd po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii IV. Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] lutego 2015 r. utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Organ wyjaśnił, że ustalając kategorię wymaganego zezwolenia, kierował się wymiarami, masą, naciskami osi pojazdów nienormatywnych uprawnionych do poruszania się na podstawie zezwoleń kategorii I-VII oraz drogi, po których pojazdy te mogą się poruszać. Powyższe warunki zostały określone przez ustawodawcę w załączniku nr 1 do ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz. U. z 2012 r., poz. 1137 ze zm.; dalej: p.r.d.). Przy dokonywaniu kwalifikacji kategorii zezwolenia bez znaczenia jest podzielność ładunku. Organ stwierdził, że wprawdzie czynności załadunkowe wywierają wpływ na sposób przewożenia ładunku, jednak nie są one związane z odpowiedzialnością podmiotu wykonującego przejazd, o której mowa w art. 140 aa ust. 1, ust. 3 pkt 1 oraz ust. 4 p.r.d. Naruszenie prawa, za które odpowiada wykonujący przejazd związane jest z wykonywaniem tego przejazdu bez właściwego zezwolenia, a nie za naruszenie obowiązków załadunkowych. Zdaniem organu, mimo że powstałe naruszenie może być konsekwencją niewłaściwego załadowania towaru, to nie zwalnia to przewoźnika z odpowiedzialności za przejazd już załadowanego pojazdu, gdyż zawsze może on "przerwać" łańcuch błędnych decyzji załadunkowych, za które ponosiłyby odpowiedzialność podmioty wykonujące inne czynności związane z przewozem drogowym. Ponadto organ odwoławczy wyjaśnił, że odpowiedzialność pracodawcy za swych pracowników wynika z istoty przepisów prawa pracy. Pracownik wykonuje pracę na rzecz swego pracodawcy, więc to pracodawca jest odpowiedzialny za dobór pracowników i obciążony ewentualnymi skutkami niewłaściwego ich doboru. Nie można zatem przyjąć, iż za popełnione naruszenia ma odpowiadać administracyjnie osoba kierująca pojazdem, a nie przedsiębiorca. Dalej organ wskazał, że miejsce ważenia legitymuje się protokołem z pomiaru pochylenia terenu, który zatwierdza to stanowisko do ważenia pojazdów. Pojazd został zważony przy pomocy przenośnych wag do pomiarów statycznych typu SAW 10 C/II o numerach fabrycznych [...] i [...]. Wagi te legitymowały się w chwili kontroli aktualnym świadectwem zgodności wydanym przez Okręgowy Urząd Miar w Poznaniu z [...] kwietnia 2014 r. na podstawie dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 90/2009/23/WE, wdrożonej do polskiego porządku prawnego rozporządzeniem Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 11 grudnia 2003 r. w sprawie zasadniczych wymagań dla wag nieautomatycznych podlegających ocenie zgodności (Dz. U. z 2004 r. Nr 4, poz. 23). Pojazd zważono jednokrotnie, zaś kierowca odstąpił od ponownego ważenia. Zdaniem organu odwoławczego, zgromadzony materiał dowodowy w sposób pełny odzwierciedla ustalony w rozpatrywanej sprawie stan faktyczny. Wynika z niego, że w sprawie doszło do naruszenia obowiązku w zakresie posiadania zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Organ nie dopatrzył się przesłanek do umorzenia postępowania administracyjnego na podstawie 140aa ust. 4 p.r.d., bowiem skarżący nie dostarczył dowodów, z których wynikałoby wyłączenie jego odpowiedzialności. GITD podkreślił, że to podmiot wykonujący przejazd decyduje o wyborze trasy oraz zachowaniu się na drodze podczas wykonywania przewozu i musi on uwzględniać w swych rachubach bezpieczeństwo zarówno kierowcy wykonującego transport, jak i innych uczestników ruchu. Sprawny system załadunku pojazdów, w którym powinien uczestniczyć zarówno załadowca, jak i podmiot wykonujący przejazd, tak by nieprzekraczane były normy wymagane przepisami u.d.p., leży niewątpliwie w interesie podmiotu wykonującego przejazd. Normy w zakresie dopuszczalnych parametrów pojazdu mają bowiem charakter bezwzględnie obowiązujący, a fakt ich naruszenia skutkuje koniecznością nałożenia kary pieniężnej. Organ wyjaśnił także, że dla odpowiedzialności administracyjnej z tytułu braku zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym nie ma żadnego znaczenia fakt wykonywania przewozów drogowych rzeczy na potrzeby własne, a nie transportu drogowego. Istotnym pozostaje bowiem fakt wykonywania przejazdu po drogach publicznych bez wymaganego zezwolenia, który rozumiany jest zarówno jako transport drogowy rzeczy, jak i przewóz drogowy rzeczy na potrzeby własne. Oddalając skargę na powyższą decyzję Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że nie narusza ona prawa zarówno w zakresie ustalenia stanu faktycznego, jak i zastosowania do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona przez organ argumentacja jest wyczerpująca. WSA wskazał, że w wyniku kontroli ustalono, iż nacisk pojedynczej osi napędowej pojazdu wynosił 10,85 t i przekraczał dopuszczalną normę o 0,85 t, a jednocześnie nie przekraczał wartości przewidzianej dla dróg, po których mogą się poruszać pojazdy o nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t, co skutkowało koniecznością posiadania zezwolenia kategorii IV, którego strona nie przedstawiła. W ustalonym stanie faktycznym karę pieniężną należało nałożyć jak za brak zezwolenia kategorii IV. Przedmiotowym pojazdem przewożono nawóz w big-bagach, przy czym dokonując kwalifikacji kategorii zezwolenia – bez znaczenia jest okoliczność w postaci podzielności ładunku. Stosownie bowiem do treści art. 140ab ust. 2 p.r.d. w przypadku naruszeń zakazu, o którym mowa w art. 64 ust. 2, za przejazd pojazdem nienormatywnym nakłada się karę jak za przejazd bez zezwolenia. Na podstawie dokumentów znajdujących się w aktach administracyjnych sprawy Sąd I instancji uznał, że kontrola drogowa, w toku której dokonano ważenia pojazdu, została przeprowadzona w sposób prawidłowy, miejsce ważenia legitymowało się dokumentem potwierdzającym spełnienie wszelkich warunków koniecznych do wykonywania pomiarów nacisków osi pojazdów, wagi miały świadectwo legalizacji, a kierowca podpisał protokół kontroli bez wskazania zastrzeżeń. Materiał dowodowy zebrany w sprawie bezspornie wskazuje, że zatrzymanie kontrolowanego pojazdu członowego nastąpiło na drodze krajowej nr 9, po której – jak wynika z rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 6 września 2012 r. w sprawie wykazu dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t, oraz wykazu dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t (Dz. U. 2012.1061) – mogą się poruszać pojazdy o nacisku pojedynczej osi napędowej do 10 t. W ocenie Sądu w sprawie nie doszło również do naruszenia art. 7, art. 77 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2016 r. poz. 23 ze zm.; dalej: k.p.a.), gdyż organ w sposób prawidłowy zgromadził materiał dowodowy. Jak wynika z art. 61 p.r.d. ładunek nie może powodować przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej lub dopuszczalnej ładowności pojazdu. Z kolei treść ust. 2 i 3, art. 61 p.r.d. jasno wskazuje, że ładunek na pojeździe umieszcza się w taki sposób, aby nie powodował przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdu na drogę. Przepis ten skierowany do nieograniczonego kręgu odbiorców, zatem także podmioty wykonujące przejazdy mają obowiązek przestrzegania nakazów wynikających z tego przepisu. Sąd wskazał, że to na przewoźniku ciąży obowiązek takiego ułożenia i zamocowania towaru, aby nie doszło do przeciążenia osi. Tymczasem z protokołu kontroli wynika jednoznacznie, że nastąpiło przekroczenie dopuszczalnej normy nacisku pojedynczej osi napędowej pojazdu członowego o 0,85 t. W związku z nieprzekroczeniem wielkości 11,5 t, właściwym dokumentem uprawniającym do poruszania się po drodze wojewódzkiej nr 9 byłoby zezwolenie kategorii IV. Kierujący kontrolowanym pojazdem takiego dokumentu jednak nie okazał (nie posiadał). Podpisał również protokół kontroli, nie zgłaszając zastrzeżeń. Zdaniem Sądu I instancji, zebrany w sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw do zakwestionowania prawidłowości procesu ważenia kontrolnego pojazdu, który wykonany został przez osoby uprawnione i przy zastosowaniu sprzętu specjalistycznego (waga samochodowa dynamiczna oraz przymiar) posiadającego aktualne świadectwa legalizacji. Pouczony o możliwości ponownego ważenia pojazdu kierowca nie złożył takiego wniosku. Ponadto, WSA uznał, że sprawie nie zaszły przesłanki umorzenia postępowania na podstawie art. 140 aa ust. 1 p.r.d. W ocenie Sądu okoliczności powołane przez skarżącego nie mogły usprawiedliwiać powstania naruszenia, a tym bardziej świadczyć o dochowaniu należytej staranności w realizacji przez podmiot wykonujący przejazd czynności związanych z przewozem, czy chociażby uprawdopodobnić, że przewoźnik nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Zgłoszone przez stronę skarżącą wyjaśnienia nie obligowały organu do podejmowania dodatkowych czynności dowodowych. O tym, jakie fakty mają w sprawie znaczenie, decyduje norma prawa materialnego i wskazane w niej przesłanki odpowiedzialności podmiotu wykonującego przejazd. Zgodnie z art. 140aa ust. 1 i 3 pkt 1 p.r.d. na podmiot wykonujący przejazd nakłada się w drodze decyzji administracyjnej karę pieniężną za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust.1 pkt 1 tej ustawy. Zgodnie z dyspozycją tych przepisów kara może być zawsze nałożona na podmiot wykonujący przewóz, a więc w rozpoznawanej sprawie przedsiębiorcę, który przewóz realizował w ramach prowadzonej działalności. Odpowiedzialność administracyjna przewoźnika ma charakter obiektywny i znajduje zastosowanie w przypadku wystąpienia zakazanego ustawą skutku, niezależnie od tego, kto przyczynił się do powstania naruszenia. Organy administracji ustalają jedynie, czy doszło do naruszenia przepisów ustawy, czy też nie, natomiast, co do zasady, bez znaczenia są okoliczności, w jakich doszło do powstania naruszeń. Powyższy przepis stwarza domniemanie odpowiedzialności przedsiębiorcy wykonującego przejazd. Ustawodawca umożliwił obalenie tego domniemania w sytuacji spełnienia przesłanek z art. 140aa ust. 4 pkt 1 i 2, które, stanowiąc wyjątek od generalnej zasady odpowiedzialności podmiotu wykonującego przewóz, nie mogą być interpretowane rozszerzająco. Zwolnienie przedsiębiorcy od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie prawa uzależnione od wykazania, że dołożył on należytej staranności, to znaczy uczynił wszystko, czego można od niego rozsądnie wymagać przy organizacji przewozu, a jedynie wskutek niezależnych od niego okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa. Podkreślenia przy tym wymaga, że to na przedsiębiorcy spoczywa ciężar odpowiedzialności za skutki działań osób, którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje i to niezależnie od charakteru stosunku prawnego łączącego przedsiębiorcę z tą osobą. Stąd też ciężar dowodu, że w sprawie wystąpiły przesłanki przewidziane w przepisach prawa do zwolnienia z tej odpowiedzialności, spoczywa na przedsiębiorcy, gdyż to on wywodzi z tych przepisów skutki prawne. W ocenie Sądu I instancji poczynione przez organy obu instancji ustalenia wynikają z zebranego w sprawie materiału dowodowego, zaś dokonana ocena tego materiału w kontekście zastosowanych przepisów ustawy nie budzi zastrzeżeń. Zdaniem Sądu, organ wyczerpująco zbadał wszystkie okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz ustalił stan faktyczny zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej oraz zasadą pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył J. K., wnosząc o jego uchylenie w całości i uwzględnienie skargi bądź przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji ora zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił – na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1369 ze zm.; dalej: p.p.s.a.) naruszenie: 1) art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. poprzez wydanie decyzji bez podstawy prawnej (brak rozporządzenia traktującego o zasadach ważenia wagami do pomiarów statycznych); 2) art. 145 § 1 pkt 1 lit. b i c oraz art. 133 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80, art. 86 i art. 107 § 3 k.p.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, przejawiające się w uznaniu przez Sąd I instancji, że organ nie naruszył zasad postępowania, albowiem rozpatrzył cały materiał dowodowy w sprawie i uznając jednocześnie, że w rezultacie okoliczności sprawy zostały wyjaśnione i udowodnione, podczas gdy postępowanie organu I i II instancji było nieprawidłowe i obarczone niewyjaśnieniem przedmiotowej sprawy w oparciu o wszystkie dowody zgromadzone w sprawie; 3) art. 140aa, art. 140ab, art. 140ac p.r.d. poprzez pozorne przeprowadzenie postępowania dotyczącego wystąpienia okoliczności wyłączających odpowiedzialność przedsiębiorcy – skarżącego. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej wskazano, że urządzenia służące do statycznych pomiarów nacisków osi pojazdów zostały wykorzystane przez organ w sposób niezgodny z prawem. W protokole kontroli drogowej brak jest bowiem podstawowych informacji o instrukcjach użytkowania wag typu SAW 10C, co podważa prawidłowość dokonanych pomiarów. W zaskarżonej decyzji organ nie poświęcił kwestii ważenia należytej uwagi, w związku z czym nie wiadomo, czy dochowano warunków ważenia przewidzianych w instrukcji obsługi wag SAW 10C. Ponadto, skarżący twierdzi, że organy obu instancji zmarginalizowały jego wyjaśnienia i wnioski dowodowe złożone w toku postępowania wyjaśniającego, choć miały one kluczowe znaczenie w przedmiotowej sprawie. Materiał dowodowy, w oparciu o który została wydana zaskarżona decyzja, był niekompletny, nierzetelny oraz fragmentarycznie rozpatrzony. Organ nie podjął wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, opierając się wyłącznie na dowodach zgromadzonych przez organ kontrolny oraz w stwierdzonym w toku kontroli drogowej naruszeniu. Kierowca nie został przesłuchany pomimo zgłaszanych licznych uwag dotyczących przyczyn wystąpienia stwierdzonego naruszenia. Ponadto organ zbagatelizował pismo, w którym kierowca złożył obszerne wyjaśnienia w tej sprawie. Zdaniem autora skargi kasacyjnej, skarżący dochował należytej staranności, wykonując czynności przewozowe w dniu [...] października 2014 r. i nie miał wpływu na powstanie naruszenia stwierdzonego w wyniku kontroli. W toku postępowania udowodnił on okoliczności wyłączające jego odpowiedzialność. Mianowicie, z wyjaśnień kierowcy wynika, iż został wprowadzony w błąd przez załadowcę co do jednakowej wagi każdego big-baga z nawozem. Organ nie skorzystał z prawa do złożenia odpowiedzi na skargę kasacyjną, natomiast reprezentujący go na rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym pełnomocnik - radca prawny wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej i zasądzenie kosztów postępowania. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. sąd kasacyjny nie rozpoznaje sprawy w jej całokształcie lecz w granicach wniesionej skargi kasacyjnej. Będąc związanym zarzutami sformułowanymi w złożonym środku prawnym, Naczelny Sąd Administracyjny bierze z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Zważywszy, iż w niniejszej sprawie nie występowała nieważność postępowania w ujęciu art. 183 § 2 p.p.s.a., odnieść należało się do podstaw, na których skargę kasacyjną oparto. Mimo że w petitum skargi kasacyjnej jej autor wskazuje, że została ona oparta na obu podstawach kasacyjnych z art. 174 p.p.p.s.a., należy jednak zauważyć, że w istocie podniesione w niej zarzuty zostały sformułowane jako zarzuty naruszenia przepisów postępowania. W pierwszym, najdalej idącym zarzucie skargi kasacyjnej jej autor kwestionuje prawidłowość działania WSA przy dokonaniu kontroli zaskarżonej decyzji i nieuchylenie jej, w sytuacji gdy w postępowaniu administracyjnym doszło do wydania decyzji z naruszeniem art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. poprzez wydanie jej bez podstawy prawnej. Brak podstawy prawnej rozstrzygnięcia kasator upatruje w braku rozporządzenia traktującego o zasadach ważenia wagami do pomiarów statycznych. Zdaniem skarżącego doszło również do naruszenia przepisów postępowania w zakresie postępowania dowodowego (art. 7, 77 § 1 oraz 80 k.p.a.), gdyż niewyczerpująco to postępowanie przeprowadzono. Według kasatora, organ nie zgromadził kompletnego materiału dowodowego koniecznego do rozstrzygnięcia sprawy. Materiał dowodowy, w oparciu o który została wydana zaskarżona decyzja, był niekompletny, nierzetelny oraz fragmentarycznie rozpatrzony. Jednocześnie skarżący zarzucił pozorne przeprowadzenie postępowania dotyczącego wystąpienia okoliczności wyłączających odpowiedzialność przedsiębiorcy. Jego zdaniem, przewoźnik dochował należytej staranności, wykonując czynności przewozowe w dniu [...] października 2014 r. i nie miał wpływu na powstanie naruszenia stwierdzonego w wyniku kontroli. Wskazane wyżej zarzuty okazały się nieusprawiedliwione. W pierwszej kolejności wskazać należy, że w sprawie niniejszej brak jest jakichkolwiek podstaw, by zasadnie twierdzić, że kontrolowana przez Sąd I instancji decyzja wydana została w warunkach nieważności przewidzianych art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., tj. bez podstawy prawnej. Przypomnieć w tym miejscu należy, że przesłanka braku podstawy prawnej jest spełniona, gdy przepisy prawa powszechnie obowiązującego nie zawierają podstawy wydania decyzji administracyjnej. Brak ten musi mieć charakter obiektywny. Z przeglądu orzecznictwa wynika, że rdzeń znaczenia pojęcia "decyzja wydana bez podstawy prawnej" jest jednoznaczny, bo albo nie ma przepisu prawnego, który umocowuje administrację publiczną do działania, albo też przepis jest, ale nie spełnia wymagań podstawy prawnej działania organów tej administracji, polegającego na wydawaniu decyzji administracyjnych i postanowień, rozumianych jako indywidualne akty administracyjne zewnętrzne" (J. Borkowski (w:) Komentarz, 2016, s. 760). Z sytuacją taką nie mamy miejsca w sprawie niniejszej, bowiem umocowanie do wydania decyzji organów stanowią prawidłowo powołane w jej podstawie prawnej przepisy ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym i ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych. Uzasadnienia dla wskazanego zarzutu nie może stanowić, jak wskazuje skarżący, brak rozporządzenia traktującego o zasadach ważenia wagami do pomiarów statycznych. Okoliczności natomiast ważenia pojazdu ustalone zostały prawidłowo, a zarzuty skarżącego, że organy, posługując się tymi urządzeniami, nie wykorzystały ich zgodnie z prawem, okazały się całkowicie chybione. Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie daje żadnych podstaw do zakwestionowania prawidłowości procesu ważenia (nacisku na osie) kontrolowanego pojazdu, który wykonany został przez osoby uprawnione i przy zastosowaniu sprzętu specjalistycznego. Miejsce ważenia legitymowało się bowiem protokołem z pomiaru pochylenia terenu, który zatwierdza to stanowisko do ważenia pojazdów. Pojazd został zważony przy pomocy przenośnych wag do pomiarów statycznych typu SAW 10 C/II o numerach fabrycznych [...] i [...]. Wagi te legitymowały się w chwili kontroli aktualnym świadectwem zgodności wydanym przez Okręgowy Urząd Miar w Poznaniu z 28 kwietnia 2014 r. na podstawie dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 90/2009/23/WE, wdrożonej do polskiego porządku prawnego rozporządzeniem Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 11 grudnia 2003 r. w sprawie zasadniczych wymagań dla wag nieautomatycznych podlegających ocenie zgodności (Dz. U. z 2004 r. Nr 4, poz. 23). Pouczony o możliwości ponownego ważenia pojazdu kierowca nie złożył takiego wniosku. Nałożenie kary za przekroczenie dopuszczalnego nacisku na osie wynikało zatem z obiektywnie stwierdzonego stanu faktycznego. Brak natomiast w protokole informacji o instrukcjach użytkowania wag typu SAW 10 C/II nie może samo przez się stanowić o wadliwości pomiaru. Tym samym stanowisko skarżącego o braku wykazania przez organ poprawności pomiarów z tego tylko powodu uznać należy za błędne. Odnosząc się natomiast do zarzutu, że nałożono karę pieniężną na skarżącego, będącego przewoźnikiem, pomimo braku jego odpowiedzialności w niniejszej sprawie, albowiem skarżący zachował staranność w realizacji przewozu, jak również nie przyczynił się do zaistnienia naruszeń, należy wskazać, że ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego stanowisko w tym zakresie, zawarte w skardze kasacyjnej, również nie jest trafne. Art. 140 aa ust. 4 pkt 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym stanowi, że nie wszczyna się postępowania o nałożenie kary pieniężnej za przejazd pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia, a wszczęte umarza, jeżeli okoliczności sprawy wskazują, że podmiot: a) dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem, b) nie miał wpływu na powstanie naruszenia. W związku z tym, aby przewoźnik mógł uchylić się od odpowiedzialności musi zostać wykazane, że działał on z należytą starannością, zaś do naruszenia doszło z przyczyn, na których wystąpienie nie miał wpływu. Jak trafnie zauważyły organy i Sąd pierwszej instancji, wobec braku definicji należytej staranności w Prawie o ruchu drogowym, trzeba posłużyć się regulacją zawartą w art. 355 § 2 k.c., wiążącą należytą staranność wymaganą od podmiotów gospodarczych z zawodowym charakterem prowadzonej działalności. Podmiot wykonujący przewóz jest więc zobligowany do staranności wymaganej od przewoźnika, czyli staranności profesjonalisty. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, zachowanie należytej staranności przez przewoźnika wiąże się m.in. z właściwą oceną posiadanych informacji o przewożonym ładunku. Przewoźnik powinien ocenić jakie bezwzględnie pewne informacje wynikają z powiązania wagi ładunku z masą całkowitą pojazdu wynikającą z jego dokumentów rejestracyjnych, w szczególności powinien wiedzieć, czy nieprzekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu zapewnia zachowanie nacisku na osie dopuszczalnego na drogach, którymi zamierza wykonywać przewóz. Dla analizy przesłanki należytej staranności przewoźnika istotne znaczenie ma treść art. 61 ust. 1 p.r.d., z którego wynika, że ładunek nie może powodować przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej lub dopuszczalnej ładowności pojazdu, a zgodnie z art. 61 ust. 2 pkt 1 p.r.d. ładunek umieszcza się na pojeździe w taki sposób, aby nie powodował przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi na drogę. Z kolei z art. 36 ust. 1 pkt 2 lit. b) ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe (tekst jednolity Dz. U. z 2012 r., poz. 1173 ze zm.) wynika, że z przewozu są wyłączone rzeczy, które z powodu swoich rozmiarów, masy lub innych właściwości spowodowałyby naruszenie przepisów określających warunki wykonywania przewozów drogowych. Przepis art. 43 ust. 2 Prawa przewozowego nakłada na podmiot wykonujący czynności ładunkowe wykonanie ich w taki sposób, aby zapewnić przewóz przesyłki towarowej zgodnie z przepisami o ruchu drogowym i przepisami o drogach publicznych, a w szczególności niepowodujący przekroczenia dopuszczalnej masy pojazdu lub dopuszczalnych nacisków na osie. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, z powołanych przepisów wynika, że przewoźnik działający z należytą starannością przed rozpoczęciem przewozu powinien mieć usprawiedliwione okolicznościami przekonanie, że wykonując przewóz, nie naruszy prawa. Z przepisów tych nie wynika natomiast, że z przewoźnika zostaje zdjęta odpowiedzialność administracyjna za przejazd pojazdem, co do którego nie ma on żadnej wiedzy o prawidłowości rozmieszczenia ładunku i związanymi z tym naciskami na osie. Jak wynika z niekwestionowanych w sprawie ustaleń, kontrolowany kierowca był obecny przy załadunku towaru i kierował rozmieszczeniem go na pojeździe oraz nie wnosił uwag do tych czynności. Za wyłączeniem jego odpowiedzialności nie może przemawiać podnoszona przez stronę okoliczność, że nie miał świadomości o różnej masie poszczególnych big-bagów, gdyż to on kierował załadunkiem i takie okoliczności jak brak przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu nie pozwalał na przyjęcie, że dopuszczalny nacisk na osie nie zostanie przekroczony, gdy np. źle umocowany ładunek przesunie się lub zostanie nieprawidłowo ulokowany, gdyż załadowca nie uwzględni przy załadunku różnej masy poszczególnych big-bagów. Zgodnie z art. 140aa ust. 1 p.r.d. zasadą jest obciążenie przewoźnika odpowiedzialnością za wykonywanie przewozu pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia. Zamiarem ustawodawcy, zrealizowanym w art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d., było dopuszczenie do nienakładania kary pieniężnej, w wyjątkowych wypadkach, kiedy byłoby to szczególnie nieuzasadnione, wobec braku możliwości przeciwdziałania naruszeniu. Mimo, że odpowiedzialność administracyjna co do zasady jest odpowiedzialnością za skutek, w sprawach kar za przejazd pojazdem nienormatywnym ustawodawca odpowiedzialność tę złagodził i w pewien sposób powiązał z niestarannym (niewłaściwym) działaniem przewoźnika. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, to podmiot odpowiedzialny za naruszenie – przewoźnik powinien wskazać okoliczności i dowody potwierdzające, że dochował należytej staranności i nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Podmiot wykonujący przewóz powinien wykazać, co uczynił dla zapewnienia wykonywania przewozu zgodnie z prawem oraz, że nic więcej zrobić nie mógł, zaś to co zrobił, pozwalało mu pozostać w uzasadnionym przekonaniu, iż nie naruszy prawa. Zauważyć także trzeba, że w art. 140aa ust. 4 pkt 2 p.r.d. ustawodawca przewidział możliwość uwolnienia się przewoźnika od odpowiedzialności za przekroczenie nacisków na osie (przy nieprzekroczeniu dopuszczalnej masy całkowitej) tylko przy przewożeniu ładunków sypkich oraz drewna, bowiem przy przewozie tych towarów sytuacja w trakcie przewozu może być dynamiczna i przewoźnik nie ma na nią wpływu, co pozwala na zwolnienie go od odpowiedzialności. Takie uregulowanie pozwala wnioskować, że przy innych towarach przewoźnik co do zasady odpowiada za przekroczenie nacisków na osie, a więc pośrednio za akceptację wadliwego rozmieszczenia ładunku na jego pojeździe i brak wiedzy, czy wymagane warunki zostały zachowane. W ocenie NSA, trafny jest pogląd organów, zaaprobowany przez Sąd pierwszej instancji, że skarżący nie wykazał wystąpienia przesłanek do zwolnienia z odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia, a wymienionych w art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d. W aktach sprawy brak jest jakichkolwiek dowodów o charakterze obiektywnym świadczących, że strona dochowała należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz nie miała wpływu na powstanie naruszenia. Jako podmiot wykonujący przejazd strona powinna była podjąć kroki celem takiego załadunku, aby pojazd po wykonaniu czynności załadunkowych był normatywy. W sprawie nie wykazano, że po załadunku pojazd spełniał normy w zakresie nacisku na oś. Tego rodzaju działanie nie może być uznane za działanie z dochowaniem należytej staranności. Nie ma również podstaw do stwierdzenia, że skarżący (przedsiębiorca wykonujący przewóz) nie miał wpływu na powstanie naruszenia, ponieważ ostateczną decyzję akceptującą rozmieszczenie ładunku podjął zatrudniony przez nią kierowca. Podnoszone przez skarżącego okoliczności (mylne przekonanie o takiej samej masie poszczególnych big-bagów ), nie usprawiedliwiają powstania wykazanych w czasie kontroli naruszeń, a tym bardziej nie świadczą o dochowaniu należytej staranności podmiotu wykonującego przejazd w zakresie wszelkich czynności związanych z tym przewozem. Nie stanowią one także uprawdopodobnienia, iż przewoźnik nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Trzeba również podkreślić, że odpowiedzialność za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia ma charakter kaskadowy. Z podmiotowego punktu widzenia możliwa jest więc odpowiedzialność nawet wszystkich uczestników przewozu naruszającego normy dotyczące przeciążenia pojazdu – tak podmiotu wykonującego sam przewóz, jak i załadowcy. Odpowiedzialność przewożącego towar jest w tym układzie pierwszorzędna, przy czym podmiot ten ma możliwość uwolnienia się od niej w przypadkach, o których mowa w art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d. Zasadnie zatem wskazał Sąd I instancji, że to na wykonującym przewóz drogowy spoczywa ciężar wykazania okoliczności uwalniających go od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie. Dla wykazania przesłanki "braku wpływu" nie jest bowiem wystarczające tylko zakwestionowanie swojej odpowiedzialności (vide: Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 23 marca 2017 r. sygn. akt II GSK 1988/15). Zgłoszone natomiast przez stronę wyjaśnienia, w zakresie mylnego przekonania kierowcy o masie, a tym samym – wadze poszczególnych elementów (big-bagów z ładunkiem nawozu), nie obligowały organu do podejmowania dodatkowych czynności dowodowych, w tym wnioskowanego przesłuchania kierowcy. Wobec powyższego podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów postępowania dotyczące niezastosowania przez organy art. 140 aa ust 4 ustawy p.r.d. przez zaakceptowanie wadliwych ustaleń faktycznych naruszających przepisy art. 7, art.77 §1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. przez Sąd pierwszej instancji, że wskutek naruszeń przepisów postępowania w toku postępowania administracyjnego doszło do wadliwego ustalenia stanu faktycznego sprawy, nie miały usprawiedliwionych podstaw. Skoro skarżący w skardze kasacyjnej nie podniósł skutecznie zarzutów naruszenia przepisów postępowania, zatem stan faktyczny sprawy przyjęty do oceny zastosowanych przepisów prawa materialnego nie został zakwestionowany. Wobec powyższego nie doszło do naruszenia art. 140 aa ust 4 p.r.d jak i przepisów w zakresie wymiaru kary oraz co do przewidzianej prawem formy orzeczenia o karze pieniężnej (art. 140 ab i 140 ac ustawy Prawo o ruchu drogowym). Z tych też przyczyn, uznając skargę kasacyjną za niezasadną, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji. O kosztach postępowania kasacyjnego w kwocie 900 zł orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. c w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a oraz § 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r. poz. 1804) w związku z udziałem w rozprawie przed NSA pełnomocnika organu, który nie prowadził sprawy w pierwszej instancji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło