III KK 77/11
WyrokIzba Karna2011-07-14
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zaniechanie lekarza polegające na nieprzeprowadzeniu badania tomografii komputerowej głowy dziecka, przy braku wpływu tego zaniechania na stan zagrożenia życia dziecka, może stanowić podstawę odpowiedzialności karnej za narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu?Ratio decidendi
Znamiona przestępstwa z art. 160 § 1 k.k. nie zostaną wypełnione, jeżeli sprzeczne z obowiązkiem prawnym zachowanie (działanie lub zaniechanie) gwaranta nie będzie miało wpływu na stan zagrożenia dla życia lub zdrowia określonej osoby. Dotyczy to sytuacji, gdy źródło narażenia znajduje się poza możliwością oddziaływania osoby prawnie zobowiązanej do określonego zachowania. W przypadku lekarza, brak wpływu jego zaniechania na stan zagrożenia dla życia lub zdrowia pacjenta wyklucza odpowiedzialność karną z art. 160 k.k.Stan faktyczny
Lekarz dyżurny Stefan N. został oskarżony o narażenie 8-letniej pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia poprzez zaniechanie zlecenia badania tomografii komputerowej głowy, co miało doprowadzić do śmierci dziecka. Sąd Rejonowy uznał go za winnego, jednak Sąd Okręgowy uniewinnił oskarżonego. Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł kasację, zarzucając błędy w ocenie dowodów i wadliwe opinie biegłych.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu w L. do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym.Pełny tekst orzeczenia
WYROK Z DNIA 14 LIPCA 2011 R. III KK 77/11 1. Znamię narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, o którym mowa w art. 160 § 1 k.k., może zostać zrealizowane w jeden z trzech sposobów: przez sprowadzenie zagrożenia, jego znaczące zwiększenie, a także – w przy-padku gwaranta nienastąpienia skutku przy przestępstwach z zaniechania – przez niespowodowanie jego ustąpienia albo zmniejszenia. 2. Sprzeczne z obowiązkiem prawnym zachowanie (działanie, zanie-chanie) gwaranta nienastąpienia skutku (lekarza), jeżeli nie ma wpływu na stan zagrożenia dla życia czy zdrowia określonej osoby, nie jest przyczy-nowe dla utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, o którym mo-wa w art. 160 § 1 k.k. Dotyczy to w szczególności sytuacji, gdy źródło na-rażenia tych dóbr jest poza możliwością oddziaływania osoby prawnie zo-bowiązanej do określonego zachowania. Przewodniczący: Prezes SN L. Paprzycki (sprawozdawca). Sędziowie SN: J. Dołhy, E. Strużyna. Prokurator Prokuratury Generalnej: M. Wilkosz-Śliwa. Sąd Najwyższy w sprawie Stefana N., oskarżonego z art. 160 § 2 k.k. w zb. z art. 155 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 14 lipca 2011 r. kasacji, wniesionej przez Rzecznika Praw Obywatelskich od wyroku Sądu Okręgowego w L. z dnia 24 września 2010 r., zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w L. z dnia 14 maja 2010 r.,
2 uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Okręgowemu w L. do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym. UZASADNIENIE Stefan N. został oskarżony o to, że „w okresie od 19 do 20 sierpnia 2005 r. w L., jako lekarz dyżurny – specjalista neurologii dziecięcej Oddzia-łu Endokrynologii i Neurologii Dziecięcej Szpitala Klinicznego w L., będąc zobowiązanym do opieki lekarskiej nad 8-letnią Oliwią R., wbrew oczywi-stym wskazaniom wiedzy i sztuki lekarskiej zaniechał badania tomografii komputerowej głowy dziecka, przewidując i godząc się na narażenie jej na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, przy czym w wyniku zanie-chania zlecenia badania TK głowy i postawienia oczywiście błędnej dia-gnozy doszło w dniu 9 września 2006 r. do śmierci Oliwii R., wskutek zbyt późno podjętych prawidłowych działań lekarskich, w szczególności zabiegu operacyjnego ewakuowania krwiaka śródmózgowego, tj. o czyn z art. 160 § 2 k.k. w zb. z art. 155 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.”. Sąd Rejonowy w L., wyrokiem z dnia 14 maja 2010 r., w sprawie III K 333/09, uznał Stefana N. „za winnego tego, że w okresie od 19 do 20 sierpnia 2005 r. w L., jako lekarz dyżurny – specjalista neurologii dziecięcej Oddziału Neurologii Dziecięcej Szpitala Klinicznego w L., będąc zobowią-zanym do właściwego sposobu postępowania diagnostyczno – leczniczego oraz do sprawowania opieki lekarskiej nad 8-letnią Oliwią R., pomimo wy-stępowania u pacjentki objawów, w świetle których mógł przewidzieć wy-stępowanie choroby zagrażającej życiu – krwiaka śródmózgowego, nie zle-cił badania tomografii komputerowej głowy, co uniemożliwiło niezwłoczne wdrożenie odpowiedniego postępowania leczniczego, przez co naraził ją
3 na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, tj. dokonania czynu, wy-czerpującego dyspozycję art. 160 § 3 k.k. w zw. z art. 160 § 2 k.k.”. Sąd Okręgowy w L., wyrokiem z dnia 24 września 2010 r., po rozpo-znaniu apelacji wniesionych przez obrońcę oskarżonego, prokuratora i peł-nomocnika oskarżycielki posiłkowej, zmienił zaskarżony wyrok w ten spo-sób, że oskarżonego Stefana N. uniewinnił od zarzucanego mu czynu. Od powyższego wyroku Sądu Okręgowego, na podstawie art. 521 k.p.k., kasację wniósł Rzecznik Praw Obywatelskich, który zaskarżył wyrok w całości na niekorzyść Stefana N., a zarzucając „rażące naruszenie prawa procesowego mające istotny wpływ na jego treść, to jest art. 7 k.p.k., art. 410 k.p.k., art. 457 § 3 k.p.k., art. 424 k.p.k., polegające na tym, że orzeka-jąc odmiennie, co do istoty sprawy i uniewinniając oskarżonego od przypi-sanego mu przez Sąd pierwszej instancji czynu z art. 160 § 3 k.k. w zw. z art. 160 § 2 k.k., Sąd odwoławczy dokonał dowolnej, sprzecznej z zasada-mi wiedzy i doświadczenia życiowego analizy materiału dowodowego sprawy, która zarazem nie uwzględniała całokształtu tego materiału, a na-stępnie przedstawiając motywy swego stanowiska w uzasadnieniu orze-czenia, wyraził to w sposób nie spełniający elementarnych wymogów, co w praktyce uniemożliwia dokonanie kontroli prawidłowości rozstrzygnięcia”, wniósł o „uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego w L. i przeka-zanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania”. W uzasadnieniu kasacji Rzecznik Praw Obywatelskich skupił swoją uwagę na opiniach bie-głych lekarzy, które wydawali w tej sprawie: dr n. med. J. J. oraz profeso-rowie: R. M. i M. M., określając je, w istocie, jako niepełne, niejasne i sprzeczne ze sobą, zarzucając, w istocie, naruszenie art. 201 k.p.k., i opar-cie na takich opiniach wyroku uniewinniającego. W końcowej części uza-sadnienia jego autor stwierdził, że w sytuacji procesowej, jak w tej sprawie, „nie było warunków do wydania orzeczenia odmiennego co do istoty, bo-wiem bazując na obecnym materiale dowodowym, Sąd drugiej instancji nie
4 powinien wchodzić w rolę sądu meriti” i dalej, że „sąd odwoławczy nie po-winien naruszać zasady bezpośredniości w postępowaniu karnym, zakła-dającej, że rozstrzygnięcie co do istoty podejmuje sąd, przed którym prze-toczyło się całe postępowanie dowodowe i który miał zmysłowy kontakt z dowodami”, a „jego kognicja w orzekaniu, co do istoty jest ograniczona do wyjątkowych sytuacji, charakteryzujących się jednoznaczną wymową do-wodową, przekonującą o oczywistej nietrafności zaskarżonego rozstrzy-gnięcia” – w tym zakresie Rzecznik odwołał się do orzecznictwa Sądu Naj-wyższego. Na rozprawie przed Sądem Najwyższym Przedstawiciel Rzecznika Praw Obywatelskich popierał kasację, Prokurator Prokuratury Generalnej wniósł o jej uwzględnienie, natomiast obrońca oskarżonego o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej. Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Zarzuty kasacji, uzupełnione w jej uzasadnieniu, a dotyczące opinii biegłych lekarzy, należało podzielić, z jednoczesnym jednak zauważeniem, że w tej sytuacji procesowej, jaka zaistniała w tej sprawie, gdy ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego, dotyczące przede wszystkim zachowania oskarżonego lekarza, mogły zostać ocenione przez Sąd odwoławczy jako prawidłowe, a Sąd ten mógł rozstrzygnąć w przedmiocie odpowiedzialności karnej oskarżonego odmiennie niż to uczynił Sąd Rejonowy, jednak pod warunkiem, że dysponowałby jasnymi i pełnymi opiniami biegłych. Ten wa-runek w tej sprawie nie został spełniony, bowiem ani opinia prof. M. M., ani prof. R. M., nawet po ich uzupełnieniu na rozprawie przed Sądem Rejono-wym i po skonfrontowaniu biegłych, nie mogły być uznane za opinie jasne i pełne w rozumieniu art. 201 k.p.k., a ponadto opinie te, choć w niewielkim zakresie, ale jednak były sprzeczne ze sobą. Te wady obu opinii mogły zo-stać usunięte, w trybie określonym w art. 201 k.p.k., w toku postępowania
5 przed Sądem pierwszej instancji albo, ostatecznie, w toku rozprawy przed sądem odwoławczym. W tej sprawie, co oczywiste i bezsporne, organy procesowe, w tym sądy obu instancji musiały dysponować opinią biegłego lekarza specjalisty, gdyż dla dokonania ustalenia okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy konieczne było wykorzystanie wiadomości specjal-nych w rozumieniu art. 193 § 1 k.p.k. Chodziło przy tym o wiadomości ja-kimi dysponuje lekarz medycyny, specjalista nie tylko z zakresu neurologii, ale także neurochirurgii i to neurochirurgii dziecięcej. Jest to wiedza „w za-kresie” tej dziedziny medycyny, jaką nie dysponuje lekarz internista, ani le-karz jakiejkolwiek innej specjalności. Co oczywiste, taką wiedzą w tym za-kresie nie może dysponować prawnik będący organem procesowym albo przedstawicielem procesowym uczestnika postępowania. Ci ostatni mogą i powinni dysponować wiedzą „o” medycynie i jej działach, wyniesioną z wy-kładu medycyny sądowej w czasie studiów prawniczych, także tą dodatko-wo uzyskaną w toku podyplomowego doskonalenia zawodowego i w wyni-ku poznawania publikacji z zakresu medycyny, przede wszystkim tych pi-sanych „dla” prawników, choć nie tylko, pogłębianą w związku z korzysta-niem z opinii biegłych tych specjalności w innych postępowaniach. To wła-śnie pozwala prawnikowi sformułować wobec biegłego właściwe oczekiwa-nia i dokonać następnie oceny także tego rodzaju opinii. Z uzasadnienia wyroku Sądu odwoławczego wynika, że Sąd ten traf-nie zidentyfikował zasadniczy problem do rozstrzygnięcia. Punktem wyjścia wszelkich rozważań musiało być zauważenie, że odpowiedzialność karną za przestępstwo o znamionach określonych w art. 160 k.k. może ponieść tylko ten, kto, umyślnie albo nieumyślnie, swoim zachowaniem, będącym działaniem lub zaniechaniem, naraża człowieka na bezpośrednie niebez-pieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Znamiona przestępstw określonych w art. 160 k.k. zostały szczegółowo i trafnie prze-
6 analizowane w uzasadnieniach Sądów obu instancji, z powołaniem się na orzecznictwo Sądu Najwyższego i piśmiennictwo, co zwalnia Sąd Najwyż-szy od ich ponownego przywołania. Zwrócić natomiast trzeba uwagę na istotę takiego „narażenia”. Może ono bowiem wystąpić w trzech formach: sprowadzenia zagrożenia, jego znaczącego zwiększenia, a także nie spowodowania jego ustąpienia albo zmniejszenia. W każdym wypadku w związku przyczynowym z zachowa-niem sprawcy – działaniem lub zaniechaniem, do których sprawca był prawnie zobowiązany. Nie nastąpi zatem wypełnienie znamion czynu za-bronionego określonego w art. 160 k.k., jeżeli sprzeczne z obowiązkiem prawnym zachowanie (działanie, zaniechanie) nie będzie miało wpływu na stan zagrożenia dla życia lub zdrowia określonej osoby. Będzie tak również wówczas, gdy źródło narażenia znajdzie się poza możliwością oddziaływa-nia osoby prawnie zobowiązanej do określonego zachowania. Takie ustalenie pozwala przejść do realiów tej sprawy, określonych ustaleniami Sądu Rejonowego, zaaprobowanymi przez Sąd odwoławczy. Dotyczy to tego, co zdarzyło się od przyjęcia dziecka – ośmioletniej Oliwii R. do szpitala, gdzie dyżur lekarski pełnił oskarżony, aż do chwili zakoń-czenia tego dyżuru i objęcia go przez kolejnego lekarza. W tym okresie dziecko znajdowało się w określonym stanie zdrowia, który ulegał zmianie i w tym okresie także lekarz dyżurny – oskarżony miał obowiązek wykonać określone czynności medyczne. Pierwszą czynnością było zdiagnozowanie stanu zdrowia pacjentki, a następnie wykonanie określonych czynności medycznych, w tym, ewentualnie, koniecznych zabiegów, także operacyj-nych, z jednoczesną ciągłą opieką medyczną. Ustalenie przez organy pro-cesowe poprawności czynności wykonanych w tym zakresie przez oskar-żonego oraz tego, czy stan zdrowia dziecka, stan zagrożenia dla jego życia w tym czasie uległ zmianie i czy w ogóle możliwe było podjęcie czynności przez ówczesnego lekarza dyżurnego, mających wpływ na ten stan zagro-
7 żenia, mogło nastąpić tylko przy wykorzystaniu wiadomości specjalnych lekarza – specjalisty w zakresie neurochirurgii dziecięcej. W tej sprawie, w toku postępowania przed Sądem odwoławczym, istotne były już tylko opinie prof. M. M. i prof. R. M. i to ich autorzy powinni odnieść się do powyższych okoliczności, w opiniach jasnych i pełnych (art. 201 k.p.k.), a także niesprzecznych ze sobą, jeżeli Sąd odwoławczy miałby się do nich obu odwoływać. Trzeba jednak także zwrócić uwagę na opinię dr n. med. J. J., który na wcześniejszym etapie postępowania wydawał opinię równolegle z prof. M. M. i wówczas opinie obu biegłych, w znacznej części, były zbieżne, a w pozostałej bardzo do siebie zbliżone. W protokole rozprawy odnotowane zostało, że „w tym miejscu obaj biegli stwierdzają, iż nawet wykonanie TK głowy dziecka prawidłowa diagnostyka i sposób postępowania mogło nie zapobiec dalszemu rozwojowi wypadków, które doprowadziły do śmierci dziecka. W przypadku krwawienia – nie ma standardów postępowania, czy-li wyboru jednoznacznie słusznej metody. W chwili obecnej nie można jed-nak stwierdzić, ani też wykluczyć, iż wykonanie TK głowy, wdrożenie na-stępnie leczenia przeciwobrzękowego, oraz pełen monitoring pacjentki, jej unieruchomienie, pomogłoby Oliwii R. W tym wypadku nie można mówić o wymiernym wyniku postępowania”. Z tych sformułowań, z zauważeniem jednak daleko posuniętej niedoskonałości technicznej tego zapisu, można odczytać, że zdaniem obu tych biegłych nie można, z jednej strony, przypi-sać oskarżonemu niewłaściwego z punktu widzenia medycznego postępo-wania w zakresie diagnostyki i leczenia, a z drugiej, że bez względu na to jakie czynności medyczne zostałyby podjęte, to nie wykluczone, że przez cały czas pobytu dziecka w szpitalu pod opieką oskarżonego, nie miało to wpływu na stan zagrożenia jej życia, wobec stanu jej zdrowia. Niestety, ko-lejne wypowiedzi, już tylko prof. M. M., zostały zaprotokołowane jeszcze mniej starannie: „Nawet przeprowadzenie wcześniejszej tomografii nie
8 zmieniłoby przebiegu sytuacji” i dalej na tej samej stronie: „Wdrożenie le-czenia przy przyjęciu do szpitala nie zapobiegłoby ponownemu leczeniu. Natomiast leczenie przeciwobrzękowe jest bardziej efektywne i doprowa-dziłoby to do zmniejszenia bólu i ciasnoty wewnątrzczaszkowej”. Brak tu stwierdzenia, czy to miałoby znaczenie dla zmniejszenia zagrożenia dla życia dziecka – w świetle poprzednich zeznań biegłego należałoby raczej przyjąć, że poprawiłby się tylko stan samopoczucia pacjentki, ale to nie zo-stało wówczas wyjaśnione. W niecałe dwa miesiące później opinię pisemną złożył prof. R. M., w której stwierdził, że nie tylko postępowanie diagnostyczne i lecznicze oskarżonego było poprawne, rezultat „badania tomografii komputerowej natychmiast po przyjęciu pacjentki do szpitala nie miałby zasadniczego wpływu na dalszy przebieg zdarzeń”, natomiast pozwalałby „poprzez wprowadzenie leków przeciwobrzękowych początkowo złagodzić obrzęk mózgu, ale nie miałoby to większego wpływu na zapobieganie narastania dalszego obrzęku, a także mimo zastosowania leków przeciwkrwotocz-nych, nie zapobiegłoby dalszemu krwawieniu. Nie ma bowiem skutecznego leczenia farmakologicznego rozległych krwiaków mózgu, a jedynie słuszne jest leczenie operacyjne”. Kolejna pisemna wypowiedź tego samego bie-głego jest również mało precyzyjna, wobec stwierdzenia, że „mało prawdo-podobnym ma miejsce fakt, że natychmiastowo po przyjęciu pacjentki do szpitala, zastosowanie leczenia przeciwobrzękowego i przeciwkrwotoczne-go ustabilizowały Jej stan na tyle, że w pełni zahamowało dalsze krwawie-nie w obrębie mózgu. Trzeba tu brać także pod uwagę ogólny zły stan pa-cjentki spowodowany odwodnieniem ustroju”. Z tego sformułowania znów nie wynika, czy w ocenie biegłego takie leczenie wpłynęłoby na zmniejsze-nie zagrożenia dla życia pacjentki. Kwestii tej nie wyjaśniły zeznania tego biegłego w toku rozprawy przed Sądem Rejonowym.
9 W końcu doszło do równoległego przesłuchania obu profesorów już na rozprawie w sprawie III K 333/09. Wprawdzie biegli różnili się w ocenie co do zasadności, czy nawet konieczności, wykonania badania tomografii komputerowej tuż po przyjęciu dziecka do szpitala, to sformułowali bardzo zbliżone oceny w pozostałym zakresie, choć wydają się one nie być iden-tyczne. Prof. M. M. był zdania, że wykonanie takiego badania było uzasad-nione stwierdzonym stanem zdrowia dziecka, a ponadto pozwalałoby unik-nąć ryzyka spowodowania negatywnych następstw leczenia przeciwobrzę-kowego. Następnie w protokole rozprawy odnotowano odpowiedź tego biegłego na nieprzytoczone w tym protokole rozprawy pytanie pełnomocni-ka oskarżycielki posiłkowej: „Dexaven, Furosemid, Relsed, Manitol są le-kami stosowanymi w leczeniu nadciśnienia wewnątrzczaszkowego. Cyklo-namina jest lekiem działającym przeciwkrwotocznie. Podanie tych leków wskazywało na to, że lekarz brał pod uwagę w diagnostyce różnicowej nadciśnienie wewnątrzczaszkowe jako przyczynę dolegliwości. Trudno jest mi powiedzieć w jakim celu lekarz prowadzący podawał Cyklonaminę” i da-lej na tej samej stronie „W mojej ocenie podanie leków przeciwobrzęko-wych bez uprzedniego wykonania tomografii komputerowej głowy, nawet w przypadku, gdy dziecko byłoby odwodnione, nie byłoby błędem”. Nie jest nawet pewne, o którym lekarzu biegły mówił, a nie wykluczone, że dotyczy-ło to oskarżonego. Z kolei prof. R. M. uznał, że w takim stanie zdrowia w jakim była wówczas ta pacjentka w chwili przyjęcia do szpitala należało w pierwszej kolejności zapobiec dalszemu odwodnieniu i prowadzić nawodnienie, „któ-re zagrażało życiu dziecka” i na tej samej stronie „lekarz dyżurny musiał się skoncentrować na ratowaniu życia dziecka przez jego nawodnienie” i dalej „podanie leków przeciwobrzękowych bez uprzedniego wykonania tomogra-
10 fii komputerowej głowy w przypadku odwodnienia organizmu byłoby ryzy-kowne, ponieważ dziecko by się dalej odwadniało”. Obaj biegli ocenili stan zdrowia dziecka od przyjęcia do szpitala do chwili śmierci, a więc również przez cały okres, gdy opiekę sprawował oskarżony. Prof. R. M.: “wykonanie czy niewykonanie tego badania w po-staci tomografii komputerowej głowy w przeciągu pierwszych kilkunastu godzin nie miało zasadniczego znaczenia dla przebiegu tego schorzenia i dla sposobów leczenia tego schorzenia. Prof. M. M.: “Podsumowując, uwa-żam, że rzeczywiście tomografia komputerowa głowy powinna być wyko-nana zaraz po przyjęciu dziecka do szpitala, gdyż pozwoliłoby to na wcze-śniejsze postawienie rozpoznania. Jednakże dalsze postępowanie z dziec-kiem nie różniłoby się od tego jakie było w tym przypadku po wykonaniu tomografii komputerowej (...). Nie jestem w stanie stwierdzić czy wdrożenie leczenia przeciwobrzękowego i przeciwkrwotocznego w tym konkretnym przypadku od razu po przyjęciu dziecka do szpitala pozwoliłoby uniknąć dalszego niekorzystnego przebiegu choroby. (...) Znając całość dalszych wydarzeń uważam jednak, że nawet wcześniejsze wykonanie tomografii komputerowej głowy nie zmieniłoby przebiegu choroby”. Całość wypowiedzi obu biegłych, nie wykluczone, że ze względu na niedokładności i niedoskonałości zapisu w protokołach rozpraw, prowadzi do wniosku, że opinie te, z jednej strony, były niepełne, gdyż nie dotyczyły wszystkich istotnych w sprawie okoliczności wymagających wiadomości specjalnych tego rodzaju biegłych, niejasne, z tych samych powodów, co zostało wyżej wskazane, i jednak w części sprzeczne ze sobą. Zgodnie z oczywistym nakazem art. 201 k.p.k., opinie te wymagały uzupełnienia i wy-jaśnienia, co mogłoby doprowadzić do uzyskania dwóch, w istocie, iden-tycznych opinii, w pełni i przekonująco uzasadnionych, które mogłyby stać się podstawą także orzeczenia Sądu odwoławczego, zasadniczo odmien-nego od orzeczenia Sądu Rejonowego.
11 Takimi opiniami uzupełnionymi i jasnymi musi dysponować Sąd od-woławczy przed podjęciem decyzji o utrzymaniu w mocy wyroku skazują-cego albo o zmianie tego wyroku i uniewinnieniu oskarżonego lekarza. Wobec tego, że zarzut kasacji Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczący opinii biegłych lekarzy neurochirurgów (naruszenia art. 201 k.p.k.) okazał się trafny, a uzyskanie opinii pełnych i jasnych przez Sąd odwoławczy moż-liwe przez dodatkowe przesłuchanie obu biegłych, Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Okręgowemu w L. do po-nownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym. Ponownie rozpoznając tę sprawę, Sąd Okręgowy powinien przepro-wadzić dowód z uzupełniających opinii prof. M. M. i prof. R. M., którzy mu-szą odnieść się do spostrzeżeń uczynionych powyżej przez Sąd Najwyższy w odniesieniu do ich opinii pisemnych i ustnych, ale także, i to jest najistot-niejsze, muszą wypowiedzieć się co do wszystkich istotnych w sprawie okoliczności wymagających posłużenia się wiadomościami specjalnymi tych biegłych, a dotyczących, z jednej strony, poprawności czynności dia-gnostycznych i leczniczych będących udziałem oskarżonego lekarza od przyjęcia tego dziecka do szpitala przez cały okres dyżuru, a z drugiej stro-ny, biegli ci muszą ustalić stan zdrowia tego dziecka w całym okresie poby-tu w tym szpitalu, do chwili śmierci, ze sformułowaniem oceny, co do tego, czy czynności diagnostyczne i lecznicze oskarżonego miały, mogły mieć albo nie miały wpływu na poziom zagrożenia dla zdrowia lub życia tego dziecka w okresie sprawowania dyżuru lekarskiego lub w okresie później-szym. To stanie się podstawą samodzielnego ustalenia i oceny, w tym wy-padku przez Sąd Okręgowy, czy zaistniał związek przyczynowy między za-chowaniem oskarżonego lekarza dyżurnego (podjęcie lub zaniechanie czynności diagnostycznych i leczniczych) a poziomem zagrożenia dla zdrowia lub życia tej pacjentki w czasie jej pobytu w tym szpitalu. To po-zwoli stwierdzić, czy ustalonym zachowaniem oskarżony wypełnił znamio-
12 na przestępstwa określonego w art. 160 k.k. i podjęcia przez Sąd odwo-ławczy decyzji, odpowiednio, o utrzymaniu w mocy zaskarżonego wyroku Sądu Rejonowego albo o jego zmianie i uniewinnieniu oskarżonego. Pozostałe zarzuty kasacji Rzecznika Praw Obywatelskich, w zasa-dzie sformułowane dopiero w jej uzasadnieniu, nie są trafne. Sąd Okręgo-wy orzekając w tej sprawie wziął pod uwagę wszystkie przeprowadzone dowody (art. 410 k.p.k.) i jedynie co do opinii biegłych doszło do narusze-nia przepisu art. 201 k.p.k., oczywiście w związku ze wskazanymi w peti-tum kasacji przepisami art. 7 k.p.k. i art. 457 § 3 oraz art. 424 k.p.k. Co oczywiste, bez znaczenia w tej sprawie jest to, czy oskarżony rzetelnie sporządził dokumentację lekarską. Nie ma też potrzeby rozważać znacze-nia podawania w zabiegu nawadniania tej pacjentki glukozy, gdy podejrze-nie występowania u niej cukrzycy zostało wykluczone. W końcu, jeszcze raz trzeba stanowczo stwierdzić, że przepisy art. 452 §§ 1 i 2 k.p.k. nie stoją na przeszkodzie przeprowadzenia przez Sąd odwoławczy dowodu z uzupełniających opinii biegłych – specjalistów neu-rochirurgii dziecięcej, co pozwoli uczynić je pełnymi i jasnymi, a co również w oczywisty sposób przyczyni się do przyspieszenia postępowania w tej sprawie, które toczy się przecież od wielu lat, i te same przepisy, nie mó-wiąc nawet o art. 456 k.p.k., nie stoją także na przeszkodzie zmiany przez Sąd Okręgowy wyroku Sądu Rejonowego, nawet w największym możliwym zakresie. Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy orzekł jak w wyroku.
Powiązane orzeczenia
- II KK 77/11 2011-07-14Czy zachowanie lekarza polegające na zaniechaniu zlecenia badania tomografii komputerowej głowy dziecka, przy braku wpływu tego zaniechania na stan zagrożenia dla życia lub zdrowia dziecka, może stanowić podstawę odpowie…
- IV KK 42/12 2012-08-21Czy zaniechanie lekarza polegające na niepodjęciu odpowiednich działań diagnostyczno-terapeutycznych, które skutkowało zwiększeniem istniejącego zagrożenia dla życia lub zdrowia pacjenta, może stanowić podstawę odpowiedz…
- IV KK 221/19 2020-03-04Czy lekarz, który nie zlecił wykonania badania tomografii komputerowej głowy pacjentowi z urazem głowy i pod wpływem alkoholu, narażając go tym samym na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbk…
- IV KK 381/07 2008-04-01Czy lekarz, działając jako gwarant, może ponosić odpowiedzialność karną z art. 160 § 2 i 3 k.k. za skutek w postaci narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,…
- II KK 236/14 2015-05-19Czy lekarz, który przejął opiekę nad pacjentem znajdującym się już w stanie bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia, może ponieść odpowiedzialność karną z art. 160 § 2 k.k., jeśli pożądane zachowanie alternatywne (…
Powołane przepisy
art. 160 § 1 KKart. 160 § 2 KKart. 155 KKart. 11 § 2 KKart. 160 § 3 KKart. 521 KPKart. 7 KPKart. 410 KPKart. 457 § 3 KPKart. 424 KPKart. 201 KPKart. 193 § 1 KPK
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026. · PDF źródłowy