GSK 1043/04
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2005-02-16
Skład orzekający: Andrzej Kuba, Edward Kierejczyk, Jan Bała
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy skarżąca, będąca filią spółki posiadającej umowę licencyjną na używanie znaku towarowego, ma interes prawny do ubiegania się o uznanie tego znaku za wygasły, pomimo powiązań z licencjobiorcą i zobowiązania do niekwestionowania praw licencjodawcy?Ratio decidendi
Skarżąca, będąc filią spółki z nią powiązaną umową licencyjną, nie wykazała samodzielnego interesu prawnego do żądania uznania znaku towarowego za wygasły. Powiązania organizacyjne i finansowe między spółkami, wynikające z umowy licencyjnej, wiążą również skarżącą, pozbawiając ją legitymacji do kwestionowania praw licencjodawcy. Zarzuty dotyczące sfałszowania umowy licencyjnej nie zostały udowodnione w sposób wystarczający dla sądu administracyjnego, a zarzuty proceduralne i materialnoprawne okazały się niezasadne.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej M. T. G. mbH od wyroku WSA w Warszawie, który oddalił jej skargę na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej. Urząd Patentowy odmówił wszczęcia postępowania w sprawie uznania za wygasłe prawa do znaku towarowego MANPOWER, należącego do M. Inc. Skarżąca, będąca filią spółki posiadającej umowę licencyjną z M. Inc., twierdziła, że ma interes prawny do żądania wygaszenia znaku, kwestionując jednocześnie ważność umowy licencyjnej. WSA uznał, że skarżąca nie ma interesu prawnego ze względu na powiązania z licencjobiorcą i zobowiązanie do niekwestionowania praw licencjodawcy. Skarżąca zarzuciła naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Kuba, Sędziowie NSA Edward Kierejczyk (spr.), Jan Bała, Protokolant Aleksandra Macewicz, po rozpoznaniu w dniu 16 lutego 2005 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej M. T. G. mbH od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 15 kwietnia 2004 r. sygn. akt 6 II SA 2092/02 w sprawie ze skargi M. T. G. mbH na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] grudnia 1999 r. Nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną
Powyższym wyrokiem WSA w Warszawie oddalił skargę wniesioną przez skarżącą na decyzję Urzędu Patentowego z dnia [...] grudnia 1999 r. odmawiającą wszczęcia postępowania w sprawie uznania za wygasłe prawa z rejestracji znaku towarowego słownego MANPOWER zarejestrowanego na rzecz firmy M. Inc z siedzibą w USA decyzją Urzędu Patentowego z dnia [...] września 1992 r. pod Nr R-70545, obejmującego świadczenie usług klasy 35 i 42.
W uzasadnieniu wyroku WSA zgodził się z oceną Urzędu Patentowego, że skarżąca nie ma interesu prawnego w ubieganiu się o uznanie za wygasłe prawa M. Inc z rejestracji tego znaku po to, aby po uzyskaniu pozytywnej decyzji mogła skorzystać w Polsce z ochrony dokonanych na jej rzecz międzynarodowych rejestracji dwóch znaków towarowych IR-588.266 "MANPOWER" i IR-588.267 "MANPOWER SERVICES" w klasie 35. Skarżąca jest bowiem filią austriackiej spółki M. U. und P. G. mbH ze 100 % jej udziałem kapitałowym, która w 1986 r. zawarła umowę licencyjną z M. Inc zobowiązując się do niekwestionowania również praw własności licencjodawcy do tego znaku. Z racji powiązań organizacyjnych i finansowych między tą spółką a jej filią, umowa licencyjna wiąże również skarżącą w stosunkach z M. Inc. Mimo podniesienia przez skarżącą w postępowaniu sądowym zarzutu sfałszowania umowy licencyjnej i przedstawienia na jego poparcie m.in. opinii rzeczoznawcy przysięgłego ds. kryminologii instytutu Uniwersytetu Wiedeńskiego i ekspertyzy Laboratorium Techniki Kryminalnej Dyrekcji Policji Federalnej Miasta Wiednia, WSA uznał je za niewystarczające. Otóż zgodnie z art. 300 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270), zwanej dalej p.s.a., w sprawach nieunormowanych w tej ustawie do postępowania w zakresie obrotu zagranicznego stosuje się odpowiednio przepisy części trzeciej k.p.c. Chociaż zgodnie z art. 1138 k.p.c. zagraniczne dokumenty urzędowe posiadają moc dowodową na równi z polskimi, to – jak ujął Sąd – "jednak trudno przedstawione dokumenty uznać w całości za dokumenty urzędowe, a przy tym skuteczne stwierdzenie fałszerstwa umowy licencyjnej powinno być dokonane prawomocnym wyrokiem sądu karnego. Wtedy też spełnione zostaną przesłanki związania Sądu określone w art. 11" p.s.a.
W skardze kasacyjnej skarżąca zarzuciła temu wyrokowi naruszenie:
1) art. 183 § 2 pkt 5 w związku z art. 134 § 1 p.s.a. poprzez niewzięcie z urzędu pod rozwagę nieważności postępowania przed Urzędem Patentowym, polegającej na nieważności zapoznania się przez nią z treścią dowodu i odniesienia się do niego (Urząd Patentowy wydając decyzję oparł się jedynie na dwóch stronach kserokopii umowy licencyjnej, nie dając skarżącej możliwości ustosunkowania się do złożonego dowodu, przez co została ona pozbawiona możliwości obrony swych praw);
2) art. 183 § 2 pkt 5 w związku z art. 133 § 2 i 3 p.s.a. w sytuacji przedstawienia w dniu 9 kwietnia 2004 r. przez skarżącą nowych, istotnych okoliczności, związanych ze złożonym "Oświadczeniem z mocą przysięgi", ekspertyzą Biura Bezpieczeństwa Austriackiej Policji Federalnej oraz ekspertyzą dotyczącą badania autentyczności umowy licencyjnej, przez co została pozbawiona możliwości obrony swych praw;
3) przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 17 ust. 1 i 3, art. 28 ust. 1 w związku z art. 13 oraz art. 30 ust. 1 w związku z art. 37 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. Nr 5, poz. 17 ze zm.),zwanej dalej u.z.t., a także § 27 i 28 w związku z § 16 zarządzenia Prezesa Urzędu Patentowego RP z dnia 9 września 1992 r. w sprawie ochrony znaków towarowych (M.P. Nr 31, poz. 217) poprzez niewłaściwe zastosowanie tych przepisów – w odniesieniu do wymogów formy pisemnej umowy licencyjnej, sprawdzenia rzeczywistego świadczenia usług pod zarejestrowaną nazwą, zachowania kontradyktoryjności postępowania przy wykazywaniu interesu prawnego oraz dokonywania wpisu w rejestrze znaków towarowych o zawarciu umowy licencyjnej;
4) przepisów postępowania, tj.:
a) art. 106 § 3 i 5 w związku z art. 48 p.s.a. poprzez nieprzeprowadzenie dowodu uzupełniającego z dokumentu – oryginału umowy licencyjnej, co miało zasadniczy wpływ na treść orzeczenia oraz skutkowało nieważnością postępowania ze względu na pozbawienie skarżącej możliwości obrony swych praw;
b) art. 113 w związku z art. 141 § 4 p.s.a. poprzez niewyjaśnienie sprawy w stopniu dostatecznym, co mogło mieć wpływ na treść wyroku oddalającego skargę (Sąd uznał "za rozstrzygające dla sprawy istnienia umowy licencyjnej" i że "trudno przedstawiane dokumenty uznać za w całości urzędowe" nie wyjaśniając, w jakiej części są one dokumentami urzędowymi, bez dokonania oceny ich mocy dowodowej);
c) art. 145 § 1 pkt 1 a) w związku z pkt 3 p.s.a. poprzez niewzięcie pod uwagę z urzędu, że Urząd Patentowy dopuścił się naruszenia prawa materialnego – art. 17 ust. 1 i 3, art. 28 ust. 1 w związku z art. 13 i art. 30 ust. 1 i art. 37 u.z.t., które miało wpływ na wynik sprawy;
d) art. 145 § 1 pkt 1 c) w związku z pkt 3 polegające na naruszeniu innych przepisów postępowania, mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. naruszeniu art. 7, 75, 77 § 1, art. 80 i 81 k.p.a. poprzez niedochowanie zasady prawdy obiektywnej, niezebranie wszystkich dowodów, nieprawidłowej oceny materiału dowodowego, niezapewnienie stronie możliwości wypowiedzenia się co do zebranego materiału dowodowego;
e) art. 145 § 1 pkt 2 p.s.a. poprzez niestwierdzenie z urzędu nieważności decyzji w całości, z uwagi na zaistnienie przyczyny określonej w art. 156 § 1 pkt 2 in fine k.p.a. wskutek naruszenia zasad ogólnych postępowania wyrażonych w art. 6 – 11, 76, 80, 107 § 1 i 3 k.p.a.
Z powyższych względów skarżąca wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego i wyroku sądu I instancji i przekazanie mu sprawy do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie od Urzędu Patentowego na jej rzecz kosztów postępowania wg. norm przepisanych.
W uzasadnieniu skarżąca ponownie nawiązała do tych zarzutów w szczególności podkreślając, że Urząd Patentowy i WSA nie żądali przedstawienia oryginału umowy licencyjnej, a Sąd uznał za dowód równorzędny oryginałowi tej umowy oświadczenie adwokata M. M., że przedstawiona jej kopia jest zgodna z oryginałem – w sytuacji, gdy notariusz poświadczył jedynie wiarygodność podpisu adwokata pod oświadczeniem, a nie zgodność kserokopii z oryginałem umowy licencyjnej. Zdaniem skarżącej dostarczona kserokopia umowy licencyjnej nie może być traktowana jako zagraniczny dokument urzędowy, bo nie została sporządzona przez powołany do tego organ w zakresie jego działania. Ponadto Sąd nie wyjaśnił, dlaczego istnienie umowy licencyjnej uznał za rozstrzygające dla sprawy, a przedstawionych przez nią w dniu 9 kwietnia 2004 r. dowodów nie oceniał jako dokumentów urzędowych.
Skarżąca podkreśliła, że Urząd Patentowy w dacie wydania decyzji nie dysponował wiarygodnym dowodem potwierdzającym fakt istnienia umowy licencyjnej, co stanowi naruszenie art. 17 ust. 3 u.z.t. W krajowym rejestrze znaków towarowych brak jest wpisu ujawniającego jako licencjobiorcę – firmę M. U. und P. GmbH, a M. Inc nie powołała się na żadne inne rejestry. Dopuścił się on również naruszenia obowiązku rzeczywistego świadczenia przez uprawnionego usług w zakresie kolejnych 3 lat (art. 28 ust. 1 w związku z art. 13 u.z.t.), ponieważ ocenę obowiązku używania znaku towarowego oparł jedynie na materiałach reklamowych. Sama reklama lub korespondencja handlowa w odniesieniu do tych usług niematerialnych nie mogą być za wykonanie obowiązku wynikającego z art. 28 u.z.t. Musi mu zawsze towarzyszyć rzeczywiste świadczenie usług pod tym znakiem, a samoistna reklama ze znakiem (w oderwaniu od świadczenia usług) nie jest objęta pojęciem obowiązkowego używania znaku towarowego. W sprawie nie wykazano, że materiałom reklamowanym towarzyszyły kontakty handlowe z używaniem w Polsce tego znaku.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną firma M. Inc, jako uczestnik postępowania wniosła o jej oddalenie, w pełni podzieliła stanowisko Sądu I instancji i organu patentowego, że skarżąca nie posiadała interesu prawnego do złożenia wniosku w rozpatrywanej sprawie, ponieważ nie wykazała tego interesu w myśl art. 30 pkt 1 u.z.t. Interes prawny skarżącej został zakwestionowany poprzez wykazanie powiązań prawnych i finansowych skarżącej z firmą M. U. und P. G. mbH, z która M. Inc zawarł umowę licencyjną na używanie praw własności intelektualnej, w tym znaków towarowych MANPOWER. Licencjobiorca, będący jednocześnie głównym udziałowcem skarżącej, uznał wyłączne prawo licencjodawcy, czyli M. Inc, do znaków towarowych tej firmy oraz zobowiązał się tych praw nie kwestionować.
Uczestnik postępowania nie zgodził się również z zarzutem naruszenia przez Sąd i organ patentowy przepisów proceduralnych i prawa materialnego. Sporne postępowanie toczyło się na podstawie uprzednio obowiązujących przepisów przed Urzędem Patentowym, działającym w trybie administracyjnym bez udziału stron. Sąd też prawidłowo uznał, że przedłożone do akt sprawy materiały mogące świadczyć o sfałszowaniu umowy licencyjnej za niewystarczające, ponieważ nie zostały potwierdzone wyrokiem sądu karnego. Przepisy ustawy o znakach towarowych nie zawierają wymogu wpisu umowy licencyjnej do rejestru znaków towarowych Urzędu Patentowego. Przedłożony do akt sprawy dokument umowy licencyjnej został sporządzony zgodnie z wymogami prawa amerykańskiego. Ponadto w umowie potwierdzone zostało prawo wyłącznie licencjodawcy, które dotyczy wszystkich krajów świata, w których znak towarowy uczestnika jest chroniony, pomimo że umowa licencyjna na używanie tego znaku dotyczy terenu Austrii.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Art. 174, 176 i 183 p.s.a. określają spośród innych, również następujące wymogi, jakim winna odpowiadać skarga kasacyjna. Można ją oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, bądź naruszenia przepisów postępowania, gdy uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Powinna ona również odpowiadać wymaganiom stawianym dla pisma procesowego w postępowaniu sądowym oraz wskazywać orzeczenie z zakresem jego zaskarżenia, przytoczenie podstaw kasacyjnych z uzasadnieniem oraz wniosek o uchylenie lub zmianę orzeczenia w całości lub w części.
NSA rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważności postępowania.
Przy stosowaniu tych unormowań należy pamiętać, że do naruszenia prawa materialnego może z reguły dojść tylko przy bezspornie ustalonym stanie faktycznym, pozwalającym na zastosowanie do niego odpowiedniej normy tego prawa. Przy kwestionowaniu natomiast stanu faktycznego sprawy, w skardze kasacyjnej wskazuje się uchybienia w prawidłowym stosowaniu procedury sądowej i uzasadnia się je wpływem na wynik sprawy. Nie można obu tych podstaw mylić przy konstruowaniu specyficznych dla każdej z nich zarzutów i motywów. Nie można także dla uzasadnienia podstawy skargi kasacyjnej z art. 174 pkt 2 p.s.a. wskazywać naruszeń przepisów k.p.a., których sądy administracyjne nie stosują mając własną procedurę, ani naruszeń przez WSA przepisów p.s.a. dotyczących postępowania kasacyjnego (art. 193 p.s.a. dopuszcza wyłącznie sytuację odwrotną, tj. uzupełniające stosowanie przez NSA przepisów postępowania przed sądami administracyjnymi I instancji).
Przypomniane regulacje, obok szeregu innych, składają się na daleko idący rygoryzm postępowania kasacyjnego, pozbawiający NSA możliwości korygowania błędów popełnionych w takiej skardze. Konieczne więc będzie nawiązywanie do nich przy ocenie zarzutów skargi kasacyjnej, które mimo dokonanego uporządkowania są powtarzane przy ich uzasadnianiu z wykorzystaniem argumentów przytaczanych z pominięciem nieodzownej systematyki i charakteru poszczególnych instytucji procesowych.
Te uwagi należy przede wszystkim odnieść do pierwszych dwóch zarzutów skargi kasacyjnej dotyczących naruszenia przez WSA art. 183 § 2 pkt 5 w związku z art. 134 §1 oraz art. 133 § 2 i 3 p.s.a. Otóż art. 183 § 2 pkt 5 dotyczy uprawnień NSA stosowanych przy stwierdzeniu nieważności postępowania przed sądem I instancji w razie pozbawienia strony możliwości obrony jej praw i z tego powodu nie może być naruszony przez WSA. Biorąc pod uwagę posługiwanie się w dalszych wywodach skargi kasacyjnej zarzutem pozbawienia skarżącej możliwości obrony jej praw w różnych odniesieniach (np. pkt 4 lit. a) należy wyjaśnić, że taka sytuacja nie zaistniała w postępowaniu administracyjnym i sądowym. Z uzasadnienia doręczonej decyzji wynikało, jakie dowody i z jakim skutkiem uwzględnił Urząd Patentowy rozstrzygając sprawę w postępowaniu niespornym. W odwołaniu od jego decyzji rozpoznanym następnie jako skarga do WSA, skarżąca ograniczyła się w dwuzdaniowym, czterowierszowym uzasadnieniu do stwierdzenia, że nie zgadza się z poglądem o braku jej interesu prawnego w zgłoszeniu wniosku "o wygaśnięcie prawa z rejestracji (...) z powodu nieużywania znaku". Przez 4 następne lata nie wykazywała jakiejkolwiek aktywności w uzupełnieniu tego odwołania (skargi), a na rozprawie przed WSA sprzeciwiła się nawet wnioskowi pełnomocnika strony przeciwnej o jej odroczenie, mimo uzyskania od niego kserokopii pełnego tekstu umowy licencyjnej. Dopiero w dziesięciodniowym terminie udzielonym pełnomocnikowi strony przeciwnej na ustosunkowanie się do skargi, pełnomocnik skarżącej złożył wspomniane dowody, które WSA ocenił następnie w swoim wyroku. Nie mogło więc dojść do naruszenia uprawnień procesowych skarżącej, ani tym bardziej do pozbawienia możliwości obrony jej praw. Co do zasady tego rodzaju zarzuty mogła zgłosić strona przeciwna, gdyby skorzystała z prawa wniesienia skargi kasacyjnej od wyroku, jeżeli byłby on wydany bez umożliwienia jej ustosunkowania się do nowych okoliczności ujawnionych przez skarżącą po zamknięciu rozprawy.
Skarżąca nie składała wniosku o przeprowadzenie dowodu z oryginału umowy licencyjnej, WSA nie dostrzegał z urzędu potrzeby przeprowadzenia takiego dowodu i nie skorzystał z uprawnień przewidzianych dla niego w art. 48 p.s.a., oceniając te kwestie w uzasadnieniu wyroku zawierającym wszystkie elementy wymagane w art. 141 § 4 p.s.a. Nie mogło więc dojść do zarzuconych w pkt 4 lit. a) i b) skargi kasacyjnej naruszeń przepisów postępowania przez WSA, podobnie jak zestawionych w pkt 4 lit. d) naruszeń przepisów k.p.a., których WSA nie stosuje mając własną procedurę sądową. Odnotowania wymaga przy tym wynikająca z pkt 4 lit. c) i d) skargi kasacyjnej nieznajomość istoty i zakresu uprawnień WSA przy uchylaniu wadliwych aktów oraz przy stwierdzaniu ich wydania z naruszeniem prawa, odnoszących się do całkowicie różnych sytuacji i eliminujących możliwości ich łączenia. WSA nie mógł więc naruszyć art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) w związku z pkt 3 tego przepisu, bo nie istnieje procesowa konstrukcja uchylenia i jednoczesnego stwierdzenia wydania decyzji lub postanowienia z naruszeniem prawa. Wreszcie określony w pkt 4 lit. e) skargi kasacyjnej zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 2 p.s.a., nawet odniesiony do postępowania przed Urzędem Patentowym ocenianego w nawiązaniu do przepisów k.p.a. przez WSA, z uwagi na ogólnikowość i wcześniejsze rozważania NSA, nie ma także usprawiedliwionych podstaw.
W rezultacie nieskutecznego podważenia ustalonego przez Urząd Patentowy i WSA stanu faktycznego sprawy, ma on wiążący charakter jako odniesienie do oceny prawidłowości zastosowania przepisów prawa materialnego, tj. u.z.t. Jego istota sprowadza się do stwierdzenia, że umowa licencyjna zawarta pomiędzy uczestnikiem postępowania a firmą, której skarżąca jest filią, nadal obowiązuje i wiąże skarżącą, pozbawiając ją możliwości wykazywania się istnieniem własnego interesu prawnego w tej sprawie. Rzeczywiście, art. 17 ust. 3 w związku z art. 15 ust. 3 u.z.t., na które powołano się w pkt 3 skargi kasacyjnej, uzależnia skuteczność umowy licencyjnej wobec osób trzecich od dokonania jej wpisu w rejestrze znaków towarowych. Z oświadczeń stron składowych w tej sprawie wynika, że umowy licencyjnej w wymagany sposób nie zarejestrowano. Gdyby więc skarżąca w niepodważalny sposób wykazała, że nie jest już filią swojej macierzystej firmy i ma samodzielny status podmiotu wyłączonego spod działania tej umowy licencyjnej, wówczas mogłaby skorzystać z uprawnień strony legitymującej się własnym interesem prawnym w sprawie uznania za wygasłe prawa rejestracji spornego znaku. W aktach sprawy nie ma na to dowodu, a ich istnienia nie mógł nawet wykazać jej pełnomocnik na rozprawie przed NSA. W rezultacie również zarzut naruszenia prawa materialnego (pkt 3 skargi kasacyjnej) okazał się niezasadny.
Skarżąca i WSA nie zwrócili uwagi na sentencję decyzji Urzędu Patentowego, która dotyczyła odmowy wszczęcia postępowania w sprawie uznania za wygasłe prawa z rejestracji znaku towarowego, a nie – jak przyjęto w odwołaniu (skardze), wyroku WSA i skardze kasacyjnej – odmowy unieważnienia prawa ochronnego na ten znak. Z braku dostrzeżenia tej kwestii mającej kluczowe znaczenie przy formułowaniu zarzutów skargi kasacyjnej, NSA obowiązany był pominąć merytoryczną ocenę jej zastrzeżeń dotyczących używania przez uczestnika postępowania tego znaku w ciągu ostatnich trzech lat (art. 28 ust. 1 u.z.t.), bo wykraczały one poza granice sprawy ukształtowane decyzją Urzędu Patentowego.
Błędnie wreszcie sformułowano wniosek o uchylenie decyzji Urzędu Patentowego oraz wyroku WSA i przekazanie temu sądowi sprawy do ponownego rozpoznania. Wskutek uchylenia przez NSA decyzji i wyroku, WSA nie mógłby rozpoznawać sprawy pozbawionej rozstrzygnięcia administracyjnego.
Z powyższych względów Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.s.a. orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło