I KZP 28/01
UchwałaIzba Karna2001-11-21
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy sytuacja, gdy w trakcie toczącego się postępowania sądowego dwóch sędziów orzekających w składzie Sądu zostało nominowanych na stanowiska sędziów sądu wyższego rzędu, stanowi naruszenie przepisu art. 24 § 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych, zezwalającego na udział w składzie sądzącym tylko jednego sędziego innego sądu, a jeżeli tak, to czy zachodzi wówczas bezwzględna przyczyna odwoławcza w postaci „nienależytej obsady sądu” (art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k.)?Ratio decidendi
Zawarte w art. 24 § 2 zdanie pierwsze ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (obecnie art. 46 § 1 zdanie pierwsze ustawy z dnia 27 lipca 2001 r.) ograniczenie, że w składzie sądzącym może brać udział tylko jeden sędzia innego sądu, obejmuje także sędziów, którzy w trakcie toczącego się postępowania sądowego zostali mianowani na stanowiska sędziów sądu wyższego. Orzekanie w składzie, w którym zasiada dwóch sędziów sądu wyższego, stanowi naruszenie tego przepisu i jest bezwzględną przyczyną odwoławczą w postaci nienależytej obsady sądu (art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k.).Stan faktyczny
W sprawie toczącej się przed Sądem Rejonowym w P., dwóch sędziów orzekających w składzie tego sądu zostało nominowanych na stanowiska sędziów Sądu Okręgowego w P. w trakcie postępowania. Nie udzielono im delegacji do dalszego orzekania w sądzie rejonowym. Apelacja podniosła zarzut nienależytej obsady sądu.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchwalił, że udział dwóch sędziów sądu wyższego w składzie sądu niższego rzędu stanowi naruszenie art. 24 § 2 Prawa o ustroju sądów powszechnych i jest bezwzględną przyczyną odwoławczą z art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k. Odmówiono odpowiedzi na drugie zagadnienie prawne.Pełny tekst orzeczenia
UCHWAŁA Z DNIA 21 LISTOPADA 2001 R. I KZP 28/2001 Zawarte w art. 24 § 2 zdanie pierwsze ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych, jedn. tekst: Dz. U. z 1994r. Nr 7, poz. 25 ze zm. (obecnie art. 46 § 1 zdanie pierwsze ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych, Dz. U. Nr 98, poz.1070) ograniczenie, że w składzie sądzącym może brać udział tylko jeden sędzia innego sądu, obejmuje także sędziów, którzy w trakcie toczą-cego się postępowania sądowego zostali mianowani na stanowiska sę-dziów sądu wyższego. Sędzia, którego mianowano na stanowisko sędzie-go w sądzie wyższym, staje się przez to sędzią innego sądu, przeto do orzekania w sądzie niższym powinien dysponować delegacją od podmio-tów wskazanych w art. 63 u.s.p. z 1985 r. (obecnie art. 77 u.s.p. z 2001 r.), gdyż tylko ona legitymuje go wówczas do uczestnictwa w składzie orzeka-jącym sądu niższego czyniąc ten skład należytym w rozumieniu art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k. Jeżeli jednak w składzie sądu niższego rzędu orzeka dwóch sędziów sądu wyższego rzędu, dochodzi do obrazy art. 24 § 2 u.s.p. z 1985 r. (obecnie art. 46 § 2 u.s.p. z 2001 r.), co stanowi uchybienie w po-staci nienależytej obsady sądu, o którym mowa w art. 439 § 1 pkt 2 in prin-cipio k.p.k. Przewodniczący: sędzia SN T. Grzegorczyk (sprawozdawca). Sędziowie SN: J. Sobczak, J. Skwierawski. Zastępca Prokuratora Generalnego: R. Stefański.
2 Sąd Najwyższy w sprawie Andrzeja S. i innych, po rozpoznaniu, przekazanego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Okręgowy w P., postanowieniem z dnia 14 września 2001 r., zagadnienia prawnego wy-magającego zasadniczej wykładni ustawy: „1) Czy sytuacja, gdy w trakcie toczącego się postępowania sądowego dwóch sędziów orzekających w składzie Sądu, który rozpoznał sprawę i wydał wyrok zostało nominowanych na stanowiska sędziów sądu wyższe-go rzędu stanowi naruszenie przepisu art. 24 § 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1994 r., zezwalającego na udział w składzie sądzącym tylko jednego sę-dziego innego sądu, a jeżeli tak, to czy zachodzi wówczas bezwzględna przyczyna odwoławcza w postaci «nienależytej obsady sądu» (art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k.), 2) Czy w opisanej wyżej sytuacji koniecznym jest udzielenie przez upraw-niony podmiot w trybie art. 63 prawa o ustroju sądów powszechnych sę-dziom nominowanym na stanowiska sędziów wyższego rzędu delegacji do pełnienia obowiązków w sądzie niższego rzędu, a jeżeli tak, to czy brak ta-kiej delegacji sprawia, że sąd jest nienależycie obsadzony w rozumieniu art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k.?” u c h w a l i ł : u d z i e l i ć o d p o w i e d z i na pierwsze z zagadnień j a k w y ż e j; o d m ó w i ć udzielenia odpowiedzi w zakresie zagadnienia sformułowa-nego w pkt 2. U Z A S A D N I E N I E
3 Zagadnienia prawne przedstawione Sądowi Najwyższemu przez Sąd Okręgowy w P. jako sąd odwoławczy zrodziły się na tle następującego sta-nu faktycznego: Sąd Rejonowy w P. otrzymał w czerwcu 1995 r. akt oskarżenia prze-ciwko Andrzejowi S. oraz innym oskarżonym w tej sprawie i zarządzeniem z dnia 1 sierpnia 1995 r. podjęto tu decyzję o prowadzeniu sprawy w skła-dzie trzech sędziów. Przewód sądowy otwarty został 28 grudnia 1995 r. w składzie: sędzia SR Waldemar B., sędzia SR Piotr M. oraz asesor sądowy Dariusz Ś. Skład ten do końca postępowania nie uległ zmianie i to w tym składzie wydano 11 grudnia 2000 r. wyrok kończący postępowanie w pierwszej instancji. Rzecz jednak w tym, że od dnia 4 kwietnia 1996 r. sę-dzia Waldemar B. uzyskał postanowieniem Prezydenta RP nominację na sędziego Sądu Wojewódzkiego w P., a taką samą nominację od 18 grudnia 1998 r. uzyskał też sędzia Piotr M. Od chwili ich nominowania na sędziów sądu wojewódzkiego nie były im udzielane jakiekolwiek delegacje do roz-poznawania przedmiotowej sprawy w sądzie rejonowym. W apelacjach od wyroku wydanego przez powyższy skład sądu pod-niesiono zarzut zaistnienia tzw. bezwzględnej podstawy odwoławczej z art. 439 § 1 pkt 2 in principio k.p.k., w postaci nienależytej obsady sądu, gdyż wbrew wymogom art. 24 § 2 i art. 63 ustawy – Prawo o ustroju sądów po-wszechnych z 1985 r. (jedn. tekst: Dz. U. z 1994 r. Nr, 7 poz. 25 ze zm.) w składzie Sądu Rejonowego zasiadało dwóch sędziów Sądu Okręgowego i to bez stosownych delegacji. W związku z powyższym zarzutem sąd odwo-ławczy na posiedzeniu w dniu 15 września 2001 r. postanowił wystąpić do Sądu Najwyższego o rozstrzygnięcie zagadnień prawnych, przedstawio-nych w formie dwóch pytań, które wskazano w sentencji uchwały. W uza-sadnieniu swego postanowienia Sąd Okręgowy wskazał, że znane są mu wprawdzie poglądy wyrażone m.in. w uzasadnieniu uchwały Sądu Najwyż-szego z dnia 24 maja 1995 r. (I KZP 15/95, OSNKW 1995, z. 7-8, poz.46),
4 że przy ustalaniu bezwzględnej przyczyny odwoławczej w postaci nienale-żytej obsady sądu „należy zrezygnować z wszelkich prób wartościowania składów sądzących” oraz w wyroku składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 września 1971r., V KRN 295/71 (OSNPG 1072, z. 3, poz. 53), że „każda obsada sądu niezgodna z przepisami ustawy” jest obsadą nienale-żytą, ale podniósł, że stanowisko to, które określił jako „formalistyczne”, spotkało się z poważną krytyką w doktrynie procesu karnego, gdyż samo określenie „nienależyta” jest określeniem ocennym i wymaga wartościowa-nia. W ocenie sądu pytającego sytuacja, jaka zaistniała w rozpatrywanej sprawie, zdaje się dostarczać ważkiego argumentu na poparcie stanowiska krytycznego wobec wspomnianych orzeczeń Sądu Najwyższego, gdyż po-daje w wątpliwość główną myśl, która legła u ich podstaw, a mianowicie, że formalistyczne traktowanie omawianej przyczyny odwoławczej służy ochro-nie gwarancji procesowych stron, gdyż każdy obywatel stający przed są-dem w charakterze oskarżonego ma prawo, by sądził go sąd w takim skła-dzie, jaki przewiduje ustawa i odejście od tego naruszałoby zasadę prawo-rządności, godząc w ową gwarancję stron. Tymczasem, jak podnosi Sąd Okręgowy, „afunkcjonalne podejście do unormowania zawartego w art. 24 § 2 u.s.p. z 1985 r. nie dość że nie służy ochronie jakichkolwiek gwarancji procesowych, to przeciwnie może doprowadzić do kolizji z normami mają-cymi taki właśnie gwarancyjny charakter”, gdyż jego skutkiem jest koniecz-ność przerwania toczącego się postępowania z chwilą, gdy dwóch z człon-ków składu zostało nominowanych do sądu wyższego i prowadzenie go następnie od początku. Strona jest tym samym pozbawiona gwarancji, że raz wyznaczony skład nie będzie ulegał zmianie z innych przyczyn niż lo-sowe, a konieczność prowadzenia sprawy od początku uderza też w prawo strony do szybkiego i sprawnego procesu. Dlatego też zdaniem Sądu Okręgowego nie ma racjonalnych argumentów do twierdzenia, że w zaist-niałej sytuacji doszło do naruszenia jakichkolwiek gwarancji stron, które
5 chronić ma art. 24 § 2 u.s.p. z 1985 r., co rodzi wątpliwość w zakresie tego, czy przepis ten należy tłumaczyć dosłownie. W uzasadnieniu drugiego z postawionych zagadnień prawnych Sąd Okręgowy podniósł, że wprawdzie art. 63 u.s.p. z 1985 r. przewiduje tzw. delegację sędziego do innego niż macierzysty sądu ale ma ona jego zdaniem charakter karnoprocesowy je-dynie wobec sędziego sądu niższego rzędu, delegowanego do orzekania w sądzie rzędu wyższego. Natomiast w sytuacji delegacji do orzekania w są-dzie niższego rzędu niż macierzysty powinno się ją, według pytającego, traktować jako sprawę porządkową, gdyż nie nadaje ona sędziemu upraw-nień do orzekania w sprawach, w których dotychczas nie mógł orzekać, jak to się dzieje przy delegowaniu do sądu wyższego, a zatem jej brak nie po-winien powodować nienależytej obsady sądu, gdy w składzie orzekającym uczestniczy sędzia będący już sędzią sądu wyższego. Wątpliwości pytają-cego budzi tu jednak dodatkowo to, że ewentualna delegacja byłaby dele-gacją tylko do „dokończenia” procesu. W kwestiach tych wypowiedział się także Sąd Rejonowy orzekający w tej sprawie, który w uzasadnieniu swego wyroku podniósł, że w jego ocenie art. 24 § 2 u.s.p. z 1985 r. nie dotyczy w ogóle sądów rejonowych, a jedynie sądów okręgowych i apelacyjnych, „tylko bowiem w tych sądach wymagane jest uzyskanie wyższych kwalifikacji do orzekania i wówczas zrozumiałym jest, że sędziowie delegowani do tychże sądów nie mogą zdominować składu, bo mogłoby to doprowadzić do tego, że skład nie gwa-rantowałby rzetelnego rozpoznania sprawy.” Co zaś do braku delegacji, o jakich mowa w art. 63 u.s.p. z 1985 r., to Sąd Rejonowy stwierdził, że insty-tucja delegacji spełnia w jego ocenie trzy funkcje, a to: porządkową, gwa-rantującą, że sędziowie nie będą samowolnie wyznaczani do składów w innych sądach niż macierzyste, gwarancyjną wobec sędziów, gdyż mogą oni być delegowani do innego sądu tylko zgodnie z regułami ustalonymi przez ustawę oraz gwarancyjną wobec stron poprzez eliminację „manipula-
6 cji” składem orzekającym. Żadna z tych funkcji nie została zdaniem tego Sądu naruszona przez brak delegacji, sam skład był przy tym wyznaczony prawidłowo, a tylko status sędziów uległ tu zmianie, przy czym „zaczynając proces mieli oni obowiązek go zakończyć”, dlatego brak powodów do przyjmowania, iżby z omawianej przyczyny skład sądu pierwszej instancji był nienależycie obsadzony. Prokurator Prokuratury Krajowej, wystąpił w związku z przedstawio-nymi zagadnieniami prawnymi z wnioskiem o udzielenie odpowiedzi jedy-nie na pierwsze z postawionych pytań; chodziło o odpowiedź, która wyeli-minuje potrzebę odpowiadania na pytanie drugie, i podjęcie w związku z tym przez Sąd Najwyższy uchwały głoszącej, iż: „Zawarte w art. 24 § 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (jedn. tekst: Dz. U. z 1994 r. Nr 7, poz. 25 ze zm.) ograniczenie, że w skła-dzie sądzącym może brać udział tylko jeden sędzia innego sądu, obejmuje także sędziów, którzy w trakcie toczącego się postępowania sądowego zo-stali mianowani na stanowiska sędziów sądu wyższego rzędu. W wypadku, gdy w sprawie orzekało dwóch takich sędziów doszło do obrazy tego prze-pisu, co stanowi uchybienie w postaci nienależytej obsady sądu, o której mowa w art. 439 § 2 k.p.k.”. W kwestii tej wypowiedział się także w piśmie skierowanym do Sądu Najwyższego obrońca oskarżonych Wiesław M. wnosząc o udzielenie przez Sąd Najwyższy odpowiedzi w obu kwestiach i przyjęcie, że: 1) sytua-cja, gdy w składzie sądzącym bierze udział dwóch sędziów, którzy w trak-cie toczącego się postępowania zostali nominowani na stanowiska sędziów sądu wyższego i tym samym stali się sędziami innego sądu, stanowi naru-szenie przepisu art. 24 § 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (obecnie art. 46 § 1 ustawy z 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych) i w tej sytuacji zachodzi bez-względna przyczyna odwoławcza w postaci „nienależytej” obsady sądu w
7 rozumieniu przepisu art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k. oraz 2) w sytuacji gdy sędzia został nominowany na stanowisko sędziego sądu wyższego rzędu w trak-cie toczącego się postępowania sądowego koniecznym jest udzielenie te-mu sędziemu przez uprawniony podmiot delegacji do pełnienia obowiąz-ków sędziego w innym sądzie, a brak takiej delegacji stanowi naruszenie art. 63 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. – Prawo o ustroju sądów po-wszechnych (obecnie art. 77 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych), co skutkuje zaistnieniem bezwzględnej przyczyny odwoławczej w postaci „nienależytej obsady sądu” w rozumieniu przepisu art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k. Rozpatrując przedstawione mu zagadnienia prawne Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Na wstępie trzeba zaznaczyć, iż nie budzi wątpliwości, że w sprawie tej spełnione są wymogi stawiane wystąpieniu z zagadnieniem prawnym w trybie określonym w art. 441 § 1 k.p.k. Przedstawione w pytaniach praw-nych problemy wyłoniły się bowiem przy rozpoznawaniu środka odwoław-czego i pozostają z nim w ścisłym związku, gdyż od ich rozstrzygnięcia, zależy rozstrzygnięcie w przedmiocie samego środka odwoławczego, mają one przy tym charakter prawny, jako że dotyczą problemów interpretacyj-nych wymagających zasadniczej wykładni ustawy dla eliminacji rozbież-nych interpretacji, w tym także w związku w wcześniejszymi wypowiedziami Sądu Najwyższego w kwestii tzw. nienależytej obsady sądu jako bez-względnej przyczynie odwoławczej. Przechodząc zaś do kwestii merytorycznych, należy stwierdzić, iż bezwzględne powody odwoławcze, ujęte w art. 439 § 1 k.p.k., to takie uchybienia procesowe, które godzą w podstawowe reguły prawidłowego procedowania, statuujące minimalne standardy procedury demokratyczne-go państwa prawnego. Dlatego też skutkują one zawsze uchylenie zaskar-żonego orzeczenia bez względu na wpływ tego uchybienia na treść tegoż
8 orzeczenia i to choćby dostrzeżono je poza granicami zaskarżenia oraz niezależnie od tego, czy podniesiono je w środku odwoławczym. Niekiedy twierdzi się, że ustawodawca łączy z nimi niewzruszalne domniemanie, iż uchybienia te mogły zawsze wywrzeć wpływ na treść orzeczenia (zob. np. S. Waltoś. Proces karny. Zarys systemu, Warszawa 1998, s. 523; J. Gra-jewski. Przebieg procesu karnego, Warszawa 2001, s. 255), choć chodzi raczej po prostu o naruszenie tak podstawowych zasad procedowania, że prawidłowość samego orzeczenia staje się nieistotna, gdyż wydano je w sposób urągający minimalnym standardom demokratycznego postępowa-nia karnego, z lekceważeniem jego naczelnych zasad. Krąg bezwzględ-nych podstaw odwoławczych jest przy tym ściśle określony przez ustawę, aktualnie w art. 439 § 1 k.p.k. Nie oznacza to jednak, że ustalenie zakresu poszczególnych podstaw odwoławczych, wskazanych w tym przepisie, nie wymaga niekiedy w stosowaniu prawa odpowiednich interpretacji, gdyż nie każdą z nich ujęto w sposób jednoznaczny. Przy interpretacji takiej należy jednak wówczas mieć na uwadze, że chodzić ma o taką obrazę prawa, po-przez którą uchybia się podstawowym regułom procedowania w sprawach karnych, naruszając minimalne standardy postępowania karnego. Tylko bowiem wówczas można mówić o bezwzględnej przyczynie odwoławczej. Do uchybień wymienionych w art. 439 § 1 k.p.k., wymagających wskazanych zabiegów interpretacyjnych, należy obraza prawa określona w pkt 2 tego przepisu, według którego orzeczenie powinno być uchylone m. in., gdy „sąd był nienależycie obsadzony”. Zgodzić się przy tym należy z krytykami poglądu wyrażonego w cytowanym wcześniej wyroku Sądu Naj-wyższego z dnia 7 września 1971 r., (zob. np. Z. Doda, A. Gaberle. Kontro-la odwoławcza w procesie karnym, Warszawa 1997, s. 154; J. Pozorski. Glosa, OSPIKA 1973, z. 2, s. 82; M. Cieślak. Z. Doda. Przegląd orzecznic-twa Sądu Najwyższego, WPP 1973, z. 1, s. 91; S. Zabłocki – w – J. Brato-szewski i inni. Kodeks postępowania karnego. Komentarz, Warszawa
9 1998, t. II, s. 471-472; P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek. Kodeks postę-powania karnego. Komentarz, t. II, Warszawa 1999, s. 557), jakoby każda obsada sądu niezgodna z przepisami ustawy oznaczała nienależytą obsa-dę sądu i stanowiła bezwzględną przyczynę odwoławczą. Wyraz „nienale-żyta(y)” oznacza bowiem to samo co „nieodpowiedni”, „niewłaściwy”, „nie-stosowny” (zob. Słownik języka polskiego pod red. M. Szymczaka, t. II, Warszawa 1988, s. 342), zawiera więc w sobie element wartościowania. Elementu takiego nie ma już w wyrazie „niezgodny(a)”, czyli „sprzeczny z czymś”, „różniący się od czegoś” (tenże Słownik języka polskiego, s. 375), który opisuje tylko pewien stan rzeczy bez jego wartościowania. Przy usta-laniu zatem, czy w danej sytuacji miała miejsce „nienależyta obsada sądu” trzeba uwzględniać nie jedynie to, czy obsada ta była sprzeczna z przepi-sami, ale także jakiej natury przepisy ona narusza i czy przez to godzi w kardynalne reguły procedowania w składzie właściwym dla danej sprawy, gdyż zasadą jest, że obywatel postawiony przed sądem odpowiadać ma przed składem orzekającym, który jest możliwy i właściwy dla orzekania o dane przestępstwo, a nie przed składem niedopuszczalnym ustawowo, nieprzewidzianym przez przepisy prawa procesowego. Nie chodzi przy tym o wartościowanie składów na „lepsze” i „gorsze”, „węższe” i „szersze” , ale rozważenie, czy skład orzekający niezgodny z przepisami o składzie sądu, był składem nienależycie obsadzonym, a więc czy doszło do uchybienia tak istotnym przepisom proceduralnym, że naruszono w tym zakresie minimal-ne standardy orzekania. Zgodzić się zatem należy, że niewłaściwą obsadą sądu jest orzekanie w składzie nieprzewidzianym dla danej kategorii spraw w sądzie danego szczebla, czy w danym postępowaniu. Nie jest nią już na-tomiast orzekanie w składzie liczbowo „szerszym”, ale możliwym i dopusz-czalnym w tej sprawie z mocy zarządzenia prezesa sądu, mimo że zarzą-dzenia tego nie wydano (zob. uchwała SN z dnia 20 listopada 1997 r., I KZP 30/97, OSNKW 1997, z. 11-12, poz. 92), czy też orzekanie z udziałem
10 w składzie sądzącym przewidzianego tam ławnika, ale innego niż wskaza-ny w zarządzeniu prezesa sądu o wyznaczeniu rozprawy (zob. np. wyrok SN z dnia 15 lutego 1973 r., IV KR 380/72, OSNPG 1973, z. 9, poz. 131), gdyż w takich sytuacjach naruszono jedynie przepisy natury organizacyjno-porządkowej, bez wątpienia ważne, ale nie decydujące jeszcze o „nienale-żytej obsadzie” sądu (zob. uzasadnienie cyt. uchwały SN z dnia 20 listopa-da 1997 r., OSNKW 1997, z. 11-12, s. 92). Uchybienia określone w art.439 § 1 k.p.k. dotyczą z zasady obrazy przepisów procesowych zawartych w kodeksie postępowania karnego. Wiadomo jednak, że przepisy procesowe mogą wyjątkowo być umieszczo-ne także w innych ustawach, np. w kodeksie karnym, czy w ustawach ustrojowych. W takich sytuacjach naruszenie przepisów procesowych, za-wartych w ustawie innej niż k.p.k., należy kwalifikować tak samo jak uchy-bienie przepisom tego kodeksu. Do ustaw ustrojowych należy ustawa – Prawo o ustroju sądów powszechnych i zarówno ustawa poprzednia z dnia 20 czerwca 1985 r. (jedn. tekst: Dz. U. z 1994 r. Nr 7, poz. 25, z późn. zm.), jak i obowiązująca od dnia 1 października 2001 r., ustawa z dnia 27 lipca 2001 r. (Dz. U. Nr 98, poz. 1070) zawierały przepisy o charakterze proce-sowym, w tym o składzie sądu. Przepis art. 24 ust. 2 u.s.p. z 1985 r. głosił, że: „W składzie sądzącym może brać udział tylko jeden sędzia innego są-du. Sędzia sądu niższego nie może być przewodniczącym składu sądzą-cego. Minister Sprawiedliwości może jednak przyznać sędziemu sądu rejo-nowego, delegowanemu do sądu okręgowego, prawo przewodniczenia w sprawach rozpoznawanych przez ten sąd w pierwszej instancji w składzie jednego sędziego i dwóch ławników oraz w składzie jednego sędziego.”. Takie samo rozwiązanie zawarto w art. 46 § 1 u.s.p. z 2001 r., z tym tylko, że w zdaniu ostatnim wyraz „oraz” zastąpiono wyrazem „albo”. Nie ma racji sąd orzekający w pierwszej instancji w tej sprawie, gdy twierdzi w uzasadnieniu swego wyroku – o czym była mowa wcześniej – że
11 przepis ten w ogóle nie odnosi się do sądów rejonowych, a jedynie do są-dów wyższych od niego. W istocie swej bowiem przepis ten zawiera w so-bie trzy odrębne regulacje. Zdanie pierwsze to unormowanie zasady, że w składzie sądu może brać udział tylko jeden sędzia sądu innego, a jego treść wyraźnie i jednoznacznie wskazuje, że odnosi się on do każdego są-du, zarówno w układzie poziomym (sądów tego samego rzędu), jak i pio-nowym (sądy różnego rzędu). Zdanie drugie zawiera regulację dotycząca przewodniczenia składowi i dotyczy rzeczywiście tylko sądów wyższych niż sąd rejonowy, ale każdego z tych sądów, a więc tak okręgowego jak i ape-lacyjnego. Natomiast zdanie trzecie normuje możliwość powierzenia sę-dziemu sądu rejonowego prawa przewodniczenia określonym składom są-dzącym sądu okręgowego w razie delegowania go do takiego sądu; doty-czy zatem tylko sądu okręgowego i nie odnosi się już do delegowania sę-dziego sądu okręgowego do sądu apelacyjnego. Mamy tu zatem do czy-nienia z umieszczeniem w jednym przepisie regulacji trzech różnych kwe-stii, w formie trzech odrębnych jego zdań, przy czym każde z nich odnosi się zakresowo do różnych sądów, w tym zdanie pierwsze również do sądu rejonowego. Tym samym nie ma podstaw ani możliwości łączenia całej re-gulacji w jedno unormowanie i twierdzenia, że odnosi się ono tylko i wy-łącznie do sądów wyższych niż sąd rejonowy. Skoro przepis stanowiący zdanie pierwsze art. 24 § 2 u.s.p. z 1985 r. (art. 46 § 1 u.s.p. z 2001 r.) jest przepisem procesowym i dotyczy składu sądu statuując, także w odniesieniu do sądu rejonowego, zasadę, iż w składzie sądzącym nie może zasiadać więcej niż jeden sędzia innego są-du, to powstaje pytanie, czy naruszenie go w ten sposób, że w składzie tym orzekało dwóch sędziów sądu wyższego oznacza nienależytą obsadę są-du. Zauważyć trzeba, że powołanie danej osoby przez Prezydenta RP na stanowisko sędziego, to nie tylko mianowanie jej sędzią w ogóle, ale też powołanie na sędziego tylko określonego sądu, a nie wszystkich sądów
12 polskich. Poprzez powołanie osoba ta staje się sędzią, czyli osobą upraw-nioną do orzekania. Tym samym, bez względu na to w jakim sądzie by orzekała, nie można mówić o orzekaniu przez osobę nieuprawnioną. Nie-wątpliwie więc nie zachodzi tu podstawa nieważności orzeczenia określona w art. 101 § 1 pkt 2 in principio k.p.k. Osoba powołana na stanowisko sę-dziego, jako uprawniona do orzekania z mocy tego powołania, orzekać może jednak tylko w sądzie macierzystym. Możliwość orzekania w innym sądzie uzyskuje bądź to przez delegację, o jakiej mowa w art. 63 u.s.p. z 1985 r. (obecnie w art. 77 u.s.p. z 2001 r.), która dotyczy zarówno pozio-mego jak i pionowego układu sądów powszechnych, mając przy tym cha-rakter czasowy, bądź też przez powołanie jej przez Prezydenta na stanowi-sko sędziego w sądzie wyższego rzędu, przez które w sposób trwały uzy-skuje upoważnienie do sądzenia w sądzie wyższym niż do tej pory, stając się tym samym sędzią tego, innego niż dotychczasowy, sądu. To ostatnie oznacza jednak także, że poprzez powołanie na stanowisko sędziego w sądzie wyższym sędzia przestaje być – w ustawowo określonym momencie (zob. art. 55 u.s.p. z 1985 r., obecnie zaś art. 65 u.s.p. z 2001 r.) – sędzią sądu niższego rzędu, w którym dotychczas orzekał. Traci więc możliwość dalszego sądzenia w tym sądzie, przestaje być legitymowany prawnie do takiego orzekania, choć cały czas pozostaje osobą uprawnioną w ogóle do orzekania. Nie ma przy tym znaczenia, czy powołanie to otrzymał sędzia w toku prowadzenia określonego postępowania, czy też nie prowadząc w tym czasie żadnej sprawy. W każdej z tych sytuacji przestaje on być sędzią są-du, w którym dotąd orzekał. Aby móc nadal jeszcze sądzić w dotychczaso-wym sądzie niższego rzędu, sędzia powinien zatem uzyskać stosowną de-legację od podmiotu wskazanego w art. 63 u.s.p. z 1985 r. (obecnie w art. 77 u.s.p. z 2001 r.). Delegacja ta spełnia bowiem nie tylko te funkcje, o któ-rych wspomina w uzasadnieniu swego wyroku sąd pierwszej instancji i o których mowa była wcześniej, ale także – co najistotniejsze – funkcję
13 uprawniającą, legitymującą, tego sędziego do orzekania w określonym, in-nym niż jego obecny macierzysty, sądzie. Delegacja ta nie jest więc tylko aktem porządkowym jak np. zarządzenie prezesa sądu o wyznaczeniu roz-prawy, wskazujące imienny skład sądu spośród sędziów i ławników tegoż sądu. Nie ma tu żadnego znaczenia to, jakoby sędziowie sądów wyższych byli lepiej przygotowani do orzekania i posiadali szerszą wiedzę oraz więk-sze doświadczenie życiowe w sądzeniu. Rzecz bowiem w tym, że przez powołanie na stanowisko sędziego w sądzie wyższym sędzia przestał być sędzią sądu niższego, stracił więc upoważnienie do sądzenia w tym sądzie i kwestia jego wiedzy jest nieistotna. Wskazano zaś wcześniej, że oskarżo-ny powinien odpowiadać przed właściwym, dopuszczalnym przez ustawę, składem sądu. Nie można uznać za taki składu, w którym zasiada sędzia nieuprawniony do sądzenia w tym właśnie sądzie, nawet gdy jest on w ogóle uprawniony do orzekania i dysponuje należytą wiedzą oraz doświad-czeniem życiowym. Tego typu naruszenie stanowi bez wątpienia obrazę minimalnego standardu prawidłowego procedowania (orzekania) i oznacza, że skład sądu jest „nienależyty” w rozumieniu art. 439 § 1 pkt 2 in principio k.p.k. Takie też stanowisko reprezentowane jest i w doktrynie, na co wska-zywali trafnie w postępowaniu w tej sprawie przed Sądem Najwyższym – Prokurator Krajowy oraz obrońca oskarżonych (zob. Z. Doda, A. Gaberle. Kontrola odwoławcza, op. cit., s. 153; T. Grzegorczyk. Kodeks postępowa-nia karnego. Komentarz, Kraków 2001, s. 1016). Jedynie zatem wówczas, gdy sędzia sądu niższego – w tym i zasiadający już w składzie orzekają-cym tego sądu – po uzyskaniu nominacji na stanowisko sędziego w sądzie wyższego rzędu, uzyska też delegację do pełnienia obowiązków w sądzie rzędu niższego, będzie on uprawniony nadal do sądzenia w tym sądzie, a skład orzekający z jego udziałem będzie musiał być uznany za obsadzony należycie. Sędzia taki nie musi natomiast uzyskiwać tzw. votum aby prze-wodniczyć składowi sądu niższego, o jakim mowa w art. 24 § 2 zd. III u.s.p.
14 z 1985 r. (art. 46 § 2 zd. III u.s.p. z 2001 r.), gdyż to jest niezbędne i możli-we do przyznania tylko sędziemu sądu rejonowego delegowanemu do są-du okręgowego. W świetle tego, co dotychczas powiedziano, naruszeniem minimal-nych standardów prawidłowego procedowania w sferze norm o składach sądów jest tym bardziej rozstrzyganie w składzie orzekającym, w którym zasiada dwu sędziów sądu wyższego, czyli innego niż sąd, przed którym toczy się postępowanie. Jeżeli sędziowie ci nie dysponują delegacją od podmiotów wskazanych w art. 63 u.s.p. z 1985 r. (obecnie w art. 77 u.s.p. z 2001 r.), to proces toczy się przed składem, w którym zasiadają sędziowie nie mający w ogóle upoważnienia do sądzenia w danym sądzie, choć uprawnieni do orzekania w ogóle. Taki skład jest już jednak z tego tylko powodu składem nienależycie obsadzonym. Jeżeli każdy z tych sędziów posiada wspomnianą delegację, to są oni wprawdzie legitymowani do są-dzenia w sądzie niższym, ale pozostają jednak nadal sędziami sądu inne-go, i tym samym dochodzi do naruszenia reguły wynikającej z art. 24 § 2 zd. pierwsze u.s.p. z 1985 r. (obecnie z art. 46 § 2 zd. pierwsze u.s.p. z 2001 r.). Wskazano wcześniej, że przepis ten, statuując, iż w składzie są-dzącym może brać udział tylko jeden sędzia innego sądu, odnosi się do każdego sądu, zarówno w pionowym jak i w poziomym układzie sądów. Sędzią innego sądu jest więc zarówno sędzia z innego równorzędnego są-du, jak i sędzia sądu wyższego. Ratio legis tego przepisu jest przy tym zro-zumiałe. Oskarżony, sądzony w danym, właściwym miejscowo i rzeczowo sądzie, powinien odpowiadać przed składem orzekającym tegoż sądu, a więc przed składem złożonym z sędziów sądu właściwego. Jedynie wyjąt-kowo dopuszcza się, aby w składzie tym zasiadał sędzia innego sądu, ale tylko jeden, a więc, aby – z uwagi na nieparzyste składy orzekające – przewaga przy rozstrzyganiu należała jednak do sędziów sądu, przed któ-rym sprawa się toczy. Reguła ta należy zatem do tych zasad, które uznać
15 trzeba za kształtujące minimalne standardy należytego procedowania. Tym samym jej naruszenie i orzekanie z udziałem w składzie sądzącym dwu sędziów innego sądu, nawet jeżeli byliby to sędziowie sądu wyższego rzę-du, dysponujący stosowną delegacją do pełnienia obowiązków sędziego w sądzie niższego rzędu, oznacza, że skład sądu jest obsadzony nienależy-cie. W konsekwencji oznacza to zaistnienie bezwzględnej podstawy odwo-ławczej, wskazanej w art. 439 § 1 pkt 2 in principio k.p.k. Wprawdzie z art. 439 § 1 pkt 4 k.p.k. wynika a contrario, że gdyby w danej sprawie w ogóle orzekł sąd wyższego rzędu zamiast właściwego sądu niższego rzędu, to nie zachodziłaby bezwzględna podstawa odwoławcza, ale zauważyć nale-ży, iż katalog podstaw odwoławczych, wskazany w art. 439 § 1 k.p.k., jest zamknięty i z uwagi na wyjątkowy charakter zawartych tam uchybień pod-lega interpretacji zwężającej, a nie rozszerzającej, a zatem analogia nie jest tu możliwa, wykraczałaby bowiem poza literalne brzmienie przepisu (zob. np. T. Grzegorczyk, J. Tylman. Polskie postępowanie karne, War-szawa 2001, s. 781; P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek. Kodeks, t. II, op. cit., s. 552; S. Zabłocki – w – J. Bratoszewski i inni. Kodeks, t. II, op. cit., s. 467). Mając powyższe na względzie, Sąd Najwyższy odpowiedział na pierwsze z przedstawionych mu zagadnień prawnych jak w uchwale. Od-powiedź ta dezaktualizuje konieczność udzielania jej także wobec drugiego z zagadnień, gdyż pozwala już Sądowi Okręgowemu rozstrzygnąć sprawę, w której zagadnienia te wyłoniły się, a ponadto skoro sąd ten pytał w od-niesieniu do zagadnienia drugiego, czy w omawianej sytuacji, a więc gdy w składzie zasiada dwu sędziów sądu wyższego, potrzebują oni delegacji, aby uznać skład z ich udziałem w sądzie niższym za należycie obsadzony, to odpowiedź na pierwsze z zagadnień pośrednio rozstrzyga także kwestię drugą. Dlatego też odmówiono udzielenia odrębnej odpowiedzi w tej mate-rii.
Powiązane orzeczenia
- IV KO 70/25 2025-09-09Czy sędzia sądu rejonowego, który wniósł odwołanie od postanowienia o wytknięciu uchybienia, może skutecznie zarzucić nienależytą obsadę sądu okręgowego, który wydał zaskarżone postanowienie, powołując się na sposób powo…
- II KS 15/22 2022-08-18Czy zarzut nienależytej obsady sądu, wynikający z wadliwej procedury nominacyjnej sędziego, może stanowić podstawę do uchylenia wyroku, jeśli strona nie podjęła inicjatywy w celu wyłączenia sędziego lub nie kwestionowała…
- III KO 98/18 2018-10-03Czy nienależyta obsada sądu w postaci przewodniczenia składowi orzekającemu przez sędziego sądu niższego, który nie posiadał ważnej delegacji do pełnienia tej funkcji w sądzie wyższego rzędu, stanowi bezwzględną przyczyn…
- II KK 309/23 2024-01-18Czy udział sędziów, których kariera i działania w kontekście zmian w wymiarze sprawiedliwości po 2015 roku budzą wątpliwości co do niezależności i bezstronności, stanowi bezwzględną przyczynę odwoławczą w postaci nienale…
- II KK 172/22 2022-05-24Czy zarzut nienależytej obsady sądu, wynikający z wadliwej procedury nominacyjnej sędziego, może stanowić bezwzględną przyczynę odwoławczą, jeśli strona nie podjęła inicjatywy w celu wyłączenia sędziego?
Powołane przepisy
art. 24 § 2art. 46 § 1art. 63art. 77art. 439 § 1 pkt 2 KPKart. 46 § 2art. 439 § 1 pkt 2art. 441 § 1 KPKart. 439 § 2 KPKart. 439 § 1 KPKart.439 § 1 KPKart. 24 ust. 2
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 12.07.2026. · PDF źródłowy