II GSK 1264/14

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2015-05-14

Skład orzekający: Janusz Drachal, Hanna Kamińska, Maria Myślińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane umowami zlecenia, których przedmiotem było prowadzenie dokumentacji i ewidencja dokumentów, powinny być traktowane jako umowy o dzieło w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Umowy, których przedmiotem jest prowadzenie dokumentacji i ewidencja dokumentów, niezależnie od ich nazwy, powinny być traktowane jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, a nie umowy o dzieło. Kluczowym elementem umowy o dzieło jest osiągnięcie konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, który musi mieć samoistny byt i być sprawdzalny pod kątem wad. W przypadku umów zlecenia odpowiedzialność oparta jest na zasadzie starannego działania, a nie na gwarancji osiągnięcia konkretnego rezultatu.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia o ustaleniu podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów zlecenia zawartych przez skarżącego z pracownikiem. Organy administracyjne i Wojewódzki Sąd Administracyjny uznały, że umowy te, dotyczące prowadzenia dokumentacji i ewidencji dokumentów, są umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, a nie umowami o dzieło. Skarżący kasacyjnie zarzucał naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym błędną wykładnię przepisów dotyczących umowy o dzieło i umowy zlecenia.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Janusz Drachal Sędzia NSA Hanna Kamińska Sędzia NSA Maria Myślińska (spr.) Protokolant Marta Zawadzka po rozpoznaniu w dniu 14 maja 2015 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 3 grudnia 2013 r. sygn. akt VI SA/Wa 1571/13 w sprawie ze skargi [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę kasacyjną. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 3 grudnia 2013 r., sygn. akt VI SA/Wa 1571/13 oddalił skargę [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd I instancji za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia: Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia [...] grudnia 2012 r. ustalił, że [...] w okresie od 1 stycznia 2009 r. do 30 czerwca 2010 r. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów zlecenia zawartych z [...]. W uzasadnieniu organ I instancji wskazał, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] Inspektorat w [...] pismem z dnia 23 października 2012 r. oraz z dnia 5 listopada 2012 r., wystąpił do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia o wydanie decyzji ustalającej obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego [...] z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów zlecenia zawartych ze skarżącym, w związku z przeprowadzonym przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych postępowaniem kontrolnym w wyniku którego, Zakład Ubezpieczeń Społecznych uznał, iż Płatnik nie dokonał zgłoszenia do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego [...] z tytułu zawartych umów zlecenia w okresie od 1 stycznia 2009 r. do 30 czerwca 2010 r. Decyzją z dnia [...] kwietnia 2013 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia po rozpatrzeniu odwołania [...] - na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027, z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach", oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Organ odwoławczy powołując się na przepisy art. 627-646 k.c. oraz art. 734-750 k.c. wskazał, że do spornych umów, które faktycznie były umowami o świadczenie usług, mają zastosowanie przepisy o umowie zlecenia. W tym kontekście stwierdził, że ich wykonywanie przez [...] było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykonania "prowadzenia dokumentacji" oraz "wykonania ewidencji dokumentów". Umowy były realizowane od 1 stycznia 2009 r. do 31 grudnia 2009 r. oraz od 1 stycznia 2010 r. do 30 czerwca 2010 r. z tym samym wynagrodzenie. Umowy te nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Ponadto w każdej umowie realizowane były podobne czynności tj. "prowadzenie dokumentacji oraz ewidencja dokumentów". W ocenie organu przy tego rodzaju pracy trudno mówić, że polegała ona "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c.) zwłaszcza, że w orzecznictwie podkreśla się, iż dzieło powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Prezes NFZ powołał też art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach zgodnie z którym w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. W związku z powyższym fakt, iż [...] w oznaczonym okresie była zatrudniona na podstawie umowy o pracę oraz posiadała prawo do emerytury pozostaje bez wpływu na podleganie ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umów zlecenia zawartych ze skarżącym. Prezes NFZ podkreślał też, że decyzja organu I instancji ustala jedynie, iż [...] w okresie od 1 stycznia 2009 r. do 30 czerwca 2010 r. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów zlecenia zawartych ze skarżącym. Zgodnie bowiem z art. 109 ust. 2 ustawy o świadczeniach, sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należą do właściwości organów ubezpieczeń społecznych. Oznacza to, że organem zobowiązanym do prawidłowego ustalenia wymiaru składki na ubezpieczenie zdrowotne [...] jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Do właściwości Zakładu Ubezpieczeń Społecznych należy również kwestia  ewentualnego rozłożenia na raty składki na ubezpieczenie zdrowotne. Wojewódzki Sąd Administracyjny Warszawie wyrokiem z dnia 3 grudnia 2013 r., oddalił skargę [...] na ww. decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2013 r. WSA podkreślił, że istotą umowy o dzieło jest osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy, czyli jest to umowa świadczenia usług. Sąd I instancji podzielił stanowisko organów, że przedmiotem spornych umów był ciąg określonych czynności, działań, które nie prowadzą do osiągnięcia konkretnego "dzieła". Elementem przedmiotowo istotnym tych umów faktycznie było działanie w celu osiągnięcia skutku, a nie zrealizowanie rezultatu. Zdaniem WSA, sporne umowy, nazwane "umową zlecenia" są umowami o świadczenie usług, które polegają na zobowiązaniu do dokonania czynności faktycznych. Wprawdzie Kodeks cywilny nie zawiera takiej regulacji, jak umowa o świadczenie usług, ale przewiduje szereg umów, które de facto polegają na świadczeniu usług. Według Sądu I instancji, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowych umów oraz prawidłowo zastosował art. 66. ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że pracownik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, jako osoba spełniająca warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, ponieważ wykonywał pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach stanowi, że w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie, przy czym za osobę wykonującą pracę na podstawie m.in. umowy o świadczenie usług składkę jako płatnik oblicza i pobiera z dochodu ubezpieczonego oraz odprowadza zamawiający. Wobec tego, że skarżący obowiązku tego nie dopełnił, zasadnym był wniosek ZUS, skierowany do uprawnionego organu o ustalenie podlegania pracownika obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie objętym zaskarżoną decyzją. Nadto w ocenie Sądu w sprawie nie było konieczne przeprowadzanie dowodu z przesłuchania stron umowy. Dowód ten - przewidziany art. 86 k.p.a., ma bowiem charakter posiłkowy, co oznacza, że może być przeprowadzony dopiero w sytuacji, gdy wyczerpane zostały wszystkie inne środki dowodowe, lub też środków takich nie było, a pozostały wciąż niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Według Sądu I instancji w rozpoznawanej sprawie sytuacja taka nie miała miejsca. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył [...] wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono na podstawie art. 174 pkt 1 i pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm. dalej: p.p.s.a.): 1. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, 75 § 1, 77 § 1, 78 oraz 80 k.p.a. polegające na tym, iż w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności organu, WSA w Warszawie nie zastosował środka określonego w ustawie, mimo iż zebrany w sprawie administracyjnej materiał dowodowy okazał się niewystarczający do dokonania prawidłowej wykładni umowy, a tylko za pomocą wnioskowanych przez skarżącego środków dowodowych skarżący mógł dowieść, iż przedmiotowe umowy, zakwalifikowane przez organ jako umowy zlecenia (o świadczenie usług) były w istocie umowami o dzieło, m.in. poprzez wykazanie, iż choć nie w formie pisemnej, to jednak strony uregulowały odpowiedzialność ubezpieczonej względem skarżącego za wady wykonanego dzieła; 2. obrazę prawa materialnego, tj. art. 627 k.c. poprzez błędną wykładnię tego przepisu co do natury prawnej (cech) umowy o dzieło poprzez uznanie, iż zawsze w treści umowy o dzieło zachodzi konieczność opisania rezultatu, jaki osiągnąć ma wykonawca, dzieło zawsze musi mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy, indywidualny charakter i odpowiadać osobistym potrzebom zamawiającego, co w konsekwencji prowadziło do uznania, iż do ocenianych w sprawie umów cywilnoprawnych nie mają zastosowania przepisy regulujące umowę o dzieło (art. 627 - art. 646 k.c), w sytuacji gdy prawidłowa wykładnia tego przepisu prowadzi do wniosku, iż dziełem jest także typowy rezultat pracy danego człowieka, jeśli tylko podlega on testowi pod kątem występowania wad; 3. obrazę prawa materialnego, tj. art. 734 §1 k.c. poprzez bezzasadne zastosowanie do umowy, której przedmiotem było dokonanie zgodnie określonego pomiędzy stronami dzieła; 4. obrazę prawa materialnego, tj. art. 65 § 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie i dokonanie oceny zaprezentowanej przez organ wykładni umowy zawartej przez skarżącego i [...] umowy w oderwaniu od zgodnych w tym przedmiocie ustaleń stron umowy co do ich zamiaru i celu. Argumentację na poparcie zarzutów skarżący przedstawił w uzasadnieniu skargi kasacyjnej. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach i nie zasługuje na uwzględnienie. Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Z powyższego wynika, że wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania (por. wyrok NSA z dnia 30 marca 2014 r., sygn. akt II GSK 430/14). Skarga kasacyjna w niniejszej sprawie została oparta na obu podstawach kasacyjnych określonych w art. 174 pkt 1 i pkt 2 p.p.s.a. Istota sporu prawnego w rozpoznawanej sprawie, w której przedmiot kontroli Sądu I instancji wywołanej skargą [...], jako płatnika składek na ubezpieczenie społeczne, stanowiła decyzja wydana w przedmiocie stwierdzenia podlegania przez [...] obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów cywilnoprawnych o charakterze świadczenia usług, dotyczy tego, czy umowy te, wobec ich treści, w świetle przepisów obowiązującego prawa rzeczywiście oceniać i kwalifikować należało, jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, tj. tak jak uczynił to Prezes NFZ oraz WSA w Warszawie akceptując pogląd organu wyrażony w tej kwestii, czy też, jak wywodziła strona skarżąca kasacyjnie, jako umowy o dzieło. Podważając zasadność stanowiska Sądu I instancji, że kontrolowana decyzja wydana została bez naruszenia prawa, strona skarżąca kasacyjnie odwoływała się w tym względzie do argumentu wskazującego na potrzebę uwzględniania w analizowanym zakresie również woli stron umowy, a ponadto do argumentu, że rezultat zawartych umów polegający na wytwarzaniu konkretnego dzieła. Uwzględniając przedstawioną istotę sporu prawnego w rozpoznawanej sprawie, zarzuty skargi kasacyjnej można i należy rozpoznać łącznie, zwłaszcza, że umożliwia to również ich komplementarny charakter. Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, zarzuty skargi kasacyjnej, wbrew oczekiwaniom jej autora, nie mogą być uznane za usprawiedliwione. Nie podważają one zasadności i trafności stanowiska Sądu I instancji, że kontrolowana decyzja Prezesa NFZ wydana w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego nie jest niezgodna z prawem. Na wstępie przypomnienia wymaga, że z prawidłowo ustalonego przez organy i słusznie zaakceptowanego przez Sąd I instancji stanu faktycznego sprawy wynika, że [...] była zatrudniony u skarżącego na podstawie umów nazwanych umowami zlecenia, których przedmiotem było "prowadzenia dokumentacji" oraz "wykonania ewidencji dokumentów". Umowy były realizowane od 1 stycznia 2009 r. do 31 grudnia 2009 r. oraz od 1 stycznia 2010 r. do 30 czerwca 2010 r. z tym samym wynagrodzeniem. Przystępując do rozważań w kwestii charakteru prawnego spornych umów, w pierwszej kolejności należy podnieść, że zgodnie z treścią art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Z kolei przepis art. 734 § 1 k.c. przewiduje, że przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie, przy czym stosownie do art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Już zatem z przywołanych przepisów wynika, że umowa o dzieło, to umowa o pewien określony rezultat pracy i umiejętności ludzkich. Stąd celem tej umowy nie jest samo wykonywanie umówionych czynności, lecz wytworzenie dzieła, czyli osiągnięcie konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, który musi mieć charakter samoistny i być ucieleśniony, czyli przybrać określoną postać w świecie zjawisk zewnętrznych. Rezultat ten musi być też obiektywnie osiągalny i pewny, a przy tym sprawdzalny, czyli zdatny do poddania sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych i prawnych. Innymi słowy, dzieło musi posiadać określone cechy indywidualne oraz wyodrębniony byt faktyczny lub prawny. Musi ono istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Co więcej, dzieło powinno być oznaczone w umowie jako wykonywane na zamówienie, a zatem odpowiadające osobistym potrzebom, upodobaniom czy wymaganiom zamawiającego, czyli wręcz do niego dostosowanym. Jeżeli natomiast czynności wykonywane w ramach łączącej strony umowy do takiego konkretnego i indywidualnie oznaczonego rezultatu nie prowadzą, możemy mówić jedynie o świadczeniu usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, gdzie wykonujący umowę nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności, a jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2012 r., II UK 187/11, nie publ. i z dnia 27 marca 2013 r., I CSK 403/12, LEX nr 1341643 oraz postanowienie Sądu Najwyższego z dnia z dnia 25 lipca 2012 r., II UK 70/12 LEX nr 1318380). Jednocześnie podkreślić należy, że sama okoliczność, iż uzgodniony umową rezultat w postaci powstania pewnego wytworu poddaje się sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (lub prawnych) nie jest elementem wystarczającym dla przyjęcia, że mamy do czynienia z umowa o dzieło. Z wytworzeniem pewnego skonkretyzowanego dobra, które ma być w założeniu wolne od wad, mamy bowiem do czynienia także w przypadku innych umów, np. o świadczenie usług, do których stosuje się przepisu o zleceniu. Granica między usługami a dziełem bywa płynna, zwłaszcza gdy umowa dotyczy usług, których przedmiotem jest wykonanie pewnych czynności, które mają doprowadzić, jak w sprawie niniejszej, do ogólnie określonego celu, tj. wykonania prowadzenia dokumentacji lub wykonywania ewidencji dokumentów. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego wykonywane przez zleceniobiorcę czynności polegające na prowadzeniu dokumentacji oraz wykonywaniu ewidencji dokumentów nie mogą być potraktowane jako "dzieło". Nie można bowiem uznać za dzieło czegoś, co nie odróżnia się w żaden sposób od innych występujących na danym rynku rezultatów pracy materialnych bądź niematerialnych. Dzieło nie musi wprawdzie być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednak powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Załączone do sprawy umowy nie zawierają szczególnych zapisów w tym zakresie, ograniczając się jedynie do stwierdzenia, że zamawiający zamawia, a wykonawca przyjmuje do wykonania prowadzenia dokumentacji lub wykonywaniu ewidencji dokumentów. Zadania zlecone przez zamawiającego (skarżącego) sprowadzały się do wykonania określonych czynności przez zleceniobiorcę, a nie do stanowiących rezultat pracy zleceniobiorcy dzieł. Był to szereg powtarzalnych czynności faktycznych, które stanowiły istotę działań ubezpieczonego, a zmierzały do wykonania powierzonych zadań nazwanych wykonaniem prowadzenia dokumentacji lub wykonywaniem ewidencji dokumentów. Zauważyć również należy, że czynności mające być wykonane z tytułu zawartych umów, a polegające na ww. czynnościach, miały być zgodnie z umowami wykonywane przez określony czas. Zatem już okresowy charakter wykonywania pracy wskazuje, że prace te nie były ukierunkowane na przyniesienie konkretnego, indywidualnego, samodzielnego rezultatu materialnego. Uwzględniając przedstawione argumenty, brak jest więc jakichkolwiek usprawiedliwionych podstaw, aby podważać zasadność i prawidłowość stanowiska Sądu I instancji, że umowy przedmiotem których, jak wynika z treści ich postanowień, było wykonanie prowadzenia dokumentacji lub wykonywanie ewidencji dokumentów - niezależnie od tego jak umowy te nazwały jej strony - oceniać należało z uwzględnieniem jej charakteru i istoty, tj. jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W rozpoznawanej sprawie nie może być więc mowy o naruszeniu przez Sąd I instancji zarzucanych w skardze kasacyjnej przepisów. W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie przepisu art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło