I OSK 2061/24
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2026-08-31
Skład orzekający: Jerzy Siegień, Marek Stojanowski, Marian Wolanin
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy w sprawie dotyczącej czasowego odebrania zwierząt w trybie interwencyjnym (art. 7 ust. 3 uoz) zasadne było odebranie tylko dwóch psów i czterech kotów, a nie wszystkich ośmiu zwierząt będących własnością uczestników postępowania?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że organy administracji oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu błędnie ocenili materiał dowodowy, ograniczając czasowe odebranie zwierząt tylko do dwóch psów i czterech kotów, podczas gdy stan zdrowia wszystkich ośmiu zwierząt wskazywał na konieczność natychmiastowej interwencji. W konsekwencji uchylił zaskarżony wyrok i decyzję SKO w zakresie odmowy odebrania pozostałych zwierząt, wskazując na naruszenie art. 7 ust. 3 w zw. z art. 6 ust. 2 pkt 10 oraz art. 4 pkt 11 ustawy o ochronie zwierząt.Stan faktyczny
Stowarzyszenie "D." złożyło skargę kasacyjną na wyrok WSA we Wrocławiu oddalający skargę na decyzję SKO w J.G. dotyczącą odmowy czasowego odebrania ośmiu zwierząt (trzech psów i pięciu kotów) od właścicieli. Organ I instancji i SKO ograniczyły odebranie do dwóch psów i czterech kotów, uznając, że pozostałe zwierzęta nie wymagają natychmiastowej interwencji. Skarżący zarzucił błędną wykładnię prawa i niewłaściwą ocenę materiału dowodowego, wskazując na rażące zaniedbania wobec wszystkich zwierząt.Rozstrzygnięcie
Uchylił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 19 marca 2024 r. oraz zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w J.G. w zakresie odmowy czasowego odebrania dwóch psów i czterech kotów; zasądził od SKO na rzecz Stowarzyszenia "D." kwotę 760 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Jerzy Siegień Sędziowie: Sędzia NSA Marek Stojanowski (sprawozdawca) Sędzia NSA Marian Wolanin po rozpoznaniu w dniu 31 sierpnia 2026 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Stowarzyszenia. "D." z siedzibą w J.G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 19 marca 2024 r., sygn. akt II SA/Wr 505/23 w sprawie ze skargi Stowarzyszenia. "D." z siedzibą w J.G. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w J.G. z dnia 26 czerwca 2023 r., nr SKO.OZ/41/1/23 w przedmiocie odmowy czasowego odebrania dwóch psów i czterech kotów 1. uchyla zaskarżony wyrok i zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w J.G. w zakresie punktu 3; 2. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w J.G. na rzecz Stowarzyszenia. "D." z siedzibą w J.G. kwotę 760 (słownie: siedemset sześćdziesiąt) złotych, tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Zaskarżonym wyrokiem z 19 marca 2024 r., sygn. akt II SA/Wr 505/23, Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, oddalił skargę Stowarzyszenia. "D." z siedzibą w J.G. (dalej również: "D.", "stowarzyszenie", "skarżący kasacyjnie") na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w J.G. (dalej również: "organ II instancji", "organ odwoławczy", "SKO", "Kolegium") z 26 czerwca 2023 r., nr SKO.OZ/41/1/23 (dalej: "zaskarżony akt/decyzja", "akt/decyzja z 26 czerwca 2023 r."), w pkt 1. uchylającą decyzję Wójta Gminy J.S. (dalej również: "Wójt", "organ I instancji") z 24 kwietnia 2023 r., nr GKZPiR.6140.1.2023.ZJ (dalej również: "akt/decyzja z 24 kwietnia 2023 r.", "akt/decyzja Wójta"), którym organ I instancji odmówił nakazania czasowego odebrania zwierząt domowych (trzech psów i pięciu kotów) M.S. (dalej również: "uczestnik postępowania", "opiekun/właściciel zwierząt"); w pkt 2 orzekającą o czasowym odebraniu właścicielom A.C., A.C.1 i M.S. psa (czarna suczka pacjent nr 5075) i jednego kota (maść ruda pacjent nr 5086); w pkt 3 odmawiającą czasowego odebrania ww. dwóch psów i czterech kotów.
W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji przyjął następujące okoliczności faktyczne i prawne.
Decyzją z 3 marca 2022 r., nr GKZPiR.6140.2.2022.ZJ, Wójt odmówił sanowania decyzją czasowego odebrania przez stowarzyszenie A.C., A.C.1 (dalej również: "właściciele zwierząt", "uczestnicy postępowania") i M.S., trzech psów i pięciu kotów. Aktem z 11 kwietnia 2022 r. (nr SKO/41/OZ-2/2022), SKO uchyliło ww. decyzję i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji. Wójt, uzupełniając uprzednio stwierdzone braki przeprowadzonego postępowania, 13 czerwca 2022 r. wezwał do osobistego stawiennictwa w Urzędzie Gminy, jako świadków: lekarza weterynarii, który w dacie interwencji diagnozował zwierzęta (D.W.), przedstawicieli stowarzyszenia (K.P. i K.K.) oraz ww. właścicieli i opiekuna zwierząt. Ustalił też, że wobec uczestników nie jest prowadzone żadne postępowanie z oskarżenia D. o popełnienie przestępstwa z ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (na datę wezwania: Dz. U. z 2022 r., poz. 572, dalej: "uoz", "ustawa"). M.S. przesłuchano 6 lipca 2022 r. Pozostałe osoby nie stawiły się, zatem organ I instancji ponowił wezwania. Końcowo: lekarza weterynarii przesłuchano 17 sierpnia 2022 r., K.K. 18 sierpnia 2022 r., przebywający poza granicami kraju A.C. i A.C.1 złożyli oświadczenie za pośrednictwem swojego pełnomocnika, a 30 sierpnia 2022 r. do Wójta wpłynęło oświadczenie K.P.
Aktem z 24 kwietnia 2023 r., organ I instancji odmówił nakazania czasowego odebrania ww. zwierząt, uznając, że w sprawie nie zostało wykazane, by właściciel zadawał im ból i cierpienia w sposób świadomy. M.S. zeznał, że karmił i poił zwierzęta oraz, co zdaniem organu było nader istotne, mieszkał razem z nimi. W ocenie organu I instancji, warunki bytowania zwierząt były właściwe, a stwierdzone przez D. w czasie interwencji uchybienia łatwo można było skorygować. Zdaniem Wójta pozostawienie kotów i psów u dotychczasowego właściciela i nakazanie mu podjęcia ich leczenia w pobliskiej lecznicy weterynaryjnej było więc wystarczające. W przypadku zwalczania pasożytów skóry taka korekta dobrostanu psów i kotów jest leczeniem łatwym i wysoce skutecznym. Gdyby zaś właściciel zlekceważył zalecenia pokontrolne i doprowadził do pogorszenia się stanu zwierząt lub śmierci niektórych z nich, wówczas Wójt sam wystąpiłby z inicjatywą ich odebrania na stałe. Organu I instancji uznał, że zebrany materiał dowodowy, dotyczący przeprowadzonego leczenia weterynaryjnego nie daje jednoznacznych odpowiedzi, czy wcześniej miało miejsce znęcanie się nad tymi zwierzętami. Konstatując Wójt stwierdził, że okoliczność znęcania się nad zwierzętami - w rozumieniu art. 6 ust. 1a i ust. 2 uoz, nie została jednoznacznie udowodniona, wobec niedających się usunąć wątpliwości co do stanu faktycznego, które rozstrzygać należy na korzyść opiekuna.
Odwołanie od tej decyzji złożyło stowarzyszenie.
Uwzględniając stanowisko D. w zakresie odebrania dwóch zwierząt, Kolegium wydało wskazaną na wstępie decyzję. W uzasadnieniu podkreśliło, że rolą organów w tej sprawie było zbadanie zasadności podjętych przez D. działań, czyli ustalenie wystąpienia przesłanki z art 6 ust 2 uoz (znęcania się nad zwierzętami, rozumianego jako zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania im bólu lub cierpień). Ocenie podlegało także, określone w art. 7 ust. 3 uoz, zaistnienie sytuacji stanowiącej przypadek niecierpiący zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierząt u dotychczasowego właściciela zagraża ich życiu, bądź zdrowiu. Analizując powyższe organ odwoławczy stwierdził brak podstaw do czasowego odbioru wszystkich ośmiu zwierząt. Zebrany materiał dowodowy pozwalał bowiem na wydanie rozstrzygnięcia o czasowym odebraniu opiekunom dwóch zwierząt (rudego kota oraz czarnej suczki), w związku ze spełnieniem jedynie wobec nich ww. przesłanek. Zdaniem Kolegium, przeprowadzona 6 września 2021 r. interwencja wykazała zły stan fizyczny zwierząt, o czym świadczy dokumentacja medyczna i fotograficzna, dołączona do akt sprawy. SKO podzieliło stanowisko Wójta odnoście sześciu zwierząt, za prawidłowe uznając pozostawienie ich u opiekuna i nakazanie mu podjęcia odpowiedniego leczenia. W odniesieniu do dwóch pozostałych zwierząt (rudy kot i czarna suczka), Kolegium wskazało, że pozostawienie ich u dotychczasowego opiekuna zagrażałoby ich życiu. Odwołując się do kart wizyty pacjenta, organ II instancji podkreślił, że odebrany kot (maść ruda) w dniu interwencji był bardzo wychudzony, widoczne były wszystkie kości szkieletu, stwierdzono całkowity zanik tkanki tłuszczowej i częściowy zanik tkanki mięśniowej. Zwierzę było bardzo osłabione, nie miało siły utrzymać się na nogach, głównie leżało. Skórę miało pokrytą licznymi strupami i krostami, z wieloma wyłysieniami, wykazywało silne zapchlenie - w związku z czym kot odczuwał ogromny świąd. W badaniu mikroskopowym wykryto dodatkowo wszawicę skóry i świerzb uszny. Zdiagnozowano też zapalenie spojówek. Zwierzęciu podano kroplówki z elektrolitami oraz preparat na ekto i endopasożyty. Kot miał "wilczy apetyt", rzucał się na jedzenie. Z uwagi na tak zły stan zdrowia pozostał na kilka dni na obserwacji w szpitalu. Z karty wizyty czarnej suczki wynikało zaś, że zwierzę w dniu interwencji było silnie wychudzone z widocznymi kośćmi żeber, kręgosłupa i miednicy. Stwierdzono silną inwazję pcheł. Wyniki badania krwi ujawniły: stan zapalny, anemię, obniżony poziom glukozy i albumin, co mogło świadczyć o niedożywieniu. W rezultacie SKO stwierdziło, że zarówno kot, jak i suczka znajdowały się w bardzo złym stanie. Pozostałe zwierzęta również wykazywały oznaki zaniedbania (obecność pasożytów i niedożywienie), jednak pozostawały one w lepszym stanie niż ww. kot i pies. Ich stan zdrowia nie zagrażał życiu. Właściciele, ani opiekun zwierząt nie przedstawili żadnego dowodu na okoliczność, że poddawali je leczeniu i obowiązkowym szczepieniom.
W konkluzji Kolegium uznało, że zły stan psa i kota oraz brak należytej, uwzględniającej ich potrzeby, opieki i ochrony ze strony opiekuna, wskazują na wypełnienie przesłanek z uoz, kwalifikujących zaniechania opiekuna w stosunku do zwierząt, jako brak humanitarnego traktowania i należytej pielęgnacji, a także rażące zaniedbanie nieleczonej choroby. Zdaniem SKO, opiekun w sposób świadomy, poprzez zaniechanie doprowadził do nieuzasadnionego cierpienia zwierząt. W sprawie doszło zatem do przypadku niecierpiącego zwłoki, umożliwiającego odebranie ww. psa i kota, gdyż dalsze przebywanie zwierząt w tych warunkach stwarzało realne zagrożenie ich zdrowia i życia.
Skargę na powyższy akt Kolegium wniósł D.
Analizując stan sprawy, Sąd wojewódzki doszedł do przekonania, że zaskarżona decyzja odpowiada prawu. W motywach rozstrzygnięcia WSA powołał się na treść art. 1 uoz, określający cel tej ustawy i wskazujący, że zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą, a człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę. Zdaniem Sądu I instancji z unormowania tego wynika, że każde zwierzę ma prawo oczekiwać od człowieka właściwego traktowania, zaspokajania uzasadnionych potrzeb, a nawet szacunku. Ponadto wszelkie środki prawne, podejmowane w stosunku do zwierząt, powinny mieć na względzie ich dobro, a przede wszystkim prawo do istnienia. Powołując się na orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego, WSA podkreślił konieczność humanitarnego traktowania zwierząt, wyrażającą się w odpowiednim zachowaniu człowieka i stosunku do nich, jako do istot żywych zdolnych do pewnych odczuć, np. cierpienia. Realizacji ww. celu służy określony w art. 6 ust. 1a uoz zakaz znęcania się nad zwierzętami. Sąd wojewódzki zwrócił uwagę na otwarty katalog takich, nieprawidłowych zachowań, wskazując na wyszczególnienie ich form w odrębnych dziewiętnastu punktach (art. 6 ust. 2 pkt 1 do 19 uoz). Wyjaśnił, że przypisanie danego sposobu postępowania do któregokolwiek z ww. punktów jest wystarczające do przyjęcia, że doszło do niezgodnego z prawem zadawania, albo świadomego dopuszczania do zadawania bólu lub cierpień. Przytoczył następnie przykłady znęcania się nad zwierzętami, albo świadomego dopuszczania do zadawania im bólu lub cierpień z art. 6 ust. 2 pkt 10 (utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa, bądź w pomieszczeniach albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji), art. 6 ust. 2 pkt 19 (utrzymywanie zwierzęcia bez odpowiedniego pokarmu lub wody przez okres wykraczający poza minimalne potrzeby właściwe dla gatunku) i art. 6 ust. 2 pkt 17 uoz (wystawianie zwierzęcia domowego lub gospodarskiego na działanie warunków atmosferycznych, które zagrażają jego zdrowiu lub życiu), konstatując, że w orzecznictwie za przypadek znęcania uznaje się sytuację stwierdzenia u psa niedożywienia, odwodnienia, pasożytów, złego stanu okrywy włosowej oraz brak opieki właściciela z powodu jego nieobecności, czy też uwiązanie na łańcuchu. Wykładając treść pojęcia "niewłaściwe warunki" z art. 6 ust. 2 pkt 10 uoz, WSA wyjaśnił, że należy je uznać za takie, które nie zapewniają zwierzęciu możliwości egzystencji zgodnie z potrzebami gatunku, rasy, płci i wieku, w tym utrzymywanie go w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa. Powołując się na art. 4 pkt 15 uoz wskazał, że przez "właściwe warunki bytowania zwierząt" rozumieć należy zapewnienie zwierzęciu możliwości egzystencji, zgodnie z potrzebami danego gatunku, rasy, płci i wieku. Zgodnie zaś z art. 4 pkt 11 ustawy, rażącym zaniedbaniem jest drastyczne odstępstwo od określonych w ustawie norm postępowania ze zwierzęciem, a w szczególności w zakresie utrzymywania zwierzęcia w stanie zagłodzenia, brudu, nieleczonej choroby, w niewłaściwym pomieszczeniu i nadmiernej ciasnocie. Dalej stwierdził, że "niewłaściwe warunki bytowania" obejmują nie tylko przykłady wskazane w ww. przepisie, ale też: brak zapewnienia zwierzęciu właściwego schronienia przed chłodem, upałem, uniemożliwienie korzystania ze spacerów, utrzymywanie zwierzęcia w stanie brudu, nieleczonej choroby, w niewłaściwym pomieszczeniu. Podał, że stwierdzenie istnienia przypadku niecierpiącego zwłoki wiązać należy z pojęciem stanu zagrożenia, który nie oznacza, że nastąpi bezpośrednie, realne zagrożenie życia lub zdrowia zwierzęcia, ale że określony stan może (nie musi) wywołać negatywne skutki dla życia lub zdrowia zwierzęcia. WSA zauważył, że ocena w tym zakresie powinna odnosić się do konkretnej sytuacji zwierząt. Za Naczelnym Sądem Administracyjnym podał, że pojęcie "zagrożenia" odnosi się zaś do stanu hipotetycznego, tylko potencjalnego zagrożenia życia, bądź zdrowia zwierzęcia, co nie oznacza wystąpienia bezpośredniego, realnego zagrożenia życia lub zdrowia zwierzęcia, ale fakt, że stan ten może, a nie musi, wywołać negatywne skutki dla jego życia lub zdrowia, co wyczerpuje znaczenie tego pojęcia. Dalej Sąd I instancji zestawił przesłanki z art. 7 ust. 1 uoz z treścią ust. 3 tej regulacji - dokonując ich rozróżnienia. Wskazał m.in., że stan opisany w art. 7 ust. 3 uoz, stanowiący, że - w przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu lub zdrowiu, policjant, strażnik gminny lub upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, odbiera mu zwierzę, zawiadamiając o tym niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia decyzji w przedmiocie odebrania zwierzęcia - wiązać należy z kwalifikowanymi naruszeniami z art. 6 ust. 2 uoz. Podał, że samo stworzenie określonego stanu wyczerpuje pojęcie zagrożenia, stanowiąc podstawę do stwierdzenia istnienia przypadku niecierpiącego zwłoki, rozumianego jako sytuacja, w której dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagrażać będzie jego życiu lub zdrowiu. Wyjaśnił, że mamy tu do czynienia z sytuacją, w której dochodzi do konieczności natychmiastowego zabezpieczenia sytuacji bytowej zwierzęcia w wyjątkowych warunkach (kwalifikowana postać naruszeń z art. 6 ust. 2 uoz), do których odwołuje się art. 7 ust. 1 uoz. Ten ostatni przepis ma zastosowanie do przypadków, gdy zostaje wydana decyzja, na podstawie której, następnie dochodzi do odebrania zwierzęcia. Natomiast w art. 7 ust. 3 uoz, ustawodawca odnosi do tzw. stanu wyższej konieczności, czyli stanu faktycznego takiego rodzaju, gdy najpierw policjant, strażnik gminny lub upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, w trakcie czynności kontrolnych doraźnie stwierdza, że sytuacja nie cierpi zwłoki, ponieważ dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża życiu lub zdrowiu tego zwierzęcia. Powoduje to odbiór zwierzęcia z koniecznością zawiadomienia o zaistniałym fakcie właściwego organu, celem wydania decyzji o odebraniu zwierzęcia. Organ potwierdza więc dokonane doraźnie czynności faktyczne podmiotu kontrolującego. WSA wskazał przy tym na ugruntowany w orzecznictwie sądowym pogląd, że odebranie zwierzęcia nie jest uzależnione od elementu winy występującej po stronie właściciela albo opiekuna, tylko nieprawidłowego obchodzenia się z nim. Kwestia winy nie jest na gruncie unormowań prawa administracyjnego brana pod uwagę. Analizując powyższe, Sąd wojewódzki doszedł do przekonania, że prawidłowo w tej sprawie orzekł organ odwoławczy, odmawiając czasowego odebrania dwóch psów i czterech kotów. Podkreślił, że tryb interwencyjny, co do zasady, opiera się na tych samych przesłankach co tryb zwykły odebrania zwierzęcia, przy czym dodatkowym warunkiem skorzystania z niego jest stan niecierpiący zwłoki. Zdaniem WSA, "stwierdzenie przez organ, że w danej sprawie nie mamy do czynienia z przypadkiem niecierpiącym zwłoki to też brak jest możliwości wydania decyzji fakultatywnej w przedmiocie czasowego odebrania zwierzęcia, a tym samym do zastosowania tak daleko idącej ingerencji." W ocenie Sądu wojewódzkiego, ocena materiału dowodowego (w tym kart wizyt pacjenta sporządzonych przez lekarza weterynarii) doprowadziła Kolegium do stwierdzenia, że spośród ośmiu zwierząt, wyłącznie w przypadku dwóch (czarna suczka pacjent nr 5075 i kot maść ruda pacjent nr 5086) stan ich zdrowia uzasadniał zastosowanie interwencyjnego trybu z art. 7 ust. 3 uoz. Wobec pozostałych zwierząt Kolegium stwierdziło, że nie została spełniona przesłanka uzasadniająca ich czasowe odebranie opiekunowi. Poczynione w tym względzie przez SKO ustalenia WSA uznał za słuszne, a wydane rozstrzygnięcie za prawidłowe. Zaznaczył przy tym, że lekarz weterynarii, oceniając stan wszystkich zwierząt, oświadczyła że pozostałe zwierzęta nie wymagały natychmiastowej interwencji. Powołując się na powyższe Sąd I instancji w pełni podzielił stanowisko Kolegium, że stan zdrowia i kondycja zwierząt nie pozwalał na przyjęcie, ażeby w odniesieniu do zwierząt: nr 5073 (kotka), nr 5074 (suka), nr 5085 (kotka), nr 5084 (kotka), nr 5080 (kocur) i nr 5076 (suka) zachodziła przesłanka przypadku niecierpiącego zwłoki. WSA wskazał dodatkowo, że nie przesądza o wykluczeniu możliwości odebrania pozostałych zwierząt w innym (właściwym).
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiodło stowarzyszenie, kwestionując go w całości i na podstawie art. 174 pkt 1 i pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2023 r., poz. 1634 ze zm., dalej: "ppsa"), zarzucając:
1) naruszenie przepisów prawa materialnego przez błędną jego wykładnię, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a ppsa w zw. z art. 7 ust. 3 uoz w zw. z art. 6 ust. 2 pkt 10 uoz w zw. z art. 4 pkt 11 uoz, cyt.: "(...) poprzez błędną wykładnię tych przepisów, polegającą na uznaniu, iż w stosunku do zwierząt o numerach pacjentów: 5073, 5074, 5085, 5084, 5080 oraz 5076 nie zachodziła przesłanka przypadku niecierpiącego zwłoki, podczas gdy jak wynika z właściwej interpretacji tych przepisów, każde trzymanie zwierzęcia w stanie rażącego zaniedbania, przez co rozumie się drastyczne odstępstwo od określonych w ustawie norm postępowania ze zwierzęciem, a w szczególności w zakresie utrzymywania zwierzęcia w stanie m.in. zagłodzenia oraz nieleczonej choroby, jest przypadkiem nieciepiącym zwłoki;"
2. naruszenie przepisów postępowania, w sytuacji w której uchybienie to miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ppsa w zw. z art. 7 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2023, poz. 775 ze zm., dalej: "kpa") w zw. z art. 80 kpa, cyt.: "(...) poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny materiału dowodowego polegające na dowolnym uznaniu, iż w ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego organ odwoławczy prawidłowo orzekł, odmawiając czasowego odebrania dwóch psów i czterech kotów, podczas gdy jak wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności w postaci kart pacjenta oraz zeznań świadków, odebraniu powinny podlegać wszystkie zwierzęta, w ilości 8 sztuk, a nie tylko 2 z nich (rudego kota i czarnej suczki)."
Podnosząc powyższe wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu we Wrocławiu oraz o zasądzenie od organu na rzecz skarżącego kasacyjnie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej przedstawiono argumentację na poparcie ww. zarzutów.
Pismem z 17 lipca 2024 r. D. złożył oświadczenie o zrzeczeniu się przeprowadzenia rozprawy.
Organ i uczestnicy postępowania nie przedstawili odpowiedzi na skargę kasacyjną.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Sprawa została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym, na podstawie art. 182 § 2 ppsa, ponieważ stowarzyszenie zrzekło się rozprawy, a organ i uczestnicy postępowania w terminie czternastu dni od dnia doręczenia odpisu środka zaskarżenia, nie zażądali jej przeprowadzenia.
Stosownie do art. 183 § 1 ppsa, Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W analizowanej sprawie przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego, wyliczone enumeratywnie w art. 183 § 2 ppsa, nie występują. Z tego względu Naczelny Sąd Administracyjny, przy rozpoznaniu sprawy związany jest granicami środka zaskarżenia, wyznaczonymi wskazanymi w nim podstawami, tj.: naruszenia prawa materialnego przez jego błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 ppsa); naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 ppsa).
Wyjaśnić przy tym wypada, że powoływany w obrębie podstawy kasacyjnej z art. 174 pkt 1 ppsa: 1. błąd wykładni - polega na wadliwym zrekonstruowaniu normy prawnej z przepisu prawa, wyrażając się w mylnym zrozumieniu przez sąd jego treści, a więc wadliwym ustaleniu wpisanego w ten przepis sensu normatywnego. Zarzut ten powinien obejmować tak konkretyzację nieprawidłowości wykładni, przeprowadzonej przez sąd wojewódzki, jak i podanie prawidłowej – zdaniem skarżącego kasacyjnie – rekonstrukcji normy prawnej z przepisu; 2. błąd subsumpcji - obejmuje nieprawidłowość działania sądu w postaci uznania, że ustalony w sprawie, konkretny stan faktyczny odpowiada (bądź nie) abstrakcyjnemu stanowi wpisanemu w hipotezę określonej normy prawnej. Polega on zatem na przyjęciu przez sąd błędnej oceny zastosowania przez organ administracji przepisu prawa materialnego w odniesieniu do stanu faktycznego konkretnej sprawy. W ramach naruszeń prawa procesowego (art. 174 pkt 2 ppsa), autor środka zaskarżenia zobligowany jest zaś wykazać istotny wpływ postawionego naruszenia na rozstrzygnięcie sprawy. Uwzględnienie skargi kasacyjnej, opartej na podstawie z art. 174 pkt 2 ppsa, następuje jedynie wówczas, gdy uchybienie sądu mogło mieć, co należy dodatkowo podkreślić – istotny – wpływ na wynik sprawy.
Skargą kasacyjną wniesioną w tej sprawie objęto zarzuty w ramach obu podstaw określonych w art. 174 pkt 1 i pkt 2 ppsa. W tej sytuacji pierwszeństwo rozpoznania przysługuje - co do zasady - wadliwościom o charakterze procesowym, gdyż jedynie prawidłowe ustalenie, czy brak podważenia przyjętego przez Sąd I instancji stanu faktycznego sprawy, pozwala na weryfikację zarzutów materialnoprawnych. W tej sprawie pozostają one w bezpośrednim związku z postawionymi w środku zaskarżania wadami, opartymi na podstawie z art. 174 pkt 1 ppsa. Powyższe uzasadnia zaś łączne odniesienie się do zarzutów przez Naczelny Sąd Administracyjny.
Rozpoznając skargę kasacyjną w powyżej zakreślonych granicach stwierdzić należy, że jej argumentacja jest zasadna, w stopniu skutkującym uchyleniem zaskarżonego wyroku oraz kwestionowanej decyzji Kolegium w zakresie jej pkt 3. Organy naruszyły bowiem art. 80 kpa, co skutkowało naruszeniem art. 7 ust. 3 w zw. z art. 6 ust. 2 pkt 10 uoz. Powyższe zaskarżonym wyrokiem wadliwie sanował Sąd wojewódzki, oddalając skargę z mocy art. 151 ppsa.
Kluczowym dla rozstrzygnięcia sporu w tej sprawie jest odpowiedź na pytanie, czy okoliczności stanu faktycznego uprawniały D. do odebrania uczestnikom postępowania wszystkich, stanowiących ich własność zwierząt w trybie interwencyjnym (art. 7 ust. 3 uoz), czy też - jak twierdzi Kolegium i co zaaprobował WSA – wobec dwóch psów i czterech kotów, adekwatnym i wystarczającym dla realizacji celu ustawy (art. 1 ust. 1 w zw. z art. 5 uoz), było dalsze pozostawienie zwierząt pod opieką M.S., wraz ze zobowiązaniem go do dokonania odpowiednich działań, ukierunkowanych na poprawę ich dobrostanu z ewentualnym następczym zastosowaniem art. 7 ust. 1 uoz. Zdaniem SKO w odniesieniu do sześciu zwierząt, brak było podstaw do natychmiastowej ingerencji - jako działania w przypadku niecierpiącym zwłoki - gdyż stan cyt.: "(...) pozostałych zwierząt nie zagrażał ich życiu." (str. 9 zaskarżonej decyzji; str. 13 akt organu II instancji).
Na wstępie Naczelny Sąd Administracyjny za stosowne uznał podkreślić, że analizowana sprawa toczy się na gruncie uoz. Aksjologiczną podstawę, a więc katalog wartości istotnych dla prawidłowego odczytywania tej ustawy, jak zasadnie wskazał Sąd wojewódzki, wywodzić należy z art. 1 ust. 1 uoz oraz - co uzupełniająco zauważa Sąd kasacyjny - art. 5 uoz.
W myśl art. 5 uoz, każde zwierzę wymaga humanitarnego traktowania, które odczytywać należy w świetle art. 4 pkt 2 ustawy, jako traktowanie uwzględniające tak potrzeby danego zwierzęcia, jak i i zapewniające mu opiekę i ochronę. Humanitarne traktowanie zwierząt obejmuje zatem obowiązek zagwarantowania im zabezpieczenia przed złym traktowaniem (w tym ich zabijaniem i znęcaniem się nad nimi - art. 6 uoz oraz przejawami okrucieństwa - art. 4 pkt 8 uoz). Obejmuje ono zatem zapewnienie właściwych warunków bytowania, a więc możliwość spokojnej, zrównoważonej egzystencji, zgodnej z potrzebami danego gatunku, rasy, płci i wieku zwierzęcia (art. 4 pkt 15 uoz). Powyższe przekłada się zaś konkretne działania, podejmowane wobec zwierzęcia przez człowiek, pod którego opieką ono pozostaje, a tym: właściwą pielęgnację, ukierunkowaną na uzyskanie i utrzymanie fizycznego oraz psychicznego dobrostanu, a więc jak najlepszego dostosowania potrzeb zwierzęcia do warunków bytowania, narzuconych mu przez człowieka (art. 4 pkt 9 uoz).
Powyższe wartości stanowić powinny punkt wyjścia dla oceny stanu faktycznego tej sprawy, jak również zastosowanych następnie rozwiązań prawnomaterialnych.
I tak Naczelny Sąd Administracyjny za trafny uznał zarzut naruszenia przez Kolegium art. 80 kpa. Organ odwoławczy dokonał bowiem niewłaściwej oceny zebranego w trakcie przeprowadzonego postępowania materiału dowodowego, co następnie wadliwie sanował wyrokiem Sąd wojewódzki, stosując art. 151 ppsa.
Dla oceny, czy w dacie czasowego odebrania zwierząt zachodziły przesłanki do zastosowania trybu z art. 7 ust. 1 uoz, czy też alternatywnie z art. 7 ust. 3 uoz, zasadnicze znaczenie mają stwierdzone warunki bytowania zwierząt oraz ich stan fizyczny zaistniały w tym właśnie momencie. Dopiero bowiem adekwatna "diagnoza" ww. okoliczności, oparta o skonkretyzowany materiał dowodowy, pozwala na prawidłową walidację, czy mamy do czynienia z przypadkiem niecierpiącym zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu lub zdrowiu (tryb interwencyjny), czy też stan zwierząt nie wymaga natychmiastowej interwencji (tryb zwykły). Decydujące znaczenie w zakresie prawidłowości zastosowanego sposobu postępowania podmiotu dokonującego odbioru zwierząt i wydania aktu administracyjnego ma zatem sytuacja zwierzęcia w momencie interwencji. Co istotne, nawet fakt późniejszego, ewentualnego polepszenia się warunków bytowych zwierzęcia, czy jego stanu zdrowia (co sugerował organ w tej sprawie) pozostaje bez znaczenia dla takiej oceny - w aspekcie okoliczności istotnych dla aktualizacji przesłanek danego trybu czasowego odebrania zwierząt w momencie interwencji.
W tym miejscu Sąd kasacyjny – w związku z treścią zarzutu procesowego i sformułowaniem jego uzasadnienia, cyt.: "(...) Sąd dokonał błędnej oceny materiału dowodowego" - wyjaśnia autorowi środka zaskarżenia, że wojewódzkie sądy administracyjne nie dokonują samodzielnej oceny materiału dowodowego w trybie art. 80 kpa, a jedynie weryfikują prawidłowość takiej oceny przyjętej przez organy. Nadmienia również, że art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c ppsa to przepis blankietowy, określający jedynie kierunek rozstrzygnięcia w sytuacji uwzględnienia skargi przez wojewódzki sąd administracyjny z uwagi na naruszenia odpowiednio: materialnoprawne (lit. a), bądź procesowe (lit. c). Żadna z ww. regulacji ppsa nie została przez WSA zastosowana wobec oddalenia skargi w trybie art. 151 ppsa - w konsekwencji nie mogła zostać naruszona. Dalej Naczelny Sąd Administracyjny wyjaśnia, że zarzut naruszenia prawa materialnego, sformułowany przez autora skargi kasacyjnej, jako błąd wykładni, w rzeczywistości opiera się na naruszeniu o charakterze błędu subsumpcji art. 7 ust. 3 w zw. z art. 6 ust. ust. 2 pkt 10 uoz do przyjętego przez Kolegium stanu faktycznego sprawy. Powyższe wynika wprost z treści uzasadnienia środka zaskarżenia i podlega ocenie Sądu kasacyjnego jedynie w związku z uchwałą w pełnym składzie NSA z 26 października 2009 r., sygn. akt I OPS 10/09.
Dalej Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że WSA, określając sposób wyinterpretowania normy prawnej z art. 7 ust. 3 uoz w zw. z art. 6 ust. 2 tej ustawy, dokonał tego w sposób prawidłowy. Wskazał na istotne różnice pomiędzy trybem zwykłym (inaczej: podstawowym) czasowego odebrania zwierzęcia właścicielowi z art. 7 ust. 1 uoz, a interwencyjnym, opartym na cechach stanu niecierpiącego zwłoki, przy jednoczesnym zagrożeniu zdrowia lub życia zwierzęcia (art. 7 ust. 3 tej ustawy). W motywach rozstrzygnięcia wyroku, powyższe zagadnienia opisano szczegółowo, powołując przy tym trafnie orzecznictwo sądów administracyjnych. Naczelny Sąd Administracyjny, uznając za prawidłową wykładnię art. 7 ust. 3 uoz, przeprowadzoną przez Sąd I instancji, za niecelowe w tej sytuacji uznaje ponowne przytaczanie tych treści.
Niezależnie od powyższego, Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, błędnie zaakceptował wyrokiem przyjętą przez Kolegium, wybiórczą jedynie ocenę materiału dowodowego. Trafnie przy tym wskazując, że organy zebrały kompletny (w odniesieniu do swoich realnych możliwości - po prawie roku od daty interwencji D.), materiał dowodowy w postaci: zeznań świadków (uczestników postępowania, członków stowarzyszenia dokonujących odbioru zwierząt oraz kluczowego dla wyniku sprawy, oświadczenia lekarza weterynarii), a także: zdjęć zwierząt, aktualnych na datę czynności oraz kart ich leczenia. Treść ww. dowodów pozostaje poza sporem w zakresie dwóch zwierząt (psa i kota), których stan określono jako przedagonalny, skrajnego wycieńczenia. Co najmniej zaś za dyskusyjną Sąd kasacyjny uznaje ocenę przyjętą wobec pozostałych zwierząt (dwóch psów i czterech kotów), zamieszkujących przecież w tych samych warunkach i podlegających opiece tej samej osoby (korzystających wspólnie z tych samych źródeł pożywienia i wody).
W szczególności nie można zgodzić się z Sądem I instancji, że dokumentacja medyczna dwóch psów i czterech kotów oraz zeznanie lekarza weterynarii w tym zakresie, nie uzasadniały konieczności natychmiastowego odbioru również tych zwierząt z uwagi na zagrożenie ich zdrowia. Jak zasadnie wskazano w skardze kasacyjnej pominięto, że wszystkie poddane interwencji stowarzyszenia zwierzęta były wychudzone i zaniedbane w zakresie zapewniania im odpowiedniej opieki weterynaryjnej, co skutkowało m.in. różnym stopniem stanu wycieńczenia (od znacznego u sześciu zwierząt, po przedagonalny u dwóch). Powyższe wynika m.in. z zeznania lekarza weterynarii, która w odniesieniu do trzech psów stwierdziła, cyt.: "Po zbadaniu psów okazało się, że były wychudzone - dwa z nich w stopniu znacznym, były wszystkie zapchlone. Jedna suka była wychudzona w stopniu skrajnym, zagrażającym zdrowiu, gdyby ten stan się przedłużał to zagrażającym życiu zwierzęcia..."(karta 23 verte akt organu I instancji). W odniesieniu do kotów podobnie stwierdzono wychudzenie każdego z nich (w różnym stopniu). Jeden z kotów był w stanie przedagonalnym, cyt.: "(...) bardzo wychudzony, osłabiony w stopniu skrajnym z zaawansowaną chorobą skóry. Wszystkie koty miały świerzb i były mocno zapchlone. Stan jednego kota bezpośrednio zagrażał jego życiu. (...) Koty zostały na kilkudniową hospitalizację." ..."(karta 23 verte akt organu I instancji). Z kart wizyty wynika ponadto, że wszystkie zwierzęta "rzucały się na jedzenie", miały "wilczy apetyt", były wychudzone, dotknięte pasożytami ("inwazja pcheł") i chorowały na świerzb. Każde z objętych interwencją zwierząt wymagało podania preparatów medycznych. Już zaś sam fakt pozostawienia wszystkich kotów na kilkudniowej hospitalizacji uzasadniał konieczność uznania zaistnienia potrzeby ich natychmiastowego wsparcia. Dalej, co również istotne w tej sprawie - wobec żadnego ze zwierząt lekarz weterynarii nie stwierdził braku ww. symptomów zagrożenia zdrowia (co do dwóch stwierdzając zagrożenie życia). Specjalista w zakresie zdrowia zwierząt, jakim jest lekarz weterynarii, nie stwierdził zatem, że stan któregokolwiek z psów i kotów wpisywał się w pojęcie ogólnego dobrostanu zwierzęcia. Więcej – co do żadnego ze zwierząt nie stwierdzono nawet że jego stan jest dobry (brak pasożytów, czy wygłodzenia).
Jasnym jest dla Sądu kasacyjnego, że wynikający z ww. zeznań lekarza weterynarii i kart wizyty pacjenta, stan zdrowia pozostających pod opieką uczestnika postępowania kotów i psów nie był - jak twierdziły organy - "łatwy do korekty". Niewątpliwie był on efektem dłuższego niż kilkudniowy czasu pozostawienia ich w stanie głodu. Znaczne i skrajne wychudzenie organizmu zwierzęcia oraz opisywany przez świadków stopień "zapchlenia" nie powstaje przecież w wyniku kilkudniowego jedynie zaniedbania. Odnosząc się do przywołanego przez Kolegium i powielonego przez WSA stwierdzenia lekarza weterynarii, że pozostałe (z wyłączeniem pozostających w stanie zagrożenia życia psa i kota) zwierzęta nie wymagały natychmiastowej interwencji, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że: po pierwsze - zeznanie to zostało przez Sąd wojewódzki przytoczone w sposób zniekształcony, gdyż brzmiało ono cyt.: "(...) po przeprowadzeniu badań mogę powiedzieć, że co najmniej w przypadku jednej suczki i jednego kota interwencja D. polegająca na natychmiastowym odebraniu zwierząt ich właścicielowi była zasadna.". WSA pominął tu istotny, a użyty przez zeznającą "fachowca w kwestii stanu zdrowia zwierząt" (str. 10 uzasadnienia wyroku, k. 83 verte akt sąd.), zwrot "co najmniej", wskazujący na szerszy niż przyjęto krąg zwierząt wymagających natychmiastowego działania; po drugie - pominięto również wynikający z tego zeznania fakt, że uczestnik postępowania nie sprawował opieki nad powierzonymi mu kotami i psami w sposób właściwy, cyt.: "(...) nie zapewnił im na czas właściwej opieki weterynaryjnej pozostawiając przynajmniej psa i kota w stanie nieleczonej choroby. Nie zapewniał wszystkim zwierzętom dostatecznej ilości pokarmu." - a więc utrzymywał je w stanie zagłodzenia oraz w niewłaściwych warunkach bytowania (brak odpowiedniej ilości pokarmu i wody).
W konsekwencji przyjąć należało, że w sprawie mamy do czynienia z zaistnieniem rażącego zaniedbania, wymagającego natychmiastowej interwencji, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu (w przypadku psa i kota) lub zdrowiu - w odniesieniu do pozostałych zwierząt. Powyższe aktualizuje przesłankę z art. 7 ust. 3 w zw. z art. 6 ust. 2 pkt 10 i art. 4 pkt 11 uoz.
W tej perspektywie uznać trzeba, że w odniesieniu do zgromadzonego w tej sprawie materiału dowodowego, w tym ww. danych medycznych i stwierdzonych warunków utrzymywania zwierząt, WSA dokonując subsumpcji stanu faktycznego pod odpowiednią normę uoz (art. 7 ust. 3 uoz), pominął istotny dla wyniku sprawy fakt - istnienia potencjalnego zagrożenia zdrowia dwóch psów i czterech kotów. W konsekwencji za podlegające dyspozycji objętej art. 7 ust. 3 uoz uznano realnie jedynie przypadki obejmujące skutki o charakterze "drastycznego" zaniedbania zwierząt, dotyczące psa i kota, u których stwierdzono stan przedagonalny (zagrażający życiu). Zauważyć dodatkowo należy, że Sąd I instancji powołał się na – wskazywaną w orzecznictwie - cechę "potencjalności" zagrożenia zdrowia lub życia zwierzęcia, jako przesłankę skutkującą zaaprobowaniem czasowego odebrania zwierząt właścicielowi (czy opiekunowi) w trybie art. 7 ust. 3 uoz, a następnie w sposób nieuzasadniony kwestię tę zupełnie pominął. Naczelny Sąd Administracyjny orzekający w tej sprawie, w pełni podziela i przyjmuje za własny pogląd wyrażony przez NSA w wyroku z 26 kwietnia 2019 r., sygn. akt II OSK 1135/18, że cyt.: "(...) już samo posłużenie się przez ustawodawcę omawianym pojęciem (dopisek NSA orzekającego w tej sprawie: "zagrożenia życia lub zdrowia") wskazuje właśnie na ową potencjalność i hipotetyczność. Stan zagrożenia nie oznacza, że nastąpi bezpośrednie, realne zagrożenie życia lub zdrowia zwierzęcia, ale że określony stan może, a nie musi wywołać negatywne skutki dla życia lub zdrowia zwierzęcia, co właśnie wyczerpuje pojęcie zagrożenia." Dalej podkreślić należy, że zakwalifikowanie danego stanu faktycznego do normy prawnej wyinterpretowanej z art. 6 ust. 2 uoz (jako kwalifikowanego naruszenia), odbywać się musi w sposób skonkretyzowany, odnoszący się do danej, szczegółowo przeanalizowanej sytuacji zwierzęcia. Takimi właśnie - jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w sprawie sygn. akt II OSK 1135/18 - "nośnikami zagrożenia dla życia lub zdrowia zwierzęcia", a więc naruszeniami o charakterze rażącym, będzie m.in.: utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w stanie rażącego zaniedbania lub niechlujstwa, bądź w pomieszczeniach albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji, a także w odniesieniu do zwierząt domowych lub gospodarskich: wystawianie na działanie negatywnych warunków atmosferycznych, które zagrażają jego zdrowiu lub życiu; jak również - stwierdzone na gruncie analizowanej w tym postępowaniu sprawy - utrzymywanie zwierzęcia bez odpowiedniego pokarmu lub wody przez okres wykraczający poza minimalne potrzeby właściwe dla gatunku. Określone powyżej naruszenia charakteryzuje zatem choćby potencjalny, negatywny wpływ danego działania (czy zaniechania) właściciela/opiekuna na życie lub zdrowie zwierzęcia w sytuacji skonkretyzowanej w art. 6 ust. 2 uoz - co wraz z negatywną oceną stanu danego zwierzęcia na datę interwencji, uznanego za przypadek niecierpiący zwłoki - wpisuje się w zdefiniowane powyżej pojęcie "zagrożenia życia lub zdrowia", aktualizując jednocześnie tryb z art. 7 ust. 3 uoz.
Trudno w świetle powyższego za słuszne uznać - do czego doszło w tej sprawie - różnicowanie czasowego odebrania tylko dwóch spośród ośmiu zwierząt w trybie interwencyjnym (art. 7 ust. 3 uoz), gdy wszystkie psy i koty - pozostawały w obiektywnie tych samych warunkach (wspólnie zamieszkiwały, podlegały opiece jednej i tej samej osoby, nadto były wspólnie karmione i pojone "z jednej miski", a żadnego z nich nie objęto odpowiednim leczeniem weterynaryjnym). Stan zdrowia objętych interwencją zwierząt różnił się jedynie stopniem nasilenia objawów wygłodzenia, przy tej samej stwierdzonej inwazji pasożytów (zapchlenie, zakażenie świerzbowcem). Tak psy, jak i koty były pod opieką tej samej osoby, która - jak sama wskazuje - nie traktowała ich odmiennie (zeznania M.S. - k. 12 i następne akt organu I instancji).
W efekcie uznać należało, że wszystkie zwierzęta były zaniedbywane w tym samym stopniu, co - zależnie od innych czynników, jak np.: wiek, odporność danego osobnika, czy jego wcześniejsza kondycja - skutkowało u dwóch z nich stanem przedagonalnym (skrajnego wychudzenia), gdy u pozostałych objawiło się w postaci wychudzenia w stopniu "jedynie" znacznym. Z tej również przyczyny Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził wadliwość oceny zebranego materiału dowodowego przyjętej przez organy i zaaprobowanej, zdaje się bez głębszej refleksji, przez Sąd wojewódzki. Konsekwencją powyższego było naruszenie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu art. 7 ust. 3 uoz w zw. z art. 6 ust. 2 uoz oraz art. 151 ppsa. Sąd I instancji oddalił bowiem skargę, gdy stan faktyczny sprawy w powiązaniu z ww. regulacjami materialnoprawnymi, predysponował do uchylenia decyzji SKO w zakresie pkt 3.
Dodatkowo Naczelny Sąd Administracyjny zwraca uwagę D., że - pomimo prawidłowej w tej sprawie interwencji - stowarzyszenie, jak każdy inny podmiot wskazany w art. 7 ust. 3 ustawy, zobowiązane jest do - co trzeba podkreślić - niezwłocznego zawiadomienia właściwego organu (wójta, burmistrza, prezydenta miasta) o odebraniu zwierzęcia jego właścicielowi, czy opiekunowi. Zawiadomienie takie ma zaś zawierać informacje niezbędne dla dokonania kontroli podjętych przez D. czynności. Powyższe wynika wprost z art. 7 ust. 3 uoz i stanowi podstawę działania organu, który taką natychmiastową interwencję "zatwierdza" w formie aktu administracyjnego - czyniąc ją tym samym zgodną (bądź niezgodną) z obowiązującym prawem. Naczelny Sąd Administracyjny, orzekający w tej sprawie, krytycznie ocenia działanie D, polegające na wystosowaniu do Wójta zawiadomienia o interwencji z 6 września 2021 r. (prawidłowo: z 4 września 2021 r.) bez ujawnienia w nim danych istotnych dla wydania decyzji, w tym wskazania osób, którym zwierzęta zostały odebrane, ich adresu oraz stosownej dokumentacji uzasadniającej przeprowadzone czynności. Stowarzyszenie, którego działalność ukierunkowana jest na ochronę dobrostanu zwierząt, powinno działać w granicach i na podstawie obowiązującego prawa, współpracując z organami administracji publicznej. Sąd kasacyjny wskazuje w tym aspekcie, że zasada z art. 7 kpa, nakładająca na organ obowiązek dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy nie wyłącza obowiązku stowarzyszenia, wynikającego z art. 7 ust. 3 uoz. D., realizując przyświecający mu cel "ratowania zwierząt" powinien zatem współpracować z organem w celu zapewnienia pełnego i wyczerpującego zebrania materiału dowodowego, pozwalającego na udokumentowanie przeprowadzonych działań (w tym działań interwencyjnych w trybie art. 7 ust. 3 uoz). Stowarzyszenie nie może zaś, jak to miało miejsce w tej sprawie, zwlekać przez okres prawie roku z przekazaniem danych niezbędnych organowi do wydania aktu (czy to w trybie art. 7 ust. 1, czy ust. 3 uoz). Napiętnować należy tym samym sytuacje ignorowania przez D. wezwań Wójta do nadesłania informacji koniecznych dla przeprowadzenia postępowania i wydania aktu administracyjnego w odniesieniu do interwencji w tej sprawie (prawidłowe zawiadomienie o odbiorze zwierząt wpłynęło do organu dopiero 17 maja 2022 r., a więc prawie po roku od daty interwencji – 4 września 2021 r.). Podobnie ocenić trzeba fakt uchylania się przez osoby uczestniczące bezpośrednio w czynności odebrania zwierząt - pomimo kolejnych wezwań Wójta - od złożenia zeznań w sprawie. Takie działania stowarzyszenia, oprócz oczywistego pozostawania na granicy prawa, godzą bezpośrednio w dobro zwierząt, których przestrzegania praw przecież D. z zasady broni. Organ pozbawiony zostaje bowiem możliwości odpowiednio szybkiego wydania decyzji i oceny rzeczywistego stanu faktycznego sprawy (w tym stanu zwierząt na datę interwencji w perspektywie zaistnienia stanu zagrażającemu ich życiu lub zdrowiu), co końcowo prowadzić może do oparcia tego typu aktu na informacjach szczątkowych, niedokładnych i nieodzwierciedlających faktów aktualnych na datę istotną, wobec upływu czasu, który bez wątpienia wpływać może na zeznania świadków (odebrane w tej sprawie prawie rok od daty interwencji).
Ponownie rozpoznając sprawę Kolegium uwzględni ocenę prawną zawartą w uzasadnieniu wyroku, dokonując analizy i oceny materiału dowodowego w świetle zastosowania art. 7 ust. 3 w zw. z art. 6 ust. 2 pkt 10 uoz.
Uznając, że istota sprawy została dostatecznie wyjaśniona, Naczelny Sąd Administracyjny - na podstawie art. 188 ppsa - uchylił zaskarżony wyrok i rozpoznał skargę. Uznając ją za uzasadnioną, na podstawie art. 193 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c ppsa uchylił pkt 3 zaskarżonej decyzji SKO.
O kosztach postępowania sądowego orzeczono na podstawie art. 203 pkt 1 w zw. z art. 205 § 2 w zw. z art. 200 ppsa. Na sumę kosztów składają się uiszczone przez skarżącego wpis od skargi i skargi kasacyjnej oraz opłata kancelaryjna od wniosku o sporządzenie uzasadnienia przez Sąd I instancji, a także wynagrodzenie pełnomocnika skarżącego kasacyjnie (§ 14 ust. 1 pkt 2 lit. b rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych; Dz. U. z 2026 r., poz. 118).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.09.2026. · Źródło