I OSK 600/20
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2020-09-25
Skład orzekający: Wojciech Jakimowicz, Iwona Bogucka, Teresa Kurcyusz - Furmanik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Dyrektor Oddziału NFZ jest zobowiązany do udostępnienia imion i nazwisk lekarzy specjalistów geriatrii, którzy realizują refundowane przez NFZ świadczenia zdrowotne, pomimo powołania się przez organ na ochronę danych osobowych i prywatności tych lekarzy?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Dyrektora Oddziału NFZ, uznając, że imiona i nazwiska lekarzy specjalistów geriatrii realizujących refundowane przez NFZ świadczenia zdrowotne stanowią informację publiczną podlegającą udostępnieniu. Sąd uznał, że dane te nie podlegają ochronie prywatności, ponieważ lekarze wykonują zawód zaufania publicznego, a ich imiona i nazwiska są jawne ze względu na wpis do odpowiednich rejestrów zawodowych, co czyni je informacjami publicznymi.Stan faktyczny
Stowarzyszenie zwróciło się do Dyrektora Oddziału NFZ o udostępnienie imion i nazwisk lekarzy specjalistów geriatrii realizujących refundowane przez NFZ świadczenia zdrowotne w 2019 r. Organ odmówił, powołując się na ochronę danych osobowych (RODO) oraz prywatność lekarzy. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję organu, uznając informację za publiczną. Dyrektor NFZ złożył skargę kasacyjną, zarzucając WSA błędną wykładnię przepisów o dostępie do informacji publicznej i RODO, a także naruszenia proceduralne. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Dyrektora [...] Oddziału NFZ.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Wojciech Jakimowicz Sędziowie Sędzia NSA Iwona Bogucka Sędzia del. WSA Teresa Kurcyusz - Furmanik (spr.) po rozpoznaniu w dniu 25 września 2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Dyrektora [...] Oddziału NFZ w [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 5 grudnia 2019 r. sygn. akt II SA/Ol 722/19 w sprawie ze skargi Stowarzyszenia [...] na decyzję Dyrektora [...] Oddziału NFZ w [...] z dnia [...] lipca 2019 r. nr [...] w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 5 grudnia 2019 r. sygn. akt II SA/Ol 722/19, po rozpoznaniu na rozprawie sprawy ze skargi Stowarzyszenia [...] na decyzję Dyrektora [...] Oddziału NFZ w [...] z dnia [...] lipca 2019 r., nr [...], w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej, uchylono zaskarżoną decyzję, zasądzając od organu na rzecz skarżącego kwotę 200 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Wyrok ten wydano w stanie faktycznym i prawnym poniżej przedstawionym.
Zaskarżoną decyzją odmówiono udzielenia wnioskowanych przez Stowarzyszenie [...] (dalej – skarżący) z powołaniem na art. 5 ust. 1 pkt a-b, art. 6 ust. 1 pkt c Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, dalej: "RODO") oraz art. 5 ust. 2 i art. 16 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2018 r., poz. 1330). Wnioskowana informacja dotyczyła imion i nazwisk lekarzy specjalistów geriatrii, którzy są wskazani w Warmińsko-Mazurskim Oddziale Wojewódzkim Narodowego Funduszu Zdrowia w Olsztynie, jako realizujących refundowane przez NFZ świadczenia zdrowotne w 2019 r.
W uzasadnieniu decyzji przedstawiono brzmienie art. 135 ust. 2 pkt 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych z dnia 27 sierpnia 2004 r. (Dz. U z 2018 r., poz. 1510) stwierdzając, że przepis ten, przewidujący jawność umów NFZ ze świadczeniodawcą, nie wskazuje na jawność danych personelu medycznego. Narodowy Fundusz Zdrowia otrzymuje od świadczeniodawcy jedynie te dane, które są niezbędne do realizacji umów, zgodnie z ustawą o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych i przetwarza te dane zgodnie z art. 188 wymienionej ustawy w określonych przepisami prawa celach. Nie zostały zatem spełnione przesłanki, o których mowa w art. 6 ust. 1 pkt a-e RODO umożliwiające udostępnienie przez NFZ imienia i nazwiska lekarzy.
Odwołując się nadto do brzmienia art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej (u.d.i.p) ograniczającego prawo do informacji publicznej ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy organ wskazał, że brak jest podstawy prawnej uprawniającej do udostępnienia imion i nazwisk lekarzy, którzy zostali sprawozdani przez świadczeniodawców.
W skardze skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skarżący zarzucił organowi nieuzasadnioną odmowę udzielenia wnioskowanej informacji kwestionując, by udostępnienie informacji o imionach i nazwiskach lekarzy geriatrów, wskazanych w oddziale NFZ, jako realizujący refundowane przez NFZ świadczenia zdrowotne w 2019 r., naruszyłoby prywatność osób fizycznych.
Skarżący zwrócił nadto uwagę na wyłączenie w art. 5 ust. 2 zdanie drugie u.d.i.p. osób pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji. Stwierdził, że organ nie ustalił czy lekarze geriatrzy, których dotyczą żądane informacje, są osobami pełniącymi funkcje publiczne w rozumieniu wskazanego przepisu.
W odpowiedzi na skargę, Dyrektor Funduszu wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny uwzględnił skargę orzekając o uchyleniu zaskarżonej decyzji na podstawie na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2019 r. poz. 2325) - dalej "P.p.s.a."
Na wstępie swoich rozważań Sąd wskazał, że informacja, której udzielenia odmówiono zaskarżoną decyzją, jest informacją publiczną, a Dyrektor Funduszu jest podmiotem zobowiązanym do jej udzielenia. Zauważył, że katalog wskazany w art. 4 ust. 1 u.d.i.p., nie jest ograniczony wyłącznie do podmiotów mieszczących się w pojęciu administracji w sensie organizacyjnym, gdyż z mocy tego przepisu obowiązane do udostępniania informacji publicznej są nie tylko władze publiczne ale także takie podmioty, jak Dyrektor Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia. Jako organ Narodowego Funduszu Zdrowia będącego państwową jednostką organizacyjną posiadającą osobowość prawną (art. 98 ust. 1 pkt 4 w zw. z art. 96 ust. 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych) jest podmiotem, o którym mowa w art. 4 ust. 1 pkt 4 u.d.i.p. Informację publiczną są natomiast sprawy związane z finansowaniem ze środków publicznych usług medycznych, w ramach których do zadań dyrektora oddziału wojewódzkiego narodowego funduszu zdrowia należy m.in. zawieranie i rozliczanie umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, w tym świadczeń wysokospecjalistycznych (art. 107 ust. 5 pkt 10 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych - Dz. U. z 2019 r., poz. 1373).
Zdaniem Sądu, zawierając i rozliczając umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, Dyrektor wchodzi w posiadanie informacji dotyczących imion i nazwisk lekarzy legitymujących się konkretną specjalizacją, świadczących usługi medyczne finansowane ze środków publicznych w poszczególne dni i godziny, którzy zostali sprawozdani przez danego świadczeniodawcę.
Odnosząc się do stanowiska organu co do braku możliwości udostępnienia wnioskowanej informacji ze względu na prywatność osoby fizycznej Sąd uznał, że przepis art. 5 ust. 2 u.d.i.p nie mógł ograniczyć skarżącemu prawa dostępu do informacji.
Sąd podzielił stanowisko skarżącego stwierdzając, że lekarze, wprawdzie nie są funkcjonariuszami publicznymi, jednak wykonują zawód zaufania publicznego i szczególnej odpowiedzialności, stąd też powinni być podmiotami możliwymi do pełnej identyfikacji na płaszczyźnie zawodowej. Służą temu odpowiednie rejestry, których prowadzenie przewidziano w 8 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz. U. z 2019 r., poz. 537), zgodnie z którym lekarz, który uzyskał prawo wykonywania zawodu, podlega wpisowi do rejestru prowadzonego przez właściwą okręgową radę lekarską. Nadto art. 101 ust. 1 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (Dz. U. z 2018 r., poz. 2190) stanowi, że wpisowi do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą, prowadzonemu przez właściwą okręgową radę lekarską, podlega lekarz, który zamierza wykonywać zawód w ramach działalności leczniczej. We wniosku o wpis do tego rejestru lekarz podaje m.in. imię i nazwisko.
Z przytoczonych względów Sąd uznał, że lekarze podlegający wpisowi do właściwego rejestru, nie mogą korzystać z ochrony danych w rejestrze tym zawartych, a w szczególności dotyczy to ich imion i nazwisk.
Ustosunkowując się natomiast do przytoczenia przez organ przepisów RODO, jako podstawy odmowy udzielenia informacji publicznej, Sąd zauważył, że przepisy te nie wyłączają stosowania przepisów u.d.i.p. Powołane przez Dyrektora Funduszu przepisy RODO dotyczą zbierania i przetwarzania danych osobowych osób fizycznych, a nie ich udostępniania w ramach dostępu do informacji publicznej. Te kwestie regulują bowiem przepisy u.d.i.p., a art. 86 RODO wyjaśnia sposób godzenia dwóch interesów – dostępu do danych osobowych zawartych w dokumentach publicznych i ochrony danych osobowych.
Sąd zalecił organowi w ponownym postępowaniu uwzględnić przedstawioną powyżej ocenę prawną i w sytuacji niestwierdzenia innych przeszkód prawnych, niż wskazane w zaskarżonej decyzji, udzielić skarżącemu wnioskowanej informacji publicznej dotyczącej imion i nazwisk lekarzy, którzy zostali sprawozdani przez Ośrodek, świadczących usługi medyczne finansowane ze środków publicznych w poszczególne dni i godziny.
W skardze kasacyjnej wniesionej przez pełnomocnika organu zaskarżono wyrok Sądu I instancji w całości, wnosząc o jego uchylenie w takim też zakresie i przekazanie sprawy do jej ponownego rozpoznania temu Sądowi.
W granicach art. 174 pkt 2 P.p.s.a. wskazano na naruszenie:
1) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a w zw. z art. 141 § 4 zd. 1 i art. 133 P.p.s.a. przez uwzględnienie skargi i uchylenie zaskarżonej decyzji przy uznaniu, że organ błędnie zastosował przepisy art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej oraz art. 5 ust. ł pkt b), art. 6 ust. 1 pkt c) rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływa takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95./46/WE, art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego, podczas gdy należało orzec o oddaleniu skargi z uwagi na to, że wydając decyzję w niniejszej sprawie organ nie naruszyły ani przepisów postępowania ani przepisów praw materialnego;
2) art. 141 § 4 zd. 1. w zw. z art. 3 § 1, art. 133 P.p.s.a. i art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) przez wadliwą ocenę materiału dowodowego, a w efekcie błędne przyjęcie, że nie zostały spełnione przesłanki z art. 5 ust. 2 u.d.i.p., gdyż wnioskowane informacje dotyczyły lekarzy, którzy wykonują zawód zaufania publicznego i podlegają wpisowi do właściwego rejestru, podczas gdy w rzeczywistości lekarze nie wykonują funkcji publicznych i wnioskowane dane dotyczą ich sfery prywatnej.
W ramach zarzutów naruszenia prawa materialnego wskazano na błędną wykładnię i w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie art. 5 ust. 2 u.d.i.p. przez przyjęcie, że przepis ten nie ma w sprawie zastosowania.
Rozwijając w uzasadnieniu skargi kasacyjnej ten zarzut skarżący kasacyjnie, dokonując wykładni pojęcia osoby pełniącej funkcję publiczną, odwołał się do stanowiska orzecznictwa. Wskazał, jako cechą wyróżniającą takie osoby, posiadanie określonego zakresu uprawnień pozwalających na kształtowanie treści wykonywanych zadań w sferze publicznej. Do osób pełniących funkcję publiczną zaliczył podmioty, którym przysługuje co najmniej wąski zakres kompetencji decyzyjnej w ramach instytucji publicznej. Stwierdził natomiast, że lekarz, którego istotą zawodu jest leczenie, takich kompetencji nie posiada. Wykonywane przez niego funkcje nie nadają mu charakteru osoby pełniącej funkcje publiczne.
Zdaniem organu o pełnieniu funkcji publicznej nie przesądza także wpis do odpowiedniego rejestru przewidzianego w ustawie o zawodzie lekarza oraz w ustawie o działalności leczniczej. Wpis do rejestru podmiotów leczniczych dotyczy tylko tych lekarzy, którzy wykonują działalność leczniczą w rozumieniu ustawy, nie zaś tych, którzy są zatrudnieni w podmiocie leczniczym np. na umowę o pracę czy też umowę cywilnoprawną. Zatem wpis do rejestru nie przesądza o braku ochrony prywatności lekarza w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej. Ujawnienie imion i nazwisk lekarzy specjalistów z zakresu geriatrii, bez ich wcześniejszej zgody, mogłoby naruszać ich prywatność, oraz mogłoby narazić organ na poniesienie kosztów z tytułu ewentualnych roszczeń odszkodowawczych.
Uzasadniając natomiast zarzuty o charakterze procesowym wskazano, że art. 5 ust 1. oraz art. 6 ust 1 RODO co do zasady nie wyłączają stosowania przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej, a w pewnym sensie realizują obowiązek ochrony danych osobowych poprzez ograniczenie wskazane w art. 5 ust. 2 u.d.i.p. Jednak w stanie faktycznym sprawy przepisy RODO znajdują zastosowanie, a w konsekwencji udostępnienie żądanej informacji godzić będzie w ochronę danych osobowych, czy to na gruncie ustawy o dostępie do informacji publicznej, czy RODO.
Zauważono nadto, że administratorem danych osobowych w zakresie imion i nazwisk lekarzy specjalistów geriatrii nie jest organ a poszczególni świadczeniodawcy. Administrator danych osobowych posiada wszelkie zgody pracownika (ewentualnie osoby zatrudnionej na podstawie umowy cywilnoprawnej) wraz z przekazanymi informacjami, w tym dotyczącymi przetwarzania danych osobowych. Narodowy Fundusz Zdrowia otrzymuje od świadczeniodawcy jedynie te dane, które są niezbędne do realizacji umów, zgodnie z ustawą z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych i przetwarza te dane w określonym celu na podstawie przepisów prawa. [...] Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia posiada jedynie zawartą umowę na udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej ze świadczeniodawcą, a nie z każdym pracownikiem (zleceniobiorcą) świadczeniodawcy. NFZ jest uprawniony do przetwarzania między innymi imion i nazwisk lekarzy zatrudnionych u danego świadczeniodawcy w określonym prawem celu, a zakres udostępnionych informacji zawartych umów został wskazany w art. 135 ust. 2 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Stosownie do treści art. 183 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm., dalej P.p.s.a.), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej z urzędu biorąc pod rozwagę jedynie nieważność postępowania, której przesłanki enumeratywnie wymieniono w art. 183 § 2 P.p.s.a. W przypadku ich braku, co ma miejsce w sprawie, przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego wyroku wyznaczają obszar kontroli dokonywanej przez Naczelny Sąd Administracyjny.
Podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty nie mogą jednak odnieść zamierzonego skutku, ze względu na ich niezasadność.
Na wstępie swoich rozważań Naczelny Sąd Administracyjny wskazuje, że przepis art. 1 § 2 ustawy ustrojowej określa funkcje sądów administracyjnych wyjaśniając, że sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, która dokonywana jest pod względem zgodności z prawem. Zarzut naruszenia powołanego przepisu prawa mógłby stanowić podstawę skargi kasacyjnej, gdyby sąd administracyjny rozpoznał skargę z uwzględnieniem innych kryteriów niż zgodność z prawem. Takiego zarzutu skarżący kasacyjnie nie sformułował, a Naczelny Sąd Administracyjny nie dostrzega takiej wady kontrolowanego wyroku.
Z kolei art. 133 P.p.s.a. ustanawia zasadę wydawania wyroku po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy. W niniejszej sprawie wydano wyrok po zamknięciu rozprawy. Sąd I instancji rozpoznał sprawę mając na uwadze całość akt sprawy i nie korzystał z materiałów pozostających poza tymi aktami. W tej sytuacji nie doszło do naruszenia art. 133 P.p.s.a.
Regulacja zawarta w art. 141 § 4 P.p.s.a. odnosi się natomiast do niezbędnych elementów konstrukcyjnych uzasadnienia wyroku, których sformułowanie służy wyjaśnieniu powodów rozstrzygnięcia stronom i umożliwia kontrolę instancyjną. Strona wnosząca skargę kasacyjną nie zarzuca, by uzasadnienie orzeczenia nie zawierało któregoś z wymienionych we wskazanym przepisie elementów, względnie by uzasadnienie zostało sporządzone w sposób uniemożliwiający kontrolę instancyjną. Zarzucane przedstawienie wadliwego stanowiska w zakresie podstawy prawnej rozstrzygnięcia i jej wyjaśnienia nie może być traktowane jako naruszenie art. 141 § 4 P.p.s.a. w sytuacji, gdy - jak w niniejszej sprawie - uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wszystkie elementy wymienione przez ustawodawcę a przeprowadzenie kontroli instancyjnej orzeczenia jest w pełni możliwe.
Naruszenie art. 3 § 1 P.p.s.a., który określa zakres postępowania sądowoadministracyjnego ma miejsce w sytuacji, gdy sąd rozpoznający skargę uchyla się od obowiązku wykonania kontroli, o której mowa w tym przepisie. Taka sytuacja również nie wystąpiła w niniejszej sprawie.
Nie doszło zatem do żadnego z uchybień procesowych wymienionych w petitum skargi.
Wobec braku jakiegokolwiek uzasadnienia dla wskazanych jako naruszone art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego Naczelny Sąd Administracyjny pomija ten zarzut, gdyż nie posiada kompetencji do zastępowania autora skargi kasacyjnej.
Sformułowanie zarzutów procesowych pozwala jednak stwierdzić, że przypisane Sądowi I instancji uchybienia przepisom art. 3 § 1, art. 141 § 4, art. 133 P.p.s.a. oraz art. 1 ustawy ustrojowej miało w istocie na celu zwalczenie prawidłowości zastosowania prawa materialnego przez Sąd I instancji. Jednak okoliczność, że autor skargi kasacyjnej nie zgadza się z wynikiem kontroli sądowej, nie oznacza w żadnej mierze naruszenia analizowanych powyżej regulacji procesowych, co czyni oba zarzuty procesowe nieskuteczne.
Skarżący kasacyjnie podjął próbę zakwestionowanie prawidłowości wykładni i zastosowania art. 5 ust. 2 u.d.i.p. przez Sąd I instancji również w ramach zarzutu materialnoprawnego.
Weryfikując trafność tego zarzutu Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, że z wywodów zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie wynika, by Sąd I instancji utożsamił zawód lekarza z pełnieniem funkcji publicznej, a wręcz przeciwnie wskazał, że lekarz nie jest funkcjonariuszem publicznym.
Sąd I instancji stwierdził wyłącznie, że zawód lekarza jest zawodem zaufania publicznego podlegającym wpisowi do właściwego rejestru. Wpis imienia i nazwiska do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą powoduje, że dane te nie korzystają już z ochrony.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego wypowiedź Sądu i instancji nie oznacza, że ograniczenie prawa do informacji publicznej o danych osobowych lekarzy nie dotyczy lekarzy, gdyż pełnią funkcje publiczne. Nie oznacza też, że Sąd I instancji dokonał poszerzającej interpretacji art. 5 ust. 2 zd. drugie u.d.i.p,. zaliczając do katalogu podmiotów niechronionych w zakresie ich prywatności, także osoby niepełniące funkcji publicznych.
Z zaprezentowanego przez Sąd I instancji stanowiska wynika natomiast, że art. 5 ust. 2 zd. pierwsze u.d.i.p. nie chroni danych osobowych lekarzy w postaci ich imion i nazwisk dlatego, że informacje te nie są danymi prywatnymi. Z chwilą uzyskania prawa do wykonywania zawodu podlegają ujawnieniu we właściwym rejestrze.
W ramach polemiki z tym stwierdzeniem Sądu skarżący kasacyjnie organ zauważył, że wpis do rejestru podmiotów leczniczych dotyczy tylko tych lekarzy, którzy wykonują działalność leczniczą.
Zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy z 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (obecnie Dz.U. z 2020 r. poz. 295 t.j.) działalność lecznicza polega na udzielaniu świadczeń zdrowotnych.
Działalność leczniczą wykonują podmioty lecznicze wymienione w art. 4 ust. 1 ww. ustawy, a w tym przedsiębiorcy w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców (Dz. U. z 2019 r. poz. 1292 i 1495) we wszelkich formach przewidzianych dla wykonywania działalności gospodarczej, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej, jednostki budżetowe (...), instytuty badawcze (...), fundacje i stowarzyszenia (...), posiadające osobowość prawną jednostki organizacyjne stowarzyszeń, osoby prawne i jednostki organizacyjne działające na podstawie przepisów o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej (...), jednostki wojskowe. Zgodnie z art. 106 ust. 3 ww. ustawy, w przypadku podmiotu leczniczego, do rejestru wpisuje się numer księgi rejestrowej oraz dane dotyczące nazwy firmy albo imienia i nazwiska oraz adres podmiotu.
Mając na względzie przedstawione regulacje należy przyznać rację skarżącemu kasacyjnie, że rejestr podmiotów, o którym mowa w art. 101 ust. 1 ustawy o działalności leczniczej nie dotyczy lekarzy zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Skarżący kasacyjnie nie zaprzeczył jednak, by rejestr, o którym mowa w przepisach ustawy o zawodach lekarza i dentysty nie dowodził jawności danych osobowych każdego z lekarzy posiadających uprawnienia do wykonywania zawodu.
Przywołany w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku rejestr (http://rejestr.nil.org.pl/) prowadzony jest w formie ewidencyjno-informatycznej i zawiera szereg danych osobowych, między innymi imię i nazwisko lekarza lub dentysty, który posiada prawo do wykonywania zawodu. Obecnie prowadzi go Naczelna Izba Lekarska na podstawie danych przekazywanych przez wszystkie Okręgowe Izby Lekarskie.
W konsekwencji powyższego twierdzenie, iż ujawnienie nazwisk lekarzy specjalistów realizujących refundowane przez NFZ świadczenia zdrowotne naruszałoby ich prywatność, nie znajduje potwierdzenia w przedstawionych przez Sąd I instancji regulacjach prawnych.
Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela nadto argumentacji skarżącego kasacyjnie, z której wynika, że udzielenie wnioskowanej informacji pozostawałoby w sprzeczności z art. 5 ust. 1 i 6 ust. 1 RODO, które to przepisy powinny znaleźć zastosowanie w sprawie w miejsce art. 5 ust. 2 u.d.i.p.
Jak zasadnie zauważa Sąd I instancji, zgodnie z art. 86 RODO, dane osobowe zawarte w dokumentach urzędowych, które posiada organ lub podmiot publiczny lub podmiot prywatny w celu wykonania zadania realizowanego w interesie publicznym, mogą zostać przez ten organ lub podmiot ujawnione zgodnie z prawem Unii lub prawem państwa członkowskiego, któremu podlegają ten organ lub podmiot, dla pogodzenia publicznego dostępu do dokumentów urzędowych z prawem do ochrony danych osobowych na mocy niniejszego rozporządzenia.
W związku z brzmieniem art. 86 RODO, udostępnienie informacji w postaci imienia i nazwiska osób wykonujących zawód lekarza, dokonane w zgodzie z art. 5 ust. 2 u.d.i.p. oraz art. 61 ust. 3 i art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, nie mogłoby naruszać postanowień rozporządzenia RODO, a w szczególności jego art. 6 ust. 1 lit e (przetwarzanie jest niezbędne do wykonania zadania realizowanego w interesie publicznym).
Wniosek o wskazanie imion i nazwisk lekarzy specjalistów geriatrii realizujących świadczenia refundowane przez NFZ, w istocie dotyczył informacji o działalności będącej bez wątpienia przejawem realizacji zadań publicznych.. Ograniczenie prawa do prywatności w zakresie takich danych osobowych lekarzy, jak ich imiona i nazwiska, wynika ze wskazanych przepisów ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz ustawy o działalności leczniczej, czyniąc te informacje jawnymi.
Zatem to względy przedmiotowe, a nie podmiotowe (tj. odnoszące się do kwestii przymiotu osoby pełniącej funkcje publiczne) sprawiają, że wnioskowane informacje o imionach i nazwiskach lekarzy podlegają udostępnieniu. Oznacza to, że z tego właśnie względu nie miał w sprawie zastosowania art. 5 ust. 2 u.d.i.p., a nie z powodu rozszerzania w drodze wykładni jego zakresu na podmioty nie pełniące funkcji publicznych.
Odnosząc się natomiast do twierdzenia skarżącego kasacyjnie organu o posiadaniu jedynie tych danych, które zamieszczane są w umowie zawieranej ze świadczeniodawcą zauważyć trzeba, że przedmiotem kontroli Sądu I instancji była decyzja administracyjna wydana na podstawie art. 16 u.d.i.p.. Decyzję taką wydaje organ w ściśle określonych przypadkach, do których nie należy brak posiadania żądanej informacji. Argument ten pozostaje zatem w istotnej sprzeczności z dotychczasowo prowadzonym postępowaniem i jego zakończeniem przed organem. Nie może zatem zostać rozważany skutecznie na etapie skargi kasacyjnej.
W przedstawionym stanie rzeczy orzeczono na podstawie art. 184 P.p.s.a. jak w sentencji, po rozpoznaniu skargi kasacyjnej na posiedzeniu niejawnym, na co zezwala art. 182 § 2 P.p.s.a., gdyż skarżący kasacyjnie organ zrzekł się rozprawy, a strona w terminie 14 dni od dnia doręczenia skargi kasacyjnej nie zażądała jej przeprowadzenia.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło