IV CSK 566/14

WyrokIzba Cywilna2015-06-19

Skład orzekający: Kazimierz Zawada, Agnieszka Piotrowska, Hubert Wrzeszcz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy publikacja w prasie i reportaż telewizyjny, zawierające krytyczne oceny działalności gospodarczej powoda, naruszyły jego dobra osobiste w postaci dobrego imienia, nazwiska i wizerunku, a jeśli tak, to czy dziennikarze dopełnili obowiązku szczególnej staranności i rzetelności?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że zarzut naruszenia dóbr osobistych w postaci nazwiska i imienia powoda w artykule prasowym, w części dotyczącej samodzielnego użycia tych dóbr, jest uzasadniony. Stwierdzono, że art. 41 prawa prasowego, który chroni rzetelną i zgodną z zasadami współżycia społecznego krytykę, nie wyłącza bezprawności działania dziennikarza w każdym przypadku. Konieczna jest ponowna ocena tej kwestii z uwzględnieniem orzecznictwa dotyczącego posługiwania się imieniem i nazwiskiem w życiu społecznym. Natomiast zarzut dotyczący użycia nazwiska jako elementu firmy został uznany za nieuzasadniony, ponieważ w artykule użyto jedynie nazwy firmy, a nie jej pełnego brzmienia zawierającego imię i nazwisko powoda.
Stan faktyczny
Powód domagał się ochrony dóbr osobistych i zapłaty od spółek X. i Y. w związku z publikacją artykułu i emisją reportażu telewizyjnego, które miały naruszać jego dobre imię, nazwisko i wizerunek. Artykuł i reportaż zawierały wypowiedzi klientów powoda, rzecznika policji oraz prezesa PZM, które opisywały negatywne doświadczenia związane z działalnością serwisu samochodowego powoda. Sąd Okręgowy oddalił powództwo, uznając, że publikacje nie naruszyły dóbr osobistych powoda i że dziennikarze dopełnili obowiązku szczególnej staranności. Sąd Apelacyjny zmienił wyrok, nakazując spółce X. złożenie oświadczenia o przeprosinach za naruszenie dóbr osobistych powoda przez publikację jego nazwiska, a spółce Y. za naruszenie jego wizerunku i nazwiska.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo w stosunku do "X" SA w W. oraz orzekającej o kosztach postępowania za obie instancje i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Sygn. akt IV CSK 566/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 czerwca 2015 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Kazimierz Zawada (przewodniczący) SSN Agnieszka Piotrowska SSN Hubert Wrzeszcz (sprawozdawca) w sprawie z powództwa P. P. przeciwko X. Spółce Akcyjnej w W. i Y. Spółce Akcyjnej w W. o ochronę dóbr osobistych i zapłatę, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 19 czerwca 2015 r., skargi kasacyjnej strony pozwanej X. Spółki Akcyjnej w W. od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 5 lutego 2014 r., uchyla zaskarżony wyrok w części uwzględniającej powództwo w stosunku do "X" SA w W. (pkt 2a) oraz orzekającej o kosztach postępowania za obie instancje (pkt 2c i 4) i w tym zakresie przekazuje sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego. UZASADNIENIE 2 Powód - po dokonaniu zmian podmiotowych i przedmiotowych powództwa - domagał się nakazania „Y.” SA w W., w związku z wyemitowaniem reportażu w programie „P.”, i „X.” SA w W., w związku z opublikowaniem w dniu […] w „[…]”, w dodatku „[…]”, artykułu „[…]”, w których naruszono jego dobra osobiste, aby złożyli oświadczenia o treści ostatecznie określonej w piśmie procesowym z dnia 17 lipca 2012 r. Wyrokiem z dnia 9 maja 2013 r. Sąd Okręgowy oddalił powództwo i orzekł o kosztach procesu. Sąd ustalił, że powód prowadzi działalność gospodarczą w postaci serwisu samochodowego pod firmą „P.” sp.j. w […].; jest także biegłym sądowym. „X.” SA w W. jest natomiast wydawcą „[…]”, w tym dodatku „[…]”, a „Y.” SA w W. - programu „P.”. W dniu […] w „[…]”, w dodatku „[…]” został opublikowany artykuł zatytułowany „[…]”, napisany przez J. K. i S. F., dziennikarza […]. Przytoczono w nim wypowiedź J. B., opisującą jak pięć lat przed rozmową z dziennikarzem oddał do serwisu prowadzonego przez powoda samochód do naprawy. J. B. powiedział, że za naprawę zażądano od niego dodatkowej zapłaty, a gdy nie chciał zapłacić więcej, to usłyszał, że może zabrać samochód na lawecie, rozbebeszony. W artykule znalazła się także wypowiedź B. M., który stwierdził, że w związku z oddaniem samochodu do naprawy po wypadku otrzymał od powoda samochód zastępczy, z zapewnieniem że za darmo. Potwierdził jego odbiór; później okazało się, że używanie samochodu zastępczego kosztowało 8 000 zł (65 zł za dzień używania). Powód zażądał też od niego zapłaty części kosztów naprawy, mimo że wypadek nie był przez niego zawiniony i koszty naprawy podlegały pokryciu z ubezpieczenia sprawcy. W wymienionym artykule zamieszczono również wypowiedź T. P., której samochód po wypadku trafił do serwisu prowadzonego przez powoda. Naprawę wykonano i wyceniono usługę na 31 000 zł, ale wyceny nie przedstawiono Hestii, w której samochód był ubezpieczony, mimo że T.P. załatwiła wszystkie formalności. Zapłaty za naprawę zażądano natomiast od właścicielki auta i odmówiono jej 3 wydania samochodu. Okazało się, że w umowie wydanie auta zostało uzależnione od zapłacenia kosztów naprawy. Odpowiadając na pytanie dziennikarza, dlaczego taką umowę podpisała, T. P. wyjaśniła, że była w szoku po wypadku, nowy samochód był kupiony na kredyt, dostała plik dokumentów i złożyła podpis, nie przyjęłaby warunków takiej umowy, gdyby mogła spokojnie zapoznać się jej treścią, naprawa samochodu miała być wykonana według standardowej procedury. Z artykułu wynika, że zdesperowana kobieta wykradła samochód z serwisu, powód oskarżył ją o kradzież mienia i tytanowych okularów, które miały być w aucie. Z zamieszczonej w artykule wypowiedzi rzecznika Komedy Miejskiej Policji w […] D. G. wynika, że policja otrzymywała skargi na powoda, głównie dotyczące niemożności odebrania samochodu po naprawie. W artykule znalazła się także wypowiedź prezesa PZM K. D., z której wynika, że dwa lata wcześniej cofnięto powodowi licencję rzeczoznawcy PZM z powodu jego nieetycznego postępowania i licznych skarg. Zamieszczono w nim również wypowiedź adwokata R. N. dotyczącą sposóbu postępowania w sytuacji, w której dochodzi do sporu między klientem a przedsiębiorcą dotyczącego wykonania umowy. Powód odmówił dziennikarzom ustosunkowania się do skarg przed kamerą Y. W dniu […] o godzinie […], w programie „P.” TVP […] nadano reportaż, przygotowany przez dziennikarzy będących autorami wymienionego wyżej artykułu, zawierający wypowiedzi T. P., B.M., J. B., D. G., K. D. i R. N.; w reportażu znalazła się także wypowiedź powoda odmawiającego dziennikarzom rozmowy telefonicznej i przed kamerą Y., pokazano też przez kilka sekund jego wizerunek. Przedstawione w reportażu wypowiedzi (z wyjątkiem wypowiedzi powoda) są nieco dłuższe niż w artykule, ale ich istotna treść jest zbieżna. Przed Sądem Rejonowym toczył się proces związany z naprawą samochodu B. M. P. P. wniósł pozew o zapłatę wynagrodzenia za korzystanie z samochodu zastępczego, a B. M. - pozew wzajemny o zwrot kosztów pierwotnej i ponownej naprawy samochodu oraz ekspertyzy technicznej, zapłaconych z obawy, że powód nie wyda samochodu. Wyrokiem z dnia 10 lipca 2008 r. Sąd uwzględnił powództwo J. i P. P. częściowo (co do kwoty 8 298,50 zł), oddalił powództwo główne w 4 pozostałym zakresie i w całości powództwo wzajemne. Apelacja B. M. została oddalona wyrokiem Sądu Okręgowego z dnia 30 września 2008 r. Przed Sądem Rejonowym toczył się także proces z powództwa „P.” sp. j. w G. przeciwko Polskiemu Biuru Ubezpieczycieli Komunikacyjnych w W. dotyczący kosztów naprawy samochodu J. B. Wyrokiem z dnia 21 sierpnia 2007 r. Sąd zasądził na rzecz powódki 3019,29 zł, oddalił powództwo w pozostałym zakresie i orzekł o kosztach procesu. Wyrokiem z dnia 30 czerwca 2011 r. Sąd Rejonowy nakazał J. B. – wobec nieodbierania samochodu po naprawie – usunięcie auta z nieruchomości powoda. Przed Sądem Rejonowym toczył się również proces z powództwa „P.” sp. j. przeciwko T. P. dotyczący zapłaty za naprawę samochodu. Zakończył się on umorzeniem postępowania co do kwoty 4 379,15 zł i oddaleniem powództwa w pozostałej części. Sąd stwierdził w tej sprawie, że w zleceniu naprawy wpisano datę 18 stycznia 2008 r. zamiast 11 marca 2008 r. Wymieniony wyżej artykuł i reportaż telewizyjny, które stanowiły wspólny projekt J. K. i S. F., zgodnie z założeniem dziennikarzy miały się ukazać tego samego dnia w gazecie i programie telewizyjnym. Ich autorzy pracowali nad nimi nie dłużej niż dwa tygodnie. Uzyskane informacje sprawdzali na policji, w PZM, na forach internetowych, dotarli do artykułu w „[…]” dotyczącego powoda, rozmawiali z klientami powoda, zasięgnęli opinii adwokata. Kilkakrotne próby skontaktowania się z powodem zakończyły się niepowodzeniem; powód nie chciał z nimi rozmawiać, był agresywny, mówił, że T. P. jest dla niego stroną, a B. M. i J. B. - niewiarygodni. Celem działania autorów obu materiałów, mających charakter interwencyjny, było przedstawienie czytelnikom i widzom sytuacji, w której sami mogli się znaleźć; chodziło im o ostrzeżenie innych przed tego rodzaju kontaktami z przedsiębiorcami, liczyli również, jak się okazało bezskutecznie, na doprowadzenie do porozumienia między powodem a jego klientami, uważającymi się za pokrzywdzonych. Powód często w prowadzonej działalności gospodarczej powoływał się na pełnioną w PZM funkcję rzeczoznawcy. Z powodu licznych wnoszonych przez klientów skarg do PZM zawieszono powodowi licencję rzeczoznawcy na dwa lata. 5 Skargi klientów dotyczyły wysokości wynagrodzenia za naprawę samochodu i odmowy wydania auta, gdy klienci nie chcieli płacić za usługę. Żona powoda, będąca zastępcą dyrektora „P.” - w odpowiedzi na faks S. F. - odmówiła dnia 11 kwietnia 2008 r. udzielania informacji i komentarza do czasu wydania i uprawomocnienia się wyroków w toczących się sprawach sądowych. W dniu 24 kwietnia 2008 r. pełnomocnik powoda zażądał od dyrektora Y. SA […] i redaktora naczelnego dodatku do „[…]” „[…]” zaniechania naruszania dóbr osobistych powoda, przeproszenia i sprostowania; żądanie nie zostało uwzględnione. Zdaniem Sąd Okręgowego publikacja artykułu i emisja reportażu telewizyjnego nie naruszyły dóbr osobistych powoda w postaci dobrego imienia, prawa do nazwiska i nazwy przedsiębiorstwa oraz wizerunku; nie zawierały one także nieprawdziwych informacji dotyczących powoda i prowadzonej przez niego działalności gospodarczej. Dziennikarze dopełnili przewidzianego w art. 12 ust. 1 pkt 1 prawa prasowego obowiązku zachowania szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych. Nie poprzestali na informacjach uzyskanych od T. P., lecz poszukiwali innych źródeł informacji o powodzie. Dotarli do artykułu opisującego postępowanie powoda, do negatywnych wypowiedzi o nim na forach internetowych, pozyskali informacje na policji i w PZM, podjęli także próbę uzyskania wypowiedzi powoda. W ocenie Sądu zebrane informacje o powodzie i prowadzonej przez niego działalności gospodarczej były prawdziwe, co uchyla bezprawność naruszenia jego dóbr osobistych. Przed zarzutem bezprawności chroni dziennikarzy także interwencyjny charakter artykułu i reportażu telewizyjnego. Sąd Okręgowy uznał, że krytyka powoda mieściła się w granicach przewidzianych prawem. Została ona podjęta w interesie społecznym i przedstawiała prawdziwe okoliczności. Dziennikarze starali się utrzymać symetrię w przedstawianiu stanowisk obu stron konfliktu, zachowali bezstronność, przedstawili jedynie sporne kwestie i informacje o sprawach sądowych. Powód, prowadząc działalność gospodarczą, musi liczyć się także z krytycznymi ocenami. Jego dobro osobiste w postaci dobrego imienia nie podlega więc ochronie. 6 Zdaniem Sądu nie doszło także do naruszenia pozostałych wskazanych przez powoda dóbr osobistych. Prowadząc działalność gospodarczą pod firmą, której elementem jest nazwisko, powód powinien liczyć się z tym, że w wypadku publikacji dotyczących działalności gospodarczej wymieniona zostanie firma, a więc i nazwisko. Firma i nazwisko nie były przedmiotem wypowiedzi poniżających czy ośmieszających. Pokazany w reportażu wizerunek powoda służył jedynie zilustrowaniu odmowy rozmowy z dziennikarzami. Zaskarżonym wyrokiem Sąd Apelacyjny zmienił wyrok Sądu pierwszej instancji w ten sposób, że w punkcie 1 nakazał „X.” SA w W. złożenie na jej koszt, w sposób określony w sentencji wyroku, oświadczenia o następującej treści: X. SA w W., jako wydawca […], przeprasza Pana P. P. za naruszenie jego dóbr osobistych w dniu […] na łamach […] w dodatku […] w artykule zatytułowanym […] przez bezprawne opublikowanie jego nazwiska” i oddalił powództwo wobec tej pozwanej w pozostałej części, w punkcie 2 nakazał „Y.” SA w W. złożenie na jej koszt, w sposób określony w sentencji wyroku, oświadczenia o następującej treści: „Y. SA w W. przeprasza Pana P. P. za naruszenie jego dóbr osobistych w wyemitowanym w dniu […] reportażu w ramach programu P. przez bezprawne opublikowanie jego wizerunku i nazwiska” i oddalił powództwo w stosunku do tej pozwanej w pozostałej części, zniósł wzajemnie koszty procesu stron za pierwszą instancję, oddalił apelację w pozostałej części i zniósł wzajemnie koszty postępowania apelacyjnego stron. Sąd odwoławczy podzielił ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji i uznał je za własne. Jego zdaniem opublikowanie artykułu i wyemitowanie reportażu telewizyjnego naruszyło dobra osobiste powoda w postaci nazwiska (w tym wykorzystanego jako element firmy spółki jawnej, pod którą prowadzi działalność gospodarczą) i wizerunku. Doszło bowiem do niedozwolonej ingerencji w sferę dóbr osobistych, mających charakter praw podmiotowych bezwzględnych. Zawarte w artykule i reportażu telewizyjnym informacje o powodzie i jego konfliktach z klientami miały niewątpliwie negatywny wydźwięk i mogły w ocenie widzów i czytelników stanowić podstawę do uznania, że jest on człowiekiem nieuczciwym i oszukującym ludzi. Doszło zatem do naruszenia 7 dobrego imienia powoda. Ujawnienie zaś jego nazwiska i wizerunku - nawet jeśli nie miało negatywnego znaczenia - wymagało zgody powoda. W ocenie Sądu Apelacyjnego użycia nazwiska i wizerunku powoda nie usprawiedliwia interwencyjny charakter artykułu i reportażu telewizyjnego. Wymienione dobra osobiste powoda podlegają ochronie na podstawie art. 23 i art. 24 k.c.; ich upublicznianie jest pozostawione do decyzji uprawnionego. Wyrok zaskarżyła pozwana „X.” w części uwzględniającej powództwo i w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu za obie instancje. W skardze kasacyjnej, opartej na pierwszej podstawie, zarzuciła naruszenie art. 23, art. 24, art. 4310 k.c. i art. 41 prawa prasowego. Powołując się na tę podstawę wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i oddalenie apelacji w całości. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Zarzut wydania wyroku w zaskarżonej części z naruszeniem art. 41 prawa prasowego, przez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, oraz art. 23 i 24 k.c., przez ich niewłaściwe zastosowanie, sprowadza się w istocie do zakwestionowania stanowiska Sądu, że użycie w przeprowadzonej w artykule prasowym krytyce działalności gospodarczej powoda jego imienia i nazwiska, zarówno samodzielnie, jaki i jako elementu firmy, pod którą prowadzi on działalność gospodarczą, oznacza bezprawne użycie dobra osobistego powoda w postaci imienia i nazwiska. Zgodnie z art. 41 prawa prasowego publikowanie rzetelnych, zgodnych z zasadami współżycia społecznego ujemnych ocen dzieł naukowych lub artystycznych albo innej działalności twórczej, zawodowej lub publicznej służy realizacji zadań określonych w art. 1 prawa prasowego i pozostaje pod ochroną prawa. Przytoczony przepis reguluje przesłanki legalnej krytyki dzieł naukowych lub artystycznych albo innej działalności twórczej, zawodowej lub publicznej. Wprawdzie nie posługuje się on pojęciem „krytyka”, użytym w innych przepisach prawa prasowego (art. 6 ust. 4 i art. 44), lecz określeniem „ujemne oceny”, jednakże w orzecznictwie wyjaśniono - co spotkało się z aprobatą w piśmiennictwie - że treść tych pojęć jest taka sama (por. postanowienie Sądu Najwyższego 8 z dnia 1 lipca 2009 r., III KK 52/09, OSNKW 2010, nr 1, poz. 2). Krytyka prasowa jest wyrazem zagwarantowanej konstytucyjnie wolności prasy i swobody wyrażania poglądów (art. 14 i art. 54 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej), służy realizacji prawa obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej (art. 1 prawa prasowego). W doktrynie i w orzecznictwie podkreśla się, że krytyka prasowa, która nie jest sama w sobie naganna, jest uważana za okoliczność wyłączającą bezprawność, bezprawne są jednak ekscesy krytyki. Przedstawianie ujemnej oceny w sposób złośliwy, tendencyjny, w niedopuszczalnej formie wykracza poza granice przewidzianej w art. 41 prawa prasowego ochrony prawnej. Dziennikarz, który ma prawo do negatywnej oceny określonej działalności, nie jest zwolniony od obowiązku zachowania odpowiedniej formy krytyki; naruszenie jej rodzi odpowiedzialność zarówno cywilną, jak i karną, nawet gdy z merytorycznego punku widzenia dziennikarz miał rację (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 1 lipca 2009 r., III KK 52/09, i wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 marca 2010 r., I CSK 291/09, nie publ.). Przepis art. 41 prawa prasowego, co zauważono również w piśmiennictwie, expressis verbis nie wyłącza odpowiedzialności dziennikarza. Pod ochroną prawa pozostaje jednak, zgodnie z brzmieniem tego przepisu, krytyka prasowa rzetelna i zgodna z zasadami współżycia społecznego. Użyty przez ustawodawcę zwrot „pozostaje pod ochroną prawną” należy rozumieć jako wyłączenie bezprawności działania dziennikarza, jeżeli opublikowana przez niego krytyka spełnia wymagania przewidziane w art. 41 prawa prasowego. Inna wykładnia tego przepisu oznaczałaby, że zawarta w nim norma prawna jest pusta, pozbawiona normatywnego znaczenia. Nie można uznać za bezprawne - jak trafnie stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 maja 2003 r., I CKN 463/01 (OSP 2004, nr 2, poz. 22) - działania spełniającego wymagania nałożone przez ustawę. Argumentów przemawiających za przyjętą wykładnią art. 41 prawa prasowego dostarczają również poglądy wyrażane w literaturze, że krytyka, która spełnia wymagania przewidziane w prawie prasowym, wyłącza bezprawność działania dziennikarza; dozwolone jest jednak tylko takie naruszenie dóbr osobistych, które mieści się w granicach i celach krytyki. Wspiera ją także przytoczony wyżej wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 marca 2010 r., I CSK 9 291/09, w którym wprost stwierdzono, że art. 41 prawa prasowego określa wymagania, których spełnienie wyłącza bezprawność działania dziennikarza w sytuacji, gdy opublikowany materiał zawartymi w nim ocenami narusza dobra osobiste określonej osoby. Przedmiotem rozważań w orzecznictwie Sądu Najwyższego była również - co uszło uwagi Sądu odwoławczego - kwestia posługiwania się w życiu społecznym imieniem i nazwiskiem osoby fizycznej. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 kwietnia 2003 r. I PK 590/02 (OSNP 2004, nr 20, poz. 351) przypomniał, że zgodnie z wyraźnym brzmieniem art. 23 k.c. nazwisko człowieka stanowi jego dobro osobiste. Podobnie należy traktować imię, które łącznie z nazwiskiem, określa tożsamość osoby fizycznej. Uprawniony może zatem żądać, aby inna osoba nie używała bezprawnie (zawłaszczała) jego nazwiska (imienia), a także, aby nie ujawniano jego nazwiska w określonej sytuacji. Trafne jest stwierdzenie, że wyjątkowe są sytuacje, w których wymienienie cudzego nazwiska, np. w prasie, jest bezprawne. W literaturze dotyczącej ochrony danych osobowych wskazuje się też, że dane osobowe pochodzące ze źródeł ogólnie dostępnych, jak nazwisko, imię, tytuł i stopień akademicki są objęte minimalnymi rygorami ochronnymi. Wynika to stąd, że nazwisko (i imię) z natury rzeczy jest skierowanym na zewnątrz znakiem rozpoznawczym osoby fizycznej i wymienienie go (ujawnienie) przez inny podmiot w celu identyfikacji danej osoby nie może być zasadniczo uznane za bezprawne, o ile ze względu na okoliczności towarzyszące nie łączy się to z naruszeniem innego jej dobra, np. czci, godności osobistej lub prywatności. Trafne jest w związku z tym spostrzeżenie, że nazwisko i imię są dobrem osobistym człowieka, ale jednocześnie są dobrem powszechnym w tym znaczeniu, iż istnieje publiczna zgoda na posługiwanie się nimi w życiu społecznym (towarzyskim, urzędowym, handlowym itd.). Normalnym stanem rzeczy, zarówno w stosunkach prawnych, w których ujawnianie nazwiska jest standardowym wymaganiem, jak i w innych stosunkach społecznych, jest podawanie nazwiska do wiadomości innych podmiotów. Przytoczone stanowisko podzielił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 października 2009 r., I CSK 72/09 (OSNC-ZD 2010, nr 1, poz. 29). 10 Mając na względzie powyższe, przytoczony wyżej zarzut kasacyjny, w zakresie dotyczącym zakwestionowanej przez skarżącego bezprawności użycia w artykule prasowym samodzielnie nazwiska i imienia powoda, należało uznać za uzasadniony. Sąd nie dostrzegł bowiem w art. 41 prawa prasowego podstawy do wyłączenia bezprawności działania dziennikarza. Niezbędna jest zatem ponowna ocena tej kwestii na postawie tego przepisu, w rozumieniu wyżej przedstawionym. Powinna ona mieć także na względzie przytoczone orzecznictwo dotyczące posługiwania się w życiu społecznym imieniem i nazwiskiem osoby fizycznej. Nieuzasadniony jest natomiast omawiany zarzut w części dotyczącej kwestii bezprawnego użycia w artykule prasowym nazwiska i imienia powoda jako elementu firmy, pod którą prowadzi on działalność gospodarczą. Uszło bowiem uwagi skarżącego, że w wspomnianym artykule nie została użyta firma w jej pełnym brzmieniu, tj. wraz ze stanowiące jej element imieniem i nazwiskiem; dziennikarze poprzestali na użyciu tylko włączonego do firmy określenia „P.” W konsekwencji za bezprzedmiotowy należało uznać zarzut naruszenia art. 24 i 4310 k.c., związany z użyciem w artykule prasowym nazwiska i imienia powoda jako elementu firmy, pod którą prowadzi on działalność gospodarczą. Z przedstawionych powodów Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji wyroku (art. 39815 § 1 k.p.c. oraz art. 108 § 2 w związku z art. 39821 k.p.c.).

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 12 ust. 1art. 23art. 24 KCart. 24art. 4310 KCart. 41art. 1art. 6 ust. 4art. 44art. 14art. 54art. 23 KC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 20.07.2026. · PDF źródłowy