II SA/Sz 238/17
WyrokWSA w Szczecinie2017-05-11
Skład orzekający: Stefan Kłosowski, Barbara Gebel, Patrycja Joanna Suwaj
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy usunięcie gałęzi drzew w celu zachowania bezpiecznej odległości od linii elektroenergetycznej, przekraczające 30% korony drzewa, stanowi uszkodzenie drzewa w rozumieniu ustawy o ochronie przyrody, a jeśli tak, czy okoliczności te uzasadniają zastosowanie stanu wyższej konieczności lub odroczenie kary pieniężnej?Ratio decidendi
Sąd uznał, że wykładnia przepisu art. 87a ust. 4 ustawy o ochronie przyrody, zgodnie z którą "korona, która rozwinęła się w całym okresie rozwoju drzewa" odnosi się do stanu hipotetycznego, a nie rzeczywistego, jest błędna. Należy rozumieć przez to stan korony istniejący w momencie wykonywania cięć, o ile nie jest to próba obejścia przepisów. Ponadto, sąd uznał, że pojęcie stanu wyższej konieczności w kontekście ustawy o ochronie przyrody powinno być interpretowane szerzej niż w prawie karnym, uwzględniając zagrożenia dla bezpieczeństwa ludzi, mienia oraz ciągłości dostaw energii elektrycznej. Sąd stwierdził również, że odroczenie kary pieniężnej na podstawie art. 88 ust. 4 i 5 ustawy o ochronie przyrody powinno być stosowane również w przypadku uszkodzenia drzewa, a nie tylko jego zniszczenia, zwłaszcza gdy drzewo zachowuje żywotność.Stan faktyczny
Spółka A została ukarana karą pieniężną za uszkodzenie drzew lipowych spowodowane nieprawidłowym wykonywaniem prac w obrębie ich korony, które miały na celu zapewnienie bezpiecznej odległości od linii elektroenergetycznej. Organy administracji uznały, że usunięto ponad 30% korony drzew, co stanowi uszkodzenie w rozumieniu ustawy o ochronie przyrody. Spółka A kwestionowała tę interpretację, argumentując, że prace były konieczne dla bezpieczeństwa, a usunięcie korony nie przekroczyło 30% jej pierwotnej objętości. Spółka wniosła o uchylenie decyzji lub odroczenie płatności kary.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w S. oraz poprzedzającą ją decyzję Burmistrza Miasta i Gminy G. i zasądził od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Stefan Kłosowski (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Barbara Gebel, Sędzia WSA Patrycja Joanna Suwaj, Protokolant starszy sekretarz sądowy Teresa Zauerman, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 11 maja 2017 r. sprawy ze skargi Spółki A na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w S. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Burmistrza Miasta i Gminy G. z dnia [...] r. znak [...], II. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w S. na rzecz skarżącej Spółki A kwotę [...] [...]) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Decyzją z dnia [...] r., znak: [...] Burmistrz Miasta
i Gminy G. wymierzył Spółce A - właścicielowi linii elektroenergetycznej - administracyjną karę pieniężną w wysokości [...] zł za uszkodzenie 8 sztuk drzew - lip szerokolistnych, rosnących w pasie drogowym drogi krajowej na terenie działki nr [...] obręb [...], spowodowane nieprawidłowym wykonywaniem prac w obrębie korony drzew.
Powyższa decyzja została wydana w oparciu o oględziny terenu, na którym doszło do uszkodzenia drzew, z udziałem przedstawiciela Spółki A, przedstawiciela Spółki B oraz przedstawiciela Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, wyjaśnienia na piśmie ww. podmiotów oraz opinię dr M. K. - biegłego w zakresie dendrologii i terenów zieleni z dnia [...] r. pn. "Ekspertyza dendrologiczna dotycząca 8 okazów drzew - lip, rosnących w pasie drogowym drogi krajowej w działce [...] obręb [...]", w której potwierdzono odpowiedzialność strony skarżącej za uszkodzenie wskazanych drzew na skutek usunięcia powyżej 30 % korony drzew.
W odwołaniu od powyższej decyzji Spółka A wniosła o jej uchylenie w całości, ewentualnie o odroczenie terminu płatności części kary na okres 5 lat, kwestionując ustalenie organu, że doszło o usunięcia ponad 30% korony drzew. W decyzji zostało użyte sformułowanie "korona, która mogła się rozwinąć w całym okresie rozwoju drzewa", zamiast "korona, która rozwinęła się w całym okresie rozwoju drzewa". Użycie przez ustawodawcę sformułowania "rozwinęła się" jednoznacznie wskazuje, iż ocenę ewentualnych uszkodzeń i ubytków należy przeprowadzać w oparciu o faktycznie istniejący stan korony przed dokonaniem cięć. Ustalenie jaką koronę mogło posiadać drzewo jest trudne. Odwołująca się podniosła także, że mogła usunąć ponad 30% korony, gdyż prace miały na celu utrzymanie uformowanego kształtu korony drzewa a nadto działała w tym zakresie wypełniając obowiązki wynikające z ustawy Prawo energetyczne, tj. celem zapewnienia ciągłości
i niezawodność przesyłu energii elektrycznej. Ponadto – zdaniem odwołującej się - organ I instancji winien był zastosować art. 88 ust. 4 ustawy o ochronie przyrody, zgodnie z którym termin płatności kar wymierzonych na podstawie ust. 1 pkt 4 tego przepisu odracza się na okres 5 lat, jeżeli stopień zniszczenia drzewa lub krzewu nie wyklucza zachowania jego żywotności.
Po rozpatrzeniu odwołania Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S. zaskarżoną decyzją z dnia [...] r., znak [...], wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r. poz. 23 ze zm.) dalej: "K.p.a." w związku z art. 88 ust. 1 pkt 4, ust. 2 i 3 art. 89 ust. 2 i 8 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2015 r. poz. 1651 ze zm.) dalej: "u.o.p." utrzymało w mocy decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu decyzji SKO, po przytoczeniu treści art. 88 oraz
art. 87a u.o.p. wskazało iż w przedmiotowej sprawie ustalono, że 8 sztuk drzew gatunku lipa rośnie wzdłuż drogi krajowej na odcinku [...], stanowiącej działkę nr [...] obręb [...], będącej w trwałym zarządzie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, w sąsiedztwie linii elektroenergetycznej 400 kV [...].
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad sama nie wykonywała cięć korekcyjnych przedmiotowych drzew, wyraziła natomiast zgodę na ich wykonanie
w 2015 r. przez właściciela linii elektroenergetycznych Spółkę A. Spółka A zleciły wykonanie prac związanych z podcięciem drzew Spółce B, która z kolei zawarła umowę podwykonawczą z Zakładem Usług "[...]. Z treści pisma L. W. prowadzącego Zakład Usług "[...]" z dnia [...] r. wynika, iż podcięcie lip od strony czynnej linii elektroenergetycznej nastąpiło w październiku 2015 r. i miało spełniać wymagania normy PN-E-05100-1 z zachowaniem najmniejszej odległości bocznej od przewodów, tj. 7,0 m - zgodnie z umową z Spółki A. W sprawie przeprowadzono dowód z opinii biegłego M. K. w zakresie dendrologii. Z przedmiotowej opinii wynika, że procent usunięcia pierwotnej korony drzew w przypadku lipy nr 1, 2 i 3 wynosi 50%, lipy nr 4, 5, 6 i 7 - 45%, lipy nr 8 - 40%.
Z opinii biegłego wynika, że jednostronne prace w obrębie korony drzew nie były związane z usuwaniem gałęzi obumarłych, bądź nadłamanych, nie były to również zabiegi polegające na utrzymaniu formowanego kształtu koron drzew ani nie były to cięcia mające na celu przywrócenie statyki drzewa. W ocenie biegłego, wykonane cięcia mogły zburzyć statykę drzewa z uwagi na podcięcie koron jedynie od strony linii elektroenergetycznej.
Biegły stwierdził też, że pojęcie korony, która rozwinęła się w całym okresie rozwoju drzewa oznacza ubytek będący wynikiem nie tylko przeprowadzonego jednego zabiegu, ale wszystkich dotychczas wykonanych zabiegów w koronie drzewa. Zatem dokonując cięcia drzewa należało wziąć pod uwagę zakres wcześniej wykonanych zabiegów w koronie, tak aby wykonane obecnie zabiegi nie przekroczyły wymiaru 30% korony rozwiniętej w okresie całego rozwoju drzewa.
Stanowisko to zostało zaakceptowane przez organ, zdaniem którego
w przeciwnym wypadku ustawodawca nie zastosowałby stwierdzenia "30% korony, która rozwinęła się w całym okresie rozwoju drzewa", a "30% korony istniejącej przed dokonaniem zabiegu".
W konsekwencji uznać należy, że została wypełniona norma z art. 87a ust. 4 u.o.p., tj. doszło do usunięcia gałęzi w stopniu przekraczającym 30% korony, która rozwinęła się w całym okresie rozwoju drzewa, w celu innym niż wskazane w pkt 1-3 tego przepisu, czyli wykonane zabiegi nie miały na celu usunięcia gałęzi obumarłych lub nadłamanych, utrzymywania uformowanego kształtu korony drzewa lub wykonania specjalistycznego zabiegu w celu przywróceniu statyki drzewa.
Zatem - zdaniem organu odwoławczego - zgodnie z przywołanym przepisem doszło do uszkodzenia drzewa. Nie doszło natomiast do usunięcia gałęzi w wymiarze przekraczającym 50% korony, czyli nie doszło do zniszczenia drzewa.
Z materiału dowodowego wynika, że przycięcie drzew nastąpiło od strony czynnej linii elektroenergetycznej w październiku 2015 r. i było związane
z zachowaniem odległości od linii elektroenergetycznej, zgodnie z normą PN-E-05100-1 "Elektroenergetyczne linie napowietrzne. Projektowanie i budowa. Linie prądu przemiennego z przewodami roboczymi gołymi", zgodnie z którą najmniejsza odległość boczna od przewodów to 7,0 m.
Spółka A wiedziały o zakresie wykonanych cięć
w obrębie korony i fakt ten akceptowały.
Odnośnie przywoływanej przez odwołującą się normy PN-E-05100-1, organ odwoławczy wskazał, że rozporządzenie Ministra Rozwoju Regionalnego
i Budownictwa z dnia 3 kwietnia 2001 r. w sprawie wprowadzenia obowiązku stosowania niektórych Polskich Norm dla budownictwa (Dz.U. Nr 38, poz. 456
z późn.zm.), które wprowadzało obowiązek stosowania normy P-E-05100- 1:1998, wygasło z dniem 16 grudnia 2002 r. Od dnia 1 stycznia 2003 r. zgodnie z art. 5 ust. 3 ustawy z dnia 12 września 2002 r. o normalizacji (Dz. U. Nr 169, poz. 1386 z późn. zm.) stosowanie Polskich Norm jest dobrowolne. Aktualnie brak jest jednoznacznych uregulowań prawnych w zakresie norm wyznaczania pasów technicznych.
Nadto opinia biegłego wskazuje, że po dokonaniu ostatnich cięć w 2015 r. odległość pni drzew od napowietrznej linii elektroenergetycznej wynosiła kolejno dla drzewa nr 1 - 6,8 m, dla drzewa nr 2 - 7,8 m, dla drzewa nr 3 - 8,4 m, dla drzewa nr 4 - 8,7 m, dla drzewa nr 5 - 9,5 m, dla drzewa nr 6 - 10 m, dla drzewa nr 8 - 11,5 m.
Z zebranego materiału dowodowego wynika też, że w latach 2007-2015 cięć drzew nie dokonywał zarządca pasa drogowego, lecz Spółka A. Poprzednie cięcia odbyły się w 2011 r. Dokumentacja fotograficzna drzew z 2013 r. wskazuje, iż drzewa nie były w tak dużym stopniu jednostronnie podcięte. Z protokołu oględzin z dnia [...] r. wynika, że Spółka B wskazywała, aby przy wykonywaniu cięć zwracano uwagę, by nie przekroczyć 30% objętości korony istniejącej (zastanej). Zatem Spółka działała niezgodnie z brzmieniem art. 87a ust. 2 u.o.p. Ciągłe usuwanie 30% objętości korony istniejącej w chwili przystąpienia do prac doprowadziło w efekcie do jednostronnego ogłowienia drzewa.
Biegły w sporządzonej opinii stwierdził, że dokonane zabiegi były nadmierne
w swoim zakresie i pod tym względem niezgodne ze sztuką ogrodniczą i zapisami ustawy o ochronie przyrody, gdyż doprowadziły do usunięcia gałęzi w wymiarze przekraczającym 30% korony, która rozwinęła się w całym okresie rozwoju drzewa.
Nadto biegły w sporządzonej opinii wskazał, że sposób wykonania zabiegów podcięcia koron drzew wybiega poza dozwolone zabiegi określone w art. 87a ust. 2 u.o.p., oraz że prac związanych z podcięciem lip nie można uznać za utrzymanie uformowanego kształtu koron drzew, gdyż zakres wykonanych cięć był nadmierny. Wykonane cięcia są niezgodne ze sztuką ogrodniczą, o czym świadczy pozostawienie tylców oraz niezachowanie zasady wskazującej, iż średnica pozostawionej gałęzi nie powinna być mniejsza niż 1/3 średnicy gałęzi usuwanej. Ponadto biegły stwierdził, iż wykonane jednostronnie cięcia wpływają na statykę drzewa.
W ocenie Kolegium, przedstawiona opinia dendrologiczna rozstrzyga analizowane kwestie w sposób wiarygodny i niebudzący wątpliwości i prowadzi do wniosku, iż doszło do uszkodzenia drzew, o którym mowa w art. 87a ust. 4 u.o.p.
Kolegium wzięło też pod uwagę brzmienie art. 88 ust. 10 u.o.p., zgodnie z którym przepisu ust. 1 (przewidującego nałożenie pieniężnej kary administracyjnej m.in. za uszkodzenie drzewa) nie stosuje się do drzew i krzewów, o których mowa w art. 83f ust. 1 u.o.p. Żaden ze wskazanych w tym przepisie przypadków w przedmiotowej sprawie nie zachodzi, zatem na 8 drzew wymagane było uzyskanie zezwolenia, w konsekwencji stosuje się do nich przepisy dotyczące kar pieniężnych.
Kolegium wskazuje również, że w przedmiotowej sprawie nie wykazano, aby istniało rzeczywiste i nieuchronne niebezpieczeństwo zerwania linii elektroenergetycznej przez rosnące drzewa, które byłoby przyczyną dokonana cięć
w 2015 r. W efekcie powyższego nie znajduje tu zastosowania art. 89 ust. 7 u.o.p., zgodnie z którym w przypadku uszkodzenia drzew w okolicznościach uzasadnionych stanem wyższej konieczności, nie wymierza się administracyjnej kary pieniężnej.
W tej kwestii SKO wywiodło, iż przy definiowaniu stanu wyższej konieczności można pomocniczo posłużyć się przepisami Kodeksu karnego. Zgodnie z treścią art. 26 kk nie popełnia przestępstwa, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego jakiemukolwiek dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego (§ 1). Ponadto § 3 tego przepisu przewiduje,
że w razie przekroczenia granic stanu wyższej konieczności, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia. Podstawową przesłanką wyłączenia bezprawności jest stan niebezpieczeństwa zagrażający dobru chronionemu prawem. Niebezpieczeństwem jest stan rzeczy, w którym owemu dobru obiektywnie grozi uszczerbek lub unicestwienie. Jego źródłem mogą być zarówno czyny ludzi, jak i zjawiska związane z aktywnością sił przyrody. Ponadto musi ono być rzeczywiste, czyli musi istnieć obiektywnie oraz być bezpośrednie. Sąd Najwyższy w wyroku z 30.5.1973 r. wskazał, że: “przez bezpośrednie niebezpieczeństwo rozumieć należy takie, które grozi określonemu dobru natychmiast, a więc zagraża tak, że wszelka zwłoka w podjęciu czynności ratowniczych mogłaby czynić je bezprzedmiotowymi, względnie - że naruszenie dobra nie musi nastąpić natychmiast, ale ma charakter nieuchronny, a wstrzymanie się od czynności ratowniczych mogłoby powiększyć rozmiary grożącej szkody łub utrudnić zapobieżenie jej" (wyrok SN z 30 maja 1973 r., III KR 6/73, Legalis). Przyjmuje się, że stan wyższej konieczności zachodzi tylko wówczas, gdy niebezpieczeństwa utraty bądź uszczuplenia dobra chronionego prawem nie można było uniknąć w żaden inny sposób, jak tylko poświęcając inne dobro [M. Filar, w: M. Filar (red.), Kodeks kamy. Komentarz, Warszawa 2012, s. 109].
Również Kodeks cywilny w art. 424 odwołuje się do pojęcia stanu wyższej konieczności. Przepis ten dopuszcza możliwość wejścia na cudzy teren i wykluczenia odpowiedzialności sprawcy w przypadku uszkodzenia rzeczy, jeśli szkoda powstała
w celu odwrócenia od siebie lub innych niebezpieczeństwa grożącego bezpośrednio od tej rzeczy.
W przedmiotowej sprawie nie zaszły jednak okoliczności uzasadniające odwołanie się do stanu wyższej konieczności.
Odnosząc się do kolejnego zarzutu odwołania, że Spółka A, jako operator sieci przesyłowej, podlegają przepisom ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. Prawo energetyczne (Dz.U. z 2006 r. Nr 89, poz. 625 z późn. zm.) SKO wskazało, że zgodnie z art. 4 pkt 1 i art. 51 ww. ustawy operator sieci przesyłowej obowiązany jest utrzymać zdolność urządzeń, instalacji i sieci do realizacji przesyłu energii elektrycznej w sposób ciągły i niezawodny, przy zachowaniu obowiązujących wymagań jakościowych, a także ma obowiązek prowadzenia eksploatacji tych urządzeń przy zachowaniu bezpieczeństwa otoczenia po spełnieniu wymagań ochrony środowiska i przy zachowaniu zgodności z wymaganiami odrębnych przepisów, a w szczególności polskich norm. Obowiązki operatora sieci przesyłowej wynikające z ustawy Prawo energetyczne nie wyłączają zatem zastosowania się podmiotu do przepisów z zakresu ochrony przyrody. Odwołująca się Spółka winna była wypełniać swoje obowiązki przy uwzględnieniu wymagań nałożonych na nią przez ustawę o ochronie przyrody. Kara administracyjna ustalona została biorąc pod uwagę wysokość opłaty za usunięcie każdego drzewa, o której mowa w art. 84 ust. 1 u.o.p., pomnożona przez 0,6. Opłatę za usunięcie drzew organ I instancji prawidłowo określił na podstawie stawek do rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 13 października 2004 r. w sprawie stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew (Dz.U. Nr 228, poz. 2036 z późn. zm.) wskazanych w obwieszczeniu Ministra Środowiska z dnia 24 października 2014 r. w sprawie stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów oraz stawek kar za niszczenie zieleni na rok 2015 (M.P. poz. 958). Łączna kara wyniosła zatem [...] zł.
Kolegium wskazało też, że cyt.: "do przedmiotowej kary nie ma zastosowania
art. 88 ust. 4 i 5 u.o.p. Przepis ust. 4 przewiduje odroczenie wymierzonej kary na okres 5 lat w przypadkach w nim przewidzianych, a ust. 5, że odroczenie terminu płatności dotyczy 70% kary. Jednakże przepisy te dotyczą jedynie kary wymierzonej na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 3 u.o.p., a więc kary za zniszczenie drzewa lub krzewu. Natomiast przedmiotowa sprawa dotyczy art. 88 ust. 1 pkt 3 u.o.p., czyli uszkodzenia drzewa spowodowanego wykonywaniem prac w obrębie korony drzewa". Kolegium jednocześnie wskazało, że zgodnie z art. 89 ust. 1 u.o.p. administracyjną karę pieniężną, o której mowa w art. 88 ust. 1 pkt 1-3, ustala się w wysokości dwukrotnej opłaty za usunięcie drzewa lub krzewu, o której mowa w art. 84 ust.1. Zgodnie zaś z ust. 2, administracyjną karę pieniężną, o której mowa w art. 88 ust. 1 pkt 4, ustala się w wysokości opłaty za usunięcie drzewa, o której mowa w art. 84 ust. 1, pomnożonej przez 0,6.
Nie zgadzając się z powyższym stanowiskiem organu odwoławczego, Spółka A, reprezentowane przez radcę prawnego I. L., zaskarżyły powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zarzucając jej naruszenie :
1. art. 7 K.p.a., tj. zasady uwzględniania interesu społecznego i słusznego interesu obywateli, poprzez jego niezastosowanie;
2. art. 84 § 1 K.p.a., poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie i przyjęcie wykładni prawa dokonanej przez biegłego jako rozstrzygającej, co miało istotny wpływ na wynik sprawy;
3. art. 87a ust. 3 u.o.p., poprzez dokonanie nieprawidłowej interpretacji ww. przepisu tj. pominięcie przy dokonywaniu wykładni przepisu wykładni językowej oraz stwierdzenie, iż frazę "koronę, która rozwinęła się w całym okresie rozwoju drzewa" rozumie się jako koronę, która mogła się rozwinąć w hipotetycznej sytuacji, gdyby nie miała miejsca żadna ingerencja ze strony czynnika ludzkiego jak i sił przyrody;
4. art. 89 ust. 7 u.o.p., poprzez niezastosowanie ww. przepisu, tj. odmowę uznania,
iż do przycięcia gałęzi doszło w stanie wyższej konieczności;
5. art. 88 ust. 4 i 5 u.o.p., poprzez jego niezastosowanie, tj. uznanie,
iż w przedmiotowej sprawie nie zostały spełnione przesłanki do obligatoryjnego zastosowania odroczenia 70 % kary administracyjnej na okres 5 lat.
Podnosząc powyższe zarzuty skarżąca wniosła o uchylenie skarżonej decyzji
w całości, a także decyzji Burmistrza Miasta i Gminy G. z dnia [...] r.; ewentualnie o zmianę zaskarżonej decyzji poprzez odroczenie terminu płatności części kary na okres 5 lat. Nadto skarżąca wniosła o zasądzenie na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania wraz z kosztami zastępstwa według norm przepisanych. Naruszenie przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego poprzez nieprawidłowe zastosowanie art. 84 § 1 K.p.a. w zw. z art. 145 § 1 ust. 1 pkt c P.p.s.a. polega - zdaniem skarżącej - na oparciu się przez organy na wykładni prawa dokonanej przez biegłego jako rozstrzygającej, co miało istotny wpływ na wynik sprawy. W ocenie skarżącej, opinia stanowiąca podstawę decyzji jest nieadekwatna i przekracza kompetencje wynikające z wiedzy i umiejętności eksperta z zakresu dendrologii. Przejawia się to między innymi w tym, iż biegły dokonał wykładni przepisu art. 87a ust. 2 u.o.p. uznając, że przez "koronę, która rozwinęła się w całym okresie rozwoju drzewa" rozumie się koronę, która mogła się rozwinąć w hipotetycznej sytuacji, gdyby nie miała miejsca żadna ingerencja ze strony czynnika ludzkiego jak i sił przyrody. Skarżąca nie zgadza się z takim stanowiskiem, podnosząc że dokonywanie wykładni przepisu nie należy do kompetencji biegłego z dziedziny dendrologii. Zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą, jeżeli biegły, z przekroczeniem granic swoich kompetencji obok wypowiedzi w kwestiach wymagających wiadomości specjalnych zamieści w opinii także sugestie co do sposobu rozstrzygnięcia kwestii prawnych, sąd powinien je pominąć (wyrok SN z 4 marca 2008 r., IV CSK 496/07, Legalis). Nadto w wyroku z 23 kwietnia 2008 r. (II OSK 1845/06). Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił, że: "Przedmiotem opinii biegłego są okoliczności dotyczące stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy, wobec tego nie jest dopuszczalne powołanie biegłego co do obowiązywania i stosowania oraz wykładni przepisów prawa". Nie ulega zatem wątpliwości, że biegły nie miał prawa dokonywać interpretacji przepisów u.o.p., natomiast organ powinien przeprowadzić niezależną i obiektywną wykładnię ww. przepisów.
Nadto organ naruszył art. 87a ust. 3 u.o.p. poprzez dokonanie nieprawidłowej jego interpretacji. Stosownie do tego przepisu: "prace w obrębie korony drzewa nie mogą prowadzić do usunięcia gałęzi w wymiarze przekraczającym 30% korony, która rozwinęła się w całym okresie rozwoju drzewa". Powszechnie akceptowana
w judykaturze i doktrynie jest zasada pierwszeństwa wykładni językowej przy analizowaniu treści aktów prawnych. Wykładnia systemowa i funkcjonalna mają jedynie charakter pomocniczy (subsydiarny). Zostało to potwierdzone w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 12 czerwca 2015 r. w sprawie II CSK 518/14. W związku z tym organ powinien w pierwszej kolejności dokonać wykładni językowej przepisu. Organ nie wykonał ciążącego na nim obowiązku, ponieważ dokonując wykładni językowej
ww. przepisu nie sposób dojść do wniosku, iż pojęcie "korony, która rozwinęła się
w całym okresie rozwoju drzewa" oznacza ubytek korony będący wynikiem nie tylko przeprowadzenia jednego zabiegu, ale wszystkich dotychczas wykonanych zabiegów
w koronie drzewa oraz innych czynników, które spowodowały, że korona została umniejszona, lub też nigdy w pewnym zakresie się nie rozwinęła. Błędne jest uznanie, że ocena ubytku powinna następować z założeniem, że korona nigdy nie była poddawana żadnym zabiegom ani innym czynnikom mającym wpływ na jej wielkość. Takie stanowisko jest niezgodne z wykładnią językową, jak i zbyt daleko idące. W systemie prawa obowiązuje domniemanie racjonalności ustawodawcy. W związku z tym, jeżeli intencją legislatora było takie rozumienie korony drzewa jakim posłużyły się organy I i II instancji wydając przedmiotowe decyzje, to przepis miałby zupełnie inne brzmienie i zostałby sformułowany na przykład: "korona, która mogła się rozwinąć w całym okresie rozwoju drzewa". Użycie przez ustawodawcę sformułowania "rozwinęła się" jednoznacznie wskazuje, iż ustalenie jaką koronę hipotetycznie mogło posiadać konkretne drzewo jest niezwykłe trudne, a wręcz niemożliwe. Pod uwagę należy bowiem wziąć przepisy ustawy o ochronie przyrody, które w zależności od rodzaju i wieku drzewa, jak również w zależności od rodzaju wykonywanych prac, niekiedy nie wymagają nie tylko uzyskania zezwolenia, ale nawet nie przewidują obowiązku zgłoszenia takich prac. Nie ulega także wątpliwości, że na takie, a nie inne uformowanie korony ma wpływ nie tylko czynnik ludzki, ale także okoliczności niezależne od człowieka takie jak warunki atmosferyczne czy czynniki biologiczne. Powyższe skutecznie uniemożliwia dokładne odtworzenie objętości korony, która mogłaby się rozwinąć w całym okresie rozwoju drzewa.
W przypadku drzew, które stanowią przedmiot sprawy, wykonywanie prac
w zakresie przycinania korony drzew miało charakter cykliczny. Sprawiło to, że korona nigdy nie wykształciła się w pełni. W związku z tym nie doszło do usunięcia gałęzi w wymiarze 40 - 50 % jak wskazuje biegły, jednak w stopniu o wiele mniejszym - nie przekraczającym 30 %. W konsekwencji oznacza to, iż wymierzenie kary administracyjnej nie powinno było nastąpić, gdyż przy wykonywaniu podcięć nie doszło do naruszenia przez skarżącą przepisów u.o.p. Świadczy o tym pismo GDDKiA z dnia 5 października 2015 r., w którym zarządca nieruchomości, na której rosną przedmiotowe drzewa, zezwala na przycięcie gałęzi lip ze względu na wielokrotne wykonywanie takich samych zabiegów w poprzednich latach.
Z powyższego wynika, iż nigdy nie doszło do takiego pierwotnego uformowania koron przedmiotowych lip, które by pozwoliło na uznanie, iż wskutek dokonanych przy drzewach prac zabezpieczających prawidłowe funkcjonowanie linii elektroenergetycznych doszło do uszkodzenia koron w zakresie 40 - 50%.
Zdaniem skarżącej organy dopuściły się również naruszenia art. 89 ust. 7 u.o.p. poprzez jego niezastosowanie. Nie ulega wątpliwości, że do usunięcia gałęzi doszło w stanie wyższej konieczności. W przedmiotowej sprawie wykazano, iż istniało rzeczywiste i nieuchronne zagrożenie życia i zdrowia ludzkiego jak i przerwania dostawy energii elektrycznej. Nie ulega wątpliwości, iż gałęzie rosnące w kierunki linii (zbliżające się do linii), mogły spowodować wystąpienie zjawiska zwanego doziemieniem, tj. przeskoku za pośrednictwem łuku elektrycznego prądu na konary i pień drzewa. Przy napięciu 220 kV i 400 kV energia elektryczna jest bardzo duża (porównywalna do naturalnych wyładowań elektrycznych). Wystąpienie takiego zjawiska zagrażałoby nie tylko pracy linii ale także pojazdom poruszającym się drogą przy której rosną drzewa będące przedmiotem sporu. Mogło bowiem dojść zarówno do porażenia prądem elektrycznym przechodniów i rowerzystów jak i do zawalenia się drzew. Prawdopodobieństwo wystąpienia takich skutków jest nawet wyższe niż zerwania linii. Przedstawione okoliczności stanowiły przyczynę dokonania przedmiotowych cięć. W związku z tym, w niniejszej sprawie powinien znaleźć zastosowanie art. 89 ust. 7 u.o.p. Zgodnie z ustawą Prawo energetyczne,
w szczególności art. 4 pkt 1, operator sieci przesyłowej zobowiązany jest utrzymywać zdolność urządzeń, instalacji i sieci do realizacji przesyłu energii elektrycznej w sposób ciągły i niezawodny, przy zachowaniu obowiązujących wymagań jakościowych, a także jako właściciel urządzeń, o których mowa powyżej, ma obowiązek prowadzić eksploatacje tych urządzeń przy zachowaniu bezpieczeństwa otoczenia, po spełnieniu wymagań ochrony środowiska i przy zachowaniu z wymogami odrębnych przepisów, a w szczególności przepisów: Polskich Norm wprowadzonych do obowiązkowego stosowania (art. 51 ustawy Prawo energetyczne), w tym wykonywać wszelkie działania w celu wyeliminowania zagrożenia dla życia, zdrowia ludzi i zwierząt oraz zapobieżenia powstania szkody.
Wobec stanowiska zaprezentowanego przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S., skarżąca wskazuje, że bezzasadne jest odwoływanie się do pojęcia stanu wyższej konieczności funkcjonującego w prawie karnym. Charakter każdej z wyżej wskazanych gałęzi prawa jest wyjątkowy i służy ochronie zupełnie innych interesów. Prawo administracyjne ma na celu ochronę dóbr publicznych i m.in. zapewnianie dostępu do infrastruktury dla całego społeczeństwa, jak również jej bezpiecznego funkcjonowania. Natomiast do zadań prawa karnego należą prewencja i penalizacja. W świetle powyższego, stosowanie dorobku prawa karnego w odniesieniu do prawa administracyjnego powinno być dokonywane z wielką ostrożnością i w sposób odpowiedni do każdej sprawy. Nie jest możliwe jego stosowanie w sposób kategoryczny i bezpośredni. Zasadne jest twierdzenie, że zagrożenie powstania zakłóceń w dostawie energii elektrycznej oraz wynikające z możliwości zerwania linii przez gałęzie drzew zagrożenie dla życia ludzi i zwierząt sprawiało, że zachodził stan wyższej konieczności.
Ponadto Samorządowe Kolegium Odwoławcze bezpodstawnie stwierdziło,
iż w niniejszej sprawie nie znajduje zastosowania art. 88 ust 4 i 5 u.o.p.
Zgodnie z utrwalonym stanowiskiem doktryny, stosownie do art. 88 ust. 4 u.o.p. odroczenie płatności kary administracyjnej ma charakter obligatoryjny, jeżeli stopień zniszczenia drzewa lub krzewu nie wyklucza zachowania jego żywotności.
W ekspertyzie dendrologicznej z dnia [...] r., nie wykluczono żywotności przedmiotowych lip. W niniejszej sprawie bezspornym jest, iż drzewa są żywe
i odbudowały już w znacznym stopniu swoje korony. Dendrolog w swej opinii stwierdził, iż: "w przypadku omawianych wszystkich lip objętych opracowaniem jest wysoce prawdopodobne, iż w sezonie wegetacyjnym 2016 roku wykażą się one żywotnością, co będzie można zaobserwować wiosną", zatem w tym przypadku stopień uszkodzeń nie został uznany za wykluczający zachowanie żywotności przez drzewa. Po upływie prawie 2 lat od podcięcia drzew można stwierdzić, że wyżej wskazane przewidywania potwierdziły się (o czym świadczą załączone zdjęcia).
Organ II instancji, nie wskazał wystarczającego uzasadnienia dla stanowiska,
że art. 88 ust. 4 i 5 u.o.p. znajduje zastosowanie tylko w przypadku kary wymierzonej na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 3 tej ustawy, czyli zniszczenia drzewa, a nie w przypadku art. 88 ust. 1 pkt 4 u.o.p., czyli uszkodzenia drzewa w wyniku prac w obrębie korony. Stwierdził jedynie, że ze względu na to, że nie doszło do zniszczenia, ale jedynie do uszkodzenia to nie ma podstaw do odroczenia kary administracyjnej. Odwołując się jednak do wnioskowania a maiori ad minus, jeżeli kara wymierzona w wyniku dokonania zniszczeń może zostać podstawą odroczenia, to tym bardziej może zostać odroczona kara nałożona w wyniku spowodowania uszkodzeń. Nie sposób bowiem przyjąć, iż intencją racjonalnego ustawodawcy w sytuacji zachowania żywotności drzewa w przypadku, gdy doszło do usunięcia ponad 50 % korony, było umorzenie większej części kary administracyjnej, a w przypadku, gdy doszło do mniejszych uszkodzeń (usunięcie od 30% do 50% korony) obciążenie podmiotu odpowiadającego za prace przy drzewie całością kary. Powyższe rozumowanie doprowadziłoby do sytuacji, gdy bardziej korzystne dla osoby dokonującej podcięcia gałęzi byłoby zniszczenie drzewa
(tj. usunięcie ponad 50% korony drzewa) niż tylko jego uszkodzenie. Zastosowanie
art. 88 ust. 4 i 5 u.o.p. jest tym bardziej uzasadnione, że drzewa pozostają żywotne
i powracają do stanu sprzed usunięcia gałęzi. Skarżąca wskazuje, iż w świetle wyroku Sądu Najwyższego z dnia 12 czerwca 2015 r. sygn. akt II CSK 518/14: "Metoda językowa dopuszcza odstępstwa od jej zastosowania wtedy, gdy prowadzi ona do absurdu, albo do rażąco niesprawiedliwych lub irracjonalnych konsekwencji". Do takiej sytuacji doszłoby w sytuacji zastosowania w sposób literalny przepisu art. 88 ust. 4 u.o.p.
Zgodnie z art. 7 K.p.a., w toku postępowania organy administracji publicznej podejmują wszelkie kroki do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Załatwiając indywidualną sprawę strony organ obowiązany jest uwzględnić jej słuszny interes do granic, w których nie koliduje on z interesem publicznym. W niniejszej sprawie odroczenie kary administracyjnej nie koliduje z interesem publicznym. Wręcz przeciwnie, ponieważ przycięcie gałęzi drzew służyło interesowi publicznemu i miało zapobiec przerwom w dostawie energii elektrycznej. Nie ma żadnych przesłanek uniemożliwiających odroczenie kary. Nie ma zatem logicznego uzasadnienia dla odmowy odroczenia niniejszej kary, w przypadku, gdy nie doszło do całkowitego zniszczenia drzew, a tylko do ich uszkodzenia (co jednakże skarżący konsekwentnie kwestionuje) w sytuacji, gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, iż drzewa stanowiące przedmiot postępowania zachowały żywotność.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S. wniosło o oddalenie skargi podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w S. z w a ż y ł, co następuje:
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2016 r., poz. 1066 ze zm.) oraz art. 3 § 1 ustawy z dnia
30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U.
z 2016 r., poz. 718 ze zm. – dalej: P.p.s.a.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, a więc prawidłowości zastosowania przez organy administracji publicznej przepisów obowiązującego prawa oraz trafności ich wykładni. Sąd eliminuje zaskarżoną decyzję z obrotu prawnego tylko w przypadku stwierdzenia naruszenia przez organy administracji przepisów prawa materialnego lub istotnych wad w przeprowadzonym postępowaniu, które mogły mieć wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 P.p.s.a.).
Mając na uwadze powyższe nie sposób bowiem odmówić przymiotu trafności podniesionym w skardze zarzutom.
Materialnoprawną podstawę zaskarżonej decyzji stanowią przepisy art. 88 ust.1 pkt 4 w zw. z art. 87a ust. 4 u.o.p., przewidujące wymierzenie kary pieniężnej
za uszkodzenie drzewa spowodowane wykonywaniem prac w obrębie korony drzewa, przy czym za uszkodzenie drzewa uznaje się – w myśl art. 87a ust.4 u.o.p. usunięcie gałęzi w wymiarze przekraczającym 30 % korony, która rozwinęła się w całym okresie rozwoju drzewa, w celu innym niż określony w ust 2 (tj. usunięcie gałęzi obumarłych lub nadłamanych, utrzymywanie uformowanego kształtu korony drzewa lub wykonanie specjalistycznego zabiegu w celu przywrócenia statyki drzewa).
W tym zakresie organy dokonały subsumcji wskazanych wyżej przepisów
w oparciu o stanowisko biegłego z zakresu dendrologii, który w wydanej na zlecenie organu opinii stwierdził, iż przez pojęcie "korony, która rozwinęła się w całym okresie rozwoju drzewa" należy rozumieć stan korony, który ukształtowałby się w okresie rozwoju drzewa bez jakiejkolwiek ingerencji człowieka w jej kształtowanie, a zatem stan hipotetyczny, a nie rzeczywisty, czyli stan korony w dacie dokonywania zabiegów cięcia gałęzi drzew. Kierując się tym poglądem biegły, a za nim organ uznały, że miało miejsce usunięcie ponad 30 % gałęzi korony każdego z 8 drzew, co uzasadnia zastosowanie art. 88 ust. 1 pkt 4 u.o.p.
Należy zgodzić się ze skarżącą, iż to nie biegły z zakresu dendrologii lecz organ samodzielnie, jako podmiot stosujący prawo, powinien dokonać wykładni tego przepisu. Powinnością biegłego nie jest bowiem rozstrzyganie zagadnień prawnych, wynikających z rozumienia tekstu prawnego, a naświetlenie wyjaśnianych okoliczności z punktu widzenia wiadomości specjalnych, przy uwzględnieniu zebranego i udostępnionego mu materiału sprawy.
Do przedstawionych w tym zakresie wywodów skargi, które Sąd w większości podziela, dodać należy, iż rezultatem dokonanej wykładni w toku stosowania przepisu nie może być taka jego treść, która kłóciłaby się z zasadami sprawiedliwości społecznej, o których mowa w art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, czy zawartymi w art. 7 K.p.a. pojęciami "interesu społecznego" oraz "słusznego interesu obywatela" - czyli strony postępowania administracyjnego. Decydujące znaczenie, stanowiące punkt wyjścia w danej kwestii, posiada oczywiście wykładnia językowa, jednakże jej rezultat może, a nawet powinien być modyfikowany przez zastosowanie innych metod wykładni, w szczególności celowościowej (funkcjonalnej) lub systemowej, z uwzględnieniem obowiązującego systemu wartości, w tym także wynikającej z przepisów Konstytucji R.P. zasady proporcjonalności, w świetle której ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanowione tylko w ustawie i tylko ze względu na ważny interes publiczny, z czego wynika, iż wszelkie sankcje prawne powinny być stosowane tylko w takim celu i w takim zakresie, jaki jest niezbędny do zabezpieczenia interesu publicznego.
Przyjęta przez organ – za opinią dendrologa – wykładnia zawartego w art. 87a ust. 4 u.o.p. pojęcia "korona, która rozwinęła się w całym okresie rozwoju drzewa", rozumiana jako korona hipotetyczna, która mogłaby rozwinąć się bez ingerencji czynnika ludzkiego lub sił przyrody, a nie stan korony istniejący w dacie wykonywania zabiegów, nie jest – zdaniem Sądu – trafna. Należy przede wszystkim zauważyć, że również metoda językowa wykładni nie daje w tym wypadku jednoznacznej odpowiedzi co do znaczenia użytego we wskazanym przepisie pojęcia. Użycie przez ustawodawcę w tym przepisie trybu dokonanego "korona, która rozwinęła się"... wskazuje raczej na stan korony zastany w momencie przystąpienia do częściowego ich usunięcia.
Wprawdzie stanowisku biegłego nie można odmówić pewnych racji z punktu widzenia celów ustawy o ochronie przyrody. Chodzi o to, by cięciami "na raty" nie próbowano obchodzić przepisów chroniących przyrodę. Jednakże prawo musi odwoływać się do pojęć ścisłych lub stanów dających się jednoznacznie określić, a nie stanów hipotetycznych, tym bardziej w sytuacji gdy kwestia ta ma istotne znacznie dla określonej odpowiedzialności prawnej, np. poniesienie określonej kary. W takiej sytuacji dany przepis winien być wykładany ściśle, a w żadnym wypadku nie można tu posłużyć się wykładnią rozszerzającą, co niewątpliwie ma miejsce w przypadku odwoływania się do pojęć niedookreślonych, jak "korona, która rozwinęła się w całym okresie rozwoju drzewa". W takim przypadku, w ocenie Sądu, przez pojęcie to należy rozumieć stan korony istniejący w momencie wykonywania cięć w obrębie korony, o ile z ustaleń faktycznych w sprawie nie wynika, iż cięcie "na raty" zmierza do obejścia wskazanego w art. 87a ust. 4 u.o.p. zakazu usunięcia – przy pracach pielęgnacyjnych – ponad 30 % korony drzewa, co ustawa uznaje za uszkodzenie drzewa.
Z dokonanych w niniejszej sprawie ustaleń wynika jednak, że ostatnie tego rodzaju przycięcie koron drzew miało miejsce w 2011 r, i było dokonane przez ten sam podmiot (skarżącą) i w tym samym celu, tj. ażeby gałęzie koron przedmiotowych drzew nie zagrażały przebiegającej obok (7-11 m. od pni tych drzew) wysokonapięciowej linii energetycznej, w tym m.in. w celu zapobieżenia przeskoku ładunku elektrycznego na drzewa i ich otoczenie, co w określonej sytuacji może zagrażać bezpieczeństwu ludzi lub zwierząt znajdujących się w pobliżu tych drzew.
Nie sposób także zgodzić się z tym, by takie rozumienie powyższego przepisu jakie przyjął organ w zaskarżonym rozstrzygnięciu było intencją ustawodawcy. Wykładnia każdego przepisu powinna uwzględniać okoliczności społeczne danej sprawy, w tym cel danego przepisu i skutki takiego czy innego jego zastosowania.
Zaskarżona decyzja nie zawiera rozważań organu w tej kwestii, co samo
w sobie uznać należy za naruszenie art. 7 i 8 a także art. 77 § 1 K.p.a., które w tym wypadku mogło mieć wpływ na wynik sprawy.
Kwestia, czy w przedmiotowej sprawie skarżąca Spółka dopuściła się uszkodzenia drzewa w rozumieniu art. 88 ust. 1 pkt 4 u.o.p. ma oczywiście zasadnicze znaczenie dla oceny możliwości zastosowania tego przepisu i zasadności wymierzenia kary pieniężnej z tego powodu, tym niemniej w świetle zasygnalizowanych wyżej zasad i przesłanek, które winny mieć wpływ na rezultat wykładni, należy zwrócić na nieracjonalność takiego rozumienia przepisu art. 88 ust. 4 u.o.p., z którego wynika możliwość odroczenia płatności 70 % orzeczonej kary pieniężnej w przypadku zniszczenia drzewa (tj. obcięcia powyżej 50% jego korony) i jej częściowego umorzenia w przypadku zachowania żywotności drzewa, natomiast w przypadku, o którym mowa w art. 88 ust.1 pkt 4, czyli uszkodzenia drzewa (tj. obcięcie od 30 do 50% korony), zasada ta nie znajduje zastosowania mimo ewidentnego – jak w niniejszej sprawie – zachowania pełnej żywotności drzewa. Kwestia ta ma wprawdzie znaczenie drugorzędne wobec wyżej opisanej kwestii zasadniczej ale należy a nią zwrócić uwagę w sytuacji, gdy kwestia ta była podnoszona w postępowaniu i w skardze.
Istotne znaczenie ma natomiast kwestia zastosowania przez organ
(przy ustaleniu, że skarżąca dopuściła się uszkodzenia drzew) art. 89 ust. 7 u.o.p., stanowiącego, iż nie wymierza się administracyjnej kary pieniężnej w przypadku usunięcia, zniszczenia albo uszkodzenia drzewa w okolicznościach uzasadnionych stanem wyższej konieczności.
W ocenie Sądu, organ dokonał też nieprawidłowej wykładni pojęcia "stanu wyższej konieczności", o którym mowa w art. 89 ust.7 u.o.p., odwołując się do prawnokarnych przesłanek jego zastosowania.
W odniesieniu do dóbr chronionych przepisami ustawy o ochronie przyrody pojęcie to należy interpretować szerzej, rozumiejąc pod tym pojęciem tylko bezpośrednie zagrożenie dla bóbr chronionych prawem, w szczególności bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi i mienia ale także zagrożenie dla tych dóbr, a także zagrożenie dla nieprzerwanych dostaw energii, (z czym oczywiście wiąże się ochrona szeregu innych dóbr), mogących wystąpić w przyszłości, w sytuacji nieusunięcia dających się przewidzieć zagrożeń. Odwoływanie się przez organ, w celu wykazania że skarżąca nie działała w stanie wyższej konieczności, do prawnokarnej treści tego pojęcia nie znajduje zatem uzasadnienia w niniejszym postępowaniu administracyjnym. W tej mierze należy zawsze uwzględniać wynikającą z ustawy Prawo energetyczne odpowiedzialność dystrybutora energii elektrycznej za nieprzerwane jej dostarczanie do odbiorców.
Mając na uwadze powyższe, Sąd uznał argumenty skargi za uzasadnione i na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c P.p.s.a. uchylił zaskarżoną decyzję, wraz
z poprzedzającą ją decyzją organu I instancji. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ powinien uwzględnić przedstawione wyżej stanowisko sądu w zakresie zastosowania wskazanych wyżej przepisów ustawy o ochronie przyrody i ich stosowania.
O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 200 i 205 P.p.s.a., choć co do wysokości kosztów postępowania Sąd dopuścił się omyłki. Wskazana w pkt II wyroku suma winna obejmować kwotę [...] zł (wpis od skargi) oraz kwotę [...] zł plus [...] zł - jako koszty zastępstwa procesowego wynikające z § 2 pkt 7 w zw. z § 14 ust. 1a rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r. poz. 1804).
W niniejszej sprawie Sąd omyłkowo przyjął dla tej wartości sporu kwotę
[...] zł, która odnosi się do pkt 8 ww. rozporządzenia. Błąd ten zostaje sprostowany przez Sąd z urzędu w odrębnym postanowieniu.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło