II KK 105/03
WyrokIzba Karna2003-09-02
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy sprawca przestępstwa, który ujawnił pewne istotne okoliczności jego popełnienia, ale zataił informacje dotyczące współdziałania z innymi sprawcami i mechanizmu funkcjonowania grupy przestępczej, może skorzystać z obligatoryjnego nadzwyczajnego złagodzenia kary na podstawie art. 60 § 3 k.k.?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że sprawca, który ujawnił pewne istotne okoliczności popełnienia przestępstwa, ale zataił informacje dotyczące współdziałania z innymi sprawcami i mechanizmu funkcjonowania grupy przestępczej, nie spełnia warunków do obligatoryjnego nadzwyczajnego złagodzenia kary na podstawie art. 60 § 3 k.k. "Istotność" okoliczności ujawnionych organowi ścigania musi pozostawać w bezpośredniej relacji z podmiotowym układem popełnienia przestępstwa, czyli ze wszystkimi elementami działania całej grupy sprawców. Zatajenie informacji demaskujących mechanizm funkcjonowania grupy uniemożliwia skorzystanie z dobrodziejstwa przewidzianego w tym przepisie.Stan faktyczny
Oskarżony Marek S. został skazany za zbrodnię zabójstwa. W apelacji obrońca zarzucił m.in. obrazę prawa materialnego i niezastosowanie art. 60 § 3 k.k. Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego. Obrońca wniósł kasację, zarzucając m.in. naruszenie zakazu reformationis in peius, nieuwzględnienie wniosku o wyłączenie sędziego oraz niezastosowanie art. 60 § 3 k.k. Sąd Najwyższy rozpoznał te zarzuty.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił kasację obrońcy skazanego Marka S. jako bezzasadną.Pełny tekst orzeczenia
POSTANOWIENIE Z DNIA 2 WRZEŚNIA 2003 R. II KK 105/03 1. Sprawca, który ujawnił pewne istotne okoliczności popełnienia przestępstwa, lecz zataił jednak wobec organu powołanego do ścigania przestępstw okoliczności, dotyczące współdziałania z innymi sprawcami w popełnieniu przestępstwa, demaskujące mechanizm funkcjonowania grupy przestępczej, nie korzysta z obligatoryjnego nadzwyczajnego złagodzenia kary na podstawie art. 60 § 3 k.k. 2. Na podstawie art. 118 § 1 i 2 k.p.k. organ procesowy ocenia nie tylko rzeczywisty zakres zaskarżenia i treść zarzutu, sformułowanego w środku zaskarżenia, ale także i to, od jakiego w istocie orzeczenia ów śro-dek został wniesiony. Przewodniczący: sędzia SN P. Hofmański (sprawozdawca). Sędziowie SN: W. Błuś, A. Siuchniński. Prokurator Prokuratury Krajowej: A. Herzog. Sąd Najwyższy w sprawie Marka S., oskarżonego z art. 148 § 1 i art. 40 § 1 k.k. z 1969 r. w zw. z art. 4 § 1 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 2 września 2003 r., kasacji, wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Apelacyjnego w W. z dnia 10 grudnia 2002 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w W. z dnia 11 kwiet-nia 2001 r., oddalił kasację (...)
2 Z u z a s a d n i e n i a : Wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w W., z dnia 19 listopada 1998 r. Marek S., został uznany za winnego m. in. tego, że w nocy z dnia 14 na dzień 15 czerwca 1997 r. w W., działając wspólnie i w porozumieniu z Mo-niką S. oraz Tomaszem K., z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia Tomasza J., używając noża spowodował u niego obrażenia klatki piersio-wej po stronie lewej drążące do jamy opłucnej skutkujące skrwawieniem się urazowo ważnych dla życia narządów, tj. serca, ściany dużego naczy-nia żylnego i płuca, powodując śmierć Tomasza J., tj. zbrodni stypizowanej w art. 148 § 1 k.k. Za to przestępstwo (zarzucone oskarżonemu w pkt I ak-tu oskarżenia), na podstawie art. 148 § 1 k.k. w zw. z art. 60 § 3 i § 6 k.k. Sąd Wojewódzki w W. skazał Mariusza S. na karę pozbawienia wolności na okres 7 lat i 11 miesięcy, i – na mocy art. 40 § 2 i 43 § 1 k.k. – wymierzył wobec niego środek karny w postaci pozbawienia praw publicznych na okres lat 10. Orzeczenie powyższe zostało zaskarżone, m. in. apelacją obrońcy oskarżonego Marka S., który zarzucił w niej mającą wpływ na treść orze-czenia obrazę przepisów postępowania, tj. art. 4 i 5 § 2 k.p.k., poprzez „jednostronnie niekorzystną” dla oskarżonego ocenę materiału dowodowe-go w części dotyczącej uznania winy za czyn z pkt. I aktu oskarżenia i roz-strzygnięcie istniejących w tym zakresie nie dających się usunąć wątpliwo-ści na niekorzyść oskarżonego, błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego orzeczenia, obrazę prawa materialnego, tj. art. 77 § 2 k.k. poprzez bezzasadne jego zastosowanie i – wreszcie – rażącą surowość wymierzonej oskarżonemu kary łącznej; w konsekwencji wniósł obrońca oskarżonego o: zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego od zarzutu popełnienia czynu z pkt. I aktu oskarżenia, albo o: zmianę zaskarżonego wyroku i zdecydowane zmniejszenie orzeczonej kary
3 łącznej, albo o uchylenie wydanego na podstawie art. 77 § 2 k.k. ograni-czenia do skorzystania z warunkowego zwolnienia. Wyrok Sądu Woje-wódzkiego w W., w części dotyczącej oskarżonego Marka S., został także zaskarżony apelacją pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych – na nieko-rzyść oskarżonego. W dniu 13 grudnia 1999 r., po rozpoznaniu apelacji wniesionych przez obrońców oskarżonych i pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych, Sąd Apelacyjny w W., zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego w W. zmienił w stosunku do oskarżonego Marka S. ten sposób, że uchylił orzeczenie o łącznej karze pozbawienia wolności i łączne orzeczenie o pozbawieniu praw publicznych, a nadto oparte o dyspozycję art. 77 § 2 k.k. orzeczenie o ograniczeniach co do skorzystania z warunkowego zwolnienia, uchylił za-skarżony wyrok w stosunku do tegoż oskarżonego w części dotyczącej skazania za czyn I z aktu oskarżenia i w tym zakresie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w W., zaś na podstawie art. 85 i 88 § 1 k.k. wymierzył mu karę łączną 7 lat pozbawienia wolności w związku ze skazaniem za czyny opisane w pkt III i IX aktu oskarżenia. Sąd Okręgowy w W., po ponownym rozpoznaniu sprawy Marka S. w zakresie zarzutu popełnienia zbrodni określonej w art. 148 § 1 k.k. z 1969 r., oskarżonego S. uznał za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i na podstawie art. 148 § 1 k.k. z 1969 r. i art. 4 § 1 k.k. w zw. z art. 40 § 1 k.k. z 1969 r. skazał go na karę 25 lat pozbawienia wolności oraz wymierzył mu środek karny w postaci pozbawienia praw publicznych na okres lat 10. Od tego orzeczenia apelację wywiódł obrońca Marka S., zarzucając w niej m. in. obrazę przepisów kodeksu postępowania karnego (art. art. 4, 5 § 1 i 2, 7, 399 § 1 i 424 § 1), błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia sądu pierwszej instancji, rażącą surowość wymie-rzonej oskarżonemu kary i obrazę art. 4 § 1 k.k. przez „błędną interpretację tego przepisu” oraz obrazę art. 60 § 3 k.k. „poprzez jego niezastosowanie”,
4 i wniósł o uniewinnienie oskarżonego od zarzucanego mu czynu, stawiając dwa dodatkowe wnioski alternatywne: o zmianę zaskarżonego wyroku i „zdecydowane złagodzenie wymierzonej oskarżonemu kary […]”, albo o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji. Sąd Apelacyjny w W., po rozpoznaniu środka odwoław-czego obrońcy oskarżonego, zaskarżony wyrok utrzymał w mocy. Kasację od tego orzeczenia wniósł obrońca skazanego Marka S., za-rzucając w niej rażące naruszenie prawa: wyrokowi Sądu Apelacyjnego w W. z dnia 13 grudnia 1999 r. – art. art. 429 § 1, 430 § 1, 433 § 1 i 2 oraz 446 § 1 k.p.k., poprzez przyjęcie do rozpoznania oraz uwzględnienie nieprawidłowo wniesionej apelacji pełno-mocnika oskarżycieli posiłkowych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w W. z 19 listopada 1998 r.; wyrokowi Sądu Apelacyjnego w W. z dnia 10 grudnia 2002 r. – art. 41 § 1 k.p.k., przez nieuwzględnienie wniosku obrońcy oskarżonego o wyłą-czenie sędziego Sądu Apelacyjnego Grzegorza S. od udziału w rozpozna-niu sprawy i rozpoznanie apelacji obrońcy z udziałem sędziego, który po-winien być wyłączony i art. 60 § 3 k.k. przez jego niezastosowanie, mimo istniejących w tym zakresie podstaw. Konfigurując w ten sposób zarzuty kasacyjne obrońca skazanego S. wniósł o uchylenie wyroków sądów obu instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania „Sądowi Okręgowemu w W. […] w innym skła-dzie.” Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Kasacja obrońcy skazanego Marka S. nie jest zasadna, i jako taka na uwzględnienie nie zasługuje. Wypada się, po kolei, ustosunkować do każ-dego z trzech zarzutów rażącego naruszenia prawa, zawartych w skardze kasacyjnej obrońcy skazanego.
5 1. Odnosząc z się do pierwszego z postawionych w niej zarzutów, tj. postawionego wyrokowi Sądu Apelacyjnego w W. z 13 grudnia 1999 r. za-rzutu naruszenia prawa mającego wpływ na treść orzeczenia poprzez przy-jęcie do rozpoznania i uwzględnienie nieprawidłowo wniesionej apelacji pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Warszawie z 19 listopada 1998 r., trzeba na wstępie stwierdzić, że już na pierwszy rzut oka powstaje zasadnicza wątpliwość co do dopuszczalności tak formułowanego zarzutu. Skoro zgodnie z brzmieniem art. 519 k.p.k. ka-sacja może być wniesiona tylko od prawomocnego wyroku sądu odwoław-czego kończącego postępowanie, to jest oczywistym, że nie jest możliwe zaskarżenie za pomocą tego nadzwyczajnego środka zaskarżenia, wyroku sądu odwoławczego uchylającego zaskarżony apelacją (–mi) wyrok wyda-ny w pierwszej instancji i przekazującego sprawę do ponownego rozpo-znania. Przesądzałoby to zatem o tym, że zarzut postawiony przez autora kasacji jest z mocy prawa niedopuszczalny i kasacja – w części dotyczącej tego zarzutu – podlega pozostawieniu bez rozpoznania. Jednakże uważna analiza argumentacji zawartej w uzasadnieniu skargi kasacyjnej obrońcy, prowadzi do nieodpartej konkluzji, że zarzutowi temu należy nadać zgoła inne brzmienie, niżby to mogło wynikać z czysto formalnego odczytania treści zarzutu sformułowanej petitum kasacji. Otóż, zdaniem Sądu Najwyższego, zarzut ten sprowadza się w isto-cie do twierdzenia, że Sąd Apelacyjny w W., w „pierwszym” toczącym się w sprawie oskarżonego Marka S. postępowaniu odwoławczym, nieprawidło-wo przyjmując apelację pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych na nieko-rzyść oskarżonego w zakresie zarzutu, wymienionego w pkt I–szym aktu oskarżenia naruszył, na całe dalsze postępowanie po uchyleniu wyroku, zakaz reformationis in peius. Jeżeli bowiem apelacja ta nie zostałaby przy-jęta, to w całym postępowaniu – ze względu na to, że w takiej hipotetycznej sytuacji procesowej rozpoznaniu podlegałaby tylko apelacja obrońcy
6 oskarżonego na jego korzyść – sądy byłyby związane limitującą dyspozycją wyrażoną w art. 443 k.p.k. Tak odczytany zarzut kasacyjny prowadzi do konstatacji, że jeżeli w istocie przyjęcie apelacji miałoby być błędne, to czynność ta mogła rzutować w istotny sposób na bieg całego dalszego po-stępowania, przez wyeliminowanie z niego blokady sformułowanej w art. 443 k.p.k., zgodnie z którym w razie przekazania sprawy do ponownego rozpoznania wolno w dalszym postępowaniu wydać orzeczenie surowsze niż uchylone tylko wtedy, gdy orzeczenie to było zaskarżone na niekorzyść oskarżonego. Zatem zarzut sformułowany w pkt I kasacji obrońcy Marka S., mimo pewnej nietrafności jego konstrukcji w petitum, sprowadza się do zarzucenia wyrokowi Sądu Apelacyjnego w W., z dnia 10 grudnia 2002 r., mogącego mieć istotny wpływ na treść orzeczenia rażącego uchybienia zakazowi zawartemu w art. 443 k.p.k., przez utrzymanie w mocy wyroku Sądu Okręgowego w W. z dnia 11 kwietnia 2001 r., którym to orzeczeniem Sąd ten wymierzył oskarżonemu znacząco surowszą karę, niż sąd pierw-szej instancji w „pierwszym” postępowaniu. Tak pojmowany zarzut przesą-dza, iż nie można uznać kasacji w tym zakresie za niedopuszczalną z mo-cy prawa, co powoduje, że podlega ona, także w części dotyczącej tego zarzutu, merytorycznemu rozpoznaniu. Decydujące dla oceny jego zasadności jest odniesienie się do twier-dzeń zawartych w kasacji (i szerzej umotywowanych w ustnym wystąpieniu obrońcy skazanego Marka S. w trakcie rozprawy kasacyjnej przed Sądem Najwyższym), jakoby apelacja pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych mia-ła być przyjęta do rozpoznania mimo tego, że nie spełniała ona szeregu wymagań formalnych. Co prawda w dniu 31 marca 1999 r., oskarżyciele posiłkowi Jadwiga i Walenty J. rzeczywiście wnieśli niesporządzoną i niepodpisaną przez ad-wokata „apelację” od wyroku Sądu Wojewódzkiego (czego wszak wymaga art. 446 § 1 k.p.k.), to jednak ten brak pisma został – na wezwanie Sądu z
7 dnia 6 kwietnia 1999 r. – uzupełniony, i to w terminie (por. m. in. oświad-czenie małżonków J., co do daty otrzymania wezwania przewodniczącego VIII Wydziału Sądu Okręgowego w W. o uzupełnienie braku pisma proce-sowego). Już w dniu 16 kwietnia 1999 r., adw. Ludmiła W. złożyła w Sądzie Okręgowym w W. „Pismo procesowe w wykonaniu Zarządzenia Sędziego Przewodniczącego Wydziału uzupełniające braki apelacji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w W.”, które ze względu na dyrektywy zawarte w art. 118 § 2 k.p.k. nie może być potraktowane inaczej, niż jako apelacja pełnomocni-ka oskarżycieli posiłkowych. W środku odwoławczym wnoszonym w imie-niu oskarżycieli posiłkowych, w pkt 1, adw. Ludmiła W. zarzuciła wyrokowi sądu pierwszej instancji „błąd w ustaleniach faktycznych (pkt 3 art. 438 k.p.k.) polegający na tym, że stosując nadzwyczajne złagodzenie kary Sąd przyjął, że oskarżony Marek S. współdziałał z organami Wymiaru Sprawie-dliwości RP, gdy w istocie po zakończeniu postępowania przygotowawcze-go, już nie wnosząc niczego nowego, wskazał znane i ustalone okoliczno-ści tragicznego zdarzenia” oraz wniosła, m .in. o „poprawienie błędnej kwa-lifikacji prawnej, polegającej na uchyleniu zastosowanego względem oskarżonego art. 60 § 3 k.k. oraz zastosowanie względem oskarżonego art. 148 § 2 pkt. 1 k.k.”. Wniesienie, na wezwanie Przewodniczącego Wydzia-łu VIII Sądu Okręgowego w W., z dnia 6 kwietnia 1999 r. (pismo to oskar-życiele otrzymali, według nie kwestionowanego oświadczenia własnego, 12 kwietnia 1999 r., którym to pismem oskarżyciele posiłkowi wezwani zostali do wniesienia apelacji sporządzonej i podpisanej przez pełnomocnika–adwokata), przez adw. Ludmiłę W. apelacji spowodowało zatem usunięcie braku, który mógłby spowodować ewentualne nieotrzymanie biegu przez pismo procesowe (art. 120 § 1 k.p.k.). Zasadniczym zarzutem obrońcy jest jednak to, że „apelacja zawiera istotny brak, została bowiem sporządzona przed adw. Ludmiłę W., która nie została w sprawie umocowana”. Należy jednak podkreślić, że pełnomocnik
8 oskarżycieli posiłkowych działała na podstawie wyraźnego umocowania, czego dowodzi znajdujące się sporządzone w dniu 31 marca 1999 r. pi-semne pełnomocnictwo oskarżycieli posiłkowych małżonków Jadwigi i Wa-lentego J. dla adw. Ludmiły W. w sprawie karnej, w Sądzie Okręgowym w W., VIII Wydział Karny. Zatem najmniejszego nawet oparcia w materiale sprawy nie znajduje zarzut autora skargi kasacyjnej, jakoby pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych, sporządzając i wnosząc do sądu w niniejszej sprawie środek odwoławczy, działała bez prawem przewidzianego umoco-wania. To prawda, że pełnomocnictwo to zostało złożone do akt sprawy dopiero po koniec 1999 r., jednak już w następnego dnia po otrzymaniu wezwania do dołączenia do akt sprawy pełnomocnictwa dla adw. Ludmiły W. (28 kwietnia 1999 r.) oskarżyciele posiłkowi poinformowali sąd, że peł-nomocnictwo takie zostanie złożone niezwłocznie po powrocie pełnomoc-nika do W. W tej sytuacji jest zupełnie jasnym, iż z wniesienia w terminie, przez adw. Ludmiłę W., apelacji w imieniu oskarżycieli posiłkowych (co skutkowa-ło nadaniem biegu pismu procesowemu, które wcześniej takiego biegu otrzymać nie mogło, ze względu na jednoznaczną dyspozycję art. 120 § 1 k.p.k.) oraz wyraźnego oświadczenia mocodawców pełnomocnika adw. Ludmiły W., że pełnomocnictwo zostanie dostarczone do akt natychmiast po jej powrocie do W., wynika domniemanie, że pełnomocnik ten był nale-życie umocowany do działania w imieniu oskarżycieli posiłkowych. Ze względu na powyżej przedstawione wywody nie znajduje potwier-dzenia, wysunięty w skardze kasacyjnej zarzut nieprawidłowego przyjęcia do rozpoznania skargi odwoławczej pełnomocnika oskarżycieli posiłko-wych. Jeżeli zaś tak, to dezaktualizuje się tym samym zarzut naruszenia przez sąd odwoławczy zakazu reformationis in peius, skoro uchylony wyrok w zakresie przekazanym do ponownego rozpoznania był zaskarżony, pra-widłowo, także na niekorzyść oskarżonego.
9 2. Dopuszczalność drugiego z zarzutów kasacyjnych, wątpliwości żadnych budzić nie może, wszak zarzut mającego istotny wpływ na treść orzeczenia naruszenia art. 41 § 1 k.p.k. przez nieuwzględnienie wniosku obrońcy oskarżonego o wyłączenie sędziego Sądu Apelacyjnego Grzego-rza S., od udziału w rozpoznaniu sprawy i rozpoznanie apelacji obrońcy oskarżonego z udziałem sędziego, który powinien być wyłączony, skiero-wany jest bezpośrednio przeciwko rozstrzygnięciu Sądu Apelacyjnego w W. z dnia 10 grudnia 2002 r. Stawiając ten zarzut obrońca oskarżonego twierdzi m. in., odwołując się do faktu, że sędzia Sądu Apelacyjnego w W. Grzegorza S. brał udział w wydaniu „pierwszego” orzeczenia sądu odwo-ławczego w 1999 r. w sprawie oskarżonego Marka S., że sędzia ten doko-nał „takiej oceny niniejszej sprawy, która uniemożliwia mu ponowne rozpo-znanie tej samej sprawy, tym bardziej, iż w rozpoznawanej obecnie apelacji obrońcy oskarżonego jednym z podstawowych problemów jest zarzut nie-zastosowania art. 60 § 3 k.k.”. „Wprawdzie – utrzymuje autor skargi kasa-cyjnej – art. 40 § 1 k.p.k. nie stanowi, że w takiej sytuacji sędzia jest wyłą-czony od udziału w sprawie z mocy prawa, ale zachodzi tu okoliczność te-go rodzaju, iż wywołuje uzasadniona wątpliwość co do bezstronności sę-dziego (art. 41 § 1 k.p.k.)”. W poprzednio zacytowanym zdaniu kasacji słusznie obrońca oskar-żonego wskazał, że wyliczenie przyczyn skutkujących wyłączeniem sę-dziego z mocy prawa od udziału w sprawie, zawarte w art. 40 § 1 pkt 1–9 nie zawiera przyczyny, o której sam pisze, tj. wyłączenia sędziego, który uprzednio w wyższej instancji brał udział w wydaniu orzeczenia o uchyleniu orzeczenia i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania. Skoro tak, to oznacza to tyle, że ustawodawca zupełnie świadomie uznał, że tego rodza-ju działanie urzędowe sędziego nie zmniejsza w żadnym stopniu jego bez-stronności (por. dla odmiany przyczyny wyłączenia precyzyjnie określone w pkt 6–9 § 1 art. 40 k.p.k., w brzmieniu sprzed nowelizacji ustawy karnej
10 procesowej dokonanej ustawą z dnia 10 stycznia 2003 r.). Już choćby z tego tylko powodu należy wykluczyć możliwość „przesunięcia” tego rodzaju przyczyny pod przyczynę wyłączenia sędziego, określoną w art. 41 § 1 k.p.k. Nie jest to możliwe z innego jeszcze powodu – otóż w żadnym wy-padku nie można uznać, że wyrażenie przez sędziego, w ramach działania w granicach sędziowskiego urzędu, należycie umotywowanego poglądu prawnego, co do rozpoznawanej sprawy stanowi, wymienioną w art. 41 § 1 k.p.k., „okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać uzasadnioną wąt-pliwość co do jego bezstronności w danej sprawie”. Jest wszak jasnym, że przepis ten odnosi się do okoliczności (innych niż te, wymienione w art. 40 § 1 k.p.k., i co do zasady nie odnoszące się do działania sędziego w grani-cach swych kompetencji urzędowych), których istnienie może powodować domniemanie, iż sędzia ten nie zachowa pełnej bezstronności. Przywołany więc przez autora kasacji wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 12 listopada 1998 r. (II AKa 199/98, Krak. Zesz. Sąd. 1998 z. 34, z. 12) po-twierdza zatem jedynie nietrafność zarzutu kasacyjnego – o braku bez-stronności sędziego mogą bowiem świadczyć tylko takie jego „zachowania (wypowiedzi czy inne przejawy [jego] stosunku do sprawy lub stron postę-powania), poprzedzające wyrokowanie”, które świadczą o „ukształtowaniu sobie poglądów przed rozpoznaniem sprawy”. Bezspornym jest, że „za-chowaniem” takim nie jest wydanie przez danego sędziego, zgodnie z ob-owiązującym prawem, orzeczenia (wyroku) spełniającego wszelkie usta-wowe wymogi. Powyższe argumenty przesądzają więc o tym, że nie-uwzględnienie wniosku autora kasacji o wyłączenie sędziego Sądu Apela-cyjnego w Warszawie, Grzegorza S. od rozpoznania sprawy Marka S. w instancji odwoławczej, nie nastąpiło z naruszeniem art. 41 § 1 k.p.k. 3. W trzecim zarzucie kasacji jej autor podniósł, że wyrok Sądu Ape-lacyjnego w W. z dnia 10 grudnia 2002 r. rażąco narusza art. 60 § 3 k.k.,
11 poprzez jego niezastosowanie, „pomimo istniejących w tym zakresie pod-staw”. Zarzut ten jednak, po bliższej analizie, okazuje się niezasadny. Odrzucić należy argumenty – podniesione na rozprawie przed sądem kasacyjnym przez przedstawiciela urzędu prokuratorskiego oraz pełno-mocnika oskarżycieli posiłkowych – jakoby zarzut ten miał się sprowadzać li tylko, do kwestionowania ustaleń faktycznych sądu pierwszej instancji w zakresie informacji o okolicznościach popełnienia przestępstwa, ujawnio-nych przez skazanego Marka S. organom powołanym do ścigania prze-stępstw. Jak wyraźnie wskazuje analiza uzasadnienia podniesionego przez autora kasacji zarzutu, wymienionego w pkt. 3 skargi, obrońca skazanego kwestionuje przede wszystkim sposób oceny ustalonych prawidłowo przez sąd faktów ujawnienia przez skazanego miejsca zakopania zwłok pokrzyw-dzonego i miejsca ukrycia narzędzia przestępstwa w świetle dyspozycji art. 60 § 3 k.k., i zarzuca sądowi odwoławczemu rażące naruszenie tego prze-pisu w związku z prawidłowymi ustaleniami faktycznymi. Zarzut ten nie jest w żadnym razie zarzutem niedopuszczalnym. Truizmem jest stwierdzenie, że przepis art. 60 § 3 k.k. nie poddaje się łatwej wykładni, czego najlepszym dowodem jest obszerne, powstałe na jego tle orzecznictwo sądowe (w tym także Sądu Najwyższego), a nawet rozbieżne interpretacje tego przepisu dokonane przez sądy różnych in-stancji w przedmiotowej sprawie. Kwestią centralną dla rozstrzygnięcia za-rzutu podniesionego w pkt 3 kasacji jest problem interpretacji zawartego w tym artykule zwrotu, wedle którego sąd obligatoryjnie stosuje nadzwyczaj-ne złagodzenie kary, a nawet może zawiesić jej wykonanie w stosunku do sprawcy przestępstwa współdziałającego z innymi osobami w popełnieniu przestępstwa, jeżeli ujawni on wobec organu powołanego do ścigania przestępstw „informacje dotyczące osób uczestniczących w popełnieniu przestępstwa oraz istotne okoliczności jego popełnienia”.
12 O ile można się zgodzić z dominującym w orzecznictwie nurtem in-terpretacji art. 60 § 3 k.k., zgodnie z którym za okoliczności „istotne” w ro-zumieniu tego przepisu rozumie się nie tylko okoliczności „stanowiące ustawowe znamiona przestępstwa, ale również jego rozmiary, sposób dzia-łania, wielkość wyrządzonej szkody oraz osoby, które brały w nim udział, a bardziej generalnie – wszystkie znane sprawcy okoliczności, które mają znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy” (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 października 2002 r., V KK 282/02, nr 56844 Lex; zob. też, w nieco innym ujęciu, uchwałę Sądu Najwyższego z 25 lutego 1999 r., I KZP 38/98, OSNKW 1999, z. 3–4, poz. 12, w nieco węższym zakresie, co do osób uczestniczących w przestępstwie: wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 7 lutego 2002 r., II AKa 16/02, OSA 2002 , z. 9, poz. 69), to zdaniem Sądu Najwyższego orzekającego w niniejszej sprawie, powyższemu nur-towi orzecznictwa należy zarzucić pewne, dość istotne jednak, „niedopo-wiedzenie” interpretacyjne. Nie negując w żadnym razie tego, że do „istotnych” – w rozumieniu art. 60 § 3 k.k. – okoliczności popełnienia przestępstwa należą m. in. jego rozmiary, wielkość wyrządzonej szkody, a także wszystkie znane sprawcy okoliczności, które mają znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, to żeby uznać, że sprawca spełnia te warunki do skorzystania z dobrodziejstwa przewidzianego w art. 60 § 3 k.k., niezbędne jest przede wszystkim stwier-dzenie – za czym przemawia ratio legis art. 60 § 3 k.k. – że „istotne oko-liczności”, które sprawca ujawnia organowi powołanemu do ścigania muszą pozostawać w bezpośredniej relacji z podmiotowym układem popełnienia przestępstwa, tj. ze wszystkimi elementami działania całej grupy sprawców przestępstwa (wymóg by sprawca określił współsprawców przestępstwa i inne informacje na ich temat jest oczywisty, wynika z treści § 3 art. 60 k.k.). Owa „istotność” sprowadza się bowiem do tego, że ujawnienie informacji odnoszących się do konstrukcji współsprawstwa pozwala na rozbicie we-
13 wnętrznej solidarności grupy przestępczej (zob. Uzasadnienie rządowego projektu kodeksu karnego: Nowe kodeksy karne z 1997 r. z uzasadnienia-mi, Warszawa 1997 r., s. 155). Skoro tak, to fakt, że sprawca przestępstwa, tak jak to jest w przedmiotowej sprawie, nie ujawnia istotnych okoliczności dotyczących współdziałania ze sprawcami, przesądza o tym, że nie spełnia on warunku określonego w art. 60 § 3 k.k. Nie może być zatem żadnych wątpliwości co do tego, że sprawca, który wprawdzie ujawnił, tak jak ska-zany Marek S., pewne istotne okoliczności popełnienia przestępstwa (np. miejsce zakopania zwłok pokrzywdzonego i miejsce ukrycia narzędzia przestępstwa), zataił jednak wobec organu powołanego do ścigania prze-stępstw okoliczności dotyczące współdziałania z innymi sprawcami w po-pełnieniu przestępstwa, demaskujące mechanizm funkcjonowania grupy przestępczej, nie korzysta z obligatoryjnego nadzwyczajnego złagodzenia kary na podstawie art. 60 § 3 k.k. Nie kwestionując więc wagi podania przez skazanego Marka S. or-ganom ścigania miejsca ukrycia zwłok pokrzywdzonego oraz narzędzia przestępstwa, trzeba wskazać, że nie można uznać, iżby informacje te mia-ły stanowić wszystkie istotne okoliczności popełnienia przestępstwa w ro-zumieniu art. 60 § 3 in fine k.k. Skazany podał, w świetle dyspozycji art. 60 § 3 k.k., dalece niewystarczające i cząstkowe tylko informacje co do oko-liczności, w których on i pozostałych dwoje sprawców popełniło zarzucane im przestępstwo i dlatego w świetle prawidłowych poczynionych w niniej-szej sprawie ustaleń do co ujawnionych przez niego okoliczności nie było podstawy do stosowania wobec tego skazanego dobrodziejstwa przewi-dzianego w art. 60 § 3 k.k. Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy kasację obrońcy Marka S. w całości oddalił jako bezzasadną.
Powiązane orzeczenia
- III KK 484/23 2023-12-06Czy w sytuacji, gdy sprawca przestępstwa popełnionego w zorganizowanej grupie przestępczej nie ujawnił wszystkich istotnych informacji dotyczących współsprawców i okoliczności popełnienia przestępstwa, możliwe jest zasto…
- II KK 142/20 2021-03-01Czy ujawnienie informacji organom ścigania w celu zastosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary na podstawie art. 60 § 3 k.k. musi nastąpić wyłącznie w formie procesowej, czy dopuszczalne jest również ujawnienie w formie…
- V KKN 188/00 2002-05-27Czy dla zastosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary na podstawie art. 60 § 3 k.k. konieczne jest, aby ujawnione przez sprawcę informacje były nieznane organowi ścigania?
- V KK 457/19 2021-06-17Czy sąd odwoławczy prawidłowo zinterpretował i zastosował przepis art. 60 § 3 k.k. w kontekście ujawnienia przez skazanych informacji dotyczących popełnionego przestępstwa i jego uczestników?
- IV KK 344/24 2025-02-13Czy sąd odwoławczy prawidłowo zinterpretował przesłanki zastosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary na podstawie art. 60 § 3 k.k. i czy jego ocena wpływu ujawnienia informacji przez oskarżonego na treść wyroku była wyst…
Powołane przepisy
art. 60 § 3 KKart. 118 § 1art. 148 § 1art. 40 § 1 KKart. 4 § 1 KKart. 148 § 1 KKart. 60 § 3art. 40 § 2art. 4art. 77 § 2 KKart. 85art. 429 § 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026. · PDF źródłowy