I OSK 225/07
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2008-01-09
Skład orzekający: Elżbieta Stebnicka, Małgorzata Borowiec, Jan Paweł Tarno
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zarzuty skargi kasacyjnej, które opierają się na naruszeniu przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, mogą stanowić skuteczną podstawę do uchylenia wyroku sądu administracyjnego pierwszej instancji, jeśli nie wskazano naruszenia przepisów Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że zarzuty naruszenia przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego są chybione, ponieważ przepisy te regulują postępowanie przed organami administracji publicznej, a nie postępowanie sądowoadministracyjne. Sąd administracyjny kontroluje legalność aktu administracyjnego w ramach Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Ponadto, zarzuty naruszenia przepisów materialnych ustawy o Policji (art. 135j i 135g) zostały postawione niewłaściwie, bez wskazania konkretnych jednostek struktury wewnętrznej tych artykułów, co uniemożliwiło ich rozpoznanie.Stan faktyczny
M. L., funkcjonariusz Policji, został obwiniony o przywłaszczenie pieniędzy i dowodu osobistego J. S. podczas pełnienia służby. Po postępowaniu dyscyplinarnym, Komendant Główny Policji utrzymał w mocy orzeczenie o wydaleniu ze służby. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę M. L. na to orzeczenie. M. L. wniósł skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Elżbieta Stebnicka Sędziowie Małgorzata Borowiec (spr.) NSA Jan Paweł Tarno Protokolant Barbara Dąbrowska po rozpoznaniu w dniu 9 stycznia 2008r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej M. L. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 15 listopada 2006r. sygn. akt II SA/Wa 1344/06 w sprawie ze skargi M. L. na orzeczenie dyscyplinarne Komendanta Głównego Policji z dnia [...] nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby oddala skargę kasacyjną
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 15 listopada 2006 r., sygn. akt II SA/Wa 1344/06 oddalił skargę M. L. na orzeczenie Komendanta Głównego Policji z dnia [...], nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby.
Wyrok zapadł w następujących okolicznościach sprawy.
Komendant Główny Policji orzeczeniem z dnia [...], nr [...] po rozpoznaniu odwołania M. L. od orzeczenia Komendanta [...] Policji z dnia [...], nr [...] o uznaniu go winnym tego, iż w dniu [...] października 2005 r. w W., działając wspólnie i w porozumieniu z post. M. P. podczas pełnienia służby w patrolu zmotoryzowanym, jako funkcjonariusz Policji, zabrał w celu przywłaszczenia pieniądze w kwocie około 800 zł oraz dowód osobisty nr [...] na szkodę J. S., czym naruszył dyscyplinę służbową określoną w art. 132 ust. 2 i 4 ustawy z dnia 6 kwietnia 2003 r. o Policji (tekst jedn. Dz.U. z 2002 r. Nr 7, poz. 58 ze zm.) w zw. z art. 278 § 1 k.k. w zb. z art. 275 § 1 k.k. i w zb. z art. 231 § 2 k.k. oraz w zw. z art. 11 § 2 k.k. i wymierzeniu mu kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby – na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 cyt. ustawy o Policji zaskarżone orzeczenie utrzymał w mocy.
W uzasadnieniu organ wskazał, że na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego ustalono, iż w dniu [...] października 2005 r. M. L. był wyznaczony do nadzorowania drużyny policjantów służby kandydackiej. Około godz. 17.00 na chodniku ul. [...] patrol pieszy podjął interwencję wobec J. S., którego zachowanie wskazywało na działanie pod wpływem alkoholu. Mężczyzna poproszony o okazanie dokumentu tożsamości wyjął portfel, a z niego zwitek banknotów w większości o nominałach 100 zł i usiłował wręczyć je interweniującemu policjantowi. Po zwróceniu mu uwagi przez policjanta, żeby schował pieniądze, wymieniony wykonał to polecenie, a następnie okazał dowód osobisty. Interweniujący policjant wywołał przez radiostację M. L., gdyż pozostawienie pokrzywdzonego mogło zagrażać jego zdrowiu lub życiu. Gdy skarżący przybył na miejsce, odebrał od interweniującego policjanta dowód osobisty i w obecności policjantów dokonał przeszukania odzieży pokrzywdzonego oraz przejrzał jego portfel. Po przejrzeniu zawartości portfela oświadczył policjantom, że pokrzywdzony nie ma przy sobie żadnych pieniędzy. Następnie nadjechał kontrolny OPP w W. i skarżący przed podejściem do tego funkcjonariusza, wręczył interweniującemu policjantowi woreczek foliowy z poleceniem przeprowadzenia ponownej kontroli osobistej pokrzywdzonego. Wówczas okazało się, że pokrzywdzony miał przy sobie m.in. dowód osobisty oraz portfel z banknotami o nominałach 100 zł i przynajmniej 1 banknot 50 zł oraz 35 zł, jednakże żaden z policjantów tych pieniędzy nie przeliczał, przy czym w ich ocenie pieniędzy tych było nie mniej, jak 600 zł. Skarżący powrócił do radiowozu i polecił przekazanie mu woreczka z depozytem pokrzywdzonego oświadczając policjantom, że odwiezie go do izby wytrzeźwień. Po zakończeniu służby, kiedy interweniujący policjanci wracali ze skarżącym, jeden z nich w trakcie nieobecności skarżącego przejrzał jego dokumenty ze służby i stwierdził, że nie ma wśród nich żadnego dokumentu dotyczącego pokrzywdzonego. Na jego pytanie skarżący odpowiedział, że pokrzywdzony miał przy sobie 843 zł i zostały one zdane do depozytu w izbie wytrzeźwień. W tej sytuacji policjanci zadzwonili do izby wytrzeźwień i okazało się, że nie ma tam pokrzywdzonego, zaś żadna z zatrzymanych tam osób nie miała przy sobie większej kwoty pieniędzy, które zostałyby zdeponowane. Wobec powyższego następnego dnia policjanci skontaktowali się z pokrzywdzonym, który im oświadczył, że noc spędził w izbie wytrzeźwień, a po jej opuszczeniu nie otrzymał dowodu osobistego oraz pieniędzy, które wcześniej pobrał z banku. Nie potrafił im również wyjaśnić, w jakich okolicznościach utracił dokumenty oraz dowód osobisty. Z zabezpieczonej u skarżącego dokumentacji wynikało, że o godz. 17.30–18.15 dowiózł on w wraz z post. M. P. pokrzywdzonego do izby wytrzeźwień, jednakże był to mężczyzna o nieustalonej tożsamości, nieposiadający przy sobie żadnych dokumentów ani wartościowego depozytu. Po dokonaniu przeszukania pomieszczenia post. M. P. okazało się, że znaleziono u niego trzy banknoty o nominałach 100 zł. W pisemnym oświadczeniu podał on, że pieniądze te otrzymał od skarżącego w dniu [...] października 2005 r. w okolicach izby wytrzeźwień "...jako działkę za pijaka...", który wkładając je do jego kieszeni dodał, że "...to jego dola...". W tej sytuacji wobec skarżącego zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Przesłuchany w charakterze obwinionego nie przyznał się do zarzucanego mu czynu, a to stoi w sprzeczności z zeznaniami świadków. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy dawał podstawę do stwierdzenia, że skarżący dopuścił się zarzucanego mu czynu. Takie postępowanie policjanta godzi w dobre imię Policji i przyczynia się do budowania jej negatywnego wizerunku nie tylko w oczach społeczeństwa, ale również daje zły przykład innym policjantom. Tym bardziej, że czynu tego dopuścił się on działając wspólnie i w porozumieniu z podwładnym – policjantem służby kandydackiej. W tym stanie rzeczy charakter czynu i stopień zawinienia obwinionego, czynią niemożliwym dalsze pozostawienie go w służbie.
Organ odwoławczy wskazał, że zebrany w sprawie materiał dowodowy jest pełny, a zeznania świadków M. P., R. O. i K. K. w zestawieniu z innymi dowodami (notatki, informacje), są spójne, układają się w logiczną całość i wzajemnie się uzupełniają. Ustalenia przeprowadzone w toku postępowania dyscyplinarnego w pełni pokrywają się z aktem oskarżenia skierowanym do sądu. Przy wymiarze kary prawidłowo uwzględniono przesłankę mającą wpływ na jej zaostrzenie, o której mowa w art. 134h ust. 2 pkt 4 ustawy o Policji, tj. dopuszczenie się tego czynu w obecności podwładnych i nakłonienie jednego z nich do jego popełnienia. Ponadto podał, że stosownie do treści art. 132 ust. 4 cyt. ustawy, czyn stanowiący przewinienie dyscyplinarne, wypełniający jednocześnie znamiona przestępstwa, podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej niezależnie od odpowiedzialności karnej. Takie stanowisko znalazło swój wyraz m.in. w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 8 października 2002 r. sygn. akt K 36/00.
Powyższe orzeczenie stało się przedmiotem skargi M. L. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie art. 132, art. 134h, 135g, 135l ustawy o Policji. Wskazując na powyższe podstawy wniósł o uchylenie orzeczeń organów obu instancji i zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
W uzasadnieniu skargi skarżący zarzucił, iż w postępowaniu dyscyplinarnym dokładnie nie wyjaśniono wysokości kwoty skradzionych pieniędzy, albowiem sam pokrzywdzony podał, że była to kwota 400 zł. Ponadto z oględzin materiału video z izby wytrzeźwień wynika, że to skarżący wręczył posterunkowemu M. P. dowód osobisty pokrzywdzonego, który następnie został zdeponowany. Nie sposób zatem uznać, że to skarżący dokonał kradzieży tego dowodu osobistego. Skarżący podniósł również, iż przy ocenie materiału dowodowego pominięto sprzeczności w zeznaniach M. P. i L. S.. Nie wyjaśniono także sprzeczności w zeznaniach R. O. i K. K. co do kwoty pieniędzy posiadanych przez pokrzywdzonego. Zdaniem skarżącego te fakty świadczą o tym, że postępowanie dyscyplinarne zostało przeprowadzone z naruszeniem powołanych przepisów ustawy.
Komendant Główny Policji w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie i podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Sąd pierwszej instancji uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zaskarżone orzeczenie nie narusza prawa. Wskazał, że stosownie do treści art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 2003 r. o Policji, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów (ust. 2).
Mimo że Komendant Stołeczny Policji w opisie przewinienia dyscyplinarnego zarzucanego obwinionemu nie wskazał wprost w jaki sposób, z wymienionych w art. 132 ust. 3 ustawy o Policji przesłanek, skarżący naruszył dyscyplinę służbową, to zabranie w celu przywłaszczenia pieniędzy oraz dowodu osobistego niewątpliwie jest naruszeniem dyscypliny służbowej, a także przestępstwem podlegającym odpowiedzialności karnej. Fakt ten może być podstawą wszczęcia i prowadzenia postępowania dyscyplinarnego, a w konsekwencji wydania orzeczenia o ukaraniu karą dyscyplinarną. Odnosząc się do podniesionej przez pełnomocnika skarżącego na rozprawie w dniu 15 listopada 2006 r. kwestii, że czyn, którego popełnienie zarzucono skarżącemu nie mieści się w dyspozycji art. 132 ustawy o Policji podkreślił, iż zawarte w tym przepisie wyliczenie możliwych sposobów naruszenia dyscypliny służbowej ma charakter przykładowy. Ponadto czyn popełniony przez skarżącego w obecności nadzorowanych funkcjonariuszy służby kandydackiej wypełnia przesłanki przewidziane przez art. 132 ust. 3 pkt 5 powoływanej ustawy, według którego naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności postępowanie przełożonego w sposób przyczyniający się do rozluźnienia dyscypliny służbowej w podległej jednostce organizacyjnej lub komórce organizacyjnej Policji. Zdaniem Sądu pierwszej instancji okoliczność, że organ nie wskazał jednoznacznie na fakt naruszenia dyscypliny służbowej w sposób opisany w powołanym przepisie nie stanowi naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Czyn stanowiący przewinienie dyscyplinarne, wypełniający jednocześnie znamiona przestępstwa lub wykroczenia albo przestępstwa skarbowego lub wykroczenia skarbowego, podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej niezależnie od odpowiedzialności karnej (art. 132 ust. 4 pow. ustawy). Oznacza to, że postępowanie dyscyplinarne jest postępowaniem samodzielnym i niezależnym od postępowania karnego, a funkcjonariusz Policji podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej niezależnie od odpowiedzialności karnej. Reguły rządzące postępowaniem karnym nie mogą mieć bezpośredniego zastosowania w sprawach dyscyplinarnych.
Sąd pierwszej instancji stwierdził, że istotę postępowania dyscyplinarnego scharakteryzował Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 27 lutego 2001 r., sygn. K. 22/00 (OTK ZU 2001, nr 3, s. 266–268), w którym wskazał, iż "deontologia postępowania dyscyplinarnego jest inna niż postępowania karnego. Łączy się ona przede wszystkim ze szczególnym charakterem niektórych zawodów oraz zasadami funkcjonowania konkretnych korporacji zawodowych. Ukształtowane w ich ramach reguły deontologiczne ukierunkowane są przede wszystkim na obronę honoru i dobra zawodu. Stąd też odpowiedzialność dyscyplinarna związana może być z czynami, które nie podlegają odpowiedzialności karnej. Odpowiednie stosowanie przepisów kodeksu postępowania karnego nie oznacza, że postępowanie dyscyplinarne staje się postępowaniem karnym".
W ocenie Sądu pierwszej instancji odpowiedzialność dyscyplinarna stanowi dodatkową dolegliwość, ponieważ jest niezależna od odpowiedzialności karnej, ale w ramach postępowania dyscyplinarnego mieści się także odpowiedzialność za czyny niemające znamion przestępstw, które uchybiają godności lub regułom wykonywania danego zawodu. Niezależność postępowania dyscyplinarnego od odpowiedzialności karnej jest powszechnie stosowana w regułach odnoszących się do postępowania dyscyplinarnego dotyczącego pracowników mianowanych.
Odnosząc się do podniesionych w skardze zarzutów Sąd pierwszej instancji wyjaśnił, iż nieustalenie dokładnej kwoty skradzionej J. S. nie jest okolicznością, która mogłaby mieć istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem już sam fakt zabrania pieniędzy w celu przywłaszczenia wypełnia przesłanki z art. 132 ustawy o Policji. Przesłuchany w dniu 2 lutego 2006 r. pokrzywdzony oświadczył, że wydaje mu się, iż miał pieniądze w kwocie 400 złotych w banknotach 100 i 50 złotych. Nie wyraził on zatem swej pewności w tym zakresie, która jest tym bardziej wątpliwa, że w momencie zabrania mu pieniędzy był pod wpływem alkoholu. Podczas przesłuchania w dniu 2 lutego 2006 r. pokrzywdzony oświadczył także m.in., że nie jest w stanie powiedzieć, czy lokal, w którym spożywał alkohol opuszczał sam, czy też w towarzystwie innych osób oraz że nie pamięta, gdzie się udał po wyjściu z tego lokalu. Ponadto podał, że świadomość odzyskał dopiero w izbie wytrzeźwień. Sąd pierwszej instancji wskazał, że wbrew zawartym w skardze twierdzeniom, w oględzinach materiału nagranego na CD w izbie wytrzeźwień nie ma nic na temat tego, by to M. P. dysponował dowodem osobistym pokrzywdzonego.
Sąd pierwszej instancji stwierdził, iż wnikliwie przeanalizował całość materiału zgromadzonego w postępowaniu dyscyplinarnym i nie stwierdził uchybień w zakresie zbierania dowodów, ani też nie dopatrzył się błędów w ustaleniach faktycznych. Organy obu instancji prawidłowo zebrały i oceniły dowody, a w konsekwencji zasadnie uznały, że skarżący dopuścił się naruszenia dyscypliny służbowej. Wina skarżącego została stwierdzona w oparciu o zebrany w postępowaniu dyscyplinarnym materiał dowodowy i brak jest podstaw do kwestionowania powołanych dowodów. W konsekwencji Sąd pierwszej instancji podzielił stanowisko organu, że zabranie przez funkcjonariusza Policji w celu przywłaszczenia pieniędzy oraz dowodu osobistego pokrzywdzonemu jest nie tylko naruszeniem dyscypliny służbowej, ale również godzi w podstawowe zasady etyki zawodowej.
Stosownie do treści art. 134h ustawy, wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. Na zaostrzenie wymiaru kary ma wpływ m.in. popełnienie przewinienia dyscyplinarnego w obecności podwładnego, wspólnie z nim lub na jego szkodę (art. 134h ust. 4 pow. ustawy). Ustawodawca nie określił jednak, jakiemu przewinieniu służbowemu odpowiada każdy z nich. Pozostawił to do uznania właściwego organu.
Kontrola uznaniowości w tym zakresie sprowadza się w istocie do oceny, czy organ badał sprawę w zakresie dyrektyw ustawowych, jak również, czy zebrał i rozważył cały materiał dowodowy oraz czy uwzględnił dotychczasowy przebieg służby. W ocenie Sądu pierwszej instancji waga czynu (zabranie w celu przywłaszczenia pieniędzy oraz dowodu osobistego) oraz fakt popełnienia go w obecności podwładnych i wspólnie z jednym z nich, uzasadnia wymierzenie w postępowaniu dyscyplinarnym kary wydalenia ze służby i nie stanowi dowolności co do zastosowanej sankcji.
Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej w skrócie "P.p.s.a.", skargę oddalił.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku do Naczelnego Sądu Administracyjnego wniósł M. L., reprezentowany przez radcę prawnego i zaskarżając go w całości zarzucił naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy: art. 6, art. 7, art. 8 i art. 80 k.p.a. oraz art. 135j, art. 135g ustawy o Policji.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżący wskazał, iż w skardze do Sądu pierwszej instancji zarzucił, że w trakcie postępowania dyscyplinarnego nie wyjaśniono wszystkich istotnych okoliczności sprawy, pominięto wątpliwości co do tego jakie przedmioty i dokumenty skradziono poszkodowanemu, nie wyjaśniono sprzeczności w zeznaniach świadków, sprzeczności pomiędzy zeznaniami świadków a nagraniami z kamer video z terenu izby wytrzeźwień i nie uwzględniono wyjaśnień skarżącego nie podając dlaczego tak uczyniono. Zdaniem skarżącego taki sposób przeprowadzenia postępowania dyscyplinarnego naruszał art. 135 ust. 2, art. 135i ust. 1 oraz art. 135l. Zdaniem skarżącego Sąd pierwszej instancji pominął następujące braki postępowania dyscyplinarnego:
1) fakt (w zeznaniach aspiranta L. S.), czy skarżący w chwili przyjazdu samochodu kontrolującego przebywał na ulicy obok swojego samochodu służbowego, czy też w jego wnętrzu, a jeżeli tak to, czy był w kabinie kierowcy, czy też w części pasażerskiej, 2) dowód z przesłuchania pracowników Izby Wytrzeźwień, 3) dowód z przesłuchania policjantów przebywających w Izbie Wytrzeźwień równolegle z M. L. i M. P., 4) sprzeczności w zeznaniach świadków (M. P., L. S. oraz R. O., K. K.), co powoduje, że zgodnie z przepisem art. 135g ustawy o Policji powinny być one rozstrzygane na korzyść skarżącego.
W ocenie skarżącego nie można zatem mówić o jednoznacznym ustaleniu stanu faktycznego. Ponadto w sprawie przekroczone zostały zasady swobodnej oceny dowodów. Nie można bowiem z przekonaniem stwierdzić, że wiarygodność wyjaśnień J. S. (co do posiadanej kwoty pieniędzy) jest wątpliwa. Z karty nr [...] pobytu w Izbie Wytrzeźwień wynika, iż stan jego nietrzeźwości został określony jako średni, a badania alkomatem nie wykonano (wobec odmowy doprowadzonego). Natomiast w czasie zeznań stwierdził on, iż "wydaje mi się, że miałem pieniądze w kwocie około 400 złotych w banknotach po 100 zł i 50 zł. Była to część pieniędzy, które otrzymałem w dniu 25.10.2005 r. lub w dniu 24.10.2005 r. (tj. w dniu lub dzień przed zatrzymaniem) od właścicieli Wydawnictwa GP w P. (...)". Wobec tak szczegółowego omówienia posiadanych banknotów, należy przyjąć, że zdawał on sobie sprawę z kwoty, jaką dysponował. Gdyby zatem postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone w sposób prawidłowy, to bezsprzecznie okazałoby się, że brak jest podstaw do uznania skarżącego za winnego. Wobec oględzin materiału dowodowego w postaci protokołów oględzin rzeczy – płyt CD-R 5 sztuk, zarejestrowanych zapisem monitoringu z Izby Wytrzeźwień w W. z przyjęcia osoby z dnia [...] października 2005 r., należy przyjąć iż ostatnim dysponentem portfela J. S. (w którym zapewne znajdował się też dowód osobisty) był M. P.. Skarżący podniósł, iż kradzież dowodu osobistego J. S. przypisano jemu, pomimo, że w świetle wyżej wymienionego dowodu, dokument ten znalazł się w rękach M. P. i to on był zobowiązany do jego opisania i złożenia do depozytu.
Zdaniem skarżącego, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wydając zaskarżony wyrok całkowicie pominął materiał dowodowy w postaci protokołów oględzin rzeczy – płyt CD-R z Izby Wytrzeźwień w W. przy ul. [...] z dnia [...] października 2005 r. W przypadku, gdyby Sąd zapoznał się z powyższym materiałem dowodowym, to z pewnością zauważyłby, że w protokole oględzin płyty CD-R 90/800MB XDISC o nr [...] w przedmiocie oględzin wpisano błędnie datę [...] października 2005 r., a nie jak powinno być [...] października 2005 r. (niezgodność dat), w protokole oględzin płyty CD-R [...] o numerze [...] z nadrukiem XDISC FLASH XL panuje bardzo wiele nieścisłości, np.: na płycie znajduje się odręczny napis "[...].10.2005 cz. III 18:56:10 -19:25:06", zawarty na płycie plik opisany jako "Camera 8 [...]-10-05 17'56'10.875-25.10.2005 18'25'06.687 - 2.avi", natomiast na materiale z kamery widnieją godz.: 19.56.11, 19.56.29, 19.56.41, 19.57.53, 19.59.09, 19.59.59, natomiast ostatnie nagranie (cytat z protokołu: "do końca nagrania") jest z godz. 19.25.06 (niezgodność godzin).
Ponadto skarżący wskazał, że z protokołu zatrzymania J. S. sporządzonego przez M. P., z dnia [...] października 2005 r., godz. 18.30, wynika, że jego tożsamość (imię i nazwisko) została ustalona na podstawie oświadczenia ustnego. J. S. został przyjęty do Izby Wytrzeźwień, co zostało odnotowane w protokole w celu doprowadzenia, jako nn. (osoba nieposiadająca dokumentu, za pomocą którego można by ustalić jego tożsamość). Fakt posiadania przez J. S. dowodu osobistego nie jest zatem potwierdzony. Poszkodowany w protokole z przesłuchania stwierdził, że posiadał ze sobą także legitymację Związku Polskich Artystów Plastyków oraz prawo jazdy, jednakże zaginięcia tych dokumentów nie zgłosił. Sąd pierwszej instancji nad wyżej wymienionymi sprzecznościami w postępowaniu dyscyplinarnym przeszedł do porządku dziennego i z uzasadnienia wyroku wynika, iż nie zajmował się nimi szczegółowo. Zdaniem skarżącego w tej części uzasadnienia zaskarżonego wyroku, w której dokonał on ustaleń czynił to sprzecznie z treścią dokumentów dołączonych do akt sprawy. A zatem skoro Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie zapoznał się z materiałem dowodowym to nie rozpoznał istoty sprawy. Ponadto skarżący zarzucił, iż Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie odniósł się do zarzutów skargi dotyczących naruszenia procedury postępowania dyscyplinarnego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna jest znacznie sformalizowanym środkiem odwoławczym od orzeczeń wojewódzkich sądów administracyjnych. Z uwagi na określone wymagania sporządzenie skargi kasacyjnej obwarowane jest przymusem adwokacko-radcowskim (art. 175 § 1–3 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi). Opiera się on na założeniu, że powierzenie tej czynności wykwalifikowanym prawnikom zapewni, że skarga kasacyjna zostanie sformułowana odpowiednio do wymogów określonych w art. 176 oraz art. 174 pkt 1 i 2 cyt. ustawy, w sposób umożliwiający Sądowi drugiej instancji dokonanie pełnej kontroli zaskarżonego orzeczenia. Zgodnie z treścią art. 174 powołanej ustawy P.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie (pkt 1) bądź naruszenie przepisów postępowania, jeżeli naruszenie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2). Zauważyć przy tym trzeba, że przytaczając ustawowe podstawy skargi kasacyjnej należy nie tylko je dokładnie sprecyzować oraz uzasadnić, co wynika z treści art. 176 ustawy P.p.s.a. ale również wskazać poprzez podanie numeru, artykułu, paragrafu bądź ustępu określonego aktu prawnego przepisy, których dotyczą sformułowane w skardze zarzuty. Przy czym błędna wykładnia prawa materialnego oznacza wadliwe rozumienie normy prawnej odniesionej do bezspornego stanu faktycznego sprawy, bądź o błędzie posłużenia się nią w sprawie, w której nie ma ona zastosowania. Druga podstawa skargi kasacyjnej dotyczy naruszenia przepisów postępowania również powstałego na skutek błędnej wykładni lub niewłaściwego zastosowania norm prawa procesowego, które to uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy sądowoadministracyjnej.
Opierając zatem skargę kasacyjną na zarzucie naruszenia prawa materialnego należy podać na czym zdaniem skarżącego polega błędna wykładnia lub niewłaściwe zastosowanie wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów, a także wyjaśnić jaka powinna być ich prawidłowa wykładnia i właściwe zastosowanie na gruncie stanu faktycznego sprawy. W przypadku postawienia zarzutu naruszenia przepisów postępowania koniecznym jest natomiast wykazanie istotnego wpływu zarzucanego uchybienia na wynik sprawy.
Stosownie do art. 183 § 1 ustawy P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania, której przesłanki określone w § 2 art. 183 w niniejszej sprawie nie występują.
Tak więc wskazane w skardze kasacyjnej podstawy zaskarżenia determinują kierunek kontrolnej działalności Naczelnego Sądu Administracyjnego jaki powinien on podjąć w celu stwierdzenia ewentualnej wadliwości zaskarżonego orzeczenia. Sąd ten nie jest uprawniony do zastępowania stron oraz konkretyzowania, korygowania i uzupełniania za nie zarzutów skargi kasacyjnej. Nie jest bowiem uprawniony do ponownego badania legalności zaskarżonej decyzji w takim zakresie, w jakim może (i powinien) to czynić Sąd pierwszej instancji. Nawet wówczas, gdy wyrok wojewódzkiego sądu administracyjnego jest wadliwy, Naczelny Sąd Administracyjny nie może tej wadliwości usunąć, jeżeli w skardze kasacyjnej nie zostały postawione i uzasadnione zarzuty naruszenia konkretnych norm prawa materialnego i procesowego. Jedyny wyjątek od tej zasady może mieć miejsce w przypadku nieważności postępowania, a jak wyżej wskazano w rozpoznawanej sprawie żadna z jej przesłanek nie występuje.
Wniesiona w rozpoznawanej sprawie skarga kasacyjna nie powołuje art. 174 ustawy P.p.s.a. lecz zarzuca Sądowi pierwszej instancji naruszenie przepisów art. 6, 7, 8, 80 Kodeksu postępowania administracyjnego oraz art. 135j i art. 135g ustawy o Policji.
Zarzut naruszenia powołanych wyżej przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego jest chybiony. Przepisy te mają charakter procesowy i regulują wyłącznie postępowanie przed organami administracji publicznej. Wprawdzie sąd administracyjny dokonując oceny legalności zaskarżonego aktu administracyjnego pod kątem jego zgodności z prawem ocenia, czy jest on zgodny z przepisami obowiązującego prawa, w tym przepisami regulującymi postępowanie, w którym akt ten został wydany, to jednak w postępowaniu sądowoadministracyjnym bezpośrednio do kontroli zaskarżonego aktu przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego nie stosuje. Kontroli tej sąd administracyjny dokonuje w ramach zakreślonych przepisami ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, a naruszenia przepisów tej ustawy autor skargi kasacyjnej nie wykazał. Jeżeli zamiarem skarżącego było podniesienie zarzutu naruszenia przepisów postępowania, to powinien wskazać jaki konkretnie przepis powołanej ustawy P.p.s.a. naruszył Sąd pierwszej instancji, akceptując ewentualne uchybienie procesowe organów administracji publicznej. Sam zarzut naruszenia przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego bez powiązania ich z przepisami ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie pozwala traktować tego zarzutu jako podstawy skargi kasacyjnej określonej w art. 174 pkt 2 cyt. ustawy.
Przechodząc do rozważenia zarzutu naruszenia prawa materialnego stwierdzić należy, iż zarzut naruszenia art. 135j i art. 135g ustawy o Policji został postawiony niewłaściwie. Wskazany artykuł 135j posiada rozbudowaną strukturę wewnętrzną, gdyż dzieli się na 10 ustępów, przy czym jeszcze dodatkowo na punkty, zaś art. 135g zawiera 2 ustępy. Niezaznaczenie w skardze kasacyjnej, które z tych jednostek struktury wewnętrznej danego artykułu zostały przez Sąd pierwszej instancji naruszone uniemożliwia rozpoznanie takiego zarzutu.
Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw i na mocy art. 184 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi podlega oddaleniu.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło