I OSK 1943/14

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-02-12

Skład orzekający: Małgorzata Pocztarek, Aleksandra Łaskarzewska, Olga Żurawska-Matusiak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy funkcjonariusz Policji, który podczas służby spożywał alkohol, dopuścił do kierowania pojazdem służbowym przez innego funkcjonariusza będącego pod wpływem alkoholu, a także podejmował działania mające na celu ukrycie przebiegu zdarzenia drogowego, może zostać ukarany wydaleniem ze służby, mimo braku bezpośredniego dowodu badania jego stanu trzeźwości?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że organy dyscyplinarne prawidłowo ustaliły stan faktyczny i ocenili dowody. Sąd podkreślił, że brak bezpośredniego badania stanu trzeźwości funkcjonariusza nie wyklucza udowodnienia winy, zwłaszcza gdy sam funkcjonariusz uniemożliwił przeprowadzenie badania. Waga popełnionych przewinień, w tym spożywanie alkoholu w służbie, dopuszczenie nietrzeźwego kolegi do kierowania pojazdem służbowym oraz próby ukrycia okoliczności zdarzenia, uzasadniały wymierzenie kary wydalenia ze służby.
Stan faktyczny
Funkcjonariusz Policji P.P. został obwiniony o spożywanie alkoholu w trakcie służby, dopuszczenie do kierowania pojazdem służbowym przez nietrzeźwego kolegę, podejmowanie działań mających na celu ukrycie przebiegu kolizji drogowej oraz składanie nieprawdziwych oświadczeń. Po orzeczeniu wydalenia ze służby przez Komendanta Miejskiego Policji, Komendant Wojewódzki Policji utrzymał karę w mocy, uniewinniając jedynie od jednego z zarzutów. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę funkcjonariusza, a następnie Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną i zasądzono od P.P. na rzecz Komendanta Wojewódzkiego Policji w Szczecinie kwotę 550 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Małgorzata Pocztarek, Sędzia NSA Aleksandra Łaskarzewska, Sędzia del. WSA Olga Żurawska-Matusiak (spr.), Protokolant starszy asystent sędziego Marcin Rączka, po rozpoznaniu w dniu 12 lutego 2016 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej P.P. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 13 marca 2014 r. sygn. akt II SA/Sz 1165/13 w sprawie ze skargi P.P. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Szczecinie z dnia 16 sierpnia 2013 r. nr [..] w przedmiocie orzeczenia dyscyplinarnego 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od P.P. na rzecz Komendanta Wojewódzkiego Policji w Szczecinie kwotę 550 (pięćset pięćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wyrokiem z 13 marca 2014 r., sygn. akt II SA/Sz 1165/13 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie oddalił skargę P.P. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Szczecinie z 16 sierpnia 2013 r. nr [..] w przedmiocie wydalenia ze służby. W uzasadnieniu powyższego wyroku Sąd wskazał na następujący stan faktyczny i prawny sprawy. Orzeczeniem nr [..] z 23 maja 2013 r. Komendant Miejski Policji w Szczecinie uznał mł. asp. P.P. (dalej jako skarżący) winnym tego, że: 1. [..] sierpnia 2012 r. w Szczecinie, będąc wyznaczony grafikiem do pełnienia służby w godz. 13.00-21.00, przystąpił do służby i realizował zlecone czynności służbowe, w trakcie których spożywał alkohol, czym naruszył dyscyplinę służbową w sposób określony w art. 132 ust. 3 pkt 6 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t.j.: Dz. U. z 2011 r., Nr 287, poz. 1687, ze zm.); 2. [..] sierpnia 2012 r. w Szczecinie, w trakcie realizacji czynności służbowych dopuścił do kierowania nieoznakowanym radiowozem marki [..] o nr rej. [..] przez sierż. szt. J.B., pomimo wiedzy, że spożywał on wcześniej alkohol, czym naruszył dyscyplinę służbową w sposób określony w art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w zw. z § 24 załącznika do zarządzenia Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta"; 3. [..] sierpnia 2012 r. w Szczecinie, będąc uczestnikiem zdarzenia drogowego na skrzyżowaniu ulic [..] z ulicą [..] wspólnie z kierującym nieoznakowanym radiowozem służbowym marki [..] o nr. rej. [..] i znajdującym się w stanie nietrzeźwości sierż. szt. J.B., po zaistnieniu kolizji z kierującym motocyklem marki [..] o nr. rej. [..], podejmował działania mające na celu ukrycie prawdziwego przebiegu zdarzenia, w szczególności nakłaniał do odstąpienia od interwencji Policji, oferując zadośćuczynienie w formie pieniężnej, czym naruszył społeczny wizerunek Policji jako formacji oraz dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego i naruszenia zasad etyki zawodowej policjanta w sposób określony w art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w zw. z § 23 i § 24 załącznika do zarządzenia Komendanta Głównego Policji z 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta"; 4. [..] września 2012 r. przedłożył notatkę służbową dotyczącą okoliczności udziału w kolizji drogowej samochodu służbowego marki [..] o nr rej. [..] z motocyklem, zaistniałej [..] sierpnia 2012 r. przy ulicy [..], w której zanegował fakt spożywania alkoholu w trakcie realizacji czynności służbowych, zarówno przez siebie, jak i przez sierż. szt. J.B., a także potwierdził wyrażone stanowisko w ramach zeznań złożonych do protokołu przesłuchania w charakterze świadka 3 września 2012 r., w toku postępowania dyscyplinarnego przeciwko sierż. szt. J.B., czym wprowadził w błąd przełożonego co do faktycznych okoliczności i przebiegu zdarzenia, co spowodowało szkodę służbie, tj. o czyn z art. 132 ust. 3 pkt 4 ustawy o Policji i wymierzył mu karę dyscyplinarną wydalenia ze służby. Pismem z 28 maja 2013 r. skarżący odwołał się od wyżej wskazanego orzeczenia. Orzeczeniem z 16 sierpnia 2013 r., wydanym na podstawie art. 133 ust. 8 pkt 1 i art. 135n ust. 4 pkt 2 ustawy o Policji, Komendant Wojewódzki Policji w Szczecinie utrzymał w mocy orzeczenie nr [..] Komendanta Miejskiego Policji w Szczecinie z 23 maja 2013 r. w zakresie uznania skarżącego winnym popełnienia zarzutów opisanych w pkt 1, 2 i 3 orzeczenia i uniewinnił go od zarzutu popełnienia czynu określonego w pkt 4 oraz utrzymał w mocy orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji w Szczecinie w zakresie wymierzenia obwinionemu kary wydalenia ze służby. Komendant Wojewódzki Policji w Szczecinie ustalił następujący stan faktyczny w sprawie. [..] sierpnia 2012 r. około godz. 17.10 w Szczecinie, u zbiegu ulic [..] i [..], miała miejsce kolizja nieoznakowanego radiowozu Policji marki [..] o nr rej. [..] z motocyklem marki [..] o nr rej. [..]. Na miejsce zdarzenia przyjechał patrol ruchu drogowego, który ustalił, że sprawcą kolizji był policjant wykonujący manewr skrętu w lewo bez zachowania należytej ostrożności, wskutek czego uderzył on lewym bokiem pojazdu w wyprzedzający go motocykl. Na miejscu przeprowadzono badanie stanu trzeźwości uczestników kolizji, tj. kierującego motocyklem D.K. z wynikiem 0,00 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu oraz kierującego radiowozem sierż. szt. J.B., stwierdzając u niego stan nietrzeźwości. Wykonane później (o godz. 21.14 i 21.28) na urządzeniu Drager testy wykazały, iż znajdował się on również pod wpływem amfetaminy. Organ wskazał, że w toku czynności na miejscu kolizji funkcjonariusze uzyskali od D.K., informację o przebywającym w samochodzie pasażerze, który wysiadł z samochodu i po pewnym czasie oddalił się z miejsca zdarzenia. Danych pasażera J.B. nie podał. Jak później ustalono, był nim skarżący. Organ II instancji podał, że na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego odtworzono również przebieg zdarzeń poprzedzających wyżej opisaną kolizję. Stwierdzono, iż [..] sierpnia 2012 r. sierż. szt. J.B. i mł. asp. P.P. pełnili służbę od godz. 13.00 do 21.00. J.B. pobrał nieoznakowany radiowóz marki [..] o nr rej. [..] i policjanci wspólnie udali się w teren, celem wykonywania zadań służbowych związanych z włamaniem do kościoła. W związku z tym przemieścili się do miejsca zamieszkania D.D. na ul. [..]. W oparciu o zeznania D.D., P.G. oraz zapis monitoringu sklepu "Żabka" przy ul. [..] w Szczecinie, organ jednoznacznie ustalił, że po zabraniu D. D. do samochodu służbowego J.B. i skarżący udali się do sklepu "Żabka" przy ul. [..] (godz. 16.18). Po zakupieniu puszki piwa przez skarżącego skierowali się na stary przejazd kolejowy. Stamtąd J.B. po około półgodzinie udał się do sklepu "Żabka", by zakupić kolejną porcję alkoholu, tj. 2 wódki i piwo (godz. 16.52), po czym powrócił na przejazd kolejowy. Około godz. 17.10 policjanci odwieźli D.D. w okolice miejsca zamieszkania. Wtedy J.B. spowodował kolizję z motocyklem. W ocenie organu II instancji zeznania D. D, korespondują z zapisami monitoringu sklepu "Żabka" i okolicznościami sprawy. Dlatego też organ nie zgodził się ze stanowiskiem skarżącego, iż nie można im nadać waloru wiarygodności, bowiem świadek mógł działać z chęci zemsty na policjancie. Drobne nieścisłości w jego zeznaniach co do czasu i ilości proponowanego mu alkoholu mogły wynikać z upływu czasu pomiędzy zdarzeniem, a jego pierwszym przesłuchaniem, które odbyło się po półtora miesiąca. Świadek zeznał, iż wypił 2 piwa, co zgadzałoby się z zakupami poczynionymi przez policjantów w "Żabce", choć nie – jak sugerował świadek – w tym samym czasie. Z zeznań D. D. wynika również, iż J.B. podczas drugiego pobytu w sklepie kupił "dwie setki", co zgadzałoby się z zapisami monitoringu. W tym stanie rzeczy przedstawiona przez świadka wersja wydarzeń – w ocenie organu odwoławczego – nie traci waloru wiarygodności, a wskazuje na to, iż policjanci spożywali w czasie służby alkohol. Pośrednio o stanie fizycznym, w jakim znajdował się skarżący, świadczą również zeznania J.S., według której, wygląd policjanta wskazywał na wpływ alkoholu, chociaż nie czuła od niego charakterystycznej woni, bowiem znajdował się dość daleko. Stanowisko takie zajęła w związku z obserwacją mimiki jego twarzy, nerwowym zachowaniem i gestykulacją. Z dokonanych ustaleń wynika, że skarżący, po stwierdzeniu, iż brak jest możliwości załatwienia sprawy bez udziału wezwanych na miejsce funkcjonariuszy Policji, oddalił się z miejsca zdarzenia. J.B. nie wspominał o tym, iż w samochodzie służbowym przebywał pasażer. Przybyli na miejsce zdarzenia policjanci dowiedzieli się o tym fakcie dopiero od D.K., lecz J.B. nie podał im danych pasażera. Wszystkie te okoliczności stawiają skarżącego w niekorzystnym świetle i poddają w wątpliwość prezentowaną przez niego wersję wydarzeń. Z zeznań D. D. wynika nadto, że po około 1,5 godziny od kolizji spotkał się ze skarżącym i spożywał z nim alkohol. Policjant miał mu wówczas opowiedzieć o okolicznościach kolizji, w tym o tym, iż J.B. kazał mu opuścić miejsce zdarzenia, gdyż sam załatwi sprawę. Składając wyjaśnienia w charakterze podejrzanego J.B. odmówił odpowiedzi na pytanie czy spożywał alkohol razem ze skarżącym. Potwierdził natomiast, iż zakupił alkohol i spożywał go z informatorem, którego znał skarżący. W ocenie organu odwoławczego wymienione wyżej okoliczności uprawniały Komendanta Miejskiego Policji w Szczecinie do uznania skarżącego za winnego spożywania alkoholu w czasie realizacji 30 sierpnia 2012 r. zadań służbowych. W kontekście zgromadzonych dowodów nie ulega też wątpliwości, że skarżący wiedział o spożywaniu alkoholu przez J.B. podczas służby i nie zareagował na fakt kierowania przez niego pojazdem służbowym. Świadczą o tym nie tylko zeznania D.D.. Wnioski takie znajdują oparcie w wynikach badań alkoholometrycznych (alkotestem i alkomatem) J.B., które wykazały znaczną zawartość alkoholu w jego organizmie, tj. około 1 promila w wydychanym powietrzu. Na to, że policjant ten spożywał alkohol na krótko przed kolizją, wskazują rosnące wyniki stężenia alkoholu w wydychanym powietrzu. W tym czasie – jak wynika z zeznań D.D., nagrań z monitoringu "Żabki" oraz czasu i miejsca kolizji – policjanci niemal nieprzerwanie przebywali razem (poza momentem, w którym J.B. pojechał samochodem do "Żabki"), co przesądza o tym, że skarżący był świadkiem spożywania alkoholu przez drugiego policjanta, a mimo to nie zareagował, gdy ten prowadził samochód służbowy po drodze publicznej. W ocenie organu II instancji nie jest również możliwe, by skarżący nie poczuł woni alkoholu od J.B., bowiem J.S. wyczuła jego zapach na świeżym powietrzu. Obaj policjanci przemieszczali się razem samochodem, wyposażonym w klimatyzację. Okna w nim były pozamykane, co potwierdzają pośrednio zdjęcia z monitoringu sklepu "Żabka". W związku z powyższym organ II instancji za nieprawdopodobną uznał argumentację skarżącego dotyczącą braku orientacji co do stanu trzeźwości J. B. Organ stwierdził ponadto, że wyjaśnienia składane przez skarżącego, zarówno w postępowaniu karnym, jak i dyscyplinarnym, są niewiarygodne. Zeznając 24 października 2012 r., początkowo w charakterze świadka, skarżący stwierdził, że nie kupował alkoholu w czasie służby, w tym w "Żabce" przy ul. [..], nie pamiętał, czy w czasie służby ktoś przebywał w radiowozie oprócz J.B., nie pamiętał "konkretów" dotyczących spotkania się z osobą posiadającą tatuaże, oświadczył, że nie znał D.D., nikomu nie dawał alkoholu, nie widział, aby J.B. spożywał jakikolwiek alkohol i nie potrafił powiedzieć, kiedy mogło do tego dojść, nie miał wiedzy na temat zażywania przez J.S.środków odurzających. Natomiast przesłuchany 18 kwietnia 2013 r., w charakterze obwinionego, skarżący wyjaśnił, że nie pamięta szczegółów spotkania z D. D., ale mogło być tak, że przewozili go w ustronne miejsce radiowozem, aby obejrzeć tatuaże. Nie przypominał sobie, aby zatrzymywali się przy sklepie spożywczym, lecz po okazaniu protokołu oględzin monitoringu sklepu "Żabka" przyznał, iż faktycznie mógł być w sklepie, ale wątpił, aby kupował alkohol, gdyż był to raczej napój energetyzujący. Skarżący stwierdził, że D. D. konfabuluje, bo był pijany i pod wpływem narkotyków. Ponadto skarżący zeznał, że nie pamięta, co robili po spotkaniu z D. D., a kolizję pamięta szczątkowo. W odwołaniu od orzeczenia skarżący podał natomiast, że piwo kupił dla źródła operacyjnego. Przytoczone powyżej fragmenty zeznań, wyjaśnień i oświadczeń podważają wiarygodność skarżącego, wskazując na jego niekonsekwencję i nieudolność w konstruowaniu linii obrony. Początkowo wypierał się pobytu w sklepie i zakupu alkoholu, następnie – po obejrzeniu nagrań z "Żabki" – sformułował przypuszczenie, iż mógł to być napój energetyzujący, który w końcu został przez niego zidentyfikowany jako puszka piwa dla źródła operacyjnego. Zdaniem organu, wyżej wymienione fragmenty wyjaśnień i oświadczeń skarżącego są niespójne i ewoluują w toku postępowania, zatem nie można ich uznać za wiarygodne. W związku z powyższym organ II instancji przychylił się do stanowiska Komendanta Miejskiego Policji w Szczecinie co do tego, iż skarżący kupował alkohol, spożywał go oraz wiedział o pozostawaniu J.B. pod wpływem alkoholu, a mimo tego dopuścił do sytuacji, w której jego partner kierował pojazdem służbowym. Komendant Wojewódzki Policji w Szczecinie zauważył, że przełożony dyscyplinarny pierwszej instancji nie dysponował dowodem w postaci badania trzeźwości skarżącego za pomocą urządzenia kontrolno – pomiarowego, ze względu na jego oddalenie się z miejsca kolizji, jednakowoż całokształt zgromadzonych w sprawie dowodów pośrednich, a w szczególności spójne, wzajemnie uzupełniające się zeznania D.D., D.K., J..S. i P.G., zapis monitoringu ze sklepu "Żabka", a także wnioski płynące z zachowania skarżącego bezpośrednio po zaistnieniu zdarzenia drogowego (negocjacje z poszkodowanym, oddalenie się przed przyjazdem policjantów pionu ruchu drogowego) świadczą jednoznacznie o tym, że dopuścił się on zarzucanych mu przewinień. Organ, odwołując się do zeznań świadka D.K. podał, że zarówno J.B., jak i skarżący bezpośrednio po kolizji nakłaniali go do odstąpienia od wzywania patrolu ruchu drogowego na miejsce zdarzenia, deklarując chęć wyrównania powstałej szkody, jednak bez spisania oświadczenia. Obaj policjanci zgodzili się na zaproponowaną przez świadka kwotę mająca na celu wyrównanie szkód. Zdaniem Komendanta Wojewódzkiego Policji w Szczecinie okoliczności sprawy wskazywały nie tylko na możliwość, ale na konieczność zaostrzenia wymiaru kary (art. 134h ust. 2 pkt 1 i 3 ustawy o Policji). Skarżący pił bowiem alkohol na służbie, a także godził się na popełnienie przestępstwa przez kolegę z patrolu. Podjął się ponadto szeregu działań mających na celu ukrycie okoliczności kolizji i bez wątpienia dążył do uniknięcia odpowiedzialności. Mając na względzie wagę popełnionych przez skarżącego przewinień nie można było zastosować art. 134h ust. 3 ustawy o Policji, pozwalającego na złagodzenie wymiaru kary. Zarówno liczba popełnionych przewinień, jak również umyślność w działaniu sprawcy, podbudowana chęcią uniknięcia odpowiedzialności nawet za cenę nakłaniania poszkodowanego do zaaprobowania fałszywego oświadczenia co do okoliczności kolizji, przemawia na niekorzyść skarżącego i stanowi istotne zagrożenie dla interesów i wizerunku Policji. Całokształt zachowań i postaw skarżącego w trakcie i po popełnieniu zarzucanych mu przewinień dyscyplinarnych – w ocenie organu odwoławczego – świadczy o tym, że nie powinien on dłużej pełnić służby w Policji. W okolicznościach niniejszej sprawy nie ulega wątpliwości, że utracił on nieposzlakowaną opinię, a także sprzeniewierzył się obowiązkom wynikającym z roty złożonego ślubowania. Powyższe orzeczenie dyscyplinarne zostało zaskarżone przez P.P. skargą do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Skarżący zarzucił rażące naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na treść wydanego orzeczenia, a w szczególności: 1. naruszenie art. 135 g ustawy o Policji, poprzez naruszenie zasady domniemania niewinności i rozstrzygnięcie wszystkich wątpliwości na niekorzyść obwinionego, w szczególności uznanie, iż skarżący był w służbie po użyciu alkoholu, podczas gdy nie przeprowadzono żadnego badania w tym zakresie, a w konsekwencji naruszono art. 132 ust. 3 pkt 6 ustawy o Policji; 2. naruszenie art. 132 b ust. 3 ustawy o Policji, poprzez brak indywidualnej analizy zdarzenia i zastosowanie winy zbiorowej wobec skarżącego, mimo iż to J.B. popełnił czyn zabroniony i to on prowadził rozmowy z pokrzywdzonym w kolizji; 3. dowolną a nie swobodną ocenę przeprowadzonych dowodów, w wyniku której Komendant Wojewódzki Policji przyjął i następnie powielił ocenę, że skarżący naruszył dyscyplinę służbową, podczas gdy z prawidłowej oceny dowodów, w szczególności wyjaśnień obwinionego i zeznań świadków wynika, że skarżący nie dopuścił się zarzucanych mu czynów; 4. naruszenie art. 134 h ust. 2 pkt 1 i 3 ustawy o Policji, poprzez zaostrzenie wymiaru kary, mimo iż organ nie wykazał, iż przesłanki te zaistniały; 5. naruszenie art. 135 j ust. 2 pkt 6 ustawy o Policji poprzez brak uzasadnienia, czy, a jeśli tak – to jakie stężenie alkoholu w organizmie 30 sierpnia 2012 r. miał skarżący, jakie działania próbował podejmować w celu wpłynięcia na pokrzywdzonych w kolizji, w kontekście faktu, iż to J.B. rozmawiał z poszkodowanym; 6. naruszenie art. 135 j w zw. z art. 135 g, w zw. z art. 134 f ustawy o Policji, poprzez niewłaściwą ocenę zgromadzonego materiału dowodowego i nieuwzględnienie żadnych okoliczności, które powinny wpłynąć na korzyść skarżącego, zarówno co do winy jak i kary, w szczególności nieuwzględnienie dotychczasowej służby skarżącego, wielokrotnie nagradzanego przez 13 lat służby oraz niewzięcie pod uwagę, iż w ciągu roku od zarzucanego mu czynu służbę sprawował w sposób nienaganny. Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia Komendanta Wojewódzkiego Policji w Szczecinie w zakresie utrzymania w mocy orzeczenia nr [..] Komendanta Miejskiego Policji w Szczecinie z 23 maja 2013 r. uznającego go za winnego zarzutów nr 1, 2 i 3 oraz w zakresie utrzymania w mocy ww. orzeczenia co do wymierzenia kary wydalenia go ze służby; Ponadto wniósł o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych. Powyższe zarzuty zostały rozwinięte w uzasadnieniu skargi. Odpowiadając na skargę Komendant Wojewódzki Policji w Szczecinie wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonym orzeczeniu. 13 marca 2014 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie wydał powołany na wstępie wyrok. W uzasadnieniu Sąd wskazał, że przyjęty przez organy dyscyplinarne obu instancji w niniejszej sprawie opis zdarzeń z 30 sierpnia 2012 r., w których uczestniczył skarżący jako funkcjonariusz Policji, wykonujący obowiązki służbowe, nie budzi wątpliwości. W odrębnym postępowaniu dowiedzione zostało, że funkcjonariusz, z którym skarżący wykonywał te czynności, będący jednocześnie kierowcą policyjnego radiowozu i sprawcą zderzenia z motocyklem, w trakcie tych czynności spożywał alkohol, a nadto był pod wpływem amfetaminy. Alkohol spożywano również w radiowozie, którego skarżący – jak twierdzi się w skardze – był "pasażerem" i to w obecności i przy współuczestnictwie podejrzewanego na tym etapie przez funkcjonariuszy o dokonanie włamania – D.D. W ocenie Sądu I instancji już samo tłumaczenie przez skarżącego, iż był jedynie pasażerem radiowozu kierowanego przez innego funkcjonariusza, a nie policjantem na służbie, wskazuje na rażąco niewłaściwy stosunek skarżącego do pełnionej służby, swych obowiązków oraz rozumienia swej odpowiedzialności. Stanowisko takie nie może być akceptowane, nawet jako linia obrony w postępowaniu dyscyplinarnym. Sąd I instancji stwierdził, że w sytuacji wspólnego wykonywania określonych zadań służbowych nie można i nie należy negować współodpowiedzialności policjantów za przebieg realizowanych zadań (czynności) i ich skutki. Nie stanowi to realizacji zasady odpowiedzialności zbiorowej lecz współodpowiedzialność funkcjonariuszy wykonujących razem czynności służbowe. Zdaniem Sądu I instancji organ dyscyplinarny prawidłowo ustalił, iż do momentu przyjazdu patrolu policyjnego do kolizji drogowej, spowodowanej przez będącego po spożyciu alkoholu funkcjonariusza J.B., obaj funkcjonariusze cały czas (poza momentem gdy J. B. pojechał kupić kolejną partię alkoholu, o czym skarżący niewątpliwie wiedział) przebywali razem. Całkowicie nieprawdopodobne jest zatem, aby skarżący spożywania alkoholu przez J.B. nie widział i nie mógł temu zapobiec lub przynajmniej zapobiec siadaniu tego funkcjonariusza za kierownicę radiowozu. W ocenie Sądu dokonana przez organ dyscyplinarny ocena zeznań świadka D.D. i oparcie na nich istotnych dla sprawy ustaleń, nie może budzić zastrzeżeń ani wątpliwości. Brak jest bowiem jakichkolwiek przesłanek i podstaw by uznać jego zeznania za niewiarygodne, spowodowane – jak twierdzi strona skarżąca – chęcią zemsty lub niechęcią do funkcjonariuszy. Okoliczność, iż był on przez Policję notowany i podejrzewany o naruszenia prawa, samo przez się jego zeznań w tym zakresie nie dyskwalifikuje, zwłaszcza w sytuacji, gdy zeznania te potwierdzają inne dowody, a w szczególności zapisy monitoringu w sklepie "Żabka", z których wynika, że skarżący również kupował piwo, a J.B. piwo i dwie "setki" wódki. Natomiast wyjaśnienia skarżącego w tym zakresie były rozbieżne. Poza tym z okoliczności sprawy wynika, iż relacje obu funkcjonariuszy z D.D., mimo wstępnego podejrzewania go o popełnienie przestępstwa, wskazują na pewną zażyłość, skoro zabrano go do radiowozu i tam częstowano piwem. Z okoliczności sprawy wynika też, iż D.D. współpracował z tymi funkcjonariuszami Policji i brak jest jakichkolwiek przesłanek, by jego zeznania uznać za stronnicze lub stanowiące konfabulację. Korespondują one również z zeznaniami uczestników kolizji drogowej, tj. D.K. i J.S., którzy ponadto potwierdzili aktywną rolę skarżącego w przekonywaniu ich do niewzywania patrolu policji drogowej i do załatwienia sprawy bez jej udziału, którzy mogli obserwować zachowanie skarżącego i ocenili, iż również on może być po spożyciu alkoholu. W ocenie Sądu zeznania te należy oceniać w kontekście innych dowodów zgromadzonych w sprawie oraz w zgodzie z doświadczeniem życiowym, do czego organ w pełni się zastosował i wyciągnął z nich nie budzące zastrzeżeń wnioski. W świetle wszystkich opisanych w orzeczeniu okoliczności sprawy oraz zasad doświadczenia życiowego uznanie przez organ dyscyplinarny, że skarżący musiał wiedzieć i widzieć, iż jego kolega z patrolu, będący jednocześnie kierowcą samochodu służbowego, spożywał alkohol i prowadził samochód, Sąd uznał za w pełni zasadne. W tej sytuacji, zeznania świadka D.D. mogły być uznane przez organ za wiarygodne i stanowić podstawę uznania skarżącego winnym zarzucanych mu w pkt 1-3 przewinień dyscyplinarnych, w tym również w zakresie spożywania przez skarżącego alkoholu. Inaczej – w ocenie Sądu – trudno byłoby wytłumaczyć bierność skarżącego i tolerowanie przez niego spożywania alkoholu przez J.B., prowadzącego do popełniania przez niego przestępstwa. Odnosząc się do innych podnoszonych w skardze zarzutów Sąd wskazał, że z zeznań świadka D.K. wynika, iż obaj policjanci namawiali go do odstąpienia od wzywania patrolu ruchu drogowego, deklarując wyrównanie szkody. Zeznania te nie zostały skutecznie podważone. W tym stanie rzeczy – w ocenie Sądu – wszystkie trzy zarzuty uznane w zaskarżonym orzeczeniu Komendanta Wojewódzkiego Policji w Szczecinie znajdują pełne potwierdzenie w materiale dowodowym. Sąd I instancji stwierdził, że wprawdzie nie ma, opartych na bezpośrednim badaniu, dowodów wskazujących, iż skarżący w toku wykonywania czynności służbowych 30 sierpnia 2012 r. znajdował się w stanie po spożyciu alkoholu, ale przy ocenie tej kwestii należy również mieć na uwadze, iż skarżący sam uniemożliwił zbadanie go, oddalając się z miejsca gdzie nastąpiło zderzenie radiowozu z motocyklem, przed przyjazdem patrolu Policji. Zdaniem Sądu okoliczność ta nie może przemawiać na korzyść skarżącego. W ocenie Sądu organy zarówno I, jak i II instancji dokonały bardzo szczegółowych i wnikliwych ustaleń dotyczących stanu faktycznego sprawy i wyciągnęły z nich trafne i w pełni uzasadnione wnioski w zakresie samego przebiegu zdarzeń (stanu faktycznego), jak również prawno-dyscyplinarnej oceny stwierdzonych przewinień popełnionych przez skarżącego jako funkcjonariusza Policji. Wynika z nich jednoznacznie naganne postępowanie, stanowiące naruszenie wskazanych w zarzutach przepisów ustawy o Policji. W ocenie Sądu w rozpatrywanej sprawie istniały podstawy do zastosowania zaostrzonej odpowiedzialności funkcjonariusza w oparciu o przepis art. 134h ust. 2 ustawy o Policji, którego konsekwencją mogło być wymierzenie skarżącemu kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby, określonej w art. 134 pkt 6 ustawy o Policji, mimo uniewinnienia go od zarzutu zawartego w pkt 4 wniosku o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego. Brak jest natomiast w sprawie jakichkolwiek okoliczności przemawiających za złagodzeniem kary dyscyplinarnej. Późniejsze nienaganne pełnienie służby nie może być podstawą "rehabilitacji" funkcjonariusza. Jednocześnie Sąd stwierdził, że uniewinnienie skarżącego z czwartego zarzutu, uznanego przez organ odwoławczy za uprawnione działanie w ramach przyjętej linii obrony obwinionego, nie mogło mieć wpływu na rodzaj wymierzonej kary dyscyplinarnej, albowiem nie obniża ciężaru gatunkowego zarzutów opisanych na wstępie w pkt 1-3, z których każdy, w okolicznościach niniejszej sprawy, mógłby stanowić podstawę do wymierzenia najwyższej kary dyscyplinarnej. Od powyższego wyroku skargę kasacyjną wniósł P.P.. Na podstawie art. 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), zwanej dalej "P.p.s.a" zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie: 1. art. 134 § 1 P.p.s.a. w zw. z art. 141 § 4 P.p.s.a. w zw. z art. 135g ust. 2 ustawy o Policji poprzez nienależyte rozpoznanie zarzutu skargi sformułowanego w punkcie 1 skargi, odnoszącego się do naruszenia przez organ zasady domniemania niewinności i nienależyte uzasadnienie zaaprobowanego twierdzenia, że skarżący oddalając się z miejsca kolizji uniemożliwił badanie obecności alkoholu w wydychanym powietrzu, a w ocenie Sądu I instancji, nie może to stanowić okoliczności przemawiającej na korzyść skarżącego, podczas gdy jedynie badanie zawartości alkoholu w organizmie może stanowić niepodważalny dowód uprzedniego spożywania alkoholu, zaś brak takiego dowodu powoduje niemożliwość ustalenia winy ponad wszelką wątpliwość; 2. art. 134 § 1 P.p.s.a. w zw. z art. 141 § 4 P.p.s.a. w zw. z art. 132b ust. 3 ustawy o Policji poprzez nienależyte rozpoznanie zarzutu skargi sformułowanego w punkcie 2 skargi i nienależyte uzasadnienie zaaprobowania w ustalonym stanie faktycznym zasady współodpowiedzialności skarżącego za prowadzenie przez funkcjonariusza J.B. pojazdu pod wpływem alkoholu, podczas gdy jedynie wskazanie na czym polegało "dopuszczenie" J.B. do kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu lub przynajmniej wskazania działań, jakie skarżący winien był w takiej sytuacji podjąć uniemożliwia prześledzenie toku rozumowania Sądu I instancji i instancyjną kontrolę zaskarżonego wyroku; 3. art. 134 § 1 P.p.s.a. w zw. z art. 135e ust 1 ustawy o Policji w zw. z art. 135p ust. 1 ustawy o Policji w zw. z art. 192 § 2 K.p.k. poprzez zaniechanie rozpoznania sprawy w granicach zaskarżenia a poza granicami zarzutów skargi, a w rezultacie zaniechanie uchylenia orzeczenia Komendanta Wojewódzkiego Policji w Szczecinie z uwagi na brak inicjatywy dowodowej w kierunku przesłuchania świadka D.D. z udziałem biegłego psychologa w celu wykluczenia zaburzeń spostrzegania i odtwarzania spostrzeżeń przez tego świadka, podczas gdy w toku przesłuchania świadka ujawniło się, że D.D. cierpi na zaburzenia pamięci, albowiem uległ wypadkowi skutkującemu krwiakami mózgu, zaś dodatkowo w swych wyjaśnieniach skarżący wskazywał, że w trakcie spotkania [..] sierpnia 2012 r. D.D. pozostawał pod wpływem środków odurzających; 4. art. 134 P.p.s.a. w zw. z art. 135p ust. 1 ustawy o Policji w zw. z art. 391 § 2 K.p.k. a contrario w zw. z 389 K.p.k., poprzez zaniechanie rozpoznania sprawy w granicach zaskarżenia a poza granicami zarzutów skargi, a w rezultacie zaniechanie uchylenia orzeczenia Komendanta Wojewódzkiego Policji w Szczecinie wobec kształtowania oceny wiarygodności wyjaśnień obwinionego w odwołaniu do uprzednio złożonych przez niego zeznań w charakterze świadka i zaaprobowanie oceny wyjaśnień skarżącego jako niewiarygodnych, podczas gdy uprzednio złożone w postępowaniu w charakterze świadka zeznania osoby, której przedstawiono zarzut są objęte zakazem dowodowym i nie mogą stanowić podstawy dokonywania ustaleń, ani formułowania ocen; 5. art. 134 P.p.s.a. w zw. z art. 135g ust. 1 ustawy o Policji, poprzez nienależyte rozpoznanie zarzutu sformułowanego w punkcie 6 skargi i zaaprobowanie nierozważenia przez organ okoliczności przemawiających na korzyść skarżącego, a to 13 letniego stażu pracy, nienaganności służby i wielokrotnego nagradzania skarżącego, jak również zachowania skarżącego po zdarzeniu, podczas gdy są to niewątpliwie okoliczności przemawiające na korzyść skarżącego i powinny podlegać rozważeniu przy wymiarze kary. Na podstawie art. 174 pkt 1 P.p.s.a. zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie prawa materialnego, a to art. 134h ust. 1 i 2 pkt 1 ustawy o Policji w zw. z art. 134 pkt 6 ustawy o Policji, poprzez błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że przy zaostrzeniu wymiaru kary nieistotne jest zachowanie obwinionego przed i po popełnieniu przewinienia, zaś wobec zaostrzenia wymiaru kary zasadne jest wymierzenie kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby, podczas gdy kara wydalenia ze służby jest najsurowszą spośród sześciu skatalogowanych kar dyscyplinarnych i wymierzenie jej w warunkach zaostrzenia kary zasadne jest jedynie wobec uznania kary wyznaczenia na niższe stanowisko służbowe za współmierną w warunkach niestosowania zaostrzenia wymiaru kary. Podnosząc powyższe zarzuty wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie w całości i przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania, zaś przy zaistnieniu przesłanek określonych w art. 188 P.p.s.a. o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie, rozpoznanie skargi i uchylenie w całości orzeczenia Komendanta Wojewódzkiego Policji w Szczecinie z 16 sierpnia 2013 r. nr [..]. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżący, rozwijając przedstawione zarzuty wskazał, że w toku postępowania dyscyplinarnego nie doszło do ustalenia stężenia, ani nawet obecności alkoholu w jego organizmie, albowiem nie został poddany stosowanemu badaniu. Bez znaczenia jest powód, dla którego nie doszło do badania. Dla oceny, czy skarżący pełnił służbę pod wpływem alkoholu nie jest bowiem istotne czy, jak stwierdza Wojewódzki Sąd Administracyjny, uniemożliwił to badanie oddalając się z miejsca kolizji, ale czy okoliczność ta może być ponad wszelką wątpliwość wykazana innymi dowodami. Zdaniem skarżącego kasacyjnie nie stanowią takiego dowodu zeznania świadków sprawozdających jedynie swoje wrażenia. W sytuacji, gdy brakuje możliwości ustalenia stanu nietrzeźwości skarżącego, powstaje nieusuwalna wątpliwość, która powinna zostać rozstrzygnięta na jego korzyść. Ponadto skarżący kasacyjnie podniósł, że w toku przesłuchania świadka D.D. doszło do ujawnienia, że świadek ten uległ uprzednio wypadkowi, doznał krwiaka mózgu i ma problemy z pamięcią. Okoliczność ta nakazywała organowi dyscyplinarnemu, po myśli art. 192 § 2 K.p.k., przesłuchać tego świadka przy udziale psychologa, albowiem w toku przesłuchania doszło do ujawnienia zaburzenia zdolności spostrzegania i odtwarzania spostrzeżeń przez tego świadka. Z racji wagi przyznanej przez organ i Sąd I instancji zeznaniom tego świadka, zaniechanie rozpoznania sprawy poza granicami zarzutów skargi miało istotny wpływ na treść wyroku, skoro dostrzeżenie wątpliwości co do możliwości spostrzegania przez świadka musiałoby skutkować uchyleniem wyroku. Skarżący kasacyjnie zwrócił uwagę, że ocena jego wyjaśnień została dokonana na podstawie ich konfrontacji z uprzednio złożonymi zeznaniami w charakterze świadka. W postępowaniu dyscyplinarnym stosuje się w zakresie dotyczącym świadków, na podstawie art. 135p ust. 1 ustawy o Policji, przepisy Kodeksu postępowania karnego. Powyższe oznacza, że zastosowanie mają również przepisy dotyczące odczytywania zeznań złożonych w charakterze świadków. Skarżący kasacyjnie podkreślił, że w doktrynie postępowania karnego uznaje się, że zeznania złożone uprzednio przez oskarżonego w charakterze świadka objęte są zakazem dowodowym. Naruszenie to miało wpływ na wynik sprawy, skoro brak tego błędu musiałby skutkować odmiennym stanowiskiem w tym zakresie, a w konsekwencji uwzględnieniem skargi. Pismem z 11 lipca 2014 r. organ złożył odpowiedź na skargę kasacyjną, wnosząc o jej oddalenie i zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego, w tym zwrotu zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Organ podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie i w pełni podzielił argumentację przedstawioną przez Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje konkretną sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę wyłącznie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W badanej sprawie nie można dopatrzeć się żadnej z takich wad, która mogłaby świadczyć o nieważności postępowania prowadzonego przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie. Dlatego skarga kasacyjna podlegała rozpatrzeniu w granicach wyznaczonych sformułowanymi w niej podstawami. Analizując wniesiony środek odwoławczy w tym aspekcie, uznać należy, że nie zasługuje on na uwzględnienie, gdyż postawione w nim zarzuty są niezasadne. Wobec tego, iż skarga kasacyjna opiera się na zarzutach naruszenia przepisów postępowania, jak i na zarzutach naruszenia prawa materialnego, w pierwszej kolejności odnieść należało się do zarzutów dotyczących prawa procesowego, albowiem dopiero wówczas gdy nie ma wątpliwości co do ustaleń faktycznych istotnych w sprawie, możliwe jest badanie prawidłowości wykładni i zastosowania przepisów prawa materialnego. Pozbawiony usprawiedliwionych podstaw jest zarzut naruszenia art. 134 § 1 P.p.s.a. w zw. z art. 141 § 4 P.p.s.a. w zw. z art. 135g ust. 2 ustawy o Policji. Zgodnie z art. 135g ust. 2 ustawy o Policji obwinionego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym orzeczeniem. Niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść obwinionego. Przywołany przepis określa, że w postępowaniu dyscyplinarnym obowiązuje zasada domniemania niewinności, która – w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego – nie została w przedmiotowej sprawie złamana. W pierwszej kolejności na podkreślenie zasługuje, że skarżący w toku postępowania dyscyplinarnego nie był traktowany jako winny. Jego wina w odniesieniu do postawionych zarzutów stwierdzona została po przeprowadzeniu wszechstronnego i wyczerpującego postępowania dowodowego, podczas którego organ zgromadził dowody przesądzające w jego ocenie o winie skarżącego. Dyrektywa swobodnej oceny dowodów nakazuje, aby każdy dowód oceniać w sposób wszechstronny, przy zastosowaniu reguł logiki formalnej, wyników badań naukowych oraz doświadczenia życiowego. Ocenie podlega każdy dowód z osobna, a następnie wszystkie razem w ich wzajemnym uwarunkowaniu. Jej wyniki organ winien przedstawić w uzasadnieniu orzeczenia, umożliwiając tym samym kontrolę prawidłowości rozumowania tego organu. Organ ma prawo i obowiązek swobodnie oceniać dowody i na ich podstawie dokonywać ustaleń, nie może natomiast wyprowadzać wniosków, które nie wynikają z materiału dowodowego. W rozpoznawanej sprawie nie naruszono granic swobodnej oceny dowodów. Ustalając stan faktyczny sprawy organ przeanalizował szczegółowo każdy przeprowadzony dowód i ocenił go z punktu widzenia jego wiarygodności. Ocena ta dotyczyła nie tylko poszczególnych dowodów, ale została dokonana także przy uwzględnieniu ich wzajemnych powiązań. Dowody te układają się w logiczną całość, wzajemnie się uzupełniają i ostatecznie pozwalają na przyjęcie, że skarżący popełnił przewinienia dyscyplinarne opisane w pkt 1-3 postanowienia o przedstawieniu zarzutów. Ocena dokonana przez organ była swobodna, lecz nie dowolna i za prawidłowe należy uznać stanowisko Sądu Wojewódzkiego aprobującego tę ocenę. W sprawie nie zaistniały niedające się usunąć wątpliwości, które należałoby rozstrzygnąć na korzyść skarżącego. Wbrew stanowisku wyrażonemu w skardze kasacyjnej okoliczność spożywania alkoholu w trakcie służby nie musi być wykazana badaniem na zawartość alkoholu w organizmie funkcjonariusza przeprowadzonym za pomocą urządzenia kontrolno-pomiarowego. Z pewnością dowód tego rodzaju jest najbardziej pożądany i miarodajny, ale w przedmiotowej sprawie to sam skarżący z tego dowodu zrezygnował, oddalając się z miejsca zdarzenia. Taka postawa skarżącego, w okolicznościach przedmiotowej sprawy, jak słusznie przyjął Sąd I instancji, nie może przemawiać na jego korzyść, w tym znaczeniu, że organ nie był uprawniony do ustalania za pomocą innych dowodów, czy skarżący w trakcie służby spożywał alkohol. Organ w ramach wszechstronnego wyjaśniania okoliczności faktycznych sprawy obowiązany był gromadzić także inne dowody i dokonywać ich oceny. Dowody te, tj. zeznania D.D. i J.S., których w przypadku zeznań D.D. nie można nazwać pośrednimi, gdyż świadek ten zeznał, że skarżący spożywał alkohol w jego obecności, pozwoliły na sformułowanie zarzutu naruszenia dyscypliny służbowej poprzez spożywanie alkoholu w trakcie czynności służbowych. Usprawiedliwionych podstaw pozbawiony jest wytyk nienależytego rozpoznania zarzutu skargi sformułowanego w jej pkt 2 i naruszenie w ten sposób art. 134 § 1 P.p.s.a. w zw. z art. 141 § 4 P.p.s.a. w zw. z art. 132b ust. 3 ustawy o Policji. W myśl art. 132b ust. 3 ustawy o Policji każdy z policjantów odpowiada w granicach swojej winy, niezależnie od odpowiedzialności pozostałych osób. Oznacza to, że wobec każdego z policjantów, który popełnił przewinienie dyscyplinarne, prowadzone jest odrębne postępowanie dyscyplinarne. Taka też sytuacja zaistniała w przedmiotowej sprawie. W stosunku do każdego z policjantów biorących udział w zdarzeniu z [..] sierpnia 2012 r. prowadzone były postępowania dyscyplinarne, w trakcie których ustalano odpowiedzialność każdego z nich w zakresie postawionych im zarzutów popełnienia przewinień dyscyplinarnych. Skarżący nie został obwiniony o popełnienie przewinienia dyscyplinarnego zarzuconego J.B., lecz o to, że dopuścił do kierowania przez tego funkcjonariusza, będącego po spożyciu alkoholu, pojazdem służbowym. Zgodnie z § 24 Zasad etyki zawodowej policjanta, policjant nie powinien akceptować, tolerować ani lekceważyć zachowań policjantów naruszających prawo lub zasady etyki zawodowej. Skarżący nie powinien zatem godzić się na to, aby J.B. będący w stanie nietrzeźwości, prowadził pojazd. Odpowiada zatem za własną bezczynność wobec niezgodnych z prawem działań funkcjonariusza pełniącego z nim służbę. Wbrew zarzutom skargi kasacyjnej, dla ustalenia, iż skarżący dopuścił się popełnienia przewinienia opisanego w pkt 2 zaskarżonego orzeczenia, nie było niezbędne określenie właściwego wzorca zachowań w tego typu sytuacji. Niewątpliwie skarżący powinien zareagować w sposób adekwatny do sytuacji, tak aby nie dopuścić pojazdu z nietrzeźwym kierowcą do ruchu, co mogło nastąpić chociażby przez odebranie kierowcy kluczyków do samochodu. Stanowisko przedstawione w tym zakresie przez Sąd Wojewódzki jest wszechstronne i przekonujące co do prawidłowości orzeczenia dyscyplinarnego w tej części. Na uwzględnienie nie zasługuje również zarzut naruszenia art. 134 § 1 P.p.s.a. w zw. z art. 135e ust. 1 ustawy o Policji w zw. z art. 135p ust. 1 ustawy o Policji w zw. z art. 192 § 2 K.p.k. W orzecznictwie przyjmuje się, że zarzut naruszenia art. 134 § 1 P.p.s.a. może być usprawiedliwiony tylko wówczas, gdy w postępowaniu toczącym się przed organem popełniono uchybienia na tyle istotne, a przy tym oczywiste, że sąd winien je dostrzec i uwzględnić, bez względu na treść zarzutów sformułowanych w skardze wniesionej do wojewódzkiego sądu administracyjnego (por. wyrok NSA z 18 sierpnia 2015 r., I OSK 1679/14, dostępny w internetowej bazie orzeczeń pod adresem cbois.nsa.gov.pl., dalej jako CBOSA). W myśl art. 192 § 2 K.p.k. jeżeli istnieje wątpliwość co do stanu psychicznego świadka, jego stanu rozwoju umysłowego, zdolności postrzegania lub odtwarzania przez niego postrzeżeń, sąd lub prokurator może zarządzić przesłuchanie świadka z udziałem biegłego lekarza lub biegłego psychologa, a świadek nie może się temu sprzeciwić. Przepis ten ma odpowiednie zastosowanie w postępowaniu dyscyplinarnym po myśli art. 135p ust. 1 ustawy o Policji. Przesłuchanie w trybie powyższego przepisu musi być uzasadnione okolicznościami sprawy, wskazującymi na istnienie uzewnętrznionych (a zwłaszcza odpowiednio udokumentowanych) wątpliwości, mogących świadczyć o możliwości wystąpienia u świadka zaburzeń w tych sferach, o których traktuje ten przepis. W okolicznościach przedmiotowej sprawy, tak w trakcie dwuinstancyjnego postępowania dyscyplinarnego, jak i postępowania sądowoadministracyjnego, skarżący nie sygnalizował wątpliwości co do stanu psychicznego świadka D.D. Również organ, a następnie Sąd I instancji, kontrolując zaskarżone orzeczenie nie dopatrzył się okoliczności uzasadniających podejrzenie istnienia stanu obniżającego zdolność relacjonowania przez tego świadka faktów. Ustalone okoliczności sprawy, jak i analiza zeznań świadka D.D., nie wskazują na konieczność zastosowania art. 192 § 2 K.p.k., a zatem nie można czynić zarzutu organowi i kontrolującemu jego rozstrzygnięcie Sądowi Wojewódzkiemu, że nie dostrzegli potrzeby przesłuchania tego świadka z udziałem biegłego lekarza lub biegłego psychologa. Organ dyscyplinarny dysponował zeznaniami świadka D.D. złożonymi 15 października 2012 r. w Biurze Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji Wydział w Szczecinie i 14 marca 2013 r. w toku postępowania dyscyplinarnego, toczącego się przeciwko skarżącemu. Mimo różnicy czasu dzielącej te zeznania, jak i samo zdarzenie, w zasadniczych kwestiach zeznania te są zbieżne. Świadek wyraźnie stwierdza jakich zdarzeń nie pamięta, o tych okolicznościach, do których odnosi się w swoich zeznaniach mówi logicznie i zbieżnie z innymi dowodami zgromadzonymi w sprawie, w tym przede wszystkim z zapisami nagrań monitoringu sklepu "Żabka". Zeznania te układają się w spójną całość, i tak też ocenił je organ, a następnie Sąd I instancji. Na potrzebę przesłuchania świadka z udziałem biegłego nie wskazuje podawana przez skarżącego okoliczność choroby świadka w 2009 r. (krwiaki mózgu) i związane z tym kłopoty z pamięcią, skoro świadek pamiętał i to mimo upływu czasu wszystkie istotne okoliczności sprawy. Także na niepopartych twierdzeniach skarżącego, iż świadek pozostawał pod wpływem środków odurzających, nie można opierać tezy o konieczności skorzystania z instytucji przewidzianej w art. 192 § 2 K.p.k. Chybiony jest także zarzut naruszenia art. 134 § 1 P.p.s.a. w zw. z art. 135p ust. 1 ustawy o Policji w zw. z art. 391 § 2 K.p.k. a contrario w zw. z art. 389 K.p.k. Stosownie do przepisów art. 135p ust. 1 ustawy o Policji w zakresie nieuregulowanym w niniejszej ustawie do postępowania dyscyplinarnego stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego, dotyczące wezwań, terminów, doręczeń i świadków, z wyłączeniem możliwości nakładania kar porządkowych. Jak podkreśla się w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego odpowiednie stosowanie przepisów Kodeksu postępowania karnego nie oznacza, że postępowanie dyscyplinarne wobec policjanta staje się postępowaniem karnym (por. wyrok TK z 27 lutego 2001 r., K 22/00, OTK ZU nr 3/2001). Z powyższego przepisu w sposób jednoznaczny wynika, że do postępowania dyscyplinarnego nie mają zastosowania przepisy Kodeksu postępowania karnego dotyczące oskarżonego, a zatem art. 389 K.p.k. odnoszący się do składania wyjaśnień przez oskarżonego nie mógł znaleźć zastosowania w przedmiotowej sprawie. Regulacja ustawy o Policji jest w tym zakresie kompletna. Art. 391 § 2 K.p.k. odnosi się natomiast do zeznań świadka i zasadniczo – po myśli art. 135p ust. 1 ustawy o Policji – winien być odpowiednio stosowany w postępowaniu dyscyplinarnym, jednakże w postępowaniu dyscyplinarnym prowadzonym przeciwko skarżącemu, skarżący nie był przesłuchiwany w charakterze świadka. W konsekwencji uznać należy, że do naruszenia tego przepisu, w tym postępowaniu, dojść nie mogło. Zwrócić przy tym należy uwagę, że istotne okoliczności faktyczne sprawy nie były ustalane w oparciu o wyjaśnienia skarżącego, lecz w oparciu o inne dowody ocenione przez organ jako wiarygodne i tworzące spójną całość. Dokonanie porównania zeznań skarżącego złożonych w charakterze świadka w postępowaniu dyscyplinarnym toczącym się przeciwko funkcjonariuszowi uczestniczącemu w tym samym zdarzeniu z wyjaśnieniami skarżącego jako obwinionego złożonymi w przedmiotowej sprawie, nie miało jakiegokolwiek wpływu na wynik ustaleń faktycznych, jak i nie mogło podważyć wiarygodności dowodów, w oparciu o które stan faktyczny sprawy został zrekonstruowany. Na uwzględnienie nie zasługiwał również kolejny zarzut naruszenia art. 134 P.p.s.a. w zw. z art. 135g ust. 1 ustawy o Policji. Stosownie do ostatniego przepisu przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są obowiązani badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego. W rozpoznawanej sprawie powyższa dyrektywa została przez organ dyscyplinarny zrealizowana i nie zachodziły podstawy ku temu, aby Sąd Wojewódzki mógł zakwestionować ocenę organu. Organ przeanalizował drogę zawodową skarżącego, wskazał na uzyskiwane przez niego pozytywne opinie służbowe, jak i wyróżnienia, lecz uznał, że zarówno liczba popełnionych przez skarżącego przewinień, umyślność w działaniu, podbudowana chęcią uniknięcia odpowiedzialności nawet za cenę nakłaniania poszkodowanego do zaaprobowania chęci uniknięcia odpowiedzialności co do okoliczności kolizji, przemawiają na niekorzyść skarżącego w takim zakresie, że utracił on nieposzlakowaną opinię. To zaś sprawia, że nie może on pełnić służby w Policji. Ani postawa skarżącego po popełnieniu przewinienia, ani jego właściwości i warunki osobiste oraz dotychczasowy przebieg służby – w ocenie organu – nie dają gwarancji, że skarżący w przyszłości będzie wystrzegał się łamania zasad dyscypliny i etyki zawodowej. Sąd I instancji tę ocenę podzielił. Również Naczelny Sąd Administracyjny uznaje ją za trafną i znajdującą oparcie w okolicznościach sprawy. Na podkreślenie zasługuje, że od każdego policjanta wymaga się bezwzględnego szacunku dla obowiązującego prawa. Jego postępowanie ma licować z honorem, godnością i dobrym imieniem formacji. Skarżący się temu przeciwstawił. Sprzeniewierzył się obowiązkom wynikającym z roty ślubowania, tracąc nieposzlakowaną opinię i zaufanie społeczne wymagane od Policji. Odnosząc się do zarzutu naruszenia prawa materialnego, a to art. 134h ust. 1 i 2 pkt 1 w zw. z art. 134 pkt 6 ustawy o Policji poprzez błędną wykładnię, zwrócić należy uwagę, że Sąd Wojewódzki nie dokonywał interpretacji tych przepisów, w szczególności nie twierdził, że dla zaostrzenia wymiaru kary nieistotne jest zachowanie obwinionego przed i po popełnieniu zdarzenia, co czyni powyższy zarzut pozbawionym usprawiedliwionych podstaw. Sąd natomiast dokonał oceny zachowania skarżącego w zakresie przez niego podnoszonym, tj. pełnienia przez skarżącego nienagannej służby w ciągu roku od zarzucanego zdarzenia. Te okoliczności – jak słusznie przyjął Sąd Wojewódzki – nie mogą stanowić jego swoistej "rehabilitacji". Inaczej mogłaby przedstawiać się sytuacja, gdyby skarżący dążył do ograniczenia negatywnych skutków przewinienia dyscyplinarnego, tak się jednak nie stało. Podkreślić również należy, że w postępowaniu dyscyplinarnym dobór kary adekwatnej do przewinienia dyscyplinarnego należy do sfery uznania organów dyscyplinarnych, gdyż ustawodawca nie określił, jakiemu przewinieniu odpowiada każda z sankcji wymienionych w art. 134 ustawy o Policji. Sądowa kontrola orzeczenia dyscyplinarnego w części dotyczącej kary sprowadza się wyłącznie do oceny, czy organy przestrzegały reguł procedowania, w tym ustawowych dyrektyw wymiaru kar. Sąd nie może natomiast ingerować w uprawnienia zastrzeżone wyłącznie dla organu prowadzącego postępowanie dyscyplinarne i oceniać celowości czy słuszności zastosowanych przezeń sankcji (por. wyrok NSA z 31 stycznia 2014 r., I OSK 2687/12, dostępny CBOSA). Jak wskazano powyżej w przedmiotowej sprawie organ uwzględnił ustawowe dyrektywy wymiaru kary oraz w sposób wnikliwy i przekonujący wyjaśnił przyczyny wymierzenia skarżącemu najsurowszej kary wydalenia ze służby. Zastosowany w niniejszej sprawie środek karny stanowi najsurowszą z kar dyscyplinarnych w Policji. Kara wydalenia funkcjonariusza ze służby orzekana jest wówczas, gdy waga popełnionego przewinienia dyscyplinarnego nie pozwala na dalsze pełnienie przez niego służby. I taka sytuacja wystąpiła w przedmiotowej sprawie. O współmierności kary dyscyplinarnej decyduje właściwa ocena prawidłowo ustalonych okoliczności danej sprawy na tle ustawowych dyrektyw i wskazań dotyczących kwestii wymiaru kary. Walory takie cechuje ocena dokonana przez organy orzekające w niniejszej sprawie, zaaprobowana zasadnie przez Sąd I instancji. W przypadku skarżącego trudno uznać, by inna sankcja niż kara wydalenia ze służby była bardziej adekwatna do wagi jego przewinień. Mając wszystkie powyższe względy na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na zasadzie art. 184 P.p.s.a, orzekł jak w pkt 1 sentencji orzeczenia. O zwrocie kosztów postępowania kasacyjnego orzeczono w myśl art. 204 pkt 1 P.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło