III KK 228/07
WyrokIzba Karna2008-08-05
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem, orzeczony na podstawie art. 72 § 2 k.k., powinien zostać utrzymany w mocy, gdy wykonanie kary pozbawienia wolności zostało warunkowo zawieszone, a następnie uchylone?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem, orzeczony na podstawie art. 72 § 2 k.k., powinien zostać uchylony wraz z uchyleniem orzeczenia o warunkowym zawieszeniu wykonania kary. Błąd sądu odwoławczego polegający na utrzymaniu w mocy tego obowiązku, mimo uchylenia zawieszenia wykonania kary, był oczywisty i wymagał interwencji sądu kasacyjnego. Sąd Najwyższy podkreślił, że przepisy procedury karnej nie określają metod badań specjalistycznych przeprowadzanych przez biegłych, a decydują o nich biegli wykorzystując swoją wiedzę specjalistyczną.Stan faktyczny
Andrzej K. został skazany za przestępstwa seksualne popełnione na małoletniej. Sąd pierwszej instancji warunkowo zawiesił wykonanie kary pozbawienia wolności i orzekł obowiązek naprawienia szkody. Sąd okręgowy podwyższył karę pozbawienia wolności, uchylając jednocześnie warunkowe zawieszenie jej wykonania, ale utrzymał w mocy orzeczenie o obowiązku naprawienia szkody. Kasacje obrońców dotyczyły m.in. obrazy prawa materialnego, przepisów postępowania oraz błędów w ustaleniach faktycznych i opiniach biegłych.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej utrzymania w mocy orzeczenia o naprawieniu szkody i oddalił kasacje w pozostałym zakresie.Pełny tekst orzeczenia
WYROK Z DNIA 5 SIERPNIA 2008 R. III KK 228/07 Organ procesowy, zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania kar-nego z 1997 r., nie określa metody badania, o czym decyduje biegły, wyko-rzystując wiadomości specjalne (art. 193 § 1 k.p.k.). Przewodniczący: sędzia SN T. Grzegorczyk. Sędziowie: SN A. Deptuła (sprawozdawca), SA (del. do SN) J. Śpie-chowicz. Prokurator Prokuratury Krajowej: Z. Siejbik. Sąd Najwyższy w sprawie Andrzeja K., skazanego z art. 197 § 1 w zw. z art. 200 § 1 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 5 sierpnia 2008 r., kasacji, wniesionej przez obrońców skazanego od wyroku Sądu Okręgowego w S. z dnia 3 listopada 2006 r., zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w M. z dnia 27 czerwca 2006 r., I. uchylił zaskarżony wyrok w części dotyczącej utrzymania w mocy wyroku Sądu Rejonowego w M. z dnia 27 czerwca 2006 r., w zakresie orzeczenia na podstawie art. 72 § 2 k.k. o naprawieniu szkody. II. oddalił obie kasacje w pozostałym zakresie. (...) Z uzasadnienia: Sąd Rejonowy w M. wyrokiem z dnia 27 czerwca 2007 r. – uznał An-drzeja K. za winnego tego, że w okresie od sierpnia 1989 r. do sierpnia
2 1992 r. w D., działając z góry powziętym zamiarem, przemocą polegającą na przytrzymywaniu i groźbą bezprawną zabójstwa rodziców, wielokrotnie doprowadził małoletnią Naomi B. do obcowania płciowego (...) i za to na podstawie art. 197 § 1 k.k. w zw. z art. 200 § 1 k.k. i art. 12 k.k. skazał go na 2 lata pozbawienia wolności. Na podstawie art. 69 § 1 i art. 71 § 1 k.k. wykonanie kary zostało warunkowo zawieszone, na okres próby 5 lat, orzeczona została grzywna w wysokości 180 stawek dziennych po 50 zł. Sąd Rejonowy orzekł także na podstawie art. 72 § 2 k.k. obowiązek czę-ściowego naprawienia przez oskarżonego szkody, przez wypłacenie na rzecz pokrzywdzonej 10 000 zł. Wyrok ten zaskarżyli: prokurator, obrońca oskarżonego oraz sam oskarżony. Prokurator zarzucił rażącą niewspółmierność orzeczonej kary pozba-wienia wolności i wniósł o jej zaostrzenie do 6 lat. Obrońca zarzucił obrazę prawa materialnego, przez „zastosowanie kwalifikacji z art. 197 § 1 i 200 § 1 k.k. i 12 k.k. podczas, gdy brak jest pod-staw do przyjęcia, że działanie oskarżonego wypełniało ustawowe znamio-na tych przepisów” oraz obrazę przepisów postępowania – art. 2 § 1, 4, 5 § 2, 7, 170, 193, 196, 198, 200 § 2 i 3 i innych, m.in. art. 410, 424 § 1 i 442 § 3 k.p.k., przez to, że Sąd nie dostosował się do fundamentalnych zasad procesowych dotyczących metody oceny dowodów i wymogów rzetelnego procesu, a także błąd w ustaleniach faktycznych. Obrońca domagał się uniewinnienia oskarżonego względnie uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd Rejonowy w M. Oskarżony we własnej apelacji kwestionował ustalenie faktyczne przyjęte za podstawę jego winy, negował wiarygodność zeznań pokrzyw-dzonej, zarzucał nieprofesjonalizm opinii biegłych i wnosił o uniewinnienie. Sąd Okręgowy w S. wyrokiem z dnia 3 listopada 2006 r. zmienił za-skarżony wyrok w ten sposób, że uchylił orzeczenie o warunkowym zawie-
3 szeniu wykonania kary pozbawienia wolności oraz towarzyszące temu orzeczenie o karze grzywny, orzeczoną karę pozbawienia wolności pod-wyższył do 4 lat, zaliczając na jej poczet okres w jakim oskarżony przeby-wał w tymczasowym aresztowaniu. W pozostałej części zaskarżony wyrok został utrzymany w mocy. Skargi kasacyjne złożyli obrońcy Andrzeja K. (...) Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Z wysuniętych przez obrońców skazanego zarzutów zasadny był tyl-ko zarzut obrazy art. 72 § 2 k.k., przez to, że Sąd Okręgowy w S. w pkt. I wyroku nie objął uchyleniem, w konsekwencji uchylenia orzeczenia o wa-runkowym zawieszeniu wykonania kary, także orzeczenia nakładającego na skazanego obowiązek „naprawienia szkody wyrządzonej przypisanym czynem przez zapłacenie na rzecz Naomi B. kwoty 10 000 zł ...”. Błąd Są-du Okręgowego jest tu oczywisty, co zresztą Sąd ten przyznał w końcowym akapicie pisemnego uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Jedynie w tej ma-terii konieczna była „interwencja” sądu kasacyjnego, co z kolei determino-wało formę orzeczenia kasacyjnego. Wyraziło się to zmianą pkt. III zaskar-żonego wyroku przez orzeczenie, że utrzymanie wyroku sądu pierwszej instancji „w pozostałej zaskarżonej części” nie odnosi się do nałożonego na skazanego obowiązku częściowego naprawienia szkody, przez „zapłacenie na rzecz Naomi B. kwoty 10 000 zł.” Byłoby rzeczą skrajnie nieracjonalną, wręcz dysfunkcjonalną, gdyby dla wyeliminowania tego oczywistego błędu uchylać zaskarżony wyrok, choćby w tej tylko części i przekazywać sprawę do ponownego rozpoznania przez Sąd Okręgowy w S. Pozostałe zarzuty były całkowicie bezzasadne, zaś mająca je wspie-rać argumentacja w wielu miejscach nosiła cechy oczywistej niezasadno-ści. Zresztą jeśli idzie o kasację pierwszego obrońcy to jest ona we-wnętrznie niespójna. Metodologicznie wadliwe jest stawianie w środku od-
4 woławczym, czy też w nadzwyczajnym środku zaskarżenia zarzutu obrazy prawa materialnego, gdy skarżący jednocześnie kwestionuje ustalenia fak-tyczne. W tej kwestii wielokrotnie już wypowiadał się Sąd Najwyższy, by wymienić tylko wyrok z dnia 10 maja 2002 r., IV KKN 61/69 – Lex 53906; postanowienie z dnia 27 maja 2002 r., V KKN 314/01 – Lex 53334, czy też postanowienie z dnia 3 czerwca 2004 r., V KK 37/04 –OSNKW-R z 2004, poz. 1075, i stanowisko to w opracowaniach komentatorskich do Kodeksu postępowania karnego uznane zostało za w pełni poprawne. Taką właśnie niepoprawnością obarczony jest wysunięty przez obrońcę zarzut „rażącej obrazy prawa materialnego – art. 197 § 1 i 2 k.k.” w sytuacji, gdy skarżący kontestuje podstawę faktyczną rozstrzygnięcia merytorycznego, kwestionuje bowiem zaistnienie faktów o których zeznała pokrzywdzona. Przy czym odbywa się to przez negowanie wiarygodności zeznań Naomi B. i odwoływanie się do przepisów procesowych obejmują-cych sferę oceny dowodów (art. 4, 5 § 2, 7 k.p.k. i 424 § 1 k.p.k.) bądź spo-sób przeprowadzenia dowodów (art. 170, 190 § 2 i 3, 200 § 2 pkt 3 i 5, 201 k.p.k., a także art. 9). Tymczasem analiza przebiegu postępowania sądowego w obu in-stancjach absolutnie nie uzasadnia przyjęcia by zaistniał jakikolwiek fakt procesowy potwierdzającym, że doszło do rażącego naruszenia którego-kolwiek z tych przepisów prawa procesowego, mogącego mieć istotny wpływ na treść orzeczenia, a przecież tylko taka obraza może być podsta-wą kasacji (art. 523 § 1 k.p.k.). Gdy idzie o wysunięty także w kasacjach zarzut, że Sąd odwoławczy niewłaściwie i błędnie przeprowadził kontrolę instancyjną wyroku pierwszo-instancyjnego, czego ma dowodzić treść uzasadnienia orzeczenia tego są-du to zarzut ten jawi się jako wręcz oczywiście bezzasadny. Rzecz bowiem w tym, że treść tego dokumentu procesowego bezdyskusyjnie przekonuje, że Sąd Okręgowy w S. odniósł się do wszystkich wątków tematycznych po-
5 ruszonych w apelacjach obrońcy skazanego i apelacji samego Andrzeja K. i bardzo obszernie, wręcz wzorowo, umotywował swoje stanowisko. Przy czym ustalenia i oceny tego Sądu do takich kwestii jak: skład sądu orzeka-jącego w pierwszej instancji (a to wobec zarzutu obrońcy, iż naruszone zo-stały przepisy proceduralne przy rozpoznaniu wniosku oskarżonego o wy-łączenie sędziów i ławników Sądu Rejonowego), czy też naruszenie prawa oskarżonego do obrony są na tyle pełne, ze nie wymagają jakiegokolwiek uzupełnienia. Tylko na marginesie zauważyć trzeba, że zarzut bazujący na art. 41 § 1 i 42 § 3 k.p.k. był o tyle niezrozumiały (już w apelacjach), że stawiając go, „w perspektywie” wyłączenia całego Sądu Rejonowego w M. od orzekania, obrońca skazanego wnosił o uchylenie wyroku tego sądu, ale zarazem wnosił o przekazanie sprawy temu właśnie sądowi, wykazując tym samym oczywistą niekonsekwencję. W obu kasacjach podniesione zostały zarzuty dotyczące opinii bie-głych psychologów. Skarżący argumentowali, że biegli nie zastosowali wła-ściwych metod (testów) badawczych (zarzut ten kierowano do biegłej A. R.), nie złożyli pełnej dokumentacji z badań (co miało dotyczyć biegłych: M. A. i M. M.), nie wypowiedzieli się w kwestii wiarygodności pokrzywdzonej. Sąd Okręgowy w S. nie pozostawił tych zarzutów poza rozważaniami o czym jasno przekonuje uzasadnienie zaskarżonego wyroku. Skoro jednak autorzy kasacji po raz kolejny powracają do tej kwestii to należy stwierdzić, że przepisy procedury karnej nie określają i nie mogą określać zakresu i metod badań specjalistycznych przeprowadzonych przez biegłych, w tej bowiem materii zasadnicze znaczenie mają specjali-styczne kwalifikacje biegłych. W orzecznictwie i piśmiennictwie proceso-wym ugruntowane jest stanowisko, że o zastosowaniu zakresu i metod ba-dawczych decydują autonomicznie biegli. Organ procesowy może wpraw-dzie sugerować przeprowadzenie określonych badań uzupełniających (do-datkowych), ale czynić to może tylko wtedy, gdy w świetle okoliczności
6 sprawy nasuwają się rozsądne wątpliwości co do tego, czy rezygnacja z przeprowadzenia określonych badań nie wpłynęła negatywnie na oceny i wnioski przedstawione przez biegłych. Jeżeli natomiast in concreto biegli rzeczowo oraz przekonywująco uzasadniają zbędność określonych badań specjalistycznych, to nie ma żadnych sensownych powodów, by narzucać biegłym przeprowadzenie takich badań. A właśnie taka sytuacja zaistniała w tej sprawie, gdy chodzi o niezastosowanie sugerowanych w kasacji Te-stu Apercepcji Tematycznej Murraya, czy też Testu Rorchacha. Niczemu sensownemu nie służyło też ciągłe mnożenie przez samego oskarżonego pytań do biegłych. Opinie biegłych – wbrew wywodom skarżących – w pełni spełniają też wymogi, jakie dla opinii wyznacza przepis art. 200 § 2 k.p.k. Nie mają też racji autorzy kasacji, gdy twierdzą, że biegli nie odnieśli się do tzw. syn-dromu ADHD, istnienia którego u pokrzywdzonej w okresie lat dziecięcych podejrzewała (tylko podejrzewała, a nie kategorycznie stwierdzała) świadek L. Zupełnie też nie przekonuje stanowisko skarżących, że biegli nie wy-powiedzieli się co do wiarygodności pokrzywdzonej. Skarżący błądzą tu wręcz fundamentalnie. Psychologia jest nauką zajmującą się badaniem mechanizmów i praw rządzących procesami i cechami psychicznymi człowieka oraz jego zacho-waniem. Przedmiotem ocen biegłych z tej dziedziny wiedzy jest zatem po-ziom rozwoju umysłowego i emocjonalnego człowieka oraz próba wyja-śnienia pobudek, które kierują jego zachowaniami. Kwestia wiarygodności może być przedmiotem ocen biegłego tylko w kontekście zaobserwowania u badanego jakiegoś defektu psychicznego (np. brak zdolności do zapa-miętywania przebiegu zdarzenia, czy niezrozumienia jego znaczenia i wy-pełnienia powstałych w ten sposób luk konfabulacją). Występujący w tej sprawie biegli nie dostrzegli u pokrzywdzonej niczego, co pozwalałaby
7 wątpić w rzetelność relacji pokrzywdzonej, zaś sądy orzekające (a one tyl-ko są uprawnione do oceny wiarygodności lub niewiarygodności określo-nego dowodu) w ramach przysługującej im prerogatywy z art. 7 k.p.k. oce-niły zeznania N. B., jako w pełni wiarygodne. Stanowisko to musi pozosta-wać pod ochroną tego przepisu procesowego. W najmniejszym stopniu nie przekonują też wywody pierwszego obrońcy o tym, że „pokrzywdzona i wspierający ją świadkowie przyłapani zostali na kłamstwach” oraz „że pokrzywdzona jest modelowym przykła-dem świadka wątpliwego”. Jest faktem, że świadkowie ci błędnie usytuowa-li w czasie funkcjonowanie kiosku „Ruchu” w miejscowości W. Obrońca zdecydowanie wyolbrzymia znaczenie tego faktu o ile na jego podstawie buduje omawiany tu zarzut, była to bowiem okoliczność zupełnie peryferyj-na, o nieistotnym znaczeniu dla rozstrzygnięcia o winie Andrzeja K. W perspektywie ustawowych podstaw kasacyjnych (a więc tylko ra-żące naruszenie prawa, jeżeli mogło ono mieć wpływ na treść orzeczenia – art. 523 § 1 k.p.k.) w żadnej mierze nie może być oceniany też zarzut od-noszący się do protokołów rozpraw w Sądzie Rejonowym w M. (...). Do za-rzutu tego odniósł się trafnie Sąd Okręgowy. Dodać tu tylko można, że pro-tokoły te rejestrowały nawet tak mało sensowne wnioski oskarżonego jak np. żądanie „przeprowadzenia ekspertyzy wyjaśnień oskarżonego”. Dodać także trzeba, że wnioski o sprostowanie tych protokołów jak również proto-kołu z rozprawy w dniu 16 czerwca 2004 r. poddane zostały procedurze przewidzianej dla tych wniosków. Podobnie ocenić trzeba zarzuty związane z oddaleniem wniosku o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków A. B. i K. S. W tej kwestii Sąd Okręgowy wypowiedział się wystarczająco obszernie słusznie stwier-dzając, że nie może być tu mowy o obrazie art. 170 § 1 pkt 2 i 3 k.p.k. Ar-gumenty Sądu Okręgowego są wystarczająco kompletne i nie wymagają uzupełnienia.
8 Za oczywiście bezzasadny uznać trzeba podniesiony przez pierw-szego obrońcę skazanego zarzut obrazy prawa materialnego – art. 197 § 1 i 2 k.k. na tej podstawie, że „z ustaleń faktycznych Sądu Rejonowego w M. nie wynika aby zostały wypełnione co najmniej dwa znamiona czynnościo-we obu tych typów rodzajowych” (cytat z kasacji). Mniejsza o to, że nie wiadomo z jakiego powodu skarżący mówi o obrazie § 2, choć przepis ten nie stanowił podstawę subsumcji czynu przypisanego Andrzejowi K. Rzecz jednak w tym, że nie wiadomo brak jakich znamion ma na myśli skarżący formułując zarzut obrazy prawa materialnego, gdy w następnym zdaniu pi-sze „podanie, że skazany w trakcie stosunku oralnego trzymał Naomi B. za włosy i tym zmusił ją do wzięcia do ust jego penisa, nie oznacza jeszcze możliwości przypisania, że miała miejsce przemoc, albowiem samo trzy-manie za włosy nie oznacza fizycznego oddziaływania na osobę, której uniemożliwia opór lub go przełamuje”. Twierdzenie, że taka postać działa-nia i to wobec 10-letniego dziecka nie jest objęta normą art. 197 § 1 k.k. może jedynie zdumiewać. Tym silniej, że Sąd Rejonowy ustalił także, że działania skazanego przybierały również postać gróźb zabójstwa rodziców pokrzywdzonej. Jako skuteczna podstawa kasacyjna w najmniejszym stopniu nie przekonuje też zarzut naruszenia przez sąd w postępowaniu pierwszoin-stancyjnym zasady ciągłości rozprawy. Reguła, że odroczoną rozprawę prowadzi się w nowym terminie od początku, nie jest regułą „sztywną”, o czym przecież jasno przekonuje zd. 2 § 2 art. 404 k.p.k. W tej sprawie skład sądu nie ulegał zmianie, strony (w tym obrona oskarżonego) nie zgłaszała żadnych zastrzeżeń co do prowadzenia rozpraw odroczonych „w dalszym ciągu” (a więc tak jak zapisano to w powołanym wyżej przepisie proceduralnym), zupełnie wręcz niezrozumiały jest wysunięty obecnie za-rzut, a jego oczywistą bezzasadność wywołuje fakt, że skarżący w ogóle nie podjęli nawet próby umotywowania swojego stanowiska w kontekście
9 ustawowego wymogu dla podstawy kasacyjnej (rażące naruszenie prawa, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na treść orzeczenia – art. 523 § 1 k.p.k.). Z kolei zarzut naruszenia art. 4 § 1 k.k. nie został w ogóle umotywo-wany, zaś Sąd Okręgowy w S. w uzasadnieniu zaskarżonego wy roku za-sadnie wykazał brak podstaw do stawiania zarzutu obrazy prawa intertem-poralnego. Z powołanych wyżej powodów Sąd Najwyższy orzekł jak w części dyspozytywnej.
Powiązane orzeczenia
- IV KK 268/12 2012-11-06Czy obowiązek naprawienia szkody orzeczony na podstawie art. 72 § 2 k.k. może zostać nałożony na oskarżonego, któremu wymierzono karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania, jeśli roszczenie wynik…
- V KK 427/15 2016-01-19Czy sąd może zobowiązać skazanego do naprawienia szkody na podstawie art. 72 § 2 k.k., jeżeli roszczenie wynikające z popełnienia przestępstwa jest już przedmiotem innego postępowania lub zostało prawomocnie orzeczone?
- IV KK 121/14 2014-07-10Czy sąd karny może nałożyć obowiązek naprawienia szkody na sprawcę przestępstwa, jeśli roszczenie wynikające z tego przestępstwa jest przedmiotem innego postępowania lub zostało już prawomocnie orzeczone w postępowaniu c…
- III KK 289/15 2015-09-17Czy w postępowaniu karnym można orzec obowiązek naprawienia szkody na podstawie art. 72 § 2 k.k., jeżeli o roszczeniu wynikającym z popełnienia przestępstwa prawomocnie orzeczono w postępowaniu cywilnym?
- III KK 27/13 2013-03-14Czy sąd może zobowiązać oskarżonego do naprawienia szkody, która została już w całości naprawiona?
Powołane przepisy
art. 193 § 1 KPKart. 197 § 1art. 200 § 1 KKart. 72 § 2 KKart. 197 § 1 KKart. 12 KKart. 69 § 1art. 71 § 1 KKart. 2 § 1art. 410art. 4art. 170
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026. · PDF źródłowy